•  

    pokaż komentarz

    Z innej beczki....
    "Uczniowie nie doznają wielu porażek aż do momentu osiągnięcia wieku 17 lat. W tym momencie zaczynają oni składać swoje papiery na studia i po raz pierwszy uświadamiają sobie, że odrzucenie oraz niepowodzenia to bardzo realne rzeczy. To wszystko wpływa na nich bardzo intensywnie. Amerykańscy użytkownicy przez to widzą niepowodzenia w grach, czy też aplikacjach, jako winę samego oprogramowania, a nie jako ich własny błąd."

    W naszym kraju też powoli staje się to faktem. W klasach 1 -3 mają zniknąć oceny, matura okrojona, próg na 30%, studia dla każdego a potem płacz że na rynku pracy wymaga się konkretów.

    Poza tym artykuł w skrócie można podsumować: amerykański gamer to kretyn.

    •  

      pokaż komentarz

      @etatowy-szyderca: Typowy, współczesny gracz nie ma nic wspólnego z graczem sprzed kilkunastu a czasem nawet kilku lat. Ostatnimi czasy w przemysł gier pompuje się gigantyczne pieniądze, to już nie jest grupka nerdów czy hobbystów, gry są trendy - o ile są przystępne dla użytkownika. Nie ma tu znaczenia czy mówimy o graczu polskim, chińskim czy amerykańskim. Dobrą robotę robi kickstarter i ludzie, którzy starają się połączyć casual z robieniem dobrze FANOM gier - jak chociażby Ken Levine czy bezpośredni (nie mówię o samej Bethesdzie) twórcy Dishonored.

    •  

      pokaż komentarz

      @etatowy-szyderca: @HasamPoGalaktyce: to przez durny trend żeby w grach nie było HP. Sami nieśmiertelni bohaterowie, jak dostajesz serię na ryj w pysk to chowasz się za osłoną, po chwili ekran przestaje być czerwony i znów masz full życia. No czo to ma być, kiedyś trzeba było trochę wysilić jak zostawało 3hp i żadnej apteczki w okolicy. o.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gummy: Wysiłek? Mnie się należy! Ta gra jest zepsuta!

    •  

      pokaż komentarz

      @HasamPoGalaktyce: dlatego warto pograć w gry on-line, tam nie ważne czy mechanika gry jest prosta, czy skomplikowana, poziom trudności jest definiowany przez graczy przeciwko którym gramy, a oni raczej nie pobłażają i każdy stara się grać jak najlepiej, dzięki czemu nie ma sztucznego zaniżania poziomu.

    •  

      pokaż komentarz

      @flager: Nie jestem bardzo w MMO (nie lubię ich), ale to co piszesz nie jest do końca prawdą - chodzi przede wszystkim o mechanikę gry. Żeby daleko nie szukać spójrz chociażby jak rozwijała się Tibia (kiedyś każdy zgon to była ciężka strata a dziś to godzina odzyskiwania pieniędzy) czy WoW. Poziom utrzymywany przez graczy to zupełnie inna sprawa bo chodzi najpierw o zachęcenie ludzi do gry.

    •  

      pokaż komentarz

      @HasamPoGalaktyce: nie mówię o samym MMO, tylko ogólnie o grach on-line, można mówić np. że taki BF3 w porównaniu z Armą to prosta gra, ale w aspekcie konkurowania i rywalizacji, to nie ma znaczenia, bo gramy przeciwko żywym ludziom, którzy tak jak my mają ambicję, aby odnieść zwycięstwo i nie zaniżą swojego poziomu, tak jak deweloper tworzący poszczególne aspekty gry (tworzenie prostych zagadek, niezbyt wymagających przeciwników z kiepskim SI itp.), abyś byli szczęśliwi z odniesionego sukcesu.
      Ogólnie mam na myśli to, że w grach on-line raczej nikt nam nie da forów i nie będzie go obchodzić to, że nie jesteśmy przyzwyczajeni do porażek

    •  
      G...d

      +11

      pokaż komentarz

      @HasamPoGalaktyce: "Nie jestem bardzo w..."? To od razu nie można by napisać "Nie lubię MMO", zamiast tłumaczyć karkołomnie "I'm not into something"?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gummy: No i co z tego że gry mniej wymagające? Nie podoba się to nie kupuj, nie graj.

    •  

      pokaż komentarz

      @flager: niedługo żeby nie stresować nowych graczy online ich pasek energii będzie spadał 10x wolniej a pociski bedą wchodzić nawet jak wycelują obok, po 20 godzinach gry wszystko wróci do normy
      brak stresu
      profit

    •  

      pokaż komentarz

      @ewolucja_myszowatych: juz teraz nie ma celowania w konsolowkach, ale to akurat efekt upośledzonego kontrolera jakim jest pad w przypadku gry w FPSy (i shootery generalnie).

    •  

      pokaż komentarz

      @flager: w grach on-line tez wymyslili sposob. Teraz ludzie placa zeby dostac oprogramowanie ktore im ulatwi wygrana. Aimboty etc. Zobacz BF4 i ilosc zabezpieczen anticheatowych a i tak setki graczy, kont jest banowanych. Ludzie nie chca sie dobrze bawic, czasami przegrywac i byc coraz lepszym. Chca po prostu niszczyc innych i byc najbardziej cool. Legalnie czy nie. Bez znaczenia.

      W dawnych czasach Quake III arena czy Unreal Tournament zabezpieczen bylo tyle co kot naplakal a nie mialem wrazenia zeby ktokolwiek oszukiwal. Po prostu ludzie grali dla zabawy i wyzwania. A nie zeby dopiescic swoje ego....

    •  

      pokaż komentarz

      @Gummy: To akurat wzięło się głównie z tego że wcześniej w strzelankach pociski były wolne a gracz był znacznie bardziej mobilny, więc omijanie pocisków było całkiem normalne. Kiedy wprowadzono bardziej współczesne, realistyczne czasy w grach to pociski trafiają praktycznie natychmiast, a i gracz nie jest zbyt szybki, nie może skakać itp. żeby być w stanie uniknąć tego. Oczywiście masz takie tytuły jak ARMA w których próbują połączyć te dwa elementy ale ciężko mówić żeby to była gra akcji, a raczej gra strategiczna bo przez większość czasu albo gdzieś się przemieszczasz albo siedzisz w krzakach i czekasz na jakikolwiek ruch.

    •  

      pokaż komentarz

      @etatowy-szyderca: Oj pieprzenie. Jakoś dalej super popularne są gry typu starcraft 2, LoL, Dota 2, CS:GO i inne gdzie dalej jest pasek życia czy to dla Ciebie czy dla jednostek... po prostu obecnie są takie trendy, że gry singleplayerowe coraz bardziej przypominają film a nie grę.

    •  

      pokaż komentarz

      @etatowy-szyderca: Rynek pracy też się dostosuje, albo nie będzie miał rąk do pracy. "Na zimowisku i rak ryba".

    •  

      pokaż komentarz

      czy bezpośredni (nie mówię o samej Bethesdzie) twórcy Dishonored.

      @HasamPoGalaktyce: Co konkretnie masz na myśli, co oni robią?

    •  

      pokaż komentarz

      @3xcavator: Fakt, ale inercyjność tego dopasowywania się widzimy już od lat w Europie - bezrobocie na południu, Hiszpania, Portugalia itp. Niemcy którzy mają zgoła inne podejście w systemie edukacji takich problemów nie mają. To zresztą temat osobny od jakości gier.

    •  

      pokaż komentarz

      No i co z tego że gry mniej wymagające? Nie podoba się to nie kupuj, nie graj.
      @plushy: Komentarz dnia. Jak na rynku jedynymi spodniami, które będziesz mógł kupić będą rurki, to będziesz chodził bez gaci?

      a pociski bedą wchodzić nawet jak wycelują obok
      @ewolucja_myszowatych: Już tak jest w wielu grach ^^ Dałam się namówić ostatnio na grę "SKILL - Special Force 2" i ciągle ginęłam w pewien irytujący sposób. Wychylałam się na ułamek sekundy zza skrzynki i za nią wracałam, żeby rzucić okiem na to co mnie otacza. Zawsze padałam będąc już dawno za skrzynią i to nie była kwestia laga :)

      @Pauson: Czy ja wiem. Głupi counter-strike wyszedł 15 lat temu i właśnie fakt, że przed dobrze wystrzeloną kulą nie dało się uciec przyciągnął mnóstwo graczy. Tam chociaż padało się od razu i to było realistyczne. Grając w bf4 jak nie zasadzę kuli w łeb i gość przeżyje strzał ze snajperki to chowa się za kamień na pół minuty, bo po takim czasie hp wróci do 100%. Zabawnie wygląda wymiana ognia między takimi dwoma. Nie byłoby tego, gdyby po meczu nie zapisywały się w profilu gracza statystyki, a każda śmierć nie byłaby na wagę "złota".

    •  

      pokaż komentarz

      @etatowy-szyderca: W klasach 1-3 już nie ma ocen liczbowych, są opisowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @HasamPoGalaktyce: A z ciekawości, jakie są teraz konkretnie konsekwencje za zgon w Tibii?

      pokaż spoiler Klient 7.4, pamiętamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Igielny: Żadne prawie. Kupujesz błogosławieństwa (które zmieniają cenę zależnie od poziomu więc na każdym wychodzi ci ~2h zarabiania na nie). Jeśli kupisz wszystkie to jest 1% szans, że spadnie ci coś z ekwipunku i 10% szans, że spadnie plecak a każde z 5 błogosławieństw redukuje ilość traconego expa o 8%.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz dnia. Jak na rynku jedynymi spodniami, które będziesz mógł kupić będą rurki, to będziesz chodził bez gaci?

      @pomaranczkawcurry: Ale to nie jest tak że jest tylko jedna gra na rynku, jest masa gier. Na dodatek nie tylko nowych w starym stylu ale też starych gier których na pewno nie przeszedłeś wszystkich.

      Twoje pytanie raczej powinno brzmieć "Czy jeśli modne firmy odzieżowe będą sprzedawały jedynie rurki to czy będziesz chodził bez gaci?". Nie, nie będę, są inne firmy które sprzedają dokładnie takie spodnie jakie mi się podobały 20 lat temu.

  •  

    pokaż komentarz

    Tutaj macie pana, który odzwierciedla 90% tego co jest napisane w artykule. Brzmi jak jakaś parodia, ale ten koleś jak najbardziej mówi poważnie.

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-szarko: Naprawdę serio? :D Co za słodki ból dupy o pisownię, bo to HAMERYKA o reszcie nie wspominając :D

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-szarko: Nie da się go słuchać, bo od razu ciśnienie rośnie. Co za zarozumiały, tępawy pępęk!

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-szarko: to sięchyba nazywa sp!???@?enie umysłowe

    •  
      y......s via iOS

      -40

      pokaż komentarz

      @michal-szarko: @Jednobrewy:
      @Sonjek: @Kukki: a ja uważam, że niepotrzebnie po nim ciśniecie, bo gość ma 100% racji. Dlaczego?

      Najwięcej pieniędzy na gry w USA wydają gracze (gracze, nie rodzice kupujący dla dzieci) pomiędzy 35 a 45 rokiem życia. To fajny klient! Ma pieniądze, kupuje mocno przepłacając w czasie premier albo i przez pre-order i zadowala się kilkunastoma godzinami rozgrywki.
      Problem w tym, że nie ma czasu. Jeśli zmusić go do 20 minut rozgryzania UI i mechaniki to gra go zniechęci. A to oznacza, że kolejnym razem już tak łatwo go nie przekonasz nawet do genialnego produktu.
      I sam to rozumiem, mogę za grę zapłacić i 350PLN ale pod warunkiem, że nie będę się zastanawiał 30 sekund nad każdą opcją bo po 5 minutach się znudzę i zechcę odzyskać kasę.

      UX panowie, UX... To takie modne obecnie...

    •  

      pokaż komentarz

      @yourboss: Z tym, że ten przemiły pan ma przeogromy ból dupy, że nie jest prowadzony za rączke jak małe dziecko. Może neich obejrzy film, skoro pomyślenie przes sekundę, bo tytanem umysłowym doprawdy nie trzeba być, by to ogarnąć w chwilę.

    •  

      pokaż komentarz

      @yourboss: A ja uważam, że on niepotrzebnie ciśnie po graczach i deweloperach, z góry zakładając, że gry mają być takie on on chce, bo tak, i wszyscy inni mogą iść się j$!?ć, co zresztą wielokrotnie w filmiku artykułował.

      Widzisz, środowisko graczy bardzo się na przestrzeni ostatnich lat rozrosło. Zmieniły się gry, zmienili się gracze. Ale to nie oznacza, iż można to środowisko ujednolicać - są tacy, którzy chcą mieć szybką i łatwą przyjemność, i są tacy, którzy lubią siedzieć i kminić, bo to daje im większą. Powstaje cała masa gier (w większości dużych i mocno reklamowanych tytułów), które prowadzą gracza za rączkę, które kończy się w kilka godzin i trafiają do grupy odbiorców, która nie ma czasu. I git. Powstaje też kilka gierek robionych z pasją, nie dla kasy, oraz dla zupełnie innego odbiorcy i od razu ktoś podnosi larum, bo musi wytężyć łepetynę, od czego zdążył się już odzwyczaić. Gra to wybór, rozrywka, nikt nikogo do gry nie zmusza. Kasę na takowe też trudno przepuścić - od lat już nie grałam w drogi tytuł, który naprawdę wymagałby ode mnie czasu i wysiłku. Zazwyczaj są to niszowe, niedrogie pozycje produkowane przez mniejsze studia i chwała im za to.

      Wg mnie gość nie ma 100% racji. Bije od niego egocentryzm i zacietrzewienie, w dodatku z byle powodów. Pisownia nie ta, bo z innego kraju, łolaboga. Ork nie wyskoczył kiedy była mowa o orku, łolaboga - bo nie można zapamiętać informacji o nim na następne 5 minut. Ma po dziurki w nosie, że nic nie jest wyjaśnione, łolaboga - bo nie można przez chwilę poklikać i popróbować różnych rzeczy, albo zwyczajnie poczekać na instrukcje później. Deweloper ma obowiązek (!!!) wszystko objaśnić, bo jak nie, to wk?!%. Ech, nie chce się gadać...

    •  

      pokaż komentarz

      @yourboss: 20 minut? Nauka DOBREJ gry zajmuje nawet kilka lat. Jak ktoś lubi chłam, który można przejść w 24h i odłożyć na półke to gratuluje nadmiaru pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lokiii: Jakiś przykład dobrej wg Ciebie gry, której nauka trwa kilka lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @yourboss: Ale on nie jest targetem tej gry to po pierwsze. Takie teksty może sobie chlapać na Simsy czy inne casualowe granie. Gość jest najzwyczajniej w świecie p%$%%!$nięty i ma roszczeniową postawę wobec wszystkiego. Tacy jak on zepsuli rynek i stąd mamy wylew gier dla odbiorcy o IQ rzędu temperatury pokojowej a cokolwiek wymagającego jest krytykowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @PustynnyBeduin: Jemu chodzi może o zdobycie poziomu mistrzowskiego. Na przykład w szachach.
      Chociaż najpewniej po prostu napisał nie myśląc wcale.

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-szarko: Co ja właśnie obejrzałem? Chryste, takiego p%!!!?@enia dawno nie słyszałem. Co za kretyn.

      PS DIvinity: Original Sin to świetna gra, polecam.

    •  

      pokaż komentarz

      @PustynnyBeduin: hmmmm moze Ultima Online, seria Baldur's Gate, Jagged Alliance, Panzer General. Tak na szybko wymyslajac.

      Moze nie kilka lat jak napisal Lokii ale to sa gry gdzie trzeba przegrac paredziesiat dobrych godzin zeby byc w nie dobrym albo porywac sie na jakokolwiek wyzsze poziomy trudnosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-szarko: wiadomo, że zawsze znajdą się ludzie, którzy będą narzekać, takie uogólnianie nie ma sensu. Wystarczy spojrzeć na oceny gry.
      Gry-online 9.3
      Gamespot 8.8
      Te oceny są zaprzeczeniem teorii, że ludzie chcą gier gdzie nie trzeba myśleć.

    •  
      y......s via iOS

      +1

      pokaż komentarz

      @Jednobrewy: @Sonjek: @Kukki:
      Mylicie niestety myślenie życzeniowe z faktami...

      Zapewne developer chciałby aby odbiorca jego gry był graczem wyrobionym (vide recenzenci, którzy niejedno już widzieli i potrafią docenić dobrą grę).

      Wy chcielibyście aby konsumentami gier byli wyrobieni odbiorcy, tacy jak Wy zresztą...

      Tymczasem typowy gracz w Australii (nie znalazłem na szybko nowych danych dla USA) ma 32 lata a na gry najwięcej wydają gracze w wieku lat 37. To oni dyktują warunki a te nie odbiegają od postawy zaprezentowanej przez tego gościa.

      Gość ma również rację - założę się, że żaden specjalista z dziedziny UX nie weryfikował jej w fazie projektu ani również na etapie dev.

    •  
      o..........k

      -4

      pokaż komentarz

      @PustynnyBeduin: "@Lokiii: Jakiś przykład dobrej wg Ciebie gry, której nauka trwa kilka lat?"

      europa universalis
      company of heroes
      dota 2
      richard burns rally
      football manager
      battlefield 3

      zauwaz, ze kazda jest z innego gatunku

    •  

      pokaż komentarz

      @yourboss: Są po prostu gry, które wcale nie celują w takie bóldupiące cioty, tylko w zaprawionych graczy, którzy już w niejedno grali i szukają w kolejnej grze jakiegoś wyzwania. Akurat Dark Souls pokazało, że takie gry też potrafią na siebie zarobić i są na rynku pożądane.
      Moim zdaniem ludzie, którzy w wieku 32-37 lat grają w gry to ci sami ludzie, którzy zagrywali się w pierwszego Dooma, Duke Nukema 3D i wszystkie legendarne gry które wyszły od tamtego czasu. Nie jestem do końca przekonany, że ten nowy design ma być dostosowany do nich, wydaje mi się, że raczej do młodszego pokolenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-szarko: Ja jebe... nie dałem rady obejrzeć do końca. Łap plusa za ciekawy filmik... jakby nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @orestlenczyk:

      europa universalis
      Nauka tej trawa pół godziny

      company of heroes
      RTS - można grać nawet bez nauki (grałem w parę misji COH2, ale była za prosta i zbyt nudna)

      Z grugiej strony są gry, które odrzucają gimbusiarnię właśnie ze względu na wielogodzinną naukę, choćby C:MANO

    •  

      pokaż komentarz

      @michal-szarko:
      Ja akurat przyznam gościowi trochę racji. Kiedyś gry nie zawierały rozbudowanych tutoriali, ale w zamian w pudełku dostawaliśmy 200 stronicową instrukcję, dzięki której łatwo mogliśmy zrozumieć o co chodzi i bazując na przykładzie podanej gry podanej przez gościa, moglibyśmy się dowiedzieć czym różnią się skille od abilities. Tutorial w dzisiejszych grach jest cholernie ważny, ponieważ leniwy odbiorca nie będzie czytał opasłej instrukcji żeby móc zacząć grać. Z jednej strony mi to nie przeszkadza, sam lepiej się uczę gry grając w nią, z drugiej strony, większość samouczków w grach jest po prostu słaba i z tego co widzę, to prezentowany tytuł również nie jest zrobiony bardzo dobrze.

      Zgodzę się z tym, że typ ma denerwujący głos, roszczeniową postawę (tekst o orkach i pisowni, śmiechłem), natomiast nawet z tego bełkotu można wyciągnąć coś wartościowego.

    •  
      o..........k

      0

      pokaż komentarz

      @void1984:

      europa universalis ma najtrudniejsza learning curve jaka mozesz spotkac. 30min zajmuje tutorial - a dogłębne poznanie mechaniki - conajmniej kilka miesięcy

      CoH - odpal sobie multiplayer - gwarantuje ze bez 100h przegrasz wszystkie gry. single player na easy faktycznie jest do przejscia z marszu. no i nie da sie ukryc, ze jedynka ciekawsza

    •  

      pokaż komentarz

      europa universalis ma najtrudniejsza learning curve jaka mozesz spotkac. 30min zajmuje tutorial - a dogłębne poznanie mechaniki - conajmniej kilka miesięcy
      @orestlenczyk: Ma takie tooltipy, że mechanika jest oczywista. Oczywiście podbicie świata jako Ryukyu to inna kwestia, ale oprócz zrozumienia handlu nie widzę nic w niej trudnego.
      Zagrałem w demo Victorii II i tam nie wiem co robić.

  •  
    K.......d

    -22

    pokaż komentarz

    to czemu gta odnosi takie sukcesy?

  •  

    pokaż komentarz

    Czasy się zmieniły, gracze się zmienili. Wystarczy porównać np. Morrowinda ze Skyrimem.
    Mnie się marzy, aby powstawały takie gry jak baldury. Teraz to tylko grafika i grafika, i żeby nie trzeba było myśleć, tylko jebitna wszechwiedząca strzałka, która nas wszędzie zaprowadzi. Może Pillars of Eternity coś zmieni...

    •  
      m......a

      +2

      pokaż komentarz

      @TrebuniTutek: a mnie to nie boli, starych gier jest wystarczająco dużo, ja TES starsze niż Skyrim dopiero zaczynam (i to od Areny), jest parę perełek których nie znam na pamięć tak jak Baldury czy Fallouty, a czasu z wiekiem na granie w "prawdziwie" cRPG potrzebujące kilkuset godzin aby wycisnąć wszystkie soczki - coraz mniej.
      Na rankingi gier takie jak np. ten http://www.pcgamer.com/gallery/the-best-rpgs-of-all-time/ patrze jedynie z politowaniem :).

    •  

      pokaż komentarz

      @TrebuniTutek: Fakt że Morrowind miał lepszy klimat. Ale mówienie że system z Morrowinda był lepszy mnie nie przekonuje. Rzuty kostką z perspektywą fps? A do diabła z tym.

    •  

      pokaż komentarz

      @quorton: Skyrim jest uproszczony w stosunku do Morrowinda - fast travel, mniej umiejętności, mniej broni i pancerzy, przyjemniejszy system walki. Czy to źle? Zależy od preferencji. Bardziej "hardkorowi" czy "staroszkolni" gracze nie będą mieli jednak problemów ze ściągnięciem (czy nawet stworzeniem) modów, które uczynią grę bardziej wymagającą. W tym między innymi leży siła tej serii.

    •  
      G....o

      +2

      pokaż komentarz

      @TrebuniTutek ja właśnie odświeżam sobie Icewinda dwójkę - jestem pewnie trochę młodszy niż wy i interfejsy z BG i ID jedynki jednak mnie lekko przerażają, natomiast w ID 2 jest już sporo lepiej, da się w to grać nawet kilka razy, tyle że cholernie długie jest, i tak jak mówią niektórzy, czasu na takie gry coraz mniej.
      @greyson: No ja akurat za fast travel się nie obraziłem za bardzo - nikt przecież nie zmusza nikogo do tego, a czasami po prostu nie chce sie zapierdzielać 20 raz z Balmory na Płaskowyż Ondai bo twórcy nie postawili tam łazika.Podróż taka nie dawała nic poza tysięczną możliwością zabicia skrzekacza. Super przygoda k#$%a.
      Nie oszukujmy się też że system umiejętności w morrowindzie był idealny. Dużo umiejętności leżało odłogiem, albo szkoliło się je za kasę, gdy już nie było co z nią robić. Takie skille wykasowano w Skyrimie lub wrzucono je w inne skille ( łapanie dusz zdaje się i inne sprawy).
      Za zabranie średniego pancerza, włóczni, kusz i zubożenie systemu czarów należy sie solidny kop w dupę, bo to ewidentnie zubożyło grę, natomiast walka wreszcie jakoś wygląda, a nie że przy optycznym trafieniu przeciwnika daikataną gra liczyła rzut na zręcznosć...
      @quorton: klimat zdecydowanie lepszy, zresztą z morrowindem jest stosunkowo najmniej problemów, bo jest MASA modów, tekstur (morroblivion, skywind) które odświeżają tą grę. Grafikę idzie odnowić, klimat - już nie bardzo.

      Natomiast poziom trudności obecnie gier to żenada. O ile Morrowind bez zmiany stopnia trudności był stosunkowo łatwy tak czy tak (chyba że komuś czytanie sprawiało problem ) to akcje typu brak stopni trudności np w Assasinach to znak czasów - nie mogę nawet wybrać poziomu rozgrywki, wtf? pomijając to że każdą walkę da sie wygrać rzucając się jednym bohaterem na cały patrol... Smutne tylko że taka roszczeniowa postawa (nie moge przejść, gra zepsuta) determinuje teraz w sporym stopniu to jak gry wyglądają i będą wyglądać.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak dałem młodszemu o 10 lat bratu ciotecznemu zagrać w Baldur's Gate 2, to po 20 minutach miał dość i po 2ch zgonach powiedział, że za trudne i w to się grać nie da, a ma obecnie 17 lat. Ja w to grałem będąc młodszym i nie miałem z tą grą żadnych problemów. Społeczeństwo się zmienia to i gry się pod nich produkuje. Divinity Original Sin to jest niczym objawienie ostatnich lat jeżeli chodzi o RPGi. Mimo to moim zdaniem nadal wiele ta gra wybacza.

Dodany przez:

avatar krzysztof-damaszke dołączył
201 wykopali 7 zakopali 20.7 tys. wyświetleń
Advertisement