•  

    pokaż komentarz

    Więc dlaczego marihuana jest nielegalna a papierosy tak popularne? To jest sedno tego pytania.

  •  

    pokaż komentarz

    W XIX wieku marihuana była promowana jako środek zastępczy dla osób chcących zrezygnować ze spożywania alkoholu. Nikt wtedy nie miał uprzedzeń co do marihuany. Ludzie wiedzieli, że nie niesie ona ze sobą tylu skutków ubocznych, co alkohol. Mnie najbardziej śmieszy ten podział na narkotyki i alkohol. Bo naprawdę to wszystko znajduje się w jednym worku. Alkohol tak samo jest substancją wpływającą na percepcję. Wszystko zażywane dla przyjemności może prowadzić do uzależnienia nawet kofeina zawarta w kawie. Marihuana pod tym względem jest o wiele bezpieczniejsza od alkoholu, bo nierozsądny użytkownik marihuany może uzależnić się od niej tylko psychicznie i jest to stosunkowo słabe uzależnienie. W przypadku alkoholu uzależnienie jest bardzo silne i występuje uzależnienie psychiczne i fizyczne. Czemu więc ludzie tak nienawidzą marihuany? Politycy jej zabraniają mimo że prawie nic o niej nie wiedzą? To obłęd społeczny.

    •  

      pokaż komentarz

      nierozsądny użytkownik marihuany może uzależnić się od niej tylko psychicznie i jest to stosunkowo słabe uzależnienie

      @sun-of-jamaica: p@?%!%#enie. Psychiczne jest o wiele gorsze od fizycznego. Dlaczego? Dla fizycznego wystarczy detoks, dla psychicznego - długa terapia i bardzo silna wola.

      W dodatku uzależnieni od marihuany to często żywe warzywa. Niby samodzielne, niby sami chodzą, rozmawiają, ale 1. gadają bez sensu, zachowują się jak debile 2. nie mają motywacji do czegokolwiek. TO NIE JEST CUDOWNA UŻYWKA! Jak nie znasz umiaru, to takie samo gówno co alkohol.

      Aha, argumentu niektórych o "niemożliwości" przedawkowania thc nawet nie skomentuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Desperated: nie skomentujesz ponieważ nie znajdziesz merytorycznych danych o tym świadczących :)

    •  

      pokaż komentarz

      @chwastkultura: Nie skomentuję bo tak samo nikotyny nie przedawkujesz. Prędzej zemdlejesz niż przedawkujesz nikotynę paląc zwykłe papierosy (z e-papierosem pewnie jest łatwiej).

      Ten argument jest po prostu idiotyczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @sun-of-jamaica: W XIX wieku kokaina była promowana jako środek zastępczy dla osób chcących zrezygnować ze spożywania alkoholu. Nikt wtedy nie miał uprzedzeń co do kokainy. Ludzie wiedzieli, że nie niesie ona ze sobą tylu skutków ubocznych, co alkohol. Mnie najbardziej śmieszy ten podział na narkotyki i alkohol. Bo naprawdę to wszystko znajduje się w jednym worku. Alkohol tak samo jest substancją wpływającą na percepcję. Wszystko zażywane dla przyjemności może prowadzić do uzależnienia nawet kofeina zawarta w kawie. Kokaina pod tym względem jest o wiele bezpieczniejsza od alkoholu, bo nierozsądny użytkownik kokainy może uzależnić się od niej tylko psychicznie i jest to stosunkowo słabe uzależnienie. W przypadku alkoholu uzależnienie jest bardzo silne i występuje uzależnienie psychiczne i fizyczne. Czemu więc ludzie tak nienawidzą kokainy? Politycy jej zabraniają mimo że prawie nic o niej nie wiedzą? To obłęd społeczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Desperated: i tu dochodzimy do sedna, dlaczego marihuana jest nielegalna skoro wiadomo że nie powoduje większych szkód niż papierosy? A na dodatek ma setki zastosowań leczniczych...

    •  

      pokaż komentarz

      @stonka_ziemniaczana: Masz bardzo rozsądne i umocowane w nauce poglądy. Takie same są jak moje.