•  

    pokaż komentarz

    Poszedłem jako sześciolatek zanim to było modne (słodkie lata dziewięćdziesiąte). Jakoś żyje, wręcz powiedziałbym że to zajebiście dobry pomysł - Kij z platformą, ostatecznie to było korzystne dla mnie samego.

    •  
      f.........k

      +89

      pokaż komentarz

      @skejna: Ale twoi rodzice mieli wybór, posłać lub nie. Dlaczego teraz pozbawiono rodziców tej możliwości?

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Dlaczego zmuszać rodziców siedmiolatków do posyłania dzieci do szkół?! Dlaczego nikt się do tej pory nie buntował przeciwko temu?

    •  
      f.........k

      +66

      pokaż komentarz

      @skejna: Dlaczego lawirujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @farmerjanek: Bo łatwiej jest obalać czyjeś argumenty, kazać mi dostarczać dane niż samemu odpowiedzieć czemu nie 6 a 7 i czemu 7 a nie 8. Idziesz na łatwiznę kolego.

      Masz na to cokolwiek sensownego za? Albo cokolwiek sensownego przeciwko? Ja mam doświadczenia, które pokazują że to nic złego a nawet na tym zyskałem.

      pokaż spoiler Zyskałem rok - 365 dni, czas w którym można zrobić pierdyliard rzeczy lepszych niż nauka wiązania sznurówek.

    •  
      f.........k

      +37

      pokaż komentarz

      @skejna: Nadal lawirujesz. Twoi rodzice mieli wybór, a PO pozbawiła go wszystkich. Cała awantura jest tylko o możliwość dokonania wyboru; rok wcześniej czy po staremu. Więc nie manipuluj że 7 czy 8 lat. Btw. nie prosiłem cię o dostarczanie jakiś argumentów. Tych dostarczyli Elbanowscy wystarczająco dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: z punktu widzenia osoby pracującej, młodej, jest to świetny pomysł! Ktoś na moją emeryturę będzie musiał pracować. Rok wcześniej do szkoły ma tylko jeden cel - wydłużyć okres pracy zarobkowej czyli oddawania pieniędzy do wspólnego garnuszka. Zamiast podnosić wiek emerytalny można przyspieszyć wejście na rynek pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: Zwłaszcza, jak ta młoda, pracująca osoba ma mieć dziecko. Które to musi posłać do szkoły w wieku, w którym dziecko bez opieki nie może chodzić po ulicy. Super.

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: pleciesz głupoty jak moja sąsiadka. Bo ktoś tam w rodzinie posłał dzieciaka do szkoły o rok wcześniej, bo dentysta z sąsiedztwa posłał dzieciaka o rok wcześniej, bo ktoś tam jeszcze posłał o rok wcześniej. A hoj mnie to obchodzi że tak powiem. Cały rocznik ma cierpieć bo jest 3 ponad przeciętnie zdolnych dzieciaków? Głupota, po prostu głupota to co napisałeś a napisałeś o patrzcie jestem taki zdolny, tak bardzo mam innych w dupie ja sobie radzę a innymi gardzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: Wg. mnie sytuacja jest skandaliczna! Po raz kolejny poddano dyskusji przymus / obowiązek szkolny dla sześciolatków. Na mównicy sejmowej wypowiada się matka która mówi:nie my tu jesteśmy dla Was a Wy dla nas, Wy macie nas słuchać a nie odwrotnie!I
      Ci królewicze mają w dupie, ale oczywiście tylko do następnej kampanii. Mówią tym samym: dziecko nie jest Twoją własnością głupia kobieto, dziecko jest pikselem naszego systemu i tak będzie traktowane, Ty je tylko urodziłaś. My musimy przyspieszyć wejście kolejnych jednostek na rynek pracy.

      Przewrotnie powiem: jestem za posyłaniem sześciolatków do szkół! Z wielu względów ekonomicznych i nie, bogate kraje tak robią, krzywda się nie dzieje, wszyscy zadowoleni, ALE decyzje powinien podejmować rodzić. To on a nie minister edukacji wie co jest najlepsze dla jego dziecka (oczywiście tutaj zakładam minimalną światłość społeczeństwa).

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: Ja tez poszedłem rok wcześniej, tyle że równiez to była decyzja rodziców, po konsultacji z nauczycielką "zerówki", która stwierdziła, ze stracę rok na coś co już wiem/umiem- i też żyję. Ale nie ze wszystkimi tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: Bo każde dziecko inaczej się rozwija i w tak młodym wieku różnica roku jest znacząca. A wiesz kto najlepiej wie czy dzieciak podoła temu w wieku 6, 7, czy 8 lat? Podpowiem ci, nie Niesiołowski i nie Kopaczowa, ale rodzice. A czy wiesz jaki interes mają politycy w regulowaniu tegoż problemu? Znowu podpowiem, bo nie liczę na zbytnią błyskotliwość kolegi (sądząc po wcześniejszych wypowiedziach), z jednej strony podwyższa się wiek emerytalny, a z drugiej próbuje wcześniej obywatela do pracy posłać. Ale nie tedy droga do dobrobytu państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tez poszedłem rok wcześniej,

      @kukenkino @skejna : w latach 80-tych też poszłam rok wcześniej. Młodsza siostra też miała iść rok wcześniej ale po konsultacji rodzice wycofali się z tego pomysłu więc dwa lat spędziła w zerówce (w przedszkolu). Z perspektywy ponad dwudziestu lat oceniamy, że obie decyzje były słuszne. Dlatego też uważam, że ta decyzja w przypadku sześciolatków powinna być po stronie rodziców.

      I żeby nie było - obie skończyłyśmy na studiach dziennych ten sam kierunek - mniej więcej z tym samym wynikiem. Dodatkowe studia robiłyśmy już inne.

      Teraz mam córkę w przedszkolu (dla przykładu zanim skończyła 3 lata potrafiła czytać, przed 4 urodzinami opanowała podstawowe działania matematyczne, itp.) a ze względu na rozwój emocjonalny wolałabym żeby jednak rozpoczęła przygodę ze szkołą w wieku siedmiu lat. Może coś się jeszcze zmieni, ale za rok wolałabym mieć wybór a go nie będę miała.

    •  

      pokaż komentarz

      ale za rok wolałabym mieć wybór a go nie będę miała.

      @Inska: No własnie o to chodzi, żebyś to ty decydowała o swoim dziecku. Ja tez chce decydowac o swoim. Ale Patologia (nie wiedzieć czemu nazywana Obywatelską) uważa, że oboje jesteśmy debilami i Patologia wie lepiej co jest dla naszych dzieci dobre.

  •  

    pokaż komentarz

    300 tysięcy Polaków to 1% wyborców. Ciężko argumentować, że wola 1% uprawnionych do głosowania (bo nawet nie społeczeństwa, społeczeństwa to jeszcze mniej niż 1%) powinna być wyznacznikiem tego, w jaki sposób mają głosować posłowie stanowiąc prawo.

    Tak, wiem, zaraz mi ktoś przypomni, że 1 milion już kiedyś był. 3,5%. Szaleństwo.

    Sam jestem przeciw posyłaniu 6-latków do szkół, z wielu różnych powodów. Ale tę sprawę, jak i wiele innych, należy rozwiązać głosując na odpowiednich ludzi, a nie zbierając podpisy pod projektem ustawy. Te zawsze można odrzucić argumentując, że dużo więcej ludzi wybrało większość w sejmie - a więc chciało, by ta większość realizowała swój program.

    •  

      pokaż komentarz

      300 tysięcy Polaków to 1% wyborców

      @Aqwart: A jaki procent wyborców zainteresowanych tą konkretną sprawą stanowi owe 300 tysięcy? Chodzi mi m.in. o rodziców, którzy mają dzieci w wieku 5 lat i poniżej. Strzelam, że zdecydowanie więcej niż 1%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aqwart: Przeciwieństwem tego, co zrobiono, było nie przyjęcie ustawy, ale skierowanie jej do dalszych prac. Po których można by ją przyjąć, przyjąć z poprawkami bądź odrzucić. Ale przede wszystkim w trakcie prac przedyskutować za i przeciw. Bo może jednak te 300000 rodziców ma rację...

    •  

      pokaż komentarz

      @Aqwart: Znalazłem takie coś: http://edubaza.pl/s/3468/74365-Edukacja-w-liczbach/107480-Ranking-liczba-wszystkich-uczniow-w-Polsce-wg-typu-szkoly.htm?c1=554

      Uczniowie szkół podstawowych (6 klas) w 2012 roku stanowili liczbę 2 152 054. Średnio na rocznik wypada więc ~36 000 uczniów.

      Załóżmy, że najbardziej zainteresowane osoby to głównie rodzice. Daje to 72 000 podpisów na każdy rocznik. Zakładając nawet, że podpisywali się rodzice 3, 4 i 5-latków, to i tak daje to tylko 108 000 podpisów.

      Wniosek? Podpisy złożyło 100% bezpośrednio zainteresowanych sprawą + kolejne 200 tysięcy, np. dziadkowie, rodzina itp.

      Więc o jakim 1% piszesz, @Aqwart?

    •  

      pokaż komentarz

      Wniosek? Podpisy złożyło 100% bezpośrednio zainteresowanych sprawą + kolejne 200 tysięcy, np. dziadkowie, rodzina itp.

      @sowiq: Plus rodziny członków i sympatyków partii opozycyjnych ( ͡° ͜ʖ ͡°). Przecież nawet komentujący w tym znalezisku nie zawsze są rodzicami. Mi osobiście przymusowy wiek szkolny powiewa tak jak wybory prezydenckie w Zimbabwe(chociaż bardziej się skłaniam ku obniżeniu jego wzorem większości Europy) ale są osoby, która uważają ten wiek za świetne pole do walki politycznej bądź rzeczywiście tą tematyką się interesują.

    •  

      pokaż komentarz

      @sowiq: a skąd założenie, że pod wnioskiem w ogóle podpisał się jakikolwiek rodzic? Może podpisywali się wyłącznie bezdzietni członkowie PIS?

      Pewnie tak nie było.

      Ale na pewno nie było też tak, jak piszesz. Nie mamy wiedzy, kto się podpisywał, więc musimy - jeśli oczywiście chcemy pozostać względnie wiarygodni i nie bawić się w tanią manipulację - zadowolić się wysoce nieprecyzyjnymi danymi mówiącymi, że 300tys. Polaków = 1% wyborców.

      Ale ale. To nie ma tak naprawdę większego znaczenia. Skąd pomysł, że głosy osób bezpośrednio zainteresowanych mają być z jakiegoś powodu ważniejsze? Na tej samej zasadzie, jeśli górnicy się skrzykną z rolnikami, i zrobią projekt ustawy przyznającej im dożywotnią pensję od państwa na poziomie 10 tysięcy złotych, to sejm powinien to klepnąć? No raczej nie.

      Rolą sejmu - teoretycznie oczywiście, w praktyce wszyscy dobrze wiemy, jak jest - jest tworzenie prawa dla CAŁEGO państwa i w interesie CAŁEGO państwa. Nie w interesie poszczególnych grup ludzi, niezależnie czy to rolnicy, samotne matki, rodzice 6-latków czy właściciele sześciu i więcej psów.

      @krzychol66: Wiesz, właściwie się z Tobą zgadzam, że tak powinno być. Tylko, że spójrzmy prawdzie w oczy - z obecną władzą, z obecnym sejmem, który służy wyłącznie do klepania tego co wymyśli rząd, z dyscypliną partyjną i innymi tego typu głupimi rozwiązaniami, to byłoby tylko przeciąganie w czasie "żeby się lud nie burzył". Oczywiście, to świadczy o arogancji władzy, że nawet tego robić nie chcą, ale w praktyce to przecież nie zmienia wiele.

      Jestem za tym, żeby wzmocnić rolę obywateli: by nie dało się uwalić wniosku o referendum, by propozycja ustawy musiała być przedyskutowana. Ale to należy wprowadzać razem z innymi systemowymi zmianami, jak choćby JOWy czy możliwość odwołania posła w czasie kadencji.

  •  

    pokaż komentarz

    Niemalże w całej Europie sześciolatki albo nawet młodsi zaczynają naukę i świat się nie zawalił. Nie masz pomysłu na biznes załóż fundację jak Elbanowscy i walcz o jakieś pierdoły wypłacając sobie co miesiąc niemałą pensję.

    źródło: r-scale-a6.dcs.redcdn.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Tu chyba nawet nie chodzi o tych sześciolatków, tylko o to, że jakby ta ustawa przeszła to by się jeszcze mogło okazać, że społeczeństwo coś w tym kraju może, a do tego doprowadzić nie można. Więc wszelkie próby zmian wychodzących oddolnie będą ukrócane już na samym początku. Żeby nam się społeczeństwo za bardzo nie rozochociło. No i wiadomo, przekonać wszystkich, że może i PO jest słabe, ale jak przyjdzie PiS to dopiero będzie...

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko 300.000 podpisow? Ale pigulke PO przepchneli jak dostali 10.000 podpisow... online.