•  

    pokaż komentarz

    Z kaszubskim to pojechali po bandzie...

  •  

    pokaż komentarz

    Ten Mazowiecki na Litwie to chyba jakiś dowcip. Znałem jedną Polkę z Litwy to jej polski różnił się bardzo mocno od, nazwijmy go, czystego polskiego. Może historycznie to faktycznie taki sam dialekt jak na Mazowszu ale praktycznie brzmi zupełnie inaczej niż polski mieszkańców współczesnego Mazowsza.

  •  

    pokaż komentarz

    Hmm, wynika z tego, że polska jest bardzo jednolitym krajem co do języka.

    •  

      pokaż komentarz

      @japer: Bo jest. Kiedyś nie mogłem zrozumieć jak to możliwe, że ludzie z wielu krajów mogą mieć problemy z porozumiewaniem się ze swoimi rodakami (dialekty w Niemczech, Norwegii czy nawet Słowenii) albo dziwiłem się, że Czech potrafi zidentyfikować z której części kraju pochodzi jego rozmówca. Poza skrajnymi przypadkami (jak kaszubski albo ludzie mówiący z bardzo wschodnim akcentem) nie jestem wstanie powiedzieć, czy gadam z gościem z Wrocławia, Gdańska, Poznania, Krakowa czy Warszawy. Jesteśmy bardzo jednolici językowo, etnicznie, religijnie, kulturowo i narodowościowo. Z jednej strony to duży plus, ale z drugiej brakuje trochę jakiegoś lokalnego patriotyzmu i regionalnej inności :)

    •  

      pokaż komentarz

      @japer: A zostało to wprowadzone siłą. Przesiedlenia, wysiedlenia, ujednolicenie języka używanego w szkole (na warszawski) zakaz mówienia gwarami.

    •  

      pokaż komentarz

      brakuje trochę jakiegoś lokalnego patriotyzmu

      @wysuszony: powiedz to Ukraińcom na zachodzie

    •  

      pokaż komentarz

      Polska*
      Wybaczcie za byka. :D

    •  

      pokaż komentarz

      @wysuszony: Właśnie nie. Ładna tradycja i taka różnorodność w obrębie naszej kultury została całkowicie zatracona.

    •  

      pokaż komentarz

      @JayCube: dokładnie, Polacy byli siłą mieszani przez wieki, np. powojenne przesiedlenia, rodzice mamy z pod Terespola ojca spod Poznania, poznali się tutaj i żadna babcia i dziadek nie mówili z dialektem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Volos: Masz trochę racji ale chciałem zauważyć że rozpoznałbyś kociewiaka, kaszuba czy mieszkańca Poznania gdybyś się wsłuchał. Ja jestem z kociewia, to region zaraz pod kaszubami i jak to na tych mapach bywa znowu nie jesteśmy zaznaczeni a wiesz mi że gdyby kociewiak z kaszubem mieli się porozumieć w swoich językach to by się nie dogadali (takie są różne)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bladi89: Szczerze? Właśnie się dowiedziałem o istnieniu Kociewia, więc pewnie bym nie rozpoznał ;) Chodzi mi o to, że na co dzień nikt nie porozumiewa się żadnymi dialektami (jak to ktoś wyżej napisał: dialektami mówią stare baby). Ogólnie rzecz biorąc, Polacy mówią tym samym językiem, wtrącając jedynie jakieś regionalizmy. Nie ma takiego rozwarstwienia jak w Czechach (gdzie po jednym zdaniu jesteś w stanie stwierdzić, czy gość jest z Czech, Moraw czy Śląska) albo Słowacji (gdzie po akcencie i wymowie rozróżniają Słowację środkową, wschodnią, zachodnią i Bratysławę), nie mówiąc już o innych, wyżej wspomnianych językach (vide: norweski).

    •  

      pokaż komentarz

      @Volos: Byś się zdziwił, gdy my rozmawiamy ze sobą (kociewiacy czy kaszubi) przeplatamy słowa polskie ze swoimi własnymi, np. gdy będziesz komuś zadawał pytanie i ten odpowie : "jo" to wiele wskazuje na to że jest kociewiakiem. Często też mówimy zamiast : "ty to tak" - "ty to jo", albo jak coś nie pasuje to : "to tutaj tak rychtych nie pasuje".
      Wracając do kociewiaków i kaszubów to się nigdy nie lubiliśmy, teraz się raczej tolerujemy :) ale jest u nas takie powiedzenie: "dobry kociewiak trzyma na strychu suszonego kaszuba" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bladi89: "jo" mówią też na przykład na Śląsku Cieszyńskim i w kilku innych regionach, które geograficznie mają się nijak do Kociewia. "rychtych" też jest na Śląsku. No i te pojedyncze słówka, wtrącenia, to są właśnie te regionalizmy, o których mówiłem. Ale konstrukcja zdania, większość słownictwa i większość gramatyki pochodzą pewnie raczej z języka ogólnopolskiego.
      Powiedzenie dobre ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Volos: Ale jak chcesz poczytać o naszym języku to poszperaj w internecie, troszkę się douczysz :)

    •  

      pokaż komentarz

      Polacy mówią tym samym językiem, wtrącając jedynie jakieś regionalizmy.

      @Volos: To właśnie po tych małych szczegółach łatwo rozpoznać skąd jest rozmówca. Język mamy spójny, ale w luźnych rozmowach to bardzo szybko wychodzi, nie po akcencie ale po używanym słownictwie. Wiadomo jak to działa, jedna osoba łapie konstrukcje i słowa od drugiej więc każda społeczność ma jakieś swoje cechy szczególne. Choćby przytoczyć zabawne i klasyczne kto w Polsce wychodzi na dwór, na plac i na pole.

    •  

      pokaż komentarz

      @Volos: to dzięki Stalinowi i Hitlerowi

    •  

      pokaż komentarz

      @Bladi89: "Jo" to głównie u nas jest. Często można spotkać także zakończenie czasowników na -ta np. Co robita? Czego chceta? Szykujta się.. itp. Pozdrawiam kolegę ze Skórcza :)

    •  

      pokaż komentarz

      @cwyst: Ty też jesteś ze Skórcza? Jeśli tak to miło poznać

    •  

      pokaż komentarz

      @cwyst: No to daleko nie jest. W każdym razie pozdrawiam ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Może to dlatego bo korzystam teraz z telefonu, ale ta mapa jest mało czytelna.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest tu ktoś znający dialekt mazowiecki? Mam kilka tekstów do przetłumaczenia z małopolskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: W Warszawie usłyszałem coś co brzmiało jak "dźwi".

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: ja jestem z mazowieckiego i podobno mówimy "kedy zamiast "kiedy"

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: Przede wszystkim:

      "pole" to po mazowiecku "dwór". Np. w zdaniu "Wychodzę na pole". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: Jestem z Podkarpacia. Kiedyś pracowałem z osobami z pogranicza mazowieckiego i kujawsko-pomorskiego (okolice Płocka) i dziwiło mnie że zamiast "przecież" mówią "toć albo "jadziem" zamiast "jedziemy", a co najciekawsze często używali "ja" albo "jo" zamiast "tak". Z kolei ich dziwiło, że na Podkarpaciu chodzi się "na nogach po polu" zamiast "pieszo po dworzu".
      Na śląsku zauważyłem, że jest "haczka" zamiast motyki i "plac" zamiast używanego w moim regionie podwórza czy bardziej regionalnego dworzyska.
      Przez wiele lat południowa Polska była pod wpływem kultury niemieckiej (chociaż pod różnymi zaborami) dlatego zostały tu słowa niespotykane w innych częściach kraju. Moja babcia używała takich słów jak: ancug, lura czy sztreka. Mojemu ojcu zdarza się mówić "cug" albo "szlafen". Jeżeli ktoś jest ze śląska ze śląska to może porównać ile słów się pokrywa z gwarą śląską, u mnie większość słów pochodzenia niemieckiego pozanikała ale wciąż wiele jest dobrze rozumianych choć nie używanych. Łapcie link i porównujcie: http://www.czyszki1350.republika.pl/slownik.htm

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: po polsku również wychodzimy "na dwór"

    •  

      pokaż komentarz

      @marek_g: Słowo 'dupny' może mieć w Polsce trzy znaczenia, zależnie od regionu. Na południu oznacza 'duży', na północy 'do dupy', a na śląsku 'fajny'.

    •  

      pokaż komentarz

      @Francisco_dAnconia: Podkarpacie, dupny = do dupy

    •  

      pokaż komentarz

      @Herm1t: U. Ok. W Beskidach dupny = duży, założyłem, że tak jest na całym południu.

    •  

      pokaż komentarz

      @qweasdzxc: nawet wiki mówi, że w "mazowieckim" się tak właśnie wszystko spłyca np.
      lymuzyna (limuzyna) albo kuly (zamiast kuli)

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: Kilka przykładów dialektu mazowieckiego:
      kiedy = kedy
      cukier = cuker
      ławke = ławkie
      Ogólnie kie = ke, a ke = kie.

    •  

      pokaż komentarz

      @marek_g: Pochodzę z Ziemi Dobrzyńskiej i u nas był duży wpływ gwary kujawskiej, moi dziadkowie używali takich słów jak toć, jedziem, robim, jo, często zamiast a było o, np. czorny, bioły, u na początku z dodatkiem ł np łuprać itd. Rodzice trochę też, a i mi po dłuższych pobytach u dziadków to wchodziło trochę w krew. Jednak w szkole wszystkich tego oduczali. O i na krawężnik mówiło się u nas burtnik ;d W sumie to ciekawe nawet, bo za dzieciaka wszyscy mówili mi, że tak mówią wieśniaki, a tu się okazuje, że istnieje gwara kujawska z całkiem konkretnymi zasadami. http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwara_kujawska

    •  

      pokaż komentarz

      @marek_g: Zapożyczenia i naleciałości w j. śląskim z j. niemieckigo to głownie określenie techniczne.
      Jęzuk śląski do 16/17 wieku nie potrzebował naleciałości...
      Należy odróżnić śląski pod zaborami pruskimi, gdzie często zakazywano mówić po śląsku, a carskim gdzie miano na to wy... :>
      Naleciałości to głównie określenia techniczne, gdzie technika rozwijała się w krajach niemiecko języcznych + położenie śląska...

      I to nie prawda że śląski to niemiecki język.
      Germanizmy to ty 16%... i są to głownie pojęcia techniczne, lub nie które nie było określeń na rzeczy który przybywały na śląsk w wyniku mega wielkim postępem technicznym.

      Słowa śląskie:
      słowiańskie (~62%)
      frela, ida", cera, doum, hahar, jena, błe, pocze, kare, zacz, jako, kaj, góudka, lina, czaj (trzy znaczenia) (herbata, rozumiem, i trzy (liczebnik porządkowy - nie zawsze używany lub w zmienionej formie), zacz, gańba ( 2 znaczenia - sin. na zdrowie (wyszło z użycia), teraz tylko wstyd), nie mylić ze sł. gymba (twarz), żyć, joh, łoblek, kało, bebok, napocz, peć, gibko, bier, inksze. wiele innych spaniałych śląsko-słowiańskich słów np. pl. Rożek, a w nim słodycze vs. a w tyce maszkiety.
      niemieckie (starocarskie)
      gruba, kiecka, fajne, żymła, alncug, aszymberher, binder, czufal, oma, opa, osa, hereszt, makia, szrajb, wiele z nich ma pochodzenie staropruskie lub staro carskie które wyszły z użycia nawet w samych niemczech czy austrii
      hungaryzmy: ogja,

      hanysów za śluńsko godka zaczyli prześladować... i robili to długo...i głownie robili to lachy....
      lach po śląsku, to polak (mainlander), ślązakom lachy zakazywały godać, bito w szkołach za to, zabierano majątki i wyrzucano albo mówiono ześ wróg ludu i skazywano, rektorów śląskich często zabijano, lub Lachy z bratnim narodem rosyjskim wywozili na sibir.
      Niszczono zabytki śląskie.
      Nawet Józef Piłsudki oszukał slązaków.
      Dwa pierwsze postania były o niepodległość śląska, 3cie - o autonomie bo piłsudki obiecał pełnom autonomię... obietnicy nie dotrzymał, przyłaczono śląsk do polski i zrobiono z tego województwo, dodatkowo wojewoda śląski który byt Lachem, puścił plote że brak całkowicie kadry wykształconej - bo słązacy mieli wykształcenie niemieckie...(zasadniczo było wyższe niż polskie),

      Teraz godka odżywa, mimo że straszliwie poharatana...

      Kolejna sprawa, między śląskim, a polskim jest więcej róznić, niż między czeskim, a słowackim, a jednak to osobne języki, a mimo to śląski uważa się jako dialekt polskiego co jest nie na miejscu.
      ps... sląskie lipsta brzmi lepiej niż polskie żona he he he :>
      tak samo z szocem :) (mąż) no i wiadomo kożdy hanys przyja wżdej freli he he he :>, oby ni lachary.
      Takyj ryht Lachy.

      A właśnie, wiecie że Lachon to kobieta Lacha?.
      Mnie to tak bawi że lachy używają tego jako synonim piękne kobiety, możliwe że hanysary (ślązaczki) są tak piękne poprostu, to przyjezdni skopiowali słowo do polskiego, jako synonim piękna.'

      lach to polak, lachon = polka.

    •  

      pokaż komentarz

      Mojemu ojcu zdarza się mówić "cug" albo "szlafen".

      @marek_g:
      To i tak nic, mojemu ojcu zdarza się w "cug" wpadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Helio3: to ciekawe bo tego nie ma. W zyciu tego nie słyszalem a jestem z Mazowsza otoczony przez osoby z Mazowsza

    •  

      pokaż komentarz

      @wodd: Mieszkam niedaleko Warszawy w średnim mieście i mówi tu tak 1/4 mieszkańców.

    •  

      pokaż komentarz

      @suore: Język śląski brzmi jak gwara wiejska, bardziej to niedbały polski niż osobny język. Przez te zapożyczenia z niemieckiego brzmi okrutnie źle he he he
      I nie manipuluj historią, powstania śląskie były od początku o przyłączenie do Polski, teraz wszystkie "lachy" dokładają do waszych upadłych kopalń, a wy unosicie dupe wyżej niż głowę, nie mogę się doczekać kiedy się skończy sponsorowanie tego dziadostwa ze śląska.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uszatyy: U mnie w szkole mówimy "dźwi", ale to raczej taki wewnętrzny żarcik niż gwara. Także niekoniecznie musiałeś usłyszeć to od mówiącego gwarą ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @SuperJadzia: Historią manipulujecie wy..a polski ma więcej zapożyczeń z niemieckiego.
      słowacki, czeski, rusiński, ukraiński to też zaniedbałe języki polskie??.

      I kto to k*wa mówi??. "sorry", "imidż", "kontent", "selfi".... "gołuję bujną lancz".....

      Język śląski jest bardziej słowiański niż, polski, gdyż śląski nie posiada słów pochodzenia greckiego i łacińskiego które w polskim to 42% słownictwa (i 48% to słowa słowiańskie),a w śląskim te słownictwo jest niemalże słowiańskiego, lub azjatyckiego pochodzenia.

      np. herbata (łacina - herba), a śląskie czaj... (chińskie)
      pol. suknia (niemieckie), śl. falabnica (słowiańskie)

      lachy okradają kopalnie i je zabijają
      podatek od wydobycia 20%
      podatek na prefabrykant 23%
      podatek na półfabrykant 23%
      podatek od sprzedaży 23%.....

      podatek na podatku a potem zdziwieni że węgier zastaja, a z czerwej rusi jest sprowadzany.
      czerwa ruś, to rosja jak ktoś nie wie.

      powstania śląskie były od początku o przyłączenie do Polski

      Jak się czyta takie coś, to tylko się utwierdza że w Polsce nadal rządzą komunizci, nic tylko zakłamywanie historyi, rączka rączke myje, mniejszości nadal prześladowane, nie ma co się dziwić.
      Jest ochlokracja (gorsza wersja demokracji).
      Jak Korwin mówił - głupich jest więcej, wiec w demo...cji musi być głupio.
      Mnie to przekonuje, pokazuje że Lachy są głupie - przykład z politycznej historii polskie, gdzie twierdzi się że polska z księżyca powstała w 966 roku s nikąd.

      Podczas gdy śląskie/protośląskie źródła (mające potwierdzenia w źródłach germańskich/progermańskich (frankońskich) iż "polska" istniała w połowie 5 wieku i pisano że jest tam sprawny sytstem podatkowy u goplanów, co wskazuje na działające państwo.

      Goplan "Go"
      awarskie Go - od stara mongolskiego lub starutureckiego Kog (pisane Kag) to związek fedracyjny okreslające coś w wielkość
      np. Awarowie byli kaganatem awarskim (felderacja plemion i rodów (w tym byli ślązacy do 6 wieku))
      po awarsku pisano Gohan Avaria (federacja chanatu awarskiego)

      Awarowie poznali szybko ludy wschodu zachodu i południa, jak i północy, na zachodzie mieszkali Frankonowie zwani Germanami.
      Na wschodzie mieszkają Goplanowie
      Na południo hrvowie i srbowie...

      jako że Go to przedrostek federacji (które miały władzę scentralizowany - monorchię) to usuwany od goplan go i mamy plan

      horvat → horat
      plan → polan
      srb → sorb (cij w niemcach)

      Słowianie scinali i nie zapisywali A po literach w,r,t,p,s.. itd... które są na początku zdania (ówcześnie)
      Potem kagant rozpadł się na Królestwo Horwów, Serbów, Wielkąbułgarę, Węgry, Sawonię oraz Wielkomorawę (wkład niech wchodził śląsk)
      Sląsk odzieli się ok 9 wieku od Królestwa Bohemii, i nie wiele później został podbity przez Lachów, jednakże Lachopwie podziw byli waleczności hanysów, więc zaoferowano im wasalstwo (coś ala autonomia) w granicach królestwa lachów... ale muszą wystawiac armie jak wojna, więc hanysy się zgodziły - nic nie traciły, a obaj dotrzymali swych słow... i stali się dobrymi braćmi, ino pomorzanie mieli ciągle jakięs humory.
      Dodatkowo Lachy nie widzą, że mieli ,a w sumie mieliśmy jeszcze jedną dynastię przed Mieszkami - dynastię Przemyślidów...króra odzyskała panowanie na Polską w 1300 roku na krótko.
      Dynastia Przemyślidów która rządziła Polanami i wiernymi jej rodami przed dynastią Piastów jak odzyskała panowanie w Polsce, to rządzili całym Śląskiem, całą Polską, Księstwem Kujawskiem, wschodnią częścią Pomorza, całymi Czechami (Bohemią), całą Moravią, zachodnimi węgrami (miasta takie ja Esztergon, Buda, Sekesfenhervar i mocno poza nimi) oraz dużo póxnie Meinsen, Lauswitzen oraz Branderburgiom ^.^
      I kto tu Lachy zakłamuje historię?? - polska historia polityczna zakłamana o tym nie mówi, a raczej nie pisze, historycy milczą.
      Jak narazie to to Śląskie źródła mają podstawkę i potwierdzenia....nawet że Mieszko, jak i jego ojciec był Królem, a wszystkie teorie Lachów jej nie mają...opierają się nawet na twierdzeniach anonimowym gościu, któru niema podkładki u żadnego innego skryby... a śląskie źródła są mają - u Czechów, dawnych Awarów, Frankonów,

    •  

      pokaż komentarz

      @laleczkaZsaskiej: na pradze nie ma gwary mazowieckiej a Warszawska, charakteryzuje się m. in. trochę innym dźwiękiem j w wyrazach czy i. Tu masz przykład słów i mowy:
      https://www.youtube.com/watch?v=uiPVqEp8Ji0
      Kolega słusznie powiedział o sylabie kie = ke przy gwarze mazowieckiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @suore: Stary Ty nawet pisać zrozumiale nie potrafisz, sklecasz zdania jak dziecko z zerówki. Chyba że taki Twój "język" to przepraszam, ale sprawia wrażenie jakby posługiwała nim się osoba o iq 50. Co do twojej teorii historycznej stek bzdur, co do powstań, wiesz gdzie powstańcy uciekali? I dlaczego na plebistycie podpisywali że są Polakami?
      Skończy się sponsoring waszych kopalń to może cała ta szopka z nardem śląskim też się skończy (oby), bo prawda jest taka że jesteście zakałami na których całe społeczeństwo musi się zrzucać. Nikt waszego węgla nie chce, bo jest drogi i lepiej kupować importowany. A wy zamiast stać się konkurencyjni jeździcie palić opony do warszawy, taki wasz "dumny" naród. Zresztą większość ogarniętych osób pochodzących ze Śląska jakie znam mówi normalnie po Polsku i odcinają się od tego wspaniałego "narodu", bo im wstyd że stamtąd pochodzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @SuperJadzia: Jesteś całkowicie walnięty.

      Hisztoria Lachów to stek bzdur w większości nie mającej podkładki, historia to nie teoria.

      Pisałem ci baranie, że oszust Piłsudski obiecał autonomie :>.
      Udowodnij że Ślązacy uciekali do Polski, jakiś komunistycznych bredni się naczytał i powtarza.
      Jeżeli uważasz że to co jest prawdą, jest potwierdzone jest kłamstwem i Salazary to Niemcy, język to dialekt.

      To w takim razie można też mówić że Polacy to naród rosyjski który zatracił swą narodowość przez okupację niemiecką, mówiący dialektem języka rosyjskiego, polska zawsze była krajem nadwiślańskim, który przez okupację, wynaradawianie i zakazywania języka rosyjskiego, język się dialektyzował i powstał język polski.

      Rosjanie w kraju nadwiślańskim stracili wiarę w siebie przez bezsilność ws. do okupanta i stworzyli sztuczną hisztorię kraju chcą być oryginalnym narodem na środku europy.

      To że są ze Śląska, nie znaczy że są Ślązakami.
      To że Polak urodził się w Niemczech, nie czyni go od razu Niemcem i nie reprezentuje Niemiec.
      Przyjezdne Lachy przyjechały na śląską ziemię za pracą w kopalni, którą sami "sponsorujecie".

    •  

      pokaż komentarz

      @qweasdzxc: ma to związek z istniejącym w Polsce podziałem na mowę synchroniczną i asynchroniczną, czyli w skrócie sposób wymawiania głosek lub uch grup.
      @SuperJadzia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojew%C3%B3dztwo_%C5%9Bl%C4%85skie_(II_Rzeczpospolita)
      Teraz jeszcze raz pogadaj ze swoimi znajomymi ze Śląska kto jeździ palić opony do Warszawy, chyba że znajomi są z Częstochowy albo Zagłębia i mają to generalnie w dupie, bo Śląsk Śląskowi nierówny, ale to temat na osobną dyskusję.

      Inna sprawa to to, że po 1945 roku i wszystkich akcjach przesiedleńczych temat autonomii powinna pójść w odstawkę.