•  

    pokaż komentarz

    Zagranie p.Dmochowskiego i rzeczniczki bardzo niefajne. Dobrze jednak, że kolekcja Beksa w końcu gdzieś się zakotwiczy. Kraków to dobre miejsce. Też trochę Beksowe-w końcu tam studiował.

    Życzę Ci dużo siły!

    •  

      pokaż komentarz

      @en8de: wielkie dzięki za dobre słowo :) Ja też się cieszę z Krakowa, tak jak napisałem byłem u nich jakiś czas temu (listopad 2014), rozmawiałem osobiście z dyrektorem Grzybem, i o Beksińskim, i o samym NCKu, wydał się naprawdę równym gościem, który wie jak dzisiaj powinno się obchodzić ze sztuką. Beksińskiemu będzie tam na pewno dobrze. Do Pana Dmochowskiego nie mam żadnego żalu, w mojej ocenie postąpił naprawdę słusznie bo duszne Warszawskie środowisko i przede wszystkim postawa Pani rzecznik były w mojej ocenie nie do przyjęcia. Jak to mówią, mniejsze zło. Ale tak jak napisałem coś jeszcze kombinuję, przynajmniej tak, żeby Warszawa o Beksie nie zapomniała - o efektach prac oczywiście dam znać! Jeszcze raz dziękuję za wsparcie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @korniq: Mam nadzieję, że błędy ostatniej wystawy Beksińskiego się nie powtórzą. Najgorzej z nieodpowiednim oświetleniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bifrost: Pan Dmochowski jest perfekcjonistą, nie powinniśmy się więc bać o sposób ekspozycji prac Mistrza :)

    •  

      pokaż komentarz

      NCK to naprawde świetna instytucja sztuki. Beksiński byłby zadowolony.

    •  

      pokaż komentarz

      @en8de: poczytaj sobie książkę "Beksińscy - Portret podwójny". Tam też są opisane niektóre bardzo niefajne działania pana Piotra...

    •  

      pokaż komentarz

      @posuck: jeżeli już mówimy o poczytaniu to żeby móc ocenić działania Pana Piotra należy przeczytać nie tylko książkę Pani Grzebałkowskiej, ale i jego książkę "Zmagania o Beksińskiego" oraz setki listów jakie wymienili z Beksem - to dziwne, ale wciąż pokutuje w opinii publicznej zdanie, że Dmochowski jedynie wykorzystywał Beksińskiego, żeby się dorobić co jest absolutną nieprawdą. Tych dwóch Panów łączyła bardzo specyficzna relacja, wykorzystywali się wzajemnie i taki układ im pasował. Owszem, Mistrz po publikacji książki Pana Dmochowskiego zerwał z nim kontakty (na prośbę żony i syna), ale kiedy został sam odnowił znajomość z Panem Dmochowskim i współpracowali dalej. Historia przyjaźni (nie boję się użyć tego słowa) Beksiński-Dmochowski jest naprawdę mocno skomplikowana, a ocenianie jej w taki sposób, jedynie po lekturze książki "Beksińscy - Portret podwójny" jest nieco niesprawiedliwe :) Pewne jest jedno, gdyby nie Pan Dmochowski dzisiaj o Beksińskim nie mówiłoby się na świecie tak głośno, jak się mówi.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wszystko musi być w Warszawie.

  •  

    pokaż komentarz

    Byłem na wystawie prac Beksińskiego w NCK w Krakowie w zeszłym roku. Polecam wszystkim zainteresowanym a jest ich bardzo dużo. Wystawiono wtedy tylko część jego prac niestety.

    •  

      pokaż komentarz

      @Atu91: ta wystawa to był naprawdę świetny pomysł, przede wszystkim Pani Joanny i Pana Zbigniewa z krakowskiego NCKu w pełnej kooperacji z sanockim Muzeum Historycznym i dyrektorem Banachem. Wystawiono wtedy blisko sto najciekawszych prac Beksa ze zbiorów wspomnianego Muzeum. Podczas mojej wizyty w NCKu porozmawiałem o tym wszystkim szczerze z dyrekcją tej jednostki - wniosek było mimo drobnych narzekań na sposób ekspozycji jeden - ogromny sukces. Zapewne był to jeden z czynników, który wpłynął na decyzję Pana Dmochowskiego by odpuścić sobie Warszawę i przekazać kolekcję do Krakowa właśnie. I na koniec... Nie sposób byłoby wystawić w jednym miejscu wszystkich prac Beksińskiego - z moich informacji wynika, że można je liczyć w tysiącach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Atu91:
      @korniq:
      Na tej wystawie były codziennie tłumy. Sam stałem w kolejce dobre ponad 40min. A jak się odwróciłem po czasie to kolejka sięgała aż ulicy, czyli ci na końcu czekać musieli ponad godzinę aby dostać się do środka.

      Wystawa jak najbardziej godna polecenia. Problemem jednak w NCK było marne oświetlenie. Lampy były ustawione pod złym kątem i obrazy miały na sobie wielkie plamy światła, z każdego kąta gdy stało się blisko. :(

    •  

      pokaż komentarz

      wniosek było mimo drobnych narzekań na sposób ekspozycji jeden

      @korniq: popraw to jakoś bo ciężko czytać tego potworka

    •  

      pokaż komentarz

      @Sargon_Ankro: kurde, już nie mogę - pełna zgoda - potworek okropny! Oczywiście chodziło mi o "wniosek był jeden, mimo drobnych narzekań na sposób ekspozycji - ogromny sukces".

    •  

      pokaż komentarz

      @Traviu: W moim przypadku nie było bardzo dużych tłumów ale potwierdzam, że był problem z tym oświetleniem.
      @korniq: Nie sądziłem, że Beksiński był aż tak płodny artystycznie. W moim odczuciu brakło kilku "klasyków". Za to poznałem nowe dzieła plus świetne zdjęcia Jego autorstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Atu91: zapytałem kiedyś o to Pana Dmochowskiego - bez kozery napisał, że trudno będzie zliczyć wszystkie dzieła Beksińskiego, ale można je liczyć w tysiącach. Warto pamiętać, że Beksiński zajmował się najpierw fotografią, później rzeźbą, rysunkiem, malarstwem, a pod koniec życia dużo eksperymentował z grafiką komputerową. To był bez dwóch zdań artysta, który wyprzedził swoje czasy.

  •  
    a............e

    +7

    pokaż komentarz

    W imieniu partii, towarzyszy i towarzyszek - dziękuję za Twój wysiłek. Miałem kiedyś nieco podobną sytuację w harcerstwie - niby ostoja praworządności i uczciwości [taaa] - i wiem, jak może zaboleć, gdy wypruwasz sobie żyły, efekty są wspaniałe, a na koniec zamiast zwykłego "dziękuję" dostajesz pretensje, zazdrość ze strony "betonu", w końcu awantuę i wydalenie, a potem w kronikach harcerskich nawet j#!?niutkiej wzmianki o swojej działalności na rzecz Drużyny. Dziiiwnyyyy jest teeeen świaaat...

    •  

      pokaż komentarz

      @albert-penrose: a tam, nie ma co się wkurzać - dla mnie od początku najważniejsza była wola Państwa Dmochowskich, chcieli tej kolekcji w Warszawie. Jestem przekonany, że nawet tak oddolnie dalibyśmy radę (nie ja dałby, tylko dalibyśmy - wiele osób naprawdę czynnie się w to zaangażowało, deklarowało pomoc). Stało się inaczej, żal mogę mieć tylko do siebie, że angażowałem się tak bardzo (ale go nie mam, sztuka i historia Beksa to piękna sprawa). Manipulacji Pani rzecznik nawet bym pewnie nie wspominał, ale wczoraj po prostu tak się we mnie zagotowało, już pomijam nawet decyzję Państwa Dmochowskich, zmarnowało się tyle dobrego potencjału, do zrobienia czegoś pożytecznego w tym dziwnym mieście, przez jakieś dziwne kłamstwa i manipulacje. No wkurzyłem się, po prostu, po ludzku. Ale jak zaznaczyłem ja Warszawie nie odpuszczę, Galeria będzie w Krakowie, ale w Stolicy też coś zrobimy :)

  •  

    pokaż komentarz

    No to chyba w końcu dobrze się stało, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @lusia1979: dobrze dla Krakowa, fatalnie dla Warszawy. Pierwotną wolą Państwa Dmochowskich było znalezienie miejsca dla ich kolekcji w Warszawie - walczyli o to przez blisko 4 lata (a może inaczej, oddali swoją sprawę w ręce osób trzecich jedynie ją nadzorując z Paryża). Cieszę się, że ta piękna kolekcja znajdzie stałe miejsce (zwłaszcza, że NCK w Krakowie jest naprawdę znakomitym wyborem) - obecnie prezentowana jest w Częstochowie, ale tam jej losy nie były pewne.