•  
    c.......5

    +72

    pokaż komentarz

    Kolej w tym kraju od wielu lat jest nierentowna, a dzieje się tak dlatego, że nie podlega prawom rządzącym rynkiem tylko idiotyzmom wymyślanym przez polityków. Gdyby koleją zarządzali ekonomiści i specjaliści od marketingu, a nie banda baranów z sejmu to funkcjonowałaby tak jak każda firma, która istnieje po to aby zarabiać, a nie egzystować i generować długi. Sztuczne utrzymywanie niskich cen biletów i tym samym zmuszane całości społeczeństwa do utrzymywania PKP to idiotyzm. Każdy normalny marketingowiec (a nawet każdy człowiek posiadający mózg i potrafiący samodzielnie myśleć) stwierdzi, że firma istnieje po to aby zarabiać i generować zyski, a nie żebrać o dopłaty z kieszeni podatników. Jeśli coś nie zarabia to nie istnieje i tyle. Ceny biletów są zaniżane, ale to tylko złudzenie, bo wszyscy za to płacą. Bilet powinien kosztować tyle, żeby firma zarabiała i zapewniała komfort swoim klientom, to prosta zasada rynku. Jak komuś nie pasuje to nikt go nie zmusza do jazdy pociągiem. Ulgowe przejazdy? Darmowe dla zarabiających najwięcej (złodziei z wiejskiej)? Przecież to jest chore w sytuacji, kiedy z normalnych biletów nie da się utrzymać firmy.
    Dopóki kolej nie zacznie działać jak normalna firma, a politycy będą się wp%$%$%$ać w temat o którym nie mają zielonego pojęcia to w tym kraju będzie taki burdel...

    •  

      pokaż komentarz

      Najgorsze jest to, że nie ma tak naprawdę nikogo, kto mógłby tę sytuację poprawić. Pojedynczy panowie prezesi i wiceprezesi to za mało w starciu ze związkowcami wspieranymi przez nieudolnych radnych i skretyniałych posłów, których czołowym przykładem jest w tym wypadku Gosiewski.

    •  
      S.........o

      -17

      pokaż komentarz

      czyli istniałoby parę linii kolejowych, a reszta kraju mogłaby oglądać pociągi jedynie na pocztówkach.

    •  

      pokaż komentarz

      sporo racji w tym co mówisz, ale chyba dawno z kolei nie korzystałeś...
      jeśli mam płacić jeszcze więcej bez polepszającej się jakości usługi to faktycznie tak jak mówisz: kolei dziękuję...
      jeśli nie będą płacić za opóźnienia, gwarantować noclegu w przypadku opóźnienia w wyniku którego muszę spędzić 8 godzin na dworcu, a będą chcieli ode mnie tyle, żeby zarabiali, to tak jak mówisz: dziękuję...
      jeśli mam podróżować w zimnie, tłoku (bo ktoś w piątek po południu czy niedzielę dał jeden skład do/z miasta studenckiego), żałosnych warunkach sanitarnych (siadłeś kiedyś na muszli klozetowej), a ja mam im za to jeszcze płacić - dziękuję...
      jeśli mam zapłacić więcej niż 172 zł (żeby przewoźnikowi się opłacało) za podróż ze Szczecina do Krakowa z dwoma przesiadkami w porze, o której najlepiej mi pasuje i jechać 11 godzin, to wolę zapłacić 17 zł więcej i wybrać Jet Air (2 godz. 10 min.)

      Przy zbyt wysokich cenach biletów PKP zawsze jeszcze pozostają alternatywne opcje, choć już teraz dla kilku osób bardziej opłaca się wybrać samochód niż pociąg (taniej), więc nie wyobrażam sobie, żeby cena nieadekwatna do usług miała rozwiązać problemy PKP... chodzi bardziej o umiejętności zarządzania tym molochem...

    •  

      pokaż komentarz

      To jest szerszy problem instytucji odziedziczonych po poprzednim ustroju takich jak PKP, ZUS czy PZPN. Prywatyzacja wszystkiego jest nie do przeprowadzenia a i tak wątpliwe czy przyniosłaby zamierzone efekty. Kolej prywatyzowano w Wielkiej Brytanii i nie osiągnięto jakiejś znaczącej poprawy. W wielu krajach kolej jest państwowa i dobrze funkcjonuje np we Francji czy we Włoszech.

    •  

      pokaż komentarz

      a co w tym kraju jest rentowne ? skoro nawet tak oczywiste rzeczy jak stocznia czy kolej bankrutuja ... mimo ze w kazdym innym kraju przynosza krociowe zyski i sa rozwijane

      moze ktos w koncu puknie sie w czolo i zamiast krasc zacznie inwestowac i pomnazac kapital
      heh marzyciel ze mnie co ? :)

    •  

      pokaż komentarz

      Większość kolei krajów rozwiniętych jest w prostym rachunku ekonomicznym deficytowa – tzn., z wyjątkiem niektórych sektorów działalności (są to zwykle cargo i szybki ruch międzymiastowy), wymaga dopłat z funduszy publicznych. Dopłaty te są jednak dokonywane ze względu na koszty zewnętrzne kolei, znacznie niższe niż środków konkurencyjnych, takich jak samochód i samolot. z wiki

    •  

      pokaż komentarz

      @corobic75, jeżeli koleją rządził by prosty rachunek ekonomiczny to pociągi być oglądał na starych zdjęciach.
      Ważna rzecz z artykułu to koszty przejechanego kilometra. Dla nowoczesnego pociągu to 40 zł/km. Trasa Warszawa - Radom - 103km czyli 4120 złotych. Cena jednego biletu normalnego to 18,20 (źródło ). Czyli, żeby pociąg zarobił na siebie musi nim jechać co najmniej 227 osób. Oznacza to, że w praktyce opłacalne były by pociągi, które dowożą ludzi do pracy. Pociąg jadący po godzinach szczytu jest zazwyczaj pusty. Tak samo większość pociągów w weekendy. Czyli nie da się często, dobrze, tanio i rentownie. Z tych czterech elementów należy wybrać trzy. Inaczej nie bangla.

    •  
      c.......5

      +1

      pokaż komentarz

      @koziołek666
      ale ja nie mówię, że mają być spełnione wszystkie cztery kryteria, o których mówisz... to oczywiste, że tak się nie da. Jednak jeśli będzie wystarczająco szybko i dobrze (czytaj w normalnych warunkach - czyste, schludne wagony, ciepło, może radio i klima plus kawa dla pasażerów) to przecież nikt nie będzie wymagał, aby było nie wiadomo jak tanio. To oczywiste, że ceny biletów muszą wzrosnąć, należy też zlikwidować wszystkie bezsensowne ulgi, darmowe przejazdy i temu podobne. Przy spełnieniu powyższych warunków na pewno istnieje możliwość generowania zysków przez kolej. A skoro na niektóre połączenia nie ma wystarczającego popytu, to się je likwiduje i skupia na połączeniach rentownych.
      Co do symulacji kosztów, można by to przedstawić np. tak:
      - koszt przejazdu danego odcinka - 4120,00 zł.
      Przyjmijmy, że w tym kraju jest normalnie (:D) i kolej wyposażamy w lepszej klasy tabor, który jest tańszy w utrzymaniu o 20%...
      - koszt przejazdu maleje do 3296,00 zł...
      Przyjmijmy, że standard obsługi klienta jest normalny i pasażerowie chcą podróżować koleją, w związku z tym jest popyt na dobrej jakości usługę. Można więc podnieść cenę biletu o 30%, co daje w przybliżeniu 23,70 za bilet.
      - w takim przypadku aby pokryć koszty wystarczy, że pociągiem pojedzie 140 osób, jednak przy normalnym standardzie przewozów i dbałości o klienta, można by liczyć, że będzie ich więcej.
      Przy 200 osobach przejazd przyniesie przychód w wysokości 4740,00 zł, i w efekcie wygeneruje 1444,00 zł. zysku.
      Oczywiście to co wyliczyłeś Ty i to co wyliczyłem ja to tylko "gdybanie" oparte na bardzo prostych obliczeniach nie uwzględniających wszystkich czynników, jednak uważam, że normalne i rentowne funkcjonowanie kolei jest możliwe...

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli chodzi o szczegóły, to w województwie mazowieckim oraz łódzkim nie ma ani jednej nierentownej linii. Dlatego też podany przykład oraz opluwanie całego PKP na jego podstawie jest bezsensowne.
      Przedstawiony artykuł mimo iż porusza dobry temat i w kilku miejscach trzeba mu przyznać rację to jest pisany nierzetelnie. Ma wiele błędów i nadużyć. Zdają sobie z nich sprawę pasażerowie Kolei Mazowieckich.

    •  

      pokaż komentarz

      @corobic75, ale przeczytaj jeszcze raz artykuł. Nowoczesny tabor jest drogi w utrzymaniu (kibel 25, bombardier 40, wagon interki około 60-100 za sztukę!). Te 40 PLN/km odnosi się właśnie do najnowszego taboru.
      Co do ulg to pytanie które? Czy studentów, czy uczniów, czy emerytów. Ulgi dla pracowników i ich rodzin to wewnętrzna sprawa każdej firmy przewozowej. Nikt w Warszawie nie narzeka, że kierowcy i ich rodziny jeżdżą za darmo. Ulg bym nie ruszał, bo z jednej strony nie ma komu ich odebrać z ustawy, bo należało by odebrać je wszystkim i wszędzie, czyli np. w komunikacji miejskiej też. Z drugiej strony odbieranie ulg pracownikom(mają 99%) i ich rodzinom(80%) jest też durne, bo ja bym to traktował jako dodatek do pensji dla 80-90% pracowników, bo oni jeżdżą na krótkich trasach dom-praca-dom. zabranie ulg może tylko wkurzyć ludzi, a dodatkowe strajki nie są nam potrzebne.

    •  
      c.......5

      0

      pokaż komentarz

      @koziolek666, co do taboru to się zgadzam, nie doczytałem... jednak nawet wtedy przy odpowiedni standardzie przewozu i popycie na niego, kolej może być rentowna... Co do ulg... no tak, właśnie miałem na myśli to, że działanie podmiotów gospodarczych jest regulowane odgórnie. Politycy nie powinni się w to mieszać. Skoro przewoźnik tak, a nie inaczej skalkulował cenę biletu, żeby zarobić to nic do tego burakom w sejmie. Darmowe przejazdy i ulgi (studenckie, emeryckie i nie wiadomo jakie) powinny być zlikwidowane w całości przynajmniej z poziomu ustawy. To rynek powinien weryfikować takie rzeczy, a nie banda obiboków. Jeśli zaś przewoźnik zdecyduje się określoną grupę ludzi wozić taniej, czy za darmo, to jest już jego autonomiczna decyzja skalkulowana w biznesplanie i tu także nic do tego politykom. Ale tak jak zaznaczyłeś na końcu swojej wypowiedzi ten kraj stoi występami coraz to innych bojówek niezadowolonych krzykaczy, przed którymi rząd się trzęsie i to są efekty... W tym kraju wystarczy być związkowcem i jest się niemal tak samo bezkarnym jak poseł. Należy na początku zaprowadzić porządek i ukrócić wszelkie tego typu akcje z całą stanowczością, po prostu przestać dyskutować z pieniaczami.
      Tak więc wracając do tematu kolei moje osobiste zdanie jest bardzo jasne i zrozumiałe: jeśli coś nie przynosi zysku to się to zamyka (patrz stocznia), jeśli komuś nie odpowiada cena biletu nikt go nie zmusza do podróży tym konkretnym środkiem transportu, jeśli jest popyt, firma działa i dana trasa jest rentowna, jeśli go nie ma firma albo szuka rozwiązania (otwieranie połączeń potrzebnych, a zamykanie niepotrzebnych) albo bankrutuje. Nie można ulegać presji i utrzymywać połączenie, tylko dlatego, że kilkudziesięciu krzykaczom to się nie spodoba...

    •  

      pokaż komentarz

      @corobic75, ale gdzie w europie się nie ruszysz są ulgi ustawowe. Inna kwestia to likwidacja połączeń. W 1990 roku po Polsce jeździły pociągi na łącznej trasie około 24 tyś km. Dziś to nie całe 12 tyś km. Z czego część tras została fizycznie zlikwidowana po zamknięciu ruchu przez złodzieji. Kolej to są gigantyczne pieniądze, które trzeba u nas znaleźć "na wczoraj".

    •  

      pokaż komentarz

      Kolej jest opłacalna. Wozi ludzi do pracy w mieście, w którym zarobią więcej niż na wsiach/obrzeżach . W prostej linii prowadzi do wszelakich podatków i wyższego PKB.

    •  

      pokaż komentarz

      Miałem nadzieję że wątek o PKP pojawi sie na wykopie. Duzo jeżdze słuzbowo PKP i naprawdę strasznie duzo historii mozna by opowiedzieć ale wkurza mnie fakt np. trasa warszawa bialystok, druga klasa kosztuje 38 zl intercity 39 zl tlk (teraz juz to wiem bo gdy kupowalem ostatnio bilet poprosilem poprostu bilet w t i spowrotem do bialegostoku). Jakiez bylo moje zdziwienie gdy w pociagu pan kazal mi doplacic 10 zl bo to pociąg TLK objety calkowita rezerwacją miejsc - zaproponowalem ze w takim razie postoje na korytarzu miejsca mi nie potrzeba a bilet juz kupilem i nikt mnie nie zapytal na jaki pociag chce. okazalo sie ze rezerwacja miejsc dotyczcy rowniez tych stojących i tyle samo kosztuje. 5 za miejscowke i 5 za wypisanie. NO ŻESZ KUR***** bilet kosztuje praktycznei tyle samo - te dwie spolki skoro sie dogadaly ze uznaja swoje bilety i pani w okienku nie pyta na jaki chce to juz kurde mogli by ujednolicic te ceny!

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jak sytuacja wygląda teraz ale jeszcze rok temu dość często korzystałem z usług kolei na trasie Piaseczno-Warszawa i to co najbardziej rzucało mi się w oczy to, że rano i wieczorem kiedy był największy tłok i czasem aż trudno było wejść, puszczali stare rozklekotane składy, podczas gdy w środku dnia kursowały nowiutki garbusy świecące pustkami.
      Ja wiem że oni się boją że ludzie im zadepczą nowe składy ale bez przesady.

    •  

      pokaż komentarz

      No no 452 wykopy i ani jednego zakopu. Rekord?

  •  

    pokaż komentarz

    wychodzi na to że pojawił się odpowiedni człowiek który ma wolę zmian wszystkiego na lepsze - zerwanie z starym myśleniem. Kibicuję bardzo temu człowiekowi i życzę żeby wszystko poszło po jego myśli. Pytanie tylko czy sam się przebije i co można zrobić żeby mu pomóc

  •  

    pokaż komentarz

    w p!#%u rozstrzelac

    wszystkich tych zwiazkowcow.

  •  

    pokaż komentarz

    Prawdę powiedziawszy temat polskich kolei mnie nie pociąga. :(