•  

    pokaż komentarz

    Wina dziecka, ale pomylenie po uderzeniu gazu z hamulcem i puszczenie kierownicy to juz inna sprawa

    •  

      pokaż komentarz

      @nekti: Takie małe dzieci trudno obwiniać o cokolwiek. Jeśli już, to wina rodziców.

    •  

      pokaż komentarz

      @No78: zabrać im dzieci, przecież mogli trzymać je w domu i wyprowadzać tylko na smyczy.

    •  
      p........u

      -89

      pokaż komentarz

      @nekti: Dziecko wybieglo ale wyglada mi to na uliczke osiedlowa zatem kierowca powinien zachowac SZCZEGOLNA ostroznosc. Zwlaszcza, ze to kierujacy pojazd stwarza zagrozenie a nie idacy sobie czlowieczek.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwaz1: Prawdopodobnie jedno dziecko zabrał im już los.

    •  

      pokaż komentarz

      @printf_Fuu: a jak miał ten kierowca zobaczyć biegnące dziecko o wzroście połowy auta? Przecież te dziecko zauważył dopiero kiedy wleciało mu na maskę! Nie rozumiem tez logiki "ja jestem zagrożony, więc nie muszę uważać". Stary, k#%?a, to ty musisz sam o swoją dupę się zatroszczyć! Umiesz liczyć? Licz na siebie. Bardzo dobre motto. Zaczynamy od siebie, zawsze. Pilnuj siebie (swoich dzieci) a krzywda ci się nie stanie.

    •  
      p........u

      -35

      pokaż komentarz

      @_komentator_: To czy cos ci sie stanie jest w duzym stopniu zalezne od wspolczynnika "X" ktory wynika z losowosci zdarzeń. Bedac ostroznym zmniejszasz szanse na np bycie rozjechanym przez kretyna ale jej nie eliminujesz.

      Fakty zas za takie (raz kolejny) prowadzacy pojazd jest zaobowiazany do zachowania szczegolnej ostroznosci gdyz to on stwarza zagrozenie! prowadzac pojazd.

      Gdyby ta kretynka brala pod uwage taki scenariusz i zachowala ostroznosc to podczas wystapienia sytuacji by zareagowala poprawnie. Zwyczajnie zwariowala nie wiedzac co sie dzieje zaczela sp$%%$##ac naturalny odruch przejezdzajac po dziecku. Zatem jak sadze nie byla skupiona na jezdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @printf_Fuu: tak się składa, że w każdym wypadku prawo obustronnie nakłada obowiązek ostrożności na wszystkich uczestników ruchu. Wybiegając zza samochodu sami prosimy się o rozjechanie, bo kierujący pojazdem jest pozbawiony jakiejkolwiek możliwości reakcji, bo zwyczajnie nie widzi wbiegającego aż do momentu fizycznego kontaktu z nim.

    •  
      p........u

      +2

      pokaż komentarz

      @_komentator_: Stary ja sie nie spieram z Toba o fakt "uderzenia" osoby ktora wbiegnie ci pod maske. Piekle sie o fakt, ze ta kretynka zamiast zachamowac to po nim przejechala.

      Przeczytales cala moja poprzednia wiadomosc?

    •  

      pokaż komentarz

      @printf_Fuu: przeczytałem i dziwi mnie fakt obwiniania kobiety za zdarzenie. W tej niefortunnej sytuacji dziecko niemalże natychmiast wpadło pod koła samochodu. Uważam, że szynka reakcja kobiety (bo fakt, mogłaby być szybsza) spowodowałaby, że kobieta hamowałaby na dziecku, co pewnie zwiększyłoby obrażenia.

    •  
      p........u

      +171

      pokaż komentarz

      @_komentator_: Dzieciak zdolal prawie przebiec cala szerokosc auta, odbil sie od maski po czym z niej spadl.

      To nie jest tak pstryk sekunda i juz lezy pod kolami. Szybka reakcja kobiety i co wazne PRAWIDLOWA! ( u kierujacego pojazdem) spowodowala by ze mlody by odbil sie od maski i spadl przed auto. W zadnym wypadku by nie zostal przejechany przez przednie kolo a i wydaje mi sie, ze zostal przejechany takze przez tylnie.

      Takze wybielanie tutaj wizerunku kierowcy nie jest na miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @printf_Fuu: jedyną reakcją to było zakrycie twarzy dłońmi, i stało się to po 2 sekundach od czasu kiedy powinna już zauważyć to dziecko :/

    •  

      pokaż komentarz

      powinien zachowac SZCZEGOLNA ostroznosc

      @printf_Fuu: co jak co, ale jazda 5kmh to raczej jazda ze szczegółną ostrożnością. Nie można jej zarzucić, że szarżowała.

    •  
      n.......i

      +147

      pokaż komentarz

      @No78: wy sie smiejecie..... tu jest niczyja wina....poprostu nieszczesliwy wypadek, zbieg okolicznosci.
      Znam jeden przypadek od nas ze wsi jakies 8 lat temu. Mlody koles jakies 23 lata, syn jednego z sasiadów na podworku cofał traktorem z przyczepką, i los chcial ze nagle pod kolo przyczepki wbiegl jego maly brat bo mu pilka wleciala pod naczepe, On o tym nie wiedzial bo za kij tego widac nie bylo a jak cofal to wiedzial ze brat jest daleko od naczepy. Skonczyl cofanie wyszedl odczepic naczepe a tam pod kolem jego brat ze zmiażdżoną glową. Nie opisze jak sie wtedy czul bo tego opisac sie nie da..Nikt nawet nie mial odwagi go usprawiedliwiac ani obwiniać. Koles wpadl w taka depresje ze pewnego dnia znalezli go jak wisialw stodoe na sznurku i wpore go odratowali.....

      Masakra jednym slowem przezyc cos takiego i nikomu tego nie zyczę

    •  

      pokaż komentarz

      @nunusmani: Może mnie z kimś pomyliłeś, bo ja się nie śmieję z tego. Tak to już bywa, że ludzie giną w przeróżnych okolicznościach.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: sa strefy gdzie powinno sie jechac 20 km/h nie bez powodu
      nie wiem jak ty ale ja jak jade taka uliczka to jade powoli i patrze miedzy auta wlasnie na takie wypadki
      dzieci tak maja ze lubia biegac i nie zdaja sobie sprawy z niebezpieczenstw ale to dodatkowy powod zeby pamietac o hamulcu...
      a kobieta spanikowala i zamiast zahamowac jak cos walnelo jej w maske to stwierdzila ze przyspieszy....

      moze niczyja wina ale gdyby jechal ktos kto rozumie niebezpieczenstwo takich osiedli i potrafi wcisnac hamulec jak cos wpada na maske to do niczego by nie doszlo....

    •  

      pokaż komentarz

      @No78: selekcja naturalna. Jednego zielonego ludzika mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @terwer358: To tylko dziecko nieświadome jeszcze swojej narodowej przynależności. Byłaby selekcja naturalna, gdyby nie ta kobieta za kółkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @nekti: @3mortis: @No78: @nunusmani: @malinblue: @Tichy: @Bartholomew: @_komentator_: @PanWitold: @kwaz1: Niema co tutaj dyskutować za wiele. Dziecko w każdym scenariuszu zostałoby potrącone, zawiniła reakcja kierowcy, jeśli byłaby prawidłowa, to dzieciak wstałby o własnych siłach i po obserwacji szpitalnej wróciłby do domu po iluś tam godzinach.

    •  

      pokaż komentarz

      @malinblue: jazda ze szczególną ostrożnością to nie tylko prędkość i @printf_Fuu ma rację, ale zbiera minusy. Ja co prawda nie jeżdżę samochodem a motocyklem, ale na takiej uliczce nie tylko jadę wolno ale psychicznie przygotowuję się do awaryjnego hamowania (ręką na klamce hamulca i baczne obserwowanie otoczenia, szczególnie miejsc, zza których ktoś może wybiec). Gdyby ta kobieta tak jechała to natychmiast (na tyle ile pozwala czas reakcji, który można skrócić odpowiednim przygotowaniem się) by wcisnęła klamkę hamulca. Ona jednak nie była przygotowana na taką ewentualność i zamiast coś zrobić to przejechała po dziecku.

    •  

      pokaż komentarz

      @myszczur: niestety tak bardzo cisniemy te egzaminy na prawo jazdy z teorii itp ze juz zapomnielismy ze moze warto by tez przy nauce jazdy jakies takie manewry wpoic ludziom a nie tylko przepisy :(

    •  

      pokaż komentarz

      @printf_Fuu: Tylko wiesz, jak jest stresująca sytuacja, to wcale nie jest niczym niezwykłym pomylić gaz z hamulcem.

    •  
      s.....7

      +3

      pokaż komentarz

      @nekti: o k%!%a mać co za tragedia. dla kierowców powinno się wprowadzić obowiązkowe testy na refleks. do tego bić po mordzie dopóki ludzie nie pojmą, że samochód to ważąca 1,5 tony maszyna, którą można w mgnieniu oka i przy odrobinie nieuwagi zabić człowieka. brak wyobraźni jest straszny.

    •  

      pokaż komentarz

      @nunusmani: Wina jest po stronie kierowcy samochodu.

      Jest to strefa ruchu gdzie w polskich przepisach trzeba poruszać się z prędkością 20km/h a pieszy nawet w takich sytuacjach ma pierwszeństwo. O ile się nie mylę to wina za potrącenie osoby poniżej określonego wieku niezależnie od okoliczności jest też zawsze po stronie kierowcy.

      Tutaj jednak nie wina za samo potrącenie jest sprawą kluczową (załóżmy że mogło się to zdarzyć) tylko to że powinno się ono zakończyć co najwyżej złamaniem. Podejrzewam że babka spanikowała i chciała po prostu uciec prawdopodobnie zabijając dzieciaka. Nie można tego nazwać zbiegiem okoliczności.

      Chciałem napisać że mam nadzieje że nie wsiądzie już za kółko ale tak naprawdę jest już za późno. Zginęło czyjeś dziecko które ktoś nosił w brzuchu, urodził i wychowywał może też chciał żeby został lekarzem i leczył ludzi. Ale już nikogo nie wyleczy bo nie żyje. Nie żyje przez czyjeś umysłowe kalectwo.

      Nie można kogoś takiego wybielać zwalając winę na los.

    •  

      pokaż komentarz

      @printf_Fuu: Tylko wiesz, jak jest stresująca sytuacja, to wcale nie jest niczym niezwykłym pomylić gaz z hamulcem.
      @kurczaczak:
      Jeśli tak uważasz, to lepiej nie spotkać cię na drodze. Jak dla mnie osoby mylące w stresie gaz z hamulcem powinny mieć odbierane dożywotnio prawo jazdy. To nie jest coś, czego można się nauczyć. Albo radzisz sobie ze stresem, albo oddajesz prowadzenie auta komuś innemu.

    •  
      M...........z

      +1

      pokaż komentarz

      @3mortis: Powiem Ci, że ja też zawsze jadę i patrzę w każdą szczelinę, że coś może wybiec... a szczególnie jak już korek z naprzeciwka i auto które w nim stoi przepuszcza na pasach... przeważnie piesi wchodzą bo przecież pas przy nich stoi, ale nie pomyślą, że drugi jedzie te 40 - 50 km/h.
      Ja też zawsze patrzę, w każdym razie staram się, ale będziesz patrzył cały miesiąc, raz coś odwróci Twoją uwagę i właśnie wtedy coś wybiega. Cholera tego się strasznie boję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tichy: ale wciąż za szybko jak na swoje umiejętności

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukki: tak. bo jak zza samochodu wbiega dziecko na jezdnię, to powinna stać. zamiast jechać. ty masz prawko?
      na bank byś zdążył zachamować?

    •  

      pokaż komentarz

      @MirekHandlarz: wiem i rozumiem ale zwykle jak sie jedzie w takich meijscach to sie pamieta ze gdyby cos to od razu hamulec bo na pewno nie bedzie zadnego " manewru " lepszego niz hamulec jak to czasem bywa np przy wypadkach na szybszych drogach gdzie czasem hamulec to nie najlepsze wyjscie

      ale w takich ciasnych miejscach czlowiek jedzie powoli z noga praktycznie gotowa na hamowanie

      dlatego uwazam ze trzeba mniej cisnac te egzaminy na ktorych teraz zdac to meczarnia z tego co slyszalem bo teoria na temat szerokosci naklejki na szybe to nie wszystko a skupic sie na jezdzie i manewrach

    •  

      pokaż komentarz

      selekcja naturalna. Jednego zielonego ludzika mniej.

      @terwer358: jakim sk$@%ysynem trzeba być, żeby w taki sposób komentować to nagranie?

    •  
      p........r

      +2

      pokaż komentarz

      @No78: wy sie smiejecie..... tu jest niczyja wina....poprostu nieszczesliwy wypadek, zbieg okolicznosci.
      Znam jeden przypadek od nas ze wsi jakies 8 lat temu. Mlody koles jakies 23 lata, syn jednego z sasiadów na podworku cofał traktorem z przyczepką, i los chcial ze nagle pod kolo przyczepki wbiegl jego maly brat bo mu pilka wleciala pod naczepe, On o tym nie wiedzial bo za kij tego widac nie bylo a jak cofal to wiedzial ze brat jest daleko od naczepy. Skonczyl cofanie wyszedl odczepic naczepe a tam pod kolem jego brat ze zmiażdżoną glową. Nie opisze jak sie wtedy czul bo tego opisac sie nie da..Nikt nawet nie mial odwagi go usprawiedliwiac ani obwiniać. Koles wpadl w taka depresje ze pewnego dnia znalezli go jak wisialw stodoe na sznurku i wpore go odratowali.....


      @nunusmani: widzisz, tylko te sytuacje się drastycznie różnią od siebie. Jak już wspomniałeś kierowca w sytuacji którą opisujesz dziecka nie widział. Tu natomiast kobieta widziała dziecko ale zamiast zahamować to za głowę się złapała...

    •  

      pokaż komentarz

      @Tichy: nie wiem czy bym zdążył ale celowałbym w hamulec a nie w gaz.Prawko mam dłużej niż ty chodzisz po świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukki: czekaj, czyli 40 lat?
      to ty pewnie za niemca robiłeś, tak?

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest tak pstryk sekunda i juz lezy pod kolami

      @printf_Fuu: a na filmiku jest pstryk sekunda. Chyba ktos mi tu zakrzywia czasoprzestrzeń...

    •  

      pokaż komentarz

      Dziecko wybieglo ale wyglada mi to na uliczke osiedlowa zatem kierowca powinien zachowac SZCZEGOLNA ostroznosc. Zwlaszcza, ze to kierujacy pojazd stwarza zagrozenie a nie idacy sobie czlowieczek.

      @printf_Fuu: O czym Ty piszesz?

      Niestety to zdarzenie musimy rozdzielić na dwie części:
      1) pierwsza - dzieciak wbiega na maskę. Tak to wyglądało. Tutaj kierowca nie miał szans by uniknąć zderzenia.
      2) druga - to co stało się potem kwalifikuje się na odebranie prawka do końca życia... Przejechanie po dzieciaku obiema osiami to już jakieś niedorozwinięcie a nie szok czy mało czasu na reakcję :/

    •  

      pokaż komentarz

      @malinblue: A predkosc to jakis wyznacznik ostroznosci?! Doswiadoczony kierowca moze jechac 50mph i byc bardziej ostrozny niz ta baba co sie turlala na drugim biegu.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: w Augustowie miałem sytuację, jako początkujący kierowca: wąska ulica, sznur zaparkowanych samochodów, nagle piłka, pedał w podłogę, po piłce dzieciak. dzieciak poleciał na maskę, ale dzięki Bogu wytraciłem prędkość i mały wyszedł cały. gdyby nie piłka tylko chłopak wybiegł pierwszy, to nie miałbym szans wyhamować

    •  

      pokaż komentarz

      @terwer358: Czy skomentujesz tak, jak stracisz w podobym wypadku kogos bliskiego? Czego oczywiscie nie zycze. Do lekarza jednak sie udaj, bo cos nie halo z glowa u ciebie.

    •  
      d......e

      0

      pokaż komentarz

      @printf_Fuu: Dziecko wybiegło wprost pod maskę samochodu. Za mało miejsca żeby się zatrzymać. Kierowca który nie jest przygotowany do tej sytuacji też by nie wyhamował. Widziałem kilka takich sytuacji. Drugą sprawą jest reakcja kierującej - podobną sytuację widziałem na żywo, kiedy moja koleżanka prowadząc moje auto zobaczyła przewalone drzewo Zobaczyła je dość nagle bo wyjeżdżała z za zakrętu ale do drzewa spokojnie było 13 metrów. Zamiast zwolnić i zatrzymać się docisnęła gaz, krzycząc i zasłaniając oczy. Mimo tego że jechała na drugim biegu 20 km/h i mogła się zatrzymać z dużym zapasem spanikowała i "zesztywniała" (chciałem skręcić kierownicą w pole). Uprzedzając pytania, tak miała prawo jazdy i jakieś 20 kkm stażu w Matizie.

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest tak pstryk sekunda i juz lezy pod kolami.

      @printf_Fuu: właśnie tak było. Od uderzenia do znalezienia się pod kołami minęło nawet mniej niż sekunda.

    •  

      pokaż komentarz

      @3mortis: Bardzo trafny i mądry komentarz. Serio. Bez żadnej ironii to piszę. I w sumie ten wypadek to świetnie ilustruje.

      Chciałem teraz napisać coś mądrego, co powinno się zmienić w egzaminie praktycznym/nauczaniu jazdy, ale oprócz tego że mogłaby być zwiększona liczba godzin poświęcanych na praktykę w czasie kursu (co ofc. przełożyłoby się na droższe szkolenia :|) nic innego do głowy mi nie przychodzi. :| Wydaje mi się że jednak mimo wszystko podobne reakcje zależą już tylko i wyłącznie od predyspozycji konkretnego człowieka, tj. jego reakcji w stresowych sytuacjach i doświadczenia w jeździe zdobywanego za kierownicą.

      Żeby chociaż tej teorii większość przestrzegała to będzie ok.

  •  
    W.....s

    +267

    pokaż komentarz

    Sprawdza się stara psychologiczna zasada: kobiety słabiej radzą sobie z nagłym i gwałtownym stresem w sytuacjach krytycznych, typu zagrożenie na drodze. Niedawno były dwa inne wykopy to potwierdzające:

    1) mężczyzna prowadzi samochód i ktoś z naprzeciwka wpada w poślizg, lecąc na czołowe; kobieta zaczyna panikować, wydawać dziwne dźwięki i wykrzykiwać absurdalne rady. Mężczyzna pewnie wychodzi z zagrożenia, ignorując jej pier****nie.

    2) napad Cyganów na orszak weselny - kobieta pasażerka wykazuje skrajną nieudolność: nie zna numeru alarmowego ani numeru na Policję, nie wie jakie informacje przekazać dyspozytorowi, wreszcie każe współpasażerowi "weź Ty dzwoń".

    3) i na tym nagraniu uderzyła dziecko, zgarnęła je na maskę, a gdy spadło, to przejechała przednim i tylnym kołem i dopiero wtedy zaczęła hamować, niewiele przed zderzeniem z nagrywającym.

    Także popracować nad reagowaniem w kryzysowych sytuacjach, #rozowepaski

    •  
      P................................a

      -71

      pokaż komentarz

      @Winters: maskunalizacja kobiet?

    •  

      pokaż komentarz

      @Winters: To jest wynik wychowania i kultury, a nie genów. Jak małą dziewczynkę nauczą, że ma polegać na chłopie, to siedzi, piszczy i polega na chłopie. A co ma innego robić?

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: chciałbym, zobaczyć takie badania które potwierdzą, że wychowanie dziewczynki ma wpływ na czas reakcji i szybkość podejmowania dobrych decyzji w sytuacjach zagrożenia przez kobiety. Pieprzysz głupoty już bardziej prawdopodobna jest teoria, że faceci za czasów kiedy, żyliśmy w stadach byli częściej narażeni na tego typu sytuacje i przez selekcję zostali ci z genami, którzy lepiej reagują. Kobiety nie polowały w tamtych czasach (i słusznie nikt im nie powiedział, że ich mniejsza muskulatura to wynik braku zabaw siłowych "na podwórku" jak to można przeczytać w wiki ang), tylko trudniły się tym co potrafiły najlepiej i co było dla nich najlepsze czyli dziećmi i ewentualnie zbieractwem roślin. Dziś się uważa, że wszystko to kwestia, wychowania, tyle, że żeby zrównać wszystkich do tego samego poziomu to trzeba baby wychowywać na facetów i na odwrót. Niektórzy się nie gdy nie nauczą, eksperyment homosovieticus nie wypalił dawno temu...

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: a jak dziewczynce w przedszkolu wmówisz, że równie dobrze może być chłopcem, to ona będzie chłopcem?

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: Mam córkę (starsza) i syna. Oboje są wychowywani w podobny sposób i nie narzucam im ról w społeczeństwie. Patrząc na nich z boku nie da się jednak nie zauważyć, że córka z piskiem ucieka w sytuacji, gdy syn z zaciekawieniem obserwuje zdarzenie. Tak więc dzięki osobistym obserwacjom moich dzieci, mogę z całą stanowczością stwierdzić, że to nie wychowanie a geny i budowa mózgu odpowiadają za role jakie przyjmujemy.
      Oczywiście zdarzają się wyjątki i są kobiety bardziej męskie niż niejeden facet. Ale to są wyjątki od reguły.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwaz1: tu nie chodzi o czas reakcji, bo czas reakcji to oboje mają taki sam. Tu chodzi o to, co dzieje się po zareagowaniu. A to zależy od różnych czynników. Chociażby od tego, kto pełni w tym małym stadzie rolę opiekuna. Jeśli mężczyzna, to on będzie bardziej skoncentrowany, nastawiony na analizowanie i działanie, którego celem jest rozwiązanie sytuacji i uratowanie zdrowia i życia obecnych. Daję głowę, że inaczej zareaguje na takie sytuacje kobieta jadąca bez mężczyzny i z małym dzieckiem w foteliku. Jesli oczywiście jest nauczona odpowiedniego schematu. Bo są i takie, co mają nauczone: jest facet - sytuacja rozwiązana, nie ma faceta - nic nie robię, a wina będzie jego, bo go nie było.
      A co do polowań, to daję słowo, zabrandzlujecie się nimi w końcu. No bo parę tysięcy lat temu męszczna chodził z dzidom na zwierza, i teraz każdy misiek to miszcz kierownicy. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Artkn: Po prostu nie zdajesz sobie sprawy, że wzmacniasz w niej takie zachowanie. Np. gdybyś od początku nie reagował na pisk i uciekanie i odwrócił się plecami; a zacząłbyś okazywać zainteresowanie i wzmacniał kontakt, gdy córka skończy piski i zachowuje się rozsądniej, to zachowywałaby się rozsądniej od razu.

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: można wychowywać córkę jak faceta i faceta jak córkę pytanie tylko po co?

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: Po prostu nie zdajesz sobie sprawy w jaki sposób wychowuję dzieci. Oczywiście uprawnia Cię to do napisania, że na pewno wzmacniam tym zachowanie. Mimo, że nie widziałaś co robię w takich sytuacjach, jesteś oczywiście przekonana o mojej winie.
      Mylisz się jednak i to bardzo. Nie reagowałem na piski i zawsze starałem się później pokazać, że strach był nie potrzebny. Syn od samego początku był zupełnie inny niż córka i różnice te pogłębiają się z wiekiem. Nie mówię tutaj, że jest to złe. Po prostu się różnią i widać tutaj wpływ czegoś więcej niż wychowanie.
      Zresztą podam jeszcze jeden przykład: Oboje grali w grę SPORE. Córka tworzyła stworka jedzącego roślinki i zaprzyjaźniała się ze wszystkimi stworkami w okolicy. Od zagrożeń uciekała. Syn nauczony przez siostrę obsługi gry, od samego początku tworzył stwory z kolcami i zabijał a potem zjadał wszystko co się ruszało. Na niebezpieczeństwa reagował atakiem.

      Dawny sposób wychowywania narzucał role dziewczynkom i chłopcom. Tak my byliśmy wychowywani przez naszych rodziców. Ja tak nie robię, bo uważam, że same się odnajdą w tym co lubią i chcą robić. Nie blokuję im zabawy - bo tobie tak nie wypada. Jak córka chce chodzić po drzewach a syn jeździć wózkiem, to nie widzę w tym problemu. Widać jednak po nich różnicę w zachowaniu i nikt mi nie wmówi, że jest ona spowodowana wychowaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Artkn: Ja nie twierdziłam, że pomiędzy chłopcami i dziewczynkami nie ma różnic. Skupiłam się tylko na jednej cesze, opisanej przez mnie powyżej, która według mnie jest wynikiem kultury i wychowania.
      Jeśli dziewczynka znamiennie reaguje piskiem i ucieczką, to albo jest panikarą albo jest głupia. Naprawdę, większość dziewczynek tak nie robi. W stosunku do chłopców panikarstwo i głupota tez ma swoje odpowiedniki zachowań, niekoniecznie to pisk i ucieczka. I przepraszam za mocne słowa, nie chcę obrażać twojego dziecka.

    •  
      W.....s

      +21

      pokaż komentarz

      @grejfrut:

      To jest wynik wychowania i kultury, a nie genów. Jak małą dziewczynkę nauczą, że ma polegać na chłopie, to siedzi, piszczy i polega na chłopie. A co ma innego robić?

      Proszę, napisz, że to wina patriarchalnego i szowinistycznego społeczeństwa, które z dziewczynek celowo tworzy osoby nie do końca sprawne, nie potrafiące reagować na zagrożenia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Winters: To skondensowany slogan, ale w końcu to patriarchat przypisuje kobietom bierność, niemożność decydowania o sobie, delikatność psychiki itd. Więc można to tak ująć. Powiem tak, gdybym miała się wybrać w podróż po Europie samochodem to wolałabym, żeby za kierownicą siedziała Szwedka czy Niemka, raczej nie Tajka albo Arabka.

    •  
      N....2

      +21

      pokaż komentarz

      @Winters: Absolutnie zgadzam się. W podróżach z dziewczynami zdarzały mi się sytuację dziwne, troszkę niebezpieczne, niepewne. Zawsze wtedy jedno z pierwszych zachowań to spacyfikowanie kobiety. Czasami werbalnie brutalnie i wulgarnie. Nie wiem w czym problem ale one nie posiadają 20% "mojego" instynktu samozachowawczego, przewidywania zagrożeń. Za to potrafiły spanikować w zwykłej sytuacji bez zagrożenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nero12: dlatego nie wkurzam sie jak ktos mowi o rolach w spoleczenstwie
      tak kobiety sa inne, czy przez kulture czy przez geny czy przez pozostalosci po zyciu w jaskiniach ale sa inne
      nie twierdze ze gorsze ale na pewno inne co sprawia ze w pewnych rzeczach dana plec jest lepsza czy gorsza

      moze po prostu w niektorych sytuacjach w tym tych na drodze kobiety dzialaja inaczej....
      gdyby byla apokalipsa zombie to akurat ona by przezyla podczas gdy "lepsza" czesc spoleczenstwa zatrzymywala by sie i patrzyla co jej wpadlo na maske :P

    •  

      pokaż komentarz

      @PolskaPartiaNarodowoSocjalistyczna:

      maskunalizacja

      GIF

      źródło: reactiongifs.com (961KB)

    •  

      pokaż komentarz

      Takie sytuacje pokazują, iż kobieta i mężczyzna właśnie różnią się od siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Winters: Przyznam Ci racje. Widzc po wiekszosci moich kolezanek reakcja na stresujaca sytuacje jest jedna - panika i syrena alarmowa w formie piszczenia. Nie wiem z czego to wynika? Jak drapieznik wtargnal do jaskini to kobita nie miala z nim walczyc tylko drzec sie zeby przybyl facet? Nie mam pojecia.

      Ja np w sytuacjach stresowych reaguje tez w nienajlepszy sposob dla mojego otoczenia - np jak maz sobie rozcial reke to trzebabylo zrobic opatrunek i jechac do szpitala. Ja takie rzeczy robie automatycznie tylko przy okazji musze jechac go jak bura suke. Ciesze sie ze w takich awaryjnych sytuacjach jak wypadki czy losowe zdarzenia reaguje bardzo szybko i potrafie sie odnalezc w sytuacji, za to stres z tym zwiazany :wychodzi" ze mnie w formie wk$$%u i agresji slownej. Taki mam sposob reagowania. Wolalabym sama czesc racjonalna/opanowana bez op?@$##%ania calej okolicy.

      Szczytem zachowan ktore opisales jest jedna znajoma ktora zaczyna biegac, piszczec i w dosc przerysowany sposob panicznie machać łapkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: Czyli #szarypasek zakładamy by nie dyskryminować żadnej płci na wykopie? :>
      Prawdę mówiąc w dzisiejszych czasach z emancypacją kobiet jest tak samo jak z emancypacją czarnych. Mnóstwo krzyków i pretensji a obie grupy i tak same się pakują wedle stereotypów..
      Odnoszę niekiedy wrażenie że nawet jest odwrotnie i w rzeczywistości to mężczyźni mają gorzej i bywają dyskryminowani..

    •  

      pokaż komentarz

      @oguras:Ja na przykład nie mam ochoty deklarować się jako kobieta, gdy czytam komentarze, że kobiety to piszczące kretynki. Nie jestem masochistką. Nie lubię też kokietować w stylu: oj tak, moje koleżanki kobiety to piszczą, ale ja nie. To tak jakbym psikała się Chanel i doczepiała w kroku wielkie owłosione jajca.
      Co do krzyków i pretensji - no sorry, ale taką mamy historię. Sto lat temu kobiety nie miały takich praw jak teraz, to po prostu zbyt świeży okres. A czarni ile? 50 lat. Może zabroń ludziom mieć pretensje za wszystko co się działo więcej niż sto lat temu. Zdaje się, że niektórzy krzykacze ciągle są uprzedzeni za rozbiory Polski, a inni szaleńcy wypominają spalenie Giordano Bruno na stosie.
      Jak mężczyźni są dyskryminowani to niech się tym zajmą. Chyba po historii kobiet widzisz, że jak sami się nie zatroszczą o swoje prawa, to nikt tego nie zrobi za nich.

  •  

    pokaż komentarz

    a ja to wam powiem takie #truestory z mojego życia. W mojej okolicy jest taki sklep jak Wafelek coś w stylu Biedronki itp. Zaraz za sklepem, jakieś niecałem 100m jest CPN na którym zawsze zalewam moją renię. Dobra koniec p%#$@@?enia. Jak już dojeżdżałem jakieś 300m od CPN-u odpuściłem gaz bo było z górki a potem miałem hamować. Pech chciał, że to była sobota, godzina 16 czyli największy ruch. Jadę i tu nagle jakieś 50m od wjazdu do sklepu wyskoczyło dziecko. Renia abs-u nie ma ale wcisnąłem ostro hamuje. Renię prawie obróciło dziecko dosłownie zostało dotknięte autem, a tu wyskakuje matka i drze mordę że mogłem to dziecko zabić. To ja twardo, że mogła pilnować. Dobrze, że kiedyś mój tata gdy odebrałem prawko powiedział, lepiej przyhamuj jak widzisz cokolwiek co może wyjść Ci na drogę zamiast przywalić.

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz5918: w czwartek wracałem autobusem i już szedłem do wyjścia więc dokładnie widziałem co się dzieje przed przednią szybą. Jechaliśmy pewnie z 60 km/h. Przejście dla pieszych i biegną dzieciaki - kierowca widzi i puszcza gaz (było z 50 m do przejścia). Niestety dziewczynka po prostu wywaliła się i kierowca musiał ostro hamować. Wyhamował przed pasami.

      Szczerze, dotąd przejeżdzałem autem pewnie, nie zwalniając jak widziałem, że "przecież już ktoś zdąży przejść". Jednak trzeba bezwzględnie zacząć hamować aż droga będzie wolna bo, tak jak w powyższym przypadku, nagle komuś np. kostka się wykręci i leży.

    •  

      pokaż komentarz

      @mlnrz: Pewna Panienka na moich oczach prawie w ten sposób zginęła. Przechodziła przez przejście, facet był przekonany ze kobita zdąży przejść.

      Tylko jej telefon wypadł, więc się zatrzymała i schyliła. Gośc zaczął hamować, skręcił i o tyle było blisko, że bocznym lusterkiem strącił jej torebkę z ramienia, która poleciała jakies 15 metrów dalej...

      Telefon za życie, niezłą by wymianę miała.

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz5918: Szedłem na spacer z córcią, miała roczek i była oczywiście w wózku. Przejście dla pieszych, zielone światło -jezdnia dwa pasy. Na jednym pasie grzecznie stoi Pan bo ma czerwone, dochodzę z wózkiem na wysokość drugiego pasa jezdni a tutaj jedzie koleś z 50 km/h czerwone światło a on nie hamuje ! przejechał na czerwonym 10cm od wózka mojej córy.... pojechał. Byłem w takim szoku że nie zapisałem numerów..... Gdybym go dorwał to chyba bym mu wetknął kierownice w dupe ....

    •  

      pokaż komentarz

      @mlnrz: @fuurikuuri: @Stivo75: Historia prawdziwa z przed dosłownie godziny. Dorabiam w soboty przy kamieniu ogrodowym i często rozwożę kamień Sprinterem do klientów. Szef przychodzi, mówi żebym załadował to i to, dał adres, mówi że zapłacone. No to ja załadowałem i w drogę. Jadę przez wieś. Pasy, babeczka idzie przez pasy i nagle bach leży. Przede mną jechała seicentem babeczka, blondynka. Miałem ją wyprzedzić ale widzę pasy to odpuszczę. I babeczka po hamulcach, drasła tą co leżała o rękę i uderzyła w słup. Jak pogotowie przyleciao to babeczka z pasów ręka złamana a z seika trochę potłuczona ale nic jej niby nie było. Dostałem wezwanie na poniedziałek na komisariat by złożyć stosowne wyjaśnienia.

  •  

    pokaż komentarz

    Sytuacje stresowe powoduja rozne reakcje u ludzi.

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna