...
    •  

      pokaż komentarz

      @Kajakiem_przez_Tybet: No tego wiesz bo ten, albo ta ostatnia na Komorowskiego bo innych nie znam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kajakiem_przez_Tybet: Noo na tegoo co jest głosować... bo po co zmieniać? kiedys władza była 50 lat i dobrze było... za komuny...Paaanie za komuny to .. a co ja będę mówił

      pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: to jest prezydent na miarę naszych możliwości na miarę naszych czasów

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: Dzięki za ostrzeżenie. Nie będę sobie psuł humoru na wieczór.

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: jest moc w narodzie! Polacy to wspaniały naród!

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime @Kajakiem_przez_Tybet @Obserwator_z_ramienia_ONZ @Bakal:

      Nie wiem skąd to zdziwienie że ludzie głosują na mainstream. Gdyby na niego nie głosowali to nie byłby mainstreamem. W UK macie Torysów i Labourzystów. W USA macie Demokratów i Republikanów. W Niemczech CDU i SPD. Rywalizujące siły głównego nurtu. Tak działa demokracja że z czasem następuje konsolidacja władzy wokół 2, 3 góra 4 liczących się partii i one zgarniają większość głosów. W każdym z tych krajów macie odpowiedniki róznych Korwinów i Palikotów - i one tak jak u nas istnieją na marginesie sceny politycznej. Deal with it.

      Teraz wyjasnienie dlaczego tak jest.

      Mainstream polityczny jest sprawdzony, bezpieczny, oswojony, gwarantuje utrzymanie 'business as usual' i kontynuacje stabilnego wzrostu bez większych rewolucji. Przysłowiowa ciepła woda w kranie. Przeciętny człowiek ma w dupie idee Korwina czy Palikota z prostego powodu: brzmią one jak rewolucyjne pomysły wywalenia wszystkiego do góry nogami a obiecywane wspaniałe pozytywne skutki takich ogromnych zmian wydają się ludziom niepewne. Przeczuwają że jest w tym jakieś szachrajstwo.

      Ludzie intuicyjnie rozumują tak: gdyby te radykalne, proste, magiczne recepty były tak skuteczne jak je radykałowie pokroju Korwina reklamują, to byłyby zagospodarowane i stosowane przez mainstream. Bo niby dlaczego PO czy PiS nie miałyby zrobić w Polsce super systemu gdzie podatki są niskie, wzrost gospoarczy gigantyczny, brak długu publicznego i deficytu, bezrobocie bliskie zeru, wszyscy uśmiechnięci i zadowoleni? Dlaczego nie miałaby tego robić Merkel w Niemczech czy Obama w USA czy Cameron w UK? Wszyscy ci politycy z pocałowaniem ręki wzięli by taką sytuację. No a skoro recepty na tą powszechną szczęśliwość a'la JKM nie są przez mainstream stosowane ani w PL ani w UK, ani w Niemczech ani w USA, to widocznie w tych postulatach radykałów politycznych gdzieś tkwi haczyk.

      Tak rozumuje przeciętna Grażyna i przeciętny Janusz - nie tylko w PL ale w większości krajów demokratycznych. Nie ufają radykałom. Głosują na sprawdzony, główny nurt polityczny. I paradoksalnie, te przeciętne Grażyny i Janusze mają więcej rozumu w głowie niż przeciętny niepełnoletni wykopek który bardziej ufa politykom radykalnym rzucającym populistyczne tezy o "normalności" i jak to z automatu zajebiście będzie jak się tylko zrobi to to i to, zlikwiduje państwo, pozwalnia urzędników itd itp. Mógłbym długo o tym merytorycznie pisać ale nikogo to i tak nie zainteresuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo niby dlaczego PO czy PiS nie miałyby zrobić w Polsce super systemu gdzie podatki są niskie, wzrost gospoarczy gigantyczny, brak długu publicznego i deficytu, bezrobocie bliskie zeru, wszyscy uśmiechnięci i zadowoleni?

      @comrade: Bo układy, słuzby specjalne, interesy obcych państw.

      Przykład z partiami w USA i UK słaby bo tam jest całkiem inny system wyborczy. Poza tym z większością rzeczy ktore napisałeś zgadzam się. Pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: Wszyscy Ci ludzie raczej nie siedzą w internecie i nie przeglądają wykopu, tylko oglądają j#$?ną telewizję - więc nie ma się co dziwić ich poglądom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Obserwator_z_ramienia_ONZ:

      Bo układy, słuzby specjalne, interesy obcych państw.

      Teoria spisku. Ja oferuję znacznie prostsze wyjaśnienie. Pomysły radykalne po prostu nie mają szans zadziałać tak jak się je reklamuje i dać takich skutków jakie się im przypisuje. Grażyny i Janusze mają rację: gdyby te idee były tak efektywne, to byłyby zagospodarowane przez mainstream. Nastąpiłoby odwrócenie pojęć i radykałami byliby politycy typu Tusk, nawołujący do prowadzenia polityki ciepłej wody w kranie :) Ale tak nie ma. Nigdzie na świecie, nawet w USA, Niemczech czy UK.

      Ludzie do dziś mają bekę z Tuska jak gadał głupoty o drugiej Irlandii i powrotach z emigracji, chociaż dla każdego myślącego czlowieka było oczywiste że to dym w oczy, bo wystarczy wziąć kalkulator w rękę i wzór na procent składany by zrozumieć że Irlandii nie da się dogonić w 1 kadencję ani nawet w dwie czy trzy (8-12 lat!). Potrzeba na to kilku dziesięcioleci wzrostu o 1-2 punkty procentowe wyższego niż tam. I tak rok w rok. To praktycznie goła matma.

      Problem polega na tym że dokładnie na tej samej zasadzie dym w oczy puszcza taki Korwin, ale on robi to inaczej. Pod pozorem "powrotu do normalności" obiecuje rzeczy znacznie bardziej rewolucyjne i radykalne niż Tusk. Wielokrotnie przebija go w obietnicach jak to fajnie będzie jak zastosuje się parę prostych acz radykalnych recept.

      Ale głos rozsądku podpowiada: nie, nie będzie. Z miliona powodów, o których długo by pisać. To czego w Polsce potrzeba to właśnie tak hejtowany przez radykałów "business as usual" i znienawidzona mainstreamowa ciepła woda w kranie. Przekładając na matmę: prosty, stabilny długofalowy wzrost o 1 czy 2 pkt procentowe rocznie wyższy niż w krajach najlepiej rozwiniętych. Ten procent składany przez kolejne 30 lat pozwoli na zasypanie dystansu od światowej czołówki. Do tego taktyczne optymalizacje systemu. Informatyzacja. Usprawnienie administracji, sądownictwa, uproszczenie przepisów, orientacja państwa na biznes i infrastrukturę. Żmudne dłubanie, praca organiczna. Żadna tam rewolucja.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie intuicyjnie rozumują tak: gdyby te radykalne, proste, magiczne recepty były tak skuteczne jak je radykałowie pokroju Korwina reklamują, to byłyby zagospodarowane i stosowane przez mainstream. Bo niby dlaczego PO czy PiS nie miałyby zrobić w Polsce super systemu gdzie podatki są niskie, wzrost gospoarczy gigantyczny, brak długu publicznego i deficytu, bezrobocie bliskie zeru, wszyscy uśmiechnięci i zadowoleni? Dlaczego nie miałaby tego robić Merkel w Niemczech czy Obama w USA czy Cameron w UK? Wszyscy ci politycy z pocałowaniem ręki wzięli by taką sytuację. No a skoro recepty na tą powszechną szczęśliwość a'la JKM nie są przez mainstream stosowane ani w PL ani w UK, ani w Niemczech ani w USA, to widocznie w tych postulatach radykałów politycznych gdzieś tkwi haczyk.

      @comrade: O jasna cholera, nie spodziewałem się tak zdroworozsądkowego (bez cienia złośliwości!) komentarza w tak głupim znalezisku.

      I jeszcze plusy dostajesz.

      Wypok oszalał.

    •  

      pokaż komentarz

      a dlaczego?
      @siwygup: To jest najbardziej porażające. Osoby, które głosują na kogoś innego niż bredzisław potrafią chociaż odpowiedzieć cokolwiek na to pytanie. Ci za chodź-szougunem nie mają kompletnie żadnych sensownych argumentów.

      To powinno im dać do myślenia, chociaż jakby byli zdolni, to by wymyślili, żeby na niego nie głosować...

    •  

      pokaż komentarz

      @Awganowicz: Ale ja wiem dlaczego;) A co do tego o czym mówisz, to szkoda się wypowiadać...

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: Z filmu wniosek że ci ludzie o niskim ilorazie inteligencji nie głosują z powodu poglądów ani własnych interesów ale z powodu tego jak reklama i telewizja ich nakieruje.

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: Silnie motywujący materiał, idźcie ludzie i głosujcie by banda ludzi często nieświadomych, omamionych TV nie zagłosowała za was.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Bzdury, ten mainstream Polski powoduje ze niedlugo w Polsce zostana tylko te stare rozsadne Grazyny i Janusze, reszta niepelnoletnich wykopkow bedzie w Jukeju po stwierdzeniu ze nie ma w Polsce godziwych warunkow do zycia :)

      a pozatym to jak mozna porownywac labour i torysow do po i pis hahahaahahh

      prosze, nie porownuj mainstreamu z Polski do tego zagranicznego bo to smiech na sali.

    •  

      pokaż komentarz

      @taktycznywpis:

      Tak, porównuję mainstream polityczny w PL do mainstreamu w UK czy USA bo różnice nie są aż tak wielkie jak się powszechnie sądzi. To tylko nam się ciemnotę wciska że jesteśmy genetycznie gorsi od ludzi na zachód nas. Jest to bzdura. Miałem okazję pracować z ludźmi z UK i USA - to ludzie tacy sami jak my a nierzadko znacznie mniej kompetentni i gorzej ogarniający co się dzieje. Porzuć kompleks gorszego polaczka i ogarnij że w ostatnich 25 latach realizowaliśmy z powodzeniem taktykę '1,5 punktu procentowego wzrostu więcej'. Jeszcze 30 lat i całe te gimbusiarskie debaty przestaną mieć miejsce bo Polska osągnie mniej więcej 85%-90% poziomu życia Niemiec (na głowę mieszkańca).

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Myślę, że bardziej chodziło o JOWy.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: to fajnie ze miales okazje pracowac z ludzmi z Uk. tak sie sklada ze ja mieszkam w Uk od ponad 8 lat. Jestem dumny z bycia Polakiem wiec z tym kompleksem gorszego polaczka nie trafiles ;) Zgadzam sie ze przecietnie ludzie sa mniej ogarnieci,szczegolnie mlodsze pokolenie.

      za 30 lat to my spokojnie przegonimy europe zachodnia bo tam bedzie dzihad ;)

      w ostatnich 25 latach osiagnelismy tyle ze mamy dlugi wieksze niz za gierka, polowe dobr publicznych zostalo wysprzedanych, przedluzaja wiek emerytalny bez zadnych konsultacji z ludzmi, wszedzie korupcja,uklady i afery typu amber gold i skok w ktore sa zamieszani najwyzsze glowy w panstwie.
      to teraz daj mi przyklad podobnej afery w wykonaniu torysow albo labouru? ;)
      to co zgubi UK i europe zachodnia to socjal i polityczna poprawnosc, w Polsce nie ma warunkow dla emigrantow dlatego ich jeszcze kiedys przegonimy.

      a i nie mow mi ze nie mam prawa o tym mowic bo nie wiem jaka jest sytuacja w Polsce,czesto tam bywam i rozmawiam z rodzina i sledze sytuacje na bierzaco. to jest moj kraj do ktorego chcialbym kiedys wrocic,dlatego mi zalezy.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Twoje Grażyny i Janusze głosują na coś pewnego o niskim ryzyku, bo sami nigdy w życiu go nie podjęli.

      Jakoś nigdy nie przeczytałem takiej pozytywnej prognozy że będziemy żyli na poziomie 90% Niemieckiego, życzę nam tego, ale z czasem coraz wolniej będziemy się rozwijać i jeżeli będziemy robić to samo co Niemcy, albo gorzej, to nigdy ich nie dogonimy.
      W Twoim rozumowaniu taki system jest idealny bo co? Kiedyś nie było demokracji i może na tamte czasy był to najlepszy ustrój skoro ludzie innego nie wymyślili, może obecnie demokracja jest najlepsza (nie sądzę patrząc np na Chiny), skąd wiesz czy to też się kiedyś nie zmieni.
      Zawierzasz Grażynom i Januszom los narodu, proszę niech wybierają najlepszy rząd. Ale już taki skłonny przy jakiejkolwiek innej decyzji byś nie był. Niech wybiorą dla Ciebie najlepszego lekarza, samochód lub twój nowy plan na biznes.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Błędnie założyłeś, że politycy mainstreamu chcą dla ludzi jak najlepiej przez co wszystkie wyciągnięte przez ciebie wnioski są błędne.

    •  

      pokaż komentarz

      @taktycznywpis:

      W ciągu ostatnich 25 lat nie było ani jednego roku (poza początkiem transformacji) żeby np. takie Niemcy czy UK rozwijały się szybciej niż Polska. Po prostu nadganiamy dystans i jeśli trend się utrzyma to za 30 do 40 lat różnice znikną zupełnie. Można to łatwo sprawdzić bo to są gołe liczby. Różne "cudowne recepty" mogą tylko tą sytuację sp!?###!ić, dlatego to wykopowe oburzanie się że lud głosuje na partie mainstreamowe jest zwykłą dziecinadą.

      A różne afery i skandale zdarzają się w absolutnie każdym kraju:
      http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_political_scandals_in_the_United_Kingdom#2000s

      Owszem, ja się zgodzę że OGÓLNE standardy w polityce w PL są wciąż niższe niż w krajach o dojrzalszych demokracjach ale to się ogólnie poprawia i o ile we wczesnych latach 90 można było nas pod tym względem porównywać np z Ukrainą to dziś takie porównanie jest zupełnie nie na miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oskarbb:

      Jakoś nigdy nie przeczytałem takiej pozytywnej prognozy że będziemy żyli na poziomie 90% Niemieckiego, życzę nam tego, ale z czasem coraz wolniej będziemy się rozwijać i jeżeli będziemy robić to samo co Niemcy, albo gorzej, to nigdy ich nie dogonimy.

      Wystarczy rok w rok rozwijać się o 1 punkt procentowy więcej i w 30 lat procent składany tego dokona. Te wszystkie dyskusje na internetach odbywają się dlatego że ludzie kompletnie nie zdają sobie sprawy że zmiany w gospodarce zachodzą niebywale powoli, sytuacja zmienia się w ciągu dziesięcioleci. Wykopkom to się wydaje że przyjdzie korwin i raz-dwa zrobi tu drugą Szwajcarię, takie jest w uproszczeniu rozumowanie. Mój argument jest taki że Grażyny i Janusze są mądrzejsze bo głosują za polityką umiarkowaną która od 25 lat się w Polsce ogólnie sprawdza i która za kolejne 25-30 lat ma szanse wyrównać dystans dzielący nas od czołówki, natomiast prawie na pewno nie istnieją rewolucyjne recepty które byłyby w stanie poprawić sytuację w krótkim czasie.

      Zawierzasz Grażynom i Januszom los narodu, proszę niech wybierają najlepszy rząd. Ale już taki skłonny przy jakiejkolwiek innej decyzji byś nie był. Niech wybiorą dla Ciebie najlepszego lekarza, samochód lub twój nowy plan na biznes.

      Na rynku masz tysiące lekarzy czy delarów samochodowych i ogromny wybór i miliony Grażyn i Januszy wybierają tych lekarzy i samochody - każdy dla siebie. Każdy wybiera za siebie, także w polityce. To że demokracja jest pośrednia tj. rządzą reprezentanci jest kwestią techniczną, profesjonalny polityk lepiej ogarnia sprawy państwa niż Grażyna czy Janusz. Ktoś koniec końców rządzić musi i z jakiegoś nadania ten ktoś musi pochodzić.

      Cały ten hejt na 'głupie pospólstwo' jest po prostu bólem dupy że lud nie daje się nabrać na tanią demagogię i nie wynosi do władzy waszych ulubionych radykałów politycznych z wiaderkami pełnymi cudownych recept. Lud dobrze wie że gdyby te recepty były takie cudowne i zajebiste to byłyby już dawno stosowane przez mainstream wszędzie na świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @RadoslawMajchrzak:

      Błędnie założyłeś, że politycy mainstreamu chcą dla ludzi jak najlepiej przez co wszystkie wyciągnięte przez ciebie wnioski są błędne.

      Zwracam uwagę na to że np Korwin chce dla ludzi dobrze a reszta chce źle jest tylko i wyłącznie twoją opinią, którą próbujesz sprzedać jako fakt. Każdy głosujący stwierdzi że to jego ulubieniec polityczny "chce dobrze" a inni są mniej kompetentni, gorsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yahoo_:

      JOWy nic systemowo nie zmieniają poza tym że powodują jeszcze większą konsolidację polityczną i partie mainstremowe są jeszcze silniejsze. Popieranie JOWów to de facto popieranie wprowadzenia w Polsce systemu dwupartyjnego: PO i PiS a reszta poza Sejmem.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: @comrade: singapur w 2009 roki mial wzrost pkb ponad 45%

      w estonii ktora byla w podobnej sytuacji do nas zyje sie przyzwoicie i nikt nie musi tam emigrowac. rzuciles mi linkiem z wiki.. wiadomo ze w kazdym kraju sa skandale ale pokaz mi jakas grubsza afere korupcyjma powiazana na przyklad z cameroonem. a i jak to jest ze w Uk w ktorym tak jak mowisz rzadzi mainstream Ukip wygral wyboru do parlamentu europejskiego? czyzby wszystkie kuce wykopki sie przeprowadzily do uk i na nich glosuja?

    •  

      pokaż komentarz

      @taktycznywpis:

      Zawsze może być lepiej pod względem wzrostu, ale mój argument jest taki że to nie działa tak że przyjdzie Korwin i zrobi Singapur. Nie zrobi, bo gdyby dało się to w prosty sposób zrobić to każdy inny premier by to zrobił.

      Z Estonią to przesadziłeś, to jest kraj o poziomie życia (zarobki, siła nabywcza) podobnym co w Polsce. Ludzie z Estonii też emigrują bo wciąż na zachodzie zarobią 3-4 razy więcej. Nie oszukuj się że powodem emigracji jest pogoda czy psie kupy na ulicach. Powodem emigracji jest w 99% przypadków kasa.

      Co do UKIP to poczekajmy na wybory do parlamentu brytyjskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Nikt tak nie zrobi bo to jest dla rzadzacych nie oplacalne . Zobacz na uklady na przyklad w PSL, tam cale rodziny zyja sobie na bardzo dobrym poziomie bo zyja w takim a nie innym ustroju.

    •  

      pokaż komentarz

      @taktycznywpis:

      Dlaczego nieopłacalne? Każdy polityk chce przede wszystkim utrzymać się u władzy. Reklamowana przez Korwina sytuacja gdzie państwo ma nadwyżki budżetowe, wielki wzrost gospodarczy, zerowe bezrobocie - przekładałaby się w naturalny sposób na ogromną popularność partii która by swoimi rządami taki stan rzeczy gwarantowała.

    •  

      pokaż komentarz

      silnie rakotwórczy materiał...

      @LibertyPrime: Bardzo realistyczny materiał, wiernie oddający poglądy obywateli.
      ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade @taktycznywpis @RadoslawMajchrzak @LibertyPrime

      Oczywiście, że dałoby się wprowadzić te postulaty. Jedyny problem to polityczne konsekwencje. Początek reform, które głosi Korwin (ale przecież nie on jest ich twórcą, tylko o wiele mądrzejsze głowy z np. szkoły chicagowskiej), uderzyłyby w beneficjentów obecnego układu sił politycznych i silnej polityki socjalnej. To z kolei oznaczałoby ogólne niezadowolenie społeczne i prawdopodobny brak reelekcji w kolejnych wyborach. Tego najbardziej obawiają się partie, których przecież głównym celem jest utrzymanie się przy władzy. Jeśli więc rządzący mogą obrać politykę optymalną dla siebie, tj. przeciętnie, ale stabilnie jako gwarancja jako takiego zadowolenia + propaganda sukcesu z dbałą opieką mediów głównego nurty, nie ma się co dziwić, że zawsze tak wybiorą. Po co Platformie rewolucje i narażanie się na dezaprobatę Januszów i Grażyn, skoro wystarczy wykreować się na europejskich polityków walczących z podpalającym Polskę PiS-em.

      Nawet wiceminister finansów (jeśli się nie mylę) rozmawiał z Wiplerem i przyznał mu rację, że można wprowadzić wyższą kwotę wolną od podatku, wyrównać straty jednolitą stawką VAT na wszystkie artykuły, ale w społeczeństwie podniósłby się raban, że zdrożała żywność. Od razu wykorzystałaby to opozycja, a PO wystawiłaby się na ataki. Okazuje się, że to nie niemożność wprowadzenia reform wolnorynkowych, lecz obawa przed utratą władzy. Utratą, bo Janusze i Grażyny myślą o tym co tu i teraz, a nie o tym, co będzie za 10 - 15 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Para_Dygmat:

      Początek reform, które głosi Korwin (ale przecież nie on jest ich twórcą, tylko o wiele mądrzejsze głowy z np. szkoły chicagowskiej), uderzyłyby w beneficjentów obecnego układu sił politycznych i silnej polityki socjalnej.

      Chętnie zobaczyłbym tych beneficjentów. W Polsce wciąż możesz zatrudnić sobie pracownika do niewymagającej roboty za równowartość kilkuset dolarów miesięcznie. Całkowity wolumen zbieranych przez państwo haraczy w relacji do PKB jest jednym z najniższych w Europie. Podobnież bijemy rekordy w kwestii faktycznej globalnej wartości wypłacanych rent, emerytur, zasiłków i innych benefitów socjalnych - są po prostu mizerne (w relacji do naszego PKB). Polska nie ma żadnej "silnej polityki socjalnej", to mit. I nie jest to sytuacja zła bo makroekonomicznie roziwjamy się za ostatnie 25 lat szybciej niż Zachód.

      Po co Platformie rewolucje i narażanie się na dezaprobatę Januszów i Grażyn, skoro wystarczy wykreować się na europejskich polityków walczących z podpalającym Polskę PiS-em.

      Przecież według wiecowej narracji Korwina te Janusze i Grażyny znaleźliby szybko super płatną robotę w super dynamicznej gospodarce pędzącej 10% rocznie i przy zerowym bezrobociu. Dlatego ja w kółko zadaję pytanie dlaczego mainstream polityczny nie uszczęśliwi prostego ludu tym niebywałym cudem gospodarczym który ma się pojawić przez aplikację prostych korwinowskich czy wiplerowskich recept. Np. przytaczanej przez ciebie podwyżce VATu na żywność kosztem obniżenia PIT.

      Prawda jest mega brutalne i mega prosta, żaden wyraźny efekt gospodarczy nie nastąpi jak zlikwidujesz PIT i zrekompensujesz go jednolitym VATem. Takie posuniecie w zasadzie makroekonomicznie gówno da i każdy ekonomista to wie. W praktyce dostaniesz tylko te przykre konsekwencje polityczne.

      Wszyscy korwinoidzi po prostu traktują mainstreamowych ministrów finansów jak śliniących się idiotów którzy nie widzą oczywistych rozwiązań leżących na wyciągnięcie dłoni. A ci ministrowie nie są głupi, oni potrafią kalkulować. Powtarzam to po raz n-ty że gdyby istniało posunięcie które gwarantowałoby realne (a nie: urojone) makroekonomiczne pozytywne skutki przy jednocześnie negatywnych konsekwencjach politycznych to taką decyzję każdy mainstreamowy rząd jest w stanie sensownie rozważyć.

      Przykładem może być np. podwyższenie wieku emerytalnego albo reforma mundurówek. Reformy dotkliwe politycznie ale w sposób oczywisty korzystne dla budżetu i makroekonomicznie dla gospodarki w średnim i długim okresie.

    •  

      pokaż komentarz

      w kółko zadaję pytanie dlaczego mainstream polityczny nie uszczęśliwi prostego ludu tym niebywałym cudem gospodarczym który ma się pojawić przez aplikację prostych korwinowskich czy wiplerowskich recept.
      @comrade: Ponieważ uszczęśliwienie prostego ludu nie jest priorytetem dla mainstreamu. Zwróciłem ci już uwagę, że wykonałeś błędne założenie i wyciągasz błędne wnioski ale dalej w to brniesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: No na filmie faktycznie widać jak to Janusze i Grażyny "rozumują". Gdzie nikt nie zna programu kandydatów a wielu nawet ich nazwisk nie zna.

    •  

      pokaż komentarz

      @RadoslawMajchrzak:

      Zadowolony lud = poparcie, a walka o poparcie jest podstawowym celem każdej formacji politycznej. Dalej nie widzę dlaczego partie miałyby nie stosować tych prostych łatwych recept które gwarantowały by im zadowolenie ludu = ogromne poparcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Po co mają stosować inne recepty skoro obecne się sprawdzają? Wystarczy wmówić ciemnemu ludowi, że jest tak i inaczej być nie może a kto twierdzi, że jednak może jest fantastą/utopistą/populistą/demagogiem. Mainstreamowi nie zależy na gwałtownym rozwoju okupionym nie do końca przewidywalnymi konsekwencjami dla środowiska (i nie tylko) lecz na przewidywalnym, bezpiecznym "zrównoważonym rozwoju".

    •  

      pokaż komentarz

      @RadoslawMajchrzak:

      No więc skoro obecne recepty się sprawdzają to o co chodzi? Skąd w ogóle wiadomo że co innego sprawdzałoby się lepiej AD 2015? Tak hejtowani na wykopie mainstreamowi ekonomiści, eksperci czy ministrowie finansów -wbrew gimbazjalnym teoriom - to nie są śliniący się idioci nie potrafiący dodać dwóch liczb. To są ludzie którzy całkiem dobrze potrafią szacować makroekonomiczne skutki konkretnych zmian i ryzyka błędów w konkretnym horyzoncie czasowym. Jeśli nie wprowadzają w życie różnych "cudownych recept" rzucanych randomowo przez JKM na wiecach (talk is cheap) to nie dlatego że nie chcą szybszego wzrostu gospodarczego, ale dlatego że z szacunków wynika że te recepty w ogóle nie dadzą takiego makroekonomicznego efektu, albo że będą katastrofalne efekty uboczne i inne przykre konsekwencje więc taka strategia jest ogólnie niekorzystna dla państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Chodzi o to, że obecny wzrost jest żałosny i nie na miarę naszych możliwości.

      będą katastrofalne efekty uboczne i inne przykre konsekwencje
      No właśnie, oni sobie wyliczyli, że na dłuższą metę "zrównoważony rozwój" jest najbardziej korzystny dla świata i tępią wszystkie próby zdjęcia blokad które sztucznie hamują rozwój.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Beneficjenci? Proszę bardzo - armia urzędników, której nie na rękę byłyby wolnościowe reformy. Jeśli weźmiesz pod uwagę frekwencję podczas wyborów i zestawisz ją z liczbą urzędników, którzy będą zawsze głosować za swoim interesem, to zobaczysz, że to ogromna siła wyborcza. Żaden z urzędników nie zagłosuje na Korwina, jeśli ten będzie chciał go wyrzucić z pracy, natomiast na PSL czy PO czy PiS, które gwarantują status quo - jak najbardziej. Bliższa ciału koszula.

      Nikt nie mówi, że byłoby to szybko. Nikt też nie mówi, że od razu można by wprowadzić wszystkie reformy w docelowym zakresie. Sam Korwin mówi, że na początek obniżyłby to i to, aby docelowo całkiem zlikwidować np. CIT i PIT. Zmiany wymagają czasu, tak jak prof. Rybiński powiedział, jeśli wprowadzić by wolnorynkowe zmiany, nastąpiłoby 2-3 lata bałaganu, a potem rozwój na poziomie kilkunastu procent rocznie. Wyobrażasz sobie 2-3 lata z kadencji jednej partii, przepełnione niezadowoleniom społecznym? A na początku tych zmian trzeba by zacisnąć pasa, bez wątpienia. Dlatego właśnie ten mainstream nie uszczęśliwi ludu. Bo najpierw lud musiałby się zgodzić na wyrzeczenia, a do tego nigdy nie dojdzie, bo zawsze przyjdzie parta socjalistyczna i obieca darmowe wszystko.

      Nie będę się wypowiadał na temat Twoich tez odnośnie do braku zmian w zlikwidowaniu podatku dochodowego i ujednoliceniu VAT-u, bo dokładnie pokazują Twoją ignorancję. Polecam poczytać sobie o chilijskim cudzie z 1982 roku.

      Ależ ministrowie doskonale znają rozwiązania, nie stosują ich dlatego, że demokracja na to nie pozwala. Naród nie wybierze fachowców, którzy teraz każą im zacisnąć pasa, tylko socjalistów, którzy obiecają wszystko za darmo. To troszkę jak z wizytą u dentysty, żeby wszystko było ok, musi troszkę poboleć - nie ma drogi na skróty.

      Przez ludzi takich jak Ty, którzy legitymizują obecną sytuację społeczno-ekonomiczną, Polska nie rozwija się tak, jak powinna. Reprezentujesz mentalność niewolnika - jest przeciętnie, ale stabilnie, są kraje, gdzie jest gorzej, więc w sumie nie jest tak źle. Polska powinna robić to, co kraje Zachodnie robiły, kiedy były w takiej sytuacji jak my teraz. I zapewniam Cię, że nie prowadziły one wtedy takiej polityki, jaka próbujesz tutaj promować. Powtórzę po raz kolejny: wprowadzenie wolnorynkowych zmian nie jest kwestią merytoryczną lecz polityczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Jaki procent składany, rozumiesz że w Niemczech nie tylko jest lepiej rozwinięta gospodarka, ale i lepsze warunki prowadzenia biznesu. Ten procent z jakim będzie rosnąc gospodarka będzie tak długo wyższy jak długo będzie się opłacało np mniej płacić za pracownika w Polsce niż w Niemczech. Nie będzie powodu żeby ktoś inwestował w Polsce jeżeli pracownik będzie zarabiał tyle samo, a prowadzenie biznesu będzie trudniejsze. Dlatego tą drogą NIGDY nie dogonimy Niemców!

      A te przykłady to nie z dupy, bo lekarzy mamy takich jakich wykształci nam państwowa uczelnia i mamy NFZ takie jakie nam narzucą, komunikację miejską mamy taką jaką nam zaoferują rządzący, a biznesy też za Ciebie prowadzą bo za Twoje podatki utrzymują lub zabezpieczają państwowe spółki, nie konkurencyjne i mało produktywne, realizujące cele polityczne.

      Dla wielu to oni są demagogami, bo to oni za coraz większy dług publiczny utrzymują ten wzrost, za coraz większe podatki oferują coraz gorsze usługi. Nie jest tak że jestem zaślepiony wizją dobrodziejstw jakie przyniesie rewolucyjna zmiana systemu, ale 25 lat temu tez nastąpiła ogromna zmiana i wyszła nam na dobre. Podaj mi państwo na świecie które ma niskie i proste podatki, a ludzie w nim nie żyją dostatnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @RadoslawMajchrzak:

      Chodzi o to, że obecny wzrost jest żałosny i nie na miarę naszych możliwości.

      Zrób sobie zestawienie za ostatnie 25 lat wszystkich krajów świata pod względem skumulowanego wzrostu gosp. i zobacz gdzie w tym zestawieniu będzie Polska.

      No właśnie, oni sobie wyliczyli, że na dłuższą metę "zrównoważony rozwój" jest najbardziej korzystny dla świata i tępią wszystkie próby zdjęcia blokad które sztucznie hamują rozwój.

      Te rzekome blokady to kolejne mityczne stwory których nikt nie widział. Jak odpalam internet czy idę do galerii handlowej to wolny rynek oferuje mi każdy produkt lub usługę jaki jestem w stanie sobie zamarzyć. Skoro istnieją te niesamowite blokady a przedsiębiorcy jakoś dziwnym trafem działają i dostarczają mi, konsumentowi te dobra i usługi to teoria jakoby coś sztucznie hamowało rozwój jest dyskusyjna.

      Żeby było jasne: ja się w pełni zgadzam że państwo i administracja powinno być pro-business, prawo podatkowe powinno być klarowne, czytelne, przepisy jasne, sądy szybkie i sprawne, regulacji mało. Z tym nie ma dyskusji i z takich reform dałoby się jeszcze trochę efektywności wycisnąć. Ale to 'trochę' to nie jest jakiś mega-rozwój, to nie jest żadna nowa jakość i kazdy makroekonomista ci to powie.

    •  

      pokaż komentarz

      @taktycznywpis:
      Dlaczego nieopłacalne? Każdy polityk chce przede wszystkim utrzymać się u władzy. Reklamowana przez Korwina sytuacja gdzie państwo ma nadwyżki budżetowe, wielki wzrost gospodarczy, zerowe bezrobocie - przekładałaby się w naturalny sposób na ogromną popularność partii która by swoimi rządami taki stan rzeczy gwarantowała.

      @comrade:
      ale po co maja to zrobic skoro teraz tez maja dobrze a ludzie i tak ich wybieraja?

      jakby wprowadzic to co proponuje korwin to te wszystkie uklady i przekrety nie mialy by miejsca bytu bo by nie bylo tyle urzednikow i biurokracji, on chce panstwa minimalnego takze psl nie mogl by juz obsadzic polowe urzedu swoja rodzina..

      oni teraz czuja sie jak ryba w wodzie bo zawsze cos na lewo wpadnie ;) ludzie i tak ich wybieraja
      .. po co maja chciec cos zmieniac?

    •  

      pokaż komentarz

      @Para_Dygmat:

      Znam doskonale tą gadkę o 2-3 latach bałaganu a potem kraina mlekiem i miodem płynąca. Sęk w tym że jest to tylko bardzo wątpliwa hipoteza. To rozumowanie da się zredukować do następującego uproszczonego obrazka: rząd w Warszawie ma taki magiczny suwak jak w grze komputerowej przy pomocy którego może sobie ustawiać szybkość wzrostu gospodarczego: od ujemnego po super-szybkie 10% rocznie. Rząd nie chce ustawić magicznego suwaka na 10% bo ustawienie go w tej pozycji oznacza narażenie się grupie zawodowej urzędników którzy stracą pracę i związane z tym turbulencje społeczne przez 2-3 lata. Ale jak Korwin przyjdzie do władzy to z miejsca ten suwak ustawi na maxa, bo on ma jaja, jest facetem z lepszego kruszcu.

      Otóż ten w uproszczeniu przedstawiony obrazek to jest wizja "jak mały Jasio wyobraża sobie politykę gospodarczą".

      Przede wszystkim, gospodarka to mega złożony układ na który polityka ma wpływ mocno ograniczony. Innymi słowy, taki suwak sterujący wzrostem (kosztem zadowolenia społecznego) który można sobie łatwo ustawić na 10% w ogóle nie istnieje. Gdyby istniał, to każdy rząd go trzymał cały czas na maxa kompletnie nie przejmując się że oznacza to jakieś chwilowe turbulencje. Trzeba być kompletnym idiotą żeby tego nie rozumieć i przykro mi to stwierdzić ale Rybiński JEST idiotą opowiadając takie bzdury.

      Szybki wzrost gospodarczy rekompensuje wszystkie towarzyszące problemy. Niweluje bezrobocie praktycznie do zera. Płace rosną szybko. W budżecie przelewa się od pieniędzy z podatków. Można budować infrastrukturę na wielką skalę. Lud zadowolony, konsumenci konsumują, przedsiębiorcy inwestują. Marzenie każdego rządu.

      Co więc steruje wzrostem w realnym świecie skoro nie magiczny suwak? Odpowiedź jest prosta: cykl koniunkturalny. A cykl koniunkturalny to psychologia rynków, nastroje, aktualna koniunktura, prognozy na przyszłość obarczone błędem. Przegrzewanie się gospodarki, bańki spekulacyjne, spadki, recesje i ponowne wzrosty. Rząd może schładzać gospodarkę gdy grozi jej przegrzanie oraz pobudzać ją gdy tkwi w fazie dekoniunktury. Innymi słowy rząd może tylko REAGOWAĆ natomiast nie jest w stanie poziomu koniunktury KREOWAĆ (oznaczałoby to że ma ten magiczny suwak).

      Żeby było jasne: sprawność administracji, sądów, przejrzystość przepisów, nastawienie pro-business MAJĄ ZNACZENIE. Nikt tego nie neguje, każdy z tym się zgadza. Ale to jest temat odrębny. Z tych czynników na pewno da się wycisnąć trochę więcej efektywności, ale powtórzę: te rzeczy nie są jakimś magicznym środkiem który pozwala kreować wzrost.

      Problem z Korwinem polega na tym że w kółko p!@###?i o tym jakoby gigantyczny wzrost dało się kreować, tylko trzeba zastosować radykalne recepty. Jest to kłamstwo i to kłamstwo jest niebezpieczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oskarbb:

      Jaki procent składany, rozumiesz że w Niemczech nie tylko jest lepiej rozwinięta gospodarka, ale i lepsze warunki prowadzenia biznesu.

      Ależ pełna zgoda, więc róbmy te lepsze warunki prowadzenia biznesu: likwidujmy regulacje, upraszczajmy przepisy, informatyzujmy administrację, zwiększajmy zaufanie do przedsiębiorców. Z tym KAŻDY się zgodzi. Natomiast nie p$#%#?!my głupot że można zlikwidować ZUS, sprywatyzować NFZ i całe szkolnictwo a jednocześnie obniżyć podatki i mieć wielki wzrost gospodarczy. To jest po prostu matematycznie niemożliwe.

      Podaj mi państwo na świecie które ma niskie i proste podatki, a ludzie w nim nie żyją dostatnie?

      A proszę bardzo. Rosja. Liniowy 15%, niski VAT. I co? I dupa. Bo niskie podatki same z siebie nic nie dają. Liczy się przede wszystkim kultura prawna i kultura polityczna w kraju, respektowanie prawa własności, brak korupcji, sprawność administracji i sądów, ogólny poziom praworządności i przyjazności państwa wobec obywatela. Czyli coś czego w Rosji nie ma za grosz i nawet niskie podatki im nie pomagają by zbudować stabilny wzrost na porządnych fundamentach (jadą tylko na surowcach).

      Tymczasem w krajach skandynawskich gdzie wszystkie te standardy są na najwyższym światowym poziomie - są krajami gdzie większość ludzi jest zadowolona z jakości życia, zarabia nieźle, biznes prowadzi się łatwo i przyjemnie bo ludzie ufają sobie nawzajem i ufają państwu itd. i to wszystko POMIMO konieczności płacenia wysokich podatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @taktycznywpis:

      ale po co maja to zrobic skoro teraz tez maja dobrze a ludzie i tak ich wybieraja?

      No sam sobie odpowiedziałes. Jeśli ludzie ich wybierają to uznają że jest im dobrze. Vox populi vox dei. Lud ma czego chce i jest zadowolony. Jakoś nie kupuję tezy że ktoś może robić ludowi lepiej WBREW poparciu tegoż ludu. Takie rozumowanie kupy się nie trzyma.

    •  

      pokaż komentarz

      @taktycznywpis:
      ale po co maja to zrobic skoro teraz tez maja dobrze a ludzie i tak ich wybieraja?

      No sam sobie odpowiedziałes. Jeśli ludzie ich wybierają to uznają że jest im dobrze. Vox populi vox dei. Lud ma czego chce i jest zadowolony. Jakoś nie kupuję tezy że ktoś może robić ludowi lepiej WBREW poparciu tegoż ludu. Takie rozumowanie kupy się nie trzyma.

      @comrade
      Ludzie ich wybieraja bo nie widza innego wyboru, grazyny i janusze zazwyczaj nie korzystaja z internetu.
      Partie rzadzace maja wielkie dofinansowania na kampanie, wiecej czasu w telewizji i swoje media.
      Kazdy z poza tego ukladu jest przedstawiany jako oszolom,idiota,kibol itp(kukiz,jkm, narodowcy)
      na jakich kanalach jest korwin albo kukiz? polsat news z 200 tys ogladalnosci.
      media manipuluja kazdego z poza ukladu na kazdym kroku bo jest im to na reke..

      prezesem panstwowej telewizji jest braun, byly czlonek uw czyli kiedys Po,kolega tuska.. wszedzie sa ukladyy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @taktycznywpis:

      No czyli ból dupy że jasne klarowne argumenty o idealnym systemie dającym powszechną szczęśliwość, wielki wzrost gospodarczy nie są w stanie obronić się same. Co więcej, nie dość że trzeba januszom i grażynom tą wspaniąłą wizję zohydzać, to jedoncześnie zawodowi politycy opcji mainstreamowych też w nie nie wierzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Matematycznie niemożliwe.. to jest oczywiste że jeżeli zlikwidujemy ZUS to nie będę musiał go płacić, więc będzie niższy podatek (co nie znaczy że akurat my nie będziemy wypłacać emerytur, nie można tych ludzi zostawić bez świadczeń które zostały im obiecane), notabene informatyzacji ZUSu - 800 000 000 PLNów k!$@a za rok! Masz pojęcie ile to kasy? Około 5 mln emerytów w Polsce (i ta liczba rośnie) dostaje rocznie około 160 zł mniej za tylko samą informatyzację ZUSu, koszt utrzymania ZUS to 4 MILIARDY PLN rocznie, 800 złotych na jednego emeryta! Z NFZ i szkolnictwem pewnie trochę lepiej jest, ale dalej te same problemy.

      Może źle zadałem pytanie, ale nawet w Rosji by nie było problemu korupcji gdyby nie ilość rządu w gospodarce i nakierowania na politykę. Nie byłoby po co przekupywać urzędników gdyby mieli oni małą władzę. Tam się zwyczajnie opłaca oszukiwać.
      Z założenia NFZ, ZUS i powszechne szkolnictwo są najlepszym wyjściem, ale socjalizm też taki jest z założenia, a później się okazuje że z wszystkiego wychodzi jedna wielka lipa. Np. istnieje obecnie wiele przedszkoli prywatnych i są one o niebo lepsze od tych państwowych, bo rodzice płacą i wymagają. Przykład z życia, koleżanka pracuje w przedszkolu prywatnym i mieli wizytację z Norwegii przedszkolanek, były zdziwione jaki wysoki poziom ma to przedszkole i jak jest w nim ładnie! Tak, Norwedzy byli zdziwieni jak jest ładnie w Polsce.

      Np. ja muszę czekać na operację kolana 1,5 roku a i tak do tego dopłacić żeby mieć lepszej jakości materiały w nim użyte. Płacimy ogromne podatki za tak słabe usługi, a głosowanie na prawicę nie musi od razu oznaczać całkowitej zmiany, ale nawet Ci mainstreamowi politycy będą musieli coś zmienić zgodnie z tym co ludzie oczekują bo inaczej stracą władzę. Zobaczysz że w końcu to się zmieni bo lud tak będzie chciał. Jak prawdziwa prawica urośnie w siłę to zacznie się podwyższanie kwoty wolnej od podatku i uwalnianie rynku, tylko po to by na nich głosowali, ale mam nadzieję że ludzie nie dadzą się nabrać tym populistom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oskarbb:

      Likwidacja ZUS to 150 mld dziury budżetowej. Rocznie. Nie wyczarujesz tych pieniędzy. ZUS gromadzi wirtualne zapisy ale emerytury wypłaca realnymi pieniędzmi i te pieniądze trzeba skądś brać. Bierze się je ze składek obecnie pracujących, tak to działa i tego nie zmienisz.

      Z ochroną zdrowia albo sie idzie w wariant publiczny albo prywatny. Każdy system ma swoje wady i zalety i gadanie że prywatny nie ma wad jest kłamstwem. System publiczny ogranicza dostępność do usług czasem (i jest niższa jakość) system prywatny ma dobrą jakość i brak kolejek ale jest bardzo drogi (ogranicza więc dostęp do niego kasą). Bardzo wiele osób po prostu straciłoby na przejściu na system całkowicie prywatny. Za operację kolana jakbyś dostał fakturę 50 tysięcy złotych na wolnym rynku to inaczej byś mówił, a za te grosze które płacisz na NFZ nikt by ci na wolnym rynku ubezpieczeń medycznych takiego koszyka usług nie zagwarantował. Coś za coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Dlatego teraz możemy płacić w ramach podatku emerytury które z roku na rok będą coraz mniejsze, nie oczekując nic w zamian, bo zwyczajnie ten system nie utrzymie się sam w przyszłości i może się to wtedy dopiero skończyć katastrofalnie. Nie mów że czegoś się nie da się zmienić, jak się da. To są tylko zasady które sami ustalamy, nie jakieś kosmiczne moce.

      Nie dostałbym tak wysokiej faktury za operację kolana, bo poszukałbym kogoś kto zrobi to taniej, albo wykupione ubezpieczenie pokryłoby ten koszt. Istnieliby słabi, średni i dobrzy lekarze. Skorzystałbym z usług tego na którego mnie stać, albo z których byłoby to uzasadnione ekonomicznie, masz 20 lat opłaca się zrobić dobrze operację kolana, masz 80 nie opłaca się. Nasz altruizm nie powinien być upaństwawiany, bo wtedy jest mniej skuteczny.
      Opieka medyczna nawet tam gdzie jest prywatna jest droga dlatego że jest regulowana, nie każdy może zostać lekarzem i nie każdy może sprzedawać lub produkować leki. Żeby to robić trzeba dużo zainwestować na samym początku.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Musiałbym prostować każde zdanie w Twoim bełkocie, a nie mam na to ni chęci, ni ochoty. Odsyłam zatem do poczytania o tym, jaki wpływ miały na polską gospodarkę reformy Wilczka, oraz o chilijskim cudzie. Jeśli dalej chciałbyś wypisywać bzdury o "magicznym suwaku", nie rozumiejąc najwidoczniej, że to nie reforma ustawia suwak, tylko właśnie uwolniona przez wolnorynkowe zmiany koniunktura, to podaj najpierw przykład gospodarki, gdzie liberalizm ze szkoły chicagowskiej nie zadziałał. Lub chociaż gospodarkę, gdzie wolnorynkowe reformy doprowadziły do kryzysu lub pogorszenia się sytuacji ekonomicznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oskarbb:

      System emerytalny się utrzyma ponieważ został zmieniony tak że wpłacona kasa jest naliczana indywidualnie i w dlugim okresie system wydaje co do grosza tyle ile do niego wpłacono.

      A co do opieki medycznej prywatny model jest horrendalnie drogi i wolny rynek nie działa w tym sektorze za dobrze z 3 powodów:
      1) W przeciwieństwie do wyceny innych usług/dóbr ludzie wyceniają swoje zdrowie irracjonalnie i gotowi są iść do droższego lekarza bo droższe = lepsze a "na zdrowiu się nie oszczędza". Tańszy lekarz po prostu nie ma po co być tańszy, bo i tak będzie miał klientelę. W efekcie na tym rynku praktycznie nie istnieje coś takiego jak konkurencja ceną.
      2) Podaż lekarzy jest ograniczona i w przeciwieństwie do innych dóbr nie da się ich sprowadzić w kontenerach z Chin ani wyoutsourcować do Indii. Kształcenie tych ludzi kosztuje krocie i jest ich ogólnie mało.
      3) Większość kasy na ochronę zdrowia człowiek ponosi w ostatnich kilku latach życia. Jeśli popatrzysz nie jednostkowo ale statystycznie, to 20 czy 30-latkowie praktycznie w ogóle się nie leczą. Usług medycznych potrzebują 70, 80, 90 letnie dziadki. To są prawdziwe 'dojne krowy' przemysłu farmaceutyczno-medycznego. Dlatego 20-30 latek mógłby dostać atrakcyjne warunki ubezpieczenia ale z każdym rokiem cena by ci rosła a w momencie gdy NAPRAWDĘ potrzebowałbyś tych usług tj. na starość płaciłbyś już horrendalne pieniądze. Duży % ludzi naprawdę potrzebujących leczenia - nie miałoby go ze wzgl. na to że nie byłoby ich stać.

      Także jeśli już mówimy o prywatyzacji sektora zdrowotnego to mówmy zawsze szczerze że będzie spory odsetek ludzi którzy na takiej zmianie po prostu stracą, i będą to głównie ludzie którzy najbardziej potrzebują leczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Para_Dygmat:

      Powinieneś przeczytać całość mojej wypowiedzi. Liberalizacja przepisów, upraszczanie prawa, cyfryzacja i usprawnianie administracji, zwiększanie zaufania społecznego - z tym kazdy się zgodzi.

      Nie ma zgody na teksty że istnieją związki przyczynowo-skutkowe między 10% wzrostem gospodarczym a np. likwidacją ZUS, NFZ i zwolnieniem 90% urzędników.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: nie rozumiesz.. korwin idzie do jakiejs bardziej znanej tv to pytania sa takie, dlaczego pan dyskryminuje kobiety,niepolnosprawnych oraz dlaczego pan wspiera putina,rosje i lubi hitlera. nic z tego nie jest prawda ale jest to na tyle kontrowersyjne ze od razu grazyna i janusz maja go za oszolama. tak jest rowniez z np kukizem albo narodowcami.
      po takiej dawce zarzutow to kto na niego zaglosuje?
      taka grazyna i janusz zazwyczaj nie maja innego okna na swiat i wszystko co w tv to musi byc prawda.
      o gospodarce to on nawet zazwyczaj nie ma czasu pogadac.

      a i nie dlugo wybory patlamentalne w anglii i widze jakie sa humory. zdziwisz sie ;) mainstreamowe partie moga nie wygrac,ukip bedzie wysoko.

    •  

      pokaż komentarz

      @taktycznywpis:

      Przecież te pytania do korwina nie biorą się znikąd. On jest mistrzem masakrycznych tekstów które potem jego własni fani tłumaczą jako "prywatne poglądy, itp.".... Owszem możliwa jest teza że Korwin nie jest oszołomem a te oszołomskie teksty o Hitlerze, niepełnosprawnych, wysyłaniu balonów w kosmos itp. robi dla beki i żeby wyróżnić się z mainstreamu, ale ta taktyka raczej nie działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: No ale jeżeli nie będzie ludzi którzy płacą składki emerytalne to nie wyczarujemy tych pieniędzy. Jak ZUS będzie kosztował 2000 zł to ludzie zazną uciekać w szarą strefę.

      To wszyscy będą chcieli być lekarzami albo farmaceutami i wszyscy będą bogaci!

    •  

      pokaż komentarz

      @Oskarbb:

      Dlaczego ma nie być ludzi którzy płacą składki emerytalne? Ludzie przestaną się rodzić?

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: A co się właśnie dzieje? Polacy rodzą się w UK a nie w Polsce, jak utrzymasz emerytów jeżeli będą tworzyć 40% społeczeństwa? Zwiększysz składkę? Do jak wysokiego poziomu? Z każdą złotówką wyżej na ZUS kolejni przedsiębiorcy będą przesonić się w szarą strefę lub poza granice Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oskarbb:

      Ludzi rodzi się mniej, ale nie przestają się rodzić. Ten niż demograficzny też kiedyś przejdzie na emeryturę.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Ale nie zmusisz ludzi do płacenia na ZUS tym bardziej jeżeli nie będą mieli z czego go zapłacić. Jeżeli ZUS będzie tak wysoki że mały przedsiębiorca nie będzie w stanie się utrzymać to przejdzie do szarej strefy, bo nie powie przecież w domu że nie ma co włożyć do gara bo musi ZUS zapłacić..

    •  

      pokaż komentarz

      @Oskarbb:

      Równie dobrze można mówić że nie zmusi się ludzi do płacenia jakichkolwiek podatków. Wg ciebie wysokość haraczy to klucz do rozwoju. Wg mnie to czynnik drugorzędny a liczy się przede wszystkim kultura prawna i kultura polityczna w kraju, respektowanie prawa własności, brak korupcji, sprawność administracji i sądów, ogólny poziom praworządności i przyjazności państwa wobec obywatela. Podawałem przykład, Skandynawia gdzie ludzie 'zmuszani są' do płacenia najwyższych podatków w Europie i Rosja z prostym niskim liniowym podatkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Dobra dobra, u nas wcale z tą przyjaznością państwa w prowadzeniu biznesu nie jest fajnie, a tu trzeba zmiany mentalności. Tylko co z tego że będziemy się przychodzić do urzędu a tam uśmiechnięte panie nam wszystko wyjaśnią jeżeli nie będziesz miał z czego im zapłacić. Bo jeżeli nie zapłacisz X na ZUS to emeryt nie otrzyma Y na jedzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oskarbb:

      No ale ja się zgadzam że w tej sferze przyjazności państwa mamy wiele do zrobienia i to właśnie w tym kierunku powinny iść wysiłki rządzących. Jeśli państwo będzie sprawne i przyjazne to będzie się rozwijać i będzie z czego płacić podatki.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: No ale to się nie dzieje i nie zamierza. Podatki im są niższe tym lepiej biznes się rozwija bo więcej zostaje w kieszeni. A na emerytury nie będzie pieniędzy i sam będziesz musiał dokładać rodzicom albo dziadkom żeby mieli co jeść. Tak będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oskarbb:

      Zapoznaj się z tym jak skonstruowany został system emerytalny po reformie Balcerowicza z 1999 roku. Emerytury będą realne, tj zależne od tego ile sam do systemu wpłaciłeś. Jeśli będą niskie to dlatego że wpłacałeś mało kasy. To sprawiedliwe. Kasa sama się nie rozmnoży....

    •  

      pokaż komentarz

      Te rzekome blokady to kolejne mityczne stwory których nikt nie widział. Jak odpalam internet czy idę do galerii handlowej to wolny rynek oferuje mi każdy produkt lub usługę jaki jestem w stanie sobie zamarzyć. Skoro istnieją te niesamowite blokady a przedsiębiorcy jakoś dziwnym trafem działają i dostarczają mi, konsumentowi te dobra i usługi to teoria jakoby coś sztucznie hamowało rozwój jest dyskusyjna.
      @comrade: Tu już doj?%%łeś konkretnie, "rzekome blokady"? "mityczne stwory których nikt nie widział"? Chyba sobie kpisz albo trollujesz i całkiem nieprzypadkowo obserwują cię niektóre trolle z neuropy. Z wolnym rynkiem już całkiem przegiąłeś pałę, neuropa style. Koniec dyskusji, dalszych twoich postów nawet nie czytam bo z pewnością trollujesz a jeśli mówisz poważnie to nawet mi cie nie żal.

    •  

      pokaż komentarz

      @RadoslawMajchrzak:

      Podałem fakty. Ludzie na internetach po prostu gadają głupoty o prowadzeniu biznesu i powtarzają dowody anegdotyczne na podstawie których wychodzi że jakakolwiek przedsiębiorczość w Polsce jest prawie że niemożliwa i przypomina późny PRL. 99% korwinoidów nigdy deklaracji VAT czy PIT nie złozyło, biznesu na oczy nie wizdieli a wypowiadają się o problemach. Dałbym 100 tysięcy złotych randomowemu pro-korwinowemu wykopkowi to za rok by nic z tego nie zostało.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: No ale te emerytury nie są odkładane tylko w całości wydawane i to się nie zmieni. Więc jeżeli będzie więcej ludzi na emeryturze to mimo że płaciłeś dużo dostaniesz mało, bo dostaniesz tylko proporcjonalnie do tego ile wplaciles to raz. Dwa że tak jak mówię, jeżeli będzie konieczne płacenie za dużego ZUSu to nie zmusisz ludzi do jego płacenia. Bo jeden pracujący nie utrzyma swojej rodziny i dwóch emerytów.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Janusze i Grażyny intuicyjnie podejmują najlepsze decyzje - dlatego w przeciągu dwóch lat wybrali raz katolickich socjaldemokratów, a raz zdeklarowanych liberałów (na deklaracjach się skończyło, no ale zapewne Janusze i Grażyny przeniknęli mózgi działaczy PO i przewidzieli, że nic z ich obietnic nie będzie wprowadzone w życie). Liberałów według twoich kategorii radykalnych, bo zapowiadali zdecydowane obniżenie i uproszczenie stawek PIT, CIT i VAT, a ich lider zadeklarował, że nigdy nie zagłosuje za podwyższeniem podatków i danin publicznych.
      Nad kwestią szkodliwości radykalizmów jako takich chyba nie ma co się rozpisywać - przykłady radykalnych ruchów, które popchnęły sprawy ku lepszemu, można mnożyć w nieskończoność (choćby ruch "Solidarności" w latach '80).
      Twojej tezie, że przeciętny wyborca potrafi podjąć słuszną decyzję na podstawie instynktu, przeczą wypowiedzi tychże wyborców w tym znalezisku. Na tego, "bo siedział w więzieniu", "bo to fajny facet", na tamtego, "bo to Polak prawdziwy". Wszystko na bazie emocji.

    •  

      pokaż komentarz

      @KorwinMocnoMasakrujeMlodegoLewaka:

      Ja tylko wskazuję na prosty fakt że GDYBY istniało uzasadnione i poparte realnymi prognozami przekonanie że recepty radykałów typu Korwin będą działac, to te recepty stosowałyby partie mainstreamowe. I to nie tylko w Polsce ale też w innych krajach.

      Przeciętny korwinista wyobraża sobie że rząd i ministrowie dobrze wiedzą że te wspaniałe recepty zadziałają ale nie chcą ich zrobić bo sie boją utraty poparcia. W ten sposób korwinista przeczy sam sobie, bo wychodzi na to że recepty będą działać w taki sposób że pogorszą sytuację społeczeństwa (społeczeństwo odmawia poparcia rządowi gdy sytuacja się pogarsza).

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Janusze i Grażyny kierują się własnym doraźnym interesem, a nie dobrem wspólnoty i państwa. Gdyby było inaczej, partia, która zreformowałaby system ubezpieczeń społecznych, odebrała rolnikom przywileje i ograniczyła wydatki, rządziłaby w Polsce do końca świata. Fakty pokazują jednak troszkę co innego - jedną z najbardziej znienawidzonych postaci w Polsce jest Balcerowicz - to, że jego radykalne reformy pozwoliły na opanowanie chaosu inflacyjnego, nikogo nie obchodzi, ważne, że uderzyły Polaków po kieszeniach, i to czyni z niego demona i krwiopijcę.
      No ale skoro stawiasz sprawę w sposób "albo nie reformujemy, albo wprowadzamy w życie pomysły Korwina", to zawsze dojdziesz do błędnych wniosków.

    •  

      pokaż komentarz

      @KorwinMocnoMasakrujeMlodegoLewaka:

      Sęk w tym że system ubezpieczeń społecznych został już zreformowany, w 1999 roku, przez Balcerowicza właśnie i na dzień dzisiejszy jest bardzo dobrze skonstruowany. Podobnie bardzo dobrą zmianą było umorzenie obligacji w OFE przez Rostowskiego, dobrą zmianą było wydłużenie wieku emerytalnego i reforma mundurówek.

      To co trzeba REALNIE w Polsce zrobić na chwilę obecną to reforma rolnictwa (stopniowe znoszenie KRUS) i kopalń (prywatyzacja), bo to w tych sektorach jest największa luka produktywności miedzy nami a krajami rozwiniętymi i to będzie się stawać naszym kamieniem u szyi. Dodatkowo potrzeba przyspieszenia i ulepszenia cyfryzacji administracji oraz dalszej deregulacji gospodarki, likwidacji martwych przepisów. To jest spokojnie w zasięgu umiarkowanego mainstreamu politycznego w ciągu kolejnych 2 dekad.

      Jak słyszę to korwinowe p?@!#$$enie że priorytetem jest likwidacja ZUS, NFZ, publicznej oświaty, zwolnienie 90% urzędników i obniżenie podatków do jakichś mikro stawek to po prostu mnie śmiech bierze. Jego diagnoza jest tak demagogiczna i populistyczna że żal tego słuchać. Podobnie z jego polityką zagraniczną i umiłowaniem systemów autorytarnych gdzie jawi się wręcz jako piąta kolumna putina i fan dyktatury.

  •  

    pokaż komentarz

    ej, czy przypadkiem osoba przeprowadzająca ankietę nie jest @Axelio ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Takie sondaże uliczne są jak kubeł zimnej wody, w sieci (m.in. na wykopie) pełno tekstów szkalujących władze, różnych protestów... A tutaj ciemnota nieudzielająca się w internecie głosuje na bronka. Nie mam wątpliwości, że ten człowiek znów wygra wybory. Ten kraj jest skończony.

    •  

      pokaż komentarz

      @iso9001: W przyszłym roku chyba przybędzie emigrantów :/

    •  

      pokaż komentarz

      @iso9001: Ale dzięki takim sondażom ulicznym można sobie uświadomić jak bardzo ludzie dojrzali żyją w innym świecie niż tak zwana młodzież. Może trzeba tych starszych uświadomić jakoś.

    •  

      pokaż komentarz

      @iso9001: Zawsze mnie śmieszy jak na wykopie ludzie mówią, że nie znają nikogo kto zagłosuje na Komorowskiego, uważają że powszechnie jest obciachem głosowanie na niego i wszystko jest większym-mniejszym spiskiem. Taki materiał musi być lekkim szokiem, zderzenie z rzeczywistością jest brutalne i w większości ludzie głosują nie mając bladego pojęcia co sie dzieje w polityce.

    •  

      pokaż komentarz

      @darjahn: ja się szykuje, tylko masochista zostanie w tym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      Takie sondaże uliczne są jak kubeł zimnej wody

      @iso9001: trzeba mieć mało wyobraźni, żeby sądzić inaczej. Ludzie głosują na twarze, z przyzwyczajenia, bo ktoś jest miły (czytaj wykreowany przez media na miłego i ciepłego). Jak w znaleziskach o zagłuszaniu wieców wyborczych Komorowskiego piszę, że przeciętny wyborca odbiera takich ludzi jako pieniaczy, to nikt nie chce wierzyć, ale głupie tekst Bronka typu 'zgoda buduje, a ci co krzyczą przeciw chcą podpalać Polskę' po prostu trafiają do większości zwykłych obywateli, którzy na polityce się nie znają.

    •  

      pokaż komentarz

      @iso9001: Co sądzisz o mojej teorii że jako większości ludzi nie da się dobrowolnie zmusić do myślenia, wojny to po prostu mus. Raz na ok 80-100lat powinna wybuchnąć wojna, profilaktycznie żeby ludzie głowę z dupy wyjęli. Znam ignorantów/idiotów którzy mają małe dzieci, kredyty na 30lat na mieszkanie lub domy i mają kompletnie wy%%% chodzą głosują na komoruskiego czy tam partię oszustów i śmieją się jak słyszą że np taki Korwin obniżyłby podatki. Pokój ludziom dobrej woli, ludziom złej woli wojna. I to się Polakom należy za debilizm.

  •  

    pokaż komentarz

    Stracilem wiare w ludzi, ogladajac to czuje sie strasznie.

1 2 3 4 5 6 7 ... 39 40 następna