•  

    pokaż komentarz

    Przez te 3 lata spłacałeś swój telefon, który dostałeś za jakąś śmieszną złotówkę, a piszesz o trzech latach jakiegoś wiernego opłacania konta.

    Kiedy ludzie zrozumieją, że te wszystkie mixy to nie żadna promocja tylko telefon NA RATY?

    •  

      pokaż komentarz

      kiedy zrozumiesz że te wszystkie mixy to jest inna forma abonamentu? Taka różnica że płacisz PRZED wydaniem kasy i nagle nie przyjdzie Ci rachunek na 200 zł bo sie zagapiłeś

    •  

      pokaż komentarz

      Vein: nieprawda.
      W mixie zaplacisz za net, smsy premium i inne smierdy pierdy z "kwoty doładowania".
      W abonamencie dolicza się to zawsze do rachunku choć byś nie skorzystał z ani jednej "darmowej" minuty.

    •  

      pokaż komentarz

      No koledzy coś tam przesadzacie chyba... W mixie jak sobie doładuję za 30 zł, to te 30 zł mogę wykorzystać... Inna sprawa, że ta kasa może faktycznie nie jest za minuty i smsy ale za telefon, który mi dali. Ale faktycznie, to mogę wykorzystać tyle za ile zapłaciłem a w abonamencie nie zawsze tak jest. Tzn. w abonamencie za 50 zł jak mi dadzą 100 minut to ja dziękuję - bo albo można to traktować, że mam 100 minut za darmo (suuuper), albo że te 100 minut kosztowało mnie 50 zł czyli w przybliżeniu 50 gr minuta...

  •  

    pokaż komentarz

    Kurcze ja niedawno zrezygnowałem z abonamentu w orange po 10ciu latach! Dlaczego? Daja mi telefon wart max 500zł przy abonamencie 55zł na dwa lata, coś nie halo, przeszedłem na POPa i jestem zadowolony, na telefon wydam te 500zł, moze 450 jak się trafi, punktow profit mam na karte za 100zł, kupie pakiety minut i mi to wystarczy na długo...
    Nie warto być lojalnym wobec swojej sieci!

    •  

      pokaż komentarz

      Zwłaszcza, że punkty profit masz jeszcze przez tydzień. Pracowałem w Orange przy obsłudze klientów biznesowych i powiem szczerze, że najbardziej wymagający klienci to ci, którzy płacą abonament w wysokości 20-50zł. Dla nich muszą być najlepsze telefony za złotówkę (najlepiej Omnia HD, N95 albo Xperia), minuta za 0,20zł, a roaming najlepiej za darmo. Natomiast klienci, którzy płacą średnio ok. 300zł mimo, że mają niemal wszystkie telefony za 1PLN to zawsze wybierają najbardziej praktyczny, a ceny minut ich nie przerażają, bo wiedzą, że u innych tylko na początku moze być lepiej. Ja nigdy nikogo na siłę nie trzymałem. Ani przy abonamencie, ani przy sieci. Jak nie halo, to trudno:)

    •  

      pokaż komentarz

      Zaj$$iste masz podejście do klienta i doskonale Twoja wypowiedź obrazuje podejście operatorów do abonentów. Klient zostawia u Ciebie pieniądze i wbrew temu co sobie wmawiasz, to nie Ty mu robisz łaskę proponując lepsze warunki. Dobrze, że nie sprzedajesz czegoś mniej masowego gdzie jeden klient w tę czy w tę to połowa dochodu firmy..

    •  

      pokaż komentarz

      Milek ma rację. Chcecie płacić 30 złotych abonamentu, telefon za złotówkę i jeszcze najlepiej 100 darmowych minut gratis... a niech Orange, czy Era dopłacają do każdego klienta.

      Przypomnę, że w TPSA do niedawna (nie wiem jak teraz, bo domowy już zlikwidowałem) płaciło się 45 złotych tylko za utrzymanie linii - 0 darmowych minut, telefon we własnym zakresie.

    •  

      pokaż komentarz

      @maddox84 Klient owszem - zostawia pieniądze, ale większe znaczenie ma jakie pieniądze zostawia. Spójrz: umowa na 24 miesiące (najbardziej popularna przy wymianie telefonu), abonament w wysokości 24PLN netto czyli 29,28 PLN brutto x24 miesiące to 702,73PLN brutto z samego abonamentu. Cena telefonu na wolnym rynku to ponad 2000PLN. Na sam telefon nie wystarczy, a co dopiero na usługi. Chciałem zobrazować to, ze Polacy to naród, który chce dużo, dając jednocześnie od siebie niewiele. na szczęści to wszystko się zmienia na lepsze. Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      cóż nie napisałem ,że do tej pory płaciłem abonament w wysokości 100zł, teraz mam służbowy i nie potrzebuje już tyle minut, stąd zmiana. Jedno mi się nasuwa tylko... taka jest właśnie POLSKA, byłem w UK i tam dbają o klienta, byłem również w stanach ale to już inna zupełnie bajka.
      Salon Orange umie jedynie wciskać laptopy za podwójną ich cenę wraz z internetem, który chodzi jakby chciał, a nie mógł.
      Owszem jestem klientem, który nie "daje" zarobić zbytnio operatorom ale bez przesady, byłem w erze i zaproponowali mi dużo lepsze warunki, nie zmieniam Orange dlatego, że cała rodzina tam jest.
      A z tymi punktami profit pojechali równo, dwa miesiace temu skorzystałem z promocji "Zrezygnuj z papierowej faktury" czy jakoś tak i co, miałem dostać punkty po 3ech miesiącach, Pan w orange, u którego rozwiązywałem umowę z uśmiechem an twarzy oznajmił mi, że ich nie dostane bo koniec z profitem i nic więcej. Poza tym, pracownicy pracujący tam to po prostu ludzie wzięci z ulicy, na niczym się nie znają i wprowadzili mnie w błąd, choć ich pytałem 3 razy, czy będę musiał czekać do następnego miesiąca, żeby być w popie, Pan wielce wiedzacy stwierdził, że od szóstego września będę już w popie i co? Wchodze wczoraj na orange.pl i okazuje się, że nie, że ludzie pracujący tam mają gorszą wiedze na ten temat od samego klienta!
      Moja znajoma pracowała w orange i opowiedziała mi jak to się nabije klienta w butelkę. Zrezygnowała, kiedy zdała sobie sprawę, że w większości przypadków naciąga ludzi, na większy abonament przy telefonie guzik wartym, że często było tak ,że przychodziły stare telefony i pracownicy mieli za zdanie wcisnąć je na siłę klientom!
      Jeszcze jedna sprawa, konsultanci dzwoniący do mnie kilkakrotnie dawali mi gorszę ofertę niż samemu mogłem sobie wybrać na ich stronie, no to jest jakas chora sytuacja, raz się omal nie pokłóciłem z kolesiem, który twierdził, że jego oferta jest lepsza niż na orange.pl no to sorry, ale jak pracownicy orange nie wiedza jakie mają ceny na swojej stronie to jakaś porażka. Czekam na świątecznę promocję w Play i uciekał od pomarańczowych krawatów nieznających się na niczym!
      Pozdr.

    •  

      pokaż komentarz

      Teraz Cię rozumiem. Ja nigdy nie proponowałem czegoś gorszego, jeśli zauważyłem, że klient traci, to odpuszczałem i to denerwowało Orange. Jak napisałem - na siłe nikogo nie trzymałem. Powiem jedno - przestudiowałem oferty Orange, Plusa Ery i Play. Play ma naprawdę ciekawą, ale nie jest póki co siecią, której powierzyłbym swój biznes. Z czystym sercem poleciłbym Orange, ale umowy musiałyby być podpisywane bez pośpiechu i po negocjacjach. Są oczywiście rzeczy, które mnie drażnią (likwidacja programu profit, mało i dość drogie telefony), ale w każdej sieci cośjest minusem. Pozdrawiam

  •  
    s.....4

    +23

    pokaż komentarz

    w każdej sieci tak jest i było. W erze pare lat temu jak się kończyła umowa napisałem majla do nich, że ich oferta dla starych klientów przedłużających umowę jest śmieszna i lepiej wyjdzie zerwać umowę i podpisać znimi na nowo, albo z inną siecią, to oddzownili i zaproponowali specjalne warunki znacznie lepsze. Przynajmnej starali się i mnie zatrzymali na kolejne lata, jednak tpsa mnie rozwalila najbardziej mialem DSL przez 4 lata, chcąc przedłużyć go na kolejne 2 lata zaoferowali mi tą samą prędkość tylko, że o 50zł dorższy abonament:))) myślalem, że podobnie jak z Erą się dogadam, że chociażby dadzą większy transfer, jednak Ci ciągle wmawiali mi że to ich najlepsza promocja... do tej pory zresztą ich oferta dla nowych czy starych abonamentół jest gorsza od oferty sprzed 5 lat ;> a podobno internet tanieje w polsce...

    •  

      pokaż komentarz

      Bo kto przedłuża umowę przez internet? Od tego są punkty obsługi, żeby tam chodzić w takich sprawach. Ewentualnie negocjować przez telefon, ale godzenie się od razu na to co masowe jest lekko głupie.

      W Erze obecnie mam za 15 złotych 70 minut do wszystkich. W zupełności mi to wystarcza, a jak coś przeciągnę to i tak wychodzi taniej niż wszystkie mixy, fixy, karty czy playe. Niedługo znowu kończy się umowa to może nawet coś więcej będzie za te 15 złotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpec84:
      Na TP nie masz co liczyc, tam sa na etapie porozumien sierpniowych jesli chodzi o zwalczanie komunistycznego podejscia do kli...ee...petenta. Z nimi trzeba tak jak ze wspomniana przez Ciebie Era- krotko i do ziemi. Widac to bylo jak jakis czas temu rezygnowalismy ze stacjonarki- dzwonili przed zerwaniem umowy jak opetami ;)

    •  
      j........1

      -1

      pokaż komentarz

      no to zazdroszczę Ci że tak Cię potraktowali w erze. Mnie chociaż nosiłem im w zębach co miesiąc 100zł za ich usługi i pomimo, że pofatygowałem się do Biura obsługi to jakiś nieogolony koleś zupełnie mnie olał (chyba był na kacu). Powiem krótko "Era szuka frajera" i to się nie zmieni. Teraz przeniosłem do mMobile i jest znacznie lepiej (dzięki systemowi rabatowemu mam 21 gr za min i 5 mb zupełnie bez łaski). W dodatku przeniesienie numeru to tylko 3 dni. I wreszcie koniec z abonamentem przez który człowiek tylko się gubi i nie wie ile płaci za minutę.

      Ps.: i videorozmowy mam w cenie normalnego połączenia :)

      Ludzie odchodźcie od "Wielkiej Trójki Monopolistów" to może zaczną nas szanować!

  •  

    pokaż komentarz

    Ja nie mam w ogole telefonu juz dwa miesiace. Jak ktos chce sie ze mna skontaktowac, to moze mnie spotkac w jednym kilkunastu lokalnych pubow.