•  

    pokaż komentarz

    Szkoda że po angelsku...
    ale z drugiej strony... za nieskrępowany dostęp do opiatów do końca (rychłego) życia mogłabym nosić burkę, chodzic cztery kroki za mężem i modlić się do allacha 5 razy dziennie, a nawet wyrzec się moich ulubionych schabowych

    •  

      pokaż komentarz

      Mam nadzieję, że żartujesz, ale nawet jeśli tak , to raczej niestosownie w kontekście tego reportażu. Jedno ze zdjęć przedstawia dziecko, które uzależniło się w łonie matki i od urodzenia uspokajano je wdmuch$!ąc mu dym z haszyszu w buzię. Raczej kiepski kontekst do żartów.

    •  

      pokaż komentarz

      Haszysz to nie opiaty. Oni tam palą opium.

    •  

      pokaż komentarz

      ale oni tam mają tego tyle, że dopóki ich gdzieś nie przesiedlą/nie spalą pól czy inna bieda im się nie przytrafi, ich uzależnienie nie będzie stanowić większego problemu. jest towar, nie ma problemu, proste.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja pierdziele w polsce dzieci 4-99 są uzależnieni od alkoholu i nic z tym nic nie robi

    •  

      pokaż komentarz

      Coś kiepska z Ciebie nawrócona narkomanka.

    •  

      pokaż komentarz

      narkomani to sprytni ludzie, jedni się męczą w pracy, aby wyrobić sobie jakiś status społeczny i osiągać satysfakcję z tego co się zrobiło (seksualną też), a oni po prostu walną centa i od razu są w siódmym niebie. ktoś tutaj porządnych ludzi zrobił w balona.
      http://www.youtube.com/watch?v=vmzaBvKzrZI

    •  

      pokaż komentarz

      @piotrus_72
      No i co z tego że są uzależnieni od opium? Przynajmniej są uzależnieni od tego co natura im dała, a nie od chemicznych świństw. Opium zawiera wiele substancji leczniczych i przeciwbólowych.

      Do tego zobacz sobie jaki tam mają zaj!$isty klimat, jakie widoki. Żyją sobie bez stresu, martwią się tylko o to żeby mieć co zjeść, wypić i zapalić, rozrywki na pewno też jakieś mają.
      My żyjemy w większym luksusie, ale za jaką cenę? Jesteśmy narażeni na ciągły stres, ciągle nas podtruwają. Od małego jesteśmy uczeni tego co powinniśmy wiedzieć, ogłupiani przez telewizję żeby nie widzieć tego co naprawdę istotne, marnujemy często 1/3 życia żeby się jakoś ustawić w tym naszym systemie, a i tak to nie gwarantuje że nie "przegramy" i nie znajdziemy się na samym dole drabiny społecznej. W naszym systemie zawsze jest ktoś kto przegrywa i zostaje bezdomnym, bezrobotnym, a jak ma trochę więcej szczęścia to tyra za 1tys zł z groszami i musi wykarmić całą rodzinę. A jak już ktoś studia skończył i lepszą robotę dorwał, to żeby móc sobie zamieszkać na swoim musi się zadłużyć na kolejną 1/3 życia, kolejne 1/3 życia jako niewolnik...

      No i kto jest szczęśliwszy? Ludzie mieszkający w naszej "wspaniałej" cywilizacji, czy oni?

    •  

      pokaż komentarz

      Myślę, że na codzień oni są o wiele szczęśliwsi od nas.
      Ale każdy z nich marzy o życiu w naszych miastach.
      Człowiek zawsze pragnie odmiany.

    •  

      pokaż komentarz

      Moze to i straszne i biedne, ale dzieci maja odjazdowe dziecinstwo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @hesuss
      Nie zgodzę się, że oni marzą o tym żeby żyć w naszych miastach. Ludzie żyjący w naszej cywilizacji są nauczeni w jakimś tam stopniu luksusów, nauczeni są żądzy posiadania. Tam ludzie wychowują sie w innych warunkach, Ci z tego artykułu i np. tacy indianie z Ameryki Południowej. Dorastają w braku takich tanich pokus, bardziej szanują życie, naturę, i raczej są zadowoleni i wdzięczni różnym bogom z tego co mają. U nas w społeczeństwie musi istnieć taka żądza posiadania bo inaczej cały system by runął. Musisz chcieć posiadać nowy samochód, nowy dom, nowe ubrania, żebyś chciał pracować i zarabiać żebyś mógł płacić haracze państwu, bankom, wielkim korporacjom. A te koncerny muszą Cie w jakiś sposób uzależnić od swoich produktów, i nie każde z nich robią to tylko przy pomocy reklam. Najlepszym przykładem może być taki produkt jak komputer, producent komputera nie zrobi komputera który wytrzyma 10 lat, bo wtedy zapłacisz mu tylko raz. Zamiast tego zrobi sprzęt który za rok będzie stary albo awaryjny, za dwa lata wprowadzi nowe standardy slotów na części, żebyś przy zakupie nowej karty graficznej wymienił całą płytę główną a przy tym też inne podzespoły. Myślisz że karty graficzne wprowadzane na rynek dzisiaj zostały wynalezione pół roku temu? Oni mieli je już wiele lat wcześniej... Komputery to tylko przykład, firmy farmaceutyczne działają w jeszcze gorszy sposób bo żeby Cie mogły wyleczyć muszą wywołać najpierw chorobę. A biznes farmaceutyczny jest chyba największy na świecie. Dlaczego 200 lat temu było mniej zachorowań na raka i różne ciężkie choroby które teraz dziesiątkują naszą populację? - żywność była zdrowsza, a teraz dodają w p%##u chemicznego ścierwa (np: 100 lat temu przeciętny człowiek w europie zjadał 1,5kg cukru rocznie, teraz jest to 67kg, i dziwne że jest cukrzyca no nie?) i ludzie mają problemy ze zdrowiem. W zamian za to oni mogą Cię z tych chorób wyleczyć, ale musisz zapłacić i to ogromne pieniądze. Cukrzyca jest najlepszym przykładem, bo uzależniają Cie na całe życie od ich leków, myślisz że ktoś z naukowców (z których 95% jest zatrudniana przez wielkie koncerny) wynajdzie skuteczny lek na cukrzycę, albo raka? A dlaczego ma działać na szkodę swojego pracodawcy? Może to zrobić jakiś naukowiec z tych 5% które zajmują się odkrywaniem rzeczy dla dobra ludzkości, ale wtedy albo go sprzątną albo w inny sposób jego wynalazek zniszczą.
      Ciekawym przykładem też jest ropa, dlaczego jak cena spada to ograniczają jej wydobycie? Przecież mogli by jej wydobywać tyle żeby dla wszystkich starczyło i była za grosze - tak jak robili to amerykanie jeszcze kilka lat temu (benzyna była tańsza niż woda mineralna, 1 dolar za galon). Uzależnili cały świat od ropy, a teraz wysysają kase od wszystkich.
      Sorry że trochę się rozpisałem, ale to wszystko są patologie systemu monetarnego w którym przyszło nam żyć. - Przeprowadzam się do tej wioski :D

    •  

      pokaż komentarz

      @resq ogółem dobry post, ale w jednym miejscu przesadziłeś:
      "Cukrzyca jest najlepszym przykładem, bo uzależniają Cie na całe życie od ich leków"
      cukrzyca jest najgorszym przykładem, bo nie da się jej wywołać niczym. jeśli raka można dostać od napromieniowania bądź wolnych rodników to cukrzycy od jedzenia cukru nie dostaniesz (co najwyżej nerki i inne narządy sobie zjedziesz).

    •  

      pokaż komentarz

      resq, ja to wiem.
      ale pewnie czasami zdarza im się myśleć, że też chcieliby mieć wszystko na srebrnej tacy tak jak europejczycy. każdy ma czasem chwile słabości w swoim świecie.
      to co napisałeś na temat hiperkonsumpcji to dla mnie nic nowego, zgadzam się, ale dostrzegam też w Tobie małego fanatyka, który myśli, że jak będzie o tym gównie krzyczał, to gówno przestanie śmierdzieć ;]

    •  

      pokaż komentarz

      resq woda to też substancja chemiczna, a muchomor sromotnikowy to naturalna roślina. Ogarnij się człowieku to, ze coś jest naturalne nie znaczy, że jest dobre.

      Opium zawiera wiele substancji leczniczych i przeciwbólowych.

      W końcu kogo obchodzą inne skutki spożywania opium, skoro ma parę właściwości leczniczych!

      resq na przyszłość dziel tekst na akapity, bo ciężko przebrnąć przez zwarty "kwadrat" tekstu.

      Co do pierwszego postu to, jeżeli ktoś poznał literaturę na temat opiatów, to nie będzie się dziwił takiej opinii. Wszyscy razem, którzy mieli z tym do czynienia mówią, że nie ma większej przyjemności. Jednak jak ktoś chce ja poznać już nie będzie mógł żyć jak człowiek, od tego skróci sobie życie. Nie wspominając o skutkach braku dostępności opiatów, zakładałem sytuację, że mamy tego gówna ile chcemy.

    •  

      pokaż komentarz

      "Wszyscy razem, którzy mieli z tym do czynienia mówią, że nie ma większej przyjemności."
      eee, że co? tzn. że ten błogostan po morfinie to nie jest fajne uczucie? nie ma takiego wejścia jak po H, ale jednak przyjemność jest.

    •  

      pokaż komentarz

      prusi miałem na myśli heroinę, trochę uogólniłem.

    •  

      pokaż komentarz

      no to tym bardziej nie masz racji. jeśli po heroinie nie ma przyjemności to po czym wg. ciebie jest? ;o

    •  

      pokaż komentarz

      @Blackbull, wbrew temu co sądzą tacy jak ty, istnieją ludzie, którzy walą herę regularnie, a i tak mają prace, pieniądze, często rodziny. I nie do jakiegoś czasu, nieraz jest tak, że ludzie całe życie tak na tym jadą. Co człowiek to przypadek.

      Zresztą opiaty to nie tylko heroina, morfina i opium. Są inne substancje, o wiele mniej uzależniająca, słabiej klepiące, ale jak ktoś nie jest wieloletnim ćpunem, mogą człowieka mocno zebrać do kupy. I nie trzeba kończyć na heroinie, bajzlu, ośrodku i sp%#!$%#onym życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      Opiaty to nie są jazdy. To uczucie przyjemności, bo co innego można czuć, gdy każdy neuron twojego ciała mówi ci, że jest ci ciepło, przyjemnie, i nie masz się czego bać? Jeżeli nie uzależnisz się fizycznie, to psychicznie i tak będziesz do tego dążył. Dlatego lepiej tego nie dotykać.

    •  

      pokaż komentarz

      elaviart: wlasciwie psychoaktywne opiaty to tylko morfina, kodeina i w pewnym sensie heroina (półsyntetyk).

      opiat - alkaloid maku.
      inne substancje dzialajace w ten sam sposob, ale otrzymywane syntetycznie, mozna nazwac opioidami (opiaty tez sa opioidami).

    •  

      pokaż komentarz

      @kolnay ale nikt tu nie mówi o jazdach, tylko @Blackbull twierdzi, że po heroinie nie jest przyjemnie co jest dla mnie bzdurą^2

    •  

      pokaż komentarz

      prusi - a gdzie on coś takiego napisał?

    •  

      pokaż komentarz

      "Wszyscy razem, którzy mieli z tym do czynienia mówią, że nie ma większej przyjemności."
      "miałem na myśli heroinę"

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro ktoś myli hasz z opium to chciałem go uświadomić. Może nie powiedział tego wprost, ale dużo ludzi nie rozumie, że opiaty to zupełnie inna bajka.

  •  
    S......E

    +1

    pokaż komentarz

    Szokujący artykuł napisany w dobrym klimacie.
    Wykop!

  •  

    pokaż komentarz

    @piotrus_72 - mylisz haszysz i opium, a to dwa różne światy... jakkolwiek uspokajane dzieci jakimikolwiek dragami to pomysł godny 30 batów...

  •  

    pokaż komentarz

    Poco bombardować Afganistan..Cały już jest zbąbany:D

  •  

    pokaż komentarz

    hmm skoro dożyli takiego sędziwego wielu to znaczy, że opium nie takie złe.