•  

    pokaż komentarz

    Ale jechałeś kiedyś tymi pociągami?

    Ten "osobowy" to szynobus. Dodatkowo latem działa klima.

    Ten "pośpieszny" zatrzymuje się za pewne na dłużej w Sokóce by zmienić lokomotywe i z tego wynika różnica. Czasem wymieniają lokomotywę już w Białymstoku dzięki czemu czasy wyglądają trochę inaczej... obydwa pociągi jadą mniej więcej tyle samo.

    •  

      pokaż komentarz

      tak, jechałam. tylko miej na uwadze że w szynobusach jest czasem taki ścisk że nie ma gdzie "palca" wetknąć. dlatego cześć ludzi wybiera pospiech który poza większym luzem w przedziałach nie oferuje nic więcej. sory ale za to co się standardowo należy (czyli miejsce w czystym i ciepłym pociągu) nie powinno się dopłacać!

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżdżę tą linią zwykle w dni "studenckich powrotów" i jakoś się nie spotkałem ze ściskiem.

      Pośpiech oferuje to, że jadąc z Warszawy nie trzeba się przesiadać do szynobusu;)

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tez jezdze tymi pociagami i faktycznie w szynobusach jest tloczno. Wsiadajac w Augustowie jest jeszcze szansa na znalezienie miejsca siedzacego. Od Dabrowy juz raczej nie.
      Tydzien temu skusilem sie na ten pospiech. Z dobre 10km jechalismy mniej wiecej tempem rowerzysty z kulawa noga. Okazalo sie, ze zepsula sie lokomotywa i tak oto pospiesznym o 10:10 [oczywiscie z opoznieniem ~20min] stanelismy w jakims pipidowie wielkim kolejowy gdzie wyprzedzil nas szynobus wyjezdzajacy z Bialegostoku o 12:05...

      I dla porownania bilet studencki:
      Bialystok-Augustow
      Szynobus - 10,71
      Pospieszny - ~18zl

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze ze dwa lata temu podobnie było z trasą Katowice - Tarnów. Pośpieszne / IC potrafiły jechać 3,5h, gdy osobowe z przesiadką około 3h.

    •  

      pokaż komentarz

      Przepraszam bardzo - w pospiesznych jest większy LUZ?
      Proponuję wejść w Legnicy do pociągu pospiesznego do Wrocławia o 8.20 rano: 2-3 wagony, jak znajdziesz miejsce stojące że nikt ci nie będzie deptał po plecaku to masz szczęście. Na miejscu 9.20-9.40. Cena ~20 zł
      Pociąg osobowy ta sama trasa 8.40 - 7 wagonów, w środku pusto. Na miejscu 9.30-9.40. Cena ~9 zł (bilet w dobrej cenie).

    •  

      pokaż komentarz

      Taka to już polityka niektórych przewoźników, którzy sugerują się ruchem w środku tygodnia, nie uwzględniając większego weekendowego. 5 wagonów, z czego 2 sypialne i 1 I klasy... Medal za logistykę. Zastanawia mnie jakie są wytyczne postępowania na polskich kolejach, wg których niektóre składy liczą po 10 wagonów, inne ledwie 4-5...

    •  

      pokaż komentarz

      Z sulejówka do warszawy np. śródmieście SKM (SZYBKA kolej miejska) jedzie tylko minute krócej niż Kolej Miejska...
      d!!$%izm.
      Jeszcze większa paranoja jest taka że zawsze rano gdy MASY ludzi chcą jechać do roboty SKM podjeżdża jedno-składowym pociągiem...po południu jak NIE MA niemal w ogóle ludzi to zap##!$!!ają pociągi 2-składowe, ale jak po godzinie 16 ludzie wracają z roboty to...znowu jest jeden skład.
      Tego co tak robi powinno się rozstrzelać pod murem.
      Banda poj$#ów.
      Przez kilka miesięcy jeździłem w takich warunkach do roboty ściśnięty jak śledź w konserwie, jak tysiące innych ludzi.
      Czy w tym PKP się z h%!ami na łby pozamieniali??!!

    •  

      pokaż komentarz

      EmmetBrown - właśnie sprawdzielem. SKM z Sulejówka do Śródmieścia ma 7 przystanków, i dokładnie tyle samo ma KM, więc jakich róźnic w czasach się spodziewałeś? Nigdy nie jechałem tą trasą ale patrzac po nazwach przystanków, które są te same, to obie koleje jada tymi samymi torami i obowiązuja je te same ograniczenia.
      P.S. KM to nie Kolej Miejska a Koleje Mazowieckie..

    •  

      pokaż komentarz

      Takich przypadków jest jeszcze wiele, np. trasa Gliwice-Kraków, którą często podróżuję:
      - "Pośpieszny" (jak i TLK) - 2:22-2:27
      - InterRegio (znacznie tańszy - 20 zł vs 34 zł) - 2:07-2:09

      Intercity ma Nas głęboko w poważaniu, pora byśmy się odwdzięczyli, to może zmądrzeją.

      P.S.
      W odpowiedzi na pierwszy komentarz na trasie Gliwice-Kraków nie ma żadnych zmian lokomotywy ani innych cudów-niewidów, które tłumaczyły by tak długi przejazd "Pośpiechów".

    •  

      pokaż komentarz

      To samo występuje na trasie Katowice-Kraków, a tam nie ma zadnych przepinek itd. Lepiej widać wpisując np. Jaworzno-Kraków Główny :)

    •  

      pokaż komentarz

      to samo na trasie Zduńska Wola - Łódź Kaliska.
      Odległość ok. 45km, brak przepinek po drodze. Osobowy: 49min (4 stacje pośrednie) bilet - 9zł, pospieszny: 50min (2 stacje pośrednie) bilet 14zł

    •  

      pokaż komentarz

      dkopiec, pewnie widujemy się w pociągu :) Ja jeżdżę na tej trasie przynajmniej raz w miesiącu. Przyzwyczaiłem się już, że "pośpieszny" = PKP-cię-dyma. Możesz jechać 2,5 godziny za 29 zł w śmierdzących przedziałach z zasłonkami, gdzie nie wiadomo na jakie towarzystwo trafisz i kto cię napadnie, albo 2 godziny i kilka minut za 17 zł w ogrzewanych, otwartych, bezpiecznych wagonach. No i jest jeszcze Interregio - dopłacasz 3 zł do osobówki i jedziesz bez przesiadki :D
      P.S. A najlepszym żartem jest TLK (Tanie Linie Kolejowe). Sprawdźcie sobie ile to kosztuje...

  •  

    pokaż komentarz

    Pośpiechy to PKP intercity spółka która w głebokim poważaniu ma interesy jej klientów. czesto podnosza ceny biletów i dbaja tylko o podróżnych którzy korzystaja z biznes klasy korzystajac z połączeń intercity nie pospiesznych. Połączenia sa czesto spóżnione o kilkadziesiat ładnych minut

    Co do pociagów osobowych to przewozy te obsługuje spółka Przewozy Regionalne. Co do tych nie mam zadnych zastrzezen. oni staraja sie dbac o klienta i maja dosc konkurencyjne ceny biletów.
    A podsumowujac: odkad narobilo sie spółek PKP nic dobrego z tego nie wyszlo. Powstała tylko dosc niezdrowa konkurencja, ktorej ofiara jest klient czyli my.

  •  

    pokaż komentarz

    A wpadł ktoś na to, że pośpieszne należą do PKP IC, osobowe do PKP PR i są to dwie różne spółki?
    Najwyżej Intercity straci, gdy wszyscy przerzucą się na osobówki.

  •  

    pokaż komentarz

    aleee. tak jest wszędzie w Polsce. Przykład: osobówka z Krakowa do Kielc- 19 zł - średnio jedzie 2h5-15 minut. Pośpieszny- 1h55 min, kosztuje ok. 31 zl, a i tak zawsze albo opóźniony odjazd albo przyjazd.