•  

    pokaż komentarz

    Najciekawsza wydaje się kwestia testowania produktów firmy:

    Każdy test pokarmów jest rozpoczynany etapem ważenia ryb. Wagę wyjściową do badań uzyskuje się dopiero po 3 miesiącach restrykcyjnego karmienia. Daje to do myślenia - ile trwa przeprowadzenie kluczowych doświadczeń i jak skrupulatnie muszą być przeprowadzane wszelkie zabiegi, rozpoczynając od podmiany wody w akwarium na codziennych, identycznych dla każdego akwarium dawkach pokarmu kończąc.

    Nie wiedziałem także że nawozy mają inny skład w zależności od regionu w którym są sprzedawane:

    W przypadku produktów przeznaczonych na rynek japoński - ich skład jest opracowywany indywidualnie pod kątem miękkiej wody, jaka występuje naturalnie na terenie Japonii. Warunki doświadczeń i testów są również standaryzowane pod tym kątem dzięki czemu mieszkańcy kraju kwitnącej wiśni mają do dyspozycji produkty dostosowane do swojej wody wodociągowej, podobnie jak my - europejczycy, którzy mają w kranach nieco twardszą wodę.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystkie duze firmy majace na celu wprowadzenie produktu na rynek miedzynarodowy dopasowywuja go do ogromnej ilosci czynnikow zwiazanych z regionem. W pokarmie jest to kwestia twardosci/skladu wody, w spozywce jest to kwestia smakow i upodoban.
    Nawet sobie ludzie nie zdaja sprawy jaka to jest upierdliwosc jesli chodzi o kosmetyki... Ilosc malutkich rzeczy jakie trzeba zmienic w formule juz dzialajacego i dobrze sprzedajacego sie kremu tylko dlatego, ze np w Indiach wola jak krem zostawia lepka warstwe...

    Mnie wybitnie nie zaskoczyly te informacje, wiekszosc tego miesci sie po prostu w szeroko pojetej dobrej praktyce laboratoryjnej ktora kazdy szanujacy sie naukowiec oraz firma stosuja, ale bardzo ciekawie wszystko bylo opisane i wzbogacone zdjeciami.