•  

    pokaż komentarz

    Rosjanin w dyskotece ma na koszulce napis: "Turcy maja 3 problemy".
    Podchodzi do niego wielki Turek i mowi:
    - Teraz, to Ty masz problem!
    A Rusek:
    - No wlasnie, to jest wasz pierwszy problem - wszystko przyjmujecie jako osobista obraze!
    Turek sie wkurzyl i polazl.
    Rusek wychodzi z dyskoteki, a tam juz na niego czeka caly turecki "komitet powitalny" i wczesniej spotkany Turek mowi:
    - No teraz to masz problem.
    A Rosjanin:
    - To jest wasz drugi problem - nic nie umiecie zalatwic po mesku - jeden na jednego, tylko rodzinke zbieracie.
    Turcy wkurzenie na maksa wyciagaja noze, a Rosjanin:
    - A to jest wasz trzeci problem mowi rusek wyciagając kałacha ... na strzelanine przynosicie noże !!

  •  
    D....0

    +43

    pokaż komentarz

    W eksperymentach zostało dowiedzione, że przy odległości do kilku metrów (nie pamiętam dokładnie ilu, chyba ok. 5) atak nożem jest szybszy niż czas potrzebny na wydobycie i wystrzelenie z broni palnej.
    Co więcej, wprawiony nożownik działa w taki sposób, że ofiara w ogóle nie widzi noża przed bezpośrednim atakiem, a często nawet początkowo nie zdaje sobie sprawy, że została ugodzona nożem, a nie trafiona gołą ręką.
    Był jakiś eksperyment z funkcjonariuszami policji w USA, gdzie w parku w trakcie ćwiczeń atakowała ich osoba z nożem, większości nie udało się obronić, a wielu nawet nie wiedziało, że zostało zaatakowanych "nożem", dopiero ślady markera uświadomiły im ile cięć otrzymali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dran00: tam było ŚREDNIO 7 metrów i to była odległość, przy której "pistoleciarz" zdąży wyciągnąć broń i oddać 2 strzały bodajże.

      A co do twojego "wprawionego nożownika" - nie trzeba być wprawionym nożownikiem by zabić człowieka, który nie spodziewa się ataku. Kamieniem w łapie można największego kozaka załatwić po prostu uderzając w potylicę. Nie ma ŻADNEGO sensu zastanawiać się nad obroną w przypadku ataku, którego się nie spodziewamy/nie widzimy, bo taki atak to właściwie pewny zgon i tyle, niezależnie od tego, jaki mamy sprzęt. No chyba, że nosimy pełną zbroję płytową, wtedy mamy nawet sensowne szanse.

    •  
      D....0

      +19

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: Możliwe, że to było 7 metrów, jak napisałem, nie pamiętam dokładnie podawanej odległości.
      Co do "mojego wprawionego nożownika", to nigdzie nie napisałem, że trzeba być wprawionym aby zabić człowieka niespodziewającego się ataku. Napisałem, że w przeciwieństwie do wielu innych, taki "wprawiony" gość nie będzie wyciągał noża i zaczynał machać nim już 2 metry od nas, tylko wyciągnie go w ostatniej chwili zadając cios.
      Nie chodzi o to, że nie widzisz ataku, tylko o to, że nie widzisz że następuje on przy użyciu noża, a nie np. gołej pięści.
      Oczywiście, że nie ma sensu zastanawiać się nad obroną w przypadku gdy nie widzimy ataku, bo jak napisałeś można po prostu dostać z tyłu kamieniem w łeb. Mi chodzi o to, że możesz widzieć że jesteś atakowany i rozpocząć szarpaninę z napastnikiem, tylko nie zdawać sobie sprawy, że gość ma już przygotowany do użycia nóż, co momentalnie zmieniłoby ocenę sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dran00: ale co za różnica?
      Mówisz o napastniku, który po prostu chce cię zabić?
      To nie ma różnicy, czy jest wprawiony, czy nie, bo i tak może cię z łatwością zabić. I o to mi chodziło. Twój ekspert może cię dźgnąć w czasie szarpaniny, tylko po co, skoro równie dobrze może ci wbić kosę w plecy albo dźgnąć w bok. To, czy widzisz atak czy nie jest totalnie nieistotne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dran00: Wszystko zależy od stopnia przygotowania osoby z pistoletem i od tego, czy zdaje ona sobie sprawę, że zostanie zaatakowana. Wydobycie, przeładowanie i oddanie strzału z biodra ('na kowboja') lub wydobycie na wysokość klatki piersiowej, przeładowanie i oddanie strzału ('na żyda') dla wprawionej osoby zajmuje mniej czasu, niż wydobycie noża i skrócenie dystansu z siedmiu metrów. Nie mówiąc o sytuacji, kiedy nosi się broń już przeładowaną.
      Dla wprawionej osoby wydobycie pistoletu i oddanie strzału to jeden ruch, jak pierwszy cios kataną wyciąganą z pochwy. Niemniej w przypadku noża odległość musi być znacznie mniejsza, niż kilka metrów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Francisco_dAnconia: Ośmielę się stwierdzić, że się mylisz ;-) Choć ja pewnie się na tym nie znam...

    •  
      D....0

      +1

      pokaż komentarz

      @Turrsky: Zgadza się, przy czym ciekawsze robią się dalsze części (tworzenie dystansu poprzez rzucenie się na ziemię itd.). Chociaż jak widać nikt tu nawet nie wspomniał o takiej technice, a raczej o zwykłym wyciągnięciu i strzale.
      Pytanie jeszcze ile osób nosi broń gotową do strzału. Ale rzeczywiście ten gość z filmiku reaguje najszybciej i ma najlepsze patenty jakie do tej chwili widziałem.

    •  
      D....0

      -1

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: Idąc twoim tokiem rozumowania po co w ogóle cokolwiek ćwiczyć, nosić broń itp. itd. przecież kompletny amator niczym się nie różni od specjalisty, w końcu atak zawsze następuje od tyłu i z zaskoczenia...
      Potrafisz uwzględnić, że nie wszystkie sytuacje są zaplanowanymi morderstwami? Trudno wyobrazić sobie chociażby fakt, że do ataku może dojść np. wskutek sprzeczki, jakiejś sytuacji konfliktowej? Że być może to nawet nie ten nożownik będzie agresorem itd.?

    •  
      T.....y

      +4

      pokaż komentarz

      @Dran00: Najpierw trzeba się zorientować że ktoś biegnie do nas z nożem i w przypadku takiego ataku z zaskoczenia myślę że większość starć będzie na korzyść nożownika. Mimo wszystko w tym filmiku wiedział że zaraz będzie zaatakowany

    •  

      pokaż komentarz

      @Dran00: broń nosisz na okazje, gdy:
      - zamiar zabicia twojej osoby powstaje/może powstać PO rozpoczęciu napaści (facet z nożem chce od ciebie pieniędzy/próba porwania)
      - atakowany jest kto inny
      - przestępca nie chce cię zabić od razu/używa środków, które zabijają cię powoli (np. tłucze cię deską po całym ciele)
      - przestępca "jedynie" ma zamiar poważnie cię skrzywdzić (pobicia, gwałty).

      Jak widać potrafię uwzględnić, że nie wszystkie sytuacje są zaplanowanymi morderstwami. Pomyśl trochę. Ja piszę o tym, że jeżeli sytuacja JEST zaplanowanym morderstwem (nawet z parusekundowym wyprzedzeniem), to nie ma sensu jej w ogóle rozważać, bo umierasz i tyle.
      Wyliczone przez ciebie zdolności zawodowca nic nie zmieniają w rozważanym scenariuszu "typ z nożem chce mnie zabić a ja się tego nie spodziewam" - co do cholery zmieni fakt, że nożownik zawodowiec niby uderzy mnie dłonią, a naprawdę uderzy nożem? Amator po prostu wbije mi kosę w plecy i efekt jest ten sam.
      Różnica powstaje dopiero wtedy, gdy ataku się spodziewamy i mamy osobnika na oku - wtedy faktycznie, zawodowiec może nas oszukać, bo pomyślimy, że chce nas zaatakować wręcz, a on nas dźgnie. Dlatego zawsze powtarzam, że przed atakiem pięścią człowiek powinien móc się bronić każdymi możliwymi środkami, bo prawda jest taka, że wcale nie wiadomo, czy to naprawdę jest atak pięścią ani czy w przypadku braku sukcesu nie zamieni się w atak bronią białą.

    •  

      pokaż komentarz

      @izsaj: Nóż w dupie... bez sensu

      Tak sobie parafrazując pewnego suchara :)

      pokaż spoiler ! Do zblazowanego hrabiego przychodzi lokaj i mówi:
      - Hrabio, może podam obiad?
      - Obiad? Bez sensu...
      - To może hrabio pójdziemy na spacer?
      - Spacer? Bez sensu...
      - No to może opowiem zagadkę?
      - Zagadka? - wyraźnie ożywił się hrabia - Dobra, niech będzie...
      - Hrabio, co to jest: "owłosione i wchodzi do dziury?"
      - Ch*j
      - A nie, bo mysz!
      - Mysz?... W p??%%ie?... Bez sensu...

  •  

    pokaż komentarz

    Akcja jak z filmu sensacyjnego... wow