•  

    pokaż komentarz

    Co prawda skrótowo, ale jako minimalne kompendium wiedzy, bardzo dobrze podane.

    pokaż spoiler Jeśli mieszkasz w Lublinie, warto sprawdzić czy pod twoimi oknami nie powstaje tor kartingowy ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    To co zawiera ta "infografika" to niestety tylko podstawy, a te można znaleźć na wielu stronach. Zakup działki to niestety dużo bardziej skomplikowana sprawa i dużo więcej niejasności i pułapek..

  •  

    pokaż komentarz

    Punkt 4, podpunkt 1 - czy ja wiem? Ja dostałem w decyzji o warunkach zabudowy zapis, że "teren nie wymaga uzyskania zgody na na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych na cele nierolnicze i nieleśne". Co prawda pani ze starostwa prowadząca sprawę o uzyskanie pozwolenia na budowę wymusiła na mnie wypisanie takiego wniosku - jak się jednak później okazało - zupełnie niepotrzebnie. Ot, przyp@@#?#$anie się dla zasady.
    Ale nie sugerujcie się moją odpowiedzią, bo to pewnie wszystko zależy od interpretacji przepisów przez urzędasa ;)
    A i najważniejsze przy zakupie działki wedle mnie: prąd, woda, gaz - najlepiej na działce, ewentualnie w drodze przy działce. Fajnie jest też poprosić właściciela działki o jakieś dokumenty, które wskazywałyby, że istnieje możliwość doprowadzenia mediów do danej działki - prądownia, elektrownia i gazownia wystawiają takie rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @OperatorHydrolokator: Bo jak w planie zagosp. siedzi budowlanka to nie wymaga zgody, ale w starostwie musisz dać papier, że odrolniasz. Widać informacja nie przepływa między urzędami, stąd papier wymagany.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszw_: Chodzi mi o co innego: decyzję o warunkach zabudowy w gminie, w której się buduję tworzy (zatwierdza i wprowadza jakieś dodatkowe punkty, uwagi) urbanista z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, który pracuje dla starostwa. I w tej decyzji podpisanej przez niego stoi jak byk takie coś jak na obrazku. A ty potem składasz te wszystkie dokumenty do starostwa, żeby dostać pozwolenie na budowę i kobita ci mówi, że musisz odrolnić, bo to co tam jest napisane to ch!$ i jak ona nie będzie mieć papierka, że złożyłeś wniosek o odrolnienie to ci cofnie sprawę i ma to generalnie w głębokim poważaniu, no to przecież szlag chce trafić. Rozumiesz mniej więcej o co mi chodzi, nie? :) Urbanista ze starostwa pisze, że nie trzeba, a pani inspektor (no też w końcu ze starostwa) ma to w dupie. Wedle mnie, to ktoś tu ma problemy z czytaniem, ze zrozumieniem ;] Ale okej, składasz ten wniosek o odrolnienie, bo co masz zrobić. Otrzymujesz odpowiedź następującej treści:

      "Zaświadcza się, że wyłączenie z produkcji wytworzonych z gleb pochodzenia mineralnego gruntów rolnych położonych w obrębie ewidencyjnym XXX gmina YYY, stanowiących działkę nr. AAA/BBB ark. mapy C oznaczonych w ewidencji gruntów jako grunty orne klasy IVa, nie wymaga decyzji zezwalającej na takie wyłączenie w trybie przepisów rozdziału 3 ustawy z dnia 3 lutego 1995r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych (Dz. U. z 2013r poz.1205 ze zm.)"

      I ciśnienie ci skacze, bo najpierw musiałeś wziąć wolne, żeby stawić się na wezwanie pani inspektor do starostwa, potem to odrolnienie załatwić, po czym się okazuje, że i tak wszystko jak krew w piach i na dodatek jesteś 2 tygodnie w plecy, bo tyle to trwa. I najchętniej byś komuś wp?##%$$ił za to. Dlatego uważam, że w starostwie jest przyp#?@@!@anie się dla idei, ot, żeby przed kierownikiem swoim wykazać, że coś tam robisz, a nie się op#?@@!@asz na urzędniczym stanowisku.

      źródło: 1.png

  •  
    Gaijin via Wykop dla Windows Phone

    0

    pokaż komentarz

    Może ktoś podpowie, taka sytuacja: do sprzedaży jest działka o powierzchni 700m. Stoi na niej stary drewniany dom nadający się tylko do rozbiórki i dwie komórki. Zastanawiałem się czy nie kupić z zamiarem budowania się kiedyś na starość. Ale sprawdziłem plan zagospodarowania i w nim minimalna wielkość działki do budowy to 750m. I się zastanawiam czy można rozebrać ten dom i postawić nowy za kilka lat?