•  

    pokaż komentarz

    Zaczekamy jeszcze na wersję: "Chemie nie działają - wręcz szkodzą"...
    Ps.:
    1. Co do mitu o autyzmie przy szczepionce to chyba była typowa Metalicyna...
    2. Co do przypadków śmierci po wypiciu 6L Wody we trzech godzin to zapewne to tyle co przez 9 dni bez jedzenia... (Napoje i alkohole mijają się z celem.)

    •  

      pokaż komentarz

      @Illutorium:
      Fix po 10 min:
      Dużo to daje ale nie jest jedno z najgłębszych... Wykop za ten artykuł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Illutorium:Coś pokićkałeś - pewnie masz na myśli metycylinę -ale to antybiotyk z grupy półsyntetycznych beta-laktamów i nie ma nic wspólnego ze szczepionkami.Swoją drogą całkiem fajny, bo działa na szczepy ESBL i ma dość wąskie spektrum działania. I w żaden sposób nie powinien wpływać na działanie ludzkich enzymów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Co do samego badania z autyzmem 0 było juz wielokrotnie obalane, nie uznane przez kręg naukowe, a samo było farsą. Grupa kontrolna i badawcza liczyła po kilka (kilkanaście) dzieci, przy czym te do grupy badawczej wzięto z rodzin, w których były przypadki autyzmu. zero randomizacji. Zawsze mam problemy z uwierzeniem, że w dobie powszechnego dostępu do wiedzy nadal jest tylu idiotów, którzy jeszcze w dużej części uważają się za ludzi wykształconych, światłych, i praktycznie zawsze bardziej świadomych od reszty społeczeństwa (ciemna masa zabija swoje dzieci szczepionkami a ja nie hehehehehe). Poza tym - to czy ktoś zachoruje czy nie to nie jego prywatna sprawa. Nie poto przez lata trwała walka by wyeliminować niektóre choroby, żeby teraz przez idiotów nastąpił ich nawrót.

      I jeszcze jedno - klucz do zrozumienia sprawy i argument przeciwko "a moje dziecko było szczepione i zachorowało" - szczepionka zmniejsza prawdopodobieństwo choroby i łagodzi jej objawy gdy już wystąpi

      Dziękuję

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekwl3: Nie przesądzając kto ma rację MUSIMY WIEDZIEĆ, że są kontrole/badania, które mają coś wykryć i takie, które mają zataić. Nawet Wam się nie śniło jak lokalni włodarze potrafią oszukiwać społeczeństwo. U mnie były dość spore nieprawidłowości w jednej ze spółek miejskich. Zlecono kontrolę, która przez obecną władzę nic nie wykryła. Po czasie zapytałem się przewodniczącej komisji kontrolnej jak to się ma do tego, że teraz CBA złożyło wniosek do prokuratury o możliwości popełnieniu przestępstwa (tutaj mogłem pokręcić co dokładnie zgłosili, żargon prawniczy), na co kobieta odpowiedziała, że miała inny zakres kontroli niż to o czym się mówiło w kampanii wyborczej i co było później przedmiotem śledztw (nadal trwają). Także wszyscy wiemy, że branża medyczna to nie chęć leczenia, a kasa, kasa, kasa. Lekarze za to, że przepisują Wam ten, a nie inny lek mają profity. Tak samo aptekarze, których prosicie o polecenie czegoś na np. katar. Później przedstawiciele koncernów farmaceutycznych dają aptekarzom pieniądze na imprezy. Pamiętam jak swego czasu lekarka pewnej specjalizacji zapisała mi co najmniej 5 maści, gdzie w zasadzie wystarczyłaby jedna. No ale każda recepta to punkty do profitu.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekwl3:

      w dobie powszechnego dostępu do wiedzy nadal jest tylu idiotów

      Cóż, nic tylko przyklasnąć. Ale zdaje się że to przypadłość dość powszechna - dalej spotyka się kreacjonistów, wyznawców homeopatii czy (tak, znam osobiście) łysenkowców (łysenkistów? Jak się to cholerstwo odmienia?).
      I takich co wierzą że Amerykanie nie wylądowali na księżycu, zamachnęli się na WTC i że Elvis żyje. Na własnym podwórku też mamy parę przykładów.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekwl3: jestem nawet za przymusowym szczepieniem.
      Ale co jeśli niektóre szczepionki, u bardzo małej grupy dzieci które mają coś nie tak w DNA czy coś wywołują jednak ten autyzm? Tyle że ta grupa jest tak wąska ze trudno zobaczyć jakąś zgodność? Może mają coś wspólnego między sobą co jeszcze nie zostało odkryte które po połączeniu z odpowiednią szczepionką powoduje jednak ten autyzm?
      Może należałoby zbadać dzieci które mają autyzm i rodzice utrzymują że to po szczepieniu i szukać dziwnych mutacji genów czy jakiegoś dziwnego schorzenia?
      A durnym mamusiom sie wydaje że tych dzieci jest dużo z powodu internetu i TV i do tego same się napędzają. A tak naprawdę można ich policzyć na palcach jednej ręki.
      Nigdy nie wiadomo do końca czy nie nastąpił nieprzewidziany zbieg okoliczności.

    •  

      pokaż komentarz

      wyznawców homeopatii czy (tak, znam osobiście)

      @pcmn: Co do tego mam pewną uwagę - miałem kiedyś problemy z ukł. pokarmowym i dostałem "Arsenicum Album" homeopatyczny. Krótko - pomagało (testowane na sobie na podstawie "przymuj przez jakiś czas, podem odstaw i zacznij znów" :P).
      Także to raczej nie jest tak, że wszystko co homeopatyczne to do kosza.

      (Zanim ktoś wygogluje Arsenicum Album w Wiki i spyta o stężenie - nie pamiętam :) )

    •  

      pokaż komentarz

      @natjes:

      pomagało (testowane na sobie na podstawie "przymuj przez jakiś czas, podem odstaw i zacznij znów" :P)

      Mnie też kiedyś sulfaguanidyna pomogła na ból zęba. (Nie, to nie ta wersja przyjmowana dopochwowo :]) Wziąłem po ciemku sądząc że biorę popularne wtedy proszki z krzyżykiem, opakowanie było identyczne. Po 5 minutach - ból jak ręką odjął :)

      Mój rodzony brat nadzoruje testy kliniczne leków, kontroluje lekarzy itp. Rzucił mi kiedyś, że lek by zostać uznanym za działający musi mieć skuteczność większą niż 30% - bo taką ma placebo. Oczywiście jest tu pewne uproszczenie, bo żadne placebo nie zadziała na raka - ale mam nadzieję że wiesz o co chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @pcmn: Jeżeli sugerujesz, że zadziałało placebo, bo takie było moje nastawienie ("biorę lek to pomoże") to wcale tak nie było :D Pierwsza myśl - "co mi tu jakieś k!@!a tabletki z cukrem...". No, ale ku mojemu zdziwieniu - pomogło. Babciełe też przyjmuje jakieś specyfiki od homeopaty. Podobnie najpierw była sceptyczna, ale pomaga. Niestety nie powiem jaki specyfik i na co - po prostu nie pamiętam, wierzę babci na słowo:P Ale zdaję sobie sprawę, że większość to o kant dupy.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli sugerujesz, że zadziałało placebo

      @natjes:
      Nie sugeruję - ja to WIEM. Bo jestem z wykształcenia chemikiem i wiem jakie jest teoretyczne stężenie substancji czynnej w lekach homeopatycznych. I jako ściślak wiem, że nie ma ŻADNEJ "pamięci wody".

    •  

      pokaż komentarz

      @Illutorium: Chyba pomyliło ci się z thiomersalem, czy organicznym związkiem rtęci, który pięknie rozpuszcza mózgi noworodków. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Illutorium: Chyba pomyliło ci się z thiomersalem, czy organicznym związkiem rtęci, który pięknie rozpuszcza mózgi noworodków. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      thiomersal

      @pomrocznosc_jasna: Nie, nikomu, poza tabą,nic się nie pomyliło. Tiomersal czyli tiosalicylan metylortęci jest wymieniony w komiksie. Nie rozpusza mózgów, bo jest usuwany z organizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      zadziałało placebo

      @natjes:

      Placebo nie działa. Placebo nie leczy. Placebo (ściślej EFEKT placebo), tak jak to się dzisiaj rozumie to efekt statystyczny. Np. u 1,5 pacjenta w 200-osobowej próbie po podaniu wody z cukrem nastąpiła poprawa, ponieważ nie byli chorzy a papiery przesłano przez pomyłkę. Nastąpiła naturalna remisja. Etc...

    •  

      pokaż komentarz

      @ffatman: Placebo działa - wiele razy udowodniono ,że ludzie o lepszym nastawieniu psychicznym po prostu szybciej zdrowieją, wychodzą z ciężkich chorób, etc.
      Tak więc branie placebo może pomóc jeśli dana osoba wierzy ,że jej to pomoże i aktywizuje (podświadomie?) organizm do walki.

      Zdarzały się też (bardzo rzadko) wieści o wyleczeniu z raka przez różnej maści szamanów od psychoterapii. Ale te przypadki zostawmy na boku z racji na rzadkość i "cudowność". (na Discovery był kiedyś program o chłopcu z Rosji)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: co wiecej, placebo dziala nawet wtedy (choc trzoszeczke slabiej), gdy osoba dostajaca placebo wie, ze dostaje placebo!!
      Polecam wyniki badan specjalnego osrodka badan nad efektem placebo na Harvardzie. (wiele materialow publikuja w internecie)
      To jeden z nielicznych osrodkow naukowych badajacych to niesmowite zjawisko (rowniez badaja efekt nocebo, tak przy okazji).
      Szkoda, ze nie jest badane powszechniej - fajnie byloby moc kontrolowac lub wzmacniac wlasna, wrodzona zdolnosc do samoleczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ffatman: co do placebo, to potwornie sie mylisz. Efekt ten dziala, jest dosc dobrze zbadany, a co wiecej, dziala nawet wtedy, gdy pacjent wie, iz dostanei placebo! Rowniez dziala efekt odwrotny, czyli nocebo, jesli powie sie pacjentowi, ze podawany mu specyfik zaszkodzi, to zaszkodzi duzo czesciej, niz wynikaloby z prawdopodobienstwa.
      Zarowno jedno jak i drugie zjawisko swiadczy o mozliwosciach samolecznia (lub samoszkodzenia) w pewnym zakresie (bardzo znaczace kilka/kilkanascie procent ponad czestosc szacowana statystycznie)
      Zajrzyj do prac osrodka badan nad placebo, dzialajacego na Harvardzie:
      http://harvardmagazine.com/2013/01/the-placebo-phenomenon
      albo do ich podinstytutu:
      http://programinplacebostudies.org/tag/harvard-placebo-studies/

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks:

      PiPS z własnych gadań wysuwa własną hipotezę a ja obstaję przy metabadaniach Cochrane Library:
      "Badanie porównawcze efektów leczenia z efektami placebo przeprowadzono w 2010 roku dla Cochrane Library. Badanie to objęło 202 eksperymentów klinicznych, nie stwierdzono, aby stosowanie placebo przynosiło istotne korzyści lecznicze."
      http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/14651858.CD003974.pub3/abstract;jsessionid=4D795AF82F604844E242327D347A9B80.f01t04
      Abstrakt, dostęp z Polski, podobno, płatny.
      "Działanie homeopatii jest uważane za efekt placebo. Np. brytyjski Komitet do spraw Nauki i Technologii przy parlamencie (Science and Technology Committee) w roku 2010 zalecił z tej przyczyny wycofanie refundacji leczenia homeopatycznego ze środków publicznych."

    •  

      pokaż komentarz

      @ffatman: hej, to rzuc okiem jeszcze na ten artykul z "The Journal Of Neuroscience"
      zaczyna sie slowami

      Placebos are widely effective, as evidenced by randomized placebo-controlled drug studies
      a pozniej jest jeszcze ciekawiej:

      The recent Journal of Neuroscience paper by Kong et al. reported placebo-related activation of rACC, right AI, lateral prefrontal cortex, and inferior parietal cortex

      Polecam.
      http://www.jneurosci.org/content/26/17/4453.full

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekwl3: za co wy sobie dziękujecie? to nie ambona tylko internet

    •  

      pokaż komentarz

      @gabczasty-czekoladek: za to że komuś się chciało przeczytać moje wypociny. A Tobie proponuję nie czepiać się bzdur w, moim zdaniem, merytorycznej wypowiedzi i pisać komentarze, które wnoszą coś do dyskusji

  •  

    pokaż komentarz

    Jeżeli nie wiemy, co powoduje autyzm nie możemy stwierdzić, co go nie powoduje.

    •  

      pokaż komentarz

      @el_trebal: Całkowicie, całkowicie, ale to całkowicie błędna logika. Na przykład możemy być właściwie pewni, że autyzmu nie powoduje dotknięcie kijkiem, czy zabawa lalkami. Nawet można to naukowo udowodnić sprawdzając, czy dzieci, które zachorowały na autyzm nie były częściej dotykane kijkiem, czy też częściej bawiły się lalkami, niż dzieci, które nie zachorowały na autyzm.

      To, że nie wiemy co wpływa na dany czynnik nie znaczy, że nie możemy wykluczyć wpływu innych czynników - analiza statystyczna się kłania.

    •  

      pokaż komentarz

      @el_trebal: Nie rób damy lekkich obyczajów z logiki.

    •  

      pokaż komentarz

      @el_trebal: to tak jak z szukaniem czegoś w kuchni. sprawdziłeś szuflady i szafki i nie ma. nie wiesz gdzie to jest, ale wiesz, gdzie na pewno nie ma.

      Tak samo z autyzmem. Sprawdziliśmy, szczepionki nie powodują. Coś innego na pewno tak, ale nie wiemy co. Wiemy, że nie szczepionki.

    •  

      pokaż komentarz

      @dontonek: Bardzo lubię ten sposób argumentacji:)

    •  

      pokaż komentarz

      @dontonek: pytanie - i pisze tu na serio - jak stwierdzić przed szczepieniem (i tu należy uściślić, że chodzi o MMR głównie), że dziecko nie ma autyzmu? Żeby potem nie było wątpliwości, że i tak wcześniej był. Po drugie, moze jest tak (nie wiem, pytam), że uaktywnia ona autyzm, który bez szczepienia nigdy by sie nie ujawnił.

    •  

      pokaż komentarz

      @el_trebal: tak samo argumentuje mój kolega palacz i koncerny tytoniowe-że palenie nie wywołuje raka płuc, bo jeszcze nikt nie udowodnił związku.
      Otóż jeśli statystycznie szansa zachorowania na raka płuc jest dwukrotnie większa u palacza to palenie tego raka wywołuje.
      Podobnie jeśli autyzm nie występuje częściej u ludzi zaszczepionych to nie wywołują go szczepionki

    •  

      pokaż komentarz

      pytanie - i pisze tu na serio - jak stwierdzić przed szczepieniem (i tu należy uściślić, że chodzi o MMR głównie), że dziecko nie ma autyzmu? Żeby potem nie było wątpliwości, że i tak wcześniej był.

      @bacanahali: Nie da się tego stwierdzić, ale nie jest to potrzebne, aby wykluczyć wpływ szczepionki. Nie da się stwierdzić lub wykluczyć autyzmu u rocznego dziecka.

      Po drugie, moze jest tak (nie wiem, pytam), że uaktywnia ona autyzm, który bez szczepienia nigdy by sie nie ujawnił.

      Analizy danych na to nie wskazują, jeżeli by tak było, to nastąpiłby nagły wzrost stwierdzeń autyzmu po rozpoczęciu stosowania danej szczepionki + związek tego wzrostu z wprowadzeniem szczepionki w poszczególnych krajach, a tego nie zaobserwowano.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie da się tego stwierdzić, ale nie jest to potrzebne, aby wykluczyć wpływ szczepionki. Nie da się stwierdzić lub wykluczyć autyzmu u rocznego dziecka.

      @dontonek: tego nie rozumiem - nie można zrobić badan, bo są bez sensu, ale gdyby były sensowne to nie są potrzebne, bo i tak nie ma związku szczepionka-autyzm.

      Analizy danych na to nie wskazują, jeżeli by tak było, to nastąpiłby nagły wzrost stwierdzeń autyzmu po rozpoczęciu stosowania danej szczepionki + związek tego wzrostu z wprowadzeniem szczepionki w poszczególnych krajach, a tego nie zaobserwowano.

      ok, to jest jakiś konkret, o ile rzeczywiście ktoś solidnie te dane zbiera (w sensie - ktoś mówi, że dziecko ma autyzm po szczepionce, a w odpowiedzi slyszy ze i tak miało, więc to sie nie liczy).

    •  

      pokaż komentarz

      tego nie rozumiem - nie można zrobić badan, bo są bez sensu, ale gdyby były sensowne to nie są potrzebne, bo i tak nie ma związku szczepionka-autyzm.

      @bacanahali: Czemu bez sensu? Jeżeli by się dało, to byłoby to bardzo sensowne, ale po prostu nie ma takiej możliwości, badania przesiewowe na autyzm u dzieci w takim wieku (a nawet starszych) są nieskuteczne. Po prostu nie jest to potrzebne, żeby móc wykluczyć wpływ szczepionek na powodowanie autyzmu.

      ok, to jest jakiś konkret, o ile rzeczywiście ktoś solidnie te dane zbiera (w sensie - ktoś mówi, że dziecko ma autyzm po szczepionce, a w odpowiedzi slyszy ze i tak miało, więc to sie nie liczy).

      W takim badaniach nikt nie mówi, że dziecko ma autyzm po szczepionce, nikt nie rozważa indywidualnych przypadków, patrzy się na całe populacje. Po prostu obserwuje się zachorowania w danej populacji po wprowadzeniu danego czynnika. Np. wprowadzono szczepionkę do populacji Polski w 1998 roku i stwierdzono wzrost zachorowań na jakąś chorobę. Można przyjrzeć się jeszcze co stało się w Wielkiej Brytanii, Francji i innych krajach po wprowadzeniu tej szczepionki, najlepiej w innych latach, jeżeli zaobserwuje się taki sam wzrost zachorowań, to można wnioskować, że coś ze szczepionką jest nie tak. Natomiast jeżeli nie zaobserwowano wzrostu zachorowań lub zaobserwowano taki sam wzrost zachorowań zarówno w kraju, gdzie wprowadzono szczepionkę, jak i w krajach gdzie szczepionki nie wprowadzono, to mówienie o wpływie szczepionki jest wątpliwe.

      Jeżeli nie wykryto wzrostu zachorowań na autyzm po rozpoczęciu stosowania szczepionek w różnych krajach, to ciężko mówić o tym, że szczepionki powodują autyzm. Jeżeliby powodowały, to wykryto by taki wzrost.

    •  

      pokaż komentarz

      @dixx: ale oni tego nie rozumiejo :)

    •  

      pokaż komentarz

      Na przykład możemy być właściwie pewni, że autyzmu nie powoduje dotknięcie kijkiem, czy zabawa lalkami. Nawet można to naukowo udowodnić sprawdzając, czy dzieci, które zachorowały na autyzm nie były częściej dotykane kijkiem, czy też częściej bawiły się lalkami, niż dzieci, które nie zachorowały na autyzm.

      @dontonek: Jak dla mnie to jedynym kto tu robi k!!!ę z logiki jesteś ty. A to wyżej o tym świadczy. Tak samo jak świadczy o tym, że bardzo prawdopodobnie nie wiesz co to jest autyzm jeżeli piszesz "zachorowały na autyzm".

    •  

      pokaż komentarz

      @SHAMER: Dziękuję za tak kulturalnego posta z masą rzeczowych argumentów. Jest z czym dyskutować.

    •  

      pokaż komentarz

      @el_trebal: Kto cię uczył logiki???!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @dontonek: Nie widzę sensu posługiwania się argumentami i faktami w dyskusji z kimś kto tworzy takie kwiatki, że na autyzm można zachorować, a na całkiem poprawną tezę użytkownika @el_trebal opowiada jakieś historię o kijku i zabawie lalkami.

      Czasami lepiej nie dyskutować na siłę na poważne tematy kiedy nie ma się poważnej wiedzy. Na szczęście dla ciebie tu na wykopie od jakiegoś czasu nie brakuje ludzi którzy udzielają się tylko w imię jakiś spraw bądź interesów pomijając przy tym dyskusję na argumenty stąd te 250 plusów za ten kompletnie głupi komentarz.

      Aczkolwiek pochwalę za podjęcie dyskusji bo @el_trebal postawił bardzo ciekawą tezę.

    •  

      pokaż komentarz

      @SHAMER: Znaczy zgadzasz się z tym, że nie znając powodów wystąpienia zjawiska A, nie można wykluczyć czynnika B jako przyczynę zjawiska A? No to prosiłbym o jakieś argumenty.

      Skoro posiadasz poważną wiedzę na dany temat to podziel się nią z nami nieświadomymi. Nie daj nam trwać w błędzie, bo na razie nie napisałeś ani jednego argumentu, a jedynie swoje oceny i przemyślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @SHAMER: Teza @el_trebal nie jest ciekawa. Jest po prostu nielogiczna. Cała historia nauki polega na sprawdzaniu właśnie w taki sposób - nie wiemy co powoduje zjawisko X. Testujemy K. Okazuje się, że najprawdopodobniej K nie wywołuje zjawiska X. Testujemy L... Testujemy Q - nie możemy wykluczyć tego, że Q powoduje X - testujemy Q dalej, w poszukiwaniu mechanizmów sprawczych i lepszych dowodów, ew. dowodów na to, że jednak da się wykluczyć Q jako czynnik sprawczy.

      Gdyby nieznajomość czynnika wywołującego X powodowała, że nie jesteśmy w stanie wiedzieć co go nie powoduje - nauka by nie istniała, ponieważ całe nasze poznanie polega na eliminowaniu czynników jako potencjalnych sprawców zjawisk i w ten sposób ograniczania grona podejrzanych.

      Co więc ciekawego w jego wypowiedzi? Że może głupio ale zmusza do refleksji? Czy chodzi ci o coś innego?

    •  

      pokaż komentarz

      @dontonek: Byłem zwolennikiem szczepionek, nie za bardzo interesowałem się co to autyzm itp, po kilku szczepieniach dziecka bez problemu wszystko przebiegało, jednak przy kolejnej szczepionce zintegrowanej dziecko przez tydzień wysoka gorączka, przed szczepieniem dziecko reagowało na imię, obracało główkę, uśmiechało się, jak się je zawołało to przybiegało na czworaka.Nigdy nie gorączkowało. Po szczepieniu zero reakcji, nawet nie zwracało uwagi kto wchodzi do pokoju, ciągły płacz i histeria. Teraz jest dobrze lecz kosztowało to dużo pracy, czasu, pieniędzy. Przez pół roku najeździliśmy się po lekarzach i kosztowało to od groma, bo tylko prywatnie można coś w tym pieprzonym kraju załatwić. Dziecko zachowywało się tak jak by na pół roku zatrzymało się w rozwoju emocjonalnym. Więc wqurwiam się na maxa jak jednen z drugim baran pierniczy głupoty o nieszkodliwości szczepionek, jak by sobie pojeździł po lekarzach i zobaczył jak to faktycznie wygląda to by już nie było cwaniaka. Lekarze też nie maja za dobrego zdania na temat szczepionek. Nie mówię o lekarzach pierwszego kontaktu, sporo z nich zatrzymało się kilkadziesiąt lat temu, zero rozwoju, nic poza przypisaniem antybiotyku nie potrafią. Lekarz na lekarza nic nie powie, jednak sporo specjalistów zajmujących się autyzmem w prywatnej rozmowie potwierdzało, że musi być jakiś związek w części przypadków, szczepionka mogła być tym ostatnim ogniwem w niektórych przypadkach. Natomiast opowiastki, że lekarze zapewniają o bezpieczeństwie szczepionek w państwie gdzie lekarz może przepisać choremu pacjentowi chomeopatyczne gówno zamiast prawdziwego lekarstwa i nie traci za to uprawnień do wykonywania zawodu są dla mnie śmieszne.

    •  

      pokaż komentarz

      @tas2000: Rozumiem Twój ból i żal po chorobie dziecka, ale najprawdopodobniej to co miało miejsce tylko przypadkowo wiąże się ze szczepieniem. Bycie rodzicem chorującego dziecka nie jest najlepszą sytuacją do wypowiadania się o ogólnym działaniu szczepień, zwykle szukamy winnego danej sytuacji, lekarze i szczepienia są blisko, a stopnop wciska nam proste i wygodne wytłumaczenia. Ciężko wypowiadać się o stanie Twojego dziecka i przyczynach, bo nie napisałeś co takiego u niego zdiagnozowano. W każdym razie dużo zdrowia dla potomka w dalszy życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @dontonek: Większość objawów wskazywała na autyzm. Teraz jest już w porządku, wszystko przeszło, dziecko w pełni zdrowe, lekarka twierdzi że organizm to zwalczył, jednak to nie przypadek, zanim dostało szczepionkę, w dzień szczepionki było ok, po szczepieniu jak by to było inne dziecko. Strasznie dziwny by to był przypadek. Zresztą piszę o przeprowadzonych rozmowach z lekarzami oraz osobami zajmującymi się autyzmem, jak pisałem, nie są taki zwolennikami szczepionek jak niezorientowani w temacie, zauważają jakąś korelację pomiędzy sczepieniem a występowaniem objawów autyzmu. Nie mówię, że szczepienie powoduje autyzm w każdym przypadku, jednak w jakiejś części może być tym ostatnim czynnikiem który przepełnia czarę. To jest tak jak wszędzie, oficjalne stanowisko oficjalnym, jak znasz kogoś prywatnie to okazuje się, że często jest zupełnie inne niż to oficjalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @dontonek: I nie mówię by nie szczepić, jednak bacznie obserwować po szczepionce, nie używać tych zintegrowanych, bo to one są najczęściej posądzane o powodowanie autyzmu. Jeśli są jakiekolwiek problemy po szczepionce to lepiej odstawić szczepienia lub przejść na indywidualny kalendarz szczepień. Nie ufać lekarzom, jeśli macie jakiekolwiek przypuszczenia, że dziecko nie jest w pełni zdrowe, że lekki katarek nie dyskwalifikuje go do szczepienia to przeczekać aż będzie w pełni zdrowe. Naprawdę część lekarzy pierwszego kontaktu to niedouczone buce, żyje w epoce kamienia łupanego, o nowych trendach w medycynie dowiaduje się z ulotek które dostaje od firmy x czy x, której to specyfiki wyłącznie przypisuje i dostaje za to kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli nie wiemy, co powoduje autyzm nie możemy stwierdzić, co go nie powoduje.

      @el_trebal: przywróć mi wiarę w polską edukację i przyznaj, że kiblowałeś w podstawówce.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli nie wiemy, co powoduje autyzm nie możemy stwierdzić, co go nie powoduje.

      @el_trebal: przywróć mi wiarę w polską edukację i przyznaj, że kiblowałeś w podstawówce.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli nie wiemy, co powoduje autyzm nie możemy stwierdzić, co go nie powoduje.

      @el_trebal: przywróć mi wiarę w polską edukację i przyznaj, że kiblowałeś w podstawówce.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli nie wiemy, co powoduje autyzm nie możemy stwierdzić, co go nie powoduje.

      @el_trebal: przywróć mi wiarę w polską edukację i przyznaj, że kiblowałeś w podstawówce.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli nie wiemy, co powoduje autyzm nie możemy stwierdzić, co go nie powoduje.

      @el_trebal: przywróć mi wiarę w polską edukację i przyznaj, że kiblowałeś w podstawówce.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli nie wiemy, co powoduje autyzm nie możemy stwierdzić, co go nie powoduje.

      @el_trebal: przywróć mi wiarę w polską edukację i przyznaj, że kiblowałeś w podstawówce.

    •  

      pokaż komentarz

      Otóż jeśli statystycznie szansa zachorowania na raka płuc jest dwukrotnie większa u palacza to palenie tego raka wywołuje.

      @dixx: Nie. Poczytaj czym się różni korelacja od związku przyczynowo skutkowego. Może być tak, że ludzie którzy jedzą pokarm X chętniej palą papierosy. I fakt, że pośród palaczy jest więcej zachorowań na raka płuc wcale nie musi oznaczać, że to papierosy go powodują. Może to ten pokarm X?

      Oczywiście teoretyzuję, bo jestem niemal pewien, że związek pomiędzy paleniem a rakiem płuc udowodniono, więc słaby przykład podałeś. Możesz to przekazać koledze palaczowi, aczkolwiek pewnie własnie go wymyśliłeś. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @durielek: jedyne, co wiadomo o autyzmie, to że istnieje. Oraz to, że NA PEWNO nie powodują go szczepionki. To bardzo k#!%a dobra teoria.

    •  

      pokaż komentarz

      @SHAMER: @Sierkovitz: To miłe uczucie byc nazwanym twórcą tezy. Historia mnie rozliczy.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @durielek: o w dupełe, przez padnięcie wypoku dodało mi komentarz 50 razy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @JakisTakiNick: W tym problem. Że "teoretyzujesz".

    •  

      pokaż komentarz

      @ffatman: Dlaczego w tym problem? Teoretyzuję tylko po to, by wyjaśnić koledze na czym polega jego błąd, na przykładzie papierosów który sam podał. Teoretyzuję, bo jasne jest, że w papierosach odkryto już związek przyczynowo skutkowy prowadzący do raka płuc.

      W wypadku szczepionek to wcale nie jest teoretyzowanie, tylko logiczna argumentacja. Antyszczepionkowcy przeważnie nie rozróżniają korelacji od przyczyny i skutku.

    •  

      pokaż komentarz

      @JakisTakiNick:
      "w papierosach odkryto już związek przyczynowo skutkowy prowadzący do raka płuc"
      (Nie tylko raka płuc.) A w szczerpionkach "odkryto" immunogeny. Odkrycie to nie wywołało sensacji, albowiem immunogeny celowo są tam umieszczane.

      Dywagacja.
      Odkryto też, że palacze zdrowo się odżywiający, mrą jeszcze szybciej. Odpowiedź: Antyoksydanty. Antyoksydanty, po pierwsze, blokują działanie naturalnych oksydantów organizmu. Po drugie, jest im apsolutnie wszystko jedno, które komórki chronią.
      Koniec dywagacji.

      I badania typu "palenie wywołuje raka", i badania typu "szczepionki na odrę powodują zmniejszoną śmiertelność na odrę" są badaniami epidemiologicznymi - nie badają związków przyczynowo-skutkowych a korelacje.

    •  

      pokaż komentarz

      Odkryto też, że palacze zdrowo się odżywiający, mrą jeszcze szybciej. Odpowiedź: Antyoksydanty. Antyoksydanty, po pierwsze, blokują działanie naturalnych oksydantów organizmu. Po drugie, jest im apsolutnie wszystko jedno, które komórki chronią.
      Koniec dywagacji.


      @ffatman: Ciekawe. Podesłał byś jakiegoś linka na ten temat?

      I badania typu "palenie wywołuje raka", i badania typu "szczepionki na odrę powodują zmniejszoną śmiertelność na odrę" są badaniami epidemiologicznymi - nie badają związków przyczynowo-skutkowych a korelacje.
      A czy nie jest tak, że w papierosach istnieją rozpoznane substancje rakotwórcze, co do których jest pewne, że powodują raka płuc podczas wdychana w dymie? I jest to dowiedzione laboratoryjnie itp itd?

    •  

      pokaż komentarz

      @JakisTakiNick:
      Istnieją ale tym zajmują się badania kliniczne. To jest tak jak z placebo i statystycznym efektem placebo. Niby to samo a nie to samo. Placebo, substancjami rakotwórczymi z papierosów klasycznycznych i immunogenami zajmują się badania kliniczne. ALE epidemiologia korelacjami statystycznymi. Np. szczepienia a śmiertelność.

    •  

      pokaż komentarz

      @JakisTakiNick:

      Sorry, ale muszę z córką na spacer, więc linki byle jakie.
      http://kopalniawiedzy.pl/przeciwutleniacz-nowotwor-witamina-E-N-acetylocysteina,19618
      http://natemat.pl/96515,antyoksydanty-przyspieszaja-rozwoj-raka-pluc

      Historia o antyoksydantach (dobroczynnych skutkach spożywania w dużych ilościach) zaczęła się od zajoba jakiegoś profesora. Nikt tego nie badał - przyjęto na wiarę. Zupełnie, jak w przypadku antyrakowej rekiniej (bo rekiny nie chorują na raka - G-prawda) chrząstki (ale tu motorem był zwykły oszust).

  •  

    pokaż komentarz

    W komiksie jest błąd pierwsze szczepionki pojawiły się na długo przed Edward Jennerem.
    Pierwsze szczepienie przeprowadzali Chińczycy wdmuchując sproszkowanego strupa z ospy przez nos.
    Pierwszą osobą z zachodu która ją zastosowała i przyczyniła się do jej popularyzacji była znana angielska pisarka Mary Wortley Montagu która zetknęła się z nią w Turcji.
    Edward Jenner wymyślił nowy skuteczniejszy i bezpieczniejszy rodzaj szczepionki dzięki czemu rozpoczął czego skutkiem było całkowite wyeliminowanie ospy

  •  

    pokaż komentarz

    Osoby zaszczepione są niebezpieczne dla innych, w końcu im się wszczepia różne wirusy i inne syfy.

1 2 3 4 5 6 7 ... 18 19 następna