•  

    pokaż komentarz

    W budżetówce, w PL w ogóle powinna być wprowadzona płaca maksymalna. Np do 2500zl. Wtedy pasożyty urzędnicze, były by tańsze w utrzymaniu. A nieudaczniki i pociotki urzędasów, nie miały by takiego parcia na stołek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Filipix: Po ciotki i inne to odmienna sprawa. Szeregowy pracownik zawsze jest w dupe bity.. Czy to prywaciaż czy budżetówka.

    •  
      i......x

      +4

      pokaż komentarz

      @Filipix: to w niczym nie pomoże zwyczajnie ci co potrafią coś więcej odejdą a przyjętej zostaną jeszcze mniej kompetentne osoby i będą miały jeszcze większe parcie na ustawianie przetargów pod zaprzyjaźnione firmy. Lepiej uprościć prawo, nie każda kwestia życia obywatela musi być kontrolowana, regulowana i nadzorowana przez urzędników wtedy będzie można zwolnić zbędnych pracowników urzędów i agencji którzy zaczną powiększać pkb.

    •  

      pokaż komentarz

      ci co potrafią coś więcej odejdą a przyjętej zostaną jeszcze mniej kompetentne osoby

      @iron_fox: Może wtedy będzie szansa coś w ogóle załatwić w urzędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Filipix: Świetny pomysł, po prostu esencja prawiczkowości. Najlepiej w ogóle nie powinni im płacić, polska edukacja, czy służba zdrowia na pewno na tym zyska.

    •  

      pokaż komentarz

      @Filipix:

      W budżetówce, w PL w ogóle powinna być wprowadzona płaca maksymalna. Np do 2500zl
      2.5k za posadę dyrektora urzędu - to wtedy na pewno miałbyś "fachmenów" - debili albo łapówkarzy

      A nieudaczniki i pociotki urzędasów, nie miały by takiego parcia na stołek.
      wątpię, spora część to życiowe niedojdy które "pracowałyby" nawet za minimalną bo i tak lepiej dostawać 1.5k za nic niż 2k za miesiąc pracy, gdzie na dodatek jesteś odpowiedzialny za błędy, tylko niewielki procent tych ambitnych na $ poszłoby do sektora prywatnego

      urzędnik to też praca - powinniśmy być fair - walczyć z nierobami i pociotkami a nie wrzucać wszystkich do jednego wora

    •  
      i.........1

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @inferno3031: Za mało? To niech robotę zmieni. Jeżeli miało by to wywołać deficyt pracowników to rynek pracy wymusił by automatyczną regulację uposażeń. Ponadto kasa jest jednym czynników motywacji pracownika. Ale nie jedynym! Niskie zarobki to wg ciebie patologia? Dajmy im w takim razie po 25k zł. Pod warunkiem, że 85% twojej pensji pójdzie na utrzymanie urzędasów.

      pokaż spoiler Chyba że jesteś urzędasem przy stałym korycie.

    •  

      pokaż komentarz

      W budżetówce, w PL w ogóle powinna być wprowadzona płaca maksymalna. Np do 2500zl.

      @Filipix: Jestem za. Pewnie chłopaki po podstawówce biliby się o miejsca pracy. Ustalanie budżetów jednostek za pensję kasjerki w dwuletnim stażem w Lidlu? Nawet słabo ogarnięty specjalisty omijałby urzędy z daleka.
      Biorę popcorn i idę na takie zebranie. Pewnie wiele rzeczy zobaczę pierwszy raz :)

      Nie mam nic przeciwko odpowiednim pensją ale za odpowiednie kwalifikację i odpowiedzialność, również karną.

    •  

      pokaż komentarz

      @ipkis123: No ale pensja dla wszystkich jak leci wg "stawki zaszeregowania" od stażu zamiast kompetencji, tworzy patologię w urzędach. Zresztą patrz post wyżej. W gminnych urzędach biurwy biorą średnią krajową a nie odróżniają kalkulatora od komputera. Trzymając stołek dla synowej czy zięcia. A petent jest największym wrogiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Budżetówka to jest coś zaprzeczającego logice - mnóstwo pracowników, mnóstwo chętnych do pracy i do tego wysokie pensje. W żadnym innym sektorze tak nie ma, jak jest mnóstwo chętnych do pracy to pensje maleją.

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: Z tymi pensjami to jest tak, że dobre maja dyrektorzy i ich po ciotki. Zwykli pracownicy mają średnio, ale i tak lepiej od prywatnych małych przedsiębiorców. Niestety ludzie nie rozumieją, że jak im Kaczyński czy Tusk obieca 100, to znaczy, że zabierze 140zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicrame: Mimo wszystko nawet na szeregowym stanowisku praca w urzędzie nie jest najgorsza. Nie wyrzucą cię, odpowiedzialność jest rozmyta, a praca jak będziesz chciał to i do konca życia. Dla mieszkańców mniejszych miejscowości - raj, pozwalający bezpiecznie np. urodzić i wychować dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      Dla mieszkańców mniejszych miejscowości - raj, pozwalający bezpiecznie np. urodzić i wychować dzieci.
      @graf_zero: Każda praca powinna to zapewniać - u pruwatnego też. To że ludzie pracują w PL za 1200 to nie jest powód aby innym do tego poziomu wyrównać. To że płace są jakieś kosmiczne w budżetówce to przesada.

  •  

    pokaż komentarz

    Budżetówkowa patologia jest największą zmorą duszącą polską gospodarkę. Gdyby było tak jak na początku lat 90 że praca w budżetówce nie była aż tak atrakcyjna, bo z jednej strony dawała pewność ale z drugiej była kiepsko płatna, to nie mielibyśmy problemu ciągle rozrastającej się sfery budżetowej i co za tym idzie zapaści finansów publicznych i związanych z tym podwyżek podatków, a gospodarka mogłaby się rozwijać w błyskawicznym tempie. Ale skoro praca w budżetówce, konsumującej PKB jest o wiele atrakcyjniejsza niż praca w sferze produkcji i usług, generująca wzrost PKB, to mamy kilkudziesięciu chętnych na jedno takie miejsce pracy, którzy i tak są bez większych szans na jej dostanie. Dzięki swojej atrakcyjności państwowa praca jest dostępna tylko przez wielkie znajomości, protekcję i koneksje, albo ewentualnie za grube łapówki. Działa wręcz mechanizm upychania na siłę swoich kandydatów, przez urzędasów z wierchuszki, na istniejących etatach, a że tych jest za mało, to specjalnie tworzy się nowe. Dodatkowo jakość takiej kadry jest dramatyczna, bo o przyjęciu do pracy nie decydują kompetencje, lecz to że kandydat jest swój. Bez zdrowych reguł ekonomicznych, jak szybko nie zrobimy z tym porządku, to nasza gospodarka całkiem się wyłoży. Strajki w budżetówce tylko potwierdzają tą diagnozę.

  •  

    pokaż komentarz

    HEHE u nas jest za dużo chętnych na ich miejsca żeby mogli sobie strajkować w fabrykach :)

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby w Polsce wybuchły antyrządowe zamieszki to pracownicy budżetówki pierwsi by je stłumili

Dodany przez:

avatar sportingkielce dołączył
180 wykopali 2 zakopali 4.5 tys. wyświetleń
Advertisement