•  

    pokaż komentarz

    Kandydować z eurosceptycznej partii do parlamentu UE, a w razie czego założyć sprawę w USA. Nie wiem jak to nawet nazwać i chyba nawet nie chcę, bo jestem jego kibicem i jestem pełny podziwu jego osiągnięciom na ringu. Niestety polityka od zawsze jest brudną walką pozbawioną reguł. Szkoda mi Adamka - mógł żyć jak pączek w maśle z reklam, a tak posłuży jako trampolina do koryta dla Ziobrów i jak się wypali to go zostawią samego ze skopaną reputacją. A można w Polsce inaczej - jak Michalczewski lub Małysz.

  •  
    L..a

    +89

    pokaż komentarz

    Solidarna Polska myślała, że dzięki Adamkowi zdobędzie jakiś konkretny wynik wyborczy, a zapowiada się na to, że nie dość iż Adamek uj!@?! ich to uj!@?! i siebie dożywotnio :D

  •  

    pokaż komentarz

    Wolne i niesprawiedliwe no chyba że Anna -Maria!

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety Adamek się kompromituje. Jak można kandydować na jakieś stanowisko z Polski i dla Polski i w polskiej sprawie chcieć składać pozew w sądzie obcego państwa. Rozumie że pan Adamek chciałby aby w Polsce obowiązywało prawo stanowione przez USA, czy może chciałby aby wymiar sprawiedliwości w USA miał obowiązek uczenia się polskiego prawa? Ciekawa postawa jak na kandydowanie z partii uważającej się za patriotyczną.
    Może odpowiedzią jest to ze Adamek nie jest zbyt rozgarnięty i powinien pozostać przy tym co mu jakoś wychodziło czyli przy boksie...

    •  

      pokaż komentarz

      @czarny-grigori: Bzdura. Jaki jest stan polskiego sadownictwa kazdy widzi. A on majac obywalestwo USA moze pozwac ich w USA w ramach prawa amerykanskiego w domysle z amerykanska skutecznoscia i wysokoscia odszkodowania! To jest wyraz inteligencji akurat... az za szybko sie uczy...

    •  

      pokaż komentarz

      @Soren: Bzdurą jest to co Ty piszesz. Po pierwsze skąd masz informacje że ma obywatelstwo USA? Po drugie prawo jest stosowane do terytorium na którym obowiązuje. Na terenie Polski obowiązuje prawo polskie nie Rosyjskie, Nigeryjskie, USA czy jakie sobie tam jeszcze wymyślisz. Myślisz że popełniając przestępstwo możesz sobie wybrać kodeks karny z tych obowiązujących na świcie i według niego być sądzony? Więc to na pewno nie jest oznaka inteligencji...

      Co do polskiego sądownictwa to przyznaje ze nie jest dobre ale to nie jest argument za inteligencja czy jej brakiem u Adamka.

    •  
      P....k

      +1

      pokaż komentarz

      @czarny-grigori:
      @Soren: Actor sequitur forum rei. Prawo podąża za miejscem sądu pozwanego, w tym wypadku wprost ma siedzibę w Warszawie, w Polsce. Tak czy siak sprawa by się toczyła przed polskim sądem, nie ma innej opcji. No chyba że jest jakaś norma prawa międzynarodowego prywatnego, o której nie wiem, która stwarza furtkę do takich działań.

    •  

      pokaż komentarz

      @czarny-grigori: Ja nie jestem przekonany, czy jest to w ogóle możliwe. Przynajmniej w Polsce pozew składa się w sądzie, do którego przynależy pozwany. Nie można składać tam, gdzie się chce. Wyjątek to chyba e-sąd w Lublinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @czarny-grigori:
      @Pismak:
      @Jacolex:

      czek dis shit: http://wyborcza.pl/1,75478,15445555,Corka_Cimoszewicza_wygrala_z__Wprost_.html?pelna=tak

      Polski sąd uznał wyrok amerykańskiego sądu, ale znacznie ograniczył kwotę, jaką od tygodnika "Wprost" dostanie Małgorzata Cimoszewicz-Harlan, córka byłego premiera.
      Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed niemal dekady. Jest niecodzienna, bo odnosi się do wyroku amerykańskiego sądu za publikację w polskim tygodniku. Wymiar sprawiedliwości w USA jest wyjątkowo hojny. Gdyby w Polsce zapadały podobne orzeczenia jak w USA, wielu wydawców poszłoby z torbami.

      I właśnie do sądu hrabstwa Cook w stanie Illinois złożyła pozew Małgorzata Cimoszewicz-Harlan, córka byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza. Ona i jej mąż, Russel Harlan, poczuli się urażeni artykułem, który w 2005 r. opublikował "Wprost". Tygodnik napisał, że małżonkowie mieli się dopuścić nadużyć przy zakupie akcji PKN Orlen. Dlaczego pozew rozpoznawał amerykański sąd? Bo państwo Harlan mieszkają w USA i tam ukazywał się również "Wprost", choć w bardzo ograniczonym nakładzie.

      Sąd przyznał im rację i zasądził 5 mln dolarów na ich rzecz: 1 mln dolarów odszkodowania za "udowodnioną szkodę" i kolejne 4 mln dolarów "odszkodowania karnego". W 2010 r. do sądu w Warszawie wpłynął wniosek o nadanie zapadłemu w USA wyrokowi klauzuli wykonalności. Sądy, najpierw okręgowy, potem apelacyjny w Warszawie nie zgodziły się. Ale Sąd Najwyższy nie był już taki pewny. Oddalił co prawda wniosek o wypłatę 4 mln "odszkodowania karnego" jako instytucji nieznanej polskiemu prawu, zakończył też wątek odszkodowania dla Russela Harlana, jednak na szali zostało blisko 750 tys. dolarów dla Małgorzaty Cimoszewicz-Harlan. I tym wątkiem, na polecenie SN, zajmował się wczoraj warszawski sąd apelacyjny.

      Po dziewięciodniowej naradzie sędziowie orzekli, że wydawca tygodnika musi zapłacić. Ale nie aż 745 tys. dolarów, jak chciała pełnomocniczka córki byłego premiera, ale zaledwie 50 tys. dolarów, czyli ok. 150 tys. zł.

      Co ciekawe, polski sąd w ogóle nie wnikał w meritum sprawy, nie badał, czy pozew był zasadny. Uznał wyrok amerykańskiego sądu i musiał jedynie zastanowić się, jaka kwota przystawałaby do polskich realiów. Marek Król, były redaktor naczelny "Wprost" (też był pozwany), cały czas twierdzi, że o procesie w Stanach Zjednoczonych dowiedział się już po zapadłym tam wyroku. Sąd uznał jednak, analizując akta sprawy, że był on prawidłowo powiadomiony i mógł skutecznie się bronić.

      Sędzia Katarzyna Polańska-Farion w uzasadnieniu postanowienia nazwała kwotę 745 tys. dolarów "wygórowaną". - Sąd uznał za adekwatną kwotę 50 tys. dolarów - podkreślała. Sędzia mówiła, że takie właśnie kwoty zasądzane są w polskich sądach w przypadku publikacji prasowych naruszających dobra osobiste. Zaznaczyła jednocześnie, że orzeczenie wyższej kwoty stawiałoby w uprzywilejowanej sytuacji osoby, które do dochodzenia swoich praw mogłyby wykorzystywać zagraniczne systemy prawne.

      Jednocześnie sąd, choć przyznał Małgorzacie Cimoszewicz-Harlan prawo do uzyskania odszkodowania, uznał, że jednak przegrała sprawę przed polskim sądem, bo jej oczekiwania były znacznie wyższe. Dlatego obciążył ją kosztami sądowymi. Minimalnymi, ale jednak.

      Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,15445555,Corka_Cimoszewicza_wygrala_z__Wprost_.html?pelna=tak#ixzz30AqwqSTG

    •  

      pokaż komentarz

      Wyjątek to chyba e-sąd w Lublinie.

      @Jacolex:
      Wyjątków jest więcej. Już nawet nie włączając tego norm z zakresu międzynarodowego to z naszego kpcu masz:

      Właściwość przemienna
      Art. 31. Powództwo w sprawach objętych przepisami oddziału niniejszego wytoczyć można bądź według przepisów o właściwości ogólnej, bądź przed sąd oznaczony w przepisach poniższych.
      Art. 32. 33) Powództwo o roszczenie alimentacyjne oraz o ustalenie pochodzenia dziecka i związane z tym roszczenia wytoczyć można według miejsca zamieszkania osoby uprawnionej.
      Art. 33. 34) Powództwo o roszczenie majątkowe przeciwko przedsiębiorcy można wytoczyć przed sąd, w którego okręgu znajduje się zakład główny lub oddział, jeżeli roszczenie pozostaje w związku z działalnością tego zakładu lub oddziału.
      Art. 34. 35) Powództwo o zawarcie umowy, ustalenie jej treści, o zmianę umowy oraz o ustalenie istnienia umowy, o jej wykonanie, rozwiązanie lub unieważnienie, a także o odszkodowanie z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy można wytoczyć przed sąd miejsca jej wykonania. W razie wątpliwości miejsce wykonania umowy powinno być stwierdzone dokumentem.
      Art. 35. Powództwo o roszczenie z czynu niedozwolonego wytoczyć można przed sąd, w którego okręgu nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.
      Art. 36. Powództwo o zapłatę należności za prowadzenie sprawy wytoczyć można przed sąd miejsca, gdzie pełnomocnik procesowy sprawę prowadził.
      Art. 37. Powództwo o roszczenie ze stosunku najmu lub dzierżawy nieruchomości wytoczyć można przed sąd miejsca położenia nieruchomości.
      Art. 371. 36) § 1. Powództwo przeciwko zobowiązanemu z weksla lub czeku można wytoczyć przed sąd miejsca płatności.
      § 2. Kilku zobowiązanych z weksla lub czeku można łącznie pozwać przed sąd miejsca płatności lub sąd właściwości ogólnej dla akceptanta albo wystawcy weksla własnego lub czeku.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak można kandydować na jakieś stanowisko z Polski i dla Polski i w polskiej sprawie chcieć składać pozew w sądzie obcego państwa.

      @czarny-grigori: A składał Pan kiedyś pozew w polskim sądzie?

      pokaż spoiler Wydaje mi się, że nie, bo wtedy by Pan nie zadawał takich pytań...

  •  
    i....y

    +24

    pokaż komentarz

    Co z tym gościem jest nie tak?