•  
    e.........o

    +280

    pokaż komentarz

    Sk#@%iel zabił trzy osoby, skrzywdził na całe malca, który w tym wieku bardzo, ale to bardzo związany jest z rodzicami i bardzo potrzebuje ich do prawidłlowego rozwoju i grozi mu kara mniejsza niż za sfałszowanie 10-ciu złotych!
    Do ziemi c%$@@ na żywca!

    •  

      pokaż komentarz

      @elcolonello: Przecież to powinno być traktowane jako potrójne zabójstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @elcolonello: Tylko żeby głowa wystawała, na którą trzeba założyć wiadro z mrowiskiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @LostHighway:

      nie zabójstwo a morderstwo z premedytacją

      Zwyczajowo zabojstwem nazywa sie sytuacje okreslona w art. 148 par. 1, czyli: Art. 148. § 1. Kto zabija człowieka,

      podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.

      Natomiast morderstwem:

      § 2. Kto zabija człowieka:

      1) ze szczególnym okrucieństwem,

      2) w związku z wzięciem zakładnika, zgwałceniem albo rozbojem,

      3) w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie,

      4) z użyciem broni palnej lub materiałów wybuchowych,

      podlega karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.

      jak dla mnie to jazda z kimś bez zapiętych pasów to skrajna nieodpowiedzialność, o jezdzi po pijaku ... nie umiem się domyśleć co człowiek musi mieć w głowie aby to robić

    •  
      B......k

      +7

      pokaż komentarz

      @michalson18: No ale żeby mówić o motywacji to musi wystąpić zamiar bezpośredni. Wypadek w tym przypadku ma postać winy kombinowanej a konkretnie nieumyślno-nieumyślnej i nie ma mowy o motywacji i o zamiarze. Co nie zmienia faktu, że sprawca na pewno dostanie dużą karę.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalson18: @LostHighway:

      Nie jest to ani zabójstwo, ani tym bardziej morderstwo z premedytacją (masło maślane). Zabójstwo zawsze jest z premedytacją. Nie można przypadkowo kogoś zamordować, przypadkowo to można kogoś zabić, czyli nieumyślnie spowodować śmierć...
      Koleś nie wyjechał na drogę z myślą "jadę po to żeby zabić". Samochód nie służy do zabijania. Oczywiście, że bycie pijanym zwiększa szansę na wypadek, ale to nie zmienia faktu, że pijani ludzie nie wsiadają za kółko z myślą: "zabiję kogoś", tylko wprost przeciwnie: "aaa, na pewno mi się uda i nic się nie stanie".

    •  

      pokaż komentarz

      grozi mu kara mniejsza niż za sfałszowanie 10-ciu złotych!

      @elcolonello: ech, uwielbiam to populistyczne przyrównywanie różnych kar do fałszowania pieniędzy

    •  

      pokaż komentarz

      @Tymbarkus:

      usprawiedliwiasz patologiczny przypadek który doskonale wiedział że po pijaku może przyczynić się do smierci innych

      czyli jesli jest prochownia i ja tam wchodzę z zapaloną fajką bo mówię a na pewno nic sie nie stanie to nie będę osądzany za zamach czy terroryzm bo przecież nie chciałem kogokolwiek zabić a ze byłbym idiota to wszystko usprawiedliwia?

      człowiek jadący po pijaku i to nie po jednym piwku a nawalony tak ze ledwo stoi to nie jest tylko idiota to morderca

      rodzisz się uczysz rozwijasz kończysz studia pracujesz zakładasz rodzinę dbasz o wszystko i wszystkich wiedzie ci sie, tyrasz na szczęście swojej rodziny, dzieci, a tu ci wyjeżdża taki pijak który to wszystko kasuje bo "a bo na pewno sie uda"

    •  
      B......k

      +5

      pokaż komentarz

      @Tymbarkus:

      przypadkowo to można kogoś zabić, czyli nieumyślnie spowodować śmierć...

      Jeszcze można kogoś zabić w zamiarze ewentualnym - nie zapominajmy.

      @michalson18:

      usprawiedliwiasz patologiczny przypadek

      Kolega nic nie usprawiedliwia tylko przedstawia Ci fakt, że to jest trochę bardziej skomplikowane niż ludziom się może wydawać.

      czyli jesli jest prochownia i ja tam wchodzę z zapaloną fajką bo mówię a na pewno nic sie nie stanie to nie będę osądzany za zamach czy terroryzm bo przecież nie chciałem kogokolwiek zabić a ze byłbym idiota to wszystko usprawiedliwia?

      Wtedy popełniasz przestępstwo nieumyślne z niedbalstwa lub lekkomyślności. Może być też czasem zamiar ewentualny. O ile oczywiście nie pozostajesz w usprawiedliwionym błędzie co do faktu, okoliczności stanowiących czyn zabroniony, okoliczności uchylających bezprawność etc.

      człowiek jadący po pijaku i to nie po jednym piwku a nawalony tak ze ledwo stoi to nie jest tylko idiota to morderca

      Możesz sobie nazwać go jakkolwiek, bo istotą jest konkretna norma prawna i odpowiedzialność. Natomiast prawo polskie nie wyróżnia zabójców i morderców. Co nie zmienia faktu, że potoczne rozumienie tych terminów pokrywa się z zaostrzoną odpowiedzialnością, np. ze względu na samą kwalifikację prawną czynu czy na odpowiedzialność za typ kwalifikowany.

      rodzisz się uczysz rozwijasz kończysz studia pracujesz zakładasz rodzinę dbasz o wszystko i wszystkich wiedzie ci sie, tyrasz na szczęście swojej rodziny, dzieci, a tu ci wyjeżdża taki pijak który to wszystko kasuje bo "a bo na pewno sie uda"

      I taka postawa jest karana, ale musisz zrozumieć, że on nie wyjechał na miasto z myślą o zabiciu kogokolwiek bo dostałby kwalifikację ze 148 KK (zabójstwo), przy czym odpowiadałby za typ kwalifikowany, gdyż zabił jednym czynem więcej osób.
      Postawa "a na pewno mi się uda i nic się nie stanie" to tzw. lekkomyślność i jeśli można zarzucić winę i osoba jest zdolna do ponoszenia odpowiedzialności, w dodatku nie ma okoliczności wyłączających bezprawność, to odpowiada za typ kwalifikowany wypadku, który zawsze jest zbudowany na winie nieumyślnej.
      Z kolei nie pasuje tu kwalifikacja ze 155 KK, czyli nieumyślne spowodowanie śmierci, ponieważ część szczególna KK ma normę prawną, która lepiej oddaje stan faktyczny i jest to wypadek jw.

      PS. Jeśli Ty lub ktokolwiek jest zainteresowany to z chęcią odpowiem na jakieś pytania. Oczywiście w miarę możliwości.

    •  
      TheMan via Wykop dla Windows Phone

      +10

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Dla mnie sam fakt jazdy po pijaku powinien być traktowany jako próba umyślnego pozbawienia kogoś życia.

    •  
      B......k

      +8

      pokaż komentarz

      @TheMan:

      Załóżmy, że tak by było:

      fakt jazdy po pijaku powinien być traktowany jako próba umyślnego pozbawienia kogoś życia.

      Nie próba a usiłowanie - to bardziej fachowy termin.

      Piszesz o usiłowaniu umyślnego pozbawienia życia. Jest to masło maślane, ponieważ nie można usiłować czynu nieumyślnego. Czyn nieumyślny to 1 i 0. Albo miał miejsce albo nie miał.
      Zatem postulujesz żeby fakt jazdy po pijaku był usiłowaniem zabójstwa.

      Niestety wszystko to co piszesz stoi w sprzeczności z bardzo dużą ilością zasad prawa karnego i byłoby to dziesięć kroków w tył a nie krok wprzód. Rly. Mógłbym się tu rozpisać na parę stron A4, ale wtedy nikt tego nie przeczyta.

      ALE

      Nie jest tak, że się z Tobą nie zgadzam. Uważam, że jazda po pijaku powinna nieść za sobą dużo większą sankcję niż jest to teraz. Z tym, że ta sankcja powinna brać się nie z traktowania jakiegoś czynu inaczej a po prostu powinno się podnieść przewidziany zakres kary.
      Wilk syty i owca cała. Prawo karne trzyma się w kupie i nadal zachowuje pewną sztukę i jakość a sankcja jest większa.

      Co Ty na to?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tymbarkus: Ale to, że taka osoba w ten sposób myśli nic nie zmienia. Z naszego punktu widzenia nie różni się niczym od faceta, który wychodzi na ulicę z opaską na oczach i zaczyna strzelać. Samochód jest narzędziem zbrodni w rękach nieodpowiedzialnego idioty, który wsiada za kółko w stanie odurzenia, albo jedzie jak wariat.
      Z samochodem jest jak z nożem kuchennym. Dopóki używasz go odpowiedzialnie i w przeznaczonym dla niego celu to nic ci nie grozi. Ale jak zaczniesz nim po pijaku wymachiwać pośród ludzi i kogoś zabijesz to zostaniesz potraktowany jak morderca. I nikt się nie będzie pytał czy byłeś przekonany o tym, że jak sobie trochę pomachasz tym nożem to nic się nie stanie...

    •  
      B......k

      +2

      pokaż komentarz

      @syven: Poczytaj o kwestii zamiaru w prawie karnym bo nie jest tak jak myślisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Ja przedstawiłem tylko swój pogląd na sprawę. Chyba, że chodzi o sytuację z nożem, że nikt nie będzie dochodził twoich zamiarów?

    •  
      B......k

      -2

      pokaż komentarz

      @syven: Będą dochodzić i dojdą do zamiaru ewentualnego, który nie zmienia kwalifikacji i odpowiada się jak za zamiar bezpośredni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Ok, ale nie ma to wpływu na ostateczny wygląd sprawy i to chciałem właśnie ująć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Prawo tym się różni od nauk ścisłych, przyrodniczych, humanistycznych czy nawet innych społecznych, że nie opisuje stanu faktycznego, a ten stan faktyczny tworzy. No bo z tym, że pi wynosi w przybliżeniu 3,14159, że przyspieszenie ziemskie to 9,81 m/s2, że człowiek ma 23 pary chromosomów, że bitwa pod Grunwaldem miała miejsce w 1410 czy że rynek dąży do równowagi to nie ma za bardzo dyskusji; a to, jaka jest litera prawa i jaka jest jego praktyka to się może zmienić... A koledzy w tym wątku nie chcą chyba dyskutować, jak prawo wygląda, tylko jak wg nich powinno wyglądać. Tak więc to, jak kwestia zamiaru w prawie karnym wygląda (podejrzewam) zwisa im swobodnie, bo (znów podejrzewam) uważają że jest to złe prawo do zmiany.

    •  
      B......k

      +2

      pokaż komentarz

      @Przew: Odniosę się do ostatniego zdania:

      Tak więc to, jak kwestia zamiaru w prawie karnym wygląda (podejrzewam) zwisa im swobodnie, bo (znów podejrzewam) uważają że jest to złe prawo do zmiany.

      Najpierw wypada się dowiedzieć jak coś działa w tym momencie żeby wiedzieć czy trzeba to zmienić i jak to zmienić. W innym razie jest to tania zagrywka populistyczna.
      Zresztą w znacznej większości przypadków, te postulaty, z którymi się spotykam, są rzeczywiście już dawno wprowadzone.
      Swego czasu byłem na piwie z kolegami. Jeden z nich poświęcił 10 minut na jednoosobową histerię związaną z tym, że on ma pomysł jak ZNACZNIE powtarzam ZNACZNIE przyspieszyć działania sądów i stwierdził, że najlepiej by było jakby sąd mógł przyjąć, że pewien zbiór czynów podlegałby jednemu wyrokowi z klauzulą, że sprawca popełniał przestępstwa "od, do". Dodał na koniec komentarz, że jak Korwin by rządził to takie rozwiązanie dawno by było na miejscu, ale nasze beznadziejne państwo nigdy nie zrobi takiego ruchu bo im na rękę jest jak najdłuższe prowadzenie spraw. I w ogóle to prawników mamy debilnych itp. itd.

      Pozwoliłem mu się wygadać i wyjaśniłem, że coś takiego istnieje i jest to czyn ciągły oraz ciąg przestępstw i dokładnie to tak wygląda jak on mówił.

    •  

      pokaż komentarz

      @elcolonello:

      Potraktować sku*wysyna jak Liszowską, Froga, Zientarskiego, Otylię, kolesia z sopockiego molo, babkę z rotundy... oh wait!

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: No ale chwila, w jaki sposób chęć sprawienia, by spowodowanie śmierci po pijaku było uważane za morderstwo jest populizmem? Pomijam już to, że populizm to mogą co najwyżej politycy uprawiać, bo taka jest natura populizmu. Tak samo "jak zmienić" jest raczej kwestią dla polityków i teoretyków prawa, a nie dla zwykłych obywateli rozprawiających o tym, co w prawie jest złe; tzn jasne, jeżeli obywatele zechcą, mogą sobie robić takie ćwiczenia intelektualne, ale wymaganie takich szczegółów w ogólnej dyskusji...? Może od razu powinni dla Ciebie przygotować zarys nowelizacji, będzie ładnie wyłożone "jak zmienić"? Tak więc, wydaje mi się, że troszkę się czepiasz. A przywołany przez Ciebie przykład nijak ma się do tej dyskusji, bo tam człowiek produkował się nt. czegoś, co jest faktycznie wprowadzone, a to czego domagają się Twoi dzisiejsi dyskutanci nie jest wprowadzone...

      To jest chyba bardziej dyskusja o hm... moralnej? tak to pewnie można nazwać... kwalifikacji czynu, niż o stronie technicznej wprowadzania takich zapisów w życie

    •  
      B......k

      +1

      pokaż komentarz

      @Przew:

      dla zwykłych obywateli rozprawiających o tym, co w prawie jest złe

      Tylko, że wypowiadają się o książce, której znają tylko okładkę.

      wymaganie takich szczegółów w ogólnej dyskusji...?

      Tylko, że to jest podstawa prawa karnego. Bez jej znajomości nie ma sensu się produkować. To nie są żadne szczegóły a po prostu merytoryczne odpowiadanie na niemerytoryczne twierdzenia.

      A przywołany przez Ciebie przykład nijak ma się do tej dyskusji, bo tam człowiek produkował się nt. czegoś, co jest faktycznie wprowadzone, a to czego domagają się Twoi dzisiejsi dyskutanci nie jest wprowadzone...

      Nie chodzi o fakt istnienia takiej normy. Chodzi o to, że najgłośniej krzyczą ci, którzy nawet nie wiedzą co jest chociażby w kodeksie, nie mówiąc o czymkolwiek bardziej skomplikowanym. A skoro okazuje się, że nie ma uznawania jazdy po pijaku jako usiłowania zabójstwa, to nie znaczy, że taki pomysł ma jakikolwiek sens. I ja wykazuję dlaczego takiego sensu tu nie ma.

      To jest chyba bardziej dyskusja o hm... moralnej? tak to pewnie można nazwać... kwalifikacji czynu, niż o stronie technicznej wprowadzania takich zapisów w życie

      Jedna taka zmiana zniszczyłaby prawo karne i nie chodzi o techniczne aspekty a o samą zasadność.

      Prawo, a szczególnie prawo karne, tworzone jest w oparciu o pewną sztukę, która nie jest do końca uznaniowa. Tj. prawo karne ewoluuje w konkretnym kierunku i ma spory zapas instrumentów, które doskonale odzwierciedlają praktycznie każdą możliwą sytuację w jedynie 363 artykułach. Nie ma sytuacji, gdzie popełnia się czyn (choćby z moralnego punktu widzenia zabroniony), na którą to sytuację nie ma instrumentu.

      Jakkolwiek byś się natrudził w wymyślaniu naćpanych gości, którzy pod przymusem w postaci skierowanej w ich stronę lufy, mieliby rzucać granatami w budynek znajdujący się za granicą, co do którego wiedzą, że jest przeznaczony do rozbiórki, jednocześnie stojąc w Polsce, to prawo karne umie to dobrze opisać. To są setki lat teorii, która nie bierze się z tego, że ktoś usiądzie i powie "a chuj, niech będzie tak" i tak się robi.

      Co do tego naćpanego od granatów, to jak chcesz to mogę Ci to ładnie rozpisać z punktu widzenia prawa karnego tak, żebyś zobaczył, że te instrumenty nie są tworzone nadaremno a bezsensowna ingerencja w nie zrobi więcej szkód niż przyniesie pożytku.

      Co do wysokości kar to można się spierać na luzie. Sam uważam, że przestępstwa w komunikacji powinny nosić większą sankcję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tymbarkus: to zmienić kwalifikacje czynu. Logika nakazuje sądzić że jeżeli jedzie się po pijaku samochodem to mozna kogoś zabić. W ten sposób mozemy miec do czynienia z umyslnym narazaniem zycia innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Ale czy ja napisałem, że jestem za takimi zmianami jak oni? Po prostu uważam, że występujesz trochę z pozycji "krytykujesz piosenkę? a umiałbyś ją sam napisać? nie? to się zamknij", na temat której mam skrajnie negatywne zdanie. A podejście "jest jak jest, uświęcone tradycją i setkami lat praktyki i tego ruszać nie należy, bo się wszystko zawali" to jest wręcz szkodliwe, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego?

      Tak więc trudzić się nie zamierzam, bo nie interesują mnie jałowe ćwiczenia intelektualne w dziedzinie prawa, nie moja bajka. Chociaż... wywołałeś we mnie zaciekawienie - w jaki sposób dodanie do art 148 § 2
      5) kierując pojazdami lądowymi, wodnymi i powietrznymi, maszynami ciężkimi [i tu inne wyszczególnione przypadki, jak mówię, nie zastanawiałem się nad tym, coś pewnie jeszcze by wpadło] pod wpływem świadomie przyjętych środków odurzających uniemożliwiających właściwe zapanowanie nad w/w
      zniszczyłaby prawo karne?
      Zdaję sobie sprawę, że pachnie to troszkę doraźną zmianą prawa z którymi się nie zgadzam, i wcale nie jestem jakimś szczególnym adwokatem uznawania przejechania samochodem po pijaku za morderstwo, ale w jaki sposób zniszczyłoby to prawo karne?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tymbarkus: pewnie z merytorycznego punktu widzenia masz rację. Jednak gdyby to był ktoś powiedzmy bliski ciężko było by wytłumaczyć różnice pomiędzy morderstwem a zabiciem nieumyślnie. Tym trudniej wyobrazić sobie co myślał koleś który zabił/zamordował. Nie wiem dlaczego w takich przypadkach liczy sie w ogóle co ktoś myślał skoro efekt jest taki sam. Każdy wie, z nie prowadzi się pod wpływem % czy czegokolwiem innego. . Czy więc nie można potraktować tego jako ostrzeżenie przed takim skutkiem? I czy skoro i tak to zignorował to nie jest to premedytacja? Dla mnie w moim poczuciu tsk właśnie jest

    •  

      pokaż komentarz

      @wodd: Zmienić kwalifikację? Na jaką? Bo na pewno nie na zabójstwo... Logika też podpowiada, żeby nie biegać z nożyczkami, ale jeśli biegnąc z nimi przewrócisz się, dźgniesz w serce i umrzesz, to nikt nie nazwie tego samobójstwem, prawda?
      @nietaknie: Życie nie jest czarno białe i nie tylko efekt się liczy, szczególnie jeśli chodzi o sądy. Trzy sytuacje:
      1) Haker włamuje ci się na konto bankowe i kradnie 500 zł
      2) Złodziej włamuje ci się do domu (zakładam, że używa wytrychów i niczego nie niszczy) i kradnie 500 zł
      3) Kieszonkowiec w tramwaju kradnie ci z kieszeni 500 zł

      Efekt jest taki sam - jesteś biedniejsza o 500 zł (albo 1500, zależy jak spojrzeć ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Może dla ciebie różnicy nie ma, ale wyroki będą różne. Oczywiście, że gdyby ktoś mi rodzinę zabił to pewnie wtedy najchętniej sam bym mu wizytę w domu złożył, najlepiej siedząc w czołgu. Ale co z tego?
      Z premedytacją to on wsiadł za kierownice, zgadza się. Ale nie miał zamiaru nikogo zabijać - nie chcę, żebyś pomyślała, że go bronię, po prostu tak sprawa wygląda z punktu widzenia prawa.
      @Banaszek: No tak, zapomniałem o zamiarze ewentualnym :-) Ale raczej ciężko by to było z prowadzeniem samochodu połączyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jest tak, że się z Tobą nie zgadzam. Uważam, że jazda po pijaku powinna nieść za sobą dużo większą sankcję niż jest to teraz. Z tym, że ta sankcja powinna brać się nie z traktowania jakiegoś czynu inaczej a po prostu powinno się podnieść przewidziany zakres kary.
      Wilk syty i owca cała. Prawo karne trzyma się w kupie i nadal zachowuje pewną sztukę i jakość a sankcja jest większa.


      @Banaszek: Zgadzam się, wiem że prawo jest mocno zawiłe i ma bardzo wiele powiązań pomiędzy poszczególnymi jego przepisami, nie będę ich przytaczał, bo najprościej w świecie nie mam takich kompetencji. To co napisałem o:

      Piszesz o usiłowaniu umyślnego pozbawienia życia. Jest to masło maślane, ponieważ nie można usiłować czynu nieumyślnego

      można powiedzieć, że było "skrótem myślowym". Wszakże osoba, która wsiądzie po alkoholu za kierownicę ma świadomość, że koncentracja, czas reakcji, ocena sytuacji, ocena realnej prędkości jest mocno zaburzona i wie jakie będą konsekwencje jeśli dojdzie do nieszczęśliwego zdarzenia. Stąd moje niefachowe stwierdzenie, że sama świadomość co stać się może pod wpływem alkoholu i mimo to robi, to tak jakby celowo miał zamiar doprowadzić do tragedii. Trochę tak jakby terrorysta miał świadomość co się stanie, gdy odpali kiedyś w przyszłości, przygotowaną przez siebie bombę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: 12 lat za zabicie calej rodziny to nie jest duza kara. W ich przypadku po 4 lata na osobe. Smiech, nie kara!

    •  
      B......k

      +1

      pokaż komentarz

      @Przew:

      w jaki sposób dodanie do art 148 § 2 [...] zniszczyłaby prawo karne?

      Ponieważ zabójstwo jest przestępstwem umyślnym, więc można popełnić je w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym.

      W skrócie:

      - zamiar bezpośredni - sprawca chce popełnić czyn zabroniony [niekoniecznie musi tego pragnąć, ale chce]
      - zamiar ewentualny - sprawca przewiduje i godzi się z tym, że może popełnić czyn zabroniony, ale nie to jest jego celem

      Wypadek z kolei cechuje nieumyślność, czyli albo lekkomyślność albo niedbalstwo:

      - lekkomyślność - sprawca przewiduje możliwość popełnienia czynu zabronionego ale bezpodstawnie zakłada, że go uniknie,
      - niedbalstwo - sprawca nie przewiduje możliwości popełnienia czynu zabronionego, choć powinien,

      Dodanie do przepisu o zabójstwie jego postaci nieumyślnej jest niepotrzebną komplikacją, która stwarza problemy na gruncie np. przepisów i zbiegu przestępstw, o ciągach, czynach ciągłych, o wymiarze kary, przepisów wykonawczych, postępowania karnego etc. Długo by się rozpisywać; możesz mi wierzyć na słowo. Jeśli chcesz źródła to Ci mogę podrzucić literaturę.

      Ponadto masz zagadnienie podobieństwa przestępstw, które to zagadnienie potrafi przysporzyć problemów właśnie na gruncie np. orzeczenia kary łącznej czy wyroku łącznego.

      Kolejna kwestia to jest to, że w doktrynie panuje pogląd, że przestępstwa grupuje się rodzajowo. W części szczególnej KK masz podział w zależności od dobra chronionego prawem. I tak nielegalna aborcja, eutanazja, zabójstwo, nieumyślne spowodowanie śmierci itd. znajdują się w rozdziale "Przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu". Z kolei kwestie czysto komunikacyjne to "Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji", co pasuje dużo lepiej do spowodowania wypadku niż przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu. Jeśli samochód zostanie użyty z zamiarem bezpośrednim do zabójstwa to samo "narzędzie" można pominąć, gdyż sprawca chciał zabić i wypełnia to znamiona zabójstwa.

      Odnośnie samego przestępstwa i jego struktury, to znaczyłoby konieczność usunięcia typu kwalifikowanego spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwości i umieszczenie go jako jednego z fakultatywnych znamion zabójstwa.

      Ponadto zabójstwo cechuje się zamiarem kierunkowym i jest zbrodnią. Zbrodni nie można popełnić nieumyślnie a wypadek jest właśnie nieumyślny. I znowu mamy problemy z częścią ogólną, z postępowaniem i z przepisami wykonawczymi.
      Ciężko mówić o zamiarze kierunkowym kiedy ktoś po prostu wchodzi za kółko po pijaku, gdyż nie ma tam w ogóle zamiaru.

      Warto zauważyć to, że zabójstwo jest przestępstwem skutkowym a Ty proponujesz treść, która nie jest skutkowa. Nastąpiłby niepotrzebny wyjątek, który stworzyłby podstawy do błędnych interpretacji przepisu.

      Zabójstwo ponadto nie oddaje charakteru kryminalnego czynu. Powinno się tak konstruować przepisy, żeby możliwie najdokładniej dobierać kwalifikacje czynów zabronionych.

      Mogę tak długo a to dopiero początek. Nawet nie chodzi mi o to, że to nie jest wykonalne, bo od biedy dałoby się tak zrobić. Lecz robienie takiego wyjątku spowodowałoby postawę do rozpoczęcia chaosu w przepisach prawa karnego i z dość klarownych, poukładanych regulacji, zaczęłoby to dziczeć.

      Moim zdaniem najlepiej po prostu podnieść sankcje za prowadzenie auta pod wpływem. Nie trzeba od razu przebudowywać przepisów. Szczególnie kosztem jw.

      @nietaknie:

      Bo różne są przypadki w życiu. To co ktoś zamierzał ma istotne znaczenie z punktu widzenia teorii winy. Najlepiej pod właśnie tym hasłem szukać odpowiedzi na Twoje wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tymbarkus: jasne, że nie da się zawsze niezależnie od okoliczności ookreslić co jest białe a co czarne. Dlatego pisałam, o konkretnie Tej sytuacji. Facet w koncu już nie raz jechał po alko autem. (A ile razy mu sie udało?! ) oczywiście ze nie da się zmienić prawa pod konkretną sprawe czyn. Ale moje poczucie sprawiedliwości nie może sie z tym zgodzić. On powinien metan w kopalni wypalać! Swoją drogą Sędzia też nie ma łatwej sprawy jak ma jakieś sumienie....

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Ale rozumiesz, że wg wielu osób takie podejście

      Wypadek z kolei cechuje nieumyślność, czyli albo lekkomyślność albo niedbalstwo:
      - lekkomyślność - sprawca przewiduje możliwość popełnienia czynu zabronionego ale bezpodstawnie zakłada, że go uniknie,
      - niedbalstwo - sprawca nie przewiduje możliwości popełnienia czynu zabronionego, choć powinien,


      nie jest ŻADNYM usprawiedliwieniem i powinno się karać tak samo, jak przestępstwo umyślne? Nie tylko w przypadku chlania, ale każdej jednej głupoty? Głupota nie powinna być okolicznością łagodzącą.
      Cały czas rozbija się o podstawową etykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tymbarkus: nikt. Jednak bieganie z nozyczkami i jazda po pijaku samochodem to nieco inne sprawy... nie uwazasz?

    •  
      a......k

      -1

      pokaż komentarz

      @Banaszek:

      żeby mówić o motywacji to musi wystąpić zamiar bezpośredni. Wypadek w tym przypadku ma postać winy kombinowanej a konkretnie nieumyślno-nieumyślnej i nie ma mowy o motywacji i o zamiarze.

      Gościu wychlał 4 litry browca, a potem wsiadł do >1 tony żelastwa (nie pierwszy raz po pijaku) i wyjechał na publiczną drogę, gdzie względne prędkości przekraczają 200km/h - to ma być k#!$a "nieumyślne"? Co on, niechcący usiadł za kierownicą i przypadkiem samochód sam ruszył?

      Jak wypiję sobie 8 browców, wezmę snajperkę i zacznę strzelać na oślep w mieście po oknach, i kogoś zabiję, to co - też "nie będzie mowy o motywacji i zamiarze"?!

    •  
      B......k

      +2

      pokaż komentarz

      @Przew:

      [nieumyślność] nie jest ŻADNYM usprawiedliwieniem i powinno się karać tak samo, jak przestępstwo umyślne?

      Mogę Ci podać 10 przykładów na to jak bardzo się mylisz.

      @astromek:

      Niektórych rzeczy nie będę pisał po 20 razy. Zamiarem objął prowadzenie auta po pijaku a jednocześnie uważał, że nikomu nie zrobi krzywdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Gratuluję rozumienia mojej wypowiedzi po swojemu, z takim podejściem to - we własnej głowie - wygrasz każdą dyskusję. Przeczytaj jeszcze raz na głos co napisałem. Dalej myślisz, że napisałem, że nieumyślność nie jest okolicznością łagodzącą? To czytamy. Do skutku.

      pokaż spoiler Kluczowe w zrozumieniu mojej wypowiedzi są dwa następne zdania, których - zapewne nieumyślnie - zapomniałeś zacytować

    •  
      B......k

      -1

      pokaż komentarz

      @Przew: Nie mam już siły na ten temat. Napisz mi w prostych słowach o co Ci się rozchodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Że głupota nie jest okolicznością łagodzącą. Oraz że to było proste do zrozumienia, ale jak się ma dość złej woli, to każde proste zdanie można zrozumieć pod swoją tezę ;)

    •  
      B......k

      -1

      pokaż komentarz

      @Przew: Nie mam złej woli. Serio. Jestem ostatnią osobą, która by chciała naginać fakty. Po prostu się zgubiłem w tej wielkiej wymianie zdań.

      Natomiast ciężko karać kogoś za coś nieumyślnego równie mocno jak za coś umyślnego. Kara ma być dla tej osoby a nie dla otoczenia żeby poczuło ulgę.
      Czasem nieumyślność nawet uchyla odpowiedzialność, bo np. nie można dokonać kradzieży nieumyślnie. Jak mam taki sam telefon co kolega i przez przypadek go wezmę to nie znaczy to, że powinienem podlegać karze.
      Z kolei temu człowiekowi z artykułu należy się maksymalny wymiar kary, ponieważ jego nieumyślność jest zarzucalna.
      Każdy przypadek jest inny. Wina i odpowiedzialność jest indywidualna.

    •  
      a......k

      +1

      pokaż komentarz

      @Banaszek:

      Zamiarem objął prowadzenie auta po pijaku a jednocześnie uważał, że nikomu nie zrobi krzywdy.
      nie musisz pisać 20 razy czegoś bez sensu. Człowiek ma mózg i odpowiada za KONSEKWENCJE swoich czynów. Równie dobrze mogę wziąć pistolet i strzelić ci w głowę - a potem powiem, że "uważałem że nikomu nie zrobię krzywdy", np. "bo byłem zbyt pijany żeby trafić". Zrozum, nie ma znaczenia co ja 'uważam'. Obiektywnie stanowi identyczne zagrożenie zarówno strzelanie w czyimś kierunku z pistoletu, jak i wyjeżdżanie na drogę tonowym pojazdem, nad którym nie mam kontroli.

    •  
      B......k

      0

      pokaż komentarz

      @astromek:

      Równie dobrze mogę wziąć pistolet i strzelić ci w głowę - a potem powiem, że "uważałem że nikomu nie zrobię krzywdy"

      Nie, nie jest to taka sama sytuacja.

      Jedno jest pewne; kierujesz się emocjami a nie faktami i tyle.

      Zrozum, nie ma znaczenia co ja 'uważam'.

      Ale dla kogo nie ma to znaczenia? Wyłącznie dla Ciebie. I masz do tego prawo, jednak Twoje podejście ma od groma luk. Nieumyślność też jest stopniowana w zakresie sędziowskiego wymiaru kary. Zresztą nie jest to jedyna okoliczność brana pod uwagę. Winę się indywidualizuje, jest to mój pogląd, pogląd nauki prawa w całym cywilizowanym świecie i pewnie też sporej części społeczeństwa. Natomiast wchodzimy w dyskusję nt. dogmatów, która do niczego nie prowadzi.

    •  
      B......k

      -1

      pokaż komentarz

      @stekelenburg2

      Steke, jak masz czas to weź mi trochę pomóż ; d

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Nieumyślność jest okolicznością łagodzącą, głupota nie jest. Picie i prowadzenie nie jest nieumyślnością, jest głupotą. Oraz to, co @astromek przed chwilą napisał.

      A prawo, które pozwala na stwierdzenie, że

      Zamiarem objął prowadzenie auta po pijaku a jednocześnie uważał, że nikomu nie zrobi krzywdy.
      jest zwyczajnie prawem złym; jeżeli Ty twierdzisz, że zmiana prawa tak żeby prawo miało w dupie, że ktoś był głupi i nie przewidział konsekwencji swoich czynów, jest niemożliwa, to całość tego prawa jest wadliwie skonstruowana i niestety to, że ono jest tradycją i świętością i setki lat praktyki to można o kant tyłka potłuc.

    •  
      a......k

      -1

      pokaż komentarz

      @Banaszek:

      nie jest to taka sama sytuacja
      pokaż jedną różnicę.

      kierujesz się emocjami a nie faktami i tyle
      kierujesz się wykładnią prawniczego bełkotu i tyle.

      dla kogo nie ma to znaczenia? Wyłącznie dla Ciebie.
      Nie ma znaczenia = nie ma znaczenia. Czego nie rozumiesz? W ogóle nie ma, dla dowolnych celów.

      Twoje podejście ma od groma luk
      show me one.

      Nieumyślność też jest stopniowana w zakresie sędziowskiego wymiaru kary
      bardzo jestem ciekaw kryteriów tego stopniowania. Obiektywnych, jak mniemam?

      Winę się indywidualizuje,
      cóż, od zawsze tak było. Rycerz zabił chłopa, to płacił trochę kasy - a jak chłop zabił rycerza, to płacił głową. Ot, przyczyny "indywidualizacji".

      jest to mój pogląd,
      i masz do niego prawo

      pogląd nauki prawa
      nie istnieje coś takiego. Prawnicy komplikują prawo dla prawników. Proste sprzężenie zwrotne, bez żadnych hamulców.

      w całym cywilizowanym świecie
      nie w całym..

      i pewnie też sporej części społeczeństwa.
      pisz za siebie...

      wchodzimy w dyskusję nt. dogmatów
      nie dogmatów, tylko prostej sprawy: sprawiedliwej kary za dokonane zło. Ktoś, kto po 4 litrach piwa wyjeżdża na drogę, gdzie za chwilę może zamordować wielu ludzi niczym się nie różni od kogoś, kto przystawia ci do głowy rewolwer i robi rosyjską ruletkę. Jeśli uważasz inaczej - proste: pokaż jedną różnicę a nie p%@%?$# o "dogmatach", "pogladzie nauki prawa" itp. "indywidualizacji".

    •  
      B......k

      +1

      pokaż komentarz

      @Przew:

      Nosz k!@?a mać ; d Ale stary, chyba rozumiem o co Ci chodzi. I nie piszę tego złośliwie, ale OGARNĄŁEM TEMAT : D

      Z prawniczego punktu widzenia nieumyślność nie jest identyczna ze znaczeniem tego słowa w języku potocznym. Nikt nie usprawiedliwia sprawcy czynu nieumyślnego i można nawet za to dostać srogą karę. Nie chodzi o to, że taki ktoś sobie idzie i "o biedny, zdarzyło mi się, ale nie chciałem".
      Z punktu widzenia prawa, nieumyślność od umyślności różni się zamiarem. Tj. jak coś jest umyślne, to jest zamiar, a jak nieumyślne to go nie ma, co nie znaczy, że się na taką osobę łagodniej patrzy. Ale może mieć to wpływ w zależności od okoliczności.
      Ktoś kto z lekkomyślności czy niedbalstwa np. nie zabezpieczy odsłoniętych kabli czy głębokiego dołu albo studzienki, odpowie karnie z całą surowością. Ale chodzi o to, że taka osoba z formalnego punktu widzenia różni się od takiej, która specjalnie te kable komuś do ciała przyłożyła. I należy to rozróżnić. Nikt nie bagatelizuje winy. I tu jest druga sprawa, o którą mi chodzi.
      Potocznie rozumiana nieumyślność uchyla winę. Ale z prawnego punktu widzenia, są to niezależne przypadki. Rozumowanie przeprowadza się inaczej niż potocznie.

      Nieumyślność jest okolicznością łagodzącą, głupota nie jest

      Głupota wlicza się w nieumyślność. Chodzi o rozróżnienie sytuacji kiedy ktoś np. specjalnie zabija kogoś samochodem od sytuacji kiedy ktoś jedzie po pijaku i powoduje z tego powodu wypadek śmiertelny.
      Natomiast drugi przypadek jest praktycznie równie rażący i sprawca może dostać spokojnie identyczną karę. Fakt umyślności i nieumyślności jest brany pod uwagę, ale dowolnie o ile przestępstwo może być popełnione w obu formach. Różnice w wymiarze kary zależą od sądu, przy czym kary wcale nie muszą być niższe.

      Po prostu kłócimy się z tego powodu, że Ty inaczej rozumiesz nieumyślność i ja inaczej to rozumiem. Zarzucasz prawu karnemu, że jest pobłażliwe, ale ono wcale takie nie jest.

      Serio, wiem o co Ci chodzi i proponuję się pogodzić ; )

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: No nie, nie rozumiemy się, bo ja wiem (mniej więcej, bez wchodzenia w szczegóły) czym dla karnisty jest nieumyślność, ale nie zgadzam się z objęciem taką definicją prowadzenia pod wpływem. Jest różnica między zabiciem kogoś, po zapomniał zabezpieczyć maszynę a zabiciem kogoś, bo się napruł i wsiadł za kółko. Czego niby ktoś zapomina, wsiadając za kółko po pijaku? Że nie będzie w stanie prowadzić? Ktoś umyślnie doprowadza się do stanu w którym nie jest w stanie prowadzić. Nie ma w tym żadnego niedbalstwa, ups przeoczyłem itp.

    •  
      B......k

      0

      pokaż komentarz

      @astromek: Nie będę Ci tu wykładał prawa karnego, ale chcę żebyś coś zrozumiał. Czasem czyn nieumyślny jest dużo bardziej rażący od innego umyślnego. 12 lat pozbawienia wolności dla tego gościa to zdecydowanie za mało. Uważam, że wymiar powinien być identyczny z sankcjami ze 148 KK, czyli od 8 lat do 15, potem 25 i dożywocie. W zakresie obowiązujących przepisów, powinien dostać 12 lat, czyli maks i tyle pewnie dostanie.

      To nie jest tak, że prawo karne ma jakieś lepsze traktowanie dla sprawcy nieumyślnego w każdej sytuacji. Ten gość rażąco i brutalnie zgwałcił zarówno prawo jak i moralność i tu się z Tobą zgadzam.

      Odnośnie kwestii merytorycznych, to wierz mi, że musiałbym Ci tu po prostu napisać książkę. Efekt finalny w tym przypadku będzie jednak ten sam, natomiast inne podstawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Nie zgadzam się też z tym, żeby głupota wchodziła w nieumyślność. Prawo wymaga, żeby każdy znał każdy przepis, ale nie wymaga, żeby przewidywać konsekwencje swoich czynów? (musiałem nowy, nie mogłem już edytować)

    •  
      B......k

      0

      pokaż komentarz

      @Przew: Wiesz co? Masz całkiem sporo racji. Ja też bym się skłaniał ku temu, że są sytuacje, które można by nawet podciągnąć pod zamiar ewentualny... ale wolę raczej pozostać przy lekkomyślności i zaostrzeniu sankcji. Ten gość po prostu błędnie zakładał, że nikomu nie zrobi krzywdy. Jednak to żadne usprawiedliwienie i powinien dostać jakieś 15 lat jak nic. Albo 25.

    •  
      B......k

      0

      pokaż komentarz

      ale [prawo] nie wymaga, żeby przewidywać konsekwencje swoich czynów?

      @Przew:

      Wymaga, bo w definicji lekkomyślności masz błędne zakładanie, że uniknie się konsekwencji. Ergo - sąd wie, że taka osoba jest debilem i powinna te konsekwencje dostrzec, ale uznaje, że nie dostrzegła. Co nic nie zmienia. Serio, jest tak jak mówisz.

    •  
      s...........2 via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @Banaszek: wybacz, ale nie chce mi sie ani czytac ani czegokolwiek tlumaczyc. Staram sie wyrosnac z bezsensownych dyskusji ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: No tak, ale są tu dwie kwestie. Sędzia ma go za debila, ale primo - jest to wtedy przestępstwo nieumyślne, czy ono przypadkiem nie jest w kodeksie zawsze traktowane lżej, niż umyślne? i secundo - jaka jest praktyka, czy sędziowie nie są łagodniejsi dla nieumyślnych, nawet tych głupich (no bo po ludzku, nie kodeksowo można odróżnić nieumyślnych - gapowatych i nieumyślnych - debili; u tych pierwszych widzę okoliczność łagodzącą, bo to ludzkie jest zapomnieć o czymś; ale debilizmu i braku zrozumienia konsekwencji nie toleruję)?

      Przypomniałem sobie przed chwilą pewien amerykański termin prawny, manslaughter... To chyba właśnie jako zabójstwo z zamiarem ewentualnym się tłumaczy, ale oni to dość szeroko rozumieją, praktycznie jako każde umyślne (bądź nieumyślne - involuntary manslaughter) doprowadzenie do sytuacji, w wyniku której ktoś ginie. Przy czym nie mam nic wspólnego z prawem, więc mogłem coś pokręcić, no i co stan to inne prawo... Wiadomo.

    •  
      a......k

      -1

      pokaż komentarz

      @Banaszek:

      Nie będę Ci tu wykładał prawa karnego,
      nie ma potrzeby, nie interesują mnie szarady które jedni prawnicy stworzyli dla drugich. Tzn. interesują mnie (przymusowo) o tyle, o ile mnie konkretnie dotyczą. Nie nazywaj tego tylko nauką...

      ale chcę żebyś coś zrozumiał. Czasem czyn nieumyślny jest dużo bardziej rażący od innego umyślnego.
      To oczywiste. Tyle, że nie na temat - nadal nie zmienia to umyślności morderstwa, kiedy wsiadasz po pijaku i próbujesz kierować pojazdem.

      12 lat pozbawienia wolności dla tego gościa to zdecydowanie za mało.
      Tu się wszyscy obecni zgadzają.

      Uważam, że wymiar powinien być identyczny z sankcjami ze 148 KK, czyli od 8 lat do 15, potem 25 i dożywocie. W zakresie obowiązujących przepisów, powinien dostać 12 lat, czyli maks i tyle pewnie dostanie.
      nie wnikam w przepisy - fakty są dość oczywiste: powinien dostać dokładnie taką samą karę, jakby puścił serię po oknach na gęsto zaludnionym osiedlu i zabił kilka osób.

      To nie jest tak, że prawo karne ma jakieś lepsze traktowanie dla sprawcy nieumyślnego w każdej sytuacji. Ten gość rażąco i brutalnie zgwałcił zarówno prawo jak i moralność i tu się z Tobą zgadzam.
      Podstawą istnienia prawa jest "moralność", jak to określasz, a faktycznie powinieneś napisać "poczucie sprawiedliwości". Wszystkie odstępstwa prawa od poczucia sprawiedliwości to patologia, wynikająca z wielu rzeczy - w dzisiejszych czasach głównie z zagmatwania przepisów i powstania hermetycznej kasty "interpretatorów prawa".

      Odnośnie kwestii merytorycznych, to wierz mi, że musiałbym Ci tu po prostu napisać książkę.
      Nie, dziękuję. Wolę konkrety, fizykę na przykład.

      Efekt finalny w tym przypadku będzie jednak ten sam, natomiast inne podstawy.
      Niestety, za dużo widziałem doniesień o tragiśmiesznych wyrokach w zawieszeniu za zabicie człowieka na drodze, żeby uwierzyć, że "efekt będzie ten sam".

      Wolałbym, abyś zamiast luźnych dygresji odniósł się do konkretów, które do Ciebie piętro wyżej napisałem...

    •  

      pokaż komentarz

      @michalson18: wlasnie chyba nic w tej glowie nie ma...

    •  
      j......9 via Android

      0

      pokaż komentarz

      @Tymbarkus: a skad wiesz ze tak nie jest ? Gosc zdaje sobie sprawe ze zabijajac kogos "nieumyślnie" dostanie mały wyrok dlatego wsiada w samochod i zabija niewinne osoby.Moim zdaniem jesli nie chcial kogos zabic mogl po prostu nie jechac pod wplywem alkocholu! Tak jak ja bym sobie za duzo wypil i spowodowal wypadek "nieumyslny" przy rabaniu drewna i zamiast w drewno uderzyl bym cie w glowe tez bylbys zdania ze to tylko wypadek przecież nikt kto idzie rabac drewno nie robi tego z zamiarem zabicia? Ja nikogo nie chce zabic na drodze dlatego zawsze staram sie zrobic wszystko aby bylo jak najbezpieczniej, jade trzezwy,odpoczety dbam o samochod o opony o czysta szybe itp robie po prostu wszystko co daje bezpieczeństwo a nie wszystko co moze tylko pomoc w spowodowaniu "nieumyślnego" wypadku

    •  

      pokaż komentarz

      jezdzi po pijaku ... nie umiem się domyśleć co człowiek musi mieć w głowie aby to robić

      @michalson18: Ja się domyślam.

      pokaż spoiler Ma w głowie alkohol ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jarek159: Gadanie w stylu "a może właśnie tak to zaplanował" to trochę za mało żeby go o takie coś oskarżyć. Ciężar dowodu leży na prokuratorze, czym byś chciał poprzeć taką tezę?
      "Wypadek przy rąbaniu drewna" to trochę za ogólne stwierdzenie. Jakby miało to uderzenie wyglądać? Położyłem głowę na pieńku? Goniłeś mnie z tą siekierą? Czy może stałem za tobą jak robiłeś zamach? Bo to 3 różne sytuacje.

    •  
      j......9

      0

      pokaż komentarz

      @Tymbarkus: Wiem że prokurator oskarża na podstawie dowodów dlatego prawo powinno się zmienić np wypadek pod wpływem alkoholu nie umyślny kara minimum 15 lat więzienia do dożywocia, wypadek na trzeźwo przez np zasłabnięcie gdzie kierowca jechał przepisowo ale zdarzył się własnie "WYPADEK z przyczyn losowych wtedy rozumiem niski wyrok w zawieszeniu itp. Gdy ktoś jedzie pod wpływem alkoholu nie widzę tu czynnika łagodzącego i tu prawo powinno się zmienić.Gdy wsadza mi sąsiada na 6 miesięcy do więzienia za samą jazdę po wypiciu 2-3 piwek ja się zastanowię czy warto wsiadać pod wpływem % a jak widzę że już trzeci raz go złapali i za każdym razem wyrok w zawieszeniu to czuje się bezkarny i przez to mogę kiedyś spowodować "wypadek"

    •  

      pokaż komentarz

      @jarek159: Od nowelizacji kodeksu karnego w 94 albo 96, nie pamiętam dokładnie, bycie pod wpływem nie jest okolicznością łagodzącą. Co do wsadzania do więzienia za picie to się zgodzę, kara powinna być dotkliwa i przede wszystkim nieuchronna. Samo zwiększenie długości kary raczej nie zmieni wiele, 12 lat to i tak bardzo długo moim zdaniem, ktoś kto wsiada za kierownice pijany raczej uważa, że dojedzie i nic się nie stanie, nikt nie zakłada, że akurat go złapią, nie mówiąc już o tym, że może odsiedzieć 12 lat. Obstawiam, że dużo ludzi nawet nie ma pojęcia ile grozi za jazdę po pijaku.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie karać więzieniem, bo to nagroda. Kara powinna być z grubsza taka, że majątek takiego delikwenta zostaje zabezpieczony i później zlicytowany na poczet odszkodowań dla poszkodowanych. Delikwent idzie do zamkniętego zakładu pracy i do końca życia zapier... by spłacić szkody moralne i majątkowe. Może widmo przepadku całego mienia otrzeźwił by zarówno kierowcę jak i jego bliskich... A tak to posiedzi i wyjdzie za dobre sprawowanie, a my zapłacimy za jego smaczne więzienne jedzonko i dach nad głową.

  •  

    pokaż komentarz

    Ku*wa to jest straszne. Współczuję tylko temu 3-latkowi że stracił w jednym monecie rodziców i nienarodzone rodzeństwo! Gdy będzie miał 15 lat sprawca jego życiowego nieszczęścia już dawno pewnie będzie na wolności.

  •  
    F......a

    +35

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  
    u..........x

    +33

    pokaż komentarz

    kara śmiesznie niska