Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.
1 litrowy caprio - odpowiedź

1 litrowy caprio - odpowiedź

@c....4 imgur.com #polska #sok #caprio #tymbark #maspex #zagadka #scoobydoo

Nie wytrzymałem i sam wysłałem maila do maspexu, jednak muszę przyznać, że odpowiedzi i to tak szybkiej się nie spodziewałem.

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnie jest, ale nikt go nie kupuje, bo po co, skoro obok jest dwa razy większy, za taką samą cenę.

    •  

      pokaż komentarz

      i połowa rodziny pije gratis

    •  

      pokaż komentarz

      Na pewno. Sprzedawać 1 litr i 2 litry w tej samej cenie? Jakoś w to nie wierze.

    •  
      c....4

      +106

      pokaż komentarz

      @pestowy - to bardzo sprytny trik. Generalnie jest tak, że nektary powinny mieć 100% soku, soki min. 50% soku, a napoje min. 20% soku. Ale dzięki temu, że jest 1l gratis, to takie caprio ma 20% soku tylko w pierwszym litrze, a drugi litr to sama woda + słodzik. Prawda, że sprytne?

    •  
      c....4

      +66

      pokaż komentarz

      Dziwnie brzmi, ale mało który sok ma 100% soku w soku ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @chust4 "nektary powinny mieć 100% soku, soki min. 50% soku" a przypadkiem nie odwrotnie ?
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Nektar_(przemys%C5%82_spo%C5%BCywczy)

    •  
      c....4

      +16

      pokaż komentarz

      Może odwrotnie, nie gwarantuję, że mam rację ;). W każdym razie nie zmienia to tego, że drugi litr caprio to woda + słodzik (lub cukier).

    •  

      pokaż komentarz

      no 100% nie, bo zawsze dają regulatory kwasowości :D ale to chyba nektar ma to 50% a sok 100 ;D

    •  

      pokaż komentarz

      Z resztą czy to 1 litr czy 2 i tak jest tam pełno chemii.

    •  
      J.....0

      +76

      pokaż komentarz

      pestowy: no, skurczybyki dodają tam H2O!

    •  

      pokaż komentarz

      może i robią .................. ale kto go widział?!!!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      teraz już sprzedają prawdziwe soki w sklepach, nie te z koncentratu. przywożą rano jednodniowe, świeżo wyciskane soki z marchwi, pomarańczy i wielu innych (nie pamiętam bo zakochałem się w tych dwóch). szkoda tylko, że zazwyczaj po 250-300ml i strasznie drogo. doczekam kiedyś 2L freshly squeezed orange juice w Tesco za rozsądną cene?

    •  

      pokaż komentarz

      Mniejsze opakowanie jest bardziej podręczne, np. jak mała coca cola.

    •  

      pokaż komentarz

      Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że soki mają te niby 100%, napoje 50%, a nektary 25%.
      Prawdziwe napoje mają 5,5 i 40% ;)

    •  

      pokaż komentarz

      pestowy: no, skurczybyki dodają tam H2O!
      ŻE CO!? MONOTLENEK DIWODORU!?
      http://www.memecat.com/images/memes/dramatic_look.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Maspex Wadowice to dystrybutor a nie producent i nie on produkuje te soki

    •  

      pokaż komentarz

      prusi nie doczekasz.

      Gdyby nie soki produkowane z zagęszczonego soku to w ogóle byś nie uświadczył soku w kartonach w sklepie, a sok musiałbyś sam sobie wyciskać.

      Podobnie nigdy nie uświadczymy w sklepie w środku Polski świeżo złowionego dorsza, przywiezionego z morza helikopterem, za bardzo niską cenę. Ludzie doceńcie sposoby konserwacji żywności, bo gdyby nie te różne dodatki to by nie było tak różowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blackbull
      jest pasteryzacja (przykład z rybami nietrafiony - niestety ryb tak nie da się zakonserwować czego bardzo żałuję), a produkcja z koncentratu nie jest metodą konserwacji. twój argument o tym, że nie byłoby soków można obalić jadąc pare kilometrów do Niemiec, albo gdziekolwiek na zachód - w każdym większym sklepie masz sok z koncentratu, a obok niego nieco droższy sok świeżo wyciskany. i takiego wyboru właśnie chce doczekać w polskich sklepach.

    •  

      pokaż komentarz

      Pytanie do maspexu powinno brzmieć czy kiedykolwiek firma produkowała soki w kartonach 1.34 litrowych żeby po dodaniu tych 50 procent wyszło im 2l ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie są "napoje" (z biedronki) w których soku jest 3,5 % (vivat n. gazowany o smaku winogron) Więc wasz mit obalony. A co dopiero cola która jest napojem a ma 0% soku owocowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kepak, chyba chodzi o to, że ten napój nie jest winogronowy tylko o smaku winogron...

    •  

      pokaż komentarz

      Hektorr, 50% z tego co pijesz jest gratis.

    •  

      pokaż komentarz

      Pewnie jest... w jednym egzemplarzu w sejfie w siedzibie firmy.

    •  
      J.....0

      +1

      pokaż komentarz

      Sok - 100%
      Nektar - 50%
      Cała reszta >50%

      Np. takie małe soczki w kartonikach 0,25L mają 6%

    •  

      pokaż komentarz

      ja was już nie rozumiem, gościu pojechał po moim komentarzu choć nie ma pojęcia o przetwarzaniu i konserwacji żywności, w ripoście przedstawiłem żywe przykłady, że nie ma racji, a i tak dostał plusiki jakby był geniuszem. tak się zastanawiam i chyba jedynie za to, że efektownie się ze mną nie zgodził dostał - wniosek: żeby dostać plusy trzeba być efektownym, nie prawdziwym. to mnie utwierdza jeszcze bardziej w przekonaniu, że te plusiki nic nie znaczą.

    •  

      pokaż komentarz

      (przykład z rybami nietrafiony - niestety ryb tak nie da się zakonserwować czego bardzo żałuję)

      Nie da się wsadzić ryby do lodówki i natychmiast polecieć do Katowic gdzie sprzedać rybę, która dopiero co przestała oddychać?

      a produkcja z koncentratu nie jest metodą konserwacji. twój argument o tym, że nie byłoby soków można obalić jadąc pare kilometrów do Niemiec, albo gdziekolwiek na zachód - w każdym większym sklepie masz sok z koncentratu, a obok niego nieco droższy sok świeżo wyciskany. i takiego wyboru właśnie chce doczekać w polskich sklepach.

      Miałem bardziej na myśli to, że z jakiegoś powodu używa się koncentratu. Hmm, niech zgadnę, czy to nie są koszty produkcji? Gdyby nie miały znaczenia, wszyscy pilibyśmy sok wyciśnięty minutę temu z dojrzałych pomarańczy zerwanych 2 minuty temu.

      Konserwanty itd. także obniżają cenę produktu, bo można go długo przechowywać.

      Zmierzam do tego, że być może nie ma takiego wyboru w Polsce, bo cena takiego soku powodowałaby niską sprzedaż. W Niemczech może być inaczej. Poza tym pamiętaj, ze tu nikt niczego nie broni, czasem po prostu coś się nie opłaca. Gdyby naprawdę było dużo chętnych na taki sok, którzy mają jednocześnie na to pieniądze, to na pewno znalazłaby się jakaś firma, która by to wprowadziła.

    •  

      pokaż komentarz

      "Nie da się wsadzić ryby do lodówki i natychmiast polecieć do Katowic gdzie sprzedać rybę, która dopiero co przestała oddychać?"
      owszem da, wyraźnie napisałem, że nie da się zapasteryzować ryby tak jak soku, poza tym rybę można "produkować" jedynie nad morzem, a sok wszędzie.

      "Miałem bardziej na myśli to, że z jakiegoś powodu używa się koncentratu. Hmm, niech zgadnę, czy to nie są koszty produkcji? Gdyby nie miały znaczenia, wszyscy pilibyśmy sok wyciśnięty minutę temu z dojrzałych pomarańczy zerwanych 2 minuty temu."
      a czy ja napisałem, że to nie ma znaczenia? to nie ma znaczenia na wytrzymałość produktu co ty zasugerowałeś. napisałem również, że soki świeżo wyciskane są droższe - znowu niechęć do mnie, albo słabo ze zrozumieniem tekstu pisanego. i jeszcze ten absurd od którego w ogóle odechciewa mi się rzeczowo odpowiadać.

      "Konserwanty itd. także obniżają cenę produktu, bo można go długo przechowywać."
      soków zazwyczaj się nie konserwuje konserwantami, bo te odstraszają potencjalnych klientów - używa się pasteryzacji, a tą można zastosować do soku wyciskanego jak i do tego z koncentratu.

      "Zmierzam do tego, że być może nie ma takiego wyboru w Polsce, bo cena takiego soku powodowałaby niską sprzedaż. W Niemczech może być inaczej."
      hm, sugerujesz, że mało kogo stać w Polsce na sok pomarańczowy? ja widzę, że delikatesy z towarem eksluzywnym (np. Delima) radzą sobie dobrze, choć oczywiście nasze zarobki jeszcze odbiegają od europejskich.

      "Poza tym pamiętaj, ze tu nikt niczego nie broni, czasem po prostu coś się nie opłaca."
      oj, nie, nie wmawiaj mi czegoś czego nie powiedziałem, wyraziłem jedynie swoje zniecierpliwienie, ty za to napisałeś, że coś takiego jak soki wyciskane jest niemożliwe do sprzedawania hurtowego w sklepie.

      "Gdyby naprawdę było dużo chętnych na taki sok, którzy mają jednocześnie na to pieniądze, to na pewno znalazłaby się jakaś firma, która by to wprowadziła."
      czy ja napisałem, że to jest jakiś spisek? może rzeczywiście mało kto by to kupił, a może jeszcze nie przebadano dokładnie rynku, albo koncerny boją sie zaryzykować? tego nie wiesz, więc proszę cię, wstrzymaj się z takimi ocenami. wspomnę tylko, że produkcja i dystrybucja soków niepasteryzowanych jednodniowych świeżo wyciskanych jest o wiele droższa od tych o których wspomniałem, a jednak komuś się to opłaca i są chętni na te soki - czy to nie kolejny argument przeciwko twojej teorii?

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie.. na demotywatorach i tu ten sam błąd... Znajdźcie 1l COSTE a nie CAPRIO..

    •  

      pokaż komentarz

      "Konserwanty itd. także obniżają cenę produktu, bo można go długo przechowywać."
      soków zazwyczaj się nie konserwuje konserwantami, bo te odstraszają potencjalnych klientów - używa się pasteryzacji, a tą można zastosować do soku wyciskanego jak i do tego z koncentratu.


      Miałem na myśli, że obróbki żywności i oddawanie środków konserwujących, zmniejsza jakość, ale też cenę produktu, oczywista oczywistość. ;p

      "Zmierzam do tego, że być może nie ma takiego wyboru w Polsce, bo cena takiego soku powodowałaby niską sprzedaż. W Niemczech może być inaczej."
      hm, sugerujesz, że mało kogo stać w Polsce na sok pomarańczowy? ja widzę, że delikatesy z towarem eksluzywnym (np. Delima) radzą sobie dobrze, choć oczywiście nasze zarobki jeszcze odbiegają od europejskich.


      Parę sieci delikatesów, a ogromna ilość supermarketów i sklepów dyskontowych, świadczy o sprzedaży. Z resztą to kłócenie się o jakieś pierdoły.

      "Poza tym pamiętaj, ze tu nikt niczego nie broni, czasem po prostu coś się nie opłaca."
      oj, nie, nie wmawiaj mi czegoś czego nie powiedziałem, wyraziłem jedynie swoje zniecierpliwienie, ty za to napisałeś, że coś takiego jak soki wyciskane jest niemożliwe do sprzedawania hurtowego w sklepie.


      Masz rację, trochę się rozpędziłem.

      czy ja napisałem, że to jest jakiś spisek? może rzeczywiście mało kto by to kupił, a może jeszcze nie przebadano dokładnie rynku, albo koncerny boją sie zaryzykować? tego nie wiesz, więc proszę cię, wstrzymaj się z takimi ocenami. wspomnę tylko, że produkcja i dystrybucja soków niepasteryzowanych jednodniowych świeżo wyciskanych jest o wiele droższa od tych o których wspomniałem, a jednak komuś się to opłaca i są chętni na te soki - czy to nie kolejny argument przeciwko twojej teorii?

      Masz rację.

      Chciałem po prostu podkreślić, że powszechne występowanie soków wyciskanych w Niemczech, a w Polsce nie, nie jest spowodowane jakimś tajemniczym działaniem, tylko takie są prawa rynku. Faktycznie być może mamy teraz okres, w którym sprzedaż by się już opłacała, ale nikt jeszcze nie wpadł na ten pomysł. Sorry, miałem wrażenie, że to kolejne narzekanie na to jak w Polsce jest źle przez działanie tajemniczych sił.

    •  

      pokaż komentarz

      "Sorry, miałem wrażenie, że to kolejne narzekanie na to jak w Polsce jest źle przez działanie tajemniczych sił."
      ta, też z tym walcze.
      a cała dyskusja dlatego, że cholernie lubie wyciskane soki a jedyny sposób by się takiego napić to kupienie pomarańczy i wyciskanie (czyli picie np. w pracy ciężkie do zrealizwowania).

  •  

    pokaż komentarz

    Caprio to totalny syfens, woda z farbą i cukrem. To nigdy nawet nie widziało soku owocowego.

  •  

    pokaż komentarz

    1l Caprio - dla rodzin po rozpadzie ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Napisz o tym prace magisterską...

  •  
    S...o

    +24

    pokaż komentarz

    A to co?
    "Please consider the environment before printing this email"

    •  
      o.i

      +18

      pokaż komentarz

      Troszczą się o środowisko, tak samo jak o klientów.

    •  

      pokaż komentarz

      typowy korporacyjny dopisek. w mojej byłej firmie też to mieliśmy - chodzi o to, żeby nie czytać/nie drukować przy byle kim, a nuż jakieś tajemnice będą w mailu (to po prostu standardowy element stopki w mailu)

    •  

      pokaż komentarz

      No chyba raczej chodzi o środowisko przyrodnicze. Gdzieś widziałem polską wersję: "Oszczędzaj lasy, zastanów się nim wydrukujesz ten e-mail". Moda na e-faktury i te sprawy...

    •  
      d..x

      +1

      pokaż komentarz

      no, historia takich stopek:
      -Hej, znajdz mi jakąś stopkę żeby chronić lasy czy coś, bo miałam wywiad z laską z gazety xx i powiedziałam, że nasza firma dba o środowisko naturalne i teraz muszę pokazać jak.

    •  

      pokaż komentarz

      zazwyczaj jest jeszcze takie dlugie na 20 linijek badziewie w 3 jezykach ze jesli "ktos dostal ten list, a nie jest przeznaczony dla niego, to zabija matke, dziadke, dzieci, zone, zwierzeta domowe oraz zabiora dom samochod itd."
      smiesznie to wyglada jak list ma 2linijki, a podpis 20, tragedia zaczyna sie jak kilka osob potem odpisuje np. "ok" dodajac swoje podpisy, a w takich gownianych programach jak lotus notes (tak sa firmy ktore tego uzywaja) podpisy maja taka sama czcionke jak tresc listu.. zaczyna sie zabawa w szukanie tresci

      ot, takie korporacyjne zycie
      w mojej bylej pracy pisali do mnie po francusku mimo ze bardzo dobrze wiedzieli ze nie znam tego jezyka