•  

    pokaż komentarz

    Podnieśmy minimalną na 100 tysięcy złotych/mc, problem solved.
    Dziwne że jeszcze nikt na to nie wpadł.

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: rozumiem ze pracujesz za minimalna i nie przeszkadzają Tobie ceny?

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: Jak jest o płacy minimalnej to zawsze ktoś pisze ten tekst o 100000,- jakoś w całym cywilizowanym świecie coś takiego występuje ale tylko w Polsce to socjalizm i samo zło dla gospodarki. Skoro jak wygra Korwin i większość będzie miała firmy jak niektórzy tu twierdzą to w czym jest problem z tą płacą minimalną.

    •  

      pokaż komentarz

      @tommek77: Główny problem nie jest z płacą minimalną, a z takimi artykułami, które sugerują podnoszenie płacy minimalnej, bo na obecnym poziomie to wegetacja. I co w ten sposób promujemy? To właśnie powinna być wegetacja, absolutne minimum niezbędne do przeżycia. Wyjścia do teatru, internet i schabowy w restauracji to nie są artykuły pierwszej potrzeby że ktoś miałby ustawowo zarabiać więcej. Jak chce się ukulturalniać i fajniej spędzać czas, a nie z książką przy świeczce, to niech się uczy i zarabia więcej. Nikt nikomu nie broni zarabiać pierdylion złotych na godzinę, ale zawsze jest lament że życie za minimalną krajową to wegetacja. Gdzie tu logika?

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: Logika jest taka, że korpo płacą najniższą bo wiedza, że nie ma roboty i ludzie i tak będą pracować za grosze. Są dwa wyjścia z tej sytuacji, dłuższa, cięższa ale i bardziej długo terminowa, zmiana systemu podatkowego , a druga łatwa i przyjemna dla rządu podwyżka płacy minimalnej. Dla korpo to żadna różnica a ludziom dodatkowe 100 zł, może życie uratować.

    •  

      pokaż komentarz

      @tommek77:
      @karga: płacę minimalną zarabia 6% ludzi około. W ogóle się nie powinno zajmować tym tematem. Ważniejsza jest kwota wolna od podatku i ona powinna być dużo dużo wyższa.

      jakoś w całym cywilizowanym świecie coś takiego występuje

      w cywilizowanym świecie również występuje brak stawek minimalnych i nikt nie umiera, a bezrobocie jest kilka procent. Jak nie ma minimalnej to każdy ma prace (socjalistycznie to brzmi;) ). W koncu jak kazdy ma prace i pojawia sie nowa firma to nie ma kogo zatrudnic wiec przyciagnie nowych ludzi wyzsza pensja - nikt ich nie zmusi do takiej pensji, sami taka ustala zeby miec pracownikow, bo inaczej nikt nie bedzie chcial pracowac dla nich, bo wszyscy juz pracuja wiec nie oplaca sie zmieniac pracy

    •  

      pokaż komentarz

      płacę minimalną zarabia 6% ludzi około

      @wykopowy1: ile osób zarabia poniżej minimalnej na umowach zleceniach, o dzieło czy są takie statystyki?

    •  

      pokaż komentarz

      @thampel5: W drugą stronę też to działa. Mam znajomych pracujących za minimalną+umowy cywilnoprawne.

    •  
      U........y

      +9

      pokaż komentarz

      Wyjścia do teatru, internet i schabowy w restauracji to nie są artykuły pierwszej potrzeby

      @karga: Może na początku wyda się to śmieszne, ale internet to jednak jest potrzebny. Nie da żadnych wykopów czy YouTube, ale by łatwiej można było znaleźć pracę w internecie, do załatwienia spraw urzędowych, by można było skorzystać z e-dziennika lub moodli do nauki. No niestety, ale Internet dzisiaj to także artykuł pierwszej potrzeby

    •  

      pokaż komentarz

      @UrzadPracy: czy bez internetu umrzesz? Ludzie chyba nie rozumieją co to artykuły "pierwszej potrzeby". Jak Cię nie stać na internet to stoisz w kolejkach w urzędzie, szukasz pracy w prasie lokalnej, na słupach ogłoszeniowych, w urzędzie pracy, w biurach pracy tymczasowej (wystarczy książka telefoniczna na poczcie żeby znaleźć adres), do nauki masz książki w bibliotece. Na tej samej zasadzie telewizja to artykuł pierwszej potrzeby żeby nie być "odciętym" od świata. Komórka to też artykuł pierwszej potrzeby? Samochód pewnie też.

      Artykuły pierwszej potrzeby to jest jedzenie, odzienie i dach nad głową. Zgadza się, jest to życie na granicy wegetacji, ale to właśnie powinno być motywatorem do poprawienia swojego losu, a nie roszczeniowa postawa "dajcie mi więcej piniondzów bo mnie nie stać na internet". Tysiące lat ludzie żyli bez internetu, samochodów, telefonów, telewizji, a teraz nagle to są artykuły pierwszej potrzeby? Paranoja.

    •  

      pokaż komentarz

      @tommek77: Ile wynosi płaca minimalna w Niemczech?

    •  

      pokaż komentarz

      @timorex: Korpo to akurat placa znacznie powyzej minimalnej.

    •  
      s..............y

      -1

      pokaż komentarz

      @thampel5: Ile zatem umów jest ściemnionych, żeby odprowadzać jak najniższe składki? Z mojego otoczenia znam co najmniej 2 tak pracujące osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @tommek77: Gwiazdowski mówi, że płaca minimalna jest szkodliwa i swoją popularność na świecie zawdzięcza atrakcyjności politycznej. Ja mu wierzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: dostajesz minusy za rację, to dość smutne. Ludzie są nieźle ograniczeni, jednak te dziesięć-piętnaście lat z Internetem zmienia postrzeganie świata ;) Prawdopodobnie chcieliby, aby minimalna praca zapewniała komfort życiowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: Zaznaczaj następnym razem, ze ironizujesz, bo wypoki mają problem z połapaniem się.

    •  

      pokaż komentarz

      @marker80:

      Korpo to akurat placa znacznie powyzej minimalnej.
      Super, czyli według Ciebie różnica pomiędzy 1650zł a 1237zł jest taka ogromna i zmieniająca życie...
      Prawda jest taka, że za mało w odniesieniu do cen zarabia zbyt dużo pracujących i problem dotyczy nie tylko najniższej krajowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @marker80:
      Pracuję w korpo w IT a podana kwota to moja wypłata. To jest właśnie twoje "znacznie". Znacznie więcej to zarabiają co najwyżej dyrektorki - pierdzistołki.

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: pracujesz w korpo w IT i zarabiasz 1650zł? Ty tam serwisujesz podkładki pod myszki, czy co? IT to prawie że najlepiej zarabiająca branża w kraju. Albo jesteś jeleniem który nie ma z IT nic wspólnego, albo to Twoje korpo to nie korpo, tylko kołchoz. W życiu nie widziałem takiej pensji nawet dla zielonego, początkującego pracownika IT w jakiejkolwiek korporacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @karga@timorex
      problem nie w placy minimalnej jako takiej ale.w tym, ze korpo.maja.coraz.wieksze.zyski a placa.coraz.mniej a ludzie z braku wyjscia na to przystaja bo mamy rynek pracodawcy. a pazernosc i chamstwo korpo rosnie

    •  

      pokaż komentarz

      @karga:
      Tyle płacą w helpdesku (firma 4000 pracowników) za tryb zmianowy. Pracy jest mniej-więcej pół na pół przekazywane II Linii i rozwiązywane przez SD. No i zawsze to konsultant jest chłopcem do bicia jak coś poważniejszego się wypieprzy a admin nie odbiera telefonu bo akurat posuwa tajską dziwkę. Poprzednia firma (1000 pracowników) płaciła 9-10zł/h brutto na umowę zlecenie więc to dla mnie i tak progres (chociaż były tam sztywne godziny 8-16 i nie klepało się nocek).

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtynaaa: takie analizy to jest droga na skróty. Parę lat temu była taka sytuacja na rynku że faktycznie brakowało wykwalifikowanych ludzi do pracy (m.in. IT), było więcej ofert pracy niż chętnych i firmy płaciły naprawdę spore pieniądze za dobrych pracowników. W czym teraz winić firmy że wykorzystują sytuację na rynku i zatrudniają taniej? My robimy przecież to samo. Wybierasz takiego operatora komórkowego u którego zapłacisz najniższy rachunek.

      Tu nie chodzi o pazerność korpo, tylko dobijanie gospodarki podatkami. Bezrobocie rośnie, zatrudnienie i płace spadają. Normalny stan rzeczy i nie ma co winić korporacje że oszczędzają.

      @smk666: Ty nie robisz w IT, tylko w telefonicznej obsłudze klienta. Niczym się to nie różni od sprzedaży garnków/kablówki przez telefon i taka jest prawda. Takie to IT jak ze mnie Picasso przy malowaniu sufitu, sorry.

    •  
      r.....p

      +1

      pokaż komentarz

      @thampel5: na umowy tzw. śmieciowe, pracuje zaledwie 800 tysięcy ludzi z 16 mln pracujących, z których ogółem tylko 1 mln osób robi za płacę minimalną. Więc nie ma się czym przejmować, ludzie pracujący na pensjach minimalnych, to nieistotna sprawa ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Trzeba zrozumieć, że zarabiamy mało nie dlatego, że jest za niska płaca minimalna, tylko dlatego, że przedsiębiorcy w Polsce są gnojeni. W wyniku tego przedsiębiorców jest za mało, a pracowników za dużo. Tylko dlatego jest tak, że pracodawcy mogą przebierać w pracownikach i płacić mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: Tak tak, te podatki. Jaki procent przychodow wydaja na pensje polskie firmy, a jakie zagraniczne? Zagraniczne dwukrotnie wiecej, wiec nie p?@$?%#ta mi tu panie o podatkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @karga:
      Śmiem się z Tobą nie zgodzić - Helpdesk helpdeskowi nierówny. Do garnków mógłbyś przyrównać moją pracę gdyby moje zadania kończyły się na rejestracji zgłoszenia i wysłania dalej. Niestety, w obu firmach jest to coś na wzór działu od wszystkiego co ma wyświetlacz i/lub przyciski. Od ogarniania SAPa poprzez administrację użytkownikami (tworzenie kont wszelakich, hasła, uprawnienia) i przygotowywanie maszyn do pracy po zapieprzanie po schodach na III pietro ze 120kg kolorową laserówką. Taka robota młodszy-młodszy admin od wszystkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: Jak ogarniasz SAPa i dostajesz takie pieniadze to ja sam juz nie wiem. Wez poszukaj gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro jak wygra Korwin i większość będzie miała firmy jak niektórzy tu twierdzą to w czym jest problem z tą płacą minimalną.

      @tommek77: W tym, ze pensja to kwestia umowy pomiędzy dwoma podmiotami: pracownikiem i pracodawcą. I tylko między nimi.
      Do tego jeżeli wartość czyjejś pracy jest niższa niż koszt płacy minimalnej to taka osoba pozbawiana jest szans na znalezienie jakiejkolwiek pracy. A z moich obliczeń wynika, że cokolwiek to wciąż lepiej niż nic, ale mogłem się gdzieś w tych obliczeniach kopnąć.

      Jeżeli gospodarka ma się dobrze i powstają miejsca pracy, to jej cena siłą rzeczy rośnie. Jeżeli u nas jest 14% bezrobocia i to bezrobocie od lat oscyluje wokół tej wartości, to za kwestię niskich wynagrodzeń odpowiadają ludzie, którzy nam stworzyli takie warunki do prowadzenia biznesu. A nie krwiopijstwo pracodawców.

      Jak nie wierzysz to spróbuj swoich sił w biznesie. p?!@?$?ić każdemu łatwo, ale jakoś gdy patrzę po moich znajomych, którzy dopiero zaczynają swoje działalności, to widzę, że jest to całkiem srogi zap?!@?$?. A gdy się już dorobią to nikt nie będzie się przejmował tym, ile ci ludzie musieli zapierdalać.

      Ale narzekać na swoją sytuację, zarazem nie wykazując minimum inicjatywy by ją zmienić- o, to jest dużo prostsze niż ograniczenie sobie czasu na spanie, żeby się dorobić. I nie trzeba przy tym myśleć/

    •  
      s....h via Android

      -2

      pokaż komentarz

      @thampel5: rozumiem że nie rozumiesz, czym jest pensja minimalna, a interesuje Cię jedynie rozpatrywanie jej z klapkami na oczach. Powodzenia.

    •  
      r.....p

      +4

      pokaż komentarz

      @marker80:
      @smk666
      Rzeczywiście, to muszą być badziewne firmy, skoro do SAPa dopuszczają gościa od taszczenia drukarek :D Nie będę współczuł szefom jak pewnego dnia uwali ktoś cały system :D

    •  

      pokaż komentarz

      @UrzadPracy: W wielu bibliotekach publicznych są udostępnione komputery z dostępem do internetu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak jest o płacy minimalnej to zawsze ktoś pisze ten tekst o 100000,- jakoś w całym cywilizowanym świecie coś takiego występuje ale tylko w Polsce to socjalizm i samo zło dla gospodarki. Skoro jak wygra Korwin i większość będzie miała firmy jak niektórzy tu twierdzą to w czym jest problem z tą płacą minimalną.

      @tommek77: minimalnej płacy nie ma w:

      Austrii, Cyprze, Danii, Egipcie, Etiopii, Finlandii, Niemczech, Hong Kongu, Włoszech, Norwegii, Singapurze, Szwecji, Szwajcarii

      Nikt z głodu tam nie umiera, a ludzie nie pracują za 1 euro/godzinę. Co teraz?

      Może przyjmij wreszcie do wiadomości, że wysokość płacy nie zależy od jakiejś ustalonej odgórnie (przez państwo) granicy, a od - wydajności gospodarki (w sensie - wartości wytwarzanej na godzinę) i od zapotrzebowania na nią

      Płaca minimalna to, w praktyce - zakaz ["oficjalnej", tj. z ubezpieczeniem] pracy dla osób, które nie są w stanie wypracować określonej odgórnie - wartości

    •  

      pokaż komentarz

      IT to prawie że najlepiej zarabiająca branża w kraju

      @karga: A to lekarze już powyjeżdżali?

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: Nie mogę uwierzyć, że ktoś przychyla się do Twojej wypowiedzi. Czasy się zmieniły, nie dostrzegasz tego? Szukasz pracy w UP? Powiedzmy sobie, że jestem bezrobotny. Znajduję ogłoszenie z pracą gdzie jest podany tylko numer telefonu. Patelnią zadzwonię? Z tego co wiem w Polsce nigdzie nie ma darmowych budek telefonicznych... Jeśli już zawołają mnie na rozmowę, pójdę tam, to jak dowiem się czy mnie przyjęli? Zawsze informują o tym telefonicznie, w skrajnych przypadkach pocztą elektroniczną. Ale sorry, ja przecież nie mam telefonu, ani internetu, więc nie dowiem się czy zostałem zatrudniony...
      Pośrednictwo pracy tymczasowej? Takie agencje coraz częściej informują swojego pracownika wysyłając sms czy w danym dniu potrzebują pracownika, czy ma wolne. Zejdź na ziemię...

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: wg mnie to około 30% różnicy

    •  

      pokaż komentarz

      @thampel5: podwyższanie płacy minimalnej zwiększa bezrobocie. Czy tego właśnie chcesz żeby dla tych dodatkowych xxx zł, ludzie tracili pracę? Podwyższanie płacy minimalnej ma sens dopiero gdy sobie poradzimy z tym problemem.

    •  

      pokaż komentarz

      @tommek77: Cywilizowany świat, o którym piszesz, aby dojść do tego co ma teraz musiał zap$$@#$$ać. Jak nie miał kasy to ciął podatki, umożliwiał ludziom prowadzenie firm i napędzania gospodarki. Nie możemy się wzorować na dzisiejszej Szwecji, Niemczech czy UK tylko na tym w jaki sposób doszli do tego co mają teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: a gdzie napisałem ze chce podwyższenia płacy minimalnej?

    •  

      pokaż komentarz

      Etiopii

      @spluczka:

      Nikt z głodu tam nie umiera, a ludzie nie pracują za 1 euro/godzinę

      @spluczka: ehe
      http://turystyka.wp.pl/title,Etiopia-Co-roku-umiera-miasto-dzieci,wid,15562463,wiadomosc.html?ticaid=1124f5
      Co drugie dziecko w Etiopii jest niedożywione; przyczyną ponad połowy zgonów dzieci w tym kraju jest głód. Ze środków zebranych podczas kampanii \"Przepustka do życia II\" UNICEF Polska planuje budowę 10 ośrodków terapeutycznych dożywiania dzieci w Etiopii, dzięki czemu będzie można nakarmić ok. 300 dzieci miesięcznie przez 2 lata.

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: Obniżmy płacę minimalną do 10zł. Zobaczymy ile osób zdecyduje się na taką ofertę.

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: ja wiem dokładnie, co Ty czujesz. Ja mam to samo u siebie w pracy, tylko jeszcze do tego dochodzi mi papierologia i coś w rodzaju "obsługi klienta". Za 1900 z kręgosłupem miesięcznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @spluczka:
      są tam ustalone minimalne stawki godzinowe, tak że płaca po miesiącu pracy wychodzi tyle ile za 4 miesiące u nas. nie wprowadzaj ludzi w błąd.

      pokaż spoiler ! Biorąc pod uwagę informacje publikowane na stronie niemieckiego urzędu pracy (Arbeitsamtu), gdzie o wszystkim można przeczytać również w języku polskim, płaca minimalna (w wymiarze godzinowym) w wybranych branżach była ustalona następująco:


      pokaż spoiler Budownictwo

      (bez dekarstwa i montażu rusztowań)

      pokaż spoiler Pomocnik i pracownik wykwalifikowany:
      wschodnie Niemcy: 9,75 €

      od 1. stycznia 2012: 10,00 €,

      pokaż spoiler od 1. stycznia 2013: 10,25 €
      Pomocnik:
      zachodnie Niemcy i Berlin: 11,00 €
      od 1. stycznia 2012: 11,05 €
      2013- bez zmian
      Wykwalifikowany pracownik
      Berlin: 12,85 €
      od 1. stycznia 2012: 13,25 €
      od 1. stycznia 2013: 13,55 €
      Wykwalifikowany pracownik
      zachodnie Niemcy: 13,00 €
      od 1. stycznia 2012: 13,40 €
      od 1. stycznia 2013: 13,70 €


      pokaż spoiler Branża elektryczna
      od 1. stycznia 2012: 8,65 € na wschodzie Niemiec, 9,80 € na zachodzie Niemiec
      od 1. stycznia 2013: 8,82 € (wschodnie Niemcy), 9,90 € (zachodnie Niemcy)


      pokaż spoiler Sprzątanie budynków
      Czyszczenie wnętrz i regularne sprzątanie:
      od 1. stycznia 2012: 8,82 € a od 1. stycznia 2013: 9,00 € w zachodnich Niemczech
      od 1. stycznia 2012: 7,33 € a od 1. stycznia 2013: 7,56 € we wschodnich Niemczech
      Mycie okien i czyszczenie elewacji: 11,33 € na zachodzie i 8,88 € na wschodzie


      pokaż spoiler Opieka nad osobami starszymi i chorymi
      od 1. stycznia 2012: 8,75 € a od 1. lipca 2013: 9,00 € w zachodnich Landach
      od 1. stycznia 2012: 7,75 € a od 1. lipca 2013: 8,00 € we wschodnich Landach


      pokaż spoiler Służby bezpieczeństwa
      Od 1. marca 2012 obowiązują stawki minimalne w wysokości od 7,00 € do 8,75 €.
      Od 1. stycznia 2013 powinny one wzrosnąć do kwoty od 7,50 € do 8,90 €.


      pokaż spoiler Praca tymczasowa
      7,89 € na zachodzie Niemiec; 7,01 € we wschodnich Niemczech
      Od 1. listopada 2012: 8,19 € (zachód) ewentualnie 7,50 € (wschód)

    •  

      pokaż komentarz

      @tommek77: Masz do wyboru wykonywanie tej samej pracy w tym samym czasie średnio 10h dziennie za 1200 zł na umowie o pracę za minimalną a 2400 zł na czarno, którą opcję wybierasz? W tym jest problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @karga:

      . Zgadza się, jest to życie na granicy wegetacji, ale to właśnie powinno być motywatorem do poprawienia swojego losu, a nie roszczeniowa postawa "dajcie mi więcej piniondzów bo mnie nie stać na internet".

      @karga:

      Jak ja to uwielbiam.

      pracowników motywuje bieda , niepewność , głód , brak socjalu.
      przedsiębiorców motywują : niskie podatki , brak biurokracji , stabilność , elastyczny kodeks pracy itd.

      Jak trzeba mieć zryty mózg aby takie brednie za darmo powtarzać po internetach??
      Bo co innego jak ci placili z KPP Lewiatana za pisanie postow.

    •  

      pokaż komentarz

      są tam ustalone minimalne stawki godzinowe, tak że płaca po miesiącu pracy wychodzi tyle ile za 4 miesiące u nas. nie wprowadzaj ludzi w błąd.

      @j3sion: stawka minimalna w Niemczech jest ustalana tylko w wybranych branżach. nie jest ustalana/regulowana odgórnie, przez państwo.
      Jest ustalana pomiędzy pracodawcami a związkami zawodowymi

      Podobnie jest np. w Austrii i Szwecji

    •  

      pokaż komentarz

      @spluczka: ale jest ustalana na poziomie pracownik - pracodawca i nikt nie pójdzie tam do roboty za mniejszą stawkę, u nas związki zawodowe interesują się bardziej jak obsadzić swoich na dobrze płatnych stanowiskach niż jak polepszyć życie szaremu pracownikowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @j3sion: nie mam nic przeciwko takiej organizacji związków zawodowych jak w Szwecji czy Austrii czy, tego typu - "oddolnego ustalania minimalnych stawek godzinowych".
      Pracownicy mają prawo się zrzeszać, oddolnie w dowolne stowarzyszenia i taka forma organizacji ma sens i nie narusza niczyich dóbr i, jak widać - prowadzi do zabezpieczenia interesów określonych grup zawodowych jednocześnie pozwalając robotnikom niewykwalifikowanym na pracę za niższe stawki, w innych branżach.

      Jestem przeciwny ustalaniu krajowej "płacy minimalnej", bo po pierwsze - godzi w dobrowolność umów pomiędzy pracownikiem-pracodawcą, dwa - jest zakazem pracy dla osób, których wypracowana wartość nie uzasadnia wysokości płacy minimalnej (np. umowa o skoszenie trawnika, czy przypilnowanie dziecka)

      u nas związki zawodowe interesują się bardziej jak obsadzić swoich na dobrze płatnych stanowiskach niż jak polepszyć życie szaremu pracownikowi.

      Dokładnie. Synekury dla gadających głów.

    •  

      pokaż komentarz

      @spluczka: Zgadzam się z Tobą i od dawna mówię ludziom, że u nas związki bardziej dbają o dupy wysoko postawionych przedstawicieli, a nie tych którym zawdzięczają swoje pozycje. Niestety beton ciężko ruszyć i nic w tej materii od 20 lat się nie zmienia. Żałuję też że pracując za tą wypracowaną stawkę w Niemczech mogę sobie pozwolić na wakacje, opłacenie samochodu wzięcia TV na raty itd. Gdzie w Polsce pracując na umowie zlecenie muszę się zastanowić czy będę miał coś co do garnka włożyć. Nasze zarobki za bardzo różnią się od cen różnych produktów które możemy nabywać. Po powrocie z NL miałem nawyk przeliczania na euro cen z polskich sklepów i niestety nie wypadają korzystnie w stosunku do zarobków.

    •  
      m....o

      -2

      pokaż komentarz

      @smk666: Może będę niegrzeczny, ale ładnie dajesz się dymać za 1650zł...
      Ja pracowałem dorywczo przez 3 miesiące w magazynie z częściami samochodowymi i przez ten okres zarabiałem 1700zł podstawy+150zł za brak korzystania z L4 i urlopów na żądanie+premia zespołowa 50-150zł+ premia wydajnościowa około 250-350zł i to daje około 2250brutto. Średnio na miesiąc miałem właśnie 1650zł przy braku jakiegokolwiek wysiłku umysłowego i przy lekkim wysiłku fizycznym. Do tego w jednym miesiącu zrobiłem 3 pracujące soboty i moja wypłata prawie doszła do 2tys. Ludzie pracujący w tamtej firmie na stałe mieli podstawę wyższą o 300zł i zdecydowana większość z nich miała wykształcenie podstawowe, ewentualnie jakaś zawodówka.

    •  
      m....o

      -1

      pokaż komentarz

      @smk666: Wybacz, nie doczytałem, że Twoja "praca w korpo w IT" polega na odbieraniu telefonów jak to dobrze ujął @karga...

    •  

      pokaż komentarz

      @UrzadPracy: A kiedyś ludzie jakoś radzili sobie bez pracy w internecie, bez dzienników elektronicznych i bez systemu do e-lerningu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowy1: Co ty tu jeszcze robisz.Powinienes byc ministrem gospodarki.Z przed ekranu monitora w cieplutkim mieszkanku ktore oplacają rodzice latwo pieprzyc farmazony.Popracuj troche w zabce czy innym chujstwie to pogadamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @masaroaldo: bo np. rząd nie podnosi płacy minimalnej po to, zeby ludziom było lepiej, tylko, że dzieki temu ma wyższe wpływy do budżetu z kosztów pracy :)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: Nie jestem za podwyższaniem płacy minimalnej, ale czy sprzątaczka, woźny jakiś, stróż czy inne zawody, w których nie zarabia się dużo, nie są potrzebne? Wszyscy się kształćmy, zdobywajmy uprawnienia, tytuły, a ulice się same posprzątają, obiad w jakiejś knajpie sam się ugotuje...Chodzi o to, żeby KAŻDY kto pracuje nie musiał wiązać końca z końcem, tylko sobie przeżyć jak król, nie martwiąc się o jedzenie, opłaty za mieszkanie i kupieniu dziecku jakiejś zabawki raz na ruski rok, a tak to niestety wygląda w chwili obecnej z pensją minimalną przy obecnych cenach. Koniec z końcem to niech wiąże leniwa k??%a jedna z drugą jak dwóch moich znajomych, co pomimo młodego wieku (24, 26lat) nie pracują tylko chleją od rana do nocy. Albo niech zdychają. Jedna praca była to "nogi bolały" i tyle. I dla takich ludzi zasiłki idą..

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzixp: ciekawe ile z tych 16 milionów robi na czarno.

    •  

      pokaż komentarz

      @timorex: żadna różnica? k@!!a człowieku miej firmę i podnieść płace o 50 zł zobaczysz że w ch#% firm w tej chwili jest ledwie co na poziomie osiąganych zysków, jak zrobisz taką zmianę to popadają i ludzie stracą prace... Jak w tym kraju może być dobrze jak takie kuce są?

    •  
      r.....p

      0

      pokaż komentarz

      @irish71: niewielu, ktoś kto robi na "biało", z reguły nie robi na czarno. Osoby robiące na czarno są raczej w 5 mln grupie bezrobotnych + grupie studentów + grupie emerytów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wilkudemoner: Skoro firma nie przynosi zysków to chyba coś jest nie tak? Co zasada wolnorynkowców o elastyczności pracowników i zmieniania miejsca zamieszkania, żeby mieć pracę już nie dotyczy pracodawców ? Ja wiem, że podatki u nas są w ch!! wysokie i blokują rozwój rozwój ale nagłe ich zmniejszenie nie rozwiąże problemu jak się nie pozbędzie tej kucowej hipokryzji. Zresztą ja wymieniłem tylko za i przeciw obu rozwiązań, tak podniesienie płcy min. też jest jakimś rozwiązaniem i nie mi to oceniać czy dobrym czy złym bo zdaje sobie sprawę, że w tej kwestii mogę tylko ponarzekać w internecie i ewentualnie iść na wybory.

    •  

      pokaż komentarz

      @timorex: PODNIESIENIE PŁACY MINIMALNEJ SZKODZI WSZYSTKIM, takie jest moje zdanie, co do firmy, może zły przykład dałem, ale np. zamknięcie jednego ze sklepów jakiejś firmy już jest bardziej realnym przykładem.

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: dlatego rodzice płacą mi za internet i żyję bez pracy... alleluja i do przodu

      źródło: Clipboard01.jpg

    •  
      m............i via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @UrzadPracy: najtańszy internet jes za 20 zeta, problem solved.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam kumpla, który od prawie trzech lat pisze teksty na zlecenie. Dla jednej i tej samej firmy. Nawala po 300 tysięcy znaków miesięcznie, a jego gaża jeszcze nigdy nie przekroczyła 600 złotych. Gdyby nie pomoc rodziców, nie miałby szans. Koleś wysyła miesięcznie wuchtę CV, listów motywacyjnych, subskrybuje serwisy typu "znajdź pracę" i hooy. W kieszeni dyplom magistra, oczywiście kierunek humanistyczny (hehe). Pokrywa własne wydatki osobiste, płaci za neta, którego jest w sumie jedynym konsumentem w domu. Od kilku miesięcy zamieszcza sam ogłoszenia - odezwały się do niego dwie firmy (z wysyłania CV od dwóch lat nie odezwał się nikt). Jedna z firm chciała go porobić, wmawiając mu, że zgodził się na jakąś żenującą stawkę (choć niczego nie ustalono), więc ich olał. Facet ma pozytywne nastawienie, kombinuje, szuka. Nie jest jakimś bumelantem. Może gdyby poszedł kopać rowy, gdyby zatajał wyższe wykształcenie miałby łatwiej. Ale czy po to studiował pięć lat i ma szerokie zainteresowania, żeby robić takie rzeczy? Takich jak on jest w Polsce wielu. Łatwo mówić, że "każdy kto chce, znajdzie pracę". W konkretnych sytuacjach to nie wygląda tak prosto.

    •  

      pokaż komentarz

      Łatwo mówić, że "każdy kto chce, znajdzie pracę".
      @posener: ale nikt nie mówi że każdy kto chce znajdzie pracę zgodną z kierunkiem ukończonych studiów. Ludziom się w dupach przewraca. Studiują sobie zgodnie z zainteresowaniami, a potem wielki szok że dla nich pracy nie ma. Zainteresowania nie są od tego żeby przynosiły zyski. Jeśli przynoszą to super, ale to jest rzadkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: No spoko, ale czy każdy, kto skończył studia musi się godzić z tym, że najlepszą opcją dla niego jest praca, która nie wymaga konkretnych kompetencji? Na przykład typowo fizyczna? Niby jest kupa opcji pośrednich, ale nie każdy może być każdym. Jak ktoś nie widzi siebie w roli telemarketera, to gdy odrzuca taką ofertę jest nienormalny?

    •  

      pokaż komentarz

      No spoko, ale czy każdy, kto skończył studia musi się godzić z tym, że najlepszą opcją dla niego jest praca, która nie wymaga konkretnych kompetencji? Na przykład typowo fizyczna?
      @posener: każdy ma wybór jak kieruje swoim życiem. Od rozwijania zainteresowań to jest czas wolny, a nie 5 lat studiów. Jak ktoś nie ma pomysłu na swoje życie zawodowe to niech nie płacze że nie ma pracy. Sam papier z magicznym napisem "mgr" nie gwarantuje niczego, a roszczeniowa postawa nie pomaga.

      Mamy rynek pracy i to rynek pracy weryfikuje które umiejętności są pożądane, potrzebne i wysoko opłacane, a nie zainteresowania i kierunki studiów. Ktoś może się jarać recytatorstwem, albo konstrukcją namiotów i będzie to sobie studiował przez 5 lat na prywatnej uczelni, na koniec dostanie tytuł magistra konstruktora namiotów i co to kogo obchodzi na rynku pracy?

      Ludzie słabo myślą o swojej przyszłości, a rodzice nie pomagają, bo w wielu miejscach jeszcze istnieje kult papierka. "Magister to klucz do sukcesu". I nawet jak mam zatrudnić kogoś do przerzucania burgerów to wezmę kogoś ze średnim wykształceniem kto zapieprzał na budowach i nie boi się ciężkiej pracy, niż magistra-humanistę-marzyciela któremu się ręce męczą od trzymania książki.

      Niestety, takie są realia.

    •  
      P........i

      +8

      pokaż komentarz

      @posener: Niech wyskoczy na polroczne wakacje do holandii, zarobi, pozwiedza, zlapie doswiadczenia, odpocznie i wroci. Ja jechalem przez agencje OTTO i nie narzekam z powodu tej przygody :)

    •  

      pokaż komentarz

      @karga:
      Widzisz, narzekasz jak to ludzie myślą, że mgr wszystko załatwi a sam byś do przerzucania, hamburgerów zatrudnił kogoś ze średnim wykształceniem. Właśnie przez takie postawy doszło do sytuacji gdzie sprzątaczka musi mieć maturę, a do durnego wklepywania z kartki danych do tabelki exela szukają minimum inżynierów / licencjatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @timorex: chyba kiepsko Ci idzie czytanie ze zrozumieniem, ale już spieszę z wyjaśnieniem.

      I nawet jak mam zatrudnić kogoś do przerzucania burgerów to wezmę kogoś ze średnim wykształceniem kto zapieprzał na budowach i nie boi się ciężkiej pracy, niż magistra-humanistę-marzyciela któremu się ręce męczą od trzymania książki.

      Chodzi o wybór spośród dwóch, a nie moje wymagania średniego wykształcenia do przerzucania burgerów. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @posener: Tak się składa, że jestem jedną z takich firm zatrudniających copywriterów na podobnych stawkach. Problem z Twoim kumplem jest taki, że 300k znaków miesięcznie to jest nic. Nowy w branży pracując uczciwie robi 30-50k dziennie, a normalny człowiek pracujący od kilku miesięcy, zrobi te 50-100k znaków dziennie. Przy stawkach takich jakie wspomniałeś to są fajne pieniądze jak na pracę z domu. Mam osoby, które zarabiają na czysto przynajmniej te 2-3k, a są i tacy, którzy to przekraczają.

      Jeśli znajomy jest w stanie napisać tylko 10k znaków dziennie to powinien zmienić branżę. Bo jak na pracę gdzie praktycznie nie wymaga się kwalifikacji to ludzie spokojnie zarabiają średnią krajową siedząc w domu i pracując uczciwie te 8h dziennie. Jeśli ktoś ma kwalifikacje (potrafi pisać lepsze treści) to zarobi jeszcze więcej bo będzie w stanie robić 20-30% czasu teksty za stawki 5x większe, a przez resztę czasu pisać te tańsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Preclowski:

      Niech wyskoczy na polroczne wakacje do holandii, zarobi, pozwiedza, zlapie doswiadczenia
      Słusznie, złapanie doświadczenia w zbieraniu holenderskich szparagów z pewnością przyda mu się później w pracy dziennikarza.

    •  
      P........i via Android

      +3

      pokaż komentarz

      @Dutch: Doswiadczenie w pracy jako takiej, szczegolnie kiedy jestes z niej skrupulatnie rozliczany, tez jest bardzo przydatne. Agencje nie zatrudniaja na szparagi, raczej do magazynow i fabryk. Takie doswiadczenie szczegolnie przyda sie komus po humanie kto nie wie czym jest praca badz kojarzy mu sie ona z czytaniem artykulow na zajecia.

      Mi sie przydala a jednoczesnie swietnie sie bawilem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Preclowski: Nie rozumiem. Komuś po humanie przyda się do pisania tekstów doświadczenie w pracy przy taśmie w fabryce?

    •  
      P........i via Android

      +9

      pokaż komentarz

      @Dutch: Dokladnie tak jak mowisz. Odrobina ciezkiej pracy nikomu nie zaszkodzi, a zmienia podejscie.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo jak na pracę gdzie praktycznie nie wymaga się kwalifikacji

      @Arrival: Myślę, że umiejętność władania poprawną polszczyzną oraz budowania sensownych i gramatycznych zdań jest istotną kwalifikacją, no chyba że zatrudniacie byle kogo do lania wody.

      Pozwoliłem sobie rzucić okiem na stronkę w Twoim profilu. Pierwsze zdania i byk: "Teksty napiszą dla Ciebie doświadczeni copywriterzy seo, którzy związani są nami odpowiednią umową o współpracy. " Copywriterzy są Wami związani? :P Kolumna obok brak przecinka.

      Grammar Nazi pozdrawia

    •  
      G...d

      0

      pokaż komentarz

      @posener: Niech pójdzie na budowę zarobi sobie.
      Ewidentnie nie ma talentu literackiego- gdyby miał, to po jego tekstach waliliby do drzwi, żeby go przyjąć.
      Przyznam, że z pracą nie jest różowo jak ktoś ma wymagania a nie dużo do zaoferowania. Mój kolega bez matury szukał pracy niefizycznej i szukał tak bardzo długo. Nie znalazł. Chyba, że za nie fizyczna można uznać jazdę samochodem. Ale jak szukał fizycznej, to nie było problemu.
      Praca minimalna nic tu nie ma do rzeczy- trzeba więcej pracy. Więcej firm, fabryk, handlu.

    •  

      pokaż komentarz

      @posener: A ja ostatnio za 5 stron A4 zabuliłem copywriterowi 1200 zł. Jaki ja głupi!
      Daj mi namiary do Twojego kumpla to ile kasy zaoszczędzę! :)

    •  
      p.......k

      0

      pokaż komentarz

      @posener: Masz kumpla-debila. A wiesz czemu? Bo każdy teraz wysyła "wuchtę cefałek i elemek". A wystarczy PODZWONIĆ po pracodawcach i pochodzić po firmach, żeby znaleźć w jeden dzień 10 fuch (przykład z Poznania bo tu mieszkam, a podejrzewam po słownictwie, że kumpel też).

    •  
      k......k

      +3

      pokaż komentarz

      @posener: Wybacz, nie mam czasu czytać odpowiedzi kolegów wyżej, więc może ktoś już o tym wspomniał, ale ja niestety słysząc takie historie, zawsze mam jeden obrazek w głowie. I często jest to prawdziwy obrazek. Na 90% jest to koleś, który podchodzi do biurka ze spuszczoną głowa, zostawia CV pierwszej lepszej osobie (ja tak zostawione CV, wykorzystuje jako podkładki pod kubek z kawą) i odchodzi, tak że po 5 minutach - ja zapominam, że miałem do czynienia z taką osobą. Wiem, że pewnie mi napiszesz, że to przebojowy koleś lecz niestety.... nie uwierzę Ci. Przyjmuje CV od wielu lat, widzę tych ludzi, rozmawiam z nimi, zatrudniam, sam prowadziłem własną firmę przez 4 lata i też obserwowałem rynek pracy. Uważam, że największym problemem ludzi, dla którego nie mają pracy jest ich wstydliwość i brak pewności siebie. Wierzcie mi lub nie, ale te dwie cechy, gdy są na wysokim poziomie, to nadrabiają wystarczająco umiejętności, doświadczenie czy skończone szkoły.

    •  
      r.....p

      0

      pokaż komentarz

      @posener: Twój znajomy jest zwykłym debilem. miesięcznie 600 zł? Popłakałbym się. Ja jestem ze stosunkowo niezamożnej rodziny, nie miałem nigdy znajomości, 3 lata temu potrafiłem wysępić papierosa. Sam założyłem swój biznes, zainwestowałem na początku 100zł. Teraz mam 10-15-20 k w zależności od miesiąca, jeden miesiąc był rekordowy z 60k. Jak ktoś ma łeb na karku, to zarobi te 5k w kraju. Jeśli ktoś jest matołem, który musi robić na etacie lub za murzyna dla jakiejś firmy, to trudno. Bo Twój znajomy zachowuje się jak murzyn. Dzisiaj przeglądałem fiverr w poszukiwaniu kilku podwykonawców, wpadł mi akurat przypadkiem jakiś copywriter i tam zarabiają $5 za 1000 znaków. No, ale skoro mówisz, że płaci za neta i się nie zainteresuje takim czymś? Żałosne... bo nawet na zleceniach przez net, polskim portalu dla murzynów, ludzie wyciągają znacznie większe stawki. Neta ma chyba tylko do oglądania facebooka. 3 lata! po 600zł! Sorry, ale to miernota jakaś.

      btw. podwykonawcy z fivera zarabiają więcej niż Twój kolega, a kraje pochodzenia to: indie, srilanka, maroko, pakistan :D

    •  
      p........r

      -3

      pokaż komentarz

      Może gdyby poszedł kopać rowy, gdyby zatajał wyższe wykształcenie miałby łatwiej. Ale czy po to studiował pięć lat i ma szerokie zainteresowania, żeby robić takie rzeczy?

      @posener: Może gdyby miał rozum i HONOR to by tak zrobił zamiast kilka lat żerować na rodzicach. Gdyby znalazł pracę za lepsze pieniądze nawet fizyczną pomęczyłby się trochę ale przynajmniej miałby jakieś perspektywy przed sobą. Pasje mógłby rozwijać w wolnym czasie.
      I cóż to za szerokie zainteresowania skoro pracy nie może znaleźć?

    •  

      pokaż komentarz

      @karga: "MAGISTRZY" HUMANIŚCI MINUSUJO

    •  

      pokaż komentarz

      @posener: ale mógłby np. dodatkowo pracować przy inwentaryzacjach, w telemarketingu. To prace nie wymagające wysokich kwalifikacji, którymi można podreperować budźet

    •  

      pokaż komentarz

      Ale czy po to studiował pięć lat i ma szerokie zainteresowania, żeby robić takie rzeczy?

      @posener: A co to? Nagle studia zmieniają człowieka w świętą krowę? Też mam znajomych ze studiami. I jak jest praca, to ją biorą, a jak nie ma- to chwytają się czego się da- saksy, zlecenia przez internet, cokolwiek. Ale nie, lepiej robić jakieś gówniane zlecenia za 600 zł i narzekać, że "pracy dla ludzi z moim wykształceniem nie ma". To niech się przekształci. Skoro stoczniowcy dali radę to zrobić, to chyba Pan Wielce Wykształcony Magister Nauk Humanistycznych też da radę? Czy to za duże wymagania jak na taką Personę?

    •  

      pokaż komentarz

      @karga:

      Sam papier z magicznym napisem "mgr" nie gwarantuje niczego

      aczkolwiek w przypadku wielu ofert pracy ukończenie studiów wyższych stanowi wymóg formalny

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli znajomy jest w stanie napisać tylko 10k znaków dziennie to powinien zmienić branżę. Bo jak na pracę gdzie praktycznie nie wymaga się kwalifikacji to ludzie spokojnie zarabiają średnią krajową siedząc w domu i pracując uczciwie te 8h dziennie. Jeśli ktoś ma kwalifikacje (potrafi pisać lepsze treści) to zarobi jeszcze więcej bo będzie w stanie robić 20-30% czasu teksty za stawki 5x większe, a przez resztę czasu pisać te tańsze.

      @Arrival: Błędnie definiujesz problem. Tu nie chodzi o to, że koleś chce więcej niż ma. Tu chodzi o to, że on chce mieć to co ma, jego sytuacja jest wprawdzie zj!$$na, ale znajoma i w miarę bezpieczna, na dodatek łatwo jest przerzucić mu winę za nią na kogoś innego. Czego więcej chcieć od życia?

      Myślę, że umiejętność władania poprawną polszczyzną oraz budowania sensownych i gramatycznych zdań jest istotną kwalifikacją, no chyba że zatrudniacie byle kogo do lania wody.
      @ajuto00: A dla mnie jest podstawową umiejętnością, którą powinien posiadać każdy. Robienie wielkiego halo, że ktoś umie napisać dwa zdania i nie narobić błędów gramatycznych, więc powinien za to kosić kokosy jest moim zdaniem zabawne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: dziennikarz, zwłaszcza ten dobry musi się od czasu do czasu pobrudzić. Poza tym dobre materiały o emigrantach potrafią wywindować dziennikarza do sławy, vide Guenther Wallraff czy Andrzej Rodan.

    •  

      pokaż komentarz

      Może gdyby poszedł kopać rowy, gdyby zatajał wyższe wykształcenie miałby łatwiej.

      @posener:
      Dowcip sytuacyjny:

      pokaż spoiler Świeżo upieczony profesor matematyki udał się do urzędu zatrudnienia, by znaleźć sobie robotę.
      - Jakie ma pan wykształcenie?
      - Jestem profesorem matematyki.
      - Umysłowy... jeszcze profesor... no przykro mi, nie ma roboty dla profesorów... Polska się buduje, rąk do pracy trzeba, !a dla profesorów... no cóż, pracy nie ma...


      pokaż spoiler I tak co miesiąc. W końcu profesor puknął się w czoło, poszedł do innego urzędu:
      - Jakie ma pan wykształcenie?
      - Niepełne podstawowe.
      - Ooo... to wie pan, będzie dla pana robota, tylko... niepełne podstawowe, to tak nieładnie wygląda. Na kurs pana !poślemy.


      pokaż spoiler I tak się stało. Profesor wchodzi niepewnie do sali, w ławkach siedzą sami "dojrzalsi" ludzie. Siada niepewnie w ławce. !Po chwili wszedł belfer, zaczął coś tam tłumaczyć... obaczył nowego i do tablicy.
      - Proszę mi napisać wzór na pole koła.
      - Eeee....
      - Pole koła.... pole koła... cholera, kiedy to profesor używał tak trywialnych wzorów... pole koła... no cholera... jak to !szło.... no ale nic, jestem profesorem, wyprowadzę sobie... - myśli profesor, bierze kredę i liczy... jedna tablica !wyliczeń, druga, trzecia, czwarta, piąta.... minus PI r kwadrat. - No cholera, skąd ten minus, gdzieś jest źle....


      pokaż spoiler W tym momencie cała sala szepce:
      - Zamień granicę całkowania...


      Swoją drogą dobrze by było jakbyś wspomniał gdzie kolega mieszka bo Polska to duży kraj i rynek pracy różni się zależnie od regionu.

    •  

      pokaż komentarz

      który od prawie trzech lat pisze teksty na zlecenie. Dla jednej i tej samej firmy.

      @posener: Może by poszukał innej firmy, z podobnej branży ?

      W kieszeni dyplom magistra, oczywiście kierunek humanistyczny (hehe).

      Po kiego groma ? Licencjat wystarczy.

      (z wysyłania CV od dwóch lat nie odezwał się nikt)

      Nie uwierzę, mam inne doświadczenia w tej materii.

      Facet ma pozytywne nastawienie, kombinuje, szuka.

      Przez TRZY lata, jedynym efektem tych działań jest posada białego murzyna z płacą jak za pół etatu ?

      Może gdyby poszedł kopać rowy, gdyby zatajał wyższe wykształcenie miałby łatwiej. Ale czy po to studiował pięć lat i ma szerokie zainteresowania, żeby robić takie rzeczy? Takich jak on jest w Polsce wielu. Łatwo mówić, że "każdy kto chce, znajdzie pracę". W konkretnych sytuacjach to nie wygląda tak prosto.

      @posener: Gdyby rzeczywiście miał wyższe wyksz. to by miał szerszy horyzont myślowy i wiedziałby, że praca jest, tylko że lepsze płace są dostępne w systemie awansów wewnętrznych, bo w ogłoszeniach szuka się głównie na najniższe stanowiska. Duże, poważne firmy, na dobre stanowiska rekrutują z już zatrudnionych szaraków, a nie Panów Magistrów co czekają na bóg wie co. Powtórzę - studiować się opłaca tylko 3 lata, i oczywiście w trakcie pracując - nawet przy dziennych się da. Żadnemu pracodawcy nie jest potrzebny gość, co przez 5 lat był oderwany od świata i tylko czytał mądre książki.

      Jak ktoś nie widzi siebie w roli telemarketera, to gdy odrzuca taką ofertę jest nienormalny?

      @posener: Lepsza taka praca, niż żadna. Prędzej się zatrudni kogoś z już choćby takim doświadczeniem, niż "gołego" magistra, co bujał w obłokach.

  •  
    P........i

    +33

    pokaż komentarz

    Niedawno mialem problemy z plynnoscia finansowa i za niewiele ponad 2000zl przezylem dwa miesiace palac papierosy (chociaz przez wiekszosc czasu e-papierosy z zakupionymi za wczasu liquidami i stara grzalka). W tym czasie napilem sie piwa i wodki pare razy, nie na sepa. Bylo naprawde ciezko, a ostatnie dni zylem na makaronie i kaszy, ktore tez mialem w swoich zapasach. Za pokoj place 700zl miesiecznie. Pod koniec drugiego miesiaca jakikolwiek wydatek pozbawilby mnie jedzenia, z drobnymi rachunkami tez zalegalem. Poznan.

    edit: podsumowujac - nie wyobrazam sobie wyzywic rodziny, nawet malej i bez apetytu za minimalna.

    •  
      Z......S

      +83

      pokaż komentarz

      @Preclowski: chlać i palić a nie mieć na żarcie xDDD

    •  
      P........i via Android

      -12

      pokaż komentarz

      @ZUS_KRUS: nie jestem przyzwyczajony do bytowania, tylko do zycia :) nie eksperymentowalem i nie liczylem na taki rozwoj wydarzen. Chyba nawet wtedy udalo mi sie fajna koszule kupic poki byla kasa. Uratowaly mnie tylko zapasy jedzenia z poprzedniego miesiaca, bo lubie robic jedne, duze zakupy na caly miesiac za polowe tej minimalnej krajowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZUS_KRUS: też niekiedy piję za ostatnie pieniądze, nie da się w tym smutnym jak p!!@a kraju inaczej żyć

    •  

      pokaż komentarz

      @ZUS_KRUS: 1400 odpada na sam wynajem pokoju. Zostaje nieco ponad 600, czyli liczmy 300 na miesiąc. Od niedawna także jestem na wygnaniu za pracą i mogę śmiało powiedzieć, że ponad 300 kosztuje mnie wyżywienie nie licząc innych przyjemności. W swoich początkach samodzielnego życia liczę każdy grosz i gotuję sam. Głównie ryż, kasza, makaron, ziemniaki do tego koniecznie trochę mięsa lub ryby w różnej formie lub pożywnego sosu. Do tego owoce, świeże warzywa, sporadycznie jakieś przyzwoitsze mrożonki lub dania do mikrofali. Słodyczy także sobie nie odmawiam, lecz nie jem ich dużo. Staram się przy tym iść po najniżej linii oporu, czyli dobrze zjeść i jak najwięcej oszczędzić. Z reguły korzystam z promocji i wybieram produkty tańsze lecz nie najtańsze (choć zdarzyło mi się otworzyć konserwę i po samym wyglądzie powiedzieć, że kupiłem to ostatni raz).

    •  
      P........i via Android

      0

      pokaż komentarz

      @sickonce: ja normalnie na szeroko pojete jedzenie wydaje ponad 600zl miesiecznie, a kiedy bylo trzeba zamknalem sie w jakis 200+ :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Preclowski: gdzie mieszkasz, że takie drogie pokoje?

    •  
      P........i via Android

      0

      pokaż komentarz

      @mrOlii: poznan, jestem zadowolony z ceny na tutejsze warunki

    •  

      pokaż komentarz

      @Preclowski: polecasz tą agencję, o której wspomniałeś wyżej?

    •  
      P........i via Android

      0

      pokaż komentarz

      @mrOlii: polecam? Nie do konca. Ale bylo spoko i bezkonfliktowo. Gdybym wracal to przez nich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Preclowski: a jaką polecasz w takim razie?

    •  
      P........i via Android

      0

      pokaż komentarz

      @mrOlii: jesli jedziesz zarobic i tylko po to, to jakas mniejsza ktora zagwarantuje Ci prace w konkretnej lokacji za konkretna stawke. Jesli jedziesz bez celu, zeby zarobic, pobawic sie, pozwiedzac to OTTO i udanego pobytu w labruszu (nie mam pojecia jak to sie pisze). Jesli planujesz zostac conajmniej pol roku walcz o szkolenie na widlaki, mow ze zostajesz na rok ale umowe podpisz na pol roku.

    •  

      pokaż komentarz

      chlać i palić a nie mieć na żarcie xDDD

      @ZUS_KRUS:
      Jest taka zależność, że jak ludzie wiedzą, że są w dupie to chętniej sięgają po używki, co potwierdziłem empirycznie.

      @Preclowski: Ja z kolei przeżyłem trzy miesiące mieszkając samemu za minimalną bo w pracy postój i tyle Nam płacili. Za mieszkanie około 400 PLN z mediami, 200 PLN za dawne kredyty, a za pozostałe 600 też zdarzało mi się napić i zapalić. Nie powiem bo to była szkoła przetrwania- mieszkanie trzeba było najpierw urządzić, nakupować różnych pierdół począwszy od chemii po mopa czy kuchenkę(o wynglu nie wspominając), a jedzenie to była czysta improwizacja- stejki z biedronki zapiekane w toście z serem topionym, nietopionym zresztą też; serek topiony i pierogi z biedronki jako podstawa diety, ryż, dania gotowe i inne cuda... no i oczywiście jajecznica.

  •  
    A......y

    +43

    pokaż komentarz

    Oszczędzaj na wszystkim, kupuj piwo za 12zł. #logikarozowychpaskow

  •  

    pokaż komentarz

    Smutna prawda w Polsce polega na tym, że za tę samą pracę otrzymujemy mniejsze wynagrodzenie niż pracownicy u sąsiadów na zachodzie. Wcale nie jest to wynikiem tego że chcemy żyć jak królowie i nic nie robić, chcemy żebyśmy mogli godnie zarabiać, a powodem naszych mniejszych dochodów jest źle zarządzana gospodarka i dług narodowy.

    Niemcy i Anglia jako jedyne kraje nie mają w swoim ustawodawstwie zapisów typu "płaca minimalna", ale zapis że płaca ma być "godziwa" - wg etyki godziwy zarobek współcześnie powinien pozwalać na: Utrzymanie mieszkania\domu, tak abym każdy domownik miał po 1 pokoju na twarz, utrzymanie samochodu podstawowej lub średniej klasy, wyjazd na wakacje a granice na 2 tygodnie 2 razy do roku, media typu internet telefon, telewizja...

    Ktoś powie, że nam się w dupach przewraca. Nie nam, ale tym którzy nie są w stanie przywrócić choć części ogólnego dobrobytu, który miał miejsce przed '39. Współcześnie rozstrzał w społeczeństwie jest za duży, albo mamy tych którzy zarabiają za mało, albo za dużo, a klasa średnia powoli zaczyna wymierać. Jako obywatele mamy prawo narzekać i oczekiwać zmian, oraz reform. Jeżeli nie będzie szło ku dobremu, to tylko czekać na pucz na Krakowskim Przedmieściu i jakiegoś wielkiego przyjaciela z wschodu/zachodu (niepotrzebne skreślić), który roztoczy nad nami braterską opiekę. EOT

    •  
      l.....2

      +34

      pokaż komentarz

      Nie nam, ale tym którzy nie są w stanie przywrócić choć części ogólnego dobrobytu, który miał miejsce przed '39.

      @Kazimistrz: Boże, co ty za bzdury piszesz? Dobrobyt przed 1939? Dla kogo, może dla tych zdrajców z piłsudczykowskiego rządu, którzy bawili się na rautach, ale 80% społeczeństwa żyło w skrajnej biedzie, w porównaniu do której dzisiejszy bezdomny wiedzie całkiem przyjemne życie. Skąd ten mit o rzekomym dobrobycie w II RP, która była i tak jednym z najbiedniejszych krajów Europy w swoich czasach? Jedź na pierwszą lepszą wieś i zapytaj starą babcię jak jej się żyło przed wojną, czy mogła sobie pozwolić na to, żeby codziennie jeść np. chleb z masłem, czy jadła kiedyś przed wojną pomarańcze, czy miała toaletę w domu albo prąd. Zapytaj szczególnie jak wyglądało życie na przednówku w tym dobrobycie.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Po unijnych podatkach, nakazach i zakazach odnośnie wsi i hodowli będę długo szukał prawdziwej wsi, która nie jest nią jeszcze z nazwy, i długo szukał babci która będzie mówiła że było jeszcze gorzej niż przed Unią. Krowy z łąk poznikały, pola leżą odłogiem, tzw. kuń to też już rzadkość.

      Swoją drogą ciekawe że czepiasz się jedynie wątku historycznego, który jest właściwie szczegółem i nie ma znaczenia wobec reszty wypowiedzi, a tam jest bo akurat się nawinął po drodze. W każdym razie od razu zaznaczam, że przepychanka historyczna będzie nudna i jałowa., dlatego w miarę możliwości dajmy sobie z tym spokój, bo nie zamierzam o to ostrzyć kos.

    •  

      pokaż komentarz

      a powodem naszych mniejszych dochodów jest źle zarządzana gospodarka i dług narodowy.

      @Kazimistrz:

      To chyba trochę uproszczona diagnoza.
      Tak wygląda mapa siły nabywczej zarobków w Europie.
      Tak wygląda mapa zadłużenia (np. Estonia - 9%, Węgry - 75%)
      Widzisz jakąś korelację? Bo ja zdecydowanie większą widzę z tą mapą.

    •  
      l.....2

      +27

      pokaż komentarz

      i długo szukał babci która będzie mówiła że było jeszcze gorzej niż przed Unią.

      @Kazimistrz: Błagam cię, już nie wymyślaj, zapraszam na Podlasie, wsi rolniczych jest cała masa i nie znam żadnej babci, która powiedziałaby, że za czasów jej młodości żyło się lepiej, to w ogóle dwa różne światy. Moja babcia zawsze porównywała jak to było za jej czasów ciężko, a dzisiaj jak jest lekko, bo kiedyś żniwa trwały cały miesiąc i trzeba było ciężko zapieprzać, dziś przyjeżdża kombajn i załatwia wszystko w dzień, może dwa, bez specjalnego wysiłku. Kiedyś przeciętny chłop na wsi miał jedną parę butów na 10 lat i zakładał je tylko do kościoła a i to dopiero przed wejściem do świątyni, bo szkoda było, żeby się zniszczyły, dzisiaj buty wyrzuca się do śmieci po tym, jak się obcas zedrze, bo ludzi stać na nowe. Mogę setki takich porównań przywoływać.

      Krowy z łąk poznikały, pola leżą odłogiem, tzw. kuń to też już rzadkość.

      Twoim zdaniem "prawdziwa wieś" to taka, gdzie orze się koniem, albo najlepiej babą zaprzęgniętą w chomąto? W takim razie nie mamy o czym gadać, wyprowadź się do Mołdawii, tam może jeszcze znajdziesz swój raj bez unijnych nakazów i zakazów dotyczących wsi, na pewno ludziom tam żyje się cudownie, a fakt, że na kolanach błagają Unię, żeby ich do siebie przyjęła to pewnie brukselska propaganda.

      Swoją drogą ciekawe że czepiasz się jedynie wątku historycznego, który jest właściwie szczegółem i nie ma znaczenia wobec reszty wypowiedzi, a tam jest bo akurat się nawinął po drodze.

      Ma duże znaczenie, bo próbujesz pokazać, jak gdyby Polakom kiedyś żyło się lepiej niż dziś. A nigdy nie było takiego okresu, żebyśmy żyli na wyższym poziomie czy żeby Polska była bogatym krajem, właśnie poprzez takie "szczegóły" deprecjonujesz dzisiejsze osiągnięcia tego kraju, które są ogromne. Możesz się zżymać na to, że nie żyjesz na poziomie Niemca, ale chodziłeś do szkoły, masz co jeść, masz względnie przyzwoite lokum, toaletę, w tym mieszkaniu masz ciepło - to jest coś, czego większa część społeczeństwa przed wojną nie miała.

    •  
      k....l

      +5

      pokaż komentarz

      @Kazimistrz: Chyba coś Ci sie pomyliło w UK maja minimalna godzinowa 6.31 oraz minimalna zalecana przez rzad okolo 9, natomiast w DE tylko w niektorych landach maja minimalną.

    •  
      N....E

      +1

      pokaż komentarz

      Niemcy i Anglia jako jedyne kraje nie mają w swoim ustawodawstwie zapisów typu "płaca minimalna", ale zapis że płaca ma być "godziwa" - wg etyki godziwy zarobek współcześnie powinien pozwalać na: Utrzymanie mieszkania\domu, tak abym każdy domownik miał po 1 pokoju na twarz, utrzymanie samochodu podstawowej lub średniej klasy, wyjazd na wakacje a granice na 2 tygodnie 2 razy do roku, media typu internet telefon, telewizja...

      @Kazimistrz: Kodeks pracy, artykuł 13:

      Pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę. Warunki realizacji tego prawa określają przepisy prawa pracy oraz polityka państwa w dziedzinie płac, w szczególności poprzez ustalanie minimalnego wynagrodzenia za pracę.

      Poza tym artykuł 78, paragraf 1:

      Wynagrodzenie za pracę powinno być tak ustalone, aby odpowiadało w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy.

      No więc albo Polacy są beznadziejnymi pracownikami albo nikt się do tego nie stosuje. Godziwe i adekwatne samo w sobie nic nie znaczą, zawsze muszą mieć jakiś punkt odniesienia, u nas będzie inny, za granicą też inny. Tworzenie kolejnych bzdurnych zaleceń że płaca ma być godziwa, uczciwa i blabla nic nie da w aktualnej sytuacji, biznes to biznes. Kwota wolna od podatku jest zbyt niska, mamy ogromne obciążenia w postaci PIT, ZUS, innych składek i ZUS po stronie pracodawcy, do tego potem VAT i akcyzy, zarabiając minimalną niecałe 1200 bez podatków jest 1600zł, a łącznie kosztujemy pracodawcę prawie 2000zł, tyle kasy przepada. Ostatecznie mamy dużo pracowników i mało pracy bo nie ma kto te miejsca tworzyć, no chyba że zagraniczne koncerny bo mają ulgi w przeciwieństwie do rodaków, dokładanie kolejnych obciążeń i zamrażanie progów od lat tylko pogarsza ten stan. W biznesie nie ma uczuć, są tylko interesy. Ludzie nie mają jak negocjować bo zawsze znajdzie się ktoś kto zrobi to samo za minimalną stawkę, nawet jeżeli będzie duża rotacja to nie ma znaczenia, proste prace w tym kraju są przez to niesamowicie poszkodowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazimistrz: w angli jest minimalna stawka godzinowa i kwota wolna od podatku 10 tys funtow... I jakos sie oplaca tym wrednym kapitalistom biznesy tu prowadzic...

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      Z......S

      -1

      pokaż komentarz

      czy miała toaletę w domu albo prąd

      @luksus2: już nie mówiąc o internecie

    •  
      l.....2 via Android

      0

      pokaż komentarz

      @ZUS_KRUS: Nie ironizuj, Niemcy już przed wojną na wsiach mieli prąd i toalety, kiedy polski chłop mieszkał w drewnianej chałupie krytej strzechą.