•  

    pokaż komentarz

    Oby poskutkowało to jak najszybszym pojawieniem się elektrowni atomowych w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @FilozofujacaCalka: wiesz, jak popatrzysz na to, jak zorganizowane są państwowe przedsiębiorstwa (zwłaszcza w Polsce), to warto się zastanowić nad elektrowniami atomowymi ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @FilozofujacaCalka: Nie ma za bardzo nad czym się zastanawiać. Większość rozwiniętych krajów europejskich mają już takie elektrownie. My jedziemy głównie na węglu, który jest obecnie droższy od czeskiego czy rosyjskiego (dla użytkowników domowych, nie wiem jak z dużymi przedsiębiorstwami). Faktem jednak jest, że polski węgiel jest bardziej kaloryczny.
      Dodatkowo pakiet klimatyczny także nie wpłynie korzystnie na węgiel. Poza tym, mamy wysokie ceny gazu. Także w moim mniemaniu jest więcej plusów aniżeli minusów, biorąc także pod uwagę aktualną sytuację geopolityczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: Budowa i działanie elektrowni jest kontrolowane przez MAEA. To nie jest budowa sklepu dla pani Halinki, gdzie możesz dać kontroli w łapkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Migfirefox: E tam, po prostu łapa jest większa i trzeba dać odpowiednio więcej :)

    •  
      n.....2

      +34

      pokaż komentarz

      @FilozofujacaCalka: wiesz, jak popatrzysz na to, jak zorganizowane są państwowe przedsiębiorstwa (zwłaszcza w Polsce), to warto się zastanowić nad elektrowniami atomowymi ;)
      Np. taki KGHM?
      @MajkiFajki:

    •  
      n.....2

      +18

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki:
      I jesteś w stanie pokazać na świecie kilka lepiej zarządzanych spółek kolejowych? Transport publiczny to strasznie niewdzięczny biznes bo praktycznie nigdzie nie jest rentowny.

    •  

      pokaż komentarz

      @iwik2_w: A potem licha elektrownia walnie i nowe Porshe kupione za łapówkę oglądać się będzie zza krat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Migfirefox: Chciałbym w to wierzyć ale w Polsce niestety nie takie łapówki już przechodziły ...

    •  

      pokaż komentarz

      Oby poskutkowało to jak najszybszym pojawieniem się elektrowni atomowych w Polsce.

      @FilozofujacaCalka: Gdyby rządowi faktycznie zależało na szybkiej budowie to dzisiaj mielibyśmy już powstającą elektrownie atomową a póki co mamy kilkadziesiąt milionów złotych przejedzone.

    •  

      pokaż komentarz

      @FilozofujacaCalka: Jeszcze coś. Mamy rozpadającą się infrastrukturę energetyczną, wymagającą pilnych remontów w skali całego kraju. Bez remontów black-outy będą coraz częstsze. Więc wydajemy miliardy na budowę 1 elektrowni, podczas gdy sypie się cała infrastruktura. Szczerze mówiąc wolałbym ten hajs wydać na linie energetyczne najpierw - węgla jest dość. OFC warto wbić na jakieś forum specjalistów w tej dziedzinie.

      pokaż spoiler Ale mi to wygląda na dużą słomianą inwestycję.


      EDIT
      Np to jest ciekawe

    •  

      pokaż komentarz

      @nico112: Kghm radziło sobie dobrze nawet w czasach gdy mafia wywoziła im z placu miedżź tirami na potęgę.Pytanie jest takie co mamy z tej firmy zważywszy że opłaty za złoże są w polsce symboliczne.Gdyby Polska miała złoża ropy i państwową spółkę od wydobycia zapewne również zachwycałbyś się jej zyskami.

    •  
      n.....2

      -2

      pokaż komentarz

      @ultra:
      Teraz już nie wywożą? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @nico112: Teraz tym biznesem zajęli się związkowcy i politycy -zamiast miedzi doją kasę -firmy nie zarżną bo nawet idioci mieli by z tym problem w warunkach w jakich ją ustawiono.Pytanie jest ile by pociągnęła gdyby dostęp do złoża miała wykupić w wolnym przetargu mając realną konkurencję.

    •  
      R.......y

      +4

      pokaż komentarz

      @ultra: KGHM odprowadza rocznie jakieś 2,5 miliarda z tytułu podatku od kopalin i nie jest to raczej symboliczna opłata

    •  

      pokaż komentarz

      @Rozkoszny: Magia wielkich liczb i to płacony dopiero od roku.Obciążenie KGHM sumą podatków jest jednym z niższych na świecie nawet z tym nowowprwadzonym.Norwegia z surowców gromadzi rezerwy i inwestuje Rosja spłaciła długi a my się cieszymy pensjami związkowców ki faktem że firma nie pada na pysk -żałosne.

    •  
      R.......y

      +1

      pokaż komentarz

      @ultra: A to, że ta jedna firma utrzymuje połowę regionu bierzesz pod uwagę czy już nie bardzo? Jak patrzysz tylko na to ile odprowadza haraczu to jesteś raczej słaby z ekonomii, przecież ludzie swoimi pensjami nakręcają gospodarkę. Wolę żeby zarabiali więcej niż dokładali się tym darmozjadom z wiejskiej. Surowców nie gromadzimy bo nie mamy ropy jak Norwegia i Rosja. Poza tym jakie padanie na pysk, za chwilę otwarcie Sierra Gorda, a Quadra ciągle wydobywa...

    •  

      pokaż komentarz

      @Rozkoszny: Zauważ że oni naprawdę nie zarabiają więcej w porównaniu do podobnych firm w krajach rozwiniętych więc argument o dobrym zarządzaniu jest do bani.Nie płacą podatków na światowym poziomie i mają dość tanią siłę Co do darmozjadów z wiejskiej to raczej walisz demagogię bo darmozjady z wiejskiej każdą brakującą kwotę pożyczą lub zabiorą z twojej przyszłej emerytury więc finalnie te ulgi okradają każdego z nas i to na spore sumy idące w tysiące.Gdybym miał wybierać wolałbym ulgi dla firm produkcyjnych a nie suriwcowych -na kopaniu dołów nie zbudujemy nowoczesnej gospodarki.

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: nie porównuj firm państwowych do PGE bo nie masz bladego pojęcia o tym co piszesz. Jestem energetykiem i współpracuję z pracownikami PGE codziennie. W znacznej większości to świetni fachowcy w swojej dziedzinie, zarządzanie firmą również stoi na bardzo wysokim poziomie. W zawodach inżynieryjnych, a zwłaszcza energetyce, gdzie jeden mały błąd może kosztować życie, nie ma miejsca dla znajomych, rodziny etc. Przynajmniej na stanowiskach technicznych lub kierowniczych.

    •  

      pokaż komentarz

      @100mph: to może mi wytłumaczysz czemu w Polsce lobbuje się centralny system zasilania, a nie tak jak np. w Niemczech rozproszony, gdzie to wystarczy dach pokryć panelami fotowoltaicznymi i samemu być producentem prądu, ludzie w domach mają liczniki prądu które działają w obydwie strony i te kilowaty które wytworzy panel licznik "nabija na przód" a później jak się korzysta to je odejmuje. Później w rozliczeniu albo się coś płaci albo jeśli ma się nadwyżkę to jeszcze się zarabia. O ile mi wiadomo w Polsce też tak miało być, ale zostało posmarowane odpowiednim osobą i zrobiono tak, że to się wcale nie opłaca ( ͡° ʖ̯ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @poirytowanyWykopowicz: bo rząd od paru lat zapowiada wprowadzenie OZE ... ale kończy się na zapowiedziach. Widzisz ... interes większego. Systemy on-grid, o których piszesz i tak występują w Polsce, np. elektrownia wiatrowa na Technikum Elektrycznym w Białymstoku. System off-grid możesz stosować z powodzeniem, nie możesz jednak łączyć zasilanej w ten sposób instalacji z siecią energetyczną z przyczyn bezpieczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @100mph: więc sam widzisz ze fotowoltaika w polsce jest mniej opłacalna niż w Niemczech bo trzeba się wyposażyć w potężne akumulatory które kosztuja krocie, co wplywa na opłacalność całego przedsięwzięcia.
      Zastanawia mnie też czemu Niemcy rezygnują z atomu.
      My to zawsze łapiemy stare technologie z których inni rezygnuja.

    •  

      pokaż komentarz

      @poirytowanyWykopowicz: Niemcy ogłosili budowę elektrowni konwencjonalnej. Fotowoltaika to efekt polityki.

      Dofinansowanie do fotowoltaiki wynika z zawirowań na rynkach - w skrócie: instalacje fotowoltaiczne rozpowszechniono w USA. Bodajże w wyniku różnego rodzaju nacisków i przekupstw władze były na nie bardzo przychylne. Oczywiście technologię posiadały firmy amerykańskie i niemieckie i to one "kosiły kasę". W pewnym jednak momencie na rynku pojawił się 3-ci gracz - Chiny, który zaczął sprzedawać panele PV po cenach, które zmusiły firmy Niemieckie do wycofania się z rynku. W efekcie, Niemcy mający ogromne zapasy fotowoltaiki potrzebowały rynku zbytu ... i znalazły w UE. Przepchnęły różnego rodzaju dofinansowania do PV dzięki czemu branża się kręci, ludzie myślą, że oszczędzają, a reszta baranów dopłaca do biznesu.

      Natomiast co do samej opłacalności. Robiłem analizę finansową tego typu systemu. Do analizy przyjąłem 10kW instalację wiatrową i 10kWp instalację fotowoltaiczną (czyli nie mało) + akumulatory mogące zgromadzić część energii. Przyjąłem również optymalne warunki wietrzne i słoneczne w Polsce. Wykonałem obliczenia techniczne i analizy ekonomiczne, przyjąłem koszta eksploatacyjne zgodne z danymi producentów i instalatorów, uwzględniłem konieczność wymiany akumulatorów po 12 latach eksploatacji. Przyjmując 70% dofinansowanie do inwestycji - o zgrozo 70%! można było na to uzyskać do końca 2013 roku w niektórych województwach w Polsce ... inwestycja miała zwrócić się w połowie okresu eksploatacji czyli po ~12 latach. Gdyby nie to nigdy by się to nie zwróciło. Uwaga, do obliczeń przyjąłem również zyski z zielonych certyfikatów, które dodatkowo dotują ekologiczne źródła energii czyli gdyby ich nie było to wynik byłby jeszcze gorszy. Oczywiście była to bardzo nowoczesna instalacja, pozwalająca zarówno na pracę on-grid jak i off-grid czyli tzw. tie-grid, który wówczas dopiero raczkował na świecie, a w Polsce był praktycznie nie znany.

      Jaki jest mój wniosek - elektrownia wiatrowa - tak, ona zwracała się dość szybko; elektrownia PV - nie, ona jest na granicy opłacalności. Dodatkowo dodając do tego podsumowania - solary - tak, one są bardzo opłacalne.

      W pracy opiekuję się jedną elektrownią wiatrową i potwierdza ona moje przemyślenia na temat opłacalności OZE.

    •  

      pokaż komentarz

      @poirytowanyWykopowicz: Co do wyłączania elektrowni atomowych w Niemczech ... to czysta propaganda. Owszem, wg. mojej wiedzy wyłączają kilka reaktorów ale wynika to z faktu, że kończy im się okres użyteczności. Z pewnością przeprowadzą remonty, naprawy i znowu je uruchomią. W międzyczasie dobudują kilka bloków konwencjonalnych dla dywersyfikacji źródeł i kilka elektrowni PV żeby zadowolić swoich producentów i pokazać mieszkańcom oraz światu jak to nowocześni są.

      Zdajmy sobie z 1 rzeczy sprawę: PRZY OBECNYM POZIOMIE TECHNIKI I WIEDZY NIE MA ALTERNATYWY DLA ELEKTROWNI JĄDROWYCH.

  •  

    pokaż komentarz

    Bez problemu zgodziłbym się, żeby taka elektrownia powstała nawet tuż za płotem mojego domu. Przecież to będzie najbezpieczniejsze miejsce w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @2403: może jeszcze zgłosisz się na ochotnika do przechowania odpadów promieniotwórczych? Skoro elektrownia atomowa pod płotem to może zużyte pręty paliwowe pod kołdrą?

    •  

      pokaż komentarz

      @2403: I będą do Ciebie mówić "Najjaśniejszy Panie" ;)

    •  
      n.....2

      +50

      pokaż komentarz

      @2403: może jeszcze zgłosisz się na ochotnika do przechowania odpadów promieniotwórczych? Skoro elektrownia atomowa pod płotem to może zużyte pręty paliwowe pod kołdrą?
      Gmina gdzie jest składowisko odpadów promieniotwórczy jest jedną z bogatszych w Polsce i nikt się tam nie świeci o dziwo.
      @krishin:

    •  

      pokaż komentarz

      @kiernek: Przychodzi mulat i dwóch murzynów do baru.
      Barman pyta:

      pokaż spoiler -co podać dla najjaśniejszego pana?

    •  

      pokaż komentarz

      @marnujezycieiwytez: To jest hotel Alicja w Łodzi, w tle jest elektrociepłownia, a nie elektrownia atomowa. Takowe potrafią wyglądać schludnie i tworzą surrealistyczną linię miasta, ma swój urok.

      źródło: losyziemi.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @2403: Najbezpieczniejsza? W razie wojny, to taką elektrownie pierwszą rozwalą, żeby nas od prądu odciąć.

    •  
      Z.....e

      +41

      pokaż komentarz

      Najbezpieczniejsza? W razie wojny, to taką elektrownie pierwszą rozwalą, żeby nas od prądu odciąć.

      @Shaybecki: Nie opłaca się rozwalać elektrowni. Lepiej sabotować linie przesyłowe, bo potencjał elektrowni można później wykorzystać jak się zajmie teren.

    •  

      pokaż komentarz

      @Shaybecki: Nie rozwalą, wojny toczy się po to żeby się wzbogacić, po kiego niszczyć jedną z najcenniejszych rzeczy, a do tego ogromne połacie terenu? Niszczenie elektrowni atomowych może wystąpić jedynie w walce na totalne wyniszczenie, a w takiej walce użyte zostaną atomówki więc co wtedy za różnica? Poza tym argument głupi jak but, równie dobrze można powiedzieć: po co budować dom, skoro w razie wojny mi go zniszczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Thael32: Nie powiedziałem, że nie powinni budować. Pytam czemu niby pod elektrownią najbezpieczniej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Shaybecki: Bo będzie mocno chroniona, żeby nikt jej nie przejął, żeby nie dało się bezpiecznie odciąć reszty kraju od prądu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Thael32: No właśnie o to chodzi. Z tego powodu wolałbym w szczerym polu mieszkać, niż pod okupowaną elektrownią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Shaybecki: W razie wojny nie pomieszkasz sobie w szczerym polu. Po pierwsze praktycznie nie ma takiego w PL, co 3 km w zasadzie masz zabudowania. Po drugie będziesz musiał iść do miasta po zapasy, a zwykłe miasto będzie prędzej okupowane niż takie z elektrownią. Po trzecie teraz można znaleźć nawet daną mrówkę na Saharze z satelity (hiperbola chociaż nie tak duża). Jeżeli dojdzie do dłuższej okupacji elektrowni to i dojdzie do kompletnej okupacji kraju, w takim momencie nie ma już znaczenia gdzie jesteś.
      Elektrownia to strategiczne miejsce broniącego się i z tego względu nie jest na pierwszym planie atakującego. To jak gra w szachy, a taka elektrownia to Hetman, dużo możesz nim zrobić ale jednocześnie bardzo na niego uważasz i z reguły poświęcany jest na sam koniec. Sam przeciwnik ma problemy ze zbiciem takiej figury i prędzej blokuje się jego działania (odcinając linie przesyłowe).
      Innymi słowy duży stopień ochrony służy jako straszak, taka elektrownia nie jest lepszym celem niż magazyny, lotniska, centra wojskowe czy centra przemysłu.
      EDIT. Żeby nie było, że to ja minusuję, tego typu dyskusję lubię i nie oceniam. Działam w myśl przysłowia "Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi"

    •  

      pokaż komentarz

      @krishin: nie używa się prętów paliwowych :) BANG!

    •  

      pokaż komentarz

      @Zeroize: Błąd! Wywalając dużą linię przesyłową elektrownia jest w czarnej du... bo nie ma odbiornika mogącego odebrać moc produkowaną. Wygaszanie elektrowni to też nie hop siup, jest to bardzo niebezpieczne zjawisko, mogące prowadzić do najpoważniejszych konsekwencji. Energetyka ma problem z godziną dla Ziemi bo sobie ktoś wymyślił, że to oszczędność ... a tak na prawdę to kolosalny problem logistyczno-produkcyjny, można rzec "stan wyjątkowy".

    •  

      pokaż komentarz

      @100mph: co by moglo sie stac gdyby nie mozna by bylo oddebrac tej mocy?

    •  

      pokaż komentarz

      @altair1: W przypadku elektrowni konwencjonalnych (o ile dobrze pamiętam) wzrastałaby moc mechaniczna co prowadziłoby do zniszczenia turbin w wyniku przekroczenia wytrzymałości mechanicznej podzespołów :) wiesz na jaką wysokość potrafi wylecieć taka turbinka o wysokości 5 pięter? :D

      Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić. Oczywiście rozmawiamy czysto hipotetycznie ale faktem jest, że dla SEE najgroźniejsze są szybkie zmiany obciążenia bo np. węglówek nie da się szybko wygasić ... trwa to kilka dni. Atom? Myślę, że też ale z pewnością stosowane są jakieś dodatkowe obwody potrzeb własnych na wypadek takiej okoliczności, np. systemy upustowe wody współpracujące z pompami wody albo najzwyklejsze grzałki.

      Tak czy siak "godzina dla ziemi" o której wspominałem wcale nie powoduje zmniejszenia zapotrzebowania elektrowni na paliwo itd. Stwarza tylko dodatkowe zagrożenie bo Panowie szacujący zapotrzebowanie na energię na następnych parę godzin nie wiedzą ilu pseudo zielonych wyłączy tv w domu. Swoją drogą słyszałem, że mocne problemy mieli przy meczach Polaków na ME, gdzie w przerwie meczu drastycznie wzrastało obciążenie ... ale to już odchodzimy od głównego wątku.

    •  

      pokaż komentarz

      @100mph: Czesc, dzieki za odpowiedz. Tak, slyszalem o problemach jakie stwarza 'godzina dla ziemii' i wiem ze mocy elektrowni nie mozna sobie zmienic ot tak. Niestety z fizyki jestem troche slaby, wiec jeszcze cie troche pomecze :)
      '' wzrastałaby moc mechaniczna'' dlaczego ta moc by wzrastala? I czy nie mozna skierowac tego pradu do ziemi, wody czy eletrowni szczytowo pompowej? Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @altair1: Rozpatrujesz układ turbina - generator na jednym wale napędowym. Przyjmujesz stan pracy stabilny (czyli po swojsku normalny), w którym moc mechaniczna turbiny jest równa mocy elektrycznej generatora czyli Pm=Pe. Po gwałtownym odłączeniu części obciążenia zmienia się punkt równowagi ale kąt obciążenia się nie zmienia bo wektor siły elektromotorycznejmoże przemieszczać się względem wektora napięcia tylko przy zmianie prędkości obrotowej wirnika generatora. W efekcie następuje zmniejszenie mocy generatora czyli mocy elektrycznej, zaś moc mechaniczna nie zmienia się bo przy wyłączeniu linii prędkość wirnika jest równa prędkości obrotowej.
      Następnie może dojść do nierówność mocy i momentów na wale wiec pod wpływem momentu dodatkowego zespół turbina - generator przyspiesza, a wektor siły elektromotorycznej szybciej wiruje niż wektor napięcia sieci. Wiruje jednak ze stałą prędkością synchroniczną. Zmiana prędkości wektora siły elektromotorycznej w stosunku do wektora napięcia w sieci zwiększa kąt elektryczny między wektorem siły elektromotorycznej generatora wywołanej strumieniem wzbudzenia i sieci sztywnej, a moc generatora wzrasta, dodatkowy moment zmniejsza się ale utrzymuje znak i prędkość wzrasta.
      Gdy moc generatora będzie odpowiednio wyższa od mocy mechanicznej turbiny, moment napędowy zmieni znak i zacznie hamować zespół. Jeśli jednak ww. kąt elektryczny między wektorem siły elektromotorycznej generatora wywołanej strumieniem wzbudzenia i sieci sztywnej przekroczy pewną wartość szybciej niż prędkość zespołu spadnie do zera, dodatkowy moment na wale będzie miał charakter przyspieszający bo moc elektryczna będzie mniejsza niż mechaniczna o czym pisałem w poście powyżej, a wówczas kąt obciążenia będzie dalej wzrastał. Punkt pracy nie wróci do punktu pracy stabilnej przez co nastąpi utrata stabilności i wyłączenie generatora. Jeżeli nie nastąpi wyłączenie tj. nie zadziała automatyka zabezpieczeniowa ... zespół wyleci w powietrze.
      Przyjmując, że słyszałem o przypadku, w którym turbinę wiatrową wysadziło na 20m w górę, to podejrzewam, że w przypadku dużej elektrowni konwencjonalnej fajerwerki można by oglądać z odległości kilkunastu kilometrów co najmniej.

      PS. skierować prąd do wody? chcesz zrobić zwarcie i wybić całe życie w rzece? elektrownia szczytowo-pompowa jak najbardziej, to jest stosowane ale chyba przede wszystkim z farmami wiatrowymi do wyrównywania niestabilnej mocy oddawanej przez te urządzenia co wynika ze zmiennych prędkości wiatru w krótkim czasie :) natomiast co do zwarć doziemnych, to z tego co pamiętam, poszaleć w tej materii nie można aczkolwiek w pewnym stopniu jest to stosowane

      Pozdrawiam doktora Sobolewskiego z Politechniki Białostockiej :)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem niechęci do elektrowni atomowych, przecież to jeden z czystszych i bodajże najbardziej efektywny sposób wytwarzania energii. Zadziwiają mnie środowiska, które pikietują przeciwko energii atomowej (przeciwko elektrowniom zasilanym przez węgiel zresztą też) a poźniej protestują w sprawie wysokich cen prądu. Fuck logic.

  •  
    S..........a via Android

    -99

    pokaż komentarz

    Już widzę te elektrownie... Teraz wszyscy są za, ale gdy będą chcieli taką postawić w ich okolicy, to będą pierwsi stali z pikietą. Ekoterroryści im pomogą wraz z opłaconymi przez Putina i będzie gówno a nie atom.

  •  

    pokaż komentarz

    Gazoportu nie możemy dokończyć, ciekawe przez ile pokoleń będą tą elektrownię "budować".