•  

    pokaż komentarz

    Jak frank był po 2.30 zł to śmiali się z tych co mieli kredyt we złotówkach i jakoś nie chcieli wtedy pozywać ani KNF,ani banków ani Państwa...śmieszni są i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszek86: Hm, śmieszni powiadasz? Zobaczymy, czy będzie Ci do śmiechu jak będziesz dopłacał do mojego kredytu ze swoich podatków.
      A tak na poważnie - nie znam osób w swoim gronie z zaciągniętymi kredytami we franku, które drwiłyby ze złotówkowiczów (nie moja sprawa ale w jakim Ty towarzystwie się obracasz?). Powiedziałbym raczej, że to ludzie życzliwi i szczęśliwi z posiadania swoich (tzn oczywiscie banku!) czterech kątów.
      Wybacz ten wywód ale dostaję już lekkiego bólu pośladków czytając jak to przez te wszystkie lata złotówkowicze musieli chodzić kanałami by unikać drwiącego wzroku frankowiczów.
      PS. Nie jestem pieniaczem, nie wyciągam do państwa rąk po coś co mi się nie należy. Spłacam sobie grzecznie choć bez wielkiego entuzjazmu zawyżone raty.

    •  

      pokaż komentarz

      @lordadonis: Nikt i nic nie będzie dokładał. Nie macie frankowcy takiej siły przebicia jak górnicy (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @lordadonis: Przecież to zaplanowana ("marketingowa") akcja - banki, poprzez media szczują na siebie kredytowiczów. To znaczy bardziej "złotówkowców" na "frankowców". Jaki jest odbiór w społeczeństwie wszyscy wiemy. Dlatego nie ma szans, nie mówię o jakiejś finansowej pomocy państwa, tylko o tym, żeby wskazano, że to jednak nie do końca wina kredytobiorców tylko sporo w tym winy banków, które w taki sposób sprzedawały swój produkt, że "nie miało się wyboru". I nie chodzi tylko o wysokość raty.

      PS. Ja wziąłem kredyt świadomie (może nie do końca - biorąc kredyt przy 2,9 nie przypuszczałem, że mogą być tak olbrzymie wahania - najpierw do 2 zł a teraz na 4,30. Rozumiem 20-30% różnic ale ponad 100%?!), jeszcze po niezłym kursie, niewiele mi zostało, czekałem aż spadnie do okolic 3,20 - 3,30 i chciałem spłacić wszystko ale k@$!a nie zdążyłem :D

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszek86: Zgadzam się z Tobą chociaż żal mi (tak, jest mi ich żal) tych osób, które pożyczyły pieniądze na np 105% wartości nieruchomości (np na remont), nie mając przy tym żadnego wkładu własnego. Ubodzy mogą stać się jeszcze ubożsi. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszek86: tak to jest jak bydlo nie przejmuje sie ryzykiem jakim jest kredyt we frankach, a pozniej holota placze "hur dur pomozcie nam, trzeba duzo placic"

    •  

      pokaż komentarz

      @krootki:zgadzam się z Tobą. Co do Twojego PS - miałem podobną sytuację, chciałem spłacić za pomocą oszczędności ale naiwnie czekałem do granicy 3zł. Nie doczekałem się i pieniądze spożytkowałem w inny sposób.

      A Euro i Frank Szwajcarski będą się jeszcze poniewierały po parapecie, czego sobie i Wam życzę :) Pozdrawiam!

    •  

      pokaż komentarz

      @lordadonis: ja zostałem kiedyś wydrwiony przez euroczyka. Takie moje #gozkiezale. Kilka dni chodziłem z nosem w ziemi. Szybko jednak euro trochę podskoczyło, więc mogłem czasem spojrzeć na świat.
      Odnośnie frankowców to odniosłem wrażenie że politycy chcą sobie na tej sytuacji zbić kapitał wyborczy. Twoje wyjaśnienie jest jednak interesujące.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszek86: proponuję jeszcze pozywać GPW jak ktoś wtopi na akcjach.

    •  

      pokaż komentarz

      to śmiali się z tych co mieli kredyt we złotówkach

      @tomaszek86: znasz osobiście jakiegoś frankowicza, co wyśmiewał się z innego kredytobiorcy? Czy po prostu masz ból dupy, że nie masz własnego mieszkania? Albo masz jakieś inne kompleksy?

    •  
      B.....8

      +8

      pokaż komentarz

      @lordadonis: Potrafisz mi podać jedno dobre uzasadnienie sprawiedliwości w tym, że ktoś osobom które zaciągnęły kredyt we frankach miałby pomagać? Moi rodzice też mają kredyt we frankach.
      Przecież każdy sam wybiera jaką chce umowę. To oczywiste, że jak się bierze kredyt w walucie innej niż się zarabia, to wysokość raty nigdy nie będzie stała, bo waluty zmieniają wartość kilka razy w ciągu każdej sekundy.

      Jeśli mówimy o kredytach na kilkadziesiąt lat, to równie oczywiste jest że państwa, jak i gospodarki światowe mają lepsze i gorsze okresy. To że przez miesiąc, dwa czy pięć zapłacisz wyższą ratę nie zmienia faktu że wcześniej płaciłeś dużo niższą niż analogiczny kredyt w złotówkach. A i tak czy wygrałeś czy przegrałeś, czy nie ma różnicy to dowiesz się jak spłacisz ostatnią ratę.

      Jeśli ktoś nie zna podstawowych zasad rządzących rynkiem (a to są naprawdę podstawy) to nie powinien w ogóle brać kredytów, a tym bardziej w obcych walutach. Jeśli czegoś nie rozumiem, a zależy od tego moje życie i finanse, to się w to nie pcham.

      Taka pomoc byłaby bardzo niemoralna. Dajmy na to gram na forexie, przegrałem 100 tys zł, z tego samego powodu- niestabilności walut, brak obeznania, nieumiejętność używania stop lossów i take profit, nie śledzenie informacji napływających ze świata. Czy ktoś mi powinien za to oddawać pieniądze? A jak gram w lotka i nie wygrywam? A jak założę się z kumplem o flaszkę i przegram zakład? Przecież to jest absurd.

      Na koniec dodam że przecież kredyty ludzie biorą również w dolarach, euro i innych walutach. Nie słyszałem żeby ktoś im chciał pomagać. Krótko mówiąc, podpisałeś umowę, to jej dotrzymaj, umowa rzecz święta. O ile jakoś nie pałam wielką miłością do banków, to w tym wypadku zdecydowanie trzymam ich stronę. I nie piszę tak żeby zrobić ludziom którzy mają kredyty we frankach na złość, to po prostu byłoby niemoralne, niesprawiedliwe, głupie i nielogiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      hur dur pomozcie nam, trzeba duzo placic

      @bialysony: zapytam jeszcze raz, bo wykopki to chyba jakaś inna grupa społeczna - znasz jakiegoś frankowicza, który krzyczy "pomocy" i wyciąga rękę do państwa o pomoc? czy tylko tak pitolisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @lordadonis:
      Może nie był to śmiech ale frankowicze jakich ja znam (zwykli ludzie i nie musisz ich obrażać ze jskies bagno) mówili, że brali franki bo taniej na argument zlotówkowiczow, że oni brali zł bo bezpieczniej. Czyli z takim podtekstem, że ktos tutaj nie potrafi liczyć i jest bojakliwą p$!!ą. A dziś faktycznie płaczą przeliczajac ile im rata wzrasta, mówiąc o tym z 30 razy rocznie. W sumie to żenujące, bo swojej winy nie widzą tylko system zły.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszek86: jeśli Twoi znajomi się z Ciebie śmiali to proponuję zmienić znajomych

    •  
      w..............l

      0

      pokaż komentarz

      @krootki: Co ty wygadujesz a niby po co banki mają szczuć na siebie kredytobiorców (złotówkowiczów i frankowców)
      Dla banków byłoby lepiej, by panstwo dokładało do rat, dla nich jest bez znaczenia skad pieniądze płyną, byleby płyneły, kredytobiorca, który się zawiesza, spóźnia lub przestaje spłacać to dla nich problem, mieszkanie też jest nie na rekę, lepiej zeby spłacali dalej systematycznie i wysoko, takze szczucie przeciwko sobie to byłby strzał w kolano

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzu_twardy_pal: Czy jedynym rozwiązaniem problemu byłoby dopłacanie do rat? Nieprawda. A co jeśliby rząd wymyślił rozwiązania w stylu spłata kredytu (jednorazowa) po kursie z dnia podpisania umowy, albo jakiś sztywny kurs? Przed tym właśnie banki się "zabezpieczają". Odbiór społeczny jakiejkolwiek "pomocy" jest bardzo negatywny więc politycy nie widzą potrzeby zdobywania tych wyborców (w sensie kredytobiorców) i nic z tym nie zrobią. I banki zadowolone.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: taniej, po prostu taniej. Jednoczesnie banki dawaly od reki zdolnosc na taki kredyt, a ten w zlotowkach nie bylo juz tak prosto (ciekawe prawda?)

      dodatkowo nawet jak ktos mial leb na karku i przeliczyl, ze biorac kredyt po 2.50 zgadza sie na wzrost kursu franka do nawet 3.3 bo w dlugim okresie na racie i tak wyjdzie podobnie do PLN nie spodziewal sie, ze w miedzyczasie przyjdzie a) kryzys b) oslabienie strefy euro c) fatalna sytuacja rubla d) zaangazowanie sie Rosji w konflikt zbrojny, gdzie kazdy z w/w czynnikow powoduje nagle skokowe umocnienie sie franka...

    •  

      pokaż komentarz

      tak to jest jak bydlo nie przejmuje sie ryzykiem jakim jest kredyt we frankach, a pozniej holota placze "hur dur pomozcie nam, trzeba duzo placic"

      @bialysony: płacą ci za takie komentarze?
      idź podżegać gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszek86: Zgadzam się z Tobą chociaż żal mi (tak, jest mi ich żal) tych osób, które pożyczyły pieniądze na np 105% wartości nieruchomości (np na remont), nie mając przy tym żadnego wkładu własnego. Ubodzy mogą stać się jeszcze ubożsi. Pozdrawiam.

      @lordadonis: A ja się zgadzam co do tej pierwszej części - że aktualna nagonka na franciszkanów w mediach jest nieprzypadkowa.

      Za dużo ludzi na pozycjach byłoby wtopionych gdyby wyszło całe gunwo utkane by nabić bezkarnie tylu ludzi w butelkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież każdy sam wybiera jaką chce umowę.

      @Bialy88: Hahaha, tak samo jak sam wybiera jakich chce rządzących ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Super wybór.

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt i nic nie będzie dokładał.

      @tomaszek86:
      Ja tam widzę napisane:

      Frankowicze twierdzą, że mimo ustawowego obowiązku komisja nie ostrzegła ich przed toksycznymi kredytami. Taką informację otrzymały jedynie banki.
      Czy franciszkanie nie mają prawa zaskarżyć KNF, które "wiedział, ale nie powiedział"? To była istotna informacja, a KNF od tego jest.

      Banki powinny podzielić się ryzykiem kursowym z kredytobiorcami.
      Zechcesz powiedzieć skąd Ty (i w ogóle wszyscy) biorą te "dokładanie się", jesteś(cie) właścicielem takiego banku?

      Ładnie ktoś steruje opiniami, a wykopki jak zwykle - festiwal pelikanów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      B.....8

      +1

      pokaż komentarz

      @szpongiel: Dobrze rozumiem? KNF ma wydawać specjalne oświadczenia i informować, że waluty nie mają względem siebie stałej wartości, tylko to cały czas się zmienia? Jak ktoś takich rzeczy nie wie i jest to dla niego szokiem, to jak może brać kredyt na kilkadziesiąt lat?

      @szpongiel: Skoro podpisali to umowa im pasowała. Ba, mogli w ogóle nie brać kredytu. Mogli też go brać w innej walucie.

      Przypominam, że "frankowicze"" dalej są na plusie względem tych co brali w złotówkach. Przez kilka lat płacisz ratę prawie 2 razy niższą, to przez miesiąc, dwa cy trzy jak zapłacisz wyższą od razu "oblaboga ból dupy"?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszek86: niektore mozgi braly kredyt przy kursie 1,86, wiec i 2,3 to byl dla nich powod do zmartwien

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszek86: p!?@%@@isz, nikt się nie śmiał. Czy jak twój kolega kupi piwo w biedronce to śmieje się z ciebie gdy ty kupisz w knajpie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: Nie mogli brać w innej walucie, bo paradoksalnie banki oceniały lepszą zdolność (zazwyczaj jedyną) we franku.
      Tu właśnie powinno zaareagować KNF, zważywszy na powszechność zjawiska, jawny jego absurd oraz potencjalną zmowę między bankami (wszystkie robiły tak samo).
      Nie chodzi o komunikaty, tylko zapobieganie tylko dobranie się bankom do dupy za stosowanie takich praktyk.
      O umowach to mnie nawet nie rozśmieszaj. One są celowo napisane przez ekspertów od prawniczego bełkotu tak, aby były nie do zrozumienia nawet przez inteligentnych ludzi. A kredyt mógł wziąć każdy, nie tylko członek mensy.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: co napisalem zlego? Uwazasz, ze powinno sie doplacac z budzetu dla tych co zaryzykowali i wzieli kredyt we frankach?

    •  

      pokaż komentarz

      @bialysony: Nie uważam tak. Sęk w tym, że tak nie uważa praktycznie nikt, wliczając samych frankowiczów.
      Pytanie zatem, skąd ten temat tak często jest poruszany w mediach i w komentarzach? I to jeszcze z taką zajadłością. Staram się zrozumieć.

      Choćby w tym znalezisku jest o pozwaniu KNF, które niezbyt się wywiązało ze swojego zadania nadzoru finansowego oraz jest też słowo o tym, że być może banki powinni ponieść częściowo koszt ryzyka kursowego, którym obarczyły kredytobiorców.
      Nigdzie nie pada stwierdzenie, że cokolwiek ma iść z budżetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: Chcesz wziąć kredyt, bezpieczny, żebyś wiedziałile będziesz lat spłacał i jaką kwotę. Jeśli idziesz do banku, i ci tam mówią że takiego kredytu ci nie udzielą, to chyba potrafisz ogarnąć że twoja zdolność finansowa lub wiarygodność jest za mała? W takim razie wychodzę, dziękuję i do widzenia.
      Nie chcesz brać bezpiecznego kredytu, tylko taki w którym co chwile się zmienia wysokośc raty, to bierzesz w walucie innej niż zarabiasz. Co tu trzeba tłumaczyć? Jakie nieuczciwe praktyki?
      Umowa powiadasz? Nie musisz przeczytać ani zdania umowy, żeby wiedzieć że kursy walut są zmienne. Jak można przyczepiać się o coś, co jest oczywiste, co jest w ogóle SENSEM takiego kredytu. Kredyt we frankach bierze się po to żeby był we frankach. To oczywiste.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: Oczywiście, że NIE należy pomagać "frankowiczom", tak samo NIE należy pomagać tym, którym zalało mieszkanie, które sobie kupili (wiedząc o tym) na terenach zalewowych, rolnikom, którzy nie ubezpieczyli się od powodzi, górnikom, którzy poszli pracować do kopalń wiedząc że od pokoleń branża jest zagrożona wycinką - i tak dalej.

      Serio, uważam, że frankowiczom taka pomoc się nie należy. Ale z drugiej strony, ile grup otrzymało już tak samo nienależną pomoc z moich podatków? Jestem zdecydowanie za tym, aby nie pomagać - ale nie pomagać solidarnie - tj. nikomu.

    •  
      Z.........o

      0

      pokaż komentarz

      @tomaszek86: A jaki miałby być wtedy powód do pozywania KNFu? Płaciło się uczciwą cene za franka i LIBOR był wtedy na plusie. Obecnym problemem jest nie cena franka (ona sie zawsze moze zmienić i w górę i w dół) ale fakt, że banki nie uwzględniają obecnej wartości LIBORu.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystko fajnie ja tych ludzi rozumiem ale.
    1. Każdy zna ryzyko walutowe, przecież kiedyś wymieniało się waluty aby zarobić.
    2. Ja i jak niektórzy z wykopków mają kredyt w pln i pytanie kto im spłaci i mi kredyt/y?
    3. Jak kupię akcje na giełdzie lub kupię dom i cena akcji, domu spadnie to pretensję do kogo siebie czy państwa?

    Sorry ekonomia w pl jest na niskim poziomie ale mimo wszystko w jakiś sposób każdy wie z czym co się wiąże, jeśli nie to taka lekcja drogo kosztuje. Prosta zasada zanim coś zrobisz poczytaj, dowiedz się dokładnie o tym temacie.

    Szkoda frankowców bo to ludzie z długami ale szkoda także biednych, bezrobotnych, z kredytami w złotówkach, a także rodziców dzieci, którym ledwo starcza....kto im pomoże?

    •  

      pokaż komentarz

      3. Jak kupię akcje na giełdzie lub kupię dom i cena akcji, domu spadnie to pretensję do kogo siebie czy państwa?

      @fnx-fnx: Z giełdą to też jest nie takie proste. Czasami Domy Maklerskie robią ostro w chuja, wysoki debiut, rekomendacja na Bóg wie ile (KUPUJ), ŻADNYCH ostrzeżeń, a potem okazuje się, że wszyscy zostali wyruchani i spółka leci na łeb na szyję bo ukryto jakieś dane, to to, to tamto. Sam się w takie coś wj??#łem, może do państwa nie mam pretensji, ale i ja i inni "poszkodowani" wiemy, że to był przekręt tylko winnych nie ma. Na tych akcjach nawet duży fundusz inwestycyjny się ostro wyjebał.

      PS. Z domami również podobna sytuacja. Na przykład znajomi kupili dom, gdzie miało być spokojne osiedle domków. Nie minęły 2-3 lata a wokół naj??#no bloków i zrobiło się wielkie osiedle. I takich sytuacji pewnie jest sporo - miasto/gmina zmienia plany zagospodarowania, wybuduje to jakąś spalarnię, to halę przemysłową to tamto. I nagle wartość domu spada, a nie miałeś szansy dowiedzieć się, że będziesz miał takie sąsiedztwo.

      Gdyby nie robiono nas w c!$!! a naprawdę wszystko zależało od nas to nie byłoby większych problemów. Ale niestety nie ma tak, że wszystko jest tylko czarne albo białe.

    •  

      pokaż komentarz

      @fnx-fnx: wychodzę z założenia że można pomóc frankowcom ale najpierw niech oddadzą to co zaoszczędzili. A następnie z tej samej puli będzie się im oddawało. Na dodatek jeszcze urzędnicy zarobią, i trochę rozkradną. Politycy partii rządzącej swą pomocą zbiją kapitał na następne wybory. Wszyscy będą zadowoleni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banek3000: Problem pewnie w tym, że wiele franków....brali kredyt na styk lub na 80% i pewnie ich oszczędności wyparowały na potrzeby bieżące albo nie oszczędzali....Raczej mały procent ludzi odkładał z prostej przyczyny.

      Przykładowo:
      1. Kredyt w pln 1800 zł
      2. Kredyt w chf 1000 zł (w przeliczeniu na zł)

      I teraz tak ktoś kto wiedział, że nie stać go na spłatę kredytu w wysokości 1800 zł brał w chf bo go było stać ale wiedział, że też nie odłoży bo rata jest na styk lub na 80% więc albo nie miał z czego odłożyć albo nie odkładał.

      Dlatego mniejszy procent osób przewidziało to i odłożyło kasę. reszta to niestety osoby, które przejadły lub ich zarobki były zbyt małe albo nie myśleli o przyszłości...

    •  

      pokaż komentarz

      @fnx-fnx: Jakim skończonym debilem trzeba być by wziąć kredyt walutowy na 80% procent swoich możliwości finansowych co do spłaty kredytu. Rozumiem jak ktoś jest programistą który dopiero zaczyna pracę i na prazaczątku ta rata to 80% budżetu na spłatę mieszkania ale ma perspektywę że w przyszłości to może być nie 80% a np 50% i mniej ale jak ktoś jest za przeproszeniem zwykłym robolem bez perspektywy na znaczący wzrost dochodu to sorry taki mamy klimat i nikt frankowcom nie będzie pomagał.

    •  

      pokaż komentarz

      @fnx-fnx: i tu jest właśnie drobna różnica, jak grasz na giełdzie i ci nie idzie to tracisz to co zainwestowałes. W przypadku kredytu, jak nie spłacasz to nie dość ze oddajesz inwestycje "dom" to jeszcze ciąży na tobie dalszy dług. I to jest chore obojętnie czy kredyt we franku czy w pln.

    •  
      B.....8

      -3

      pokaż komentarz

      @krootki: Bo giełda to system przekrętów i walk o pieniądze. Znam pewnego multimilionera w Polsce który stosuje nieczyste zagrania na giełdzie, ale w 100% legalnie. Po prostu facet ma tyle kasy, że może akcjami pewnych spółek samodzielnie sterować. Nakupuje dużo jak są tanie, ludzie się rzucą bo wzrost, on wyczeka, jeszcze podbije parę razy, a potem wszystko naraz sprzeda. A są to zakupy na dziesiątki i setki milionów, więc takie przypływy i odpływy pieniędzy i zainteresowania są bardzo widoczne. U szczytu on wszystko sprzeda tak jak pisałem, cena od razu spada a ludzie zostają na lodzie z akcjami za grosze.

      Dlatego na niszowych spółkach trzeba uważać, bo tam stosunkowo łatwo sterować. Bo takimi np. akcjami microsoftu żebyś mógł sam sterować, musiałbyś mieć pierdyliard zielonych.

      W zasadzie to żeby ta osoba sterowała akcjami, wystarczy że się wypowie w mediach, o swoich zamiarach.

    •  

      pokaż komentarz

      i tu jest właśnie drobna różnica, jak grasz na giełdzie i ci nie idzie to tracisz to co zainwestowałes.

      @Orwell1984: o ile grasz bez lewara :>

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: najszybszy sposób na wzbogacenie się w Airline tycoonie;)

    •  
      B.....8

      +1

      pokaż komentarz

      @Orwell1984: Oj żebyś się nie zdziwił, na giełdzie i forexie możesz nie tylko stracić to co masz wpłacone na swoje konto w domu maklerskim, ale nawet narobić sobie długów wobec tego domu. To zależy jakie masz warunki umowy na koncie, np. lewar który ci automatycznie zamyka pozycje jeśli spadną do konkretnego poziomu. Z lewarem w najgorszym wypadku stracisz to co wpłaciłeś, ew. jakiś minus jeśli twój dom ma zwiechy w systemie. Ale jeśli się pakujesz w coś czego nie rozumiesz, bez lewara i stop lossów (albo nawet źle ustawionych SL) i możesz mieć piękny dług. Teoretycznie od czasu zamknięcia pozycji...

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: owszem ale forexy lewary to już ryzyko na własne żądanie, ja mowię o standardowej inwestycji. Typu idziesz do domu maklerskiego mówisz "mam dychę i chcę zainwestować, a stracić mogę co najwyżej ten wkład".

    •  

      pokaż komentarz

      @Orwell1984: No tak, jak zlecasz komuś operowanie swoimi pieniędzmi to inna bajka, bo jakby nie patrzeć, zostawiasz to w rękach fachowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Orwell1984: Teraz trzeba kupować " apatramenty słoików " Myślenie nie boli.

    •  

      pokaż komentarz

      Z giełdą to też jest nie takie proste. Czasami Domy Maklerskie robią ostro w chuja, wysoki debiut, rekomendacja na Bóg wie ile (KUPUJ), ŻADNYCH ostrzeżeń, a potem okazuje się, że wszyscy zostali wyruchani i spółka leci na łeb na szyję bo ukryto jakieś dane, to to, to tamto.

      @krootki: ale jestes swiadomy tego, ze w teorii akcje moga z dnia na dzien spasc do 0 (czy do 0.01 na GPW) - i sie z tym liczysz wchodzac do gry.
      To samo z kredytami walutowymi - wiesz, ze jest ryzyko ze nastepnego dnia franek bedzie po 1000zl - i biorac kredyt, a nie jest to decyzja ktora da sie podjac z ulicy, takie ryzyko akceptujesz i sie z nim zgadzasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Orwell1984: czym innym jest taki kredyt na mieszkanie przy wkladzie wlasnym 10% w obcej walucie jak nie lewarowaniem? To tez ryzyko na wlasne zadanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @fnx-fnx: Mówisz, że poziom wiedzy ekonomicznej Polaków jest niski, ale sam wykazujesz się jej nieznajomością. Słyszałaś gdzieś głos Mirka z kredytem w CHF, żeby mu państwo spłacało dług? Uważasz, że tak to jest normalne, że banki nie uwzględniają ujemnego LIBORu?

    •  

      pokaż komentarz

      ale jestes swiadomy tego, ze w teorii akcje moga z dnia na dzien spasc do 0 (czy do 0.01 na GPW) - i sie z tym liczysz wchodzac do gry.

      @M4ks: Jasne, że jesteś świadomy. Ale zawsze są jakieś czynniki, które to spowodują. Pewne możesz uwzględnić, ale to, że ktoś Cię jawnie robi w c@$$# już nie do końca.

    •  

      pokaż komentarz

      @krootki: Nauczka taka, że jak chcesz w coś inwestować to musisz się na tym znać, a nie ufać komukolwiek. Takie bdurne gadanie jak "wysoki debiut" czy rekomendacje "odgórne" żeby kupować bez wspominania o ryzyku to coś od czego człowiek z giełdową wiedzą trzymałby się na dystans. Duży ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @tashtrac: No jasne, że tak. Ale jeśli w tym konkretnym przypadku (i na pewno w wielu innych) robiony w c%@#@ jest nawet duży fundusz inwestycyjny to jednak jest coś na rzeczy. Nauczka jak najbardziej :)

  •  

    pokaż komentarz

    Rozumiem, że jak potrąci mnie samochód, kiedy będę przechodził przez drogę, to mogę pozwać zarządcę drogi, że mnie nie ostrzegł, że to niebezpieczne? Masakra, co za ludzie... Jeszcze teraz czekam, aż któryś Tusk czy Kopacz powie, że państwo dopłaci tym, co mają kredyty we frankach, bo nie godzi się, żeby ludzie głodem przymierali, ponieważ podjęli złe decyzje w życiu.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tam mogę dopłacać, i tak już płacę:
    - za dostatnie życie górników,
    - za szczęśliwą emeryturę 30-latków z policji i wojska
    - za podróże do Peru i w inne ciekawe miejsca
    - za benzynę Radka
    - za milion innych rzeczy, które są bądź wynikiem złodziejstwa bądź niesprawiedliwości

    Mogę dopłacać do frankowiczów, co mi tam.

  •  

    pokaż komentarz

    w ogóle co to za stwierdzenie "Frankowicze". Czyli, kurde, kto? Ja też spłacam we frankach i jakoś nie zamierzam nikogo pozywać.
    W ogóle jaka śmieszna mentalność... jak spłaca się mniej... jest OKej... spłaca się więcej - lament. No kurde. Dziwić się, że banki potem nie chcą dawać w obcej walucie, jak się takie agregaty napatoczą.