•  
    c....k

    +12

    pokaż komentarz

    dlaczego ochrona odgromowa i przepięciowa jest 'dziwnym' i 'szamańskim' kierunkiem?

    edit: ale serio pytam, bo nie znam się na tym, a brzmi całkiem sensownie

    •  

      pokaż komentarz

      @ciatek: Właśnie wygooglalem kilka firm co się tym zajmuje, jedną się chwali stuletnia tradycją, więc nie wiem o chodzi w opisie. Ciekawe jak niby zabezpieczają banki czy serwery przed piorunami czy skokami napięć na sieci?

    •  

      pokaż komentarz

      @ciatek:
      "ochrona odgromowa i przepięciowa" to dość wąska działka z dziedziny elektrotechniki.
      Jak sama nazwa wskazuje zajmuje się ochrona odgromową (zabezpieczenia przed wyładowaniami atmosferycznymi np. piorunochrony
      i inne tego typu zabezpieczenia) Ochrona przepięciowa chroni przed wzrostem napięcia ponad maksymalną wartość dopuszczalną
      dla danego urządzenia (lub instalacji)

      Jeśli ktoś traktuje to jako szamański kierunek to sam jest dość niedouczony.

    •  

      pokaż komentarz

      @aksnet: Może chodzi o to, że elektryczność dla niektórych to forma czarów? xD

    •  
      c....k

      +4

      pokaż komentarz

      @Jariii: @aksnet: no tak mi się właśnie wydawało. w końcu mowa o studiach podyplomowych, więc zakładamy, że osoby, które się na nie dostają mają ukończone studia z dziedziny jakiejś elektrotechniki czy jak to się fachowo nazywa. nie rozumiem, dlaczego miałoby się to im nie przydać w pracy w zawodzie.

      w ogóle czepianie się studiów podyplomowych, nawet takich, jak wspomniana 'kultura kulinarna' jest trochę od czapy, bo część ludzi idzie na nie ze względu na zainteresowania i za te studia płacą, więc chyba mają prawo słuchać wykładów, o czym tylko im się podoba.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jariii:

      Praktycznie każdy UPS stanowi zabezpieczenie serwera przed przepięciami.
      Do tego istnieją też inne metody.

      poczytaj:

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Instalacja_odgromowa

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Przepi%C4%99cie

      Z Wikipedii:
      "Ograniczanie przepięć

      Urządzeniami, których zadaniem jest ograniczanie przepięć do wartości niegroźnej z punktu widzenia wytrzymałości elektrycznej izolacji, są:

      iskierniki,
      odgromniki wydmuchowe,
      odgromniki zaworowe: iskiernikowe i beziskiernikowe,
      kondensatory
      dławiki."

    •  

      pokaż komentarz

      @ciatek: po tym artykule najlepiej widać jakie przygotowanie do zawodu mają współcześni dziennikarze. Skończy ktoś prywatną uczelnie, a później "pisze" takie pseudo artykuły, bo autorka chyba nawet nie sprawdziła o czym pisze. Co do homeopatii się zgodzę, bo ten temat jesteś dość kontrowersyjny od lat, ale ochrona odgromowa i przepięciowa?

      dla zainteresowanych: tematyka tych szarlatańskich studiów: link

    •  

      pokaż komentarz

      ale ochrona odgromowa i przepięciowa?
      @ruski_88: Mnie to także zastanawia i nie chodzi tu o szamaństwo, tylko o sens studiów podyplomowych z tego zakresu. Rozumiem że istotą takich studiów jest zapoznanie się osób projektujących obiekty budowlane technikami ochrony. Ale żeby zajęło to np. semestr lub 2??? To jakieś przegięcie jest. Tym bardziej że podyplomówka dotyczy ludzi po mgr. którzy chyba powinni w miarę szybko połykać wiedzę.

    •  

      pokaż komentarz

      elektryczność dla niektórych to forma czarów?

      @Jariii: Dla autora tego artykułu, na pewno.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Dla mnie osobiście takie studia podyplomowe wydają się ciekawe i dają realne przełożenia na dalszy rozwój zawodowy. Studia trwają dwa semestry, więc myślę że jak na taką tematykę to optymalna ilość czasu na opanowanie materiału. Sam zajmuję się w pracy trochę ochroną przeciwprzepięciową szaf sterowniczych, więc dla mnie to nie są szarlatańśkie studia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ruski_88: Studia są przeznaczone dla osób które mają mgr z czegoś związanego z elektrotechniką. 2 semestry na studia nad dosyć wąskim zagadnieniem to za dużo czasu jak dla mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: ale weź pod uwagę, że to 2 semestry w trybie zaocznym co dwa tygodnie (7 zjazdów w semestrze). Mi się to wcale nie wydaje zbyt długo. Do tego trzeba dorzucić fakt, ze w tej dziedzinie bardzo ważne jest poznanie norm i przepisów, żeby w razie awarii być 'czystym' ze się zaprojektowało zgodnie z obowiązującymi standardami. Wiecie tez chyba ze na studiach jest zawsze sporo wstępu teoretycznego, żeby zrozumieć fizykę jaka kieruje zjawiskami i moc lepiej rozumieć co się projektuje i jak to wpływa na resztę konstrukcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @dante87: normy i przepisy to 1 przedmiot. z fizyki może być co najwyżej powtórka mała - ludzie z mgr muszą tą fizykę znać. do tego jakieś ćwiczenia + projekt kończący i potwierdzający zdobyte umiejętności. Po co komu 2 semestry na to tracić - ach wiem, żeby kadra akademicka miała dodatkowe godziny ;) Norm i przepisów się nie poznaje - po prostu się je kupuje i się z nich na bieżąco korzysta.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Na podyplomowych najczęściej widziałem ludzi w wieku ok.40 lat i to często bez mgr, tylko z inż. (głównie pracownicy zakładów energetycznych z okolic) wiec ta fizyka już dawno mogła zostać zapomniana, jeśli nie była używana. Zgodzę się, ze to może trochę bez sensu i ze można normy samemu przeczytać. Ale z drugiej strony podyplomowe są płatne, wiec skoro są chętni żeby zapłacić to dlaczego tego nie sprzedać? Nikt nikogo nie zmusza (no chyba ze cie szef wyśle, ale wtedy płaci firma a nie pracownik ze swojej pensji).

      Do tego zakładam, ze na podyplomowe nie idą osoby które studiowały dany temat i dopiero co skończyły studia w tym zakresie, bo to głupota. Ale jeśli na przykład ktoś kończył automatykę, pracował kilka czy kilkanaście lat i z rożnych względów w firmie kazali mu się dokształcić z innego tematu i sami wysłali na kurs to nie widzę problemu żeby miał trwać ile trwa (trzeba wtedy więcej materiału przypomnieć słuchaczowi). Jakby nie było zbytu (odpowiedniej liczby chętnych) to by przecież nie uruchomili danego kierunku (tutaj akurat wymagają 16 osób)

  •  
    j.......n

    +3

    pokaż komentarz

    Nie obrażajcie szamaństwa.

  •  

    pokaż komentarz

    Ogólnie studia podyplomowe to jakiś przeżytek i relikt poprzedniego ustroju. Dla mnie to ogromne marnotrawstwo czasu. Lepiej się rozejrzeć za jakimś profesjonalnym programem szkoleniowym w jakiejś konkretnej dziedzinie, zakończonym oczywiście uznawanym certyfikatem. Wtedy jedzie się na kilka dni do training center max na tydzień i ostro przyswaja nową wiedzę i umiejętności. A nie że rok czasu się marnuje weekendy + koszty dojazdów itd...

  •  
    K..............o

    -2

    pokaż komentarz

    Wspomniane badziewie nie ma nic wspólnego z szamaństwem, ale za to sporo a ciemnogrodztwem.