•  
    k............8

    +36

    pokaż komentarz

    Jeden uczeń nie chodzi na religię, a oburzonych było kilku rodziców - czyżby część rodziców to hipokryci? Tak to bywa często z ateistami w Polsce - nie wierzą w Boga, nie chodzą do kościoła, ale dziecko na religię wyślą, bo komunia ("no bo jak to Błażejek jako jedyny do komunii nie pójdzie?") , bo bierzmowanie ("bo jeszcze klecha zrobi ci dziecko problem ze ślubem"), bo piękny ślub w kościółku można wziąć. Pochowani też pewnie zostaną w obecności księdza, a ich dzieci ("wychowane po katolicku") postawią im piękny nagrobek z wielkim krzyżem.
    Wracając do sprawy - spotkanie z wychowawcą i sprawdzenie obecności jest przed kościołem. Myślę, że ta jedna osoba, która nie uczestniczy w religii może się odmeldować wychowawcy i dołączyć do reszty uczniów po mszy. A jeśli chodzi o pozostałych uczniów - szkoła idzie im na rękę, mogliby przyjść w sobotę na poniedziałkowe zajęcia, a zamiast tego mają tylko mszę i akademię (przypominam, że pozostali uczestniczą w lekcjach religii - ich ta msza nie dyskryminuje w żaden sposób).

    •  
      c...x

      +3

      pokaż komentarz

      @kwejkowicz1998: Nie przesadzaj, tu jest inny problem. Ludzie żyją w zacofaniu a objawia się to tym "co powiedzą ludzie..." więc posyłają dziecko na religię bo:
      1. ksiądz z ambony inaczej palcem pokaże
      2. żeby mieć święty spokój.

      Poza tym jak może zauważyleś, w małych miejscowościach księża robią co chcą, opieprzają ludzi i nikt się nie postawi i nie zamknie ryja pajacowi tylko każdy łeb w dół i słucha klechy.
      A w takich wypadkach nawet przy rodzicach ateistach błażejek będzie chodził na religię - zapewniam Cię.

    •  
      k............8

      0

      pokaż komentarz

      @conex: Problem tkwi moim zdaniem bardziej w ludziach niż w księżach (oczywiście nie wybielam książąt naszego Kościoła). W ostatnich latach lud nie jest tak bardzo posłuszny księżom jak to dawniej bywało. Praktycznie każde nadużycie jest nagłaśniane przez wiernych w mediach, a i wielu ludzi potrafi się postawić księdzu. Łącznie np. z niewpuszczaniem proboszcza na plebanię/do kościoła (co najmniej kilka reportaży o takich sytuacjach widziałem w telewizji). A w małej miejscowości każda afera w parafii budzi dużo większe emocje niż w mieście :D

    •  

      pokaż komentarz

      Tak to bywa często z ateistami w Polsce - nie wierzą w Boga, nie chodzą do kościoła, ale dziecko na religię wyślą, bo komunia

      @kwejkowicz1998:

      Jak widzisz u nas jest taki sam burdel jak u was. Jedni szumnie się zwący "ateistami" wyrabiają opinię pozostałym.

      @kwejkowicz1998:

      To w jakim regionie Polski Ty żyjesz? Ja w województwie lubuskim i tu co roku zdarza się, że ktoś na mszy zrobi awanturę księdzu jak próbuje politykować albo kogoś szkalować.

    •  

      pokaż komentarz

      @conex: Jaki mają ludzie spokuj, czy święty , czy nie - nic ci do tego. Wysyłają z różnych powodów, a twierdzenie , że tylko dla świętego spokoju nie jestem pewien czy większości dotyczy.

    •  
      c...x

      0

      pokaż komentarz

      @mimmo: Gdybyś załapał wątek komentarza, to wiedziałbyś że pisałem o rodzicach JEDNEGO chłopaka z przytoczonego przykładu.
      Ale lepiej czytać "po łepkach" albo w ogóle odpisać byle odpisać prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @conex: Pisz jaśniej, że to dotyczy ciebie, ja tu nie widzę odnośnika do konkretnego przykładu.

    •  

      pokaż komentarz

      Myślę, że ta jedna osoba, która nie uczestniczy w religii może się odmeldować wychowawcy i dołączyć do reszty uczniów po mszy

      @kwejkowicz1998: niestety nie mówimy o dorosłych tylko o dzieciakach, jakby ten odmeldowany wpadł pod samochód to by wychowawca miał duże problemy, po prostu któryś z opiekunów powinien siedzieć przed kościołem razem z dzieciakami które do kościoła nie chodzą

    •  

      pokaż komentarz

      @kwejkowicz1998: a czemu miałbym zabraniać chodzenia dziecku na religię? Hipokryzja? A chodzenie na WF oznacza, że jest się sportowcem? Ciekawa logika.

      Religia to interesujące zjawisko społeczne. Niby od kiedy ignorancja jest fajna?

    •  
      k............8

      0

      pokaż komentarz

      @gascoigne: dobry argument - rzeczywiście może być pewien odsetek niewierzących rodziców, który chciałby wysłać swoje pociechy na lekcje religii, aby się dowiedziały czegoś o innym światopoglądzie. Jednak moim zdaniem jest on bardzo niewielki - po pierwsze lekcja religii wiąże się z modlitwą, po drugie przedstawia tylko jedną z wielu religii w sposób stronniczy. Lepiej już chyba dziecku opowiedzieć samemu o różnych wierzeniach, samemu będąc neutralnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwejkowicz1998: Wiem, że to nie jest "wiedza o religiach" tylko p$?@$!$enie księdza o tym, że dzieci mają być takie jak oni sobie wymyślili (jak zresztą na każdym przedmiocie- ja nie mam ochoty aby moje dziecko zatruwało sobie umysł jakimiś "kto ty jesteś - Polak mały", IMO koszmarna indoktrynacja której nie życze sobie).
      Cóż, jeśli będę miał czas i jeszcze ochotę to będę częstym gościem w szkole u młodego. ;)))

      Tak czy siak pocisk "na hipokrytów" mocno nietrafiony i tyle.

    •  
      k............8

      0

      pokaż komentarz

      @gascoigne: Moim zdaniem jednak trafiony. Załóżmy, że jeden z protestujących rodziców zrobił tak jak mówisz - posyła dziecko na religię. Na lekcji religii jego dziecko modli się razem z innymi i zapoznaje się z nauką Kościoła. Na mszy też się modli i też słucha nauczania Kościoła. Więc taki hipotetyczny rodzic zgadza się na "indoktrynację" w ramach zajęć szkolnych (lekcje religii) i jednocześnie nie zgadza się na taką samą "indoktrynację", zresztą również w ramach zajęć szkolnych (msza). Nie widzę logiki w takim postępowaniu.

  •  

    pokaż komentarz

    Wynocha z tą patologią z publicznych szkół do salek katechetycznych.

  •  
    z.......7 via Android

    +9

    pokaż komentarz

    Bez zwolnienia religia jest obowiązkowa, prawda? To w czym problem? Na wycieczce szkolnej też sprawdzają obecność, przecież nauczyciele są odpowiedzialni przed sądem za te dzieci.
    Niech ateiści w końcu nauczą się zwalniać swoje dzieci z religii.

    •  

      pokaż komentarz

      @zerozero7: jako ateista zgadzam się z tym. Jest możliwość wypisania dziecka z religii to pseudo-ateiści dla wygody je tam pozostawiają.

    •  

      pokaż komentarz

      @zerozero7: raczej nie chodzi o samą mszę, bo na galę można przyjść, tylko na sprawdzanie obecności w sobotę w kościelie. Ateistą nie jestem, ale w życiu bym się nie stawił.

    •  
      z.......7 via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @RRybak: sprawdzają bo muszą mieć dzieciaki w jednym miejscu, za co są rozliczani

    •  

      pokaż komentarz

      @zerozero7: zupełnie poprawnie wg przepisów jest tak: rodzice z własnej inicjatywy zgłaszają potrzebę prowadzenia religii w szkole, co dyro przyklepuje i chętni się wpisują.Wiec nie powinno być tak, że trzeba się "wypisywać" z dobrowolnego nazwijmy to fakultetu bo to absurdalne. Ale u nas zawsze wszystko na odwrót.

    •  
      z.......7

      0

      pokaż komentarz

      zupełnie poprawnie wg przepisów jest tak: rodzice z własnej inicjatywy zgłaszają potrzebę prowadzenia religii w szkole

      @jajo_pandzianka: Ale takie oświadczenie podpisują rodzice (przynajmniej w każdej szkole, do której sam chodziłem) w pierwszym roku, w którym ich dziecko przyszło do tej szkoły. Te oświadczenie, według ustawy, nie musi być ponawiane w następnym roku.
      W konsekwencji rodzice wszystkich uczniów, którzy chodzą na religie, wypełnili to oświadczenie. Stąd jeżeli ktoś ma ból dupy, że w dniu w którym odpracowują 10 listopada, dzieciaki idą do kościoła, gdzie sprawdzają obecność (co w ogóle dla mnie jest oczywistością), to niech zmieni swoje oświadczenie - w konsekwencji jego dziecko przestanie chodzić na religie. Albo niech napisze mu zwolnienie na ten dzień.
      To sztucznie wywołana gównoburza

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli nie było uczniów zwolnionych z religii, to im się nie dziwię.
    Raczej większy problem jest z powodu obowiązkowej obecności w sobotę.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak jeszcze ktoś nie podporządkuje się w wielkim mieście to jakoś człowiek zniesie, ale jak to jest na małej wsi... Dramat, zaszczują (proboszczowe) katotaliby jak psa.

Dodany przez:

avatar tino71 dołączył
101 wykopali 73 zakopali 4.1 tys. wyświetleń