•  

    pokaż komentarz

    Przeczytałem to kilkukrotnie bo nie mogę uwierzyć w debilizm ludzki. Ja rozumiem ,że osoba chora na raka może nie myśleć logicznie/racjonalnie ale do k*rwy nędzy są pewne granice.
    Szpital zamiast Glivecu który kosztuję 4k chce dać zamiennik który kosztuje 300zł i w tym jest problem wg pacjentów. Czy im nikt nie wytłumaczył, że to jest ta sama substancja czynna która działa identycznie tak samo? Że oba leki działają tak samo tylko ten drugi jest 13x tańszy? I co, pewnie teraz nawet któryś z tych pacjentów umrze to wina będzie, że dostali zamiennik?

    Przecież to jest zajebista wiadomość!!! Że można korzystać z zamiennika!

    Najprawdopodobniej wygasł 25 letni okres ochrony patentowej i można produkować "generyki". Już nie mówiąc o tym, że artykuł z kwietnia tego roku już uprzedzał o tym że będą stosować te leki:
    Od lipca 2014 roku na białaczkę generyki zamiast Glivec

    Wykopujcie to ludzie!

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: @rejli: łatwo powiedzieć, jak się siedzi z boku. ja tam im się nie dziwię, że się boją o zdrowie i życie. lobby koncernów farmaceutycznych to przecież nie tylko teoria spiskowa. Czy ludzie nie mają prawa się obawiać, że ktoś im wciśnie syf, skoro wcześniej mieli lek, który był ok? dla społeczeństwa może i będzie taniej, ale ....

    •  

      pokaż komentarz

      @Spooynick: leki to nie pomidory na straganie, że nie wiadomo skąd przywieziesz możesz je sprzedawać

      Ja osobiście nie życzę sobie abym miał płacić choćby 1 grosz za Glivec dla tych ludzi skoro jest generyczny zamiennik który kosztuję 13x mniej

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: ok, wróć! zgadzam się z Tobą, że w komercyjnym interesie społeczeństwa jest, by refundowane leki były refundowane za jak najmniej, albo nawet wcale. Ale piszesz, że to "zajebista wiadomość". Dla Ciebie może tak, ale jak widać, dla tych ludzi nie. Ja tylko mówię, że się nie dziwię ich obawom. W tym kraju wszystko jest możliwe i sądzę, że niestety niektóre produkty wysokiego ryzyka są traktowane właśnie jak pomidory... Zresztą, to zły przykład - pomidory akurat są traktowane szczególnie, bo jak się obiją, to gniją. Zapewne chodziło Ci o ziemniaki, tudzież kartofle

    •  

      pokaż komentarz

      @Spooynick: idąc Twoim tokiem rozumowania równie dobrze te osoby powinny podważać Glivec, bo może jeszcze inny lek jest jeszcze droższy który jest jego odpowiednikiem? A może ten generyk jest lepszy niż Glivec? W końcu "w tym kraju jest wszystko możliwe".

      Daj spokój. Są pewne normy jeśli chodzi o farmaceutyki i nikt piasku zamiast substancji rzekomej nie sprzedaje. Dla mnie myślenie tych ludzi to średniowiecze. Powinni się cieszyć, że teraz więcej osób będzie można leczyć na to samo schorzenie tym lekiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spooynick: ok specjalnie dla ciebie poszukałem coś o tym zamienniku. Jest to Nibix produkowany przez firmę Adamed a nie przez giganta farmaceutycznego Novartis który posiada lek Glivec. Czy naprawdę myślisz, że nasz rodzimy ADAMED wprowadza do obrotu gorszy lek niż Nibix?

      Ciekaw jestem czy ci sami pacjenci też kupowali by Glivec w dalszym ciągu gdy pojawił się Nibix gdyby opieka zdrowotna była całkowicie prywatna. No na NFZ to ja chcę najdroższy odpowiednik, tak? :)

    •  
      P.............g

      +10

      pokaż komentarz

      @Spooynick: A ufasz lekarzowi, gdy przepisuje Ci lek na anginę? Pewnie tak, bo to lekarz ma wiedzę na ten temat, a nie Ty. Tak samo Ci ludzie. Żaden lekarz nie chce im zrobić krzywdy i gdyby miał wątpliwości odnośnie działania leku, to by o tym głośno mówił, bo to on za nich odpowiada. Jeżeli popełni błąd, pójdzie siedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pommernstellung: nie ufam, zwykle i tak przepisują antybiotyk, którego nie biorę

    •  
      P.............g

      +21

      pokaż komentarz

      @Spooynick: W takim razie nie mamy o czym rozmawiać.

      Cofam. Po co zatem chodzisz w ogóle do lekarza?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: no to wyjaśnij mi ich lęki. a może to oni są podstawieni przez giganta i robią lobbing? nie kumam skąd te strachy, przecież jeśli ma być tak tanio to jest to także w ich interesie, bo jeżeli refudnację któryś kolejny minister anuluje to będzie ich stać na 300 zł, a na 4 k już by nie było. Skąd te obawy he?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pommernstellung: idę tam najrzadziej jak się da i zwykle właśnie po receptę na antybiotyk, jeśli już jest ze mną tak źle. Ale przeważnie to ja mówię lekarzowi, co powinien mi przepisać, a na co jestem uczulony. Im się nawet w kartę nie chce zaglądać. Nie jestem z tych, co to się leczą googlem :) Po prostu stanie w kolejkach do rejestracji, by potem usłyszeć - chce pan antybiotyk? jesli nie to proszę kupić ibuprom... Ale o czym my gadamy, o anginie? Ci ludzie mają raka, wielu z nich umrze... To zupełnie inna sprawa

    •  

      pokaż komentarz

      @Spooynick: Tak. Umrą. I jest to bardzo przykre.

      Jednak pomyśl, że wielu z nich przeżyje właśnie dzięki tym złym koncernom farmaceutycznym którzy wypuszczają o wiele tańszy zamiennik. To, że ktoś jest chory na chorobę gdzie jest duże ryzyko zgonu nie znaczy, że trzeba tolerować ludzki debilizm.

    •  
      P.............g

      +10

      pokaż komentarz

      @Spooynick:
      Po pierwsze sprawdź jakie są skutki uboczne źle leczonej bądź nie leczonej anginy. To odnośnie zarzutu, że angina i rak, to zupełnie inna sprawa. W każdej z tych rzeczy chodzi o ludzkie zdrowie, a nawet życie. Tak, angina potrafi zabić, jeżeli nie jest właściwie leczona.

      Chodzisz, jak jest z Tobą źle. Czyli przyznajesz, że nie umiesz sam sobie poradzić, że ktoś ma większą wiedzę od Ciebie, zna się na rzeczy i u niej szukasz pomocy. A zatem ufasz jej, oddajesz swoje życie w czyjeś ręce.

      Skoro to Ty mówisz, co ma Ci przepisać, to może to Twoja zasługa? Choć to świadczy o braku profesjonalizmu, może "zna Cię" i podchodzi do Ciebie w ten sposób, bo domyśla się, że postąpisz i tak po swojemu. A to, że pyta się na co jesteś uczulony? A skąd lekarz ma wiedzieć, czy od ostatniej wizyty nie zmieniło się coś? Jasnowidzem nie jest. Nie wyczyta Ci tego z twarzy. A jakbyś dowiedział się, że masz HIV, to też miałbyś pretensje, że lekarz tego nie wie, skoro go o tym nie poinformowałeś?

      chce pan antybiotyk?
      Bo anginę (jeżeli przy tej okazji zadał to pytanie) nie trzeba leczyć antybiotykami. Nie zawsze przynajmniej. Ale na pewno wspomaga. Stąd te pytanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pommernstellung: chodzę o recepty, bo sam sobie ich nie mogę wypisać, ale zgoda - nawet jeśli to ja sugeruję, co można mi przepisać, wiedzę tę posiadam od innego, poprzedniego lekarza. ja tego nie wiem, tu racja. I angina to przykład

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: własnie to mnie uderzyło w Twojej wypowiedzi! debilizm - dlaczego obrażasz tych ludzi? uzasadnij. według Ciebie skąd się wzięły ich obawy? z niewiedzy? z egoizmu? a może mają swoje racje?

    •  

      pokaż komentarz

      @Spooynick: nikogo nie obrażam. Uważam, że mam pełne prawo uznać iż głupota ludzka w tym przypadku sięgnęła zenitu.

      Już ci napisałem skąd się wzięły ich obawy wyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: a ja nadal uważam, że krzywdzisz tych ludzi takimi komentarzami. niewiedza czy nieuzasadnione obawy nie wynikają z debilizmu, to normalny odruch kogoś, kto żyje, a może stracić to co najcenniejsze. jeśli winni są przedstawiciele handlowi którzy ludziom mieszają w głowach, to ich można obwiniać, można też ministerstwo, nie wiem, ale na pewno nie chorych

    •  

      pokaż komentarz

      @Spooynick: nieuzasadnione obawy mogą wynikać z debilizmu. Przykładowo ludzie dawniej wierzyli, że ziemia jest płaska i jak zajdziesz na jej krawędź to spadniesz w otchłań.
      Debilizm to coś niedorzecznego, głupiego. A głupota to brak wiedzy.

      Każdy z tych ludzi był poinformowany przez specjalistę, że jest to to samo tylko że w innym opakowaniu. Nie powinni mieć powodów do obaw.

      To ty krzywdzisz ludzi. Wrzucasz tutaj wykopy, że ktoś chce dobić pacjentów dzięki czemu sugerujesz poprawność stwierdzenia, że lek oryginalny jest lepszy od generycznego. To powoduję, że kolejne osoby biorące lek generyczny z tą wiedzą którą ich karmisz nie będą miały terapeutycznego działania efekty placebo przez co więcej osób umrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: ok masz rację, wykop nie jest obiektywny, uległem jednostronnej propagandzie... dzięki za głos w dyskusji, dzięki temu jest druga strona medalu. nie kpię - mówię serio

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: Jestem za generykami, ale nie zawsze lek zawierający tę samą substancję czynną działa tak samo, bo podłoże też ma nierzadko znaczenie. Niestety nie jestem w stanie odnieść się do leków na białaczkę, ale choruję na AZS o dość ciężkim przebiegu i widzę różnicę między maściami sterydowymi, które zawierają tę samą substancję czynną, ale mają różne podłoża. Owszem działają wszystkie, ale niektóre po prostu służą mi bardziej, mimo identycznej substancji czynnej.

    •  
      P.............g

      0

      pokaż komentarz

      @Emkacf: Co rozumiesz przez "służą mi bardziej"?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pommernstellung: lepiej/szybciej/dłużej/w mniejszej ilości działają

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: To teraz sprawdzimy Twoją orientację w temacie: Nibix to lek generyczny czy biopodobny?

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: Jestem chory na przewlekłą białaczkę szpikową od kilku lat. Niemalże od samego początku biorę Glivec. Wiem, że osobom, które nie są osobiście zaangażowane w sprawę trudno zrozumieć punkt widzenia osób, które każdego dnia zmagają się z chorobą. Fakt jest taki, że dzięki Glivecowi i innym lekom nowej generacji takim jak Tasigna czy Sprycel, wielu chorych może prowadzić prawie normalne życie, bez potrzeby stosowania przeszczepu szpiku, który jest bardzo ryzykowną terapią. Oczywiście nie leczy to białaczki a jedynie przedłuża życie, jednak przedłuża je w taki sposób, że komfort życia jest bardzo duży. Mi właśnie zostały ostatnie 2 tabletki glivecu (biorę jedną dziennie) a na półeczce leży i szczerzy się do mnie od tygodnia nowy kolega o nazwie Nibix. Jest to trudne. Jeśli bierzesz jakiś specyfik od kilku lat, który utrzymuje Cię przy życiu, trzeba zrobić spory wysiłek mentalny, żeby przekonać samego siebie, że podobnie będzie działał lek generyczny. Oczywiście, wiem, że zawiera tą samą substancję czynną itp itd, niemniej jednak procedura dopuszczenia leku do obrotu jest inna niż w przypadku leków oryginalnych. Oprócz substancji czynnej leki zawierają różne inne substancje towarzyszące, które nie wiadomo w jaki sposób działają na pacjenta. Tego nikt nie wie. Leki generyczne nie wymagają przeprowadzenia prób klinicznych. Nikt wcześniej nie brał w Polsce Nibixu i nikt nie wie jaka będzie reakcja organizmu. Niestety nie jest to takie proste. Na niektórych pacjentów Glivec działa świetnie i biorą go przez kilka lat, na innych działa słabo i nawet po kilku miesiącach musi być zastępowany innymi nowszymi takimi jak Tasigna. Nie wiadomo do końca dlaczego tak jest. Stąd też rozumiem opór pacjentów przed Nibixem. Kolejnym problemem to brak informacji w temacie. W moim szpitalu i w stowarzyszeniu mówiło się o tym, że mają wejść generyki i że mają zastąpić leki oryginalne. Ale mówiło się również, że w przypadku osób, którzy mają dobrą odpowiedź na Glivec, była zgoda NFZ, żeby refundować takim pacjentom kontynuowanie leczenia Glivecem, bo zmiana leku na generyk mimo wszystko może spowodować skutki uboczne trudne do przewidzenia. Okazało, się że jednak szpital kupił wyłącznie Nibix i o tym, że nie będę brał Glivecu dowidziałem się z apteki szpitalnej, kiedy po prostu dostałem Nibix bez słowa komentarza... Podobnie mój lekarz dowiedział się dopiero ode mnie, że zamiast Glivecu dostałem zamiennik. Nie tak to powinno wyglądać...
      Może się okazać, że mój organizm będzie tolerował Nibix tak samo jak Glivek i będę miał taką samą odpowiedź jak w przypadku oryginału. Czego sobie, mojej żonie i mojemu synkowi życzę... :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @przedostatni_wolny_login: z całą pewnością generyczny, podobnie jak inne już dostępne: Imakrebin,Imatenil, Imatinib Actavis, Imatinib Polfa, Imatinib Teva, Imatinib Zentiva,Meaxin i Telux

    •  

      pokaż komentarz

      @rosomak3456: substancje pomocnicze to jedynie :
      Zawartość kapsułki:
      Krospowidon (typ A)
      Laktoza jednowodna
      Magnezu stearynian
      Otoczka kapsułki:
      Żelatyna
      Żelaza tlenek żółty (E 172),
      Tytanu dwutlenek (E 171)
      Żelaza tlenek czerwony (E 172)

      Tutaj nie ma co zaszkodzić i wiadomo jak one działają na pacjenta :)
      Jeśli chodzi o procedurę dopuszczania leków generycznych jest ona łatwiejsza przez fakt, iż wcześniej ta pierwsza firma musiała przejść bardzo restrykcyjne procedury jeśli chodzi o tą samą substancje czynną.

      Życzę zdrowia!

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: mam nadzieję, że tak będzie. Niemniej jednak procedura przyjmowania leków jest inna. Glivec bierze się podczas posiłku, natomiast Nibix - nie wchłania się z tłuszczami i ma być brany na czczo - tak jest w ulotce...

    •  

      pokaż komentarz

      @rosomak3456: będzie dobrze. Musisz myśleć, że leczy cię imatynib a nie Glivec czy Nibix itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @rosomak3456: Czyli niejako potwierdzasz, że duży wpływ ma działanie efektu placebo - droższe, czyli lepsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jacolex: Jeszcze kilka lat temu koszt Glivecu wynosił ok 12.000 dziś ok 4000, a nie czuję, żeby wcześniej działał lepiej :-). Ale jak obserwuje swoje emocje i lęki związane z całą sytuacją, to raczej są to lęki nieracjonalne. Jednak wierzcie mi, niełatwo jest być racjonalnym w takiej sytuacji. Na kontrole jeżdżę raz na 2-3 miesiące i ludzie się po prostu wykruszają... If you know what I mean :-/

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: Wszystko fajnie tylko ze niektóre leki zastępcze nie działają tak jak te droższe. To oczywista sprawa. Mam w rodzinie eksperta w tej dziedzinie. O ile niektóre leki mozna zamienić to na pewno nie wszystkie. Ostatnio mówił mi o lekach na jakas chorobę z napadami. Ludzie sprowadzają leki z Niemiec, bo one działają, a po Polskich odpowiednikach według rodziców chorych dzieci te dzieci dostawały kolejnego ataku lub stawały się dziwnie otępiałe.

    •  

      pokaż komentarz

      @siejacy: nie powielaj mitów. Każda substancja czynna działa dokładnie tak samo. Nie ważne jak się nazywa producent.

      Jak będziesz miał jakieś konkretne dane to wróć z nimi. Będziemy analizować.

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: oprócz samej substancji czynnej liczy się tez jej jakość (czystość), proporcje (jeżeli w leku występuje wiecej niz jedna substancja czynna) oraz pozostałe substancje towarzyszące.

    •  

      pokaż komentarz

      @siejacy: czystość - robić wały w czystości w farmacji to może i w Indiach (chociaż też wątpie). U nas życzę powodzenia.
      Proporcje - w lekach generycznych proporcje są identycznie
      Substancje towarzyszące, masz na myśli barwnik kapsułki czy substancje przeciwzbrylającą? To są substancje pomocnicze, neutralne dla organizmu.

      Jeśli lek ma ten sam skład a zupełnie inne proporcje to nie jest to odpowiednik już innego leku.

    •  

      pokaż komentarz

      @rejli: właśnie łyknąłem Nibix pierwszy raz i idę spać. Dam znać rano jak się będę czuł, a za 3 miesiące czy wszystko będzie ok. pozdrawiam wszystkich

    •  

      pokaż komentarz

      @rosomak3456: czekam na info :)

      Jeszcze raz zdrowia!

    •  

      pokaż komentarz

      @rosomak3456: Witam, czy mógłby się Pan podzielić spostrzeżeniami na temat Nibix`u? Lek ten został przepisany mojej mamie i mamy pewne obawy, czy będzie on tak samo skuteczny jak Glivec. Rzetelnych informacji na temat działania i skuteczności tego zamiennika jest bardzo mało... Będziemy wdzięczne za jakąkolwiek informację :)

  •  

    pokaż komentarz

    W opinii związku podważanie skuteczności nowych, tańszych leków zawierających dokładnie tę samą substancję co lek już obecny na rynku - jest działaniem na szkodę pacjentów, ponieważ objęcie refundacją tych leków umożliwia sfinansowanie terapii dla większej liczby chorych.

    Najważniejszy akapit całego artykułu

  •  

    pokaż komentarz

    Sprawa powinna zostać postawiona prosto. NFZ dopłaca do kwoty leku generycznego. Chce lepszy/droższy to dopłać różnicę.
    Teraz to mamy sytuacje typu, jest ogromna kolejka bo nie ma pieniędzy na leczenie. Przy propozycji obniżenia kosztów, przez co inni mieli by szanse na leczenie pojawia się opór pacjentów. Czyli jak się już dorwałem do leczenie to inni się nie liczą.
    Ta sytuacja pokazuje tylko jak patologiczny jest system "darmowego" leczenia. Ludzie nie płacą bezpośrednio za leki i nie czują ciężaru swoich decyzji.

  •  

    pokaż komentarz

    no właśnie - najgorsze w tej histori jest to, że ministerstwo obiecało, a później złamało dane słowo. tak się nie robi. lekarzem nie jestem, więc na temat zamienników sie nie wypowiem. substancja czynna jest i moze taka sama, ale skład pewnie się różni

  •  
    d......j

    +5

    pokaż komentarz

    Wiele miesięcy temu czytałem o tym samym problemie na trojmiasto.pl. Osoby, które protestują są zwykłymi nieukami. Poprawka, nieukami chorymi na raka. Jeżeli oba leki mają dokładnie (w 100% DOKŁADNIE) tą samą substancję czynną, a jeden lek jest 13 razy tańszy, to chyba oczywiste, że kupuje się ten tańszy. Przykłady?

    Ibuprom reklamowany w telewizorku z ładnymi paniami. Substancja czynna: Ibuprofen 200 mg. Cena 4,90 zł za 10 tabletek.
    Ibupar niereklamowany w telewizorku. Nie ma ładnych pań. Substancja czynna: Ibuprofen 200 mg. Cena 3,39 zł za 10 tabletek.

    Ibuprom Max reklamowany w telewizorku z ładnymi paniami. Substancja czynna: Ibuprofen 400 mg. Cena 14,79 zł za 20 tabletek.
    Ibum Forte niereklamowany w telewizorku. Nie ma ładnych pań. Substancja czynna: Ibuprofen 400 mg. Cena 14,01 zł za 36 tabletek.
    To są dokładnie te same leki (NIE zamienniki), a cena niższa i w dodatku otrzymujesz więcej tabletek.

    Wybaczcie, ale idąc do prasy osoby te się tylko kompromitują. Rozumiem, że są chore i z tego powodu panikują, ale choroba nie tłumaczy nieuctwa i ignorancji na wszelkie argumenty.
    Zakop.