•  

    pokaż komentarz

    "Ad pytania 2. Jakie są podstawy prawne funkcjonowania „oficjalnego profilu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów” na portalu społecznościowym Facebook, dostępnego pod adresem www.facebook.com/kancelaria.premiera, profilu @PremierRP w serwisie Twitter, kanału YouTube dostępnego pod adresem www.youtube.com/user/KancelariaPremiera i profilu w serwisie Flickr, dostępnego pod adresem www.flickr.com/photos/kancelariapremiera, prowadzonych przez Centrum Informacyjne Rządu?"

    "Podstawami prawnymi są regulaminy tych serwisów"

    źródło: upload.wikimedia.org

    •  
      V......m

      +63

      pokaż komentarz

      @spluczka: Oni są p?##!%@nięci.

      Jeśli ktoś nie rozumie, to śpieszę wyjaśnić, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. To było pytanie o to, jaki przepis nakazuje KPRM (i innym) prowadzić te profile, bowiem w innym wypadku prowadzić ich nie powinny (organy administracji publicznej mogą podejmować działania prawne tylko w zakresie przyznanej kompetencji). Tutaj więcej na ten temat: http://prawo.vagla.pl/node/8970

    •  

      pokaż komentarz

      @Vealheim: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów została powołana według tego aktu prawnego http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19961080517 kompetencje nie są doprecyzowane, trzeba by szukać jakie kompetencje dla KPRM określił urzędujący wtedy premier i w jakim akcie prawnym zostało to dokonane, co jest dosyć żmudną grzebaniną.

      Natomiast co do samego prowadzenia profili w mediach społecznościowych - to chyba oczywiste, że w dzisiejszych czasach rząd musi być tam obecny, i tak jest w absolutnie każdym kraju. Można to rozpatrywać jako bezpośredni kontakt z obywatelem, w tym przypadku KPRM, które jest pośrednikiem w komunikacji na liniii obywatel-premier, uruchamia dodatkowe kanały, które taki kontakt umożliwiają.

    •  

      pokaż komentarz

      to chyba oczywiste, że w dzisiejszych czasach rząd musi być tam obecny

      @Cozzie: Tak, ale niech to robi zgodnie z prawem. Bo teraz konsekwencje tego są takie, że nie ma przepisów szczegółowych, które są potrzebne. Np. blokada użytkownika przez kogoś (teraz z powodu subiektywnego widzimisię czy w imię "ochrony zasad dyskusji") także powinna być uregulowana prawnie, bo inaczej złamana zostaje konstytucyjna zasada równego traktowania przez władze publiczne. Tak samo umieszczanie logo tych serwisów na stronach rządowych sprawia, że pojawia się nieuczciwa konkurencja ze strony państwa – bo dlaczego reklamowany jest serwis Facebook, a nie serwis społecznościowy pana Wieśka? I tak dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      organy administracji publicznej mogą podejmować działania prawne tylko w zakresie przyznanej kompetencji

      @Vealheim: Sugerujesz, że do kompetencji organów administracji publicznej nie należy publikowanie informacji w internecie?

    •  

      pokaż komentarz

      @badsector: jeśli nie będziemy posuwać się do kucologiki (pytanie dlaczego facebook a nie serwis pana wieśka, tego nie trzeba tłumaczyć dlaczego) to nic niezwykłego się nie dzieje. Nie da się w jednym przepisie określić co kasować a co nie w dyskusji w sieci, koniec końców zawsze będzie to zależało od moderatora.

    •  
      V......m

      +16

      pokaż komentarz

      @asfasf770: Mają obowiązek publikować takie informacje w internecie, a właściwym dla tego miejscem są BIP-y poszczególnych instytucji. Dodatkowa publikacja w innych miejscach jest w mojej ocenie marnotrawieniem pieniędzy podatników, a więc i moich, a - jak wskazuje chociażby przywołany tu Vagla, który nie posługuje się kuclogiką imputowaną przez @Cozzie zamiast argumentów - nie leży w kompetencji poszczególnych organów, o ile wyraźnie tego nie zaznaczono.

      O wskazanie podstawy prawnej dla prowadzenia profilu na facebooku pytał Wipler w interpelacji, a pytania w niej zawarte są powtórzeniem tych, które p. Waglowski zadaje na łamach swojego serwisu.

    •  

      pokaż komentarz

      właściwym dla tego miejscem są BIP-y

      @Vealheim: Bo tak powiedział kto?
      Za publikowanie na fejsie się płaci? O to dobrze, że nie korzystam :"

    •  
      V......m

      +10

      pokaż komentarz

      @asfasf770:

      Bo tak powiedział kto?
      Ustawodawca w ustawie o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r?

      Za publikowanie na fejsie się płaci?
      Zaskoczę Cię, ale uwaga: urzędnicy nie pracują za darmo i za każde działanie podejmowane przez nich w godzinach pracy się płaci. Zadania te w wielu przypadkach wykonują też podmioty zewnętrzne na zlecenie poszczególnych instytucji i jednostek samorządu terytorialnego. Ponadto - jak wyczytać mógłbyś nawet w znalezisku - płacą one za reklamę swoich treści w tym serwisie (tutaj były to stosunkowo niewielkie pieniądze, ale swoje profile na facebooku mają - jak sądzę - setki instytucji i samorządów).

    •  

      pokaż komentarz

      @Vealheim: Wskaż proszę punkt zakazujący publikacji na FB.

      Zgodnie z ustawą budżetową na 2014 rok, wydatki KPRM zaplanowano na 125 mln 64 tys. zł.
      (...); na pozostałą działalność przeznaczono 5 mln 693 tys. zł.
      http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ponad-125-mln-zl-w-budzecie-kancelarii-premiera-na-2015-rok/8j12d

      Zakładam, że w tym mieszczą się wydatki na informację dla społeczeństwa, w tym facebook i inne.

    •  

      pokaż komentarz

      @asfasf770: Czy ty masz coś z głową? Jakikolwiek urząd ma prawo działać jedynie w jasno sprecyzowany w ustawie sposób. Jeśli nie ma tam "i będzie prowadził konto na fb" to robi to nielegalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LooZ: Ano mam, uważam, ze w Polce co nie zabronione to dozwolone. Ale spoko - leczę się.

    •  

      pokaż komentarz

      Pol[s]ce co nie zabronione to dozwolone

      @asfasf770: To dotyczy podmiotów prywatnych. Podmioty publiczne, zgodnie z art. 7 Konstytucji, są obowiązane działać na podstawie i w granicach prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @daj_pan_spokoj: "w granicach" :)
      Ale spoko, wpadnę jutro do Urzędu zapytać o podstawę prawną do mówienia mi "dzień dobry".

    •  

      pokaż komentarz

      @asfasf770: Mówienie "dzień dobry" nie mieści się w zakresie stosunków prawnych, a stosunków społecznych, tak więc nie potrzebuje uzasadnienia prawnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @daj_pan_spokoj: No pewnie, stosunek do obywatela się nie mieści a miejsce komunikacji z obywatelem się mieści.
      Lem sformułował piękne zdanie o internautach. Szczególną ich odmianę widzę można spotkać w znaleziskach związanych z pewnymi panami... No to zdrówko, onanizujcie się swoją logiką sami :)

    •  

      pokaż komentarz

      @asfasf770: Wyczekuję z niecierpliwością dnia kiedy zrozumiesz, że jesteś jebnięty. Zaczynasz wyzywać ludzi którzy informują cię, że w tym kraju (jak i w każdym innym) konstytucja mówi o tym co może urzędnik, a co nie. Absurd. Jeszcze sugerujesz, jakoby twoja teoria miała cokolwiek wspólnego z logiką.

  •  

    pokaż komentarz

    Można odnieść wrażenie, że pisał to jakiś gimb. Zresztą Kidawa-Błońska nie raz udowodniła, że zatrzymała się w rozwoju właśnie na poziomie gimnazjalnym. Chyba wszyscy pamiętają jak mówiła w Polsacie, że wzrost opodatkowania pracy zmniejszy bezrobocie... To jest smutne i straszne, że takie tępaki mają cokolwiek do powiedzenia w naszym państwie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      To jest smutne i straszne, że takie tępaki mają cokolwiek do powiedzenia w naszym państwie

      @Velati: Oni wygrywają wybory raz za razem - więc tępakami nie są.

      pokaż spoiler Dzień dobry Welatek

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: Za sukces wyborczy odpowiadają fachowcy od PR, których większość zainteresowanych polityką nie zna - że nie wspomnę o ludziach, którzy poprostu oglądają raz dziennie Wiadomości i na tym kończą. Twarzami politycznymi ciągnącymi sukces PO też są inne osoby. Kidawa jest autentycznie pusta. Świadczy o tym jej odpowiedź i dosłowanie każde publiczne wystąpienie. Tak, w PO są inteligentni ludzie ale ona do nich na pewno nie należy :-)

    •  

      pokaż komentarz

      że pisał to jakiś gimb

      @Velati: Nieee, pisał to ktoś, kto zna język oficjalny. Że niektórzy nie rozumią... niech się uczą dalej niż w liceum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Velati: To wszystko co piszesz to prawda, jej wypowiedzi wydają się puste i tępe, ale jak widać to jest skuteczna taktyka aby dostać stanowisko rzecznika prasowego Rządu RP. Czy prywatnie jest tak samo tępa? Tego nie wiemy, ale raczej nie. To wszystko to polityka. Jakby udzielała mądrych i rzeczowych odpowiedzi, to "zwykły" wyborca by jej nie zrozumiał i stwierdził że pieprzy od rzeczy i straciłaby poparcie. Przykra sprawa, ale o tym, kto nami rządzi, decyduje większość, a większość z nas nie jest zbyt rozgarnięta - zwykła statystyka.

  •  
    V......m

    +27

    pokaż komentarz

    Dwa tygodnie temu wnioskowałem w trybie dostępu do informacji publicznej w podobnej kwestii. Zainteresowało mnie kto prowadzi profil @prezydentpl na Twitterze, ponieważ publikowane tam treści - w mojej ocenie - były elementem kampanii wyborczej (te i inne).

    Podobno JE Bronisław Komorowski sam sformułował te światłe przemyślenia i sam prowadzi ten profil... Cóż. W świetle odpowiedzi, którą uzyskałem śmiem postawić tezę, że Biuro Prasowe Prezydenta RP prowadzi mu kampanię wyborczą za pieniądze podatników.

    źródło: new.tinygrab.com

  •  

    pokaż komentarz

    Aktywność rządu na portalach społecznościowych to duperszwance. Wipler powinien dowiedzieć się jakie umowy zostały podpisane przez nasz rząd podczas jego wizyty w Izraelu.
    Informacja o tym powinna być publiczna ale jakoś nie jest.
    Tylko niech nie pyta o to Kidawy-Błońskiej, bo może przeciążyć jej zwoje mózgowe.

  •  

    pokaż komentarz

    Zauważyłem, że strona Kancelarii Premiera na Facebooku ma w swych polubionych trochę różnych instytucji. Na przykład filharmonię, teatr, instytut sztuki filmowej. Jest to nobilitujące i w zasadzie jest to formą reklamy dla tych instytucji. Chciałbym, aby były tam również te organizacje, które ja lubię, ale nie mogę znaleźć cennika za reklamę. Jakby ktoś z Was znalazł zasady umieszczania polubień, ile to kosztuje i komu na to wpłacać, to prośba o cynk. Na pewno gdzieś takie informacje można znaleźć, bo wedle ustawy zasadniczej jesteśmy równi wobec prawa, a to przecież profil Kancelarii Premiera.