•  
    b.........a via iOS

    +259

    pokaż komentarz

    Sprzedalem swoje doinwestowane auto z oryginalnym przebiegiem 330tys za grosze. Za jakas stowke moglem cofnac licznik o 150 tys i skasowac kilka tysiecy PLN wiecej. Zagadka: dlaczego nie cofnalem licznika?

  •  

    pokaż komentarz

    Ale jak za kazdym razem pisze, ze to dzieki takiej a nie innej mentalnosci kupujacych ma miejsce ten proceder, to swiete oburzenie wykopkow. Gosc ma racje, tak wlasnie popyt nakreca podaz. A potem kwicza, ze rozpadowa, ze miras zlodziej i tak dalej. W Polsce ludzie lubia byc oszukiwani. Za wlasne pieniadza na wlasne zyczenie. Byle przykozaczyc przed remiza czy przed fumflami na wichurze.
    Na marginesie straszny przeklinak z tego goscia ;)

    •  
      M........w

      +3

      pokaż komentarz

      @benzdriver:

      Nie przejmuj się, że się oburzają. Bardzo często obserwuje takie sytuacje, że osoba która kupiła auto zachwala jaką to zajebistą furę kupiła z "ALU, KLIMA, NAVI, SKÓRY, ASO" ale niestety musiała być ślepa, żeby nie dostrzec że maska krzywo spasowana, że drzwi mają inny odcień, zderzaki źle spasowane, albo po sprawdzeniu numeru VIN, auto było po niezłym dzwonie itp. Ale twardo ustają, że auto nie bite, z małym przebiegiem - igła. Nie wiem kogo oszukują, chyba bardziej siebie. Znam parę osób, co kupiła auta po taksówkach z Niemiec. Kolor beż, diesel, na liczniku coś koło 190tys, ale twardo upierają się, że auto nie było taksówką.

      Ci ludzie wiedzą co kupili, ale starają się to ukryć, bo przecież na mojej dzielni mnie wezmą za biedaka, bo mnie nie było stać na porządne auto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Menczyslaw: Ja sie tym nie przejmuje. Jestem handlarzem z 20 letnim doswiadczeniem, zwinalem biznes z Polski w momencie kiedy sie miedzy innymi polapalem ze ludzie po prostu chca byc oszukiwani. Na serio. Sprowadzalem glownie mercedesy z kompani taksowkowych z Niemiec. Auta mialy spore przebiegi i tego nie ukrywalem. W124, W201 potem W210 glownie. I brali je ludzie aby dalej jezdzic na taryfie. W pewnym momencie zorientowalem sie, ze pewni ludzie kupuja ode mnie te fury, odkrecaja, i sprzedaja. Bezczelnie twierdzac ze to nie byla taksowka mimo koloru, dodatkowych popielniczek z tylu w drzwiach i paru innych drobiazgow. Oczywiscie o wiele drozej. I wiesz co? Im w pewnym momencie ten interes zaczal isc o wiele lepiej niz moj. Potrafili stac pod brama u mnie od 5 rano jak tir wracal z Bremen, zeby te wszystkie 'budynie' wykupic na pniu... Sadzisz, ze tak by im swietnie szlo gdyby nie bylo popytu na ponad 10 letnie merce w dieslu z 'przebiegiem' 150 tysiecy?
      Na temat tego chlamu co ludzie kupuja jako igielka etc. to nawet nie chce mi sie pisac - otomoto i allegro to dla mnie zrodlo niekonczacej sie rozrywki gdzie na pierwszy rzut oka widze jakie parchulce wioda tam prym;)

    •  
      M........w

      +22

      pokaż komentarz

      @benzdriver:

      Zgadzam się w 100%, z resztą na normalnych autach nie da się zarobić, jedynie zarabiasz na złomie z DE. Zawsze polecam znajomym, żeby sobie sprawdzili cene na allegro, poodejmowali od ceny allegrowej marżę, opłaty, picowanie itp. zabiegi, a potem weszli na mobile.de i sprawdzili co jest za tą kwotę. I w tedy jest szok. No bo przecież, za 30tys. zł E60, to paść z niemiec za 4-5tys euro zmęczony z przebiegiem 300tys.

    •  

      pokaż komentarz

      @Menczyslaw: Ale w Polsce to juz przybralo rozmiary paranoi. Ludzie sa tak napaleni na te wszystkie rozj@$@ne beemki, krzywe audice i zajechane na smierc merce ze pusty smiech wzbiera. I to niezaleznie od tego czy sa z miasta, czy z wiochy. Czy robole czy magistry. Co sie dzieje? Czy na serio to jest wyznacznik obok srajfona jakiegos sukcesu w zyciu?
      Handluje teraz w UK i tutaj sprawa jest fajna i klarowna: w kazdej chwili sprawdzisz przebieg auta. Od pierwszego przegladu. On-line za darmo, po dwoch kliknieciach.
      Mysle, ze wprowadzenie takiego systemu w Polsce gdzie bylby podany rzeczywisty przebieg spotkalo by sie ze sprzeciwem. Ale kupujacych - czego oczy nie widza, tego sercu nie zal. Jak somsiada krew nagla z zawisci zalewa bo mam krzywe A4 czy innego zajechanego trupa to Polakowi serce sie raduje. Wiec po co wywlekac te 550 tysiecy przebiegu gdzie kazdy po blachach moglby sobie sprawdzic. Niech somsiad mysli za ma 150 tysiecy jak mu powiem. A po jakims czasie i sam w to uwierze - kazde klamstwo powtorzone 1000 razy prawda sie staje...

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: no i co z tego, że ludzie chcą tanio kupić auto z niskim przebiegiem? Nie każdy się musi znać i w żaden sposób nie usprawiedliwia to oszustwa. Zgodnie z taką logiką oszustów, za sól drogową w żarciu winę nie ponoszą producenci, ale kupujący, bo ci chcą tanio się najeść. Jak pójdziesz do restauracji i dostaniesz kotleta z psa zmielonego razem z budą, to jak rozumiem to też nie jest wina restauracji, ale Twoja, bo se chciałeś tanio obiad zjeść? Idąc dalej: jak będzie promocja w kinie i se kupię bilet, i w czasie seansu mi dach na głowę spadnie, bo kino nie miało kasy na remont, to też moja wina, bo se chciałem tanio film obejrzeć? Jak pójdę do tańszego szpitala na zabieg i mnie tam hivem zarażą, to też moja wina?

      No litości, wk?%?ia mnie takie usprawiedliwianie oszustw.

    •  
      o.........y

      +53

      pokaż komentarz

      @benzdriver: A kto się dotykał do licznika? Kupujący czy sprzedawca? Więc czyja wina? Oczywiście, że sprzedającego oszusta. Oczywiście, że przy nawale skręconych liczników i kolejny skręci, bo mu nie pójdzie, bo zwyczajnie się nie doczeka sprzedaży, ale to go nie ułaskawia.
      Sam żeś wykopek, sam się oburzasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @semis:
      @odrealniony: Nie zrozumcie mnie zle, oczywiscie ze oszukiwanie jest karygodne. Ale...po prostu wiecej rozwagi, zwyklego zdrowego rozsadku i liczenia sil na zamiary. Samochody klasy premium sa dla ludzi zarabiajacych premium a nie 2500 zeta miesiecznie. Jak chcesz tani zjesc obiad, to sobie kup zupke chinska albo uczciwie zaplac 100 zlotych za 3 daniowy obiad.
      Widze, ze jestescie tymi o ktorych pisalem na samym poczatku: oburzeni ze oszukujo. Powiedzcie mi, jak to jest ze teraz prowadze w UK autohandel, tutaj nie ma zadnego krecenia licznikow a biznes idzie o wiele lepiej niz w Polsce? Podpowiem: tutaj ludzi stac na samochody a w Polsce niestety wielu nie. Mimo ze wydaje im sie ze jest odwrotnie. Bolesne ale prawdziwe...

    •  

      pokaż komentarz

      @semis: Ty sie nie musisz znac. Musi byc Cie stac. Subtelna a jednak kolosalna w efekcie roznica ;)

    •  
      L........a via iOS

      +17

      pokaż komentarz

      @odrealniony:

      @benzdriver:

      Całe dwa głosy rozsądku. A jeszcze kiedyś ja sam tutaj miałem racjonalne poglądy. Sprzedawcy lamentują że Polacy nie chcą aut z przebiegiem powyżej 200tys. I Polacy mają IMHO rację, masa podzespołów lubi sypać się mniej więcej zaraz po tej ilości km. Skądś się przecież ta liczba wzięła. Zamiast skręcać przebieg, może warto przemyśleć czy warto takie syfy sprowadzać?

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: w normalnym kraju ludzie powinni mieć prawo zakładać, że informacje podawane przez sprzedającego są prawdziwe, a służby państwowe powinny przeciwdziałać oszustwom. W przeciwnym razie człowiek na wszystkim by się musiał znać. Kupując np. zwykłe parówki musiałby nosić do sklepu jakąś aparaturę do sprawdzania zawartości mięsa, a nie mógłby ufać etykiecie. Wg Twojej logiki można by na parówkach z kości i skóry pisać, że są w 99% z najlepszego mięsa i to by była wina klientów, bo chcą sobie tanio zjeść.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Nie ma to jak głupie tłumaczenie swojej pazerności przez sprzedających. Oczywiście to wszystko wina kupujących.. bo od początku każdy mirek oszukiwał. Komisy same popsuły sobie rynek. Wciskając za każdym razem auta z zaniżonym przebiegiem w kupujących został wyrobiony zły pogląd, że auto musi mieć przebieg poniżej 200 000 km. Klienci nie mają możliwości sprawdzenia słów sprzedawcy. Zazwyczaj nie obowiązuje żadna gwarancja. Nie jest to w żadnym wypadku wolny rynek. Jakoś w innych państwach klienci są w stanie kupować też samochody z dużym przebiegiem.. bo po prostu takie widzą na co dzień i wiedzą ze to nic nadzwyczajnego. Szkoda mi tylko uczciwych sprzedających bo na nich to się odbija. A mirki będą sprowadzać jeszcze większe złomy i jeszcze bardziej cofać liczniki, żeby poradzić sobie na rynku który sami rozwalili.

    •  

      pokaż komentarz

      @semis: Ale w Polsce tak jest. Sprzedaje sie szynke czy kielbase, ktore nie sa nimi z punktu widzenia kogos kto uznaje ze jednak w wedlinie powinno byc mieso plus nieco dodatkow a nie odwrotnie...
      Bo ludzie chca jesc szynke, mimo ze to szynka tylko z nazwy. A za to tania.

    •  

      pokaż komentarz

      @senq87: Zrozum, ze jest to samonapedzajacy sie mechanizm. Chec zysku ze strony handlarzy i brak kasy oraz oklamywanie samych siebie ze strony kupujacych...

    •  
      s........m

      +4

      pokaż komentarz

      no i co z tego, że ludzie chcą tanio kupić auto z niskim przebiegiem?

      @semis: No i to, że każdy wokół mówi że jest nierealne mieć tanie ze względu na rocznik auto z niskim przebiegiem, ale zaskakujące że jak taki co się nie ma prawa znać przychodzi na zakup i zgrywa speca co to wszystko wyłapie... Paradoks czy co?

      Jakoś w innych państwach klienci są w stanie kupować też samochody z dużym przebiegiem..

      @senq87: Kolejny paradoks to to, ze taki kupujący sam na własnej skórze doświadcza tego że autem z wysokim przebiegiem można jeździć. kupuje takiego skręconego do 150 tys. przejedzie kolejne 100 zadowolony że nic wielkiego się nie popsuło, po czym okazuje się że przejechał bez większych problemów autem z realnym przebiegiem z 400 tys. Czyli co? Da się takimi autami jeździć, ale placebo że było mniej jak 200 musi być.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: I nie ma z tym nic wspolnego fakt, z e w UK jest centralna baza danych z przebiegami, i duzo ciezej oszukac potencjalnego kupujacego? Klient zawsze by chcial jak najlepiej jak najtaniej, tak jest w kazdej galezi handlu. Co nie usprawiedliwia w zadnym stopniu nieuczciwosci sprzedawcow. Sam powiedziales swoja historie, jak to od CIebie kupowali, skrecali i sprzedawali drozej. Czy nie myslisz, ze jesli polskie prawo karcilo by krecacych, to wszyscy wyszli by na tym lepiej? Skoro by nie bylo skreconych aut, to ludzie by ich nie kupowali. Ceny zadbanych aut z normalnymi przebiegami w pewnym stopniu by wzrosly (bo nie musialyby konkurowac z perelkami z 3 razy mniejszym przebiegiem za nizsza cene). Myslisz, ze jesli by nie bylo kreconych aut, to ludzie by przestali kupowac uzywane samochody? Przeciez czyms trzeba jezdzic, a wiekszosci nie stac na auto z salonu. Samochody z olbrzymimi przebiegami tez by sie sprzedawaly, tylko za odpowiednia cene.. Rynek by wszystko wyregulowal. Przez nieuczciwosc i bezkarnosc handlarzy rynek mamy teraz jaki mamy. Duzo ciezej ocenic jest faktyczna wartosc samochodu, bo przebieg nic nie znaczy..

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: No mam nadzieję że jak kiedyś ktoś Ciebie okradnie to pojmiesz że stało się to na Twoje własne życzenie bo odpowiednio się nie zabezpieczyłeś.

      PS. Nie życzę by Ciebie kiedyś okradziono ale to właśnie tego pokroju jest to logika.

      @semis: Jak bym mógł dałbym ci ze 100 plusów.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver:

      w kazdej chwili sprawdzisz przebieg auta. Od pierwszego przegladu. On-line za darmo, po dwoch kliknieciach.

      A skąd w bazie danych on-line są te dane? Też wprowadzają je tam ludzie. Więc taki system nie jest żadną gwarancją uczciwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Na przegladzie. I jasne, kazdy technik diagnosta tylko patrzy jak podkrecic zegar...

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver:

      Ale co za problem podkręcić licznik i pojechać na przegląd - diagnosta wpisze złe dane. Wciąż kwestią jest "czynnik ludzki" czyli czy jest intencja oszukiwać czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Moim zdaniem wina leży po obu stronach, a mit, że jak auto ma więcej niż 200k przebiegu wziął się stąd, że nasi dziadkowie i ojcowie jeździli małymi i dużymi fiatami, czy innymi komunistycznymi wynalazkami, gdzie faktycznie po 100k czy 150k trzeba było robić generalkę i auto się już sypało..
      Komuna upadła, rynki się otworzyły, mirki zaczęły sprowadzać samochody z zachodu ale mentalność kupujących pozostała taka sama. Wiadomo, że na zachodzie jest lepsza infrastruktura drogowa i janusze robią więcej kilometrów i takie auta mają większe przebiegi. Ale mentalność polskich januszy zakorzeniona w komunistycznej historii polskiej motoryzacji jest jaka jest. Stare komunistyczne wynalazki z przebiegiem 150k były szrotami to i zachodnie będą takie same..
      Na początku skala oszustw na pewno była mniejsza bo i łatwiej było znaleźć auto za dobrą cenę z niewielkim przebiegiem - wszyscy zadowoleni. Ale po jakimś czasie takich aut już było coraz mniej - wiadomo, tłumaczyć tego chyba nie trzeba. Mirki zaczęły sprowadzać auta z większym przebiegiem ale janusze kręcili nosem, że to tak nie może być bo to już trup itd.. no i handlarze zaczęli cofać.. i znowu wszyscy zadowoleni :)

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: To ten słynny benzdriver, wielki zagraniczny przedsiębiorca. Napędzający angielski rynek i ciągle produkujący te swoje wypociny na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostkania: Szanuje Twoje prawo do nielubienia mnie. Z takich czy innych powodow.
      Dziekuje jednoczesnie za slowa uznania - nigdy bym nie wpadl na to, ze jestem slawny. Chcialbym tylko sprostowac, ze jestem DROBNYM przedsiebiorca. Mam nadzieje, ze nie powoduje Toba jakas frustracja;)

    •  

      pokaż komentarz

      @LaTuaOmbra: Ta liczba się wzięła zapewne z rodzimej produkcji, gdzie faktycznie tak mogło być, co nie znaczy, że inne marki to jest to samo...

    •  
      L........a

      0

      pokaż komentarz

      @haqi: e? Często np. alternator pada przy 200tys. Mówimy o klasie przeciętnego Polaka czyli jakaś KIA, Hyunday czy inny nissan lub ford. Masa jest tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @uxon: Zacznijmy moze od tego, ze mozesz calkowicie legalnie sprzedac w UK samochod z DOWOLNYM stanem licznika. Wystarczy, ze podasz w ogloszeniu 'on the clock' zamiast 'mileage'.
      Jak wszedzie wazny jest zdrowy rozsadek. Sprzedaje samochody z dobra historia, z mala liczba poprzednich wlascicieli / tez jest to odnotowane / za o wiele wieksze pieniadze niz samochody bez tych atutow. Ojcowie kupuja dzieciakom na prezent z reguly samochody z dobra historia, z mala liczba poprzednich wlascicieli. Z kolei sa ludzie, ktorych to zupelnie nie interesuje, wazny dla nich jest aktualny przeglad, ogolny stan techniczny i podstawowa 3 miesieczna gwarancja ktora jest w cenie wszystkich samochodow w mojej ofercie.
      W Polsce CENY NIE MOGA WZROSNAC bo ludzie nie maja pieniedzy. W UK wozidelko kupuje sie za tygodniowke, ile trzeba zap%!%@$#ac w Polsce na lopacie zeby kupic sobie 10 letnie Punto czy inne Clio? Zrozum, w Polsce w odroznieniu do zachodu wszystko rowna ku tanszemu i niestety gorszemu. Gorszy ale tanszy produkt wypiera drozszy ale lepszy. To chyba oczywiste. Sytuacja, ktora zakladasz nigdy nie bedzie miala miejsca w Polsce. I dla tego Polacy sa skazani na 'odkrecaczy', ktorzy oferuja im sen o byciu klasa srednia za ich liche pieniadze...

    •  

      pokaż komentarz

      jak to jest ze teraz prowadze w UK autohandel, tutaj nie ma zadnego krecenia licznikow a biznes idzie o wiele lepiej niz w Polsce?
      @benzdriver: Bo się zwyczajnie boisz jak i inni a przebieg auta jest rejestrowany .W przeciwnym razie kręciłbyś licznikiem i tłumaczył że jak nie to cię brudasy z rynku wygryzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: plusów nie zgarniesz, bo prawda w oczy kole. Mam mnóstwo znajomych którzy pokupowali różne samochody, a później płacz bo nie ma na benzynę. A to i tak jest najmniejszy problem. Zabawa zaczyna się kiedy coś się zepsuje. Wtedy okazuje się, że przez rok można jeździć z dzwoniącym zawieszeniem albo strzelającymi przegubami. Jeden ma młodsze auto niż ja, 300KM, a co jakiś czas zabiera ode mnie zjechane opony (3mm bieżnik) i jeździ na tym jeszcze pół roku. Taka mentalność i nic na to nie poradzisz. Tylko że nie wiem czy to bardziej wrodzona głupota, czy po prostu brak umiejętności planowania wydatków.

      @semis: nie wiem, mam wrażenie że ludzie w Polsce po prostu z definicji są debilami. Bo jeśli ktoś przy zakupie samochodu kieruje się tylko i wyłącznie przebiegiem, a nie sprawdza historii serwisowej to jak inaczej go nazwać? Druga sprawa, że największe szroty z reguły trafiają do ludzi, którzy przez większość życia jeździli parchem, a nagle pojawiła się większa ilość gotówki (możliwe że bank przyznał superatrakcyjną pożyczkę) i jest parcie żeby kupić jak najnowsze auto za jak najniższe pieniądze. Bo przecież rozsądny zakup starszego auta albo gorzej wyposażonego to frajerstwo.

      Prawda jest taka, że kto będzie chciał kupić dobre auto, to takie znajdzie. Chociażby dlatego, że ma większą świadomość konsumencką i logicznie myśli. Jak ktoś jest biedny umysłowo to będzie sobie wmawiać, że trafił okazję życia (zupełnie jak 3/4 kraju), a później weźmie jeszcze kredyt na garnki Eco-Vital i przewali wypłatę u czarodzieja Ryszarda.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Niczego nie musze sie bac. Moge podac 'on the clock' zamiast 'mileage' i wpisac dowolna wartosc. I bez sugerowania co by bylo gdyby. Oszczedz sobie i innym czytania tego typu glupotek ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Moge podac 'on the clock' zamiast 'mileage' i wpisac dowolna wartosc
      @benzdriver: A dlaczego masz kombinować - cofaj śmiało jak w Polsce i testuj rynek !

      Osobiście mam nadzieję ze kiedyś to sk?@%ysyństwo się skończy za sprawa spisywania liczników przy przeglądach i normalny człowiek nie będzie się bawił w detektywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Daj spokoj. Zaplac uczciwe pieniadze to nie bedziesz musial bawic sie w detektywa. I wszystko gra. Tylko kasy brak... ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @semis: Problemem jest to, że rynek jest po prostu popsuty. Sprzedawanie samochodów to jest biznes i nie kręcac, nie pucując itp. stawiasz siebie na przegranej pozycji. Bo ty będziesz sprzedawał pół roku samochód niekręcony, z uczciwie przedstawioną historią, a cała reszta handlarzy będzie sprzedawała za więcej niż ty, samochód, który kupili za połowę tego co ty.

      I będziesz stał przed wyborem - albo kręcisz, albo zwijasz interes - nieważne co wybierzesz, na rynku zostaną ci co kręcą.

      Po prostu - w momencie gdy każdy oszukuje, jedyna uczciwa osoba stoi na przegranej pozycji, bo u nich zawsze będzie "drożej".

      I ludzie też nie są bez winy - rozumiem, nie każdy musi się znać. Ale niestety u nas się przyjęło, że kupowanie samochodu to musimy znaleźć "okazję" - czyli dziadek sprzedający zadbane, garażowane auto za 60% ceny. Zapłacenie odpowiedniej ceny za odpowiednią jakość to frajerstwo - samochód musi być igłą a kosztować tyle co szrot.

      Nie wiem czy kiedyś próbowałeś sprzedać samochód, ale takich "specjalistów kupujących" jest cała masa - sam miałem auto zadbane, bezwypadkowe, ale po paru przygodach lakierniczych jak to w mieście - przykładowo Pani wyjeżdżając z miejsca parkingowego zawadziła tyłem swojego samochodu o mój lewy przód (przy prędkości 5km/h) - do wymiany zderzak, nadkole, reflektor. Wszystko zrobione w ASO, na oryginalnych częściach, dokumentacja zdjęciowa przed i po - ale i tak kupujący nosem kręcili "Panie on to bity był, tu dzwon, że hej!".

      Większego pecha jeszcze miała osoba z mojej rodziny - na samochód spadła gałąź - do wymiany przednia szyba i dach do malowania. No to już w ogóle samochód nie do sprzedaży, bo "na pewno po dachowaniu".

      Jak więc widzisz uczciwy handlarz jest na przegranej pozycji - konkurencja oszukuje, i ma pozornie lepsze auta za niższą cenę, a klienci tego właśnie oczekują. Nie dziw się więc, że przy tak kiepskim egzekwowaniu prawa większość handlarzy to oszuści - ci uczciwi albo zbankrutowali, albo sami stali się nieuczciwi.

    •  

      pokaż komentarz

      Zaplac uczciwe pieniadze to nie bedziesz musial
      @benzdriver:
      Gówno prawda bo w sytuacji jaką mamy uczciwe pieniądze niczego nie gwarantują poza zakupem lepiej zrobionego trupa.
      Ja na szczęście nic nie muszę - z powodu tej patologii dokańczam samochody rodziców bo jako emeryci dają mi (gdy kupują nowe) auta 10-cio letnie garażowane w domu o przebiegu 40 tysięcy (mają dwa ).
      Nie sprzedaliby ich za godziwe pieniądze bo u nas nikt rozsądny w przebiegi nie wierzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Wiec Ciebie to nie dotyczy. Zalapales sie na jedna zmiane samochodow przez Rodzicow, na druga moze na trzecia juz raczej nie - chyba ze sa emerytami mundurowymi ;)
      Pogadamy jak za swoja kase bedziesz musial kupic. I bedziesz mial do wyboru albo skode fabie z uczciwym przebiegiem albo jakiegos A4 z lekka kombinowanego za ta sama kase ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Ta, i tak co rok od nowości zbijali mu średnio po 30k/rok. A Mirkom nie chodzi wcale o uczciwość, tylko, jak może wziąć 5k plnów więcej za auto kosztem 100-wki to to zrobi. Ja też bym tak zrobił i każdy na moim miejscu. Mnie utkwiła w pamięci jedna akcja z mietkami. Kolega z roboty sprzedawał w210 z 2002 2.2 diesel, i auto miało na budzie 300k. Auto koleś dostał od dziadka, który wcześniej nim jeździł, od nowości w PL, nie kręcony. Jeździłem tym autem parę razy, naprawdę bym polecił, goście nie oszczędzali na furce, więc zupełnie fajnie śmigała. Typ tego auta przez ponad rok nie mógł sprzedać, chciał jakieś 20k.
      W tym samym czasie drugi znajomy, kupił identycznego mietka, tylko kolor inny i na budzie 145k. Też nim pojeździłem i nie było porównania. Męczył się na wyższych biegach i chyliło go na zakrętach. I chłopak wbulił 30k plnów. No, żebym wiedział, ze tak, to się potoczy, do dzisiaj mam ból dupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Było ich już trochę raz nowe raz od znajomego kiedyś przez przypadek od uczciwego właściciela ,od rodziców dokańczam już trzeci egzemplarz (mieli szczęście ale pudło z mundurówką ).
      Nie wierzę w używki z uczciwym przebiegiem spoza kręgu znajomych - handlarz to pewna wtopa niezależnie od ceny.
      Ktoś zrobił kiedyś wykres przebiegów z allegro - stabilizuje się po około 5-ciu latach więc nie ma uczciwych ofert na starsze auta i wszyscy to wiedzą. Jest tylko kwestia jak bardzo skręcił licznik myśląc że robi cię w konia.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: masz rację, rynek jest popsuty, a uczciwym ciężko by było konkurować z oszustami. Ale niech ci oszuści się nie usprawiedliwiają, że wszystkiemu jest winny klient, bo nie jest grzechem klienta, że chce kupić tanio i się nie zna na temacie. Tym bardziej, że inne gałęzie handlu nie są aż tak spatologizowane, więc typowy Kowalski nie zdaje sobie sprawy ze skali patologii na rynku używanych samochodów. Niech oszuści wprost mówią: "oszukujemy, bo inni oszukują", a niech nie robią z siebie świętoszków, wręcz dobrodziejów, którzy łaskawie dostarczają Polakom tanie auta.

      Chociaż główną pretensję to chyba trzeba mieć do rządzących naszym krajem. Przecież wystarczyłoby dodanie jednego przepisu do kodeksu karnego. Ale nie, wolą przez ćwierć wieku tolerować oszustwa i kombinatorstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Gówno prawda. Moja żona przejęła firmowe auto w dieslu od swojego dziadka przy 185 tys. Było to dwa lata temu.I taki jest wpis w ASO. Teraz Skoda ma zaledwie 189 tys. I przez takich "znawców" jak pan z wadą wymowy będzie problem z opchnięciem. Chyba że podkręcę jej licznik i dorzucę do auta komplet opon lato/zima oczywiście "jeden sezon".

    •  

      pokaż komentarz

      @semis:

      masz rację, rynek jest popsuty, a uczciwym ciężko by było konkurować z oszustami. Ale niech ci oszuści się nie usprawiedliwiają, że wszystkiemu jest winny klient, bo nie jest grzechem klienta, że chce kupić tanio i się nie zna na temacie.

      Nie wszystkiemu winny jest klient, ale nie jest bez winy. Jakby klientom zależało na pełnej historii, uczciwości i woleli kupić takiego z przebiegiem 300 tys, ale zadbanego, niż 150 tys spawanego z dwóch, to zapewniam cię, że handlarze by tylko wypucowane sztuki sprowadzali.

      Niestety tak jak mówiłem - w przypadku samochodów, każdy klient chciałby kupić "okazję" - tylko niestety nie wystarcza tych okazji na klientów. Dodatkowo samochód u nas, szczególnie w mniejszych miejscowościach, wiąże się z prestiżem właściciela - dlatego tak wielu klientów woli kupić nowszego, z alu i klimą, "w pełnej opcji", ale spawanego i kręconego, niż starszy model, ale zadbany, wyremontowany itp.

      Sprzedający oszukują, ale dlatego, że klienci chcą produktu, który można zaoferować tylko oszustwem - czyli igłę w cenie szrotu.

      Oczywiście jest tu duża wina rządzących - nie pilnują tego, nie egzekwują przestrzegania prawa więc mamy wolną amerykankę.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver:

      Oczywiscie o wiele drozej. I wiesz co? Im w pewnym momencie ten interes zaczal isc o wiele lepiej niz moj. Potrafili stac pod brama u mnie od 5 rano jak tir wracal z Bremen, zeby te wszystkie 'budynie' wykupic na pniu...

      Nie rozumiem czemu zwinąłeś biznes. Z tego co mówisz wynika ,że kupowałeś za granicą. Sprowadzałeś i wykupywali Ci towar na pniu. Nawet nie musiałeś oszukiwać. Zarabiałeś.

      Czyli zamknąłeś biznes bo inni mieli lepiej ? (bo oszukiwali ? )

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Bo nie chcialem brac udzialu w tym procederze? Bo za sprawa tych panow ktorzy odkrecali ludzie przestali kupowac auta z prawdziwym przebiegiem i nagle sie okazalo ze ci oszusci sa w praktyce glownymi moimi klientami i naciskaja coraz bardziej na coraz nizsze ceny? Bo ludzie ktorzy kupowali auta ode mnie bardzo czesto falszowali dokumenty i wychodzilo na to, ze to wlasnie pomiedzy firma z Bremen a moim placem auto nagle doznalo obnizenia przebiegu? W koncu prowadzilem rowniez warsztat - idealne predyspozycje do robienia walkow, prawda? Zauwaz, ze nawet na wypoku kazdy kto jezdzi mercem to zlodziej. A jak jezdzi mercem i ma warsztat samochodowy to mega zlodziej. A jak jeszcze auto handlarz to juz wgl na rowni z Hitlerem i trzecia wojna swiatowa ;) Sadzisz ze nie jest to w pewnym sensie odbicie powszechnego nastawienia ludzi w Polsce? Ja uwazam ze tak.
      Gdyby ci ludzie prowadzili uczciwy biznes na zasadzie kupowania ode mnie samochodow, czyszczenia ich, drobnych napraw i dalszego odsprzedawania ze swoim zyskiem byloby w porzadku. I ja na poczatku myslalem, ze tak wlasnie jest. Nawet im wozilem po kilka aut na drugi koniec Polski bo brali sporo na raz i mi to pasowalo - szybki obrot. Ale nigdzie nie bylo mowy o odkrecaniu licznikow czy falszowaniu historii pojazdu. Zauwaz, ze po pierwsze nie mialem mozliwosci zeby odmowic im sprzedazy, po drugie kim ja jestem aby o tym decydowac, po trzecie mialem do wyboru: albo skrecac liczniki i sprzedawac oszukujac albo nie skrecac licznikow i godzic sie na ich warunki albo dac sobie spokoj z tym. Wybralem trzeci wariant. Ci panowie obecnie po latach maja kilka bardzo duzych auto komisow. I swoj biznes rozkrecali wlasnie na waleniu przebiegow, wiec podejrzewam ze niewiele sie w tej materii zmienilo...A ludzie u nich chetnie kupuja, bo firma z dlugim stazem, bo renoma, bo duzy plac i wybor...
      Ale teraz po kilku latach jestem wdzieczny tym panom. Miedzy innymi dzieki nim zdecydowalem sie wyjechac z Polski i rozkrecic interes gdzie indziej. Z bardzo dobrym skutkiem. Wiec...nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Czytam opinie wypokowych znawców ekonomii i motoryzacji i dostaję na głowę. Podatki niedobre, urzędnicy to złodzieje, ale za to gdy przeciętny wypok chce kupic 10 letnią furę premium za 15% wartości nowej to ma to być igła z małym przebiegiem i państwo powinno ścigać każdego sprzedającego za kręcenie licznika i najlepiej żeby na żądanie urzędnik prześledził historie naszego bolidu od wyjazdu z fabryki bo przeciętny wypok zamiast kupić w salonie Dacie albo Hyundaia na którego będzie go stać musi jeździć odrazu Audi A6. Ekonomia jest okrutna: 2000 pracowników składa dziennie 500 nowych aut majac części tańsze o 70%. Ile aut musi zreperować dziennie Mirek z Sebą w warsztacie żeby zarobić na sprzedaży? Odpowiedź jest prosta = 0 Nie da się zrobić dobrego serwisu auta i sprzedać bo się nie zarobi. Dlatego Niemcy nie płaczą jak sprzedają, tylko pozbywają się złomu. My kręcimy spiralę dalej sami, bo 90% tych aut to co najwyżej olej ma zmieniany na bierząco i są to kompletne bomby ekonomiczne. Zebrałeś rekordową ilość minusów na tym znalezisku mając absolutną rację - z cebulanctwem niestety nie wygrasz, ale to jest wypok - tu "prawdziwe" samochody skończyły się na w124 - choć nikt tu takim nie jeździł i nie zdaje sobie sprawy że w baleronie raz na 150 tys za porządny serwis trzeba położyć min. 10 tys. złotych.

    •  
      d......k

      +2

      pokaż komentarz

      @benzdriver: to, czego chcą klienci i jaka jest ich mentalność ma zerowe znaczenie. Oszustwo pozostaje oszustwem i powinno być karane.

    •  

      pokaż komentarz

      Gówno prawda. To, że chcę kupić auto w dobrym stanie jest oszustwem czy to, że jakiś koleś okłamie mnie, że takie właśnie posiada? Sprzedający powinien być gwarantem stanu przebiegu auta. Co się na tym świecie dzieje, że winę za złodziejstwo przerzuca się na okradanego.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: masz rację, rynek jest popsuty, a uczciwym ciężko by było konkurować z oszustami. Ale niech ci oszuści się nie usprawiedliwiają, że wszystkiemu jest winny klient, bo nie jest grzechem klienta, że chce kupić tanio i się nie zna na temacie. Tym bardziej, że inne gałęzie handlu nie są aż tak spatologizowane, więc typowy Kowalski nie zdaje sobie sprawy ze skali patologii na rynku używanych samochodów. Niech oszuści wprost mówią: "oszukujemy, bo inni oszukują", a niech nie robią z siebie świętoszków, wręcz dobrodziejów, którzy łaskawie dostarczają Polakom tanie auta.

      Chociaż główną pretensję to chyba trzeba mieć do rządzących naszym krajem. Przecież wystarczyłoby dodanie jednego przepisu do kodeksu karnego. Ale nie, wolą przez ćwierć wieku tolerować oszustwa i kombinatorstwo.

      @semis: Dokladnie o tym samym pisalem, w pelni sie z Toba zgadzam.

    •  

      pokaż komentarz

      że inne gałęzie handlu nie są aż tak spatologizowane
      @semis: A jakie to masz inne gałęzie handlu używkami? Lumpexy? Nieruchomości? Wszystko co kupujesz używanego masz ryzyko wtopy i nikt za to ryzyko nie ponosi odpowiedzialności. Niestety trzeba kupować nowe a nie budować socjalizm.

    •  

      pokaż komentarz

      Sprzedający powinien być gwarantem stanu przebiegu auta.
      @uxon: Jak będziesz sprzedawał swoje auto to zmienisz zdanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Sprzedający powinien być gwarantem stanu przebiegu auta.

      @uxon: Jak będziesz sprzedawał swoje auto to zmienisz zdanie.

      @ZostaneMistrzem: To co zacytowales, to nie moje slowa ;]
      Ale dobra, co przesz to rozumiesz? Gwarantuje, ze licznik nie jest (ani nie bedzie) przeze mnie cofniety.

    •  

      pokaż komentarz

      @uxon: Jak masz auto z salonu to ok, a jak kupiłeś z drugiej ręki to jaką Ty masz gwarancje że przebieg nie był korygowany i dlaczego masz ponoscić odpowiedzialność za działanie poprzednich właścicieli?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Jesli kazdy "sprzedajacy bylby gwarantem przebiegu auta" to ja mialbym zagwarantowane od poprzedniego sprzedajacego, ze on nie krecil, on by mial od jeszcze poprzedniego, itd. I gdyby byly odpowiednie regulacje prawne, to tak by wygladala sytuacja. A poniewaz prawo w tej kwestii jest martwe, to kazdy moze oszukiwac i jest przy tym bezkarny.

    •  

      pokaż komentarz

      Jesli kazdy "sprzedajacy bylby gwarantem przebiegu auta"
      @uxon: Takie "gwarancje" przerabialiśmy w poprzednim ustroju. Prawo nie jest martwe - jeżeli jesteś oszukany przez sprzedawcę możesz dochodzić swoich praw, tylko w każdym przypadku musisz udowodnić sprzedawcy że to on kręcił. Żadne dodatkowe regulacje tu nie pomogą, jeżeli będziesz musiał i tak powołać biegłych i znaleźć dowody oraz świadków, że zostałeś oszukany przez konkretnego sprzedającego. Takie życie - państwo nie może wszystkich niańczyć. Podobną biurokracją uraczyli nas prawodawcy ustanawiając tzw. certyfikaty energetyczne - w praktyce martwe przepisy ale zapłacić dodatkowo trzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      Mysle, ze wprowadzenie takiego systemu w Polsce gdzie bylby podany rzeczywisty przebieg spotkalo by sie ze sprzeciwem. Ale kupujacych - czego oczy nie widza, tego sercu nie zal

      @benzdriver: hehe szwagier opowiadał jak w Szwecji mają takie wspólne garaże (po 2 auta) i raz coś zgadał z nowym sąsiadem z którym dzielił garaż, a ten tylko pod nosem coś odburknał. To szwagier wrzucił do internetu nr rejestracyjny auta i miał wszystkie informacje w tym też, że koleś jest Polakiem :P wtedy wiedział, żeby gadać do niego po polsku a nie po szwedzku. Szkoda, że u nas nie ma takiego systemu z jedną rejestracją na całe życie samochodu i system komputerowy gdzie to można bez problemu sprawdzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @durielek:

      to, czego chcą klienci i jaka jest ich mentalność ma zerowe znaczenie.

      I dlatego za komuny mozna bylo kupic ile sie chcialo octu czy soli. Natomiast nie bylo nawet papieru toaletowego czy wedlin. Bo wladza wiedziala czego klienci chca. Wiedziala lepiej od nich...
      Jestes po prostu...magicznie zabawny.
      Idz takie historie opiowiadac gdzie indziej. I skasuj to zielone konto - nic tu po tobie...

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: no ok, może i przeciętny Kowalski przez niewiele gałęzi handlu używkami się przewija. Akurat w przypadku nieruchomości masz przynajmniej księgi wieczyste, a tu nic, ćwierć wieku idą wałki nad wałkami i żadnej reakcji ze strony państwa. Nie wiem, czy to nasi posłowie mają tak to w dupie, czy to to Mirki mają takie mocne lobby. Gdyby uporano się z tym problemem, to może może część ludzi zraziłoby się do złomu z Niemiec i kupiło nowe w salonie. Bo nie jest tak, że nikogo na nowe nie stać. W biednych latach 90-tych Polacy nawet i 2 razy więcej nowych aut kupowali niż obecnie. A przecież niby tak się wzbogaciliśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Jasne, ze gwarancji stuprocentowych nigdy nie ma, ale wystarczyloby pare usprawnien. Centralna baza, podobnie jak w UK, wbijanie stanu licznika przy kazdym przegladzie obowiazkowym, oraz obowiazkowe zapisywanie stanu licznika na umowie kupna sprzedazy (co pozwoliloby sie nowemu wlascicielowi odciac od poprzednich manipulacji). No i oczywiscie wpisywanie stanu licznika samochodu sprowadzanego na podstawie stanu w kraju pochodzenia, a nie po przekroczeniu polskiej granicy. Poza tym w tym momencie samo cofanie licznika jest w pelni legalne, co tylko zacheca do przeprowadzania tego typu uslug - tak uslug, bo sa punkty, gdzie wisza banery reklamujace korekte stanu licznika.
      Uwazam, ze wprowadzenie tych usprawnien mogloby w znacznym stopniu uzdrowic rynek samochodow uzywanych w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      żadnej reakcji ze strony państwa
      @semis: Reakcja jest, podatki nakładają bardzo chętnie. Zgadzam się że na terenie UE wypadałoby już dawno wprowadzić jednolite standardy obiegu informacji o samochodach ale nic więcej - to by było niewykonalne i nie do wyegzekwowania. Natomiast posłowie maja gdzieś temat, bo stać ich na nowe - temat jest dla nich 5-cio rzędny i zupełnie niezrozumiały.

    •  

      pokaż komentarz

      mogloby w znacznym stopniu uzdrowic rynek samochodow uzywanych w Polsce.
      @uxon: Nie masz racji. O ile kilka regulacji można wprowadzić i będą mało kosztowne, to ludzie i tak będą szukać okazji, a Mirki z tego się utrzymują, dlatego znajdą sposób na robienie klientów w bambuko. To że cofanie będzie nielegalne nic nie zmieni absolutnie. Tylko znikną banery, a pojawią się inne dwuznaczne ogłoszenia typu konserwacja zegarów samochodowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: dość głupi z ciebie koleś, muszę to przyznać.

      w sytuacji, w której sprzedawca jest oszustem nie ma znaczenia, że klient domagał się niemożliwego. jeżeli powiedziałeś mu, że samochód ma taki a taki przebieg a w rzeczywistości go nie miał i ukryłeś ten fakt przez przekręcenie licznika, to popełniłeś przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

    •  

      pokaż komentarz

      @durielek: I ilu zostalo w ten sposob skazanych?
      I kto tu jest dosc glupi naiwniaku?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: A ja sie z Toba nie zgodze. Teraz pomimo, ze jest to nieuczciwe, to nie ma za to zadnych konsekwencji. Gdyby byly za to wysokie kary, skutecznie przyznawane, to kazdy by pare razy sie zastanowil, czy oplaca mu sie ryzykowac.
      Na podobnej zasadzie, nie kojarzysz jak wyglada sytuacja po podniesieniu kwoty kradziezy niebedacej przestepstwem z 250 do 400 zlotych? http://www.wykop.pl/ramka/1850116/co-sie-stanie-jak-pozwolimy-zlodziejom-krasc-do-400zl/ - dla przypomnienia. Mniejsza kara - wieksza ilosc oszustw. Bo ryzyko mniejsze, to oplaca sie oszukiwac. W tym momencie tak samo oplaca sie krecic. Bo nic nie ryzykujesz.
      Ludzie sa glupi, jak juz wiele razy wczesniej zostalo tu powiedziane. I dotyczy to zarowno kupujacych, ktorzy chca igielke za pol darmo, jak i sprzedajacych, ktorzy beda oszukiwac jak tylko moga, byle podniesc zysk. Dopoki nad sprzedajacymi nie ma bata, to beda oszukiwac, bo maja z tego wiekszy zysk.
      Jasne znajda sie tacy, co "znajdą sposób na robienie klientów w bambuko", ale chodzi o skale zjawiska. Teraz kreci 95% handlarzy. Gdyby szlo sie za to siedziec to ilu by ryzykowalo? 10%? 30%?

    •  

      pokaż komentarz

      @durielek: Niech zgadne. Ty albo ktos kogo znasz tedeiczka kupil gdy bylo go stac co najwyzej na matiza. Tedeiczek sie rozlecial i ni ma kasy na naprawe, co?
      Efekt: tacy jak ty jezdza autobusami, tedeiczek stoi na kolkach a miro smieje sie do rozpuku. Bo sprzedal komus sen, ze go stac. Sen prysl i zostala bida z nedza...
      Pozywajcie mirasow do sadu skoro oszukuja i prawo jest po waszej stronie. Czemu tego nie robicie?

    •  

      pokaż komentarz

      wysokie kary, skutecznie przyznawane
      @uxon: Trzeba by było udowodnić że dany konkretny sprzedawca przekrecił licznik. Wystarczyło by w praktyce przepuścić auto przez 2 komisy i masz po odpowiedzialności. Jedyne co by się zmieniło, to to że bardziej by uważali i pilnowali się - skończyły by się wpadki typu 150tys na liczniku, a pod maska kartka z wymiany oleju przy 300tys. Nie złapiesz za ręke - nie można ukarać. Dlatego jestem przeciwny jakim kolwiek dodatkowym regulacjom, bo w konsekwencji straci na tym przeciętny Kowalski, który nie sprzeda swojego auta, bo ma 250tys. na liczniku - a klient stwierdzi że za takie pieniądze kupi w komisie igłę. Tak to się skończy - nic po za tym.

    •  

      pokaż komentarz

      @durielek: Podpowiem ci dlaczego nie pozwiesz mirasa. Bo w sadzie miras wezmie rzeczoznawce i ten powie, ze cena byla razaco niska wzgledem przebiegu. I po zawodach panie wypokowy prawniku...

    •  

      pokaż komentarz

      @yas1u:

      Mówisz o salonach?

      Zacytuj kwestie o ktora pytasz, bo nieco zdezorientowany jestem czego dotyczy to pytanie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Sprawa jest prosta, gdyby wszystkie samochody były uczciwe, a ceny adekwatne do przebiegu, stanu technicznego itp, ceny rynkowe pewnie by wzrosły, ale to ludzie mieli by prawo zadecydować czy chcą tanio i natrzaskane kilometrów czy dopłacić za lepszy stan. Teraz sami dają się walić, ale dopóki mirki robią na tym kasę to nic się nie zmieni i nie ma tu co usprawiedliwiać oszustów.

    • więcej komentarzy(56)

  •  
    l........2

    +330

    pokaż komentarz

    Mniejszy przebieg wyższa cena! Proste jak budowa cepa. To jest po prostu czysta obłuda i kłamstwo ze strony sprzedających cwaniaków, którzy wmawiają opinii publicznej, że te oszustwa są spowodowane przez kupujących. Kto chce być uczciwy ten będzie a kto chce oszukiwać to złodziej, kłamca i świnia. Nie dość, że sprzedadzą ci rzęcha to jeszcze ci wmówią, że to twoja wina. Paranoja!

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012: Ale zrozum, ze ludzie chca tanio i dobrze. A tego nie da sie pogodzic. Polacy chca jezdzic samochodami jak ludzie na zachodzie, a zarabiaja 1/4 tego co tam. Wiec jak chcesz niby to pogodzic? Ci co sa uczciwi musza szybko przestac nimi byc, bo...nikt nie kupuje od nich albo tanich aut z duzym przebiegiem albo drogich z niskim.

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012: ja znając naszą zacną nację jestem w stanie uwierzyć temu gościowi.

    •  

      pokaż komentarz

      Prawa rynku działają - klient chce tanie auto z małym przebiegiem (popyt), więc handlarze takie auta mają (podaż) gdzieś tam jeszcze reguluje się cena. Oczywiście zdarzy się sprzedawca, który sprzeda auto w dobrym stanie z dużym przebiegiem i taki klient który je z pełną świadomością kupi.
      Wierzcie czy nie, ale mój szwagier ostatnio sprzedał Toyotę RAV4 swojej mamy rocznik 2007 w benzynie na full wypasie (włączając ekrany w zagłówkach) z autentycznym przebiegiem 14 tysięcy kilometrów TAK!. Z kolei ze swoim Outlanderem też z 2007 roku praktycznie w idealnym stanie (żeby nie użyć słowa igła) z przebiegiem 190 tysięcy męczy się od kilku miesięcy. Poszedłby pewnie gdyby troszkę cofnąć licznik. Podejrzewam, że kupi go w końcu jakiś mirek-handlarz, cofnie przebieg podwyższy cenę i zarobi kilka tysięcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: tutaj nie ma czego rozumieć. Sprawa jest prosta i oczywista. Wszyscy Ci, którzy tak robią to oszuści, którzy powinni skończyć w ciupie. To nie ludzie ich zmusili. Tylko oni ludzi przyzwyczaili do tego, że samochody mają zaniżone przebiegi. Cwaniczaki zauważyły, że wystarczy niższy przebieg i na tym samym aucie można dużo lepiej zarobić, a co lepsze jedynie na podstawie licznika można stwierdzić w 100% ile samochód ma przejechane, a że liczniki da się cofnąć to dlaczego tego nie robić? Gadanie, że ludzie nie kupią z dużym przebiegiem jest śmieszne, jeżeli ktoś potrzebuje samochodu to kupi to co ma w zasięgu a nie będzie czekał nie wiadomo ile, na nie wiadomo jaką okazję. Jedynie co zrobi to poszuka najlepszej oferty jaka się trafi. A że wszystko jest kręcone to chyba oczywiste, że niechętnie kupi auto, które ma wyższy przebieg, skoro może kupić z niższym.
      Bezpośrednim dowodem na to, że chodzi tylko i wyłącznie o naciągnięcie ludzi na kasę jest odkupywanie przez handlarzy aut na rodzimym rynku, po to aby je "podrasować" i puścić dalej za parę tysięcy drożej. No bo chyba nie kupują tego auta po to żeby ulżyć biednemu polakowi, który nie może sprzedać swojego auta z dużym przebiegiem, nie sądzisz?
      Bycie złodziejem i oszustem, to też sposób na życie, tylko śmieszy mnie usprawiedliwianie się przed innymi, a może przed samym sobą. Skoro nie chcą być postrzegani jako złodzieje i oszuści, niech ludzi nie oszukują, a nie wmawiają wszystkim dookoła, że to nie ich wina, tylko ktoś ich zmusza.... po prostu dziecinada.

    •  

      pokaż komentarz

      @sobaka: Zaloz firme, sprowadzaj czy skupuj samochody, nie odkrecaj licznikow, daj znac za rok jak biznes idzie. O ile jeszcze bedzie istnial. Nie musisz nawet rozkrecac interesu, bo juz ktos inny to przetrenowal. Przeczytaj co tu napisalem: http://www.wykop.pl/link/1969752/dlaczego-handlarze-przewijaja-przebieg/21122088/#comment-21120820

    •  
      l........2

      +23

      pokaż komentarz

      @sobaka: Też tak uważam! Sprzedadzą grata za krocie i wybielają się prawami rynku. Czysta propaganda a ludzie w to wierzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012: dodam do tego, że bardzo nieciekawie postępują też ubezpieczalnie. Wycena auta przez nich w bardzo dużym stopniu zależy od przebiegu np. w przypadku auta wartego ok. 30 tys jest to parę tysięcy różnicy przy przebiegach 50 tys-120 tys. Faktyczny stan auta ich nie interesuje.

    •  
      s........m

      -4

      pokaż komentarz

      Mniejszy przebieg wyższa cena! Proste jak budowa cepa. To jest po prostu czysta obłuda i kłamstwo ze strony sprzedających cwaniaków, którzy wmawiają opinii publicznej, że te oszustwa są spowodowane przez kupujących.

      @legion2012: Bezedura. Prawda można powiedzieć leży po środku, bo z jednej strony mniejszy przebieg to wyższa cena, a z drugiej klient nie chce kupować auta z przebiegiem 200 tys. plus. Klienci nie chcą auta z takim przebiegiem, więc są jak najbardziej winni. Wystawisz auto z przebiegiem 500 tys. km za np. 10 tys. a obok z tego samego rocznika z przebiegiem 150 tys. i cenę 20 tys. zł to myślisz że na które auto rzucą się kupujący. Tak, na to droższe, bo niższy przebieg.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: co to ma do rzeczy? Jest przymus utrzymywania się z handlu samochodami w tym kraju czy jak? Jeżeli znasz realia i odpowiada Ci bycie oszustem to taki biznes zakładasz, jeżeli nie, szukasz sobie uczciwej pracy lub zakładasz inny biznes, tam gdzie da się uczciwie zarobić. Problem tylko pewnie w tym, że mniej zarobisz a więcej trzeba pracować, ale jeżeli dla kogoś to jest wystarczający powód, żeby innych oszukiwać na to już nic nie da się poradzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @sobaka: I co by wtedy ci wszyscy nieszczesnicy ktorzy chca kupic igielke audi czy innego niemca w dobrym stanie z niskim przebiegiem i za male pieniadze mieli by zrobic? ;)
      Nie ma przymusu, jest zapotrzebowanie to sa i handlarze. Proste.
      Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Ani do bycia handlarzem ani do kupowania 'okazyjnych' samochodow. Mam nadzieje, ze sie rozumiemy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      a z drugiej klient nie chce kupować auta z przebiegiem 200 tys. plus

      @slipstream: No i co z tego? Nie chce to nie chce. Ja nie chcę kajaka. To, że nie chcę usprawiedliwia według Ciebie robienie mnie w c?### i sprzedawanie mi podstępem kajaka?

    •  
      l........2

      +8

      pokaż komentarz

      @slipstream: Co ty tu mi tłumaczysz, może jeszcze napisz, że oszustwo w tym kraju powinno być dofinansowane ze środków z UE.

    •  
      s........m

      0

      pokaż komentarz

      @saginata: Dziękuję, nie handluje, tylko od roku pisze pracę doktorską o zachowaniu klientów na rynku aut używanych (tak w ramach dodatkowych umiejętności do zawodu trochę marketingu trzeba skubnąć). Poznałem już wielu Mirków i jeszcze więcej klientów. Szkoda tylko ze zapominasz o podstawowym prawie rynku, że to oczekiwania klienta kreują produkt. Jak się klientowi zachciało pić w aucie Colę z McDrive producenci zaczęli montować uchwyty na napoje, jak klienci chcieli siedzieć na skórzanych fotelach to wypuścili na rynek skórzaną tapicerkę, a jak klient nie chce kupić używanego auta z przebiegiem 200+ to handlarze wypuszczają na rynek taki towar, legalnie, nielegalnie, gdyby klient nie chciał i tak paranoicznie nie patrzał tylko na przebieg kupując auto to by nie było takich.

    •  

      pokaż komentarz

      jest zapotrzebowanie to sa i handlarze. Proste.

      @benzdriver: Nie ma towaru to się nie kłamie ludziom, że jest. Proste. Ja chcę samochód, którym dojadę na księżyc. Jak mi sprzedawca w umowie napisze, że mi sprzedaje auto, którym dojadę na księżyć a nie dojadę, to ma problem. Tak samo powinno być tu.

    •  

      pokaż komentarz

      @saginata: Jak sie nie ma pieniedzy to sie nie oczekuje ze da sie kupic cos wartosciowego. Proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Można sobie marzyć co się chce. Od kiedy to usprawiedliwia oszustwo?

    •  
      s........m

      +1

      pokaż komentarz

      Nie ma towaru to się nie kłamie ludziom, że jest. Proste.

      @saginata: A bo to nie widziałem historii że klient sam prosi o jeszcze dodatkowe skręcenie licznika żeby się mógł znajomym pochwalić ze jeszcze lepsza okazję kupił... Ja bym jednak radził przestać traktować klientów jak idiotów których trzeba trzymać pod ochroną jak żubr. Zakup samochodu to nie jest kupno Snickersa w spożywczaku, więc jak się ktoś na to choćby w podstawowym zakresie powinien zainteresować się tematem,a n ie potem pomstować że ktoś kogoś oszukał.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja bym jednak radził przestać traktować klientów jak idiotów których trzeba trzymać pod ochroną jak żubr

      @slipstream: Hehe. Też uważam, że egzekwowanie umów jest bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @roszej: ile chce za outlandera? i może jakiś link do ogłoszenia, czy coś? (od 17 lat mamy w domu same mitsubishi, a teraz kolej na wymianę najstarszego;) )

    •  

      pokaż komentarz

      @sobaka: Gdyby nagle za machnięciem magicznej różdżki nie dało się kręcić liczników, to ludzie by zaczęli kupować auta na które ich rzeczywiście stać.

    •  

      pokaż komentarz

      no to teraz bedzie moda na krecenie na 400tys, dla januszy którzy są into internety

    •  

      pokaż komentarz

      @haqi: tutaj nie trzeba nic nagle robić, auta z kręconymi licznikami rozejdą się w pół roku i wszystko wróci do normalności. Jedynie potrzebny jest skuteczny bat na oszustów. Nie ma tutaj żadnego usprawiedliwienia, oszustwo to oszustwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @saginata: Na marzenia trzeba miec pieniadze. Inaczej beda zawsze tylko marzeniami...

    •  

      pokaż komentarz

      @slipstream: Nie wygrasz z nimi. Lapiesz diss od tych, ktorzy sie w koncu polapali ze jak placa gowniane pieniadze to dostaja gowniany towar. Na wlasne zyczenie...

    •  

      pokaż komentarz

      @sobaka:
      Szkoda że wokół jest tak mało równie rozsądnych głosów.

    •  

      pokaż komentarz

      Na marzenia trzeba miec pieniadze. Inaczej beda zawsze tylko marzeniami...

      @benzdriver: No to teraz przeczytaj i odpowiedz na drugą część komentarza, na który "odpowiedziałeś".

    •  

      pokaż komentarz

      @saginata: Klopot w tym, ze nie da sie kupic zlota za tombak. Polacy chca zloty sen a maja plotno w kieszeni... Kiepsko, co?

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Ile jeszcze razy razy mam pytać? Co z tego, że się nie da? Jak się nie ma tego co kupujący chce to się mówi, że się nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @saginata: A ile razy mam odpowiadac? Nie chcesz to nie kupuj. Ale kupisz. Bo chcesz. Mimo, ze Cie nie stac.

    •  
      s........m

      +2

      pokaż komentarz

      Nie wygrasz z nimi. Lapiesz diss od tych, ktorzy sie w koncu polapali ze jak placa gowniane pieniadze to dostaja gowniany towar. Na wlasne zyczenie...

      @benzdriver: Szczerze to mnie to nie dziwi. Chociaż nigdzie nie napisałem że to pochwalam, tylko opisałem mechanizm który wykreował tę sytuację. No ale z taką postawą ludzi że ktoś za nich ma zadbać i "zrobić porządek" bo oni mają prawo być idiotami co się nie znają to ja nie mam więcej pytań. Ta postawa że ktoś za kogoś musi coś robić aby go ochronić szczerze mnie w ludziach irytuje. Zero odpowiedzialności za siebie (o znalezieniu choćby części winy u siebie nie mówiąc), a zrzucanie na innych.

    •  
      s........m

      +2

      pokaż komentarz

      Jak się nie ma tego co kupujący chce to się mówi, że się nie ma.

      @saginata: Życzę szczęśliwego życia w swojej utopii. Niestety rynek działa tak, że jak tylko coś jest i da się zrobić jeśli jest an to zapotrzebowanie, to to się robi, legalnie lub nie. A samochód z zaniżonym przebiegiem jest nad wyraz łatwo "wyprodukować". Bo to wciąż nie jest sytuacja że jakaś fabryka fizycznie nie wyprodukowała papieru toaletowego i nie ma w żadnym magazynie, żeby tego towaru autentycznie nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chcesz to nie kupuj.

      @benzdriver: Jak czego nie chcę? Auta z oszukanym przebiegiem? Czy ty rozumiesz co znaczy słowo "oszustwo" ?

    •  

      pokaż komentarz

      Bo to wciąż nie jest sytuacja że jakaś fabryka fizycznie nie wyprodukowała papieru toaletowego i nie ma w żadnym magazynie, żeby tego towaru autentycznie nie było.

      @slipstream: Przecież cały czas mi wmawiacie, że tego towaru (tanich samochodów z niskim przebiegiem) autentycznie nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @saginata: Podaj model, kolor, rocznik, wyposazenie. W 14 dni dostarcze Ci auto pod dom. Chyba nic z tego. Bo nie bedziesz chcial zaplacic. Bo chcesz igielke za drobne.

    •  

      pokaż komentarz

      Ta postawa że ktoś za kogoś musi coś robić aby go ochronić szczerze mnie w ludziach irytuje.

      @slipstream: A kto ma pilnować EGZEKWOWANIA UMÓW? Sam mam iść sprzedającego zastrzelić? Od tego jest prawo.

    •  

      pokaż komentarz

      Nareszcie ktoś k##%A prawdę powiedział o polaczkach cebulaczkach.

    •  

      pokaż komentarz

      A czy organy ścigania nie mogłaby zrobić raz na jakiś czas obławy na taki punkt, w którym kręci się liczniki. Później śledztwo za Mirkami, którzy przekręcili te liczniki i złapanie ich na próbie sprzedaży towaru niezgodnego z opisem. Później nałożenie takich wysokich kar, ze musieliby zwijać swój interesik... Proszę mnie poprawić jeśli się mylę. Myślę, że to miałoby jakąś szansę...

    •  
      s........e

      0

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Da się pogodzić. Tylko co sąsiad powie jak zamiast zatryanego A6 postawisz pod blokiem dużo młodszą Astre. Tu masz problem ,że na siłe staramy się kupić rzęcha na wypasie zamiast czegoś młodszego w tej samej cenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Patrząc po tym co piszesz odnoszę wrażenie, że zarabiasz na życie sprzedając kręcone na liczniku samochody.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: Patrzac na to co piszesz odnosze wrazenie, ze nie wiesz co piszesz ;)
      Nigdy tego nie robilem. I nie robie. Bo i po co? Spie spokojnie i na chleb z maslem mi starczy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Oszukując ludzi spełniasz swoje marzenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @yas1u: Dlaczego uwazasz ze oszukuje ludzi? Dlaczego mnie obrażasz i szkalujesz na forum publicznym?

    • więcej komentarzy(32)

  •  

    pokaż komentarz

    Tłumaczenie się gościa jest na mój gust beznadziejne. To tak jakby złodziej tłumaczył się z kradzieży roweru, że rower stał i co prawda był zamknięty linką, ale nikt go nie pilnował. Albo jeszcze jedno porównanie: Ta kobieta sama prosiła się o gwałt, ubrała się wyzywająco i szła przez park, więc nie wińcie mnie, że ją zgwałciłem.
    To że ludzie chcą kupić auto z jak najmniejszym przebiegiem nie uprawnia nikogo do cofania licznika.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak, to nie oszust jest winny tylko ten, co chce tanio i dobrze kupic, czyli kazdy kupujacy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ardc7: Ale zrozum, ze ludzie oczekuja absurdalnych 'okazji'. Cos takiego jak 'okazja' po prostu w tym biznesie nie istnieje. Okazja moze byc, jak Ci Twoj krewny sprzeda samochod o 20% taniej niz wartosc rynkowa, bo nie bedzie sie chcial pieprzyc z ogloszeniami czy telefonami od osob zainteresowanych. Inaczej nie ma zadnych okazji.
      Te wszystkie 'okazje', 'igielki' i najbardziej kretynski tekst jaki znam, czyli 'polecam' w wykonaniu jakiegos wsiura w zwiazku z czym skoro on 'poleca' to rzeczywiscie musi byc super gratka - to zwykle krecenie slepego za pomoca filmow w HD ;)
      Jezeli chcesz kupic cos sensownego to musisz zaplacic sensowne pieniadze. Udajesz ze placisz, to mirek udaje ze sprzedaje Ci samochod. To chyba oczywiste, prawda?
      Ale w Polsce nikt nie kupi za ta sama kase auta nizszego klasa ale za to w lepszym stanie i z lepsza historia i nizszym przebiegiem. Bo nizsza klasa auta to nizszy lans na wichurze i przed somsiadem ;)

    •  
      p........c

      +17

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Ty widzę taki wielki światowy z UK i tam wszystko lepsze, ludzie nie są naiwni, inni nie oszukują. Nie to co w Polsce - sami wieśniacy co to chcą przyszpanować przed sąsiadem... W dodatku to usprawiedliwianie w stylu "frajer, więc mu się należało" jakie często się pojawia np. przy oszustwach na allegro. Niby napisze się, że oszukujący nie jest w porządku (żeby nie było, żesię popiera oszusta), ale jednak większy akcent kładzie się na winę samego poszkodowanego...
      Skoro Twoi nieuczciwi kumple z zawodu Cię wygryźli przekręcając liczniki to może przestań ich bronić bo sam wyżej napisałeś, że to oni zwęszyli okazję i zaczęli wpychać ludziom gówno w papierku i ich przyzwyczaili do pewnych standardów...

      Ale w Polsce nikt nie kupi za ta sama kase auta nizszego klasa ale za to w lepszym stanie i z lepsza historia i nizszym przebiegiem
      A skąd ludzie mają znać prawdziwą historię i przebieg samochodu skoro w żaden sposób się nie karze za ich przekłamywanie i nie mażadnego porządnego systemu do ich sprawdzenia, a jak ludzie zaczynają się domagać zmiany przepisów to wtedy takie "mirki" wyskakują z tekstami, że to nie wina sprzedających tylko "rozpieszczonych" i głupich kupujących...

    •  

      pokaż komentarz

      @pan_Kmicic: Z reguly nie polemizuje z osobami, ktore robia wycieczki osobiste pod moim adresem, ale...

      Handlowalem okolo 10 lat w Polsce uzywanymi samochodami. Sporo ludzi kupowalo E klasse tylko dlatego, ze somsiad mial C klasse albo cos tej wielkosci - ja muszem miec wiekszejsze ;)
      Nikt mnie z niczego nie wygryzl, po prostu zrezygnowalem z dalszego wspolzawodnictwa w konkurencji 'kto zrobi wieksza wyjebke'.
      Dlaczego ludzie, ktorzy kupuja samochod za iles tam miesiecznych pensji nie wezma jakiegos eksperta za kilka stowek ze soba na kupno auta? Powiem Ci dlaczego: BO MA BYC TANIO. A ekspert bedzie psul dobra atmosfere gadaniem o szpachli, zajechanej turbinie, wytluczonym zawieszeniu. BO MA BYC AUDI za cene Skody albo MERC za cene Hyundaia.
      Jak chcesz byc pewny zakupu to kup auto z Niemiec z gwarancja historii i przebiegu na pismie. 80% procent drozej. Nie stac Cie? No wlasnie...

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Po minusach za Twoje wypowiedzi, jednak widać że ludzie wierzą w coś tak iluzorycznego jak okazje.

    •  

      pokaż komentarz

      @projekt: Przyzwyczailem sie. Ludzie lubia i chca byc oklamywani...

    •  
      p........c

      +7

      pokaż komentarz

      @benzdriver: nie robiłem żadnej wycieczki osobistej, a na pewno nie większej niż to co Ty piszesz. To Ty sprowadziłeś wszystkich w Polsce do kupujących tylko po to aby pokazać się przed "somsiadem"... Sprowadzasz cały problem do chęci pokazania się przed innymi przez kupujących, a to, że banda cwaniaków zj@?%ła rynek kręceniem to już nie ważne...
      Kupisz tutaj drożej za niby normalną cenę to i tak nie wiesz czy nie przykombinowano na czymś innym. I potem jeździj z ekspertem oglądać kilka samochodów i już musisz na niego wydać większą sumkę. Chyba rzeczywiście zostaje tak jak mówisz kupować za granicą, ale tu nie o to mi chodzi. Przez wiele lat państwo pozwala na bezkarne oszukiwanie, które w dodatku ma niestety jak widać spore poparcie w społeczeństwie. Mirki-handlarze karmią tę ludzką naiwność i trzeba widocznie temu zapobiegać choćby jakimś odgórnym systemem, bo tak to kupisz w Polsce drożej samochód z wyższym przebiegiem, a okazać się może, że przebieg ten jest jeszcze wyższy, a sprzedawca udaje uczciwego z rzekomo prawdopodobną ceną. Skoro skręcają przebieg do 100 tys. to czemu nie mogą go skręcić do 300 tys. i liczyć na tych "bardziej świadomych"? Może i potrzeba terapii szokowej i czegoś co ukróci oszustwa i nagle ceny podskoczą. Jak teraz kupisz w Niemczech to w rzeczywistości nie kupisz przecież te 80% drożej tego samego samochodu co w Polsce tylko kupisz 80% drożej samochód 80% lepszy. Ludzie dalej będą kupowali te same samochody bo cudownie im kasy nie przybędzie, tylko wtedy będą pewni co kupują i jakoś się w końcu przyzwyczają, że to co do tej pory kupowali to nie miało 100 tysięcy tylko więcej.
      Tylko pewnie nikt rządzący się nie odważy bo później będzie na nich, że ceny podskoczyły, a handlarze pewnie zadbają o to, żeby zrzucić na kogoś winę tak jak teraz zrzucają na klientów...
      Masz oczywiście w znacznej części rację, ale wg mnie źle do sprawy podchodzisz spłycając to wszystko do winy kupującego. Mi się po prostu strasznie nie podobają takie wypowiedzi jak ta na tym nagraniu bo to zwykłe wybielanie się przez handlarzy. Skoro ktoś pyta czemu handlarze przewijają to znaczy, że ludzie mają tego coraz większą świadomość. No i w tym momencie taki koleś wyskakuje i zaczyna rzucać "polaczkami" co to sami są sobie winni i to jeszcze się zwraca do widza bezpośrednio "tak, to wasza wina"...
      To nie było przecież tak, że pewnego dnia wszyscy stwierdzili, że nie kupią w ogóle samochodów bo są za drogie. Po prostu ktoś wszedł na rynek z tańszymi wozami, z niższym przebiegiem i udało mu się sprzedać. Inni podchwycili stopniowo i w końcu z czasem stały się "normalne" takie i takie ceny za dany przebieg, a uczciwe ceny stały się tymi zbyt dużymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @pan_Kmicic: Masz racje. Zastanawiam sie tylko dlaczego skoro Polacy nie moga liczyc na swoje panstwo sami nie wezma sie za to? W Rosji jest 'Stop cham' czy jakos tak. Czemu nie zrobic 'Stop mirasek'? Zostalem doszczetnie zjechany w komentarzach pod tym wykopem. Moze ci co mi tak jadą zrobia cos konstruktywnego zamiast tylko sie wyzywac na mnie, handlarzu? ;)
      Tak tylko sobie gdybam...

    •  
      d......k

      -6

      pokaż komentarz

      @benzdriver:

      Handlowalem okolo 10 lat w Polsce uzywanymi samochodami
      Nikt mnie z niczego nie wygryzl, po prostu zrezygnowalem z dalszego wspolzawodnictwa w konkurencji 'kto zrobi wieksza wyjebke'.

      to tłumaczy, dlaczego twoje komentarze tutaj są takie idiotyczne. Szkoda, że ominęło cię więzienie, cwaniaczku.

    •  

      pokaż komentarz

      @durielek: Wiec co wedlug ciebie mialem robic? Oszukiwac? Nie umiesz czytac ze zrozumieniem?

    •  
      p........c

      +1

      pokaż komentarz

      @benzdriver: chyba chodziło mu o to, że napisałeś, że zrezygnowałeś "z dalszego wspolzawodnictwa w konkurencji 'kto zrobi wieksza wyjebke'" co może sugerować, że brałeś udział w tym procederze i oszukiwałeś tylko po pewnym czasie miałeś już tego dosyć z jakiegoś powodu. Trochę źle się wyraziłeś jeśli dobrze rozumiem bo z Twojej wcześniejszej wypowiedzi pod innym komentarzem wynika jednak, że tylko sprowadzałeś wozy, a w Polsce je od Ciebie skupywali i później odsprzedawali po wyższej cenie przekręcone.
      Twoja historia zresztą potwierdza moją gdzieś tutaj napisaną tezę, że niektórzy handlarze nie tylko kręcą liczniki żeby za tę samą cenę dać mniejszy przebieg ale też aby bardziej zajechany samochód sprzedać za cenę wyższą poprzez zmniejszenie przebiegu. Ogólnie to pewnie wygląda średnio tak, że mając samochód warty np. 10 tys. sprzedam go za 15 tys. ale z przebiegiem skręconym do poziomu wartości 20 tys. zł;]. Czyli jest jeszcze gorzej niż zmniejszanie przebiegu tylko po to żeby kupujący się bardziej cieszył, bo traci dodatkowo te np. 5tys. A tak niestety musiało być skoro opłacało się im kupować te Twoje wozy. Ty je sprzedawałeś po właściwej cenie (+ jakaś tam swoja oczywista marża, koszty transportu itp.), a oni żeby je sprzedać z jeszcze większym zyskiem i PODNIEŚĆ cenę skręcali licznik... I nadal im się to opłacało skoro odkupywali od Ciebie, jak to określiłeś "w bramie"... To niestety kolejny argument przeciwko temu, że chęć kupienia tanio jest jedynym powodem kręcenia liczników - możliwe jest nie tylko zachowanie obecnej ceny, za którą ktoś weźmie w Polsce samochód zdanym przebiegiem, dzięki kręceniu ale też zawyżanie dzięki niemu ceny szrotu...

    •  

      pokaż komentarz

      @pan_Kmicic: Oczywiscie ze tak. Na chwile obecna rynek moto jest w Polsce doszczetnie popsuty i nie widac szans na lepsze. Alternatywa dla chcacych kupic moze byc wyjazd za granice po samochod albo zlecenie tego zaufanej osobie. Popatrz na tego goscia z filmiku. Jezeli ludzie w Polsce oddaja kilkadziesiat pensji facetowi, ktoremu bym nawet nie pozwolil wsiasc do mojego auta bo bałbym sie ze mu sie do lap przyklei zapalniczka dlatego ze on twierdzi ze fura igielka i tak dalej, to gdzie tu jest zdrowy rozsadek? Nie ma. A mimo to facet egzystuje. Czemu? Bo ma towar na kieszen polskiego klienta.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: napisałeś, że zrezygnowałeś z DALSZEGO współzawodnictwa w oszukiwaniu klientów, co sugeruje dość wyraźnie, że oszukiwałeś. Naucz się najpierw pisać, potem oskarżaj innych o nieumiejętność czytania.

    • więcej komentarzy(4)

1 2 3 4 5 6 7 ... 19 20 następna