•  

    pokaż komentarz

    I na takie gówno nasze sądy czas tracą, no ja p?$@?$?ę...

    •  

      pokaż komentarz

      @n0xx: niech się odwoła do II instancji, potem do SN, a potem sztrasburg :)

    •  

      pokaż komentarz

      @n0xx: w normalnych krajach sklep by sobie to włożył w koszta i tyle a nie robił aferę i klienta po sądach ciągał bo ten chciał towar sprawdzić...

    •  
      B......k

      +114

      pokaż komentarz

      @n0xx:

      I na takie gówno nasze sądy czas tracą, no ja p!$%%!$ę...

      Siłą rzeczy każdy ma prawo do sądu. Lepiej przeginać w tę stronę niż komuś tego sądu odmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Chyba trzeba być zdrowo jebniętym żeby się takimi rzeczami zajmować w sądzie.
      Ja rozumiem, że każdy ma prawo ale do k@!@y nędzy jeszcze jakakolwiek logika w tym musi być.
      Chuj, że ja czekam już 7 rok żeby były pracodawca oddał mi pensje ale teraz już wiem dlaczego się tyle czasu z tym jebią, bo jak widać są dużo ważniejsze rzeczy...
      Poj?#@ny kraj

    •  
      B......k

      +13

      pokaż komentarz

      @n0xx: 7 lat sprawa jest w sądzie czy od 7 lat windykujesz należność?

    •  

      pokaż komentarz

      @n0xx: Czekasz 7 lat bo ludzie w tym kraju szanują prawo tak jak ten facet. On uznał, że może sobie zniszczyć czyjąś własność ... twój pracodawca uznał że nie zapłaci ci pensji.

      Powinni jeszcze obu obciążyć kosztami sądowymi. Nie rozumiem dlaczego społeczeństwo ma płacić za czyjeś skąpstwo i buractwo. I nie ma, że mało, facet biedny, market ma kasę. To, że masz więcej ode mnie znaczy, że mogę bezkarnie walnąć cię w twarz i zaj$#@ć ci stówę?

      Pewnie ten oszust który cię zatrudniał gada to samo jak ty "jakiemuś lamusowi każą mi płacić kilka setek a moja sprawa o 40 tysięcy 5 lat się ciągnie".

      @Singularity00:

      w normalnych krajach sklep by sobie to włożył w koszta
      W normalnym kraju to by facet zastanowił się chwile, przyznał rację, że niestety coś rozj$#@ł i że ludzie już tego nie kupią a później przeprosił i zapłacił.

    •  

      pokaż komentarz

      W normalnym kraju to by facet zastanowił się chwile, przyznał rację, że niestety coś rozj#@%ł i że ludzie już tego nie kupią

      @caa2: Ma prawo do sprawdzenia towaru. To nie jego wina (i nie przypadek) - że sklepy pakują coraz więcej towarów w blistry, z których nie da się nic wyciągnąć bez ich zniszczenia. W ten sposób ogranicza się prawo konsumenta do sprawdzenia, czy towar jest pełnowartościowy i czy nam odpowiada. Czyli - bierz kota w worku, a potem jak się okaże w domu, że nie działa - spuszczą cię na drzewo. I zostajesz bez pieniędzy i bez towaru.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Do sprawdzenia być może ma jeśli sobie sprzedawca akurat tak założył, do uszkodzenia już nie. To, że w spożywczaku masz degustację serów nie daje ci prawa, żeby wp#$@#!#ić przed zakupem kiść bananów.

      Ja zauważam, że zmienia się na lepsze bo ludzie w końcu zaczynają szanować choć trochę w tym kraju prawo własności. A jeśli ktoś chce tak bardzo "sprawdzać"... to ma w internecie i tabele techniczne i niezależne testy. Nie trzeba od razu rozj@?$ć połowy towarów w sklepie żeby kupić żarówkę za dychę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Singularity00: w normalnym sklepie, jest informacja w widocznym miejscu dla klienta jakie żarówki można sprawdzić w testerze a jakie nie.
      Drugą sprawą jest ewidentna wina producenta, który uniemożliwia swoim opakowaniem możliwość sprawdzenia przez klienta danego towaru, mimo, że sprawdzenie go jest decydującą kwestią o decyzji kupna

    •  
      a.......9 via Android

      +1

      pokaż komentarz

      @n0xx: ale jaką szybkością się wykazali

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli - bierz kota w worku, a potem jak się okaże w domu, że nie działa - spuszczą cię na drzewo

      @slx2000: Od tego jest gwarancja, żeby Cię nie spuścili na drzewo. I wtedy na pewno byś wygrał.

      Zresztą jak to sobie wyobrażasz? Że przyjdę do sklepu, rozpakuję na przykład odkurzacz, porozrywam folie z końcówkami, filtrami, poskręcam całość, rozsypię śmieci na podłogę i zacznę odkurzać? A jak stwierdzę, że odkurzacz nie zbiera tak jak trzeba to zostawię ten syf i pójdę sobie testować pralkę?

      Ludziom się już d..pach poprzewracało. Robiąc zakupy widzę, jak na przykład ktoś bierze w markecie spożywczym mrożonkę, a później nie chce mu się odnosić gdy zrezygnuje i zostawia gdzieś przy chrupkach. No bo co z tego że się zepsuje i sklep nie sprzeda? Market jest bogaty to go stać. A ja jestem KLIENT I WYMAGAM!!!

    •  

      pokaż komentarz

      I na takie gówno nasze sądy czas tracą, no ja pierdolę...

      @n0xx: to nie sądy są winne.

      Administrator osiedla na którym mieszkam ma na przykład sprawę sądową z jedną babą na innym osiedlu, bo ta mieszka na parterze i twierdzi że jej wieje, jak ludzie wchodzą do budynku i dlatego ma w domu zimno. No i jest cała procedura - jak baba złożyła pozew, to sąd musiał go uwzględnić, wezwać do sądu administratora, zaklepać termin rozprawy, przesłuchać strony, etc, itp, itd.

      Ludzie składają różne wnioski do sądu i sądy MUSZĄ je uwzględniać, nic nie poradzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @caa2: w normalnym kraju mógłby ta żarówkę sprawdzić bez problemu

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: oni Cię nie zrozumieją.. To już jest mentalność niewolników

    •  

      pokaż komentarz

      @wars199: Jasne, "normalny kraj"... można bez opamiętania psuć, kłamać i kraść :) Pokaż mi ten normalny kraj, chyba Polska Ludowa za PRL-u, gdzie mogłeś cały dzień nic nie robić a na koniec jeszcze z zakładu pracy coś co się przyda w domu zajebać.

      Tam faktycznie można było kraść, ale normalne to nie było za bardzo. W normalnym kraju ludzie nie są tak poj%?@ni, żeby przez 2 godziny testować żarówkę za 3 ojro, rozj%?@ć opakowanie a później tracić jeszcze kilka dni i sporo nerwów, żeby się sądzić.

      To nie jest normalne tylko się kwalifikuje do zakładu psychiatrycznego. Sorry, wiem, że dosadnie, ale taka jest prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: od kiedy to sklepy pakują towary w opakownia?

    •  
      s...........j

      +1

      pokaż komentarz

      @n0xx: To są prawdziwe odmęty szaleństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Ma prawo do sprawdzenia towaru.

      @slx2000: Dżemik też może otworzyć i spróbować czy aby nie za kwaśny? I w razie czego odstawić? A Ty to potem kupisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @gameold: Weź nie pierdziel. Super wyrok, skończy się może epoka wielmożnych klientów, co im wszystko wolno. Ostatni wziął w łapy laptopa i podrzucał, żeby sprawdzić, czy lekki. Oniemiałem, zabrałem mu go z rąk i powiedziałem WYp%!!!@%AJ. Chyba coś do niego doszło, bo wyszedł bez komentarza. Mi już to dynda, ja wyjeżdżam z tego kraju, ale szczerze współczuję handlowcom.

    •  

      pokaż komentarz

      ...sklepy pakują coraz więcej towarów w blistry
      @slx2000: sklepy pakują powiadasz... Moze jeszcze produkują?

    •  

      pokaż komentarz

      Zresztą jak to sobie wyobrażasz? Że przyjdę do sklepu, rozpakuję na przykład odkurzacz, porozrywam folie z końcówkami, filtrami, poskręcam całość, rozsypię śmieci na podłogę i zacznę odkurzać? A jak stwierdzę, że odkurzacz nie zbiera tak jak trzeba to zostawię ten syf i pójdę sobie testować pralkę?

      @piatek: Ja np. tak sobie wyobrażam. Gdyby nie było tylu oszust i wszystkiego nie produkowało się c@!!?wo w Chinach, przyznałbym CI rację. Ale niestety teraz czego nie kupisz, to gówno w dodatku niezgodne ze specyfikacją, a jak przyjdziesz reklamować, to procedura 30dni. I co? Sklepowi wolno mnie wodzić za nos miesiąc? A mnie k###a rozj!$@ć blistra, by sprawdzić, czy na pewno zgodne już nie? Przecież jak będzie zgodne to i tak to kupię w tym rozk###ionym pudełku. W Niemczech wszystko jest tak zrobione, że nawet tą Twoją kiść bananów można zeżreć i jak dostaniesz po niej sraczki, to jeszcze sklep możesz zaskarżyć, że sprzedają gówno.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Dżemik też może otworzyć i spróbować czy aby nie za kwaśny? I w razie czego odstawić? A Ty to potem kupisz?

      @kabzior: No jak kwaśnawy, to chyba nie nadaje się do kupna, co?

    •  

      pokaż komentarz

      @seweryn1989:

      sklepy pakują powiadasz... Moze jeszcze produkują?
      Skoro na produktach coraz częściej jest napisane: Wyprodukowano dla to można powiedzieć, że produkują i decydują o formie opakowania.

    •  

      pokaż komentarz

      decydują o formie opakowania.
      @leon-san: to nie sklepy decydują o tym tylko ludzie. Chcą wszystko tanio okazyjnie ale juz traktowania jak w salonie firmowym. Niech pan pójdzie sobie do salonu philipsa pokażą mu wszystkie żarówki podadzą specyfikacje certyfikaty itp. A w supermarkecie ma blistry. To jest właśnie cena "ceny".

    •  

      pokaż komentarz

      Do sprawdzenia być może ma jeśli sobie sprzedawca akurat tak założył

      @caa2: w sklepach samoobslugowych mamy prawo sprawdzic osobiscie kazdy towar ktory chcemy kupic. Mozemy go rozpakowac jesli nie uszkodzimy przy tym opakowania. Jesli opakowanie musi zostac rozerwane jak blister to otworzyc musi nam to sprzedawca.

      Ale prawo do sprawdzenia towaru mamy niezaleznie od ochoty sprzedawcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @seweryn1989: Właśnie, ja nie rozumiem dlaczego Polacy są takimi idiotami że tego nie rozumieją. Zeżarliby drugiego o 10 groszy a później jęczą, że jakość obsługi względnie niska bo cena musi być jak najmniejsza.

      @karer:

      Jesli opakowanie musi zostac rozerwane jak blister to otworzyc musi nam to sprzedawca.
      Problem logiczny w tym rozumowaniu jest taki, że sprzedawca nic nie musi. Nie musi rozrywać blistrów, urywać nam kawałków bagietek, etc. Tzn. nie ma obowiązku ani niszczyć za nas ani rozdawać swojego towaru.

    •  

      pokaż komentarz

      @patefoniq: prosze Cie :DDDDDDDDDD wejdz do sklepu rozp@@%$?% pudelko i wyjdz :DDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Singularity00: kojarzę że Auchan chciał się dogadać, ten pieniacz dążył do procesu

  •  

    pokaż komentarz

    A chcielibyście kupować towar w zniszczonych opakowaniach? Można sobie wziąć żarówkę z normalnej paczki zamiast się zachowywać jak burak jeśli się koniecznie musi "przetestować" przed zakupem.

    •  
      r.....l

      -19

      pokaż komentarz

      @caa2: ależ oczywiście, że gość jest burakiem, bo opakowanie zniszczył. Ale producent też jest burakiem, bo nie ma jak sprawdzić jego produktu przed zakupem.

    •  

      pokaż komentarz

      @caa2: Można pakować w zwykłe pudełka. Wyciągasz, sprawdzasz, nie odpowiada ci - wkładasz z powrotem i na półkę. Ale nie, pakuje się w plastikowe blistry. I to nie jest przypadek, to jest robione celowo. Bo kupując w ciemno więcej osób się natnie na szajs, a potem "zwrotów nie przyjmujemy".
      Z zasady największy szajs pakuje się właśnie w ten sposób. Porządne, markowe wyroby mają pudełka.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol: @slx2000: Ja dostrzegam zaletę takiego pakowania. Ludzie nie są tak tępi, żeby sobie nie wstukać testów technicznych w wyszukiwarkę a ja lubię mieć pewność że to co kupuję jest nieużywane.

      I doceniam też niskie ceny, nie mam ochoty ponosić kosztów tego, że jeden z drugim cebulak głupią żarówkę kupowaliby i oddawali 10 razy bo im się nudzi... chociaż barwa i natężenie światła jest jak byk na opakowaniu.

      To są takie społeczne pijawy, rozj#$?ć, zniszczyć a później się procesować. Oby tylko zrobić komuś na złość i postawić na swoim. Jak ktoś chce kupić używane żarówki to można iść na bazar. W tym kraju nie przejdzie jeszcze takie coś jak jest w USA, bo mamy zbyt dużo takich drobnych złodziei i psuj bez honoru.

      Kiedy główny celebryta największej stacji TV który ma kasę namawia do oszustw aby tylko zaoszczędzić parę groszy do z czym do ludzi? Jak by mnie ktoś złapał w sklepie na tym, że rozj#$?łem towar i bez słowa odłożyłem na półkę to bym się spalił ze wstydu a nie szedł jeszcze bezczelnie do sądu za to, że kazali zapłacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol: @slx2000: Gdyby tylko nie zmuszano ludzi do kupowania tych konkretnych żarówek..
      Ty sobie cenisz możliwość sprawdzenia towaru, a ja mogę sobie cenię świadomość, że żarówka jest zapakowana fabrycznie i nikt jej wcześniej nie używał ani podmienił. Nie ma obowiązku kupowania produktu od producenta, którego uważasz za buraka za stosowanie jednorazowych opakowań. Tak tu wykopki celebrują wolny rynek, a jak się z nim zderzają, to połowa płacz, bo producent powinien to, a sklep powinien tamto. Nie podoba się - nie kupuj, masz inne obok.

    •  

      pokaż komentarz

      @caa2: jakos w UK/Niemczech sobie z tym radza. Oczywiscie dla Polakow to za trudne.

    •  

      pokaż komentarz

      @internet3000: Oczywiście, za miedzą trawa jest bardziej zielona. Idź do sklepu w UK i zniszcz trochę towaru, zobaczysz w jaki sposób sobie radzą z wandalami.

      Ba, nawet nic nie zniszczysz, bo jak wyciągniesz nóż albo nożyczki żeby takie opakowanie rozciąć, to pomyślą, że jesteś poj!!#ny i zadzwonią po policję a później się będziesz tłumaczył, czemu łazisz między ludźmi z niebezpiecznym narzędziem.

    •  

      pokaż komentarz

      Porządne, markowe wyroby mają pudełka.

      @slx2000: Guzik prawda.

      Pracowałem kiedyś w firmie "produkującej" sprzęt komputerowy. Produkującej, znaczy zamawiającej w Chinach jak wszyscy, dlatego ująłem to w cudzysłów. Ale ja nie o tym.

      Pudełka przy drobiazgach wbrew pozorom stanowią spory koszt produktu. Myszka zamawiana w Chinach kosztuje na przykład 3zł, a kartonowe pudełko z instrukcją (bo ta MUSI BYĆ, nawet do głupiej myszki czy pendrive'a) - 2,50zł. Dlatego robi się na przykład blister, bo na tylnym kartonikowym opakowaniu drukuje się logo producenta i instrukcję drobnym maczkiem, a opinająca wszystko folijka kosztuje mniej niż gruby karton. Na dodatek w blistrze wycina się otwór, by można było wieszać blistry z produktem na kolorowych firmowych stojakach. Wtedy całość ładnie się prezentuje, koszt nadruku na kolorowym stojaku ponosi się tyko raz, a ze stojaka ładnie się zdejmuje kolorową myszkę i wrzuca do koszyka.

      To nie ma nic wspólnego z jakością samego produktu. Pudełko to taki sam produkt jak towar i ma spełniać określone założenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: kupując dobrą myszkę a nie twoje chińskie gowno za 5 zl, mogłem w sklepie ja pomacac, zobaczyć jak leży w dłoni i ile waży i czy mi pasuje

    •  

      pokaż komentarz

      kupując dobrą myszkę a nie twoje chińskie gowno za 5 zl

      @wars199: nie chcę Cie martwić, ale kupiłeś dokładnie takie samo gówno, tylko z innym logiem. Na dodatek przepłaciłeś za pudełko.

    •  

      pokaż komentarz

      @internet3000: Tak, radzą. ZUS 100 razy mniejszy, koszty prowadzenia działalności 20-50 razy mniejsze, siła nabywcza 3-10 razy większa. Może wtedy nie szkoda żarówki.

    •  

      pokaż komentarz

      mogłem w sklepie ja pomacac

      @wars199: Idź do dużego sklepu z elektroniką i będą wystawione na półce egzemplarze testowe do macania, więc nawet w Polsce można udawać, że się szanuje klienta.

    •  

      pokaż komentarz

      @wars199: nie chcę Cie martwić, ale kupiłeś dokładnie takie samo gówno, tylko z innym logiem. Na dodatek przepłaciłeś za pudełko.

      @piatek: To chyba nie wiesz co to za firma Logitech, co? Podpowiem, to taka firma, co na słowo wysyła Ci nowy towar w ramach rekompensaty, bo napisałeś do nich, że stary Ci się zepsuł. Testowane na myszkach. Zapomniałem dodać, że nie chcą odsyłania uszkodzonego.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyciągasz, sprawdzasz, nie odpowiada ci - wkładasz z powrotem i na półkę. Ale nie, pakuje się w plastikowe blistry. I to nie jest przypadek, to jest robione celowo.

      @slx2000: A potem dezodoranty "potestowane" w sklepach to norma (kupujesz nagle połowę opakowania), dalej może testowanie soku przed zakupem (a jak mi nie smakuje?), mleka (a może zsiadłe?) itp itd

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiscie dla Polakow to za trudne.

      @internet3000: moja propozycja - załóż sklep i pozawalaj sobie na niszczenie towaru.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: moja propozycja - przestanmy udawac europejczykow, skoro mamy rosyjska mentalnosc.

      Problemy z takich sytuacji robi sie w Europie B i nigdzie wiecej.

      Dla mnie to jest marketing - przyjdz, sproboj, obsluzymy Cie na poziomie.

      Od urzednikow wymagamy zeby przymykali oko na drobne pomylki i wpadki (typu: pomylil sie pan o 0.1 zl) - ale gdy przychodzi nam samym okazac wyrozumialosc...

    •  

      pokaż komentarz

      Można sobie wziąć żarówkę z normalnej paczki zamiast się zachowywać jak burak jeśli się koniecznie musi "przetestować" przed zakupem.

      @caa2: to nie burak koniecznie musi przetestowac, ale producent koniecznie musi udostepnic egzemplarz testowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Nie musi, tak samo jak ty nie musisz kupować.

    •  

      pokaż komentarz

      @caa2: Prosze bardzo.

      http://konsumentwsieci.pl/ustawy/uswsk/

      Art 3. pkt 3. Sprzedawca jest obowiązany zapewnić w miejscu sprzedaży odpowiednie warunki techniczno-organizacyjne umożliwiające dokonanie wyboru towaru konsumpcyjnego i sprawdzenie jego jakości, kompletności oraz funkcjonowania głównych mechanizmów i podstawowych podzespołów.

      O ile mi wiadomo to znaczy tyle ze MUSI.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: O ile mi wiadomo to jakość i kompletność możesz sobie sprawdzić oglądając towar przez blister a funkcjonalność mechanizmów i podzespołów możesz sobie sprawdzić po dokonaniu zakupu... i jeśli nie będzie działać to możesz sobie towar oddać. Tak właśnie się robi, jak już kupisz możesz sobie sprawdzić i oddać jeśli nie działa.

      Czyli wymogi ustawowe zostają zachowane.

    •  

      pokaż komentarz

      O ile mi wiadomo to jakość i kompletność możesz sobie sprawdzić oglądając towar przez blister a funkcjonalność mechanizmów i podzespołów możesz sobie sprawdzić po dokonaniu zakupu...

      @caa2: ok ale nie zmienia to faktu ze taka mozliwosc musisz miec zapewniona PRZED zakupem a nie po. Dodatkowo nie przez kazdy blister mozesz sprawdzic kompletnosc.

      i jeśli nie będzie działać to możesz sobie towar oddać.

      @caa2: tutaj chodzi o to czy dzialanie tego jest takie jakiego oczekujesz. Przykladowo czy wiazka swiatla w latarce jest odpowiedniego skupienia. Tutaj nie chodzi o to czy dziala czy nie, ale czy dziala tak jak tego oczekujesz.

      Czyli wymogi ustawowe zostają zachowane.

      @caa2: Glupoty piszesz. Przytoczylem ustawe a ty jakies farmazony wypisujesz. Skoncz juz z tym. Twoje interpretacje sa na poziomie gimnazjalisty. Koniecznie chcesz swoja racje udowodnic? Zaloz sklep i kloc sie z klientami. Klauzule niedozwolone zobowiazuja i niejeden sie przejechal na tym.

    •  

      pokaż komentarz

      ok ale nie zmienia to faktu ze taka mozliwosc musisz miec zapewniona PRZED zakupem a nie po.

      @karer: W ustawie nie jest napisane, że masz zapewniać cokolwiek PRZED zakupem, ani nawet że ma to być za darmo. Dopowiadasz coś sobie i wypisujesz głupoty o gimnazjum.

      Nie ma mowy o szczegółowych parametrach. Latarka świeci, główny mechanizm funkcjonuje. Jeśli chcesz sobie dobierać szerokość wiązki i sprawdzać długość pracy na bateriach to ją sobie wypożycz. Sklep to nie punkt testów dla idiotów i cebulaków którzy sprzedawcy truliby dupę przez 3 godziny zanim wydadzą 15 złotych.

      Nie podoba się - idź na bazar, będziesz sobie testował tak długo aż wszyscy będą mieli cię dość.

    •  

      pokaż komentarz

      W ustawie nie jest napisane, że masz zapewniać cokolwiek PRZED zakupem

      @caa2: sa to obowiazki sprzedawcy wiec PRZED zakupem. Jestes po prostu jakis nieogar i tyle. Daj se spokoj bo trolujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Gdyby to było obowiązki przed zakupem to byłoby to napisane. Sprzedawca nie ma obowiązku testować towaru w całym sklepie dlatego, że klient sobie tego zażyczy.

      Nie trzeba być zbyt inteligentnym żeby to zrozumieć. Gdybyś do mnie przyszedł coś kupić to by cię wyprowadziła ochrona, tak ogólnie powinno się załatwiać przypadki takich "pacjentów", którzy nie umieją żyć pomiędzy ludźmi i nie wiedzą nawet jak się w sklepie zachować.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie trzeba być zbyt inteligentnym żeby to zrozumieć.

      @caa2: Trzeba byc wyjatkowo glupim zeby nie zrozumiec tego co napisalem. Mam przytoczyc teraz przepis ktory mowi ze konsument ma prawo zapoznania sie z tym co podalem wczesniej PRZED zakupem? Co wtedy za glupote wymyslisz? Tacy jak ty po prostu sa zbyt glupi zeby dyskutowac. Ja swoje napisalem przepisy przytoczylem ktore sa spojne z innymi przepisami ktorych istnienie neguja twoje wypowiedzi. Daruj sobie bo pograzasz sie i interpretujesz jak gimnazjalista.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Skończ to gimnazjalne jęczenie. Nikt ci nie będzie rozpakowywał towaru w całym sklepie żebyś zobaczył jak działa. Ty chłopie normalny jesteś?

      Jak by to twoim zdaniem miało wyglądać? 3 idiotów zablokuje cały market?

    •  

      pokaż komentarz

      Jak by to twoim zdaniem miało wyglądać? 3 idiotów zablokuje cały market?

      @caa2: czlowieku malej wyobrazni.

      Nikt ci nie będzie rozpakowywał towaru w całym sklepie żebyś zobaczył jak działa.

      @caa2: Alez wiele razy stali i rozpakowywali mi towar zebym nie musial kupowac w ciemno. Glupoty gadasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @wroclawowy: Pieprzenie. Dezodorant to nie żarówka, nie ubędzie jej gdy ktoś ją włączy na chwilę żeby sprawdzić czy wogóle świeci.

  •  

    pokaż komentarz

    1. Jeśli opakowania nie dało się otworzyć bez uszkadzania go, to klient nie miał prawa tego zrobić (chyba że mu ktoś ze sklepu pozwolił, co się zdarza).
    2. Wypróbować towar przed zakupem można tylko za zgodą obsługi sklepu (inaczej każdy zachowywał by się jak Jaś Fasola na zakupach w markecie).
    3. Sporo sklepów (nie wiem jak Auchan) ma stanowisko do testowania żarówek, ale tylko takich, które można wyciągnąć z opakowania bez niszczenia go, a pozostałe bardzo często mają rozpakowane po jednej sztuce, żeby klient mógł zobaczyć jak dana żarówka świeci.
    4. Jeśli klient się boi, że kupiona przez niego żarówka będzie zepsuta, a sklep nie przyjmie mu zwrotu, to zazwyczaj w punkcie obsługi klienta, już po zakupie towaru, można sprawdzić jego funkcjonowanie (Tesco w Bielsku ma nawet specjalne stanowisko do tego). I wtedy można rozerwać opakowanie i wszystko sprawdzić. Jeśli okazuje się, że towar jest niesprawny, to sklep wydaje inny z półki (który także oczywiście sprawdza na miejscu). Najważniejsze jednak jest, że klient już zapłacił i na pewno kupuje towar, a tylko chce się upewnić, że wszystko jest ok i w razie czego jest podstawa do zwrotu (inaczej ludzie by kupowali żarówki, a za godzinę przychodzili z powrotem z jakąś starą żarówką, że to ta nowa i nie działa).
    5. Dziadek winny, kara adekwatna (nagana), koszty sądowe ktoś musi ponieść (strona przegrana oczywiście) i tyle. Można się rozejść.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczorra: Fajna ta aplikacja na andka.Dalem Ci plusika,a doliczylo3.A niech tam,szczodryjestem:-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczorra: to pewnie jeszcze nie koniec tej historii, z parę razy się jeszcze powoła i dopiero się bul dupy jak mu 10x tyle za koszta sądowe płacić przyjdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli okazuje się, że towar jest niesprawny, to sklep wydaje inny z półk

      @Kaczorra:
      Jak widać nie wiesz o co chodzi - towar był sprawny inaczej - grzał bardziej niż świecił bo tak go zaprojektowano.
      Nikt w Auchan by zwrotu nie przyjął a wymiana na inny bubel nie ma sensu.
      I nie porównuj TESCO do Auchan bo mają zupełnie inne standardy i podejście do zwrotów.
      Do Tesco zwracałem kilka razy bo byłem niezadowolony z jakości - do Auchan nigdy bo nie przyjmują o ile nie jest zepsute.

    •  

      pokaż komentarz

      2. Wypróbować towar przed zakupem można tylko za zgodą obsługi sklepu (inaczej każdy zachowywał by się jak Jaś Fasola na zakupach w markecie).

      @Kaczorra: ten punkt jest wyssany z palca. Kupujac w sklepie stacjonarnym mamy zawsze prawo zobaczyc jak dany towar dziala PRZED zakupem. Jest to podyktowane zdrowym rozsadkiem i konkretnymi przepisami KC odnosnie prowadzenia handlu detalicznego. Wlasnie dlatego nie mamy prawa zwracac towaru ze sklepu stacjonarnego w czasie 14 dni, bo zawsze mamy prawo sprawdzic czy towar nam odpowiada.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: masz prawo pooglądać towar w pudełku, nic poza tym. Tak samo jak zamówisz coś przez internet to możesz odesłać do 14 dni tylko jeśli nie uszkodziłeś opakowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak samo jak zamówisz coś przez internet to możesz odesłać do 14 dni tylko jeśli nie uszkodziłeś opakowania.

      @Kaczorra: wlasnie piszesz glupoty wiec o tym mowie. Gdzie jest napisane ze nie wolno uszkodzic opakowania? Wiem ze taki zapis jest w rejestrze klauzul niedozwolonych, ale to raczej przeczy temu co napisales.

      masz prawo pooglądać towar w pudełku, nic poza tym.

      @Kaczorra: http://konsumentwsieci.pl/ustawy/uswsk/

      Art 3. pkt 3. Sprzedawca jest obowiązany zapewnić w miejscu sprzedaży odpowiednie warunki techniczno-organizacyjne umożliwiające dokonanie wyboru towaru konsumpcyjnego i sprawdzenie jego jakości, kompletności oraz funkcjonowania głównych mechanizmów i podstawowych podzespołów.

      Tak wiec nie wiem skad wyskrobales ta dziwna informacje. Najprawdopodobniej nie jestes swiadomy praw konsumentow. Nie rozumiem tylko dlaczego lykasz jak pelikan powielane przez innych glupoty. Przeciez mogles sam sprawdzic bez problemu jakie obowiazki ma sprzedawca.

  •  

    pokaż komentarz

    Gdybym ja miał sklep i każdy klient chcąc by sobie coś popróbować rozrywałby mi opakowania to bym k%?!icy dostał i zaczął ich wykopywać ze sklepu.