•  
    N..........K

    +18

    pokaż komentarz

    Ciekawe jak pracujący może zarabiać mniej od bezrobotnego.

  •  

    pokaż komentarz

    Manipulacja w tytule znaleziska:

    w treści jest napisane, że róznica ta wynosi 4%, i zamiast 4100zł osoby po piecdziesiatce zarabiaja 3950.
    Jeśli dla osoby dodającej artykuł 150 złotych różnicy przy zarobkach 4 tysięcy to "sporo mniej", to kurna kogoś pogięło.
    Szukanie afery na siłę.

  •  

    pokaż komentarz

    W normalnym kraju płaci się za doświadczenie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Gezino: Nie, w normalnym kraju nie płaci się za doświadczenie (ani za wykształcenie, ani za umiejętności) tylko za to jaki zysk potrafisz przynieść firmie. Jeżeli przyjdzie szczyl i zrobi lepiej to co koleś z 10 letnim doświadczeniem to i zarobi lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko za to jaki zysk potrafisz przynieść firmie
      @dran2: Raczej od tego ilu aktualnie bezrobotnych jest w stanie wykonać tą robotę taniej i lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: To oczywiście też, ale tak też jest wszędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dran2:
      Wlaśnie spieram się o słowo też- bo płaca zależy niemal wyłącznie od rynku pracy.
      Nikt nie zapłaci ci za pracę więcej jeśli będzie mógł cię tanio zastąpić nawet jeśli twoja praca przynosi ogromne zyski.

    •  

      pokaż komentarz

      @dran2: no właśnie osoby z doświadczeniem zwykle robią wszystko lepiej

    •  

      pokaż komentarz

      @Jacolex: Nie prawda, a przynajmniej nie na dłuższą metę niż kilka miesięcy, może lat. Pracownik może przez 30 lat ciągle się rozwijać i edukować, ale równie dobrze może wkraść się rutyna, zmęczenie albo fatalne nawyki. "Panie, od dwudziestu lat tak robię, co mi Pan będziesz o nowych technologiach pierdolił." Nie ma reguły.

      @ultra: Nie ma czegoś takiego. Przy olbrzymich dysproporcjach między pensją a zyskami z twojej pracy zacząłbyś ją wykonywać na własny rachunek zamiast dawać się doić. Skoro tego nie robisz to znaczy że tych zysków nie przynosi twoja praca, tylko cały system którego jesteś jakąś tam skromna częścią.

    •  

      pokaż komentarz

      zacząłbyś ją wykonywać na własny rachunek
      @dran2: Tak tak - produkując lokomotywy, odlewy stalowe ,energię czy budując sieć telefonii komórkowej.
      Jeśli sądzisz że pracodawca bez powodu podzieli się z tobą zyskiem ponieważ nieźle na tobie zarabia to masz go za idiotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Wyrywasz ćwierć zdania z kontekstu. Nie lokomotywy. Nie zrobisz sam lokomotywy i nie dostaniesz całego zysku. To właśnie napisałem. Jest to wysiłek zbiorowy wielu osób, w tym "pracodawcy".
      Jeżeli jesteś inżynierem projektującym kluczowe części lokomotyw, albo potrafisz komuś sprzedać kontrakt na lokomotywy na 100000000$ to zarobisz dużo. A jeżeli tylko wkręcasz śrubki, to nie ma różnicy czy w lokomotywę, czy w krzesło do kuchni i to nie na Tobie pracodawca zarabia.

    •  

      pokaż komentarz

      @dran2: Skąd bierzesz te swoje teorie?
      Jak pokazałem twój argument o możliwości rzekomej konkurencji poprzez samodzielną działalność pracownika jest kulawy i nie wiem co ma do tego kontekst.
      Praca jest towarem i nie widziałem by ktoś płacił drożej za ten sam towar bo zarabia lepiej.

      Wyobraź sobie że masz wysyp inżynierów z doświadczeniem projektujących kluczową część lokomotywy (bo padła konkurencja).
      Czy wtedy kolejnemu którego zatrudnisz zapłacisz więcej czy mniej jeśli wszyscy gotowi będą pracować za połowę poprzedniej stawki - a jeśli więcej to dlaczego?
      Wskaż związek przyczynowo skutkowy (powód) dla którego pracodawca miałby zapłacić komuś więcej w sytuacji gdy sam dużo zarabia na czyjejś pracy.
      Z jakiego powodu ktoś ma kupować pracę po cenie wyższej niż na rynku pracy nawet jeśli go na to stać?

      Znam firmy w doskonałej sytuacji finansowej które płacą mizernie bo mają dostęp do taniej siły roboczej i ich zysk nie ma tu nic do rzeczy .
      W wielu przypadkach ten zysk wynika właśnie z rozsądnego gospodarowania groszem.
      Zysk firmy należy do właściciela i nie ma powodu by miał się nim dzielić bo ma dość kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli przyjdzie szczyl i zrobi lepiej to co koleś z 10 letnim doświadczeniem to i zarobi lepiej.

      @dran2: Wierzysz w to, że koleś bez doświadczenia jest w stanie zrobić coś lepiej niż koleś z doświadczeniem?

      Podaj przykład.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  
    D........t via Android

    0

    pokaż komentarz

    Największe różnice są w większych miastach, czyli to pewnie efekt transformacji. Tam najczęściej lokowały się większe firmy zagraniczne, a te zatrudniały często mlodych wówczas ludzi. Ci ludzie dzisiaj jeszcze nie doszli do 50 roku życia. Mój odpowiednik w niemieckim oddziale był o około 10 lat starszy ode mnie. Natomiast to się będzie zmieniać.
    Zmienna wykształcenie moim zdaniem nie wyjasnia różnicy w zarobkach, bo choć w pokoleniu 50cio latków więcej jest osób z zawodowym to jednocześnie w największych miastach to pokolenie jest reprezentowane przez sporą liczbę osób z wyzszym wyksztalceniem. Natomiast w mniejszych miejscowosciach, a więc tam gdzie lepiej zarabiają 50cio latkowie, zdecydowanie częściej to pokolenie jest slabo wykształcone.