•  

    pokaż komentarz

    Czyli jeżeli lekarz zabije pacjenta to też w sumie sprawy nie ma, bo przecież on i tak już nie żyje....

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekaw jestem jakby ktoś okradł Pana sędziego i sprzedał jego rzeczy czy tak szybko stwierdził by że zajmowanie się tą sprawą jest "bezpodmiotowe i zbędne".

  •  

    pokaż komentarz

    I proszę, kawa na ławę, lepiej wyłożonej sytuacji być nie mogło. Mamy jasno postawione że branża prawnicza w Polsce jest skorumpowana, to jedne wielkie kumoterstwo, to po prostu MAFIA. Nie mają żadnej odpowiedzialności i i mają patologiczne podejście do odpowiedzialności zawodowej. Zachowują się dokładnie tak samo jak niegdyś lekarze którzy się klepali po plecach po śmierci pacjenta na skutek błędu lekarskiego. Tak dziś prawnicy przyklepią że okraść obywatela można zawsze i zawsze zrobią z tego legalny proceder. Dokładnie tak samo jest w sytuacji błędów notarialnych. Niby notariusz w prawie ma wielką odpowiedzialność ale jak przychodzi co do czego to co sąd orzeka?! Umniejsza skalę pomyłki i zwalnia z odpowiedzialności notariusza mówiąc że to a tamto to był błąd nieumyślny. No szkur... tyle kasy golą prawnicy a są kompletnie BEZKARNI !!!

    To nie państwo obywatelskie. To OBÓZ !!! Mamy jasny przykład że dziś można tak samo niszczyć kompletnie niewinnych ludzi jak za PRL, nic się kompletnie nie zmieniło. A wracając do sprawy skoro nawet zażalenie jest częściowo bezzasadne i komornik winien być jednoznacznie podejrzany o kradzież (bo poszkodowany nie miał kompletnie związku ze sprawą więc nie może złożyć de facto skargi na czynności komornicze) to miast skierować wniosek dot. przekroczenia uprawnień komornika i bezprawnym zagrabieniu mienia czyli kradzieży to wypina się na obywatela i mówi że złożył zły formularz i niech się wypcha. Tym samym specjalnie tworzy biurokratyczną fasadę nie do przejścia by zamiatać sprawy swoich pod dywan.

    To jest czyste pok!@#?sko i główny powód dla którego każdemu można polecać emigrację do lepszego kraju. Serio, emigrujcie bo nikt za wami nie zapłacze.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Wszystko się zgadza, ale nie można porównywać błędu lekarza z ewidentną działalnością przestępczą zarówno komornika jak i sądu.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: A wiesz co jest jednocześnie prawdziwe i smutne?

      Stosunkowo duża część społeczeństwa by tą łapówkę wzięła. Badania statystyczne (było na wykopie) oraz obserwacja z życia pokazują, że gdy ktoś działa niezgodnie z prawem, to ocena społeczeństwa negatywna. Ale gdy oceniający z własną korzyścią nagina przepisy - to tylko po to, by zrobić dobrze. Bo inaczej się nie dało. Bo przełożony patrzył na ręce i bał się zwolnienia za działanie na szkodę. Bo właściwie żadnej szkody nikomu nie zrobiłem itd. Ba. We wspomnianym znalezisku było nawet zestawienie pokazujące, że jakaś niemała część badanych swoje działanie uważało za usprawiedliwione, zaś to samo działanie innych było już niemoralne.

      Zaraz oczywiście dziesięciu powie, że oni by nie wzięli. Może napisać i stu. Tylko niech nie piszą osoby, którym nigdy łapówki nie proponowano (czy innego złamania prawa).

      Ot taki przykład z dawnych lat liceum - koleś dostał się do wymarzonej szkoły, ale nie tej klasy co chciał. Skorzystał ze znajomości rodzinnych i dyrektor przepisał go do mojej klasy. W klasie były osoby, które od września dostawały pałę za pałą (w tym ja). A ten koleś uważał, że dobrze, iż skorzystał ze znajomości, bo tym sposobem w klasie byłby tylko kolejny debil, który i tak wyląduje na zmywaku, a on ma możliwość rozwoju. Można by rzec - ogólna korzyść dla społeczeństwa. Ale to tylko przy założeniu, że osoba, którą wypchną, poradziłaby sobie w życiu gorzej. A tego nigdy nie wiemy. (Nie wiem kogo wypchną, ani jak skończyła ta osoba, a chciałbym się dowiedzieć, mam nadzieję, że leży opala się teraz z jakimiś laskami na plaży).

    •  

      pokaż komentarz

      @MKJohnston: Można bo jest to wyjaśnienie przez analogię by wyjaśnić samozaprzeczenie idei zawodu. Jak lekarz który przyczynia się do śmierci miast ratować życie kala swój zawód tak i sędzia który legalizuje przestępstwo miast stać na straży sprawiedliwości również kala swój zawód i winien być dożywotnio pozbawiony prawa do jego wykonywania. To jest dokładnie taka sama sytuacja jakby policjant miast pilnować porządku sam kradł. Istna patologia.

      Ba, bym powiedział nawet więcej. To nie tylko prosta analogia. Wykładnia sądu jest bardzo niebezpieczna bo mimo że nie mamy w Polsce procederu, to jednakże wg. wykładni sądu nie można by zasądzić komornika za zabójstwo jeśli by jego dokonał podczas egzekucji komorniczej. Świetny komentarz dał @badziewiak66:

      Tak , to jest ewenement na skalę światową. Tego nie mają nawet plemiona żyjące w izolacji od cywilizacji. Skutki przestępstwa jakiego dopuszczono się w trakcie egzekucji sądowej są nieodwracalne. Sąd stoi na stanowisku że przestępstwo jest czynnością egzekucyjną. To bardzo ważne orzeczenie , bo jeśli Komornik w trakcie prowadzonej egzekucji zabije, zgwałci , trwale okaleczy albo obleje żrącą substancją dłużnika lub każdego kogo uzna za dłużnika to nie popełnia przestępstwa tylko wykonuje czynność egzekucyjną. Sam nie wiem, a jestem prawnikiem , czy my kształcimy słabych sędziów, czy to jest po prostu spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Faktycznie , Kodeks postępowania cywilnego zawiera zasadę nieodwracalności skutków egzekucji, na Boga, egzekucji a nie przestępstwa !! Tak nie można interpretować prawa. Skutki przestępstwa muszą być zawsze usuwane o ile jest to faktycznie możliwe. To usuwanie nie może polegać na legitymowaniu sprzedaży dokonanej w wyniku przestępstwa, nawet komornika, a następnie wypłacie odszkodowania choć usunięcie skutków przestępstwa jest możliwe. Państwo w ten sposób staje się pomocnikiem sprawcy bo szykanuje ofiarę, przymusza ją do wyboru trudnej i długotrwałej drogi do dochodzenia odszkodowania. Ofiara została podeptana i to państwo w tej sytuacji każe jej dalej cierpieć. Czym innym jest błąd co do osoby lub mienia wobec którego prowadzona jest egzekucja , a czym innym jest przestępstwo. Jeśli sąd nie potrafi rozgraniczyć tych zakresów to powinien przestać sądzić. Nie na tym ma polegać budowanie zaufania do organów wymiaru sprawiedliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Jeżeli lekarz z premedytacją zabije pacjenta, np. na zlecenie osoby trzeciej, poprzez upozorowanie błędu to wtedy porównanie ma sens.

      Zupełnie czym innym jest nieumyślny błąd lekarza wynikający np. ze zmęczenia albo roztargnienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: dziwisz się ? Ich nikt nie rozliczył za działania w PRL ! A te stare gnoje które stołków się dorobiły dalej tam rządzą ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Korupcja na 101%, bo nie jest mozliwe, aby sedzia byl az tak p@$!#%?niety. Skoro zas nie p@$!#%?niety, to oszust / zlodziej.

  •  

    pokaż komentarz

    Sąd Rejonowy w Mławie umorzył skargę rolnika na czynności komornicze, któremu asesor z łódzkiej kancelarii zajął i sprzedał ciągnik, choć mężczyzna wcale nie był dłużnikiem. Sąd stwierdził, że jeśli traktora nie ma, to zajmowanie się tą sprawą jest "bezpodmiotowe i zbędne".
    Artykuł otwarty
    Podobnie zachował się Sąd Rejonowy w Gostyninie. Oddalił skargę Przemysława Stasiniewskiego, przedsiębiorcy kierującego spółką handlującą materiałami budowlanymi. Biznesmen jest kolejnym poszkodowanym przez asesora z kancelarii Jarosława Kluczkowskiego. Stracił firmowe auto. Gostyniński sąd nie chciał sporządzić uzasadnienia swojej decyzji.

    Czytaj więcej: Komornik, który zajął ciągnik, czyści papiery? Będzie kontrola.

    W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie

    Skargi składało troje poszkodowanych: Radosław Zaremba, Przemysław Stasiniewski i Katarzyna Walkowska, której asesor Michał Kubik zajął cztery auta i jedno prywatne też sprzedał.

    Skargę na czynności komornika przewiduje kodeks postępowania cywilnego - art. 767. Jak on działa? Składa się ją do sądu rejonowego w terminie siedmiu dni od czynności lub momentu, gdy ktoś się o niej dowiedział. Może to zrobić dłużnik "lub inna osoba, której prawa zostały przez czynności lub zaniechanie komornika naruszone bądź zagrożone". Odpis skargi sąd przesyła komornikowi, który ma trzy dni na pisemne uzasadnienie dokonania zaskarżonej czynności lub przyczyn, dla których nic nie zrobił. Razem z odpowiedzią kancelaria przesyła sądowi akta komornicze. Potem sąd rozpatruje sprawę. Powinien zrobić to w tydzień.

    We wszystkich opisywanych przeze mnie przypadkach sąd się nie spieszył. Sprawy leżakowały po kilka tygodni. Spieszył się za to komornik i sprzedawał pojazdy w komisie, np. w dniu wydania postanowienia o wstrzymaniu egzekucji.

    Sąd rzetelnie badał sprawę czy nie?

    - W sprawie zainicjowanej skargą rolnika na czynność komornika nie zostało złożone przez komornika ani nikogo z jego kancelarii uzasadnienie zaskarżonej czynności - zajęcia ciągnika rolniczego - mówi Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, sędzia Sądu Okręgowego w Płocku.

    Jestem zaskoczona, bo sąd, umarzając skargę (Zaremba przesłał mi niedawno uzasadnienie postanowienia), przytaczał argumenty, które wcześniej słyszałam od rzeczniczki Krajowej Rady Komorniczej: ciągnik był we władaniu dłużnika, stał na posesji (jednej, bo jak twierdzą komornik Kluczkowski i asesor Kubik, nie ma numerów 42 i 42a), na której dłużnik prowadził działalność gospodarczą. Prawdopodobnie sąd, rozpatrując skargę, "skorzystał" z treści pism komornika przesyłanych w sprawie wstrzymania egzekucji. - To nieprawda, co napisali. Są księgi wieczyste świadczące, że to dwa gospodarstwa oddzielone płotem - rolnik pokazuje dokumenty. - Mój ciągnik stał pod moją oborą.

    Natomiast w przypadku Stasiniewskiego komornik wysłał odpowiedź na skargę do sądu w Gostyninie i przekonał sąd, który nie uznał racji skarżącego, że zajęte i sprzedane auto należało do spółki kierowanej przez Stasiniewskiego. Przedsiębiorca ma od 2004 r. rozdzielność majątkową z żoną dłużniczką i odrębny majątek. I nie można podejrzewać dłużniczki, że pobiegła do notariusza tuż przed przyjściem komornika.

    Sądy w tych dwóch bardzo podobnych sprawach podjęły różne decyzje. Umorzenie postępowania i oddalenie skargi. - Oddalenie skargi jest rozstrzygnięciem merytorycznym, które oznacza, że sąd zbadał skargę i nie podzielił podniesionych w niej zarzutów czy wniosków - mówi Iwona Wiśniewska-Bartoszewska. - Zaś umorzenie postępowania w sprawie skargi jest rozstrzygnięciem formalnym, oznaczającym, że sąd nie badał jej merytorycznie, bo na tym etapie stała się ona bezprzedmiotowa. Nieruchomość została sprzedana.

    - Co z tego, że rozstrzygnięcia są różne, skoro efekt jest taki sam. Sędzia nie ocenił postępowania asesora - komentuje rolnik. Ma żal do mławskiego sądu. - A określenie zapisane w uzasadnieniu, że postępowanie jest "zbędne", to kpina ze mnie, brak szacunku i zrozumienia moich problemów - mówi Radosław Zaremba. - Bardzo mnie to zabolało. - Moją skargę sąd oddalił, a odpisując na prośbę o uzasadnienie decyzji, używał notorycznie zwrotu... dłużnik. Dłużnik to... , dłużnik tamto... Ja nie jestem dłużnikiem ani moja firma - oburza się Stasiniewski. - Mam pytanie: czy ktoś w sądzie czytał akta? Gdyby to zrobił, wiedziałby, że jestem osobą trzecią. Poszkodowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Haseo: Strach się skarżyć

      Trzecia pokrzywdzona Katarzyna Walkowska, studentka prawa, swoją złożoną po zajęciu samochodów skargę wycofała. - Bałam się, że kiedy sąd uzna, że skarga jest bezzasadna, to potem, gdy wystąpię na drogę odszkodowawczą wobec komornika i asesora, oni będą postanowienie o umorzeniu lub oddaleniu wykorzystywali jako dowód na to, że nie łamali prawa. Nie ryzykowałam.

      Lech Obara, pełnomocnik trójki poszkodowanych: - Będziemy postanowienia zaskarżać.

      A czy można złożyć skargę na sprzedaż ciągnika lub aut?

      - To była sprzedaż komisowa, czyli nie ma takiej możliwości. Ta konstrukcja prawa - brak prawa do zażalenia w połączeniu z przepisem o dopuszczalności sprzedaży przez komis poważnie ogranicza moim klientom prawo do obrony swoich praw. Najgorsze jest to, że prawo jest wykorzystywane do odbierania majątku osobom niemającym długów. Koniecznie trzeba znowelizować wiele z przepisów kodeksu postępowania cywilnego i ustawy o komornikach, bo inaczej będziemy mieli taką sytuację jak w filmie "Miś", zginął w restauracji płaszcz klienta, a szatniarz mówi: "Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?".

      Nowelizację KPC i ustawy komorniczej zapowiadało latem Ministerstwo Sprawiedliwości, a w niej... ograniczenie katalogu czynności komornika podlegających zaskarżeniu i zmianę trybu wnoszenia skargi na czynności komornika.

    •  

      pokaż komentarz

      Strach się skarżyć

      @Haseo: lepiej od razu obcinać lepkie ręce, na poważnie, to żadne #heheszki

    •  

      pokaż komentarz

      @Awganowicz: To jest dalszy ciąg artykułu ^^ Tylko dałem entera.

    •  

      pokaż komentarz

      @Haseo: Tak, wiem, odpowiadałeś sam sobie, żeby utrzymać wątek jedno pod drugim. Tak mi się tylko skojarzyło ( ͡° ͜ʖ ͡°)