•  

    pokaż komentarz

    Jeśli bank nie przekazał środków na zablokowane konto, przelew powinien odbić się i wrócić do nadawcy.

  •  
    M.......r

    +41

    pokaż komentarz

    Soczyste rzeczy są na forum:

    "Dzisiaj spędziłem ponad dwie godziny w banku, finalnie udało się odzyskać środki z zablokowanych kont poprzez wypłatę ich w gotówce (!) - to podobno jedyna możliwość wypłaty z zamkniętych kont w BPH.

    Udało mi się też uzyskać skan pisma które podobno było wysyłane do nas w listopadzie w związku z wypowiedzeniem umowy prowadzenia rachunków. W piśmie dla wszystkich czterech rachunków podano jako powód wypowiedzenia "podejrzenie wykorzystania rachunku do celów nielegalnych". Na infolinii banku jedna z pracownic informowała mnie wczoraj że chodzi o pismo prokuratora z Lublina dotyczące jednej wpłaty na konto BitMarket.pl, aczkolwiek dzisiaj odmówiono mi dostępu do tego pisma. Tak czy owak wyjaśnienia banku należy traktować z ostrożnością, biorąc pod uwagę ilość kłamstw które do tej pory przekazali mi pracownicy BPH:

    * "Rachunki nie są widoczne z powodu awarii technicznej".
    * "Rachunki nie są widoczne ponieważ nie ma pan uprawnień do ich obsługi" (przez 6 lat jakoś miałem).
    * "Umowę rachunku wypowiedziano ponieważ 27 listopada miał pan debet na kontach" (ciężko sprawdzić skoro rachunki znikły bezpowrotnie a wydruk historii operacji kosztuje 20 zł za stronę (!)).
    * "Pismo było wysyłane do pana dwukrotnie" (absolutnie niemożliwe biorąc pod uwagę 2 x 2 tygodnie leżenia na poczcie, odsyłanie w jedną i drugą stronę i miesięczny okres wypowiedzenia).
    * "Wcale panu nie mówiłam wczoraj że może pan wypłacić środki".

    Tak mniej więcej wygląda obsługa stałego, dobrego wieloletniego klienta w banku BPH.

    Co więcej, dzisiaj okazało się że bank dopuścił się oszustwa na naszą niekorzyść, przekazując w systemie informatycznym TransCollect informacje o wpłatach na konta klientów, które fizycznie wcale nie zostały nam przekazane ponieważ nasze konto było już zamknięte. Na podstawie tych informacji zasililiśmy konta naszych klientów w BitMarket.pl, którzy kupili za nie bitcoiny, ale pieniędzy bank nam nigdy nie przekazał. Bank nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności za ten problem, odpowiedź z ich działu technicznego brzmi mniej więcej tyle co "niech klient sobie cofnie te operacje w swoim systemie i już". Rzekomo te przelewy także mają być cofnięte przez bank do klientów (nie wiadomo kiedy). Oszustwo ze strony banku dotyczy przelewów na łączną kwotę około 47000 PLN.

    Następnie spędziłem kilka godzin omawiając z prawnikiem działania do podjęcia, przede wszystkim zmierzające do odzyskania wymienionych wyżej środków.

    W związku z cała sytuacją zdecydowałem, że działalność serwisu BitMarket.pl zostanie wznowiona, lecz przeniesiona do osobnej spółki zajmującej się tylko handlem kryptowalutami. W ten sposób działalność ta będzie oddzielona od innych pól działalności naszej firmy (na zamknięciu naszego konta bankowego ucierpieli m.in. także klienci AfterMarket.pl).

    Rejestracja nowej spółki oraz otwarcie nowego konta bankowego z usługą wpłat masowych powinno potrwać do dwóch tygodni. W tym czasie wpłaty przelewami zwykłymi nie będą możliwe. Natomiast dzisiaj odblokowane zostały wpłaty elektroniczne oraz wpłaty kryptowalut."

  •  

    pokaż komentarz

    Aha, czyli Bank BPH szmaciarze, dziękuje, na pewno nigdy nie skorzystam.

  •  
    m......e

    +15

    pokaż komentarz

    Jakieś 6 lat temu zamknąłem konto w BPH bo ich strona nie pozwalała mi robić przelewów pod Linuksem. Chodziło o kodowanie znaków, Linux ma złe, obsługiwane było tylko Windowsowe xD. Jakiś rok temu przysłali mi listownie spam z jakąś ofertą. Po 5 latach nadal mają mnie w systemie i wysyłają spam? Gówno nie bank.

  •  
    O.........c

    +9

    pokaż komentarz

    Ciekawy cytat z innego bloga, odnoszący się do tematu. Trochę zalatuje teorią spiskową ale warto i takie znać:

    "Zapewne nie wiecie, ale giełda której dotknęła powyższa blokada kont była jedyną polską giełdą która umożliwiała natychmiastowe wyjęcie praktycznie dowolnej sumy z konta bankowego (poprzez PayU) a co ciekawsze dodatkowo wykonanie bezpłatnego przelewu gotówkowego z karty kredytowej (do wysokości jej limitu) i natychmiastowy zakup Bitcoinów wraz z natychmiastowym przekazaniem ich na dowolny adres BTC.

    Co to oznacza w praktyce... a no to, że w przypadku ewentualnej zawieruchy finansowej jestem w stanie uratować swoje fiaty z banku kilkoma kliknięciami myszy.

    Możecie sobie robić podśmiechujki i heheszki z Bitcoina, ale co jeśli banki dostały właśnie polecenie uszczelnienia tego typu kanałów ratunkowych dla waszych oszczędności życia ?
    Pewnie niedługo się o tym przekonamy, niemniej ja proponował bym nie trzymać na kontach bankowych, sum większych niż to jest niezbędne na pokrywanie bieżących zobowiązań"