•  

    pokaż komentarz

    Uważajcie na ostatnie zdjęcie - #nsfw

    Białoruś na wsi niewiele różni się od Polski.

  •  

    pokaż komentarz

    Chce ktos zobaczyc kilka fot z bialoruskiej wsi? Calkiem swieze. Ze 2 lata temu bylismy objazdem na motocyklach.

    •  

      pokaż komentarz

      @TrescNieodpowiedniaIII:

      http://imgur.com/a/3yyFZ

      Swiezo wrzucone.

      Woda bierzaca to rzadkosc. Z pradem jest roznie. Przewaznie jest, ale jak w jednym domu chcieli nam robic herbate "na pradzie" z rownoczesnie wlaczonym swiatelm to wywalaly korki i trzeba bylo na herbate po ciemku siedziec.

      Bardzo dobrzy i uczynni ludzie. Wzorowy porzadek (w porownaniu z np. ukrainskim rozpierdolem), ale bieda az piszczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @bigger: dzięki.
      Skąd wyruszaliście w PL? Jaką trasę zrobiliście na Białorusi? Po ile paliwo? Czy służby mundurowe się wami interesowały, trzeba było dawać łapówki? Obyło się bez awarii? Zostawiliście jakiś napiwek dla gospodarzy w podzięce za nocleg? Sami wam zaproponowali pokój? Najbardziej charakterystyczna rzecz nt tego kraju jaka utkwiła Ci w pamięci po wyprawie? Istnieje jakiś odpowiedni motorek na dalsze wycieczki dla drobnej osoby 173/56?

    •  

      pokaż komentarz

      @TrescNieodpowiedniaIII: Wielkopolska. Robilismy kolko Obwod Kaliningradzki>Litwa>Lotwa>Estonia>Rosja>Bialorus>Ukraina>Wielkpolska

      Bialorus z polnocy na poludnie na skos raczej bocznymi drogami. Paliwo tanie - tanie pamietam dokaldnie, ale przy spalaniu KLRa (~4/100) wychodzily kwoty smieszne. Kolo 2,5 chyba, ale nie liczylem dokladnie. Sluzby sie interesowaly. Ale nie jakos natretnie. Ze 2 kontrole drogowki. Odrobine problemu z deklaracjami na granicy (szczegolnie rosyjskiej), ale nic strasznego. Raz nas zatrzymal tajniak co to niby udawal wedkarza i sie wypytywal po co na co itd.. Zaczelismy sie pytac po co jes tu w srodku lasu to odpowiedzial ,ze na ryby. To sie spytalismy gdzie ma wedki.. i tak kilka pytan i sobie pojechal .Drugi raz wyjezdzalismy z Bialorusi. Kolejka na granicy jak uj. Omijamy i ladujemy sie na przod. Pograniczynik odsyla nas na koniec. W kazdym razie probuje. Krotka pyskowka i niestety musimy jechac na koniec. Nagle wychodzi celnik, idzie pieszo na koniec kolejki i mowi,ze zosalismy wybrani do rutynowej kontroli (taaa.. jasne.) No to jedziemy za nim. Motury do garazu a my do budki. W srodku polewa nam po szklance coli z lodem. Mowi,ze sam jezdzi i ,ze na tym przejsciu (i dalej na ukrainskim ) nie bedzie zadnych problemow. Poprosil tylko o maila/wizytowke jakby sie chcial wybrac do Polski , bo musi miec wizy. Deklaracje celne (2 strony cyrylica) wypelnili za nas mlodzi i odjechalismy nieniepokojeni. Kilka kilmetrow dalej na przejsciu z Ukraina juz wiedzieli,ze jedziemy. Odprawili najpierw chlopa z krowami a pozniej my. Na ukrainie bylem kilkanascie razy i nigdy tak szybko mnie nie odprawili.

      Awaria byla jedna. Wlasnie na bialorusi. Jestesmy zaraz za garnica do gospodarzy mamy jeszcze 60 km a robi sie ciemno. nowym kraju a tu nagle jeb i pelno dymu. Szczesliwie okazalo sie, ze tylko waz od chlodnicy sie zsunal. Naprawa trwala jakies 13 sekund. ;)

      O pieniadzach nikt(!) niechcial slyszec. Traktowali to prawie jak obelge. Za to wszelki inne podarki przyjmowali z prawdziwa wdziecznoscia. Rozdalismy duzo swojego ekwipunku. Naprawde tanich chinskich rzeczy jza pare zlotych. Lampka-czolowka, syzoryk, multitool, zachwyt wzbudzalo krzesiwo czy solrana ladowarka do teleofnu. Nawet smycze reklamowe czy otwieracze (na Ukraine zawsze biore ze soba). Wiezlismy tez malutka paczke dla jednych gospodarzy (tesciowie klegi), garsc pistacji, troche slodyczy, magi itd.. Az zal sie robilo jak bylo widac jak to traktuja. Od razu staja mi w oczach obraz jak za gowniarza przyjezdzala rodzina z Francji/Anglii i rozdawali kakao, mandarynki i jakies tam p$#???#y. Zachwyceni byli naszym mydlem w plynie , proszkiem do prania czy kremem do golenia w aerozolu. Rozdalismy wszystko co moglismy.

      Pierwszy nocleg mielismy nagrany w Polsce (wspomniani tesciowie), pozniej zalatwili nam nastepny , Ci nastepni nastepny i jeden spotanicznie po zatrzymaniu sie pod sklepem i spytaniem o kemping (;)). Prawie sie pobili u kogo mamy nocowac.
      Jakby nie sceneria to doswiadczenia podobne jak w Gambii.

      Co zapamietalem? Czystosci i porzadek . Od miasteczek, przez wsie i duze miasta . Nawet lesne parkingi. Odmalowane niezdewastowane ani smiecia czy papierka.

      Co do motorka to mase. Zalezy od stylu podrozania: szybko/wolno, onroad/off road itd..
      Wszystko w rozsadnych pojemnosciach (i nie tylko) da sie przystosowac. Gmole, obizona kanapa, zawieszenie i nawet niewielcy ludzie jezdza bez problemow.

    •  

      pokaż komentarz

      @bigger: bardzo Ci dziękuję za odpowiedź, sugerowałbym AMA, bo podejrzewam, że miałbyś znacznie więcej do opowiedzenia.

      Co do motorka to mase. Zalezy od stylu podrozania: szybko/wolno, onroad/off road itd..
      Wszystko w rozsadnych pojemnosciach (i nie tylko) da sie przystosowac. Gmole, obizona kanapa, zawieszenie i nawet niewielcy ludzie jezdza bez problemow.

      a jakieś konkretne modele? Coś co fabrycznie jest dobre dla gościa o posturze Azjaty :)

    •  

      pokaż komentarz

      @bigger: Moja ciotka na jak była na Białorusi, to powiedziała, że Polacy powinni od nich porządku się uczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Kolejka na granicy jak uj. Omijamy i ladujemy sie na przod. Pograniczynik odsyla nas na koniec. W kazdym razie probuje. Krotka pyskowka i niestety musimy jechac na koniec.

      @bigger: Ale z was cebulaki :P

    •  

      pokaż komentarz

      @bigger:

      Jakie to motory? Zwłaszcza ten zielony - to jakiś dostosowany cross?
      Trochę zacząłem się rozglądać i interesować po opowiadaniach znajomego, ale wiedzy póki co mam zero.

      Marzy mi się przygoda z nutką off-roadu, raczej turystyka niż szaleństwa w lasach. Wschód, stepy Kazachstanu, Ukraina, złe drogi, te klimaty...

      Znajomy ma Africę Twin, myślałem o czymś w tej klasie.

      Coś polecasz, zwłaszcza dla wysokiego gościa?

    •  

      pokaż komentarz

      @bigger: dołączam się do prośby o ama - bardzo ciekawie opowiadasz

    •  

      pokaż komentarz

      @bigger: dawaj AMA!! Przy okazji zweryfikujesz obecne na wypoku mity, jakoby nas na Białorusi czy Ukrainie "nie lubili", albo ze tam jakis zły lud mieszka, co jest kompletna bzdura i jest wlasnie odwrotnie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Alex_Krycek: Nie wiem :P
      To akurat "motel" w ktorym zatrzymalismy sie na noc przed Ukarinska granica. Wielki budynek za zapaldlej wsi. W srodku sklep spozywczy, bar-restuaracja (zmieniajacy sie w piatek i sobote w dyskoteke) i motel. Wszystko nowe , ale zrobione z gownianych materialow i bez sensu. Budynek mial 3 czy 4 pietra a ta klatka prowadzila tylko z dwoch i konczyla sie wlasnie tak jak widzisz. A wykonczona kompletnie (balustrady , kafelki itd..) . Mozna byla tylko rzejsc nia z pierwszego pietra na trzecie. Mogli to porpstu zmaurowac, bo klatka byla jeszcze jedna, ale nie... ;)
      Zreszta zdjecie kibli "na malysza: jest tez stamtad.

      Zdarzyla sie nam tam ciekawa historia. Rano sie budzimy. A wieczor i noc byly intensywne, bo bylismy nie lada atrakcja tam. Patrzymy a w pokoju przy drzwiach lezy 20 EUR. podnieslismy i zdziwieni idziemy na sniadanie. Zaczepia nas Pani sprzatajaca i mowi,ze znalazla kolo naszych drzwi i wsunela pod drzwi. Nie chciala zadnego znaleznego ani upominka. Jak w Polsce by sie to soknczylo nie musze mowic ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @can2011:
      @Bikiniarz:
      @TrescNieodpowiedniaIII: Ale AMA na jaki temat? Bylem moturem 5 dni na BIalorusi? Zaden ze mnie ekspert. Wiem,ze tu ludzie maja rodzine, zony itd.. :)
      Czy o podrozach na moto?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bikiniarz: Jest dokladnie odwrotnie. Po mojemu im bedniejsi ludzie tym bardziej przyjazni. A bialorusini pod tym wzgledem przoduja. Niedawno bym napisal jeszcze,ze ukraincy, ale teraz juz nie jestem tego taki pewien.

    •  

      pokaż komentarz

      @reventon: Ten zielony to KLR 650 w wersji C. Mowia na niego GS biednych ludzi. Zajebiste moto. Teraz po przerobkach wygalda tak:

      A jeszcze czeka go sporo. Ja sam jestem duzy (110 kg i 191 cm) , ale lubie na nim jezdzic. Dynamiki potwornej nie ma, ale zawiezie (i przywiezie) mnie wszedzie tam gdzie inne motocykle. A wjedzie (i wyjedzie) tam gdzie inne juz nie koniecznie ;)

      Zawsze jak przy jakiejs okazji schodzi na temat moto i ktos sie tam pyta czym jezdze to widze lekki usmiech politowania. Trudno. Niech sie smieja ;)

      Africa fajna, ale droga (w stosunku do tego co oferuje). pomysl na super tenera. Tylko to ciezkie kloce. polecalbym cos w stylu DR 650, KLR 650, XT itd..

      źródło: Y0TF6nF.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Bartoni: To typowa prkatyka jest. I w wiekszosci krajow calkowicie akceptowalna i normalna. Chyba,ze jakies nietypowe rpzejscie co nie widzi na codzien motocykli (takie staramy sie wybierac) albo pogronicznik ma zly dzien.

      Mielismy tez ciekawa przygode. Znow granica (Lotwa - Bialorus chyba) . Kolejka od uja. Taka naprawde dupna. Z 5-10 km. Ludzie w tej beznadziei grilluja, opalaja sie itd.. No to na przod sie ladujemy. A tam widzimy juz jak jakis motocyklista z Litwy co chwile jest cofany przed przejscie. Ale probuje dalej. W koncu siada i rysuje cos na kartce i klei z tylu. Okazalo sie ,ze barkuje mu oznaczenia kraju pochodzenia (ten naklejki PeeL u nas) . No to rysujemy na kartkach PeeLki , kleimy do kufrow i dalej. A ta cos do nas po lotewsku ,ze mamy spadac na koniec. Dyskusja z 10-15 minut. Ja ,ze nie i uj. Ona ze na koniec. W koncu z kilku aut dalej z Lexusa wychodzi postawny rusek idzie pod budke , wchodzi do srodka (!) 3 minut cos babie tlumaczy a ta wychodzi i mowi,ze mozemy isc tylko motocykle mamy pchac (35 stopni) bo odprawimy sie jako piesi.

      Rusek tylko zapytal: "Haraszo?" My,ze haraszo i pchamy :D

    •  

      pokaż komentarz

      @TrescNieodpowiedniaIII: Ja bym celowal w KLR650 , DR350/650, XTka itd.. Fajne, trwale endurka, ktore latwo mozna dostosowac do prkatycznie kazdej funkcji.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale AMA na jaki temat? Bylem moturem 5 dni na BIalorusi? Zaden ze mnie ekspert. Wiem,ze tu ludzie maja rodzine, zony >itd.. :)
      Czy o podrozach na moto?


      @bigger: mnie najbardziej interesuje wlasnie relacja n/t ludzi. zastrzeliles mnie tymi podarkami na przyklad. jesli uwazasz ze nie masz wystarczajaco informacji do ama to moze znajdziesz czas zeby opisac te zdjecia na imgurze ktore wrzuciles? moze jakas mapa z trasa wycieczki?

    •  

      pokaż komentarz

      @can2011: Z mapka bedzie problem,bo dokladny track mialem na garminie, ale pozyczylem go i mi wyczycisli wszystko.
      Dla mnie wlasnie ludzie to esencja wyjazdow. Przy wyjezdzie 300-400km od polskiej granicy nie mozna liczyc na spektakularne zmainy krajobrazow, ale roznice w zachowaniu ludzi sa duzo wieksze. Zyczliwosc z jakas sie spotkalismy byla blizsza zachownaiu ludzi w Gambii czy na Balkanach niz w Chelmie. ;-)

      Co do podarkow to oni poprostu tego nie maja. Niewyobrzalane dla nich jest to ,ze chinska czolowka kosztuje ~10 zeta. W w wiejskich sklepach sa latarki na plaskie baterie albvo te grube paluszki. A ze juz na diodach tow ogole kosmos. Tak samo krzesiwo z aliexpress. Nie moga poprostu uwierzyc, ze takie hi-techowe gadzety przychodza do nas poczta za rownowartosc pol godziny pracy.
      Tak samo jakosc naszego mydla czy proszku do prania byla dla nich nie do pojecia. O rzeczach jak pistacje czy nasze slodycze nie wspominam. Rozdalismy wiec co moglismy z ekwipunku. Brali z wdziecznoscia i przepraszali,ze u nich tak biednie i takie tylko warunki moga nam zapewnic. Bardzo smutny widok. I to tak blisko nas.

      Jak cos to opisze fotki na imgur. Chyba,ze chcesz wiedziec cos konretnego to pytaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @bigger: wsie wyludnione tak jak u nas czy zywe i funkcjonujace? Czytalam ze Lukaszenka planuje cos a'la nasze dawne przywiazanie chlopa do ziemi - mieszkancy wsi mieliby miec mocno utrudniona migracje do miast. W jakim wieku ludzie? Mowisz po rosyjsku/bialorusku czy kazdy mowil po swojemu? Jest pijanstwo jak u nas/u Rosjan czy potrafia sie zachowac? W koncu - jak tam wyglada sytuacja z przyroda - jest co zobaczyc czy raczej tereny rolnicze? Kampingi na dziko mozliwe? Czy jest obowiazek meldunkowy?

    •  

      pokaż komentarz

      @can2011: Wyludnione. Zdecydowanie wyludnione. Nie siedza jak u nas przy plotach. Rzadko mozna spotkac kogos od tak spacerujacego czy w drodze do sklepu. Oczywiscie wsie przy glowniejszych drogach sa troche bardziej "zaludnione" ale i tak w porownaniu z polskimi poprostu puste.

      Tu
      http://i.imgur.com/os8YbbL.jpg

      Typowa wioska zdala od drogi. Zyjaca i pelna ludzi. NIe opuszczone chalupy

      Z tym przywiazaniem to nie wiem dokladnie jak to jest. Generalnie rolnikow jako tako nie ma za duzo z tego co wiem. Wszyscy pracuja w kolchozach na wsi. A jak maja jakas swoja glebe to niewielkie kawalki. Na tyle niewielie,ze nie oplca sie komercyjnie ich uprawiac. Sa jednostki ktore maja po kilkanascie/kilkadziesiat hektarow, ale nie sa to zwykli ludzie tylko z plecami. Z migracja do miast i wogole jest ciezko. Meldunki, pozwolenia itd.. Nawet jakby chcieli i mieli za co do Minska jechac to powinni jakies tam wyjasnienia zlozyc. Najwiecej moge powiedziec o pierwszych gospodarzach. Ich corka pojechala do Wroclawia na studia. Tam poznala mojego kolege z liceum i tak znalezlismy sie tam my. Z tego co opowiadala nasza Pani Gospodarz to dosiegly ich nawet reperkusje z tytulu tego ze corka "uciekla". Pozabierali jakies bony, dodatk iitd..
      Ja nie mowie po rosyjsku wogole (ostatnio sie ucze dopiero). Moj kolega mowi kaleczac(starsze pokolenie), ale to nie problem. Rozumieja polski.

      Ludzie raczej starsi. Mlodziez gdzies chyba poukrywana. Ale jak juz dane bylo kogos mlodego spotkal to ciezko bylo skonczyc rozmowe. Czesto po angielsku nawet. I to plynnie. Jeden chlopak pytal nas np. czy latalem kiedys samolotem i czy to prawda,ze latac moze kazdy i lotnisk mamy wiele. Jak sie dowiedzial ze tak , lubie i latam czesto. Nawet na 1 dzien do Londynu jak jest okazja to sie obrazil. Myslal ze sobie z niego jaja robimy. Jeszcze mi w liceum jakby ktos pwiedzial,ze bede mogl za 20-40 zeta leciec na 1 dzien do londynu to bym nie uwierzyl. A tam to chyba bylo rownoznaczne z wycieczka na ksiezyc. Powiedzial,ze chcialby mieszkac kiedys w takim kraju.

      Pijanstwo... pija. W kazdym domu gdzie bylismy bylismy czestowani wodka. Czesto samogonem (kary), winem , nalewkami itd.. W jednym z domostw glowa rodziny pila straszliwie. Tak,ze jak przyjechalismy popoludniu to juz nie bylo kontaktu tylko lezal na lozku i beblotal. Rano do 10-12:00 szlo normalnie prozmawiac i pozniej juz nie. Wodka byla wszedzie i pili wszyscy. Nie do betonu w wiekszosci ale pili.

      Przyroda. Nic specjalnego. Praktycznie bez gor ani wzienien, plasko albo las albo nieuzytki, duzo borow , rzek i mokradel. Moje klimaty generalnie.I dziesiatki (!) kilometrow pieknych szerokich drog.

      http://i.imgur.com/G5YKZBa.jpg

      Dla mnie bomba, dla kolegi na czopku juz niespecjalnie. Specjalnie nie musielismy spac po kempingach - nie widzielismy zreszta zadnych. Ani pol namiotowych ani nic. Tylko motele. Bylismy przygotowani: mielismy namiot i wszystko, ale na Bialorusi nie bylo potrzebne. Raz bylo blisko ale po zatrzymaniu sie pod sklepem nie bylo juz mowy o namiocie. W borach widzielismy wedkarzy z namiotami wiec pewnie idzie. Zreszta nie wydaje mi sie,zeby byli w jakikolwiek sposob kontrolowac to przy takich obszarach niezaludnionych. Aczkolwiek nie jest to tak popularne jak u np. Rumunow. Gdzie grilluja co chwila.

      Obowiazek meldunkowy byl. Ale mielismy w dupie. Na granicy kazal nam upierdliwiec pisac hotel to powiedzielismy,ze nie znamy i niechcemy spac w hotelu. To gdzie? U ludzi! Jakich? Zyczyliwych! To bedziecie spac u kogos kogo nie znacie? Tak, a co? Nie ma zyczliwych ludzi na Bialorusi? Nasi koledzy mowia,ze sa. Pomarudzil i dal spokoj. Przez nastepne 4 czy 5 dni sie nie meldowalismy. Mielismy odrobine cykora przy wyjezdzie, ale trafilismy na motocykliste, ktory nam wypelnil nawet deklaracje (wyjatkowo upierdliwa rzecz) i wypuscil bez problemow.

    •  

      pokaż komentarz

      @bigger: dzieki. oni nie moga sobie wyobrazic lotu do Londynu na weekend a ja marze zeby sie zaszyc gdzies w glebokiej dupie bez dostepu do wifi, espresso i pogadac czy napic sie z ludzmi ktorzy nie zerkaja co 30sek na smartfona. co do pistacji.... smutne to troche ale z drugiej strony - czy ty sobie wyobrazasz jak im te pistacje musza smakowac? pamietam schylek prl i ekscytacje wszystkim co zachodnie, "zdobywane" zachodnie produkty, cytrusy od wielkiego swieta... a kiedy wszystko jest na wyciagniecie reki to nic juz tak nie cieszy. troche mi tego brakuje ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Widać, że pod rządami Łukaszenki dobrobyt był aż tak duży, że ludzie postanowili od niego trochę odpocząć.

    •  

      pokaż komentarz

      @iosnin: ale polska wieś wygląda bardzo podobnie, brak dobrobytu bo gumofilce? Bo stary sprzęt? Lwia część rolników w Polsce w ogóle nie ma ciągnika a jak już jest to popularna za komuny trzydziestka czy sześćdziesiątka. Zapraszam na wsie na wschodzie Polski, różnic jest niewiele.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lrrr: Tak się składa, że połowa rodziny mojej żony mieszka po różnych wsiach na wschodzie Polski, więc uwierz mi, że wiem, jak wyglądają. I nie masz racji.
      Większość mieszkańców wsi mieszka tam, ale nie utrzymuje się z rolnictwa. A ci, którzy się z niego utrzymują, z reguły inwestują w nowy, wydajniejszy sprzęt i nie mieszkają w pokrzywionych chałupach z jedną izbą i kominem pośrodku.

      Nie twierdzę, że na polskiej wsi nie ma patologii i biedy. Ale standardy, również na wschodzie kraju, są inne, niż na przedstawionych fotkach. I nie widzę powodu, by ukrywać prosty fakt, że poziom życia w Polsce jest wyższy, niż na Białorusi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lrrr: Wiele. Woda bierzaca, internety, prad, normalne samochody, asfalt, sklepy normalne itd.. Nawet na scianie wschodniej wyglada to zupelnie inaczej. Oczywiscie nie twierdze,ze u nas nie ma biednych gospodarstwa ale jesli usrednic temat to sa daleko za nami.

    •  

      pokaż komentarz

      @iosnin: Ja mam przeciwne doświadczenia, mam znajomego na pewniej wsi w świętokrzyskim i jest tam tak ogromna bieda, dotacje są zazwyczaj przepijane albo wydawane na mega bezsensowne rzeczy. Gdyby napisali że to Polska wieś dałbyś radę odróżnić?
      @bigger: Bieżąca woda? Hydrofor w studni myślę że jest w zasięgu Białoruskich rolników. Internetu nie uważam za coś niezbędnego ale tu masz rację w Polsce jest dostępny niemalże wszędzie. Samochody mają normalne asfalt też... W Polsce na wsiach z powodzeniem funkcjonują sklepy obwoźne, u wyżej wymienionego znajomego najbliższy sklep stacjonarny jest oddalony o niecałe 4km

    •  

      pokaż komentarz

      @Lrrr: Jasne, że patologia znajdzie się wszędzie. Ale galeria nie jest podpisana jako "patologia na białoruskiej wsi", co sugeruje, że jest to po prostu obraz przeciętnych warunków, jakie tam panują. A w Polsce? Sam piszesz o "pewnej świętokrzyskiej wsi" - biedę czy bałagan da się znaleźć zawsze, ale przeciętna polska wieś, również na ścianie wschodniej, wygląda zupełnie inaczej.

      I aby było jasne - to nie jest krytyka Białorusinów ani wywyższanie się, że u nas na bogato, a u nich bieda. Chodzi mi o zwykłe porównanie poziomu cywilizacyjnego, będącego pochodną historii, a zwłaszcza ostatnich 25 lat. Nam się udało, im niestety nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lrrr: No i? Ja akurat znam kilka osob ze swietokrzyskiego co ma gospodarstwa i jakos wizualnie to jest przepasc. Zreszta patrzac ile oni tam kasy na sprzet wydaja dzieki dotacjom, to nie dziwne. To, ze masz jakiegos znajomego z patologicznej rodziny nic nie zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @iosnin: To co to za wschodnia Polska, gdzie większość mieszkańców nie utrzymuje się z rolnictwa? Chyba że masz na myśli jakieś wsie w odległości 5 km od Białegostoku czy innego Lublina, to tak. Ale normalna, typowa wieś we wschodniej Polsce składa się w przeważającej części z rolników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lrrr: co ty p%@@@!!isz rolnicy to maja prawdziwe eldorado teraz to w miastach jest BIEDA w blokowiskach z wielkiej płyty ..

    •  

      pokaż komentarz

      @bigger: na ścianie wschodniej drogi są w dużo lepszym stanie niz np na dolnym śląsku

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2:
      U mnie bardzo dużo ludzi robi jako kierowcy tirów

    •  

      pokaż komentarz

      To co to za wschodnia Polska, gdzie większość mieszkańców nie utrzymuje się z rolnictwa? Chyba że masz na myśli jakieś wsie w odległości 5 km od Białegostoku czy innego Lublina, to tak. Ale normalna, typowa wieś we wschodniej Polsce składa się w przeważającej części z rolników.

      @luksus2: Jestem ze wsi, która jest 70 km od Lublina i 100 km od Rzeszowa, więc nie jest to wieś podmiejska.
      Jeżeli przeważająca część mieszkańców tutejszych wsi jest rolnikami, to tylko na papierze - podejrzewam, że to kwestia KRUSu, ZUSu itd.
      W praktyce na kilkuset mieszkańców jest tu w zasadzie tylko 2 poważniejsztch rolników, reszta to są albo emeryci, albo ludzie, którzy mają normalną pracę (w kraju lub za granicą).
      Część ludzi uprawia pole pomimo posiadania stałej pracy, ale ja bym to nazwał raczej "uprawianiem hobbystycznym". Tej ziemi mają tyle, że na żniwa potrzebują 3 dni, ale mimo wszystko to robią. Piszę o hobbystycznej uprawie bo nie jest możliwe, żeby utrzymać się z 1-2 hektarów ziemi...
      Natomiast rozdrobnienie ziemi jest tu MASAKRYCZNE. Dużo pól ma szerokość np. 5-10 metrów. Za to są długie jak cholera, czasem i 2 km.

    •  

      pokaż komentarz

      @michcio: Być może tam, gdzie jest duże rozdrobnienie to tak wygląda, ja jestem z Podlasia i tutaj średnio każdy ma te 15-20 ha i 90% mieszkańców wsi z tego się utrzymuje, głównie hodowla krów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Majk1989: Generalizowac hcyba nie mozna. Zalezy tez czy mowimy o krajowych czy bocznych. Wszedze w Polsce sie juz cos dzieje w temacie drog

  •  

    pokaż komentarz

    Bieda nie bieda, Białoruś nie Białoruś, a koty pozostają kotami i tak ci na głowę wejdzie...

  •  

    pokaż komentarz

    Czasem marzy mi się takie życie... Bez dedlajnów, bez nierzetelnych podwykonawców, bez skretyniałych klientów, bez wk%%@a, bez stresu od rana do nocy. Inna sprawa że nie ma co paszczy włożyć

    •  

      pokaż komentarz

      @Artic: Jakoś nie widzę, żeby na tych zdjęciach ktoś głodem przymierał. Może kebabów nie wp??@%?@ają, ale po chuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Artic: Jest co do paszczy włożyć, nawet smaczniej i zdrowiej niż u nas, ale... luksusów nie ma. Ładne dziewczyny, jest w czym wybierać, szybko dzieci i perspektywa na mieszkanie, ulgi, ale... luksusów nie ma. Praca w państwówce, często nudna i niewymagająca, niby pensja niska, bo sporo państwo zapewnia centralnie, ale znowu - luksusów nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Artic: > Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych. Profesor rozmawia z kandydatką.
      - Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera? - Dziewczyna milczy.
      - No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera? - Dziewczyna milczy.
      - A wie Pani kto to jest Leszek Miller? A nazwisko Kwaśniewski z jaką funkcją w Państwie kojarzy się Pani? - Dziewczyna milczy.
      Profesor myśli, że jest niemową.
      - A skąd Pani pochodzi?
      - Z Bieszczad Panie profesorze.
      Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:
      - k@@?a, może by tak wszystko p%%@##!nąć i wyjechać w Bieszczady?

    •  

      pokaż komentarz

      @Artic: Na Białorusi konsumuje się więcej mięsa, mleka i jego przetworów oraz ziemniaków niż w Polsce. Ogólnie ich rolnictwo jest dobrze rozwinięte, a żywność wielokrotnie zdrowsza niż w naszym kraju i setki razy zdrowsza niż w USA czy Anglii.