•  

    pokaż komentarz

    Prawie 4 stówy podatku VAT w rowerze - też mnie bolało jak płaciłem

  •  

    pokaż komentarz

    Dobrze, że w końcu trafiłeś na właściwego człowieka na właściwym miejscu

    •  

      pokaż komentarz

      @niepowtarzalny-dwa: Kross z kolei nie trafił na właściwego człowieka.
      Mysleli, ze klient przełknie odrzucenie reklamacji i bedzie siedział cicho, tymczasem kolega @pychol_mychol opisał sprawe w sieci.
      I dobrze, nie znosze takich cwaniaków, którzy uciekają od odpowiedzialnosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @nunu85: Kompletnie się nie zgadzam. Jak zetrzesz sobie klocki w rowerze to niby możesz liczyć na to że otrzymasz zwrot kasy? Pomyślcie trochę ludzie, eksploatacja nie podlega gwarancji!
      Lepsze pytanie to jest czemu nie wysłałeś drugi raz na gwarancje, i w powodzie spartolona rama?

    •  

      pokaż komentarz

      Pomyślcie trochę ludzie, eksploatacja nie podlega gwarancji!

      @fiman: A ty pomyślałeś? Czy aby znaleźć wadę konstrukcyjną bez eksploatacji muszę najpierw jakoś zdobyć dokładne plany konstrukcyjne danego urządzenia, rozebrać go na części mierząc każdy wymiar, każdą prostopadłość i równoległość, osiowość - czyli też dokupić urządzenia do pomiarów precyzyjnych. Przyda się też zdarcie każdego lakieru i powłoki ochronnej by sprawdzić jakość powierzchni czy przypadkiem gdzieś mikropęknięcia/korozja nie powstaje, a potem nałożyć lakier z powrotem... itd itd.

      Nie trzeba być geniuszem by domyślić się, że klocki powinny zużywać się równomiernie. Gdyby naturalną rzeczą było nierównomierne zużycie to czemu grubość warstwy ściernej na obydwu jest taka sama, a nie proporcjonalna (grubsza) do zużycia? Inżynierowie tacy głupi? Kowalski po maturze od nich mądrzejsiejszy?

      Mogę się założyć, że jak kiedyś kupisz samochód i coś pieprznie po kilku miesiącach użytkowania, to popędzisz do salonu z głową wypełnioną myślami ,,ja im płacę ciężki pieniądze a oni wadliwy samochód mi sprzedali''. Przypomnij sobie wtedy swoje własne słowa o reklamowaniu eksploatacji i jeśli masz szczyptę honoru grzecznie postaw samochód w garażu na wieczne zimowisko.

      Nie używaj go to się nie zepsuje.

    •  
      R..a

      -11

      pokaż komentarz

      @fiman: myślę, że autor liczy troche na wykop efekt i rekompensate od Krossa.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: LOL chodzi mi że on dał go do gości i mu powiedział że ma spartoloną ramę :D no to on już wtedy to wiedział i kazać mu naprawiać za 150 zł zamiast wysłać na gwarancje ten rowerek z dospiską spartolona rama :D Czytaj ze zrozumieniem, pozatym woątpię że wogóle przeczytałeś znalezisko :D Kto normalny idzie na gwarancje że mu się klocki zdarły? :D Idziesz z samochodem na gwaracje bo Ci się klocki zdarły? :D Współczuje serwisantom takiej cegłówki :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Raja: Nie wiem na co autor liczy poza oczernianiem firmy kross. Źle zrobił że zapłacił te 150 zł za naprawę ramy skoro to mógł zgłaszać na gwaracji (poprostu nie ogarniam jak możne zgłosić w gawrancji zapowietrzenie hamulca a spartolonej ramy to już nie)

    •  

      pokaż komentarz

      @fiman: Nawołujesz do czytania ze zrozumieniem sam nie błyszcząc tą umiejętnością - nierówno starte klocki hamulcowe to wada produktu. A jak jakiś koleś z rowerowego znalazł rozwiązanie, zaś producent nie, to też wolałbym wyłożyć te 150 zł za szybką naprawę, niż pieprzyć się z producentem. Cholera wie ile razy rower jeździłby w jedną i drugą zanim uznaliby swoją winę. Ile czasu minęłoby do naprawy? Poza tym już sam miałem podobne przygody z rowerem - producent naprawił tak, że to samo spieprzyło się po kilku dniach. Potem wyładowałem kilkadziesiąt złotych i naprawiłem własnoręcznie, od tamtej pory nie miało awarii i miałem rower gotowy do jazdy w kilka godzin. Coś za coś. Poza tym jeżeli rower służy komuś za dojazd do pracy (mi wtedy służył) to i tak trzeba dopłacić na zastępczy środek transportu. Jak ktoś lubi jeździć rowerem w każdy weekend to odsyłając drugi raz na gwarancji miałby przynajmniej 3 weekendy musiałby szukać sobie innej rozrywki, wypożyczać rower czy jeździć na starym, a nie kupujesz roweru za 2000 zł by jeździć na starym ćwierć sezonu, nie? Czemu kupiłeś nowy, skoro masz stary? Może w stary trzeba byłoby władować kilka stówek by był sprawny?

      Czyli dodatkowe koszty, które mogą niekiedy nie zmieścić się w tych 150 zł.

      Jak trochę jeszcze pożyjesz i będziesz miał kilka takich sytuacji to zrozumiesz, że czasem po prostu bardziej opłacalne jest wydać dodatkowe pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      nierówno starte klocki hamulcowe to wada produktu.

      @KtosKtoSamNieWiesz: nierówno starte klocki hamulcowe to skutek nieprawidłowego ustawienia zacisku i braku kontroli. Jedyne pretensje można mieć do użytkownika że nie serwisował roweru, ewentualnie do serwisanta że źle ustawił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0: W tym przypadku niemożliwa była właściwa regulacja hamulca bez modyfikacji mocowania, czyli użytkownik bez poprawiania wiertarką producenta nie był w stanie sam go wyregulować. A ty zwalasz na niego winę?

      Wybacz, masz coś nie tak z głową.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Autor zapomniał tylko przedstawić jakiekolwiek dowody na to że taka regulacja była niemożliwa - zresztą to powinno wyjść na przeglądzie zerowym i przeglądzie gwarancyjnym, a nie po 3 miesiącach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0: Mam pytanie - jakie masz doświadczenie z zakresu techniki w odniesieniu do rowerów, hamulców tarczowych oraz źródło twojej wiedzy?

    •  

      pokaż komentarz

      @fiman: Wg serwisu, który mi naprawił, niestety od samego początku tarcza była nieprawidłowo ułożona względem klocków. Niestety ja tego nie zauważyłem( nie słyszałem w czasie jazdy ). Tutaj bezapelacyjnie jest moja wina :( Aha, od nikogo już nic nie chcę, teraz wszystko jest w porządku... Jestem mega zadowolony, że mam sprawny rower :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0: No może wina jest po mojej stronie, ale kupiłem rower w lipcu, a we wrześniu już miałem problem... Wg mojego serwisanta, wina leży po stronie producenta. Ju tutaj na forum nic nie chcę udowadniać, pokazuj tylko jakie są fakty...

    •  

      pokaż komentarz

      @pychol_mychol: Stary nie kupuje się rowerów od KROSSA ... gówno jak z dechatlonu (ma mój dziadek i sprzedał za 1/2 ceny bo rower nie wytrzymywał zwykłej jazdy po lesie bez dropów czy whipów xd) ...za te pieniądze mógłbyś kupić dobrego CUBE (jeśli gustujesz w rowerach typu HT), kelly's , author to jest naprawdę dobre firmy jeśli chodzi o takie rowery do 120mm w amortyzatorze i jakościowo części czy obsługa klienta ;) KROSS to chyba Polska marka ... a nie wszystko co polskie jest dobre ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @fiman: myślę, że się mylisz - przedwczesna eksploatacja jak najbardziej. Dla przykładu - reklamowałem gazową lutownicę Wellera bo po 2 miesiącach sporadycznego lutowania miałem przepalony grot (miał być wysokiej jakości, długotrwały itp). Po krótkiej wymianie maili wysłałem im cały zestaw - przysłali mi 2 nowe (całe zestawy, z lutownicami - nie same groty).

      Jednak w Polsce takie historie to rzadkość. A na temat obsługi klienta i reklamacji w USA mógłbym napisać opowiadanie.. po 25 latach w Polsce nie mogłem uwierzyć, że tak prosto i łatwo można rozwiązywać problemy

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: No jak się nie poprawnie napisze reklamacje to Ci mogą nawet na rower nie patrzeć. Jak napiszesz komuś, że Ci się w rowerze hamulce zapowietrzyły i powołujesz się na "na towar niezgodny z umową" to sam bym Ci odesłał go. Trzeba trochę jednak poczytać i zrozumieć jak niektóre mechanizmy prawne działają w Polsce. Jak napiszesz do serwisu towar niezgodny z umową to oznacza że posiada jakieś wady które opisujesz. Zapowietrzenie się hamulca WADĄ NIE JEST. Jest to negatywna następstwo EKSPLOATACJI dlatego serwis może Ci zwrócić towar bez nawet patrzenia na niego! To że np. popatrzą i stwierdzą że jest jednak coś nie tak to jest spraw czysto uprzejmościowa serwisu. Także Reasumując JAK SIĘ POWOŁASZ TAK JAK TWÓRCA ZNALEZISKA NA TO ŻE URZĄDZENIE STRACIŁO SWOJE FUNKCJE Z POWODU EKSPLOATACJI TO CI SERWIS MOŻE NIC NIE ZROBIĆ JAK BĘDĄ LENIWI, PRAWO POLSKIE CIĘ NIE OCHRONI BO NIE MOŻE!!! O to mi chodzi a nie że serwis bawi się z Tobą w odsyłanie pism licząc na to że Ty w końcu uznasz że bardziej Ci się opłaca samemu naprawić, bo to jest łamanie prawa i z tym się idzie do rzecznika praw konsumenta.

      nierówno starte klocki hamulcowe to wada produktu.

      No i co? Oglądałeś chociaż co kolega napisał na reklamacji? Pisał coś o nie równych klockach? Nie, napisał że hamulec mu się zapowietrzył. To po jakiego grzyba mi z tym wyskakujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Pozatym się z Tobą zgadzam co napisałeś. Niektóre firmy tak robią i się bawią w odsyłanie, ale z tym się idzie do rzecznika praw konsumenta. Nie wiem czemu mi tu ciągle z tym wyskakujesz, bo kolega RAZ napisał do serwisu o zapowietrzonym hamulcu. Nic nie pisał o reszcie wad (wadliwa rama, nie równo starte klocki) więc o czym mi tu mówisz? To wszystko należny umieścić w reklamacji, jak się tego nie zrobi to sam dajesz możliwość, że ktoś Cię oleje.

    •  

      pokaż komentarz

      @daras: No ale kolego, trzymajmy się tego co napisał na reklamacji twórca znaleziska. Czyli zapowietrzony hamulec. Czy było coś o przedwczesnej eksploatacji? Nie. O wadliwej ramie? Nie. Nie równo startych klockach? Nie. Napisał że mu się hamulec zapowietrzył. Możliwe że poprostu trafił na leniwego serwisanta który to przeczytał to sobie olał sprawę i mu odpisał żeby sobie go sam odpowietrzył bo to jest normalne, aczkolwiek niepożądane, że hamulce się zapowietrzają i to nie jest nic nienormalnego. To nawet nie jest uszkodzenie hamulca bo po odpowietrzeniu hamulec znów działa w 100%

    •  

      pokaż komentarz

      @fiman: mea culpa, przeczytałem treść odmowy a to jedno zdanie pominąłem. Ja pewnie bym reklamował hamulce, że tak łatwo i w dodatku nierównomiernie się zużyły. Poza tym czy czasem odpowietrzanie nie jest normalną częścią procedury wymiany klocków?

    •  

      pokaż komentarz

      @fiman: Odpowietrzanie jest zwykle bardzo pracochłonną procedurą. Ponieważ trzeba mieć sprzęt (śrubokręt nie wystarczy, do tego dochodzą specjalne klucze pod, zwykle konkretnego producenta hamulców, płyn i albo własnoręcznie przystosowane plastikowe strzykawki do napełniania linek wraz z manetkami płynem hamulcowym lub kupiony gotowy zestaw do zrobienia tego. Z tym że takie zestaw trochę może kosztować. Cóż na tym się trzeba już trochę znać i można dać to do specjalisty, ale mimo wszystko to ciągle jest normalna eksploatacja hamulca i nie wydaje mi się żeby była podstawą do gwarancji ( ze wszystkimi instrukcjami obsługi z którymi się zetknąłem było pokazane jak to robić, oczywiście na zestawie narzędzi od producenta który niestety trochę kosztował)

    •  

      pokaż komentarz

      @daras: także Ja osobiście jak nie muszę to tego nie robię tylko wymieniam klocki. Generalnie zapowietrzony hamulec nie wpływa jakoś na niszczenie się samego układu hamulcowego, jedynie może powodować słabsze hamowanie aż do momentu kompletnego braku hamowania spowodowanego tym, że podczas ściśnięcia klamki hamulca, w linkach bedzie aż tyle powietrza, że klocki hamulcowe nie poruszą się gdyż płyn ich nie ściśnie ponieważ cały ruch klamek ściśnie powietrze w linkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: > jakie masz doświadczenie z zakresu techniki w odniesieniu do rowerów, hamulców tarczowych oraz źródło twojej wiedzy?

      A jakie ty masz doświadczenie i jakie ma to znaczenie? Konstrukcja roweru i zasada działania jest prosta jak drut i nie trzeba się z tego tematu doktoryzować aby mieć opinię i doświadczenie...

      @pychol_mychol: Jeśli to prawda z źle przyspawaną końcówka tylnego trójkąta do którego montuje się koło i zacisk hamulca (nie wiem jak ten element się nazywa) a "Clint" rozwiercał tylko zacisk zacisku hamulca to nadal możesz wysłać ramę do producenta. Tylko tym razem podaj faktyczny i zasadny powód roszczenia, a nie zużycie materiałów eksploatacyjnych (klocków) czy niekompetencję w serwisowaniu (zapowietrzenie). Zobacz co wtedy odpowie producent.

      Bo tak to jak na razie rozkręciłeś gównoburzę z powodu swojej niekompetencji (jazda bez okładzin, nieprawidłowy powód reklamacji), sklepu/serwisu (złe ustawienie zacisku, nie sprawdzenie czy przewody hamulcowe są prawidłowo zalane i odpowietrzone) oraz standardowej odpowiedzi serwisu na próbę reklamowania części podlegających naturalnej eksploatacji.

    •  

      pokaż komentarz

      A jakie ty masz doświadczenie i jakie ma to znaczenie? Konstrukcja roweru i zasada działania jest prosta jak drut i nie trzeba się z tego tematu doktoryzować aby mieć opinię i doświadczenie...

      @Diabl0: Jeszcze jak miałem cztery kółka to już z zestawem narzędzi jeździłem i umiałem wymienić dętkę. Po 12 letniej szkole spędzonej na siodełku studia mechaniczne, gdzie na podstawie zebranej wiedzy sam zrobiłem częściowy projekt roweru poziomego, uświadamiając sobie jak dużo nie wiedziałem o takiej prostej konstrukcji jak rower, mimo, że obcowałem z nimi od dzieciństwa.

      A ty teraz pytasz jakie ma znaczenie doświadczenie?! Był na wykopie taki wykres pewności siebie w danej dziedzinie od faktycznej wiedzy w niej - gdy ta wiedza była bardzo mała, pewność siebie była wysoka, zaś gdy wiedza była przeciętna - pewność siebie była mała, zaś gdy wiedzy było dużo - pewność siebie nie dochodziła do maksimum, a gdzieś 3/4 tej pewności, co osoby, która wie mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @pychol_mychol: Niestety ale taka reklamacja nie jest zależna od firmy kross (wiem, że to paradoks) bo normalny serwisant wymontowałby ten hamulec i wysłał bezpośrednio do shimano (tak się postępuje w normalnym sklepie rowerowym), tam reklamacja trwałaby dość długo ale ty dalej byś miał rower (tyle że bez tylnego hebla a może z jakąś zastępczą używką), przy dobrej argumentacji wysyłającego, że rower był używany 3 m-ce powinno to zostać uznane (koszt części jakieś 30zł więc ekspertyz się nie robi), jeżeli nie jest uznane to dobry sklep bierze to na klatę (przypominam koszty części w stosunku do roweru) odpowietrzenie tego po złożeniu to 50zł, a często w takim przypadku nie potrzeba wcale części poza olejem do hamulców. Ramy się nie rozwierca ani nie cuduje tylko są specjalne podkładki dystansowe pomiędzy ramę a adapter (ta czarna podkówka przy hamulcu). Klocki mają prawo się zużyć po 3 miesiącach i Pan serwisant który dużo mądruje pewnie nie pracuje w sklepie w którym kupiłeś rower więc specjalnie Ci kituje. Klocki potrafią się skończyć na 1 błotnistej trasie a potrafią też wytrzymać 10tys km zależne jest to od warunków jazdy, seryjnie miałeś klocki organiczne więc 10km w błocie z górki i musisz kupić klocki. Uprzedzam pytanie: prowadzę sklep rowerowy i zdarzają się reklamacje, 99% nie wymaga wysyłki do producenta tylko robi się samemu bo jak w trakcie sezonu wyśle się część to mamy 14 dni roboczych więc 3 tygodnie (soboty święta i niedziele się nie liczą), a poza tym nienawidzę tego pakować i wysyłać już wolę coś pogrzebać i zrobić sam ;), a spakowanie całego roweru i wysyłka to z 30 minut w tym czasie spokojnie by to naprawili sami.

    •  

      pokaż komentarz

      @fiman: Widać nie miałeś nigdy nowego auta, bo na części eksploatacyjne również masz gwarancję, na klocki z reguły ok 50tys km, a typowi starły się klocki w rowerze po 3 miesiącach co jest nienormalne.

  •  

    pokaż komentarz

    1 - bardziej niż Krossa obstawiam partaczy w sklepie którzy nie potrafili poprawnie skręcić i przygotować roweru do jazdy. Poprawne ustawienie zacisków i sprawdzenie czy nie są zapowietrzone to proste czynności które powinny być wykonywane przy tzw. przeglądzie zerowym i po jakimś czasie od zakupu roweru.

    2 - klocki to materiał eksploatacyjny. Żywiczne tego typu (w rowerze tej klasy wątpię aby były metaliczne) kosztują 20-30 zł. Jak się wytrą, to się wymienia i jeździ dalej.

    3 - zdjęcie klocków. Sorry, ale aby tak zajeździć klocki to trzeba było mocno się postarać. Na prawdę nie zauważyłeś że hamulce nagle inaczej pracują? Że trą podczas jazdy? Że podczas hamowania wyją?

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0: Zdecydowanie popieram.
      @pychol_mychol: Co do samego wykopu to wylewanie płaczu osoby nie znającej się na eksploatacji roweru.
      Gdy czytam "Aha, według Clinta klocki powinny wytrzymać koło 3 lat..." wiem, że amatorka pełną gęba.
      Zużycie klocków hamulcowych zależy od eksploatacji oraz od materiałów z jakich są zrobione.
      W tańszych rowerach masz klocki ze słabszych materiałów dedykowane dla osób mało eksploatujących rower. Gdy się kończą trzeba je wymienić najlepiej na metaliczne. Ja zmieniam klocki przynajmniej dwa razy w roku i mam metaliczne.
      Z opisu wynika, że eksploatowałeś rower dość intensywnie.
      Weź to na klatę i uświadom sobie, że zaniedbałeś rower. Następnym razem wymienisz wcześniej.
      Jeden z moich rowerów to KROSS i nie popieram czarnego pijaru dla tej firmy z przyczyn zaniedbań klienta !

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0: fajnie że tak wysoko dyskusji głos rozsądku.
      Poza tym jeżeli Clint rozwiercił widelec, to powinien wisieć za jaja :)
      Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby nie dało się tego wyregulować na adapterze.
      Teraz autor ma fajnie rozwiercone adaptery. Czekam na pierwsze spektakularne OTB.
      Gratulujo.

    •  
      B.....r

      +1

      pokaż komentarz

      @Diabl0: Nie wiadomo, czy sam ramy nie pokrzywił intensywną jazdą, a teraz w Internecie poklasku szuka, bo mu jakiś majster coś tam powiedział.

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0: Dobrze prawi, polać mu :D

      Oczywistym jest, iż nie powinno się tak zajechać klocków, toż to parodia jakaś, a tak zjechane spowodują zapowietrzenie hamulca.
      Pana Clina poniosła ostro fantazja. 3 lata na tanie klocki, zapewne żywiczne, przy twojej jeździe (nie jest to miasto i dróżki w parku tylko), dobry żart. Mnie, dobrej klasy metaliczne starczają na jeden sezon letni. A znów nie robię nie wiadomo ile tych km (w prawdzie tylko po górach).
      Wina ewidentnie użytkownika roweru. Też bym taką reklamację odrzucił

      Co do owej jakowejś wady ramy, nie za bardzo wiem o co chodzi (nie opisane dokładnie), jeśli takowa, faktycznie występowała (w co szczerzę wątpię) pan prze uj, powinien sporządzić protokół serwisowy i z tym odesłałbyś ponownie do Krossa. Teraz to już masz po gwarancji na ramę :p

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0: człeku... Zacznijmy od tego... Kto kupuje rowery kross? I to jeszcze za 2tys. To sa rowery dla januszy. Ja poprostu tego nie kumam kupuja tico z posrod dostepnych rowerow i sie dziwia ze cos jest nie tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @HHHHHH: dokładnie! to jakby kupić Dacię i narzekać że jakaś taka plastikowa... za 2 tysiaki można takie używane perełki wyłapać że o la boga

    •  
      M.......r

      0

      pokaż komentarz

      wymienić najlepiej na metaliczne. Ja zmieniam klocki przynajmniej dwa razy w roku

      @maciej-gabryszak-5: To kiepski pomysł. Często tanie hamulce mają tarcze z dość słabego stopu. Wymiana klocków z tworzyw na metaliczne może spowodować, że zużyje się tarcza a nie klocki

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0:
      "Naprawdę" to nadal jedno słowo i nic się w tej materii nie zmieniło.
      #gramanazi

    •  

      pokaż komentarz

      @HHHHHH: nie znam tej marki, nigdy nie miałem ich roweru, i w tym przypadku nie ma to znaczenia - to są zapuszczenia spowodowane przez użytkownika i serwis a nie sam rower.

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0: ale tu poprostu rama ma wade konstrukcyjna, klocki spokojnie na dwa sezony powinny wytrzymac. Pozatym zapowietrzony hamulec... Nie bedzie wogole hamowal wtf? I zapowietrzony moze byc tylko w hydraulicznych hamulcach...

    •  

      pokaż komentarz

      @HHHHHH: to ile klocki wytrzymują zależy od tego jak i w jakich warunkach są używane. Jeden przez "sezon" robi 500 km, inny 5kkm. Jeden waży 50 kg i jeździ tylko po płaskim, inny 100kg i i często zjeżdża z gór (hamując w tym czasie aby za mocno się nie rozpędzić). Ja jak pierwszy raz pojechałem w Rychlebskie to dwoma przejazdami na superflow zdarłem połowę okładzin w tylnym hamulcu. Nie ma żadnej reguły i odgórnego określenia że klocki wytrzymają 1-2 sezony czy 2-3kkm.
      2 - zapowietrzony hamulec - instrukcja obsługi gdzie jest napisane jak hamulec się odpowietrza. To jest czynność serwisowa a nie wada produkcyjna.

  •  
    d....s

    +111

    pokaż komentarz

    źródło: paczaizm.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Tez mam krossa i nigdy wiecej tej badziewnej firmy. Nastepnym razem kupuje cube'a i nie dam sie juz wiecej oszukiwac.

1 2 3 4 5 6 7 ... 21 22 następna