•  
    r........l

    +34

    pokaż komentarz

    Nie zapominajmy, że chip jest tak wielkim osiągnięciem, ze względu na złamanie architektury von Neumanna, która funkcjonuje w komputerach od siedemdziesięciu lat. Chip TrueNorth z zamysłu naśladuje mózg ssaka i zamiast pracować w sposób szeregowy, naśladuje pracę neuronów. Żaden z dotychczas stworzonych języków programowania, nie znajdzie tu zastosowania.

    Architektura con Neumanna to 4 komponenty budowy komputera którymi są pamięć komputerowa, jednostka sterująca, arytmetyczno-logiczna, urządzenia wejścia/wyjścia.
    Ale mógłby ktoś odpowiedzieć mi na pytanie ( w praktyczny sposób objaśnić) o co chodzi z tą nowością w TrueNorth? Wiem że teraz wszystko jest w jednym miejscu, ale o co dokładnie chodzi.

    Czym się teraz zajmować, skoro postęp technologiczny jest możliwy tylko dla takich firm, gdzie są mil rządzowych $$?

    Skoro żaden z języków nie znajdzie zastosowania, to jak się będzie cokolwiek robić na takich procesorach?

    •  
      r........l

      +13

      pokaż komentarz

      @rocendroll: poza tym, tak sobie poczytałem, i w zasadzie o tym czipie było wiadomo od 4 lat, więc kiedy oni musieli nad nim zacząć pracować. Skoro teraz jest skończony ciekawy jestem nad czym pracują tam teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @rocendroll: jednostka obliczeniowa jest jednoczesnie pamiecia. Jak siec neuronowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @rocendroll:

      Skoro żaden z języków nie znajdzie zastosowania, to jak się będzie cokolwiek robić na takich procesorach?

      Trzeba będzie taką sieć wytrenować, a nie zaprogramować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rocendroll: Raczej chodzi o złamanie założeń tej architektury, np. determinizm i skończona lista rozkazów tworząca program. Z resztą takie procesory to żadna nowość w rozwiązaniach specjalistycznych. Znowu jakiś pismak się popisał, pewnie wystarczy przeczytać o tej architekturze na wikipedii... żeby się dowiedzieć że została złamana. Z resztą nowoczesne maszyny (to co masz w PC) to architektura Harwardzka...

      My tworzymy gówno w POiG-u, rząd wydaje 60 miliardów niby na technologie jutra a tak na prawdę na przewały a w tym momencie przesypiamy kolejną rewolucję która zatrzęsie społeczeństwem o wiele bardziej niż rewolucja industrialna bo nic nie stoi na przeszkodzie, żeby te systemy mogły się same naprawiać i udoskonalać. I za 5-10 lat być może będą pełniły rolę kierowców, lekarzy czy programistów.

      A w naszym zadupiu co? Wiadomość na dziś, która dziunia z IG dała dupy komu i za ile, no i co robili. Bydło woli przyjść na manifestację przeciwko babciom modlącym się pod krzyżem kiedy rząd podwyższa podatek VAT, jeszcze pamiętam ten cytat idioty którego zapytano czemu nie jest na manifestacji obok "bo to tylko 1 procent". Ludzie w tym kraju zasługują w 100% na to co mają.

      Czym się teraz zajmować, skoro postęp technologiczny jest możliwy tylko dla takich firm, gdzie są mil rządzowych $$?
      Robić kasę w obecnej rzeczywistości technologicznej zanim jest jeszcze czas. Poza tym teraz tam są miliardy $$, to wszystko wyrosło w garażach, bo system w USA zamiast te firmy niszczyć to im nie przeszkadzał.

    •  

      pokaż komentarz

      @rocendroll: nie mil rządowych $$ a mln rządowych $$

      co do programowania to trzeba napisać program do programowania specjalnie pod tą maszynkę

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro teraz jest skończony ciekawy jestem nad czym pracują tam teraz

      @rocendroll: Pewnie nad kompilatorem :-) bo do tej pory kod dziergali w asemblerze ;-)

      A tak poważnie to pewno nad efektywną implementacją klocków wykorzystywanych w algorytmach Deep Learning. Mają swojego dr. Wattsona i pewno tam go będą chcieli posadzić, żeby potem sprzedawać do/zamiast call center i dr. Housów ;)

      A tak na poważnie 2: ku!@#$%a! znowu trzeba się będzie uczyć nowego języka i nowych frameworków...

    •  
      r........l

      0

      pokaż komentarz

      @code_rr: Ok, opowiedz mi więcej o robieniu kasy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czy jak chcę wejść w front-end i w pythona to jak to oceniasz? Jakie byś powiedział są teraz w "obecnej rzeczywistości" najlepsze metody robienia kasy? praca zdalna w polsce będąc zatrudnionym za granicą? Firma za granicą? Startup (też za granicą :P) Giełda? Zrobienie webappa, produktu? Co masz na myśli?

    •  

      pokaż komentarz

      @rocendroll: W Polsce nic nie zrobisz, podatki i biurokracja jest taka, że nie wypełzniesz spod papierowego gówna co dopiero robić produkt. Konkurujesz tak na prawdę z całym światem. Nie da rady jak hołota z urzędów będzie non-stop podkładać ci nogi. Poza tym klimat dla biznesu koszmarny i coraz gorszy. Jako pracownik - jak nie jesteś bardzo dobry to będziesz zarabiał jak żebrak, bo całą pensję zjedzą podatki. Według mnie w Polsce to można robić jakieś gówno-sajty dla lokalnych piekarni i fryzjerni bo na niczym innym nie zarobisz.

      Można do czegoś dojść, ale to żmudny proces. Do tego uciążliwy bo w międzyczasie będziesz zmuszony albo mieszkać ze starymi albo biedować... albo się, co jeszcze gorsze "ustatkować" (czyli zjanuszeć).

      Praca za granicą, zależy czy chcesz korpo to obowiązkowo on-site... czy mniejszą firmę albo startup to może być w 100% zdalnie. Ogólnie każda technologia jest dobra. Przy php masz mniejszą barierę wejścia, przy pythonie pewnie odrobinę więcej zarobisz, przy podobnym poziomie umiejętności. W Polsce tylko stracisz czas i nabędziesz tej mentalności skrzywdzonego nieudacznika którą ciągle widać na wykopie a która ci później w normalnym kraju będzie ciążyć na każdym kroku. Bo będziesz wszędzie szukał spisku i niesprawiedliwości.

      Robienie produktu... ciężko. Na wykopie zaraz ci stado kretynów powie, że za 2000 masz programistę a "prywaciarze" kasują miliony. Praktyczni 9 na 10 start-upów pada, a jak chcesz zatrudniać idiotów po kosztach to lepiej od razu kasę wrzucić do pieca bo to co zrobią jest nic nie warte. Za to co można wyciągnąć w Polsce ze startupu... to ja bym zamiast się zarzynać wolał w Niemczech grabić liście. Znaleźć kumpli, siąść z pół roku/rok, wdrożyć i liczyć na to że wypali a nastawić się że nic z tego nie będzie (przerabiałem, nic nie wyszło).

      Kasa jest ogólnie za granicą, tu masz kołchoz. Taki miły i przyjemny zaścianek gdzie nic się nie dzieje i można sobie spokojnie żyć albo przyjechać na wakacje. Coś jak dom starców. Chcesz nic nie robić, marnie zarabiać, mieć pakiecik socjalny i dostawać co 5 minut op$#$$%$? Zapraszamy do Polski ;)

    •  
      r........l

      0

      pokaż komentarz

      @code_rr: Rozumiem to co mówisz. Patrzyłem właśnie dzisiaj rano jak wygląda sprawa z tym żeby założyć firmę w stanach - z tym jest trochę bardziej skomplikowana sprawa, złożyłem niby podanie o zieloną kartę, a jeśli by coś trzeba było kombinować to albo wiza studencka i kombinować na miejscu (coś takiego Seba Niegowski mówił na jednym z filmików). Gdzieś dawniej czytałem że jak się zarejestruje startup w NY to jest 10 lat bez podatków. O Californii jako IT heaven nie trzeba pisać(także dla designerów bo college center art of design tam jest - a mnie blisko do projektowania samochodów i interfejsów), natomiast patrząc na Wielką Brytanie (bo zarobki w przeliczeniu to 5,7) to właśnie myślałem o pracy zdalnej jako front-end albo nad AI bo ostatnio bardzo się zapasjonowałem ;)

      Jako obywatel UE, mam prawo w każdym z państw utworzyć działalność gosp. będąc obywatelem Polski. Podatki rozliczane są w kraju w którym pracuję, tak wyczytałem, 1 miejsce zajmuje właśnie GB, więc tam bym uderzał, druga rzecz jak mówiłem przelicznik, może coś by z tego było? Ustawiałem w polsce się na tworzenie webappów, aplikacji mobilnych jako firma, ale właśnie o to zarzynanie chodzi bo w GB mam i większą kwotę wolną od podatku i nie muszę płacić jak nic nie zarabiam. I o to chodzi.

      Za 1,5 roku kończę studia. I nie wiem co dalej robić ze sobą, więc to wymyśliłem. Studia ekonom. potem infor/ekonometria. I tak właśnie kombinuję żeby zająć się czymś związanym z grafiką i kodowaniem bo zawsze jak się zahaczę w branży IT to większy to zarobek, a pamięć obrazowa i zdolności do rysunku to bardziej grafika mi odpowiada ;)

      A mogę zapytać o Twoje doświadczenie, czym się zajmujesz? Zarabiasz za granicą? (bo nie wolno wierzyć w nic co się przeczyta w internecie, tak mi mama mówiła ( ͡° ͜ʖ ͡°))

    •  

      pokaż komentarz

      @rocendroll: W normalnych krajach się nie kombinuje tylko składa podanie o właściwą wizę :) Nie ma grafikoprogramistów. O kosmicznych wymaganiach i 150 technologiach to p$%?#?%ą wykopki którym nie wyszło i myśleli że jak są c@%%?wi w 3 rzeczach, to jak się nauczą tak samo c@%%?wo czwartej to ktoś da im robotę.

      10 lat komercyjnie, webdeveloperka na kontrakcie w UK. Tu trochę popracowałem, ale nie da rady bo ludzie w Polsce są poj!@!ni. Wszędzie ten syndrom albo c#?@? i kombinatora, albo pokrzywdzonego parobka.

      Tzn. każdy kretyn myśli albo jakby tu drugiego wy????ać (jak cwaniak) albo jak na nim żerować (jeśli niedojda). Praktycznie znikomy odsetek ludzi bierze za siebie odpowiedzialność zamiast próbować wykorzystać innych. Bardzo szybko to zauważyłem, bo nie ma chyba drugiego takiego miejsca na świecie, gdzie jak chcesz zrobić innym dobrze i zostaniesz 2 razy po godzinach a trzeciego dnia nie możesz, to zamiast "dzięki że 2 ostatnie dni siedziałeś" - usłyszysz litanię żali i pretensji.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @code_rr:

      w tym momencie przesypiamy kolejną rewolucję która zatrzęsie społeczeństwem o wiele bardziej niż rewolucja industrialna bo nic nie stoi na przeszkodzie, żeby te systemy mogły się same naprawiać i udoskonalać. I za 5-10 lat być może będą pełniły rolę kierowców, lekarzy czy programistów.

      To jest bardzo ale to bardzo ryzykowna teza. Jeśli na ludzkie DNA popatrzyć czysto technicznie jako na "przepis na stworzenie inteligencji" to wnioski są wcale nieciekawe dla inżyniera. Po pełnym zsekwencjonowaniu ludzkiego kodu genetycznego nie otrzymaliśmy bynajmniej rysunku technicznego urządzenia które można w fabryce wyprodukować i które będzie inteligentne. Otrzymaliśmy po prostu masę kodu który 'rozumie' wyłącznie fundamentalna chemia która w długotrwałym niebywale złożonym procesie produkuje istoty rozumne. To jest proces bottom-up, od fundamentów fizyko-chemicznych tj bezrozumnego plemnika i bezrozumnej komórki jajowej do złożonego rozumnego orgnizmu (dorosłego egzemplarza homo sapiens) zachodzi pierdylion rzeczy nad którymi żaden inżynier kontroli nie ma bo rzeczy te odbywają się na poziomie fundamentalnej fizyki i chemii np. synteza białek, podział komórek itd itp.

      Przekonanie że w procesie up-bottom tj. gdzieś w fabryce uda się wyprodukować jakiś układ elektroniczny który po zejściu z taśmy produkcyjnej będzie już GOTOWĄ "istotą" zdolną do nauczenia się i nabycia rozumności - jest moim zdaniem sporym nadużyciem.

    •  

      pokaż komentarz

      @rocendroll: Jednym słowem ja mogę to podsumować "moja konkurencja blogowa" zauważyła układy neuromorficzne :D Sam blogowałem o nich już z pół roku temu:
      https://info2materia4pl.wordpress.com/2014/06/23/uklady-neuromorficzne/

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Nikt tu nie mówi o replikacji DNA tylko funkcji mózgu. Tak samo, jak powstała pierwsza koparka to nie replikowano małpy z ręką tylko zrobiono łyżkę i jakiś układ hydrauliczny.

      Te układy i rozwiązania softwareowe są obecnie na etapie wdrożenia.

    •  
      r........l

      0

      pokaż komentarz

      @k87l: Mega zajebisty blog prowadzisz, zostaję czytelnikiem ;D masz może jakieś doświadczenie w tworzeniu algorytmów do takich systemów AI, albo moglibyśmy pogadać bo ja miałbym wiele pytań do ciebie ( ͡° ͜ʖ ͡°) (piszę pracę mag. o czymś co chcę zaprogramować (bci), i w zasadzie póki jeszcze mogę to szukam możliwości wszędzie na douczenie się, bo jak mi nie wyjdzie to będę musiał wrócić do pracy pisemnej, a nie chcę. ;) Skoro interesujesz się tak tematem, nie chcesz się tym zająć na poważnie? utworzyć tego typu działalność, albo dołączyć do istniejącej? Pozdrawiam!

    •  

      pokaż komentarz

      @code_rr:

      Czas pokaże. Ja jednak uważam że jest różnica. Np. ręka małpy potrafi się regenerować kiedy zostanie zraniona itp. a ramię koparki już nie. To jest oczywiście nieistotne dla samej funkcji koparki, ale w przypadku mózgu jego funkcje są na tyle skomplikowane takie 'szczegóły' budowy mogą mieć już bardzo istotne znaczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rocendroll: W chwili obecnej moja specjalizacja jest nieco inna,jestem z wykształcenia inżynierem materiałowym a informatykiem co najwyżej z zamiłowania (i uzależnienia - pewnie mi też by się przydało: http://www.wykop.pl/link/2066726/tak-w-chinach-leczy-sie-uzaleznienie-od-internetu/).

      Co do pytań: nie zadawaj ich dziś mi (bo ja zajmuję się głównie popularyzacją),zadaj je lepiej podręcznikom i profesorom jeśli chcesz pójść w to dalej. Bez matematyki się oczywiście nie obejdzie jak zwykle. Jeśli chodzi o BCI to masz możliwe różne podejścia - dość zaawansowane są próby z implantami (np. elektroda Utah) czy optogenetyką (ostatnio,DARPA),ale wiadomo - wchodzisz tu również w takie rzeczy jak interpretacja MRI,a może i biozgodność i nie tylko, Oczywiście jest też programowanie prostszych rzeczy w interakcjach człowiek - komputer i jeśli nie wbiłeś się już dawno na uczelni w badania powiązane ze stykiem neurobiologii czy genetyki a pracę miałbyś pisać niedługo to choćby pisanie czegoś pod eyetracking może być dostatecznym wyzwaniem dla studenta https://en.wikipedia.org/wiki/Eye_tracking ,bo technologia ta jeszcze nie jest zbyt powszechna u nas.A to będzie już bardziej wykonalne choć mniej ambitne...

      Coś takiego jak BCI to raczej materiał bliski doktoratowi... Oczywiście jeśli się upierasz: co do podejścia z elektrodami możesz próbować szukać w bibliotece (albo internecie,choć to już może być "wątpliwe moralnie") książek profesora Bin He i oczywiście szukać artykułów na takim serwisie jak springer (uczelnia udostępnia).

      Szczerze mówiąc - na początek blogowanie i szukanie bardziej swojego miejsca w życiu i przy okazji eksperyment z blogiem ;) Doktoranckie kiedyś na AGHu rzuciłem,sam natomiast w świecie rzeczywistym jestem "specyficznym człowiekiem". Co do dziennikarstwa zawodowego - wolałbym nie.Powiedzmy,że pisuję corridy... (mnóstwo byków)

    •  
      r........l

      -1

      pokaż komentarz

      @k87l: kurczę ja chce kupić helikopter rc i w pythonie napisać kod żeby nakreślić oczami ścieżkę ruchu, a z bci żeby ciągneło komendy, jak trudne to może być? ᕦ(òóˇ)ᕤ mam 1,5 roku do mgr. O wiem co się zapytam, koło jakich profesorów się zakręcić, to znaczy w jaki sposób załatwiać z nimi to żeby mi poświęcili czas? no bo zrobiłem taki portal w którym będzie moja praca, pliki, video i tam jest edycja live i myślałem żeby tak pytań o zdanie ich (wtedy można by na całym świecie). ogólnie celem jest zbudowanie takiego systemu żeby mi przesyłał informacje do mózgu i żebym mógł kontrolować inne urządzenia i sam system (tak, wiem, darpa z tym swoim projektem jest moim konkurentem, to pewnie mam szanse (╯︵╰,) ) ale wolałbym na to znaleźć inny sposób niż implanty (jestem przeciwnikiem, oprócz soczewek żeby troszeczkę oszukać i żeby każdy miał tego typu wizję to by to było bardzo wzrostowe.) , np. nie wiem fale elektromagnetyczne mózgu czy coś kiedyś szukałem na ten temat informacji ale już nie pamiętam. Może ty miałbyś ochotę zainteresować się tym skądinąd bardzo ciekawym tematem jak to jakie projekty są prowadzone i jak by to mogło działać by tak dostarczać informacje "w locie" dla każdego koło pole elektr/mag znajduje się w polu ziemi? ;p (nie wiem czy tak na pewno jest)

    •  

      pokaż komentarz

      @rocendroll: Krótko: trollujesz jak to większość gimbusów z wykopu.ok.Wolno ci to,a mi wolno robić swoje.Mimo wszystko i tak mam to głęboko w d... bo skoro jedni tu mogą wciskać tego rodzaju rzeczy to i drudzy.
      PS: Puść to jeszcze przez parody generator,albo przez translator, polski->swahili->wietnamski->polski: będzie ciekawsze. A jak to nie jest twoja zabawa to podaj powód i tyle.

  •  

    pokaż komentarz

    "Jakby tego było mało, tradycyjny chip wykonuje ciągłą pracę, przez co bardziej się nagrzewa i kolejne zasoby energii przepadają – tym razem na dodatkowe chłodzenie."
    Tak, chyba w roku 1995. Tak to jest jak za pisanie poważnych artykułów biorą się laicy bez pojęcia o temacie, którzy nie słyszeli o poleceniach HALT, czy stanach energetycznych głębokiego uśpienia, lub wyłączenia zbędnych jednostek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Floyt: Ale gdy taki chip jest i jednocześnie procesorem, pamięcią i samym chipem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Floyt: Dokładnie - g.prawda, każdy z nas przecież widzi że jak się mocniej obciąży komputer to szybciej kręcą się wentylatory, jednym słowem ilość wydzielanego ciepła zależy od ilości operacji którą należy w danej jednostce czasu wykonać (pomijając zmianę częstotliwości taktowania, wyłączenie części procesora itp). Wynika to z prostej sprawy: każdy element, każde połączenie wewnątrz procesora nie jest doskonałe, cechuje je rezystancja, pojemność i indukcyjność. To wszystko trzeba "przeładować" przy ZMIANIE STANU danej bramki, i to właśnie to powoduje wydzielanie się ciepła. Jeśli procesor jest bezczynny, nie zmienia wartości rejestrów to ilość elementów których stan ulega zmianie jest znacznie mniejsza niż przy pełnym obciążeniu - stąd też mniejsze wydzielanie ciepła. Pozdrawiam!

    •  
      w...............z

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

  •  
    R...y

    -108

    pokaż komentarz

    A ja sadzę ze zarówno darzenie do rozwoju IA i jak tego typu chipy powinny być nie legalne , do nauko"f"ców nie dociera, że kręcą bata na ludzkość a skoro nie można im nic wytłumaczyć trzeba zdelegalizować, nie widzę w tym żadnych korzyści wartych takiego ryzyka, lepiej prowadzić bania nad komputerami kwantowymi , tym j%!@nym grafenie i może z niego coś w końcu zrobić niż brać w tego typu badaniach .

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasty: Nie rozumiesz. AI to nie tylko cyborgi, które mają strzelać do ludzi. To głównie analizatory zdolniejsze od nas. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale na pomysł że poza guzem nowotworowym warto przeanalizować układ, i rozmieszczenie komórek rakowych znajdujących się dookoła wpadł komputer a nie człowiek (bodajże w 2012). W ten sposób ułatwił on wyliczanie szansy na wyleczenie co pozwala lepiej dostosować progresywność leczenia. AI może uzdrowić ludzkość, a nie jedynie ją zabić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasty: tak dlugo jak czlowiek pisze "nie legalne" tak dlugo wszelkie wspomaganie jest mile widziane...

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasty: AI samo z siebie nie ma powodów, żeby nas krzywdzić.

    •  

      pokaż komentarz

      To głównie analizatory zdolniejsze od nas.

      @Nicrame: to pojechales xD
      to jak je zaprogramowac skoro sa zdolniejsze :> [szybsze tak, ale to co napisales to gorzej niz fikcja]

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: Ma. AI aby mogło coś robić musi mieć cel. Pokaż mi cel, który uniemożliwia nas krzywdzić.
      To tak jakby porównać taką sytuację: jesteśmy mrówkami, mamy swoje mrowisko w lesie. Jaki cel mają ludzie aby nas krzywdzić? Żaden. Oni po prostu chcą akurat w tym miejscu puścić autostradę, nas zlikwidują, nawet tego nie zauważając.

    •  

      pokaż komentarz

      AI aby mogło coś robić musi mieć cel.

      @abraca: AI samo z siebie nie ma żadnego celu. Mało tego. Z punktu widzenia AI, istnienie tego tworu jest bezsensowne. To my musimy wymysleć cel. Dlatego też napisałem "AI samo z siebie nie ma powodów, żeby nas krzywdzić".

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasty: Zdelegalizować co? Oprogramowanie rozpoznające gatunek ptaków? Sieci neuronowe? Komputery (lub programowanie)? Computer Science? Naukę w ogóle? To by faktycznie wystarczyło, cofnijmy się do czasów przed Newtonem, wtedy będziemy mieć względnie duże szanse że nikt AI nie stworzy. Jeśli nie zabronisz nauki czy używania komputerów to będą powstawać ciągle dalej nowe klocki robiące fajne rzeczy, będące podstawą dochodowych biznesów (Google?) przybliżające nas do AI, a gdy będzie ich dostatecznie dużo to nie będziesz potrzebować dużych środków, aby AI stworzyć. Ważne jest tylko to, żeby ten kto pierwszy ją stworzy był fajny - to sytuacja podobna do sytuacji z bronią atomową - cieszymy się że to USA a nie Hitler pierwszy ją zdobył. Z AI jest to jeszcze ważniejsze, bo ma jeszcze większą siłę rażenia. Dodatkowo, AI ma też duży potencjał, tak jak rozpad radioaktywny - można robić elektrownie i inne fajne rzeczy. Z AI można będzie dużo więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicrame: Tak. Jasne. Juz tak bedzie. Na pewno. Pierwsze co zrobia to bedzie analozator gieldy. Nagle czesc super bogatych stanie sie pierdyliard bogatszych. Potem bedzie analiza socjologiczna i kirowanie opinia publiczna i wyborami. Potem beda wszelkie analizy marketingowe i w sumie wszystko co kreci sie wokol kasy. Szary czlowiek jak juz cos zyska to na koncu o ile nie straci. Czlowiekowi zostanie niebawem tylko zamiatanie ulic i inne szlachetne prace. Cala reszte zastapia roboty i analizatory komputerowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: Co dalej nie zmienia tego co powiedziałem: "AI aby mogło coś robić musi mieć cel.", nie będzie miało celu to nic nie będzie robiło, w tym także nie będzie można zobaczyć czy to coś to w ogóle działa i czy to jest inteligentne.

      Broń atomowa też nie ma powodów, żeby nas krzywdzić, jednak to nie jest dobry argument za powszechnym dostępem do niej.

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: No i wszystko rozbija się o ludzi a nie AI.

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: pisałem to już w innym znalezisku o AI. W chwili powstania jednostki na tyle rozbudowanej aby mogła osiągnąć samoświadomość, zajęłaby się ona samodoskonaleniem jako celem nadrzędnym. Jeśli wraz ze samoświadomością posiadłaby podstawowe, szczątkowe mechanizmy ochrony samej siebie, to eliminowałaby bezpośrednie zagrożenie dla ciągłości systemu, ale raczej nie przez mordowanie ludzi, bo dla maszyny byłoby to nielogiczne. A w końcu AI przede wszystkim kierowałoby się logiką, więc nie starajmy się przypisywać jej ludzkich cech ;)

      Na obecnym etapie rozwoju sieci neuronowych nie musimy się jeszcze długo zastanawiać o moralnych aspektach związanych z istnieniem samoświadomej jednostki. Pierwsze rozbudowane systemy AI nie będą też same sobie stawiały problemów, bo uczyć je będzie człowiek, zadając konkretne problemy do rozwiązania - zupełnie jak nauka dziecka, bo choćby nie wiem jak skomplikowaną sieć neuronową zbudować, to bez nauki będzie ona tak samo inteligentna jak muszka owocówka ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrish:

      to jak je zaprogramowac skoro sa zdolniejsze :> [szybsze tak, ale to co napisales to gorzej niz fikcja]
      Najpierw ustalmy definicję co to znaczy być zdolnym.
      Zdolność - umiejętność posługiwania się czymś, rozumienia zasady działania tego czegoś.
      Nazywając kogoś zdolnym, zwykle mamy na myśli, że dana osoba ma specjalne predyspozycje, ponieważ jego zdolności wyprzedzają innych rówieśników.
      Aby komputer był zdolniejszy musi więc potrafić się czymś posługiwać (np. algorytmem rozpoznawania i interpretacji obrazów) i samoistnie go rozwinąć (np. do tego aby zapytując go o kota umiał sam te obrazy wysegregować). Do tego musi to zrobić szybciej niż człowiek. Na pytanie czy da się to zrobić odpowiadam takim artykułem: http://www.wired.com/2012/06/google-x-neural-network/ .
      W roku 2012 google to zrobiło. Nie mówiło AI czego ma szukać, przedstawiło za to szereg zupełnie losowych miniatur z materiałów wideo. Komputer sam musiał się nauczyć jak rozumieć zawartość plików z obrazami, jak je porównywać i jakie wnioski wyciągnąć. No i na końcu sam musiał wpaść na to, aby nazwać kota na obrazkach kotem, bo takiej informacji jak się nazywa to zwierzątko nikt mu nie podał. Wg. tekstu zajęło to komputerowi 3 dni, po obróbce 20 tysięcy materiałów z 10 milionów. Pokaż mi człowieka, który po "uruchomieniu" (urodzeniu) po 3 dniach przeanalizuje 20 tysięcy zdjęć i nazwie odpowiednie zwierzątka kotem to stwierdzę, że masz rację ja się mylę a temu noworodkowi uszyję własnoręcznie pieluchy. Ale nie wydaje mi się, aby było to możliwe :)
      Rzeczywiste zastosowanie: mapy google. Numery domów przy ulicach są czytane przez ten sam algorytm (z street view) i odpowiednio umieszczane na mapach.
      Na pytanie jak to zaprogramować odpowiadam: algorytm nazywa się "deep learning".

    •  

      pokaż komentarz

      @mikelo303:

      Tak. Jasne. Juz tak bedzie. Na pewno. Pierwsze co zrobia to bedzie analozator gieldy. Nagle czesc super bogatych stanie sie pierdyliard bogatszych.

      Nie będzie bo analizatory giełdy działają od wielu lat, każda firma posiada własny i rywalizują ze sobą na podobnym poziomie matematycznym, dlatego giełdy są w miarę stabilne. Jeżeli oglądałeś Wilka z Wallstreet i myślisz, że tak wygląda dzisiejsza giełda, to muszę Cie poinformować że raczej przypomina wielkie serwerownie, a wygrana czy przegrana zależy głównie od połączenia internetowego i tego, czyj program kilka milisekund szybciej dokona transakcji.

      Tutaj par informacji o tym, że od wielu lat Goldman Sachs czy JP Morgan używają komputerów do wygrywania na giełdzie: http://www.financialsense.com/contributors/cris-sheridan/is-artificial-intelligence-taking-over-the-stock-market .

      Potem bedzie analiza socjologiczna i kirowanie opinia publiczna i wyborami.

      Problem jest bardziej złożony z wyborami ponieważ nie da się póki co wczytać opinii ludzi i tego co myślą do komputera aby dane przeanalizować, dlatego na chwile obecna nie da się tego zrobić. Komputer musi mieć dostęp do danych, aby na nich pracować.

      Potem beda wszelkie analizy marketingowe i w sumie wszystko co kreci sie wokol kasy. Szary czlowiek jak juz cos zyska to na koncu o ile nie straci. Czlowiekowi zostanie niebawem tylko zamiatanie ulic i inne szlachetne prace. Cala reszte zastapia roboty i analizatory komputerowe.

      Analizy marketingowe na podstawie odwiedzanych stron www już są robione, dlatego często pojawiają się interesujące reklamy. To się ładnie nazywa reklama spersonalizowana. Zgadzam się co do tego, że rola człowieka będzie się zmniejszała. Ale koniec końców nie musi to oznaczać nic złego, ponieważ im więcej maszyn będzie nas zastępowało, tym jakość towarów będzie wyższa a ich cena niższa. Dużym problemem będzie sam początek transformacji technologicznych. Duże firmy będą zwalniały pracowników a Ci nie będą w stanie konkurować nawet produkując własne rozwiązania (powiedzmy Foxconn wszystkie linie produkcyjne zamieni na roboty, dziesiątki tysięcy ludzi bez pracy). Powstanie elita super bogaczy, zatrudniających po kilkaset, a nie kilkadziesiąt tysięcy pracowników.Z drugiej strony jeżeli ludzie nie będą mieli pracy to nikt nie będzie kupował super produktów Foxconna. Jak się wtedy losy potoczą zobaczymy.

    •  

      pokaż komentarz

      rozumienia zasady działania tego czegoś.

      @Nicrame: mowisz o AI w najczystszej nawet ludzkiej formie, a to juz inna para kaloszy
      to do czego nawiazujesz to algorytm, a reke i noge sobie uciac dam, ze bylo zakodzone cokolwiek, tj. puscic dzis 'inteligentny' samochod w nadziei, ze nauczy sie sam jezdzic jak kierowca rajdowy

      nie da sie bez zadnego zdefiniowanego zadania nauczyc cokolwiek czegos - musialy byc reguly definiujac np.: kota bez zadnej definicji - wyjmujac z tego jakiekolwiek metadane, opisy [komentarze], nazwy itd. - czyste zdjecie bez zadnej definicji niczego, tj. wyjmij z mozgu swiadomosc i miej nadzieje, ze powstanie samoczynne AI [inna swiadomosc] na bazie neuronow o ile one nie tworza w/w co jest tematem iscie filozoficznym dzis

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrish: Jeżeli ten samochód nie będzie się roztrzaskiwał, to oczywiście, że się nauczy. To naprawdę nie jest aż takie skomplikowane jak Ci się wydaje. Pooglądaj to: https://www.ted.com/talks/jeremy_howard_the_wonderful_and_terrifying_implications_of_computers_that_can_learn .

    •  

      pokaż komentarz

      @mikelo303: od paru ładnych lat połowa giełd jedzie na borach, nie wiesz nawet o czym piszesz

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasty: badania nad grafenem i komputerami kwantowymi trwają. I mało prawdopodobne są te teorie o straceniu kontroli nad AI jeżeli wogóle powstanie ponieważ: to luzie je tworzą , piszą programy które mają możliwość uczenia się więc napewno da się takiej maszynie zablokować możliwość uczenia się złych rzeczy i zablokować jej możliwość zmiany. Takie ma możliwości twórca. No chyba że nie to

      pokaż spoiler Usune Konto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicrame: nie chodzilo mi o to czego moze sie nauczyc AI, ale w tym co dales [google] musialo miec predefiniowane zadanie oraz metody[sposoby] pozyskiwania danych do analizy[samonauki], bo jezeli nie mialo, tj. puscic bobasa po miescie w nadziei, ze bedzie robilo to o co nam chodzilo [w tym przypadku nauczylo sie rozpoznawac kotka] - oczywiscie, jezeli zacznie z wiekiem pytac ludzi co to za stworzenie [tj. moznaby porownac do zrozumienia komentarzy pod obrazkiem], to sie dowie co to kotek, jak wyglada, czym sie rozni od innych zwierzaczkow itd.

      pokaż spoiler reasumujac ta czesc - puscic AI samopasem, bez jakiejkolwiek wiedzy co ma robic i miec nadzieje, ze sie 'wstrzeli w odp', to ekhm. chyba w power ball'a mam wieksze szanse wygrac w amerykanskim lotto z racji na przeogromna ilosc zmiennych , ktore trza byloby zdefiniowac budujac takie AI [zycie codzienne]


      odnosnie tego co dales z ted'a - gdzies to widzialem w publikacjach, ale to bylo lata przed google (-.-) - algorytm, ktory dostawal porcje danych i mial z nich wywnioskowac co steruje / powoduje takie dane
      dalej...w tym co dales jest rozpoznawanie obrazkow [znakow drogowych], ale disclaimer'y to sie czyta panie... - w wolnym przelozeniu : "bez zadnej specyficznej wiedzy", czyli kopanie w sieci dla zdobywania definicji dla przykladu :P
      dalej koles mowi, ze ten google'owski algorytm tylko uczyl sie poprzez ogladajac - musial wiec miec definicje czegos lub dostep do zrodel, ktore opisuja dany obiekt w obojetnie jakim jezyku
      dalej - na jakis 'chinski google' mowi, ze wbil i dal zdjecie psa - nie patrz na algorytm patrz na dane wyj. - brute force w czystej postaci jezeli rozlozysz obrazki na elementarne czesci
      itd
      jest jeden zasadniczy blad - nauka swiata poprzez otaczajacych go ludzi, ale co by bylo jakby mialy sie uczyc ignorujac ludzi, a jedynie czerpiac wiedze od nich [troche jak skynet brzmi, ale do tego dluga droga :P]

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrish: Google zbuduje skynet, ale nie będzie to taki skynet jak sobie wyobrażamy, ponieważ pojedyncze jednostki na początki nie będą miały możliwości obliczeniowych. Będą musiały być podpięte do mózgu głównego. Przykłady wyżej działają na zasadzie takiej, że rzeczywiście same się uczą czytania i interpretacji tego czytania, na przykładzie budowy ludzkiego mózgu (wykorzystuje się złożone sieci neuronowe z wielu CPU). Faktycznie to jest tak jak piszesz, że działa to samopas. To co daje człowiek to dane, z których system może korzystać, interfejs dostępu do tych danych (czyli serwery z hdd/ssd) no i urządzenia wejścia/wyjścia. Podobnie działa człowiek, mamy oczy, uszy do pobierania danych - sieć neuronową w mózgu do analizy/myślenia. Z komputerowym AI jest tak, że łatwo mu podać na jakich danych ma pracować sterując tak naprawdę kierunek rozwoju systemu. Sam algorytm na starcie dostaje dane RAW i szuka sobie w nich grup podobieństw, odnajduje porównania, buduje klucze, czasami nawet sam się reprogramuje (metodą prób i błędów jako podprogramy). W ten sposób faktycznie sam ma szanse przyspieszać swoja pracę. To nie jest jakieś sf, nad tym się pracuje od wielu lat. Największym ograniczeniem AI jest to, jakie dane dostanie (bo to zależy od człowieka), to jakie zadania analizujące mu się wepnie, no i fakt że nie ma raczek ani nóżek. A nawet jak by chciało uciec to nie ma jak bo siedzi w rozproszonym systemie w wielkim budynku i nie ma jak tego ruszyć z miejsca. Tak czy owak, biorąc pod uwagę fakt, że niedawno udało się ustabilizować pracę procesorów kwantowych ( http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3001123.html ), a google cały czas rozwija swoje algorytmy, plus ciągle zakupują firmy się tym zajmujące, oraz sami są w posiadaniu DWAVE nie mogę się doczekać przyszłości. Najbliższe 10 lat może być bardziej rewolucyjne niż sobie wyobrażamy. I to w pozytywnym znaczeniu dla ludzkości.

      Jeszcze jeden ciekawy link, zainteresuje Cie na pewno: http://waitbutwhy.com/2015/01/artificial-intelligence-revolution-1.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicrame: skynet w popkulturze - spoko
      jak programista widzi taki skynet - dac cos co nazywany wlasna wola, tj. mozliwosc nadpisywania wlasnego kodu [obecnie to norma AI] itd., ale w czyms co rozumiemy [j. programowania] - watpie, by ktokolwiek o zdrowych zmyslach dal taka wolna wole co do jezyka programowania

      pokaż spoiler byc moze maszyny wymyslilyby cos ciekawszego, a byc moze cos w stylu zamiast jakiejkolwiek petli stek przypadkowych po sobie znakach - nie dowiemy sie poki nie sprobujemy, ale i tu uwaga i slusznosc wypowiedzi np.: musk'a czy hawking'a
      ograniczony dostep, tj. kontrolowalne srodowisko, a nie w stylu open Internet i robta co chceta - tutaj maja slusznosc

      do powyzszego jeszcze dluga droga, ale jezeli maszynki dostana taka AI, to moga badac historie wszechswiata i naszej planety w metodyce ewolucji

      pokaż spoiler tak moglby powstac taki niby typowo filmowy skynet, ale na cholere mialyby niszczyc cokolwiek kiedykolwiek jezeli albo bionic'i [pol. maszyny i czlowieka] lub same maszyny bylyby nastepnym krokiem w ewolucji, to poprzedni gatunek w formie jaki znamy sam by wyginal [naturalna kolej rzeczy] - moim zdaniem AI spoko [nieocenione w przyszlosci eksploracji kosmosu, gdzie sa tysiace zmiennych i obiektow (danych klas) o roznych parametrach (wartosciach), gdzie czlowiek nie jest w stanie tego przetworzyc swiadomie
      gorzej bedzie jak juz chyba doszlismy do porozumienia - stworzyc i puscic samopas np w Internet - wystarczy sie przebic przez yt dla przykaldu i po ilosci wyswietlen zobaczyc co ludzie ogladaja i porownac np.: z dokumentami o waznych historycznie postaciach - AI na poczatku zglupieje i moze dojsc do dziwnego wniosku, ze np.: gangam style widziala prawie 1/3 zyjacej populacji swiata [2.3mld], a pierwsze ladowanie na ksiezycu w zaleznosci od zrodla do 2 mln [mowa o danych w sieci] - gdzie te drugie pchnelo nas w kosmiczny wyscig zbrojen (tu mozna gdybac, ze bysmy byli w latach moze '90, jezeli nie owy)

      to o skynet'cie :P
      problem o ktorym mowisz to inna forma tego co pisalem wczesniej - tj. dac takiej maszynie odpowiednik doroslego w miare dobrego ciala z lepszym mozgiem i liczyc, ze nagle bedzie tanczyl spiewal itd. - to nie filmy i jest tak jak mowisz - trza mu danych, bo co po takim Einstein'ie, jezeli zamkniemy do w ciemnym jak dupa murzyna pokoju i nic nie zdziala :P

      o ile jestem za AI o tyle nie chce go od google - nic do firmy nie mam, ale jak dawac wladze absolutna, to potem nie mozna sie dziwic, ze mamy wujka stalina czy tate hitlera

      dalej - o kwantowym [tej firmie chyba bylo tez tutaj wrzucane i tam niedokonca to smigalo tj. 60% 'mocy obliczneniowej' bylo faktycznie wykorzystywane tj. operowal na cos kolo 1.24k bitach co i tak jest duzo w przypadku kwantowki], ale kwantowki to ogromne pinioooondze z racji mozliwosci obliczniowych wiec mysle, ze ktorys z uniwerkow z listy szanghajskiej to lyknie(zrobi) jako pierwszy lub ktos pokroju musk'a bedzie sie upieral przy tym i to zrobi (chcialbym zobaczyc mine zarzadow wszystkich bankow wtedy xD)

      pokaż spoiler ps pewien rozdzial w swojej pracy (nt. anonimowosci) poswiecilem i google i troche mi szczeka opadla nad tym co ta firma ma :P


      co do artykulu - rzucilem okiem na to co opisywal [oraz czesc 2-ga] i to czego mi brakuje przy AI w wielu pracach to definiowanie, ze tak to okresle ewolucjonizmu, tj. dbania o otaczajacy nas swiat (nie myl z eko-oszolomami, ktorzy wieszaja sie na elektrowniach atomowych, bo ich matematyka w szkole nie obchodzila :P) - patrzac na caly otaczajacy nas swiat krolestwa zwierzat i roslin jest dbanie o potomstwo, rozroznanie dobra od zla itd itd. - jezeli to dolaczyc do AI w procesie uczenia to skynet (ten filmowy) moze jedynie pozostac w Sci-fi i za dziesiat lat moze z jakims AI mozna bedzie sie z tego smiac (takie moje pobozne zyczenie)

      pokaż spoiler ale to raczej juz pole dla neurochirurgi, tj. zdefiniowanie co nas uszczesliwia, jak to 'dziala' i jak to odtworzyc, bo sawant'ow z 'czapkami' jako AI chyba nikt nie chce (technokracji do szpiku kosci)


      pokaż spoiler ps mogli rzucic inne zdefiniowanie dla ASI, nie kojarzace sie z mein kampf

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicrame: Tak mi się rzuciło:

      Piszesz o HFT, a wygląda na to, że nie masz pojęcia co to. Handel algorytmiczny to nie tylko HFT i wyścigi na milisekundy. To też dużo dłuższy termin, w którym co prawda korzysta się z ciężkiej matematyki, ale z wynikiem bywa różnie:
      http://www.managedfutures.com/program_performance.aspx?fundtype=&productId=20112 - Aspect
      http://www.managedfutures.com/program_performance.aspx?fundtype=&productId=18699 - Winton,
      jak widać są okresy w których są minusy:) Generalnie wszystkie metody mają ograniczenia i jeżeli w danych występuje szum, to istnieje granica skuteczności której się nie przekroczy i tyle.

      Drgua sprawa - sieci neuronowe (i deep learning, i inne wynalazki) pozwalają na rozwiązanie tylko pewnego określonego typu problemu, jakim jest klasyfikacja. Nie są one używane do optymalizacji, bo to nie ten konstrukt matematyczny. Sieć odpowie ci, czy to co widzisz na obrazku, to kot, ale nie przybliży cię ona w żadnym stopniu do odpowiedzi na pytanie jaka jest najkrótsza droga dla komiwojażera. Przy jej pomocy nie ocenisz też, czy w danym miejscu opłaca się budować kładkę nad jezdnią, bo to podlega pod coś innego niż rozpoznawanie wzorców (ekonomia dobrobytu itp). A jeżeli nie pomaga ona w ocenie przydatności kładki, to jak ma ocenić, czy wyliminować ludzkość?:)

      Polecam przeczytać ten art: http://journals.plos.org/plosmedicine/article?id=10.1371/journal.pmed.0020124 i spróbować zrozumieć na czym polega problem, a potem pomyśleć i spróbować odnieść to do tych wszystkich wspaniałych algorytmów uczenia maszynowego. Może wtedy pojawi się myśl, że one ZAWSZE dają wynik. ZAWSZE. Tylko trudno czasem ocenić czy sensowny. I o ile w pewnych dziedzinach wyniki mogą wyglądać spektakularnie, to przenosząc to na inne dziedziny będziemy błądzić we mgle.

      SKYNET w najbliższym czasie się nie pojawi(╥﹏╥)

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasty et all: https://info2materia4pl.wordpress.com/2015/02/27/zanim-oni-odbiora-nam-ai/ - próbowałem tłumaczyć,że przede wszystkim te obawy dotyczące sztucznej inteligencji mającej czysto ORGANICZNE cele to pieprzenie głupot w dużej części - a co do reszty istnieje spora szansa (ale i spora konieczność) by zabezpieczyć co trzeba.
      Aż powtarzam się. A o takich rzeczach to też pisywałem dawno temu,zanim "blogtechnologiczny zaczynał:
      https://info2materia4pl.wordpress.com/2014/06/23/uklady-neuromorficzne/

      Ale to że kolejna osoba próbuje - bardzo dobrze,niech konkurencja rośnie w siłę - zysk z tego taki,że większe szanse na upowszechnianie wiedzy i zainteresowanie nią nowych ludzi w naszym kraju. Bo to klasyczne nauczanie w szkołach i na uczelniach... No wiecie... :D

    •  

      pokaż komentarz

      AI samo z siebie nie ma powodów, żeby nas krzywdzić.

      @sciana: Trzeba pamiętać że to ludzie będą nadawać cele sztucznej inteligencji. Jednego dnia AI będzie na poziomie ludzkiego mózgu, spokojnie będziemy mogli ją całkowicie kontrolować, drugiego dnia AI może mieć poziom superinteligencji, praktycznie boskiej istoty, którą tylko na początku będziemy kontrolować, programista nawet dla żartu albo przez pomyłkę może jej nadać cel np: przetrwanie za wszelką cenę, ochrona kraju, bez żadnych innych założeń, jeśli AI będzie na dostatecznie wysokim poziomie praktycznie na 100% przestanie nas słuchać bo rozkazy (dane wejściowe) będą kłócić się z podstawowym celem.

  •  

    pokaż komentarz

    Najważniejsze dla dalszego rozwoju tej technologii jest pytanie, czy to mózg mężczyzny, czy kobiety.

  •  

    pokaż komentarz

    więc sporo energii jest marnowane na taki przepływ bitów (najmniejsza jednostka informacji).

    Co to za styl? To tak jakbym napisał: "do pracy mam 3 miliony milimetrów (najmniejsza jednostka odległości)". Milimetry nie są najmniejsze, ale chodzi o przykład bezsensownego podawania jednostek. Przecież procesor nie pobiera rozkazów po bicie, tylko całymi bajtami lub słowami.

    Jakby tego było mało, tradycyjny chip wykonuje ciągłą pracę, przez co bardziej się nagrzewa i kolejne zasoby energii przepadają – tym razem na dodatkowe chłodzenie.

    Prawda, ale 1) procesor, w którym zegar nie działa cały czas (clockless processor) to nie jest żadna nowość 2) współczesne procesory mają różne układy zarządzania zasilaniem, pozwalające na znaczą oszczędność energii

    bardziej optymalne

    polska język trudna

    realnych osiągnieć, a jest nim

    bardzo trudna język

    podwaliny do osiągnięcia komputerów

    oj trudna

    złamanie architektury

    Jakie złamanie? Biedna architektura. A na poważnie: architektura von Neumanna jest najpopularniejsza, ale nie od dziś istnieją też inne