•  

    pokaż komentarz

    A może to nie ten lek wywołał takie objawy lecz rozwija sie niezależnie od tego np.fibromyalgia lub jakaś rzadka choroba tkanki łącznej i mięśni? Nie sposób tak podchodzić do sprawy. Jakie badania potwierdziły ze to właśnie ciprofloksacyna te zmiany wywołała? To bardzo dobry lek i sam niejednokrotnie widziałem ze uratował ludziom życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @michael17: Hej! To, że Tobie nie zaszkodził nie oznacza, że nie może zaszkodzić innym! Wystarczy poczytać najnowsze badania o geno- i cyto- toksyczności tej klasy leków. Poza tym przez pierwsze dni też się czułem b. dobrze po tym specyfiku co dodatkowo uśpiło moją czujność i nie zapowiadało nadciągającej katastrofy.
      Na stronie, której adres podałem jest zakładka "materiały i badania" tam są m.in. odnośniki do badań, które pokazują zależność między ciprofloksacyną a powstałymi uszkodzeniami ścięgien (najczęściej ścięgna Achillesa).

    •  
      p........y

      +2

      pokaż komentarz

      @Lesnywiking:
      Ketoprofen (pod różnymi nazwami handlowymi) może doprowadzić do śmiertelnie niebezpiecznej martwicy skóry. Nawet jeśli przeżyjesz, objawy tej choroby to niewyobrażalny horror. Ostrzeżenie przed tym jest na ulotce, czytałem także więcej o osobach, które zachorowały na to po tych lekach.

      I teraz masz opcję - nie brać, bo się boisz, lub wziąć, bo wiesz, że taka reakcja występuje bardzo rzadko.

      Użycie większości leków jest ryzykowne. Niektórych nawet bardzo ryzykowne.

      Dlatego też nigdy nie bierzesz tych leków jeśli nie musisz. Przeciwbólowych w zasadzie nie musisz. Możesz wytrzymać ból. No chyba, że wolisz zaryzykować.

      Co do antybiotyków to sprawa wygląda trochę inaczej. Masz opcję, że albo zaryzykujesz i przeżyjesz, albo po prostu umrzesz. Są przypadki, w których antybiotyk jest konieczny. I weźmiesz go nawet, jeśli ryzyko poważnych skutków ubocznych jest spore.

      Problem z informacją jest raczej taki, że ludzie traktują branie leków takich jak antybiotyki lekko. Jakby im się wydawało, że to taki "cukierek". Że to taki drobiazg - łyknąć pigułkę. A to nie tak.

      Nie chodzi wg mnie o konkretne "złe" (niebezpieczne) leki, tylko o to, kiedy ludzie biorą (lub mają zapisywane) takie (lub inne) leki, kiedy nie jest to bezwzględnie konieczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @: Właśnie teraz dostałam podobny antybiotyk, lewofloksacynę (dopóki coś zabija bakterie, to jest dla mnie antybiotykiem). Ogólnie nagle zaczęłam chorować. Jasne, nie jest to stan umierania, ale stan, w którym czujesz się, jakbyś był 24/7 przeziębiony, przez rok ponad. W nosie gronkowiec, tak wiem, to słynne "każdy ma", ale wlaśnie nie, bo 20-40%. Nie wiem, czy mialam wcześniej, ale powstało zakażenie na skórze, z rany wyizolowano to samo. W antybiogramie głównie dożylne leki, a część odpada, bo mam alergię na penicyliny. Trochę martwią mnie te skutki uboczne, no ale cóż.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie jest prawdą, że w ChPL nie ma wzmianki o możliwie szkodliwym działaniu na układ mięśniowo-szkieletowy. Jest napisane wprost o uszkodzeniach u zwierząt (badania), o p/wskazaniach gdy są uszkodzenia mięśni (w tym możliwości zerwania ścięgien), jest napisane że lek jest p/wskazany z tej przyczyny podczas karmienia piersią (ryzyko uszkodzeń stawów u dziecka). Napisano też że przy objawach niepożądanych z mięśni i stawów należy leczenie przerwać. Ty brałeś je do 13 dnia i odstawiłeś "bo myślałeś że umrzesz".
    Dodatkowo w ChPL wprost napisane że jeśli nie ma poprawy w leczeniu po 3 dniach stosowania tego leku to należy "rozważyć inne sposoby leczenia".

    Leki to nie są dropsy. Efekty uboczne fluorochinolonów są znane i to od dawna. Szybki link do w miarę przekrojowego artykułu w języku angielskim: http://www.saferpills.org/wp-content/uploads/2012/02/Hall-Finnoff-Smith-2011.pdf

  •  

    pokaż komentarz

    na niektóre bakterie tylko cipronex bo one nie mają ściany komórkowej to je penicyliny albo inne nie zabiją. mówię o chlamydiach.

  •  

    pokaż komentarz

    Cipronex jest bardzo często przepisywany dlatego że posiada duże spektrum działania na wiele bakterii. Jeśli ktoś był leczony na zakażenia dróg moczowych i nic nie pomagało to wtedy daje się Cipronex.
    Jest też jedynym antybiotykiem/chemioterapeutykiem skutecznym w przewlekłym zapaleniu prostaty (oprócz jeszcze jednego antybiotyku który ma tą samą substancję, ale zapomniałem nazwę), które jest trudną do wyleczenia chorobą. W takim przypadku zalecenia są takie żeby stosować Cipronex przez minimum 30 dni, 2x dziennie. I jest to przypadłość nawracająca więc ten Cipronex można jeść całe życie.
    Sam się dawno temu najadłem sporo tego "leku". Będzie w sumie łącznie ze 2 miesiące. Nic mi nie jest poza tym że ostatnio mam jakieś problemy z kręgosłupem coraz częściej, ale to raczej kwestia przewiania i osłabienia odporności niż Cipronexu.
    Choć nie przeczę że coś w tym może być. Jedna osoba z mojej rodziny dawno temu była leczona jakimiś antybiotykami na zapalenie płuc które miały dużo skutków ubocznych, bo niszczyły kości, to były dawne czasy.
    I po jakimś czasie zaczęły się problemy z kręgosłupem, które trwają do dziś, kilka operacji, blokady i nic nie pomaga, koniec końców człowiek jest na rencie i chodzi po lekarzach ale co by nie mówić to z zapalenia płuc został wyleczony:(

  •  

    pokaż komentarz

    Ten lek bardzo mi pomógł na infekcje dróg moczowych, pierwsze słyszę że może mieć takie skutki. Z tego co pamiętam rozwalił mi żołądek na jakieś 2 tygodnie, podczas brania, pomimo osłonowych.