•  

    pokaż komentarz

    Jakby ktoś się zastanawiał, czy kliknąć w link i nie wiedział, kim jest udzielający prezentacji, to spieszę z wyjaśnieniem.

    To nie jest jakieś kolejne głupie pieprzenie, a ten gościu nie jest jakimś tam przypadkowym kolesiem. David Heinemeier jest jednym z twórców Ruby on Rails -- frameworka, dzięki któremu język programowania Ruby przeżywa drugą młodość (znacznie lepszą, niż ta pierwsza). David jest pracownikiem 37signals, bardzo słynnej firmy tworzącej świetne aplikacje sieciowe, za które chłopaki zgarniają coraz to nowe nagrody. Szczególnie za użyteczność i prostotę.

    Członkowie 37signals napisali też kilka książek: "Getting Real" opisujące ich podejście do tworzenia aplikacji i biznesu -- zupełnie inne od powszechnie stosowanych, ale dla nich bardzo skuteczne (książkę udostępnili do czytania necie za darmo). Nową "Rework" w podobnej tematyce, ale szczegółów na razie brak, bo jeszcze nie została wydana. No i książkę o użyteczności wydaną w Polsce jako "Przyjazne wiryny w-w-w". Prowadzą też bardzo poczytnego i cokolwiek sławnego bloga Signal vs Noise: http://37signals.com/svn .

    Wszystkim, co chcą zarobić w Sieci -- ale na prawdziwej pracy i prowadzeniu swojego biznesu, a nie jakichś piramidkach finansowych czy cholera wie jakich innych ściemach -- polecam poczytać i posłuchać trochę 37signals. Przynajmniej w niektórych wypadkach mogą człowieka sprowadzić na nogi. Jest spora szansa, że jeśli teraz uważacie, że "za darmo!" w Internecie jest fajne, to możecie zmienić zdanie :).

    37signals są zwolennikami zdroworozsądkowego wyceniania usług i produktów w Sieci, a nie kultywowania gorączki "darmowości" (która większości firmom nie przynosi nawet zysku!). Przy tym sami zawsze starają się dać coś za darmo, tj. jakąś wersję swoich aplikacji. Ale nigdy nie całość.

    Naprawdę warto słuchać i ewaluować. Niekoniecznie trzeba się ze wszystkim zgadzać i wszystko zaadoptować, ale w końcu nie na tym polega ewaluacja.

    •  
      d.......l

      +2

      pokaż komentarz

      Panów do końca nie znałem, dzięki za wyjaśnienia. Widać tutaj pewną różnicę w pojmowaniu rzeczywistości pomiędzy tą prezentacją a większości książek dostępnych na rynku. Wystarczy przejść się do empiku i poczytać ..aby stwierdzić że cholera - oni ameryki nie odkryli a wszystko co jest tam zapisane jest nam znane. Nie wspominając o wydaniach (2005, 2006, 2007), co jest średniowieczem przy dzisiejszym wyścigu i tej płynności w internecie.

      Wykopuje bo warto, nie tylko za chwytliwy temat.

      ps. Gość ma coś z standupowca

    •  

      pokaż komentarz

      @darksinpl:
      "Nie wspominając o wydaniach (2005, 2006, 2007), co jest średniowieczem przy dzisiejszym wyścigu i tej płynności w internecie."

      Tu tkwi właśnie coś ciekawego i ironicznego zarazem. Otóż filozofia biznesowa "Getting Real" jest używana i promowana przez 37signals od... 1999 roku. Od 10 lat! Sama książka jest nowsza, ale i tak ma 3 lata.

      Sęk w tym, że ludzie nie używają tej filozofii. Boją się jej. Wciąż próbują tworzyć i rozdawać w necie coś w 100% za darmo. Wciąż uważają, że samą liczbę użytkowników łatwo potem spieniężyć. Popierają swoją opinię kilkoma głośnymi, spektakularnymi przypadkami w rodzaju YouTube. Natomiast zapominają np. o argumentach, które sami pewnie stosują walcząc o liberalizację prawa autorskiego -- że jak ktoś używa czegoś za darmo, to bardzo możliwe, że nie używałby tego, gdyby musiał za to zapłacić. Na przestrzeni ostatnich kilku lat coraz trudniej zarobić nawet na reklamach, a użytkownicy tak się rozwydrzyli, że głośno protestują nawet przeciwko reklamom tekstowym na swoich ulubionych serwisach. Wszystko nam się należy za darmo i już!

      Co ciekawe, również twórcy biznesów na to idą. A potem okazuje się, że to "spieniężenie" to nie taka łatwa sprawa.

      37signals wiedzieli swoje od dawna i to się sprawdza. Filozofia się nie zestarzała, bo wciąż nie jest powszechnie stosowana. Stosując ją, wciąż będzie się jednym z pierwszych w biznesie. Tylko że oni nie obiecują sukcesu YouTube'a i kwoty z 9 zerami. Obiecują jedynie kwotę z 6 zerami. Właśnie ten milion (czy parę milionów). Różnica tysiąckrotna, ale co jest lepsze: zarobić milion z prawdopodobieństwem 50%, czy może miliard (1000x więcej) z prawdopodobieństwem 0.05% (1000x mniejszym)? Wybrałbym jednak to pierwsze.

      Przy okazji: 37signals należą też do pionierów stosowania metodologii programowania zwinnego (Agile). Jest ona bardzo modna w ostatnich latach. Jest też prosta i marnuje mało czasu. Chłopaki mają nosa do dobrych pomysłów.

      "ps. Gość ma coś z standupowca"
      Ma i muszę powiedzieć, że w Polsce jednak baaardzo mało kto tak mówi. O ile w ogóle. Niektórzy -- zwykle wykładowcy/doktoranci -- potrafią u nas mówić językowo pięknie, logicznie i składnie. Ale żeby do tego wprowadzać tyle humoru, ironii i tak porywać tłum ;)... Dlatego lubię oglądać prezentacje najlepszych na świecie ludzi z branży. Po prostu przyjemnie się je ogląda.

      edit: Tak w ogóle to nie zanosi się na główną. Tak jest zresztą wszędzie: ta filozofia nie zdobywa tak dużej popularności, jaką powinna. Bo nie obiecuje cudów, tylko stworzenie normalnego, prężnego i opłacalnego biznesu. Tymczasem to właśnie takie sposoby wymagają promocji. Nie liczenie, że będzie się drugim YouTubem -- takie rzeczy zdarzają się w całym Internecie (!) raz na parę lat.

  •  

    pokaż komentarz

    Kolega na filmie nie wspomniał o wykop-efekcie. :)