•  
    b.......l

    +18

    pokaż komentarz

    tradycja polska

    mlodzik chce pokazac jaki to oni nie jest
    wiec siedzi po 12h zeby wejsc w dupe januszowi biznesu, janusz stary wyga cieszy sie z frajera, wszyscy w firmie go nienawidza

    na zachodzie jest inaczej, chyba ze w firmie menagerem jest polak i nauczy niemca jak traktowac polakow czyli jak powietrze i woly pociagowe do roboty

    •  

      pokaż komentarz

      @bazingaxl: Niestety, masz racje. Od 2 lat pracuje w DE, i mam takie same spostrzeżenia.

    •  

      pokaż komentarz

      wiec siedzi po 12h zeby wejsc w dupe januszowi biznesu, janusz stary wyga cieszy sie z frajera, wszyscy w firmie go nienawidza

      @bazingaxl: W opcji mniej cebulowo-frustrackiej byloby: ...wiec zap$$@!$!a po 12h udowadniajac swoja przydatnosc, lojalnosc i zaangazowanie dzieki czemu awansuje i zarabia wiecej i ma lepsze stawki.
      Ale widze ze tutaj nikt nie dostrzega takich scenariuszy...

    •  
      b.......l

      +7

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: odpowiedzialbym Ci ale zrozumiesz dopiero pozniej, zycze Ci by wczesniej dla Ciebie i rodziny i spolecznosci w ktorej zyjesz

    •  

      pokaż komentarz

      (...) dzieki czemu awansuje i zarabia wiecej i ma lepsze stawki.

      @Lk_hc: Po co awansować pracownika, który doskonale wykonuje swoje obowiązki? Przecież to nie ma sensu. Na wyższym stanowisku może się nie sprawdzić, a tak to "dłubie" i nawet mu to wychodzi. Lepiej dołożyć kilka nowych obowiązków (i tak da sobie radę, bo jest ambitny), rzucić ze dwie stówy więcej i niech tyra.

      pokaż spoiler Niestety to popularna praktyka w polskich firmach.

    •  

      pokaż komentarz

      mlodzik chce pokazac jaki to oni nie jest
      wiec siedzi po 12h zeby wejsc w dupe januszowi biznesu, janusz stary wyga cieszy sie z frajera, wszyscy w firmie go nienawidza


      na zachodzie jest inaczej, chyba ze w firmie menagerem jest polak i nauczy niemca jak traktowac polakow czyli jak powietrze i woly pociagowe do roboty

      @bazingaxl: Chyba sobie żarty stroisz. 50 godzin w korporacji na zachodzie jest normą. Korporacja to korporacja.

    •  
      b.......l

      +1

      pokaż komentarz

      @majkelos13: szczerze CI współczuje

    •  

      pokaż komentarz

      @bazingaxl: Dziękuję, ale nie ma czego. Jakieś 4 lata temu opuściłem korporacje - dożywotnio mam nadzieję :)

    •  

      pokaż komentarz

      @bazingaxl: Mam za sobą grube lata starzu pracy, więc na prawdę, na niewiele zdadzą mi się twe oświecone prawdy ☺
      @Defender: Po to awansować, że kogos trzeba w organizacji dać na wyższe stanowiska, a lepiej dać na nie ludzi pracowitych i odpowiedzialnych.

      A jak dla ciebie "ze dwie stówy" to nie jest podwyżka to ty najwidoczniej z tych co na dzień dobry chcieliby 3k za same skończone studia, no to sorry, powodzenia życzę.

    •  

      pokaż komentarz

      a lepiej dać na nie ludzi pracowitych i odpowiedzialnych.

      @Lk_hc: czyli niewolników za duże pieniądze. Korporacja wyrabia określony schemat myślenia, trochę jak wojsko i o ile nie jesteś CEO nie masz na to wpływu (w sumie nawet tutaj Zarząd ma więcej do gadania). Jesteś częścią zamienną - zasobem ludzkim, masz być wydajny i opłacać się przede wszystkim firmie, rodzina stanowi tylko problem.
      Jak to kiedyś powiedział mi kolega także nie pracujący już dla dużej firmy - tam za oknami jest też życie :)

    •  
      R.........8

      +1

      pokaż komentarz

      @majkelos13:(przepraszam źle odpowiedziałem odpowiedź do @Lk_hc) Nie do końca nawet pracoholik potrafi ogarnąc temat rodziny i to co jest potrzebne do współżycia.
      Największym wrogiem są k!@!y ktore donoszą do szefostwa że za dużo pracujesz bo oni sami w sobie są nie wydajni i musisz j?%!ć za dwóch. Typowy leser który się op#@#$$%a a jeszcze jak za niego zrobisz to doniesie że robisz za dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rodriquez88: Stary, ale Ty nie jesteś wydajny, tylko tyrasz 12-13 godzin na dobę. Dam Ci dobrą radę: naucz się wyłączać z pracy po przekroczeniu drzwi biura.

    •  
      R.........8

      +2

      pokaż komentarz

      @majkelos13: Pracuje z domu lub w delegacji nie da się od tak wylączyć :) A po drugie jestem aż nadto wydajny bo ciągnę tematy jakiegoś lesera dodatkowo

    •  

      pokaż komentarz

      @majkelos13: Niewolnictwo z definicji nie jest za pieniądze, a już na pewno nie za duże. Nazywaj sobie to jak chcesz, dla mnie to jest praca, jak i dla większości ludzkości. Dla ciebie to niewolnictwo, no ciekawe podejście nazywać pracę niewolnictwem, ile ty masz lat? Myślisz że jak założysz firme to nie będziesz "niewolnikiem" to lepiej uważaj żebyś się nie stał niewolnikiem zleceniodawców, najczęściej kilku. No chyba że założysz "od razu" wielką firmę i bedziesz niezależny od jakichś tam zleceniodawców, ale zaraz zaraz, czy aby mieć dużą firme to nie trzeba się nieźle natyrać? Żebyś i w tym przypadku czasem niewolnikiem nie został, także tego uważaj, albo może dla pewności weź nie rób nic, hmm?

      Chociaż, niee, ty pewnie z tych co to będą robić to co kochają i będziesz na tym czesać gruby hajs. I gardzisz takim pracującym plebsem c'nie, ech...

    •  

      pokaż komentarz

      Chociaż, niee, ty pewnie z tych co to będą robić to co kochają i będziesz na tym czesać gruby hajs. I gardzisz takim pracującym plebsem c'nie, ech...

      @Lk_hc: Hmmm, w sumie robie co lubię, pracuje w okolicy 30 godzin tygodniowo. Nad sobą mam jednego zwierzchnika (właściciela businessu) z którym dyskusje ograniczają się do pogody i jakie mam plany na weekend. Zarabiam dwukrotność średniej krajowej w kraju w którym pracuję. Mam dom (kredyt a jakże, ale na 10 lat) i łódkę będąc w połowie trzydziestolatki. Przy tym sporo wolnego czasu na rodzinę.
      Jak już napisałem: poza korporacją też jest świat, często lepszy bez całego korporacyjnego g...a. Spróbuj i przestać wychwalać korpo.

    •  

      pokaż komentarz

      @majkelos13: Mam dwa mieszkania, auto, motocykl, oszczędności, kobietę, stać mnie na urlop, wielki TV (zaczyna to brzmieć cebulacko, ale ty zacząłeś) i jakie tylko gadżety zapragnę. Pracuję 40h tygodniowo, nad sobą mam tylko prezesa, pod sobą trochę więcej ludzi. Co prawda raczej rozmawiam z nim o sprawach firmy niż o pogodzie, no ale cóż. Zarabiam co najmniej dobrze. Nie mam kredytu, jestem przed 30tką, pracuje w Polsce, bez znajomości, w bynajmniej nie-największej miejscowości, żeby było śmiesznie.
      I nie przestane wychwalać korpo, bo dobrze zorganizowane korpo, to praca marzeń jeśli ma się do niej zdrowe podejście.
      I jest na prawdę milion gorszych zajęć i firm z zerowymi perspektywami, a plucie na korpo uprawiają często typiarze co go na oczy nie widzieli, no może poza serialem Ally McBeal (nie twierdzę że to ty akurat, wybacz że w Internetach się nieco uogólnia).

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Cudownie! Tylko jak 40 godzin ma się do tego, bo o to cała dyskusja się rozbija:
      > wiec zap##!?!?a po 12h udowadniajac swoja przydatnosc, lojalnosc i zaangazowanie dzieki czemu awansuje i zarabia > wiecej i ma lepsze stawki
      Bo mi tych godzin wychodzi jakieś 60. Powodzenia w życiu. EOT.
      W koroporacj pracowałem, moi bliscy i znajomi pracują. Luzy masz tylko jako szeregowy pracownik, chociaż i to nie zawsze. jakiekolwiek zarządzanie wiąże się z pracą z domu.

    •  

      pokaż komentarz

      Luzy masz tylko jako szeregowy pracownik, chociaż i to nie zawsze. jakiekolwiek zarządzanie wiąże się z pracą z domu.

      @majkelos13: Ciekawe, bo ja pracuje w korpo i zasadniczo muszę być do dyspozycji, ale w praktyce to i tak sprowadza się do 40h tygodniowo.

      Bo mi tych godzin wychodzi jakieś 60.
      No Tobie coś wychodzi zaiste. Ale rozmowa nie jest o tym co Tobie wychodzi tylko o tym jakie są standardy pracy w firmach/korporacjach. I na moje oko to to 12h per doba w korpo, to z dupy wyjęte albo jakieś niszowe przypadki.

      Cudownie! Tylko jak 40 godzin ma się do tego,
      A no tak się ma, ze jestem żywym przykładem ze na wyższym stanowisku w korpo tak się da :)

  •  
    m.....z

    +42

    pokaż komentarz

    Największy przegryw to pracoholik w korpo xD

  •  

    pokaż komentarz

    Dokładnie wykopowe nieroby nie potrafią zrozumieć, że można lubić to co się robi - ale nic dziwnego skoro większość piastuje stanowisku pokroju zmywacz naczyń, sprzątacz, pracownik budowy, ochroniarz, zbieracz truskawek itp - tego nie da się lubić

    •  

      pokaż komentarz

      @Nixxx:

      Dokładnie wykopowe nieroby nie potrafią zrozumieć, że można lubić to co się robi
      To po co tracisz czas na komentowanie na wykopie, przecież możesz w tym czasie pracować ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Skąd wziąłeś to populistyczne uogólnienie też nie wiem.

      większość piastuje stanowisku pokroju zmywacz naczyń, sprzątacz, pracownik budowy, ochroniarz, zbieracz truskawek itp - tego nie da się lubić
      Znowu uogólniasz + są ludzie którzy lubią spokojną prostą pracę, albo fizyczną, kto wybudował budynek w którym siedzisz obecnie, intelektualiści lubiący swoją pracę? Czemu tak nimi gardzisz? Nie każdy ma predyspozycje żeby pracować intelektualnie, ktoś musi też robić prostsze rzeczy, ale to nie znaczy że to są gorsi ludzie, a po twoim komentarzu widać taką wyniosłość zmieszaną z pogardą, nie rozumiem tego. Masz jakieś kompleksy że musisz pokazać że jesteś lepszy w taki prymitywny sposób?

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303: od budowlańcow to ty się intelektualisto serdecznie odp!$!$%# bo żeby dobrze domy stawiać i być w zawodzie profesjonalista potrzeba wiedzy doświadczenia i umiejetnosci . Poza tym są ludzie którzy lubią swoją fizyczną pracę która daje wymierny fizyczny efekt a nie tylko cyferki w exelu. Nie jestem pracownikiem fizycznym ale pogarda jak w Polsce ludzie mają dla pracowników fizycznych mnie niesamowicie wk?%@ia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Obserwator_z_ramienia_ONZ:

      od budowlańcow to ty się intelektualisto serdecznie odpierdol
      Daruj sobie te inwektywy.

      żeby dobrze domy stawiać i być w zawodzie profesjonalista potrzeba wiedzy doświadczenia i umiejetnosci
      Nigdzie nie napisałem że jest inaczej, każdemu bozia inny talent dała, a pomocnikiem majstra na budowie też ktoś musi być i ta praca też jest potrzebna.

      Poza tym są ludzie którzy lubią swoją fizyczną pracę która daje wymierny fizyczny efekt a nie tylko cyferki w exelu.
      Przecież to samo pisałem wyżej o.O

      Nie jestem pracownikiem fizycznym ale pogarda jak w Polsce ludzie mają dla pracowników fizycznych mnie niesamowicie wk@!@ia.
      Przecież to samo pisałem tylko mniej dosadnie, nie rozumiem po co mnie wołałeś, chyba nie tu kliknąłeś po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303: oczywiście że to była wiadomość do @Nixxx przepraszam za pomyłkę

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie wykopowe nieroby nie potrafią zrozumieć

      @Nixxx: +1 za trafne spostrzeżenie. Jak się nie ma bogatych rodziców, nie odziedziczyło firmy/kapitału po wujku i nie ma jakiegoś mega talentu to jedyna droga do życia na poziomie to ciężka praca.

      Ciężka praca, która czasami przechodzi w pracoholizm. Ale to jest chyba społecznie najmniej szkodliwy *holizm ;-)

      Ludziom, którzy ,,idą do roboty'' ciężko zrozumieć, że praca może być ciekawa, wciągająca, absorbująca, dająca satysfakcję, wykonywana z chęcią, etc... Ludzie, którzy wykonują pracę z chęcią i pasją wygrali swoje życie :) Przeważnie zarabiają więcej od tych którzy czekają na fajrant i czerpią z tego jeszcze satysfakcję. Tylko pogratulować i nie przesadzać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: 100% racji! moi kumple którzy mówią "weź nie gadaj o pracy przy browarze" zazwyczaj nie są zbytnio ambitni lub mają niskopłatne prymitywne prace bez perspektyw. Praca to część życia, która wiele uczy i daje satysfakcję

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303: chodzę do pracy aby zmiażdżyć moich oponentów i pokazać, że jestem najlepszy - to mój cel i karmię się jak widzę ich na kolanach błagających o litość

    •  

      pokaż komentarz

      @Nixxx:

      chodzę do pracy aby zmiażdżyć moich oponentów i pokazać, że jestem najlepszy - to mój cel i karmię się jak widzę ich na kolanach błagających o litość

      taaaa a później idziesz się masturbować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      100% racji! moi kumple którzy mówią "weź nie gadaj o pracy przy browarze" zazwyczaj nie są zbytnio ambitni lub mają niskopłatne prymitywne prace bez perspektyw

      albo zwyczajnie potrafią znaleźć też czas na inne tematy niż tylko praca (ewentualnie mają dosyć twoich przechwałek, sądząc po minusach nie tylko oni), jedna czy dwie wzmianki o pracy nikogo nie dziwią, jednak gdy ktoś zaczyna żyć pracą i narzucać ten temat innym to nic dziwnego że ktoś mówi stop. Jak jesteś w towarzystwie różnych osób to dobiera się bardziej ogólne tematy, a nie skupia tylko na sobie i tym o czym ty chcesz rozmawiać, mylisz wyjście na piwo z wizytą u terapeuty. Nie bądź egoistą pomyśl czasem trochę o innych też, rzuć ogólny temat przytocz jakieś zabawne historyjki z pracy to ci nie będą przerywać, ale jak przychodzisz na piwo szukać wyznawców to nawet najbardziej wyrozumiali intelektualiści nie dadzą rady.

  •  

    pokaż komentarz

    No tak, najlepiej nic nie robić, nie mieć zmartwień, za państwowe w cieniu pić...

  •  

    pokaż komentarz

    Co mu z tej pracy skoro i tak umrze ?