Wiarygodność autora AMA została potwierdzona

  •  

    pokaż komentarz

    Panie Januszu!

    1. Stwierdził Pan kiedyś, że to matka powinna decydować, czy córka jest dojrzała do zamążpójścia. Jeśli matka zadecyduje, że dojrzała jest córka dziesięcioletnia, to państwu nic do tego? A jeśli matka wyda za mąż córkę pięcioletnią?

    2. Co Pan sądzi o ludziach, którzy nie dotrzymują publicznie złożonych obietnic? Czy dysponują oni zdolnością honorową?

    3. Wielokrotnie Pan obiecał odejście z polityki i Pan nie odszedł. Również zrobił Pan z buzi cholewę w przypadku dowodów na „szkolenie w Polsce terrorystów z Majdanu”, które miał Pan dostarczyć po wyborach do europarlamentu.

    Jeśli odpowiedział Pan na drugie pytanie twierdząco, proszę się przyznać do deficytu honoru. Jeśli przecząco, to proszę dać namiar na kodeks honorowy, według którego Pan honor jeszcze posiada.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy istnieje ciekawe pytanie którego Panu jeszcze nie zadano, a chciałby Pan na nie odpowiedzieć?

  •  

    pokaż komentarz

    Panie Januszu!

    W świetnej książce pt. „Vademecum ojca” stwierdził Pan, że należy zlać nieposłuszną żonę. Zacytuję:

    Jeśli konfliktu z żoną nie potrafi Pan w żaden sposób rozstrzygnąć, nie potrafi Pan jej przekonać, to, niestety, musi Pan użyć siły fizycznej.
    Jest to przykre — ale nie ma innego sposobu. Odwołanie się do sądu zniszczy Pana małżeństwo. >Podporządkować się Pan nie może, gdyż utrata autorytetu rozbije je także prędzej czy później: żona poczuwszy swą siłę będzie coraz częściej stawiała na swoim, a Pan tego nie zniesie.
    Nie wolno jednak Panu wdawać się w bijatykę. Z kobietą? Musi Pan ją ukarać. Jeśli ma Pan rację i będzie Pan o tym przekonany, to żona Panu ulegnie.
    Musi to być zrobione dość zimno i stanowczo. Jako przykra konieczność. Może się zdarzyć, że i tak do rozwodu dojdzie, ale nie było na to widać rady. Może się też zdarzyć, że żona należy do tych rzadkich kobiet, które muszą dominować. Wówczas nie uda się Panu sprawić jej należnego lania i zmusić do posłuszeństwa. Wówczas musi Pan podjąć męską decyzję: rozwieść się — lub podporządkować się jej do końca życia.
    Na ogół jednak kobiety — jeśli nie są traktowane bezlitośnie — podporządkowują się, gdyż tak są wyselekcjonowane. Za to posłuszeństwo powinien Pan wynagrodzić żonę w sposób jedyny właściwy. Czesław Miłosz (Dolina Issy) słusznie zauważa, że dla obydwu stron jest to podniecające i przyjemne doświadczenie (uwaga: dalsze akty nieposłuszeństwa ze strony żony mogą świadczyć, że pragnie ona powtórzenia eksperymentu!)


    Gdzie indziej się Pan przyznał, że sam Pan potrafi przetrzepać babsztylowi skórę:

    Ja np. nie potrafię uderzyć kobiety – bo tak są wychowywani mężczyźni w naszej cywilizacji. Owszem: potrafię skarcić, a nawet solidnie sprać za nieposłuszeństwo – ale uderzyć, by skrzywdzić? 

    Mój sąsiad, Józek spod trójki, po przeczytaniu tych tekstów odnalazł w sobie żyłkę liberała. I prosi, abym Pana spytał, jak prawdziwy liberał powinien lać żonę. On preferuje batożenie kablem od żelazka, czy to nie nazbyt socjalistyczna metoda?

    Józek jak popije, to lubi sobie pomacać gówniary z podstawówki. Jak się dowiedział, że pochwala Pan „lekką pedofilię”, to aż się zapisał do KNP. Ale i tutaj nie jest pewien, czy postępuje zgodnie z liberalnym duchem. Jak prawdziwy liberał powinien macać dziesięciolatkę? Bo że takie macanie jest w porządku, to chyba nie ma wątpliwości, nieraz Pan o tym pisał. Tutaj wrzuciłem parę Pańskich cytatów ze źródłami. Twierdzi Pan na przykład, że po spotkaniu z pedofilem „pozostaje cenne uczucie wstydu i napięcie erotyczne”. Albo że „macanka” nie powinna być karana. No i że w ogóle „lekka pedofilia nie jest szkodliwa społecznie” i „być może wziąłby Pan trzynastolatkę do łóżka”, tak jak Polański.

    Co zatem doradzić Józkowi? Grzebanie w majciurach małych dziewczynek jeszcze przechodzi czy należy się zatrzymać na pączkujących piersiątkach?

    źródło: p.alejka.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: Oczywiście. Dzis "walczy się z pedofilią" - i wynikiem jest oczywisty wzrost pedofilii, bo skoro wszyscy to robią... Dawniej nikt tego nie robił, bo było tabu i był pewny, że nikt tego tabu nie łamie. I chyba nie wymaga Pan od człoweika, by sprawdzal dowód osobisty dziewczyny: sprawdza si e na oko... i czasem sie myli.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy jednomandatowe okręgi wyborcze to właściwa droga do "oderwania od koryta" niektórych grup politycznych?
    Czy jako prezydent dążyłby Pan do wprowadzenia JOW?