•  

    pokaż komentarz

    Nie mam prawka kat. A, na motocyklu jezdzilem kilka razy w zyciu jako pasazer. Osobiscie usuwam sie z drogi (zjezdzam do krawedzi pasa) widzac, ze motocyklista przeciska sie miedzy samochodami. Skoro maja taka mozliwosc to niech jada, jezeli nie robia tego bezmyslnie. Gdyby mieli stac w szeregu jak kazdy samochod to bylby to kolejny pojazd wliczony w korek, ktory tamuje ruch.

  •  

    pokaż komentarz

    Dodałbym od siebie, że motocykle chłodzone powietrzem nie powinny stać w korku, ponieważ nie maja wtedy zapewnionego przepływu powietrza. Dla mnie jako kierowcy samochodu nie jest problemem, jak mnie jednoślad wyprzedza, jedynie nie lubię, gdy ten manewr wykonywany jest przy dużej prędkości bo niepotrzebnie tylko podnosi to poziom ryzyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @pejter: Stojąc w korku motocykl pracuje na biegu jałowym, ilość spalanego paliwa a co za tym idzie generowanego ciepła nie jest na tyle duża żeby zaszkodzić silnikowi.

      Gx

    •  

      pokaż komentarz

      @Gixaar: Oj jest. Akurat dzis bylem na paradzie na motosercu. Normalna jazda to ok 70-80 stopni oleju, a dzis na koncu trasy czujnik juz mi pokazywal 140 czyli sporo poza czerwonym polem.

      W mniejszych miejscowosciach oczywiscie nie zdazy sie tak mocno nagrzac, ale w duzych miastach jak Wawa to w korkach 120 stopni czesty widok u mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @kiernek: Ale to nie stałeś tylko się toczyłeś, a to jest najgorszy przypadek w takim przypadku u mnie wentylator potrafi się załączać co chwila.
      140 st to sporo, nie myślałeś żeby dorzucić jakąś chłodnicę oleju?

      Gx

    •  

      pokaż komentarz

      @Gixaar: Czy ja wiem czy najgorszy, jalowe obroty non stop, jazda na polsprzegle. Predkosc ok 5-10km/h. To przypadek o tyle lepszy ze pojazd w ruchu i jakis minimalny oplyw powietrza jest. Gorzej to tylko stac na jalowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @kiernek: W sumie to i motonogi chłodzone cieczą wcale lepiej się nie zachowują. Postój na światłach co 2 minuty powoduje stałe 105 stopni i wentylator na full obrotach

    •  

      pokaż komentarz

      @Gixaar: Pilecam postac 10min w korku przy 30st upale. Silnik -silnikiem. Jak nie padniesz Sam to dobrze:) W takich sytuacjach zazwyczaj wylacza sie silnik.

  •  

    pokaż komentarz

    Wyprzedzanie aut stojących w korku - Jest to sytuacja budząca największe kontrowersje

    Nie. Największe kontrowersje budzi zap%$!?!%anie oraz to, że motocykliści zbyt często nie ostrzegają o swoich zamiarach. Notorycznie widuję maniaków, którzy pojawiają się znikąd, zmieniają pasy, wyprzedzają czy uprawiają slalom między samochodami bez jakiegokolwiek uprzedzania, choćby kierunkowskazem. Większość omawianych manewrów motocyklistów nie robi raczej nikomu problemu, pod warunkiem że są wykonywane z głową, ostrożnie. Tym bardziej, że motocykl to nie rower - jak się przeciśnie na czoło korka do świateł, to nikogo blokować nie będzie, bo niemal zawsze przyspiesza szybciej spod zielonego od samochodu.

  •  

    pokaż komentarz

    Po to chyba ludzie maja motocykle żeby właśnie w korkach nie stać. Jak nie obijają auta cisnąć się na chama to niech sobie jadą na zdrowie, jaki problem. Szczerze to bardziej obawiam się skuterowców itp, którzy częściej wyczyniają przedziwne manewry bez pojęcia, że ludzie jednak nie mają oczu dookoła głowy no i obowiązkowo na światłach przeciskają się do przodu żeby ich po raz 5ty z rzędu trzeba było wyprzedzać.

  •  

    pokaż komentarz

    Rozwaga na drodze w zdecydowanej większości przypadków przychodzi z wiekiem niestety. Dotyczy to zarówno kierowców samochodów jak i motocyklistów. Piszę tu z własnego doświadczenia, pamiętam jak jeździłem te 20 lat temu a jak jeżdżę teraz. Nie to, żebym jeździł jak idiota, ale na pewno jeździłem szybciej. Wyostrza się wyobraźnia sytuacji do jakich może dojść, człowiek bardziej się liczy z innymi użytkownikami dróg itd. Sam staram się jeździć tak, aby nie uprzykrzać życia innym i nie wzbudzać negatywnych emocji. Jeżdżę i motocyklem i samochodem i znam temat z obu stron barykady. Osobiście smutno mi się robi, jak czytam cały hejt na użytkowników motocykli w komentarzach pod artykułami, że ktoś tylko czeka, żeby zajechać mi drogę i zrobić ze mnie kalekę. Prowadząc, rzadko się denerwuję, bo życie jest za krótkie, żeby się przejmować kretynami na drodze. Wiadomo, jest masa takich, którzy jadą na złamanie karku, ale tacy ludzie są użytkownikami obydwu wspomnianych typów pojazdów. Widząc auto wyprzedzające mnie po nieprawidłowej stronie wysepki, w zasadzie tylko po to, żeby udowodnić, że "ten motocykl nie jest taki szybki" :) nie myślę o tym, żeby zrobić z tego kierowcy inwalidę czy martwego. Jak ci się tak spieszy, to jedź, krzyż na drogę, ani mnie to grzeje ani ziębi. W sumie... nie ma sensu sie rozwodzić, bo na ten temat napisano już miliony komentarzy i ten jeden nic nie zmieni :)