Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.

Dlaczego czcionka Garamond nie zaoszczędzi rządowi USA 467 mln dolarów rocznie

Suvir Mirchandani, który wysunął to twierdzenie to nastolatek i można mu wybaczyć, co innego bezkrytycznym mediom. Nawet, gdyby Garamond był czcionką bardziej oszczędną (a jest po prostu mniejsza), to sposób, w jaki rząd drukuje i płaci za to, sprawiałby, że oszczędności byłyby niewielkie lub żadne.

  •  

    pokaż komentarz

    nie lepiej zlikwidować tą całą papierologie i pozostawić dokumenty elektroniczne?

    •  

      pokaż komentarz

      @dave8: w Polsce właśnie dlatego zakupiono iPady dla wszystkich posłów, a i tak znalazło się wielu narzekających, że po co im to

    •  
      l.....1

      +9

      pokaż komentarz

      @dave8: może za jakieś 50-60 lat tak, teraz zdecydowanie nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rybomar: w Polsce firmy nie musza drukowac faktur, moga wyslac miedzy soba w pdf.

    •  

      pokaż komentarz

      @rybomar: Tak, tylko z tego co kojarzę nadal jest to alternatywa, a nie przymus korzystania z dokumentów elektronicznych.

    •  
      m.......m

      -1

      pokaż komentarz

      @rybomar: może część z nich jeszcze nie zna RedTuba

    •  

      pokaż komentarz

      @rybomar: Kupiono im iPady. Ale konieczność druku dzienników ustaw pozostawiono, więc nie gadaj bzdur - zachciało się zabawek i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @koniarek: A co mają posłowie do faktur? W przypadku posłów chodziło o drukowanie ustaw poddawanych głosowaniom.
      Dotąd każdy poseł musiał otrzymać wszystko co potrzeba na piśmie. Jeśli jednego dnia trzeba było wydrukować 200 stron na osobę, to dla samych posłów wychodziło 92000 stron. Teraz tylko część jest drukowana, a każdy poseł może zlecić wydruk tego, co go interesuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @moby04: poza tym - niech mi ktoś wytłumaczy, na cholerę posłom niemal najdroższe dostępne tablety, do tego z popularnym, ale mimo wszystko niezbyt "otwartym" systemem operacyjnym? Akurat w tabletach DLA POSŁÓW już więcej sensu miałby Androig albo... tak... Windows 8.

    •  

      pokaż komentarz

      @rybomar: To mają, że firm w Polsce jest więcej niż posłów w sejmie. Większe korzyści dla gospodarki (oszczędności) przyniosły zmiany, o których napisałem w poprzednim komentarzu niż danie Ipadów paruset kolesiom na Wiejskiej. Firmy nie muszą magazynować wydrukowanych faktur, dzięki czemu zaoszczędzają miejsce, nie mówiąc już o ilości papieru i toneru, które szły na to. Teraz tylko czekam na ograniczenie papierów w urzędach, ale to chyba szybko nie nadejdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: no właśnie zamknięty system jest jedną z zalet Ipada w korporacji/rządzie- chodzi o bezpieczeństwo.
      I co z tego, że trochę droższe? Kupili i działają, z androidem ciągle chłopaki z IT musieli by coś naprawiać ustawiać itp. TO ma po prostu działać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuflik: eeee, w kwestii bezpieczeństwa - wybacz kolego, ale czasem iPad nie jest z założenia szpiegowany...
      ...przez samego producenta?
      Bezpieczeństwo takich urządzeń uzyskuje się za pomocą odpowiedniego oprogramowania, a nie liczenia, że najpopularniejszy tablet na świecie wszystko przetrwa.
      Co do "ma po prostu działać" - przecież Android do cholery właśnie "po prostu działa" - to stabilny, porządny system operacyjny. Nie wiem, może pomaga wam to zasnąć, jak sobie wmówicie, że Android nie "działa" po prostu, ale mam złe wieści - działa bardzo dobrze, a urządzenia z Androidem są DUŻO tańsze przy tych samych/lepszych możliwościach i są kompatybilne niemal ze wszystkim.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuflik: Taaa... bezpieczeństwo zamkniętych systemów. Dlatego iOS i Windows są dziurawe a korporacje decydują się na Debiany, Redhaty czy inne BSD. Podobnym przykładem braku bezpieczeństwa przy otwartych rozwiązaniach jest TrueCrypt do szyfrowania danych - areszty wydobywcze w Stanach czy UK były stosowane dla zabawy przecież... :D

    •  

      pokaż komentarz

      @dave8: Nie, bo urzędnicy przybijali by pieczątki na ekranie:D. Przejście na dokumenty elektroniczne było by nie tylko lepszym ale i tańszym(pod wieloma względami) rozwiązaniem tym bardziej że w zasadzie praktycznie każdy urząd w naszym kraju jest już skomputeryzowany, na drodze stoi tylko jeden "malutki" problem. Chodzi o ludzi, jeśli urzędnik wypełnia dokument na papierze po czym przepisuje to samo do formy elektronicznej i następnie drukuje po czym zanosi do szefa który podpisuje(bądź nie i cała procedura zaczynana jest od nowa) i przybija pieczątkę. To każdy dostrzeże jak wiele rzeczy jest w tym obrazie nie tak. Urzędnicy są skażeni przywiązaniem, przymuszeni procedurami którymi bardzo rzadko rządzi rozsądek i tak naprawdę wyposażeni w komputery wykonują dwa razy tyle pracy niż dotychczas, a co gorsza sami nie chcą tego stanu zmienić(co wynika z obaw(często słusznych) jakie mają). Kiedyś zastanawiałem się w jaki sposób można by przeprowadzić przejście z papierowych dokumentów na elektroniczne i chyba jedynym sensowym rozwiązaniem była zasada jednej ryzy papieru rocznie na urząd. Każde inne rozwiązanie jest walką z wiatrakami.

    •  

      pokaż komentarz

      nie lepiej zlikwidować tą całą papierologie i pozostawić dokumenty elektroniczne?

      @dave8: Było by ekonomiczniej ale wtedy na wykopie rozpętało by się piekło, że jak to! Wolność ograniczają, każą kupować iPady za pierdylion dolców do czytania pisma urzędowego, że emeryturę podnieśli z 200 zł na 200.1 zł.

      To się musi dziać powoli i dzieje się. Telekomy w większości wysyłają rozliczenia detaliczne elektroniczne. Faktury pomiędzy firmami też elektronicznie się wysyła. Rachunek za prąd/gaz jeszcze przychodzi papierowy ale elektroniczną wersję też otrzymuję. Rozliczenie za karty w banku jest wyłącznie elektroniczne.

      W zasadzie to w skrzynce na listy znajduję prawie wyłącznie reklamy. Papieru zużywa się coraz mniej.

    •  
      f.....k

      0

      pokaż komentarz

      @rybomar: oni na ipadach mają appki do głosowania ;d

    •  

      pokaż komentarz

      @dave8: jest jeden problem. niektóre dokumenty trzeba przechowywać po 50 lat,część trzeba przechowywać "dożywotnio". Na jakim nośniku elektronicznym będziesz przechowywał dokumenty przez 50 lat?;>

    •  

      pokaż komentarz

      Dotąd każdy poseł musiał otrzymać wszystko co potrzeba na piśmie

      @rybomar: Kiedyś Rewiński ("Siara w kuluarach") pytał o tą oszczędność papieru i któryś poseł przyznał że przed iTabletami dostawali wszystko pocztą na adres domowy, adres służbowy i skrytkę poselską i do dziś nic się nie zmieniło poza tym że jeszcze wysyłają im na skrzynkę meilową

    •  

      pokaż komentarz

      w Polsce firmy nie musza drukowac faktur, moga wyslac miedzy soba w pdf.

      @koniarek: i tak trzeba ja potem wydrukować. Oszczędza sie po prostu na znaczkach.

  •  
    l.....2

    +33

    pokaż komentarz

    W latach 30. (i wcześniej) postulowano zmianę polskiej ortografii na czeską właśnie ze względów oszczędnościowych, zamiana cz, sz itd. na odpowiedniki czeskie miała znacznie zmniejszyć koszt druku i papieru, a ktoś policzył, że cena książki zmniejszyłaby się dzięki temu o bodajże 1/16. Kontrargumentem było m.in. stwierdzenie, że wtedy w polskim alfabecie zwiększyłaby się liczba znaków i tym samym trzeba by było przerabiać maszyny do pisania, a nowe miałyby więcej klawiszy, co podnosiłoby koszty ich produkcji. Także takie dziwaczne pomysły mają dość długą tradycję, także w Polsce.

  •  

    pokaż komentarz

    Ten tekst to oczywisty spisek producentów drukarek i tuszu. Zakop!

    •  

      pokaż komentarz

      @Regis86: yeah! jestem spiskowcem pierwszy raz ! :)

      Tonery, które produkuje się w Polsce są tańsze od oryginalnych od 5 do 10 razy,
      przykładowo jesli oryginalny HP kosztuje 1200 zł, to my zrobimy lepszy za 140zł, no ale.... tylko policja, sądy, służba więzienna,
      wojsko i gminy kupują tańsze tonery... pozostałe jednostki budżetowe jadą na oryginalnych (marże dla pośredników są żadne),
      myslą, że lekko 1 mld rocznie to jest optymistyczny wariant wydatków.

  •  
    n....o

    +19

    pokaż komentarz

    Zawsze jak widzę artykuł "nastolatek wynalazł", "nastolatek odkrył" to się chichoczę po cichu. To, owszem, jest możliwe w przypadku cudownych dzieci, które dostają doktorat harwardu w 16 roku życia, ale niezależny amerykański nastolatek naprawdę nie ma szans niczego takiego wymyślić. Jak ktoś był na studiach technicznych to rozumie - wymyślono już naprawdę wiele i w tak sprytny sposób, że nie da się przyjść z ulicy i poprawić.

  •  
    m.......m

    +18

    pokaż komentarz

    Wśród "afer fontowych", nadal zdecydowanie prowadzi ta: http://pl.wikipedia.org/wiki/Q33_NY