•  

    pokaż komentarz

    tl;dr, jeśli komuś nie chce się czytać w całości:

    - naucz się gita (kontrola wersji),
    - wyrób sobie nawyk rozbijania zadań na mniejsze zadania (karteczki są bardzo przydatne),
    - nie ma sensu kłamać na rozmowie, czy CV, raczej powinieneś się skupić na przekonaniu rozmówcy, ze masz sporo chęci do nauki/rozwoju,
    - przedstaw coś, by pokazać, ze potrafisz rozwiązywać problemy (własny projekt + omówienie problematycznych momentów i jak podszedłeś do szukania rozwiązania).
    - naucz się stosować w praktyce z 2 wzorce projektowe. Polecam strategie i obserwator. Builder tez jest spoko. Najlepiej byś mógł je przedstawić w swoim projekcie. Mając chociaż tylko ten punkt jesteś na stracie w dużo lepszej pozycji jako początkujący,
    - zamiast wypisywać piertrylion technologii, o których czytałeś na Wikipedii, albo napisałeś w nich jeden program na zaliczenie, lepiej wypisać jedną, dwie w których czujesz się najlepiej.
    Ja np. w aktualnym CV mam głównie: Android SDK, Core Java i libgdx.
    Dopiero później informuje o technologiach, w których coś tam kiedyś grzebałem, ale na dzień dzisiejszy musiałbym wiele doczytać, by zrobić w nich projekt (np.wszelkie technologie wokół Javy EE).

    •  

      pokaż komentarz

      @JavaDevMatt: SVN zamiast Gita. Wcale nie trzeba się uczyć przed pierwszą pracą, bo nauczą na miejscu. Nikt, kto u nas zaczynał, nie znał.
      Rozbijanie zadań - przecież to podstawowa umiejętność programisty. Bez tego nie można być programistą ani w pracy ani poza nią!
      Kłamać nie można na żadnej rozmowie, nie tylko na stanowisko programisty ;)
      Własne projekty zawsze na plus.
      A co do znanych języków czy technologii - podpada prawie pod kłamanie - zobaczenie składni na studiach wcale nie oznacza, że potrafi się szybko pisać kod. A są przypadki, że pracodawca liczy się z tym, że będziesz się uczył języka w pracy (szczególnie, jeśli to pierwsza) i sam wypyta o stopień kontaktu z tym, co interesuje i z tym, co się zna najlepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla: wiem, że wiele z tego jest niby oczywiste, ale jednak ciąąąągle o to mnie ludzie pytają. No to zebrałem to w jedno miejsce.
      Zgadzam się, że wiele nauczą na miejscu. Jednak gdy nauczysz się sam, to jesteś już jednak trochę bardziej na plus. :)

    •  
      A....o

      +70

      pokaż komentarz

      @Dzyszla: svn ssie po same kule
      Rozbijanie zadań i problemów to jedna z najtrudniejszych rzeczy w pracy programisty, malo który robi to dobrze

      @JavaDevMatt
      Builder? xD Dziwny wybór jak na moje.
      Obserwator, Fabryka, Dependency Injection, Strategia faworyci .

    •  

      pokaż komentarz

      Builder? xD Dziwny wybór jak na moje

      @Avario: cokolwiek powiesz/napiszesz, zawsze się będą czepiać ;) akurat może moje ostatnie 2 projekty były specyficzne i ciągle z niego korzystałem. Dlatego też go wymieniłem. Nic nie stoi na przeszkodzie, by ktoś wybrał sobie inne.

    •  

      pokaż komentarz

      @JavaDevMatt: Hej, nie czepiam się! Po prostu stwierdziłem, że to dość dziwny wybór ( raz, że nie lubię tego wzorca, dwa, że go rzadko widuję ) . ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @JavaDevMatt: Ja tylko dorzuciłem swoje uwagi, ale jak najbardziej popieram tekst :)
      @Avario: Dlatego nie każdy, kto programuje, może być nazywany programistą i nie każdy będzie w stanie programowania się nauczyć :) Programista to bardzo specyficzny sposób analizy, myślenia - stan umysłu wręcz bym rzekł. Wg mnie, to trzeba się z tym urodzić (czyli ćwiczyć od małego).

    •  

      pokaż komentarz

      SVN zamiast Gita

      @Dzyszla: Może mam dziwne szczęście, ale tylko jedna firma z którą miałem okazję współpracować (a było ich kilkanaście) używała SVN i w dodatku pracownicy debatowali nad przesiadką na Gita. Nie zamierzam Gita bronić a gnoić SVN (z tego drugiego w życiu nie korzystałem :D ). Ale tak z ciekawości - w jakiej 'informatycznej podbranży' się kręcisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla: Coś w tym jest ;) łap plusa za rozsądne przemyślenie :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Avario: polskie nazwy wzorców projektowych -- moje oczy płoną. A bez injection to chyba się nie da programować w Javie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: W wielu ofertach spotkałem się właśnie z SVN. Prawda jest taka, że warto znać któregokolwiek, wiedzieć na czym to polega. Umiejętność posługiwania się tym a nie innym rozwiązaniem spokojnie nabierze się w pracy i nie sądzę, by którykolwiek pracodawca na to tak naprawdę patrzył. A nawet jak się w ogóle nie zna, to można się nauczyć sprawnego posługiwania i pomagania sobie danym narzędziem w góra dwa tygodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @remixs: w sumie jak na to spojrzałem to też zapłonęły, wybacz : ((

    •  

      pokaż komentarz

      SVN zamiast Gita.

      @Dzyszla: Nie, po prostu nie. Wszechobecność gita i jego wyższość nad zcentralizowanymi systemami kontroli wersji jest najlepszym powodem do tego, by się go uczyć od razu. Dobrze też, że jest on wpisane na pierwszym miejscu.

      Git jest trudny... albo raczej potrafi być trudny, bo jest potężny i by wykorzystywać wszystkie jego możliwości trzeba zrozumieć jak działa.

      Natomiast początkujący programista nie musi znać całego gita, natomiast dobrze, by miał z nim styczność jak najszybciej i się z nim oswajał.

      zbiór commend gita dla początkującego programisty:
      git add
      git commit
      git push

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla: ale prawdą jest, że GIT jest wiodący - choć warto mieć pojęcie co to jest system kontroli wersji i znać podstaw choćby subversion. Z drugiej strony ciężko nauczyć się dobrze jak masz jednoosobowy projekt.

    •  

      pokaż komentarz

      [EDIT]
      zbiór commend gita dla początkującego programisty:
      * git add <nazwa pliku>
      * git commit -m "opis zmian"
      * git push
      * git pull

      Na początku i tak pisze się programy samemu w zaciszu włąsnego domu. O branchach można nawet nie myśleć :)

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: no to samo napisałem przecież w artykule ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy:

      git add .
      git add -u


      też się przydają często ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @dikamilo: k#@?a... następny (sorry... ale unoszę się nieziemsko za każdym razem jak ktoś pisze, żeby używać git add . albo git commit -am.

      Kontrola wersji jest po to by mieć pliki pod kontrolą, a nie dodawać wszystko jak leci. Potem do repozytorium pełno śmieci wchodzi, bo ktoś printfa zostawił, czy nie wywalił import ipdb; ipdb.set_trace()

      Osobiście polecam zacząć korzystać z polecenia:
      git add -p

      -p, --patch
      Use the interactive patch selection interface to chose which changes to commit. See git-add(1) for details.


      które odpytuje czy wrzucić do commita konkretne partie kodu. Na każdą część odpowiadasz y/n, i tym samym robisz przegląd tego co faktycznie do commita wchodzi. Od kiedy tak zacząłem robić nigdy nie wcommitowałem czegoś przez pomyłkę.

      PS. początkujący programista tego wiedzieć nie musi, ale jak już ktoś doradza, to niech doradza dobrze... ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: Nie przesadzacie? Ja wiem, że programista + konsola to pasująca para, ale są nakładki graficzne :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla: używanie gita przez nakładkę graficzną jest jak seks w kondomie. Niby fajnie, ale omija Cię najlepsza przyjemność ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: Bądź co bądź - jeszcze się początkujący wystraszą ;) Im młodsze pokolenie, tym bardziej paniczny strach przed czarnym ekranem z jasnoszarymi literkami i migającym kursorem ;)

    •  

      pokaż komentarz

      jest jak seks w kondomie

      @noisy: bezpieczniej :D

    •  

      pokaż komentarz

      @JavaDevMatt: kłamanie w CV jest bez sensu. Toz to od razu czerwona kartka w razie wpadki, a o wpadkę łatwo. Ja na rozmowach odpytuje przede wszystkim z tego co gość ma w CV bo przecież mojego projektu nie zna, ale muszę wiedzieć jak pracował wcześniej. Dwa-trzy pytania i od razu wiadomo czy sam coś robił czy wyczytał na Wikipedii albo widział jak szwagier robił ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @JavaDevMatt: dobra, wymyślne porównanie mi się nie udało. Konsola jest duzo bardziej bezpieczna. Daje większą kontrolę nad tym co się robi.

    •  
      y......s via iOS

      +9

      pokaż komentarz

      @JavaDevMatt: @Dzyszla: prowadziłem już kilka rozmów wstępnych na stanowiska juniorskie. Szczerze mówiąc nigdy nie obchodziła mnie w takiej sytuacji znajomość danej technologii. Jeżeli ktoś jest rozwinięty i wykazuje zdolność myślenia algorytmicznego to się nada. Całej reszty nauczy się w kilka miesięcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: git pull -r, chyba że lubisz merge commity

    •  

      pokaż komentarz

      @haxx: kiedyś byłem gorącym przeciwnikiem merge-commitów, dopóki nie zrozumiałem workflowu githuba i nie przekonałem się jak łatwo revertować całe nowe feature'y dzięki merge commitom.

      Nie zmienia to faktu, że zawsze przed pullem robię rebase, bo w razie czego chce mieć możliwość łatwego uzycia git bisect :)

      Jak wspiminałem wczesniej, komedny dla początkujących osób, w domyśle, dla osób, które repozytorium obsługują na razie same, a co za tym idzie, nikt im nic nie wpuszuje na brancha bez ich wiedzy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      git add .

      @dikamilo: ta, a potem od razu commit bez sprawdzenia co za śmieci się wj$#?ły (bo niestety wszystkiego nie da się wykluczyć przez .gitignore). I tacy ludzie robią mi burdel w repo...

    •  

      pokaż komentarz

      @JavaDevMatt: Dzięki za coś takiego, jestem zielony into programowanie więc bardzo sie przyda! Ale skoro każdy student 3ciego roku musi napisać XXX ssie, lepiej wpisz XXX, tak więc:

      JAVA SSIE, WPISZ LEPIEJ C++ SUABIAKU (poprosze minusy).

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: Nie żeby coś.. ale jest tyle opcji wsparcia dla git-a że wystarczy znać angielski, a jeśli korzystasz z IDE a nie z konsoli [vimy,nano itp.] przy programowaniu to zapewne znajdziesz jakiś gui które będzie cię w połowie wyręczać.

    •  

      pokaż komentarz

      @yourboss: Ciekawi mnie wlasnie podejscie rekruterow. Moja rekrutacja na stanowisko seniorskie wygladala kompletnie inaczej niz wydawac by mi sie moglo ze powinna:

      Doswiadczenia zawodowego mialem 2 lata jedynie w poprzedniej firmie w PHP na frontendzie. Z 2 zadan o napisanie prosciutkich rzeczy nie zrobilem zadnego. Stres i spora przerwa od programowania to tlumaczy, jednak wrazenia dobrego to raczej nie robi. Mimo wszystko zatrudnili mnie chociaz podalem gorny limit kwotowy dla nowego pracownika.

      Programista przede wszystkim ma urzec sposobem myslenia na rozmowie rekrutacyjnej. Musi pokazac w jaki sposob wyglada jego analizowanie sytuacji. Portfolio to idealna rzecz, poniewaz jest odporne na stres i zaniki w pamieci. Szczere odpowiedzi tez sa lepiej punktowane niz odpowiedzi naciagane "sie dopnie szefunciu". Wysokie ambicje musza miec przelozenie na wysokie oczekiwania finansowe, inaczej mozna powiedziec ze jest to tylko puste gadanie w stylu "chce pracowac jak dziki osiol za bylejakie pieniadze. Kocham pracowac moglbym nawet za darmo robic tylko mnie zatrudnijcie!"

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Czesto inne czynniki wchodza w gre o ktorych nie wiesz, np potrzebowali kogos na JUZ.

      Do portfolio polecam dorzucic marke, ktora kreuje sie wlasnie jak @JavaDevMatt, blogi, udzielanie sie w spolecznosci, udzielanie sie w dyskusjach na twitterze etc.

    •  
      y......s

      0

      pokaż komentarz

      @karer: :) Nie jestem rekruterem a senior developerem. Na rozmowach wstępnych byłem proszony tylko o weryfikację techniczną kandydatów. Napisałem więc na czym owa weryfikacja po mojej stronie polega :)

    •  

      pokaż komentarz

      @JavaDevMatt: może i bym twój pomysł o wspieraniu początkujących poklepał po plecach, ale potem chodzą tacy programiści z tutorial-i na rozmowy o prace i ani języka angielskiego dobrze nie znają [polskiego też za bardzo jeśli chodzi o gramatykę] jaki często zdarza się że nie wiedzą o czym mówią lub mają niepełną wiedzę odnośnie podstaw samego języka nie mówiąc już o fakcie iż wpisują framework-i a języka bazowego nie ogarniają na "Dobry z +". Powiem tak.. sam też miałem właśnie taki start tyle, że akurat tak się stało iż tutorial-e leciałem po angielsku chcąc nie chcąc przerabiając 4 od a do z myślałem, że pozjadałem rozumy, rynek zweryfikował ja wiele jak nie bardzo wiele się nauczyłem. I polecam wszystkim pseudo informatyką którym rodzice powiedzieli że w tej branży dużo się zarabia i że studia dużo dają itp. itd. Więcej POKORY! i nie ufajcie bezgranicznie we własne "widzimisię". Pięknie widać gdzie tacy krzykacze lądują... zostają przykrymi nauczycielami informatyki czy tam prostymi serwisantami. Po prostu ten kto pracuje długo w branży zobaczy sam czy taka ma jakąkolwiek przyszłość. Taka mała uwaga dla obecnych studentów: Ja jeszcze nie spotkałem się z żadnym mądralą i takim hop do przodu wyrywającym się jak szalony do odpowiedzi. Na prawdę trochę mi przykro widząc pewnych kandydatów którzy przewalają się przez biuro, obserwuje pod tym względem spadek "jakości" .

    •  

      pokaż komentarz

      @michalfranc: Jesli sie potrzebuje kogos na JUZ to sie go zatrudnia 3 miesiace wczesniej. Wybacz ale okres wdrozeniowy do firmy trwa jednak troche dluzej niz miesiac. To ze w pierwsze tygodnie robisz jakies rzeczy nie znaczy ze to sa rzeczy, ktore ci dali dlatego ze zalezy im na czasie. Zwykle wykonanie takich p?!@%$? zajeloby 2 godziny maks, a tutaj daja czas w postaci tygodnia.

      Jesli chodzi o blogi w portfolio, to nie potrafilbym tego dorzucic. Wogole oddzielam wszystko to co robie w prywatnym czasie, od wszystkiego tego co robie w wolnym czasie. Nie ma szans dojscia po moich wpisach kim jestem w rzeczywistosci. Nie wazne czy by mi to pomoglo, czy nie w firmie w ktorej jestem obecnie. Po prostu nie lacze tych rzeczy i nigdy nie bede potrafil ich polaczyc. Dla mnie takie cos byloby tez na minus.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Ja nie ocenialem tego jak dana firma organizuje prace ale ogolnie chcialem naznaczyc ze moga tam byc inne czynniki ktore spowodowaly ze cie zatrudnili, mimo tego ze jak mowisz sam czules ze zle wypadles.

      Co do blogow, portfolio. Ja nie dziele sie publicznie swoimi prywatnymi pogladami, wszytko co jest dostepne o mnie na necie to 99% praca i wiedza techniczna. Nie wiem jak moze mi to zaszkodzic. W wiekszosci firm w ktorych bylem, marketing, marka i widocznosc to byl mega plus dla kandydata.

    •  

      pokaż komentarz

      @controll: Pokory nabiora wraz z doswiadczeniem. Z moich obserwacji wynika ze to normalne cechy charakteru nieopierzonego mlodzienca bez doswiadczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalfranc: Zle wypadlem, ale mimo wszystko uwazalem ze mnie zatrudnia. Ot wedlug mnie glownym powodem bylo to, zebym przypadkiem nie wpadl w rece konkurencji. Jesli chodzi o poglady, to wszystkie sa prywatne :D
      A jak taki blog moze zaszkodzic? Zalozmy ze bedzie go ogladac osoba ktora nie zrozumie skrutow myslowych. To taki przyklad jak mozna wyjsc na debila w oczach innej osoby, czesto glupszej od ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak taki blog moze zaszkodzic? Zalozmy ze bedzie go ogladac osoba ktora nie zrozumie skrutow myslowych. To taki przyklad jak mozna wyjsc na debila w oczach innej osoby, czesto glupszej od ciebie.
      @karer:
      Blog tzw. "profesjonalny" skierowany jest do trzech grup: ludzi z twojej branży, ludzi aspirujących do twojej branży i rekruterów. Są to trzy grupy czytelników, które powinny cię interesować.
      Debile z twojej branży i tak nie mają wpływu na twoją pracę. Debile wśród ludzi aspirujących prawdopodobnie na zawsze pozostaną aspirującymi ;p A z debilami rekrutującymi do firm raczej nie chcesz mieć do czynienia. Więc nie przejmował się bym tym co powiedzą - no chyba, że zamierzasz pisać na blogu debilizmy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      no chyba, że zamierzasz pisać na blogu debilizmy

      @WaveCreator: Wlasnie o tym napisalem. Ja mam akurat dosyc spore problemy z przekazywaniem informacji. Czasem jak mowie skomplikowane rzeczy to ludzie chca prosciej. Jak mowie proste rzeczy to nie ograniczam sie, i potrafie nawet osobie z branzy tlumaczyc jak dziala klikniecie w systemie operacyjnym przy okazji przechwytywania zdarzen systemowych. Czasem potrafie wspomniec jak dzialaja podstawowe funkcje interfejsowe. Generalnie dla mnie wszystko to o czym mowie jest oczywiste. Nie musze sie nad tym zastanawiac. Wszystko to jest jednym poziomem bo juz sam fakt ze musze komus cos tlumaczyc dowodzi tylko tego, ze ta osoba nie jest ogarnieta w temacie. Kiepski ze mnie nauczyciel i tyle.

      A inna sprawa jest to ze ja nie aspiruje na stanowisko byle programisty. Moje ambicje siegaja dosyc wysoko. Nie chce byc kojarzony z programowaniem, matematyka czy innymi rzeczami. Mam byc kojarzony z hobbystycznymi sprawami. Ludzie we mnie maja widziec tego kim CHCIELIBY byc a nie kim sa. Maja widziec osobe ktora niczego sie nie boi, ma charyzme, przyciaga dziewczyny, ma bardzo duzo znajomosci. NIE MUSI niczego robic sama. Wizerunek budujemy od podstaw. Przede wszystkim nie pokazuj rzeczy ktore moga ci zaszkodzic.

      PS jesli teraz uwazasz ze pisze glupoty to wlasnie potwierdza to moja teze. Znaczy to tylko tego ze nie domysliles sie, co chcialem przekazac. Jesli zrozumiales to dobrze, bo znaczy to ze opisalem wszystko wystarczajaco prosto.

    •  

      pokaż komentarz

      @JavaDevMatt:

      - naucz się gita (kontrola wersji),

      To jeszcze poradz ludziom po co maja uzywac kontroli wersji bo ludzie ktorzy przychodza na rozmowy kwalifikacyjne czesto uzywaja bo im kazali :P

      - naucz się stosować w praktyce z 2 wzorce projektowe. Polecam strategie i obserwator. Builder tez jest spoko. Najlepiej byś mógł je przedstawić w swoim projekcie. Mając chociaż tylko ten punkt jesteś na stracie w dużo lepszej pozycji jako początkujący,

      z tym jest tak jak wyzej. U nas ostatnio byla fala osob wpierdzielajaca wzorce projektowe gdzie tylko sie dalo. Nie koniecznie mialo to sens, ale wzorce byly.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Jezeli masz problemy z przekazywaniem informacji to musisz nad tym popracowac. Jak masz wysokie ambicje i nie chcesz byc 'byle programistom' to tym bardziej musisz na to zwrocic uwage. I tutaj idealnym rozwiazaniem jest wlasnie blog, ktory uczy pisania i przekazywania mysli. Dodatkowo polecam coaching, nauczanie innych, dzieki temu nauczysz sie jak dopasowac poziom rozmowy do rozmowcy. To ze ktos jest nie ogarniety w temacie nie oznacza ze nie ma prawa go zrozumiec. To twoj obowiazek wytlumaczyc mu to tak zeby zrozumial. Oczywistym faktem jest ze to co mowisz dla ciebie jest oczywiste :)

      Ja prowadze bloga ktory ewoluowal i coraz wiecej czasu poswiecam na tematy okolo programistyczne, zreszta wolalbym byc kojarzony z matematyka niz z kims kto 'przyciaga dziewczyny'. Wlasnie dzieki blogowi i aktywnosci mam bardzo duzo znajomosci. Nie pokazuje zadnych rzeczy ktore moglyby mi zaszkodzic :) Pasja nie jest szkodliwa ale jest zarazliwa i przyciaga innych pasjonatow.

      PS: Od pisania glupot sie zaczyna. Po paru latach wprawy mozna pisac ciekawsze i ambitniejsze rozprawki.

    •  

      pokaż komentarz

      Kłamać nie można na żadnej rozmowie, nie tylko na stanowisko programisty ;)

      @Dzyszla: nie znasz się
      np na stanowisko kasjera w markecie kłamiesz juz na wstępie, ze chcesz tam pracować :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dajlmilnusa: ja tam nie wiem, zawsze sprawdzam przez status i diff co idzie do repo i dodaje to właśnie przez add . albo -u i jakoś nigdy nie wrzuciłem śmieci i nie zrobiłem burdelu na repo

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: Jesteście jak wspomnienia z historii, czarno-biali. Załatwcie sobie integracje z IDE i przestańcie siedzieć w prehistorii.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalfranc: mam problem z przekazywaniem mysli i juz osiagnalem w tym najwyzszy poziom jaki moge. I nie moim obowiazkiem jest zrozumienie, od tego sa ludzie. Nie kazdy moze zrozumiec mnie i to sa problemy komunikacyjne. Ale od tego wlasnie stanowiska doradcze w firmie. Innymi slowy w firmie jest to latwe, bo tam nie musze przekazywac swoich pogladow. Mowie jak jest i jak ma byc, a nie jak uwazam ze ma byc. To nie sa opinie wedlug mnie. Tutaj jest czysta analiza i w tym jestem dobry. Za pare tygodni bedzie pewnie awans a pozniej to juz wedle uznania

    •  

      pokaż komentarz

      @doker0: robiłeś kiedyś z jakiegokolwiek IDE interaktywnego rebase'a albo git bisecta? Uwierz mi, że nie jestem jednym z tych dinozaurów, którzy wszystko programują w Vimie. Osobiście kocham PyCharma, wspominam piękne chwile programując w C++/C# w Visual Studio... ale sorry... prawdziwa moc gita ujawnia się w konsoli.

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy:

      robiłeś kiedyś z jakiegokolwiek IDE interaktywnego rebase'a
      Mniej więcej 3 razy w tygodniu mam konflikt na rebase i odpala się kdiff3. Używamy Git Extensions. Konsole odpalaliśmy chyba dwa razy w ostatnim roku, jak się komuś zgubił commit itrzeba go było po hashu odnaleźć i "cherry pick".

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: Bisect robi się od święta (albo raczej od stypy), a w codziennej pracy wygodne wizualizacje są bardzo fajne. Ja na bieżąco używam SourceTree i sobie chwalę. Mam na niego specjalny monitor, żeby nie robić za często alt-tab ;) Wszystko w nim widać jak na dłoni, a w razie potrzeby ma butonik "Terminal". W części linuksowej naszego softu dłubię w konsoli i czuję z tego powodu pewien dyskomfort, gdy nie mam globalnego wglądu jak wygląda aktualny stan repo, a proste czynności są po prostu bardziej upierdliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @laoong: Twoim problemem nie jest konsola, lecz windows, który porządnej konsoli nie posiada :) Pod windowsem to się nie dziwie, że ludzie używają nakładek.

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: W drugą stronę linux nie ma porządnej nakładki i jest skazany tylko na konsolę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zalozmy ze bedzie go ogladac osoba ktora nie zrozumie skrutow myslowych.

      @karer: najbardziej doświadczeni ze znajomych programistów stali się także #grammarnazi bo głupie literówki i pomyłki kosztują sporo czasy by je usunąć (szczególnie, jeśli w wyniku błędu uruchamiasz istniejącą inną funkcję zamiast zamierzonej). Twoje nonszalanckie podejście do stosowania znaków diakrytycznych, interpunkcji oraz oryginalna pisownia wyrazu "skrutow" może w oczach tego typu programistów stawiać na Twojej kandydaturze grubą krechę, grubszą niż brak znajomości któregoś z języków. Bo - stosująć "skrut" myślowy - jesteś niechlujny i będziesz robił zapluskwiony kod. I niechlujstwo pozostanie także, gdy będziesz pisał w językach, których dopiero się będziesz uczył.

    •  

      pokaż komentarz

      Twoje nonszalanckie podejście do stosowania znaków diakrytycznych, interpunkcji oraz oryginalna pisownia wyrazu "skrutow" może w oczach tego typu programistów stawiać na Twojej kandydaturze grubą krechę, grubszą niż brak znajomości któregoś z języków. Bo - stosująć "skrut" myślowy - jesteś niechlujny i będziesz robił zapluskwiony kod.

      @uhu8: co z tego? Jak na razie to wiecej krech na pracodawcach postawilem ja niz oni.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: korzystaj z rynku pracownika, póki jest możliwość.
      edit: z początku nie zauważyłem, że piszemy w tak starym artykule ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @uhu8: Nie korzystam z rynku pracownika. Po prostu znajduje sie w top 5% pracownikow jesli chodzi o ich wartosc rynkowa. Tyle mi wystarczy. Nawet jak nie bedzie rynku pracownika to bede zbierac dobra wyplate.

      edit: z początku nie zauważyłem, że piszemy w tak starym artykule ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @uhu8: Slyszalem ze bordo czytaja i odpisuja wszystko po kolei. Rozumiem ze ty jestes na 2014 roku dopiero?

  •  
    b.......l

    +19

    pokaż komentarz

    czasem prycham z tych waszych programistycznych heheszkow, najpierw wiele miesiecy nauki, oczywiscie nie ma szans zeby sie nauczyc ani opanowac dobrze, potem lizanie dupy nappraktykach za grosze, potem kucie do konca zycia za mediane 4-6k brutto, wieczory przed ekranem, ciagle nowe technologie do opanowania, ciagle jestes wlasciwie robotnikiem, ciagle ktos wymysla nowe agile i scrumy zeby trzymac robotnika pod butem, naciski zeby szybciej i taniej, do tego oczywiscie jezyki obce

    pokaż spoiler jak sobie pomysle ze ktos wezmie zrobi kurs projektowania ogrodow jedzie do niemiec i kosi 2-5k euro po biedzie majac wlasna firme to kisne motzno

    •  
      j.........2

      +22

      pokaż komentarz

      @bazingaxl: też mnie zdziwiło, aż sobie sprawdziłem tę medianę, rzeczywiście tyle wynosi, jak dla mnie to nie jest to jakaś niebywałą rewelacja, myślałem że się lepiej po tym zarabia. Ja bym umarł jakbym miał coś takiego studiować i potem robić do końca życia, nudne strasznie, ale jak komuś się podoba taka praca... chyba rzeczywiście wolałbym kosić te trawniki :P inna sprawa że w niemczech takich programista zarobi też znacznie więcej

    •  
      b.......l

      0

      pokaż komentarz

      @jerzy110992: nie no jasne ze sie lepiej zarabia, po pierwsze ja sobie smieszkuje co chyba widac, po drugie zeby duzo zarabiac to te 5 lat trzeba garowac jak tania nie powiem kto, potem trzeba sie przeprowadzic do warszawy albo na zachod i jeszcze wiecej czasu poswiecac na prace

    •  
      j.........2

      +8

      pokaż komentarz

      @bazingaxl: no od kilku osób minusy więc nie takie oczywiste :P Mi się nie podoba taka praca, nawet jak myślałem że lepiej zarabiają to mnie nie pociągała, teraz już w ogóle lipa :P

    •  

      pokaż komentarz

      zeby duzo zarabiac to te 5 lat trzeba garowac jak tania nie powiem kto, potem trzeba sie przeprowadzic do warszawy albo na zachod i jeszcze wiecej czasu poswiecac na prace

      @bazingaxl: Co k%#?a? xD Nie masz pojęcia o czym mówisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @bazingaxl: może śmieszkujesz ale taki zwykły programista to rzeczywiście "współczesny" robotnik wykwalifikowany. Prestiż tego zawodu na pewno spadnie, a raczej programista rozbije się na podgatunki co z resztą już teraz następuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @xda_: zależy jakie projekty, jaka skala.. Jak ktoś pisze jakies stronki dla agencji interaktywnej Zdzisiu & Misiu sp. z.o.o. ...

    •  

      pokaż komentarz

      @jerzy110992: @bazingaxl: Ja w sumie niedawno zacząłem pracę, w zasadzie nazywa się to praktyki (płatne), wdrażam się w temat. Zobaczymy, może mnie nie wyrzucą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Generalnie robotę trzeba lubić, mnie osobiście zabiłoby ślęczenie przed dokumentami finansowymi i robienie jakiś prostych rzeczy w Excelu.
      Inna kwestia ,że w IT do naprawdę dużych pieniędzy dochodzą tylko pasjonaci, reszta to są, byli i będą wyrobnicy.

      Jak ktoś to lubi to jako senior z nastoletnim doświadczeniem bierze i 2 dychy na łapę miesięcznie... kwestia kto tyle wytrzyma w zawodzie programisty (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
      Mnie osobiście programowanie zainteresowało jak widziałem ,że rodzic odpalił Excela i klikał jakieś formuły żeby mu liczyły się określone wartości automatycznie. Miałem przypuszczam z 10 lat, nie więcej (a może mniej) i sam siadłem potem i zacząłem to rozkminiać ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po czasie potrafiłem chyba zbudować dowolną formułę (na pewno lepiej niż studenci kierunków typu FiR o których słyszałem od rekrutującej ciotki dużo żenujących historii) a potem to już poszło... dorwałem grę Colobot, gdzie grałem (dopóki mi matka płyty nie połamała...) programując sobie roboty (to ,że się je programuje co prawda zrozumiałem dopiero za drugim przejściem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) ), w gimnazjum/liceum to już własne keylogery usiłowałem pisać (z skutkiem takim ,że raz skończyłem i nigdy efektów nie użyłem)

      W międzyczasie ogólnie interesowałem się IT i było kilka podejść do Linux'a po przeczytaniu niektórych artykułów. IT interesowało mnie bo mnie nie odrzucało, lubiłem komputery i kombinowanie za dzieciaka z różnymi pierdołami, ponadto wszędzie pisano ,że zarobki w IT miały być duże... jak będzie zobaczymy. W IT chciałem świadomie pracować odkąd poszedłem do gimnazjum (w 1 klasie zdecydowałem ,że bycie prawnikiem na 100% mnie nie jara bo nie lubiłem kuć a z tym to się niestety wiąże)

      Ale dziś to generalnie wygląda tak ,że poza pracą (czyli doraźnymi korzyściami) z perspektywami ,mogę śmiać się z wielu analfabetów technologicznych którzy niestety ale funkcjonują w społeczeństwie. Jak w gimnazjum/liceum słyszałem ,że ktoś zanosił komputer do "naprawy" i płacił 100zł za przeinstalowanie systemu to mnie szlag jasny trafiał... ᶘᵒᴥᵒᶅ Sam się tego nauczyłem gdzieś w podstawówce/gimnazjum na zasadzie "brat, jak reinstalowałeś Windowsa bo krzywo działa?" - "normalnie, płyta, uruchamiasz instalacje i jedziesz, zobacz sobie w internecie" -"ok..." i poszło (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) A są ludzie którzy do dzisiaj bulą stówkę za reinstall + po fakcie zasysają lewego antywirusa jakiejś tam płatnej marki "bo nie muli kompa i jest szybki" - szkoda ,że w cracku mają dodatkowego syfa który po miesiącu powoduje zmulenie a po 3-4 miesiącach wk@#?, po 6 reinstall (płatny...)

    •  
      b.......l

      +5

      pokaż komentarz

      Prestiż tego zawodu na pewno spadnie,

      to zalezy tylko od ludzi, jak sie beda szanowac tak beda mieli to dotyczy kazdego zawodu od glazurnika po lekarza

      a raczej programista rozbije się na podgatunki co z resztą już teraz następuje.

      w tym upatruje specjalizacji, znowu wszystko zalezy od ludzi, jak ludzie beda podludzmi i zamiast zyc dadza sobie wejsc na glowie i menadzerowie przekonaja ich ze za 500zl wiecej wyplaty beda uczyc sie kolejnych jezykow frameworkow po nocach to ich sprawa i przelozy sie to na rynek ktory bedzie wymuszal takie zachowania od kazdego za 500zl a jak ktos bedzie dobry w Rubym i nie bedzie skory do bycia dobrym w 100 innych technologiach i tak samo beda postepowac inni to do innych spraw trzeba bedzie zatrudniac innych ludzi

      @xda_:

    •  
      b.......l

      +34

      pokaż komentarz

      Generalnie robotę trzeba lubić, mnie osobiście zabiłoby ślęczenie przed dokumentami finansowymi i robienie jakiś prostych rzeczy w Excelu.

      dla ludzi niepismiennych w it obie te sprawy to to samo

      Ale dziś to generalnie wygląda tak ,że poza pracą (czyli doraźnymi korzyściami) z perspektywami ,mogę śmiać się z wielu analfabetów technologicznych którzy niestety ale funkcjonują w społeczeństwie. Jak w gimnazjum/liceum słyszałem ,że ktoś zanosił komputer do "naprawy" i płacił 100zł za przeinstalowanie systemu to mnie szlag jasny trafiał... ᶘᵒᴥᵒᶅ Sam się tego nauczyłem gdzieś w podstawówce/gimnazjum na zasadzie "brat, jak reinstalowałeś Windowsa bo krzywo działa?" - "normalnie, płyta, uruchamiasz instalacje i jedziesz, zobacz sobie w internecie" -"ok..." i poszło (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) A są ludzie którzy do dzisiaj bulą stówkę za reinstall + po fakcie zasysają lewego antywirusa jakiejś tam płatnej marki "bo nie muli kompa i jest szybki" - szkoda ,że w cracku mają dodatkowego syfa który po miesiącu powoduje zmulenie a po 3-4 miesiącach wk@#?, po 6 reinstall (płatny...)

      mnie za to martwi ze w IT siedza jakby to nazwac zyciowi analfabeci z mozgiem geniusza i wybacz mi u ciebie tez to widze :(

      no bo jak nazwac goscia ktory ogarnia cos czego nie ogarnia 99% ludzkosci a mimo to bierze za swoje umiejetnosci wynagrodzenie 2-3x biedronka

      ciebie wkurza to ze ktos zarobil 100zl za reinstalacje bo TOBIE SIE TO WYDAJE latwe, zaufaj mi dla dentysty wyczyszczenie ci zeba z kamienia jest latwiejsze niz reinstalacja windy a bierze 150zl za 30minut dla pana ktory naprawia nie wiem laczniki stabilizatora to jest pestka dla mnie nie nie znam sie na tym i place 200zl za wymiane.

      chcialbym zeby wreszczie informatycy przestali miec kompleksy, zeby nie postepowali wedle sciezki:

      1. nie umiem
      2. rok nauki
      3. umiem
      4. wszystko jest dla mnie proste, pieprze ten rok ktory tak ciezko sie uczylem
      5. skoro dla mnie jest proste to napewno dla 100% innych tez to musi byc proste
      6. skoro dla innych to proste
      7. to znaczy ze nic nie jestem wart i zrobie ta strone za 300zl

      @Ilythiiri:

    •  

      pokaż komentarz

      @bazingaxl: Spoko, ja aktualnie jestem nic nie wart (zderzyłem się ze ścianą na praktykach), ale nie zamierzam wiecznie robić za grosze jak teraz. Jeśli nie będzie mi to odpowiadać to pójdę na własną działalność i będę klepać zlecenia dla ludzi zza granicy. Kilka pomysłów na własne aplikacje też mam i jak znajdę trochę czasu (obrona niedługo, po niej się pomyśli) może zacznę coś rozwijać samodzielnie.

      Ogólnie widzę szybki progres w swoich umiejętnościach i nie mam podejścia pod tytułem "mój czas prywatny jest nieważny, bla bla bla.... byle mieć robotę". Ja sobie poradzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @bazingaxl: Ostatnio byl u mnie elektryk. Za godzine roboty wzial ode mnie 200 zlotych. Sam jestm programista i nie narzekam jakos na zarobki, ale przy obecnej wartosci pieniadza, zadne cuda to nie sa. Byle majster, czy elektryk - taki po technikum i z paroma latami doswiadczenia zarabia podobnie jak nie lepiej...

    •  
      b.......l

      +6

      pokaż komentarz

      będę klepać zlecenia dla ludzi zza granicy.

      @Ilythiiri: wiec zycze ci zeby cie wykopali z praktyk :)

    •  

      pokaż komentarz

      @bazingaxl: Ja liczę ,że popracuję tam przynajmniej 6 miesięcy bo wygląda perspektywicznie a da mi zajęcie zanim zdarzy się parę rzeczy które sobie zaplanowałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      b.......l

      +29

      pokaż komentarz

      Za godzine roboty wzial ode mnie 200 zlotych.

      @uxon: no u mnie na przestrzeni roku bylo kilku fachowcow

      gosc od pieca jest moim idolem, nie wiedzialem jak cos zrobic nawet sie nie przyznam co to za glupota byla taka ze mnie cipa, gosc przywital sie ja powiedzialem o co chodzi, gosc podszedl do takiego zaworu i nacisnal przycisk jeden, ja sie na niego pacze on na mnie i mowi 150zl, wyciagam zegnam czule :)

      nigdy przenigdy nie widzialem osoby z wyzszym wyksztalceniem ktora tak robi za swoja wiedze nawet lekarz i prawnik wiecej czasu mi poswiecaja za 150zl

      byl tez gosc od kuchenki ;) nie znam sie a przeciec taka kuchenka w srodku to no tak prosta konstrukcja ze az dupa boli, gosc wpadl podniósł plyte rozlaczyl dwa kabelki, podlaczyl i 200zl bo byla po gwarancji ;)

      nawet nie przyznam sie co zrobil gosc od zmywarki i za ile ;)

      pytam sie go ile zarabia - 4-5tys. na umowe o prace w polskiej firmie serwisujacej pracuje u typowego janusza biznesu, umie tylko naprawiac plyty grzewcze :) mowi ze wiedza prosta ale nikt tego sam nie rusza

    •  
      b.......l

      0

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: niech bedzie Ci wedle potrzeb Twoich :)

    •  

      pokaż komentarz

      @bazingaxl:

      wieczory przed ekranem, ciagle nowe technologie do opanowania, ciagle jestes wlasciwie robotnikiem, ciagle ktos wymysla nowe agile i scrumy zeby trzymac robotnika pod butem, naciski zeby szybciej i taniej, do tego oczywiscie jezyki obce
      z doświadczenia powiem Ci, ze da się od 9 do 17 bez języków, mając w dupie scrumy zarabiać te wykopowe 10k

      Da się też tych nowych technologii i scrumów uczyć się w robocie zarabiając jednocześnie tych wykopowych 10k

      jak sobie pomysle ze ktos wezmie zrobi kurs projektowania ogrodow jedzie do niemiec i kosi 2-5k euro po biedzie majac wlasna firme to kisne motzno

      a mi się by nie chciało, znać pierdyliard odmian róż, kłócić się z inwestorrami itp.

      Z programowaniem jest jak z każdą robotą: trzeba mieć do tego jakieś predyspozycje i to choć trochę lubić. Całą reszta prędzej czy później odpada z zawodu, albo się męczy.

    •  
      b.......l

      +3

      pokaż komentarz

      @dixx: wszystko sie da, lubie sobie wykop pocisnac :)

      tak jak klient w it tak samo z rozami, ktos cos chce i zmienia potem ustalenia :) ale jak klient zmieni kolor roz to dla nas zaden problem bo dluzej pracujemy kupujemy kolejne i za WSZYSTKO jest zaplacone ekstra bo MUSI byc bo tak wynika z kosztow i faktur

      natomiast ilosc frajerow w IT ktorzy zgadzaja sie robic za free tygodniami poprawki poprostu razi w oczy :) co nawet widac na wykopie codziennie na tagu jest pieprzenie ze jakis klient chce zmiany a jakis fredzel nie ma umowy ani nie umie asertywnie powiedziec ze to kosztuje ekstra - czy tak robia madrzy ludzie ? no prosze niech mi ktos odpowie, glupi 20latek ma wiecej rozumu niz niejeden inz po polibudzie IT :(

      projekt tego ogrodu robisz pewnie na kompie nie wiem klient oglada wynik i razem mozecie zmieniac i zmiany zajmuja 30minut :) a wez dokonaj zmian w programowie w 30minut ;P

    •  

      pokaż komentarz

      @bazingaxl: ale IT jest bardzo szerokie-to nie tylko robienie stronek zdajesz sobie z tego sprawę? Pewnie odsetek idiotów wśród programistów jest taki jak i ogrodników. Podobnie bzdurą jest, że ogrodnik nie musi się uczyć. Musi znać trendy, itp, a programista? Wystarczy, że zna jakiś tam mały wycinek i już zarabia 2 razy tyle co ten ogrodnik.

      Btw projektowałem ostatnio kuchnię w programie IKEA i k@$?ica mnie strzelała, bo w 30 minut to można tam zamienić 4 szafki w pionie miejscami, a raczej wątpię, żeby projektanta ogrodów było stać na lepszy soft niż IKEĘ :)

      W programie nie zmienisz nic w 30 minut, ale czy w 30 minut zmienisz coś w np projekcie samochodu, albo linii produkcyjnej? Bo programista rozwiązuje tej klasy problemy, a nie gdzie będzie kwiatek ładniej wyglądał.

      Tak naprawdę nie wyobrażam sobie zawodu do którego by był dostęp tak łatwy, a można by było tak fajnie się realizować w tym wszystkim co składa się na pracę inżyniera jak programowanie.

    •  
      b.......l

      0

      pokaż komentarz

      Tak naprawdę nie wyobrażam sobie zawodu do którego by był dostęp tak łatwy, a można by było tak fajnie się realizować w tym wszystkim co składa się na pracę inżyniera jak programowanie.

      @dixx: ladnie powiedziane

      Bo programista rozwiązuje tej klasy problemy, a nie gdzie będzie kwiatek ładniej wyglądał.

      @dixx: i niech sie obudza wreszcie i wiedza ze skoro od nich zalezy godzinny przestoj fabryki kosztujacy 5mln to pobranie 10% jest ich psim obowiazkiem

    •  
      a......4

      0

      pokaż komentarz

      @dixx: od kiedy to programiści zmieniają projekty samochodów albo linii produkcyjnej?

      @bazingaxl: od kiedy to od programisty zależy przestój fabryki i jego naprawa?

      k$$$a, opanujcie się, w fabryce siedzą elektrycy, automatycy, mechanicy i setka innych osób ale nie programista ze swoją javą czy ruby. Może narzędzia tworzy ale w biurze a nie fabryce. Samochody projektują projektanci, tak jak linie produkcyjne a nie k$$$a programiści.

      Serio, są inne zawody na świecie a programista nie jest alfą i omegą, nawet jak się wam tak wydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      Inna kwestia ,że w IT do naprawdę dużych pieniędzy dochodzą tylko pasjonaci, reszta to są, byli i będą wyrobnicy.

      @Ilythiiri: nie, do dużych pieniędzy dochodzą handlowcy. Bo to od ich miękkich umięjętności zależy, czy kontrakt na przygotowanie i wdrożenie systemu dostanie jego firma czy konkurent. A takie zlecenie to czasem przecież praca dla dużego zespołu pracowników. Dlatego najsprawniejsi handlowcy IT (z tych największych firm walczących o zlecenia za kilkadziesiąt czy kilkaset mln) są opłacani w miarę szczodrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @uhu8 ty tak na poważnie? Wątek sprzed 2 lat i mi teraz odpowiadasz? XD

      Chcesz złotą łopatę czy złoty kilof?

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie w firmie wystarczy że ktoś oddycha i już jest przyjęty:P Reszty nauczy się w projekcie.

  •  
    S.....u via iOS

    +10

    pokaż komentarz

    Przydatne, niedługo będę się ubiegał o praktyki, zobaczymy co mi dało 3 miesięczna nauka programowania.

  •  

    pokaż komentarz

    W pierwszej pracy jako programista przyda się konto z odpowiednią ilością zer, bo wiadomo, że każdy programista zarabia 15k!