•  

    pokaż komentarz

    WoW to była gra wymagająca czasu i cierpliwości. Teraz lvl można nabijać z zamkniętymi oczami, bo nie dość że robi się to znacznie szybciej, to jeszcze poziom trudności jest sporo niższy niż na początku.

  •  
    G........y

    +37

    pokaż komentarz

    Na silniku od W3 wyglądał dość pokracznie :) Eh te wspomnienia, spędziłem nad tą grą setki godzin.

  •  

    pokaż komentarz

    W końcu jakiś artykuł, a nie kolejne gówno na jutubi. Propsy.

  •  

    pokaż komentarz

    Gralem od dnia premiery przez kilka miesiecy i wtedy wow byl swietny, ale kazdy kto z L2 przeszedl do WoWa po osiagnieciu endgame'u wracal do L2 bo wow nic nie oferowal. Teraz ponoc to juz gra dla dzieci bo lvl wbija sie banalnie prosto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Re-volt: jak się nie raiduje to fakt, nie ma endgame xD.

    •  

      pokaż komentarz

      @randomnick: Nawet samo raidowanie w wowie moim zdaniem to porazka. W L2 pod koniec raida wpada inny klan i musisz wygrac pvp z raidem na plecach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Re-volt: mnie się właśnie ta autonomiczność instancji od całego świata podoba ;d. Gusta i guściki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Re-volt: Prawdę mówisz, ale tu sami WoW-fanboje i zbierasz minusy. WoW ma endgame dla ciepłych kluch, w żadnym innym MMO (fantasy, bo EVE to akurat ma dobry endgame) nie ma tak dobrego endgame jak w Lineage 2.
      Siege rulz!
      @randomnick

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: jaki masz endgame w eve? :D kilka minut lecialem titanem, liczy sie jako przejscie gry? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Re-volt: Endgame to walki klanowe. Ogólnie dobry endgame = dobre pvp i odwrotnie. W WoW jest PvE.
      Zaraz rzucą się ludzie którzy będą krzyczeć "hurrr durr każdy lubi to co lubi, niektórzy wolą PvE"
      Ok, zgadzam się, ale dla mnie to nadal ciepłe kluchy. Z PvE jest ten problem, że:
      1. o trudności rządzą twórcy, co nie zawsze jest dobrym wskażnikiem czy Twoja gildia jest dobra. Dziś się męczycie z bossem i jesteście numerem jeden, a jutro dostaje nerfa i robi co druga gildia
      2. jakkolwiek nie dosrali by bossowi statów to i tak jest to do nauczenia/wyekspienia/zfarmienia. To tylko komputer, działą wg. algorytmów, jak ktoś zjadł zęby na MMO to PvE zaczyna nudzić, bo nie uczestniczysz w walce tylko w grze matematycznej w której szukasz algorytmów. Gracze WoWa szczycą się, że instancje są takie super, bo zróżnicowane, szkoda, że przejdziesz dwa razy i robisz to już na pamięć, a później czekasz aż twórcy znowu namieszają.
      Co z PvP? No właśnie dla mnie jedyna opcja zabawy po zdobyciu maksimum, bo walczysz z drugim człowiekiem, a on jest nieobliczalny w pewnym stopniu, zamiast szukać algorytmów na forach to raczej czytasz Sztukę Wojny Sun Tzu żeby zrozumieć psychologię pola bitwy, żeby doprowadzić swoją gildie do zwycięstwa. Każdy kto walczył o zamek i go zdobył w bitwie z tysiącami graczy mi przyzna racje, to emocje nie do opisania.
      PvE "dogoni" wrażeniami PvP dopiero jak pojawią się komputery kwantowe, tak żeby boss był równie trudnym przeciwnikiem jak żywy człowiek który myśli nie gorzej od Ciebie i musisz go pokonać wiedzą i sprytem, to jest to co tygrysy uwielbiają najbardziej :)

    •  

      pokaż komentarz

      a on jest nieobliczalny w pewnym stopniu, zamiast szukać algorytmów na forach to raczej czytasz Sztukę Wojny Sun Tzu żeby zrozumieć psychologię pola bitwy, żeby doprowadzić swoją gildie do zwycięstwa. Każdy kto walczył o zamek i go zdobył w bitwie z tysiącami graczy mi przyzna racje, to emocje nie do opisania.

      @loczyn: Hahaha. Jasne.
      Składasz odpowiednią ekipę i liczysz resisty itp. statystyki - w każdym mmo. A nie czytasz traktaty o wojnie. Fajna bzdurka dla laików. (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @pijanstwo: Jak grasz w WoWa to tak wygląda Twoja gra. W L2 zamku nie zdobędziesz jeśli nie masz dobrej strategii w gildii i taktyki na polu bitwy.

    •  

      pokaż komentarz

      @pijanstwo: Jak wrócę z obiadu to zrobię Ci "dobrze" i opiszę Ci część taktyk i strategii ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: Całe życie gram w MMO: WoWa, L2, GW, EVE, FF i jeszcze kilka innych.
      Gadanie o Sun-Tzu to bzdura.

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: heh, podoba mi sie twój idealizm. Niestety tak nie jest. Zgadzam sie ze ciekawiej jest na PvP, ale niestety taktyki sa na tyle rozbudowane na ile pozwala gra. Większość dobrych graczy ktorych znam nie przeczytała ani jednej książki. Chodzi tu o eksploatowanie słabych (albo raczej mocnych) punktów i zwykle naparzanie w klawisze i myszkę. Sztuki tu zadnej nie ma i nie bedzie. Ja np lubie grać w pro evo online. Na początku myślałem ze jak online to ludzie beda kombinować i gra bedzie taktyczna i prawie jak w realu. Nonsens, każdy bierza barce albo real, podaje do messiego albo robaldo i biegnie przed siebie. Jak juz mówiłem, gra jest tam złożona na ile pozwala sytem nawet jak kontrolowana przez ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      @barto1022: Odpiszę to samo Tobie co miałem odpisać @pijanstwo.
      Widzę, że w L2 nie grałeś i nie zgadzam się z ostatnim zdaniem.
      Na priv serwach prawie zawsze byliśmy numerem jeden. Na globalu zawsze byliśmy w top 10, a w jednym rankingu znanym dostaliśmy notę 5/5 i komentarz "oni są jak assasyni, pojawiają się i znikają, prawie ich nie widać ale wydają się bardzo potężni" no i po części tak było bo mieliśmy mało ludzi. Z ekipą ~30-40 osób bez problemu wygrywaliśmy z gildiami 200+

      Przykład kilku naszych strategii:
      - werbowanie do klanu było tylko przez znajomości, owszem formularz był ale swoje trzeba było się nabiegać żeby udowodnić. Zbieraliśmy info od innych jeśli wiedzieliśmy, że pan X był w Y gildii,
      - odpuściliśmy sobie popularną u innych Akademię. Poświęcanie czasu na aspirujących i początkujących marnowała zasoby czasowe i fundusze
      - na RaidBossach mieliśmy zawszę wartę 24h, ponieważ w przeciwieństwie do ciapciowatych gier jak WoW czy GW Boss nie jest na oddzielnej instancji, po prostu każdy może przyjść zabić jego i przy okazji Ciebie,
      - oczywiście mieliśmy wartę przed Raidbossem, np przed wejściem do jaskini czy przy teleporcie miejskim żeby wiedzieć czy ktoś się na nas nie szykuje
      - oczywiście sami wpadaliśmy i zabijaliśmy innych i kradliśmy bossa na zasadzie szpiegowania postaciami low lv które udawały zwykłę osoby expiące :)
      - finansowaliśmy szpicli w innych gildiach i wiedzieliśmy ile ludzi mają online, kiedy idą na jakiego bossa, co robią, jak wygląda sprawa z gearem, na jaki siegie idą, a raz nawet udało nam się zgarnąć sprzęt i kasę ze skarbca (mieliśmy szpicla który był bardzo wysoko u nich w hierarchii i miał dostęp do skarbca)
      - nie mieliśmy przyjaciół mieliśmy interesy (#KorwinStyle). Często wynajmowaliśmy inne gildie do pomocy, a jeszcze częściej najmowano nas do pomocy bo byliśmy dobrzy.
      - nie raz przekupywaliśmy gildie, żeby podczas siege opuszczały wrogi sojusz i nam pomagały, przeciwnik dostawał 2x, bo raz - tracił ludzi, dwa - my zyskiwaliśmy ;)
      - sojusze często zawiązywaliśmy "za pięć dwunasta" jak był np siege, dzięki temu wszyscy myśleli, że idziemy sami na walkę o zamek, a tu zonk!
      - raz zrobiliśmy drugą gildię, postaciami wyszliśmy z głównej do niej i poszliśmy na jakiś siege na uboczu, a główną zapisaliśmy się na dosyć spory zamek. Wszyscy poszli walczyć na główny, a my bez problemu zdobyliśmy ten na odludziu (który później sprzedaliśmy ;))
      - każdy z nas miał postać do PK (zabijania graczy) oraz supportra
      - za support był to albo medyk, albo postać buffująca, albo dwarf do robienia itemów,
      - PK służyły nam do zastraszania i wrogiego przejmowania spotów
      - jeśli któryś z naszych był w kłopotach zaraz zjawiała się większość ekipy
      - jeśli ktoś na głównej postaci nabił Karmę (PK) to od razu pojawiała się postać, ponieważ gdy ginie PK to może stracić sprzęt (a ten mieliśmy dobry)
      - sprzęt dostawało się za punkty który się zyskiwało i traciło, regulamin był prosty i przejrzysty
      - szef był jeden i wszyscy się go słuchali, nasza gildia pokazała, że lekka dyktatura działa lepiej niż demokracja...
      - ...co nie oznaczało, że nie było narad, a szefostwo (CL i VCL) nie słuchało ludzi
      - co do wart na Raidbossach, jeśli jakiś istotny boss pojawiał się np o 4 w nocy to wartownik dzwonił do reszty i budził, żeby zrobić Bossa
      - każdy musiał siedzieć na TS/Ventrillo/Skype (różne czasy były)
      - jeśli ktoś nie pasował albo coś przeskrobał leciał z miejsca, nie było żadnych drugich szans, czy cacania się jak z dziećmi
      - nie mieliśmy wrogów takich co się mścili, oczywiście zaszliśmy wielu za skórę i biliśmy się prawie z 80% serwera ale każdy nas szanował za skilla albo się po prostu bał, bo potrafiliśmy dosłownie zniszczyć gildię.
      Aden, Oren i inne zamki to znaliśmy na pamięć, a Antharas to było jak wyjście na kebaba.

      To jest jakiś fragment zasad z tych co mi się przypomniały, był rygor, ale była też świetna atmosfera. Działaliśmy lepiej niż firmy w których pracowałem ;)
      Potrafiliśmy w 3 miesiące na serwie który już trochę istniał zdobyć 1 miejsce w gildiach, to były dobre czasy, teraz jestem za stary, ale grałem w wiele gier MMO i takiej organizacji jak w tej gildii nie widziałem nigdzie.
      Co do WoWa to gracze WoWa nie mieli nigdzie dobrej opinii, na L2 traktowaliśmy ich trochę jak niepełnosprawnych, bo nie dość, że kiepsko grali jako postacie to też jako drużyna. Natomiast z EVE pamiętam znany żart "kiedy gracz z EVE odchodzi do WoWa średnie IQ rośnie w obu grupach" i niestety muszę się z tym zgodzić ;)

      ps. oczywiście nie wspomniałem o taktykach na polu walki - flankowanie, zmiana gearu podczas walki (tak u nas koleś z mieczem Destroyer walił z łuk dopóki przeciwnik nie dobiegł), mieliśmy auto targetowanie (takie macro, że każdy łapał target ten który miał nasz CL, dzięki czemu każdy wróg padał od jednej salwy nawet tank), czy korzystanie z glitchy. Tego było naprawdę sporo.

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn:
      ps2.
      - mieliśmy wartowników na dualboxie w większych miastach dzięki czemu zawsze wiedzieliśmy czy jakaś gildia się zbiera i na co idzie
      - sami mieliśmy domek na uboczu i zbieraliśmy się w jakiś nietypowy sposób, żeby nikt nie wiedział co robimy

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: no przyznam ze brzmi imponująco. Podziwiam za dedykacje i organizacje. Moze poznalem za małych hardkorow w takim razie :)

      Faktycznie nie gralem w L2 ale najgorsze ze nie wiem nawet co to. Moze po prostu skrót mi nic nie mówi

    •  

      pokaż komentarz

      @barto1022: To była uber hardkorowa-gildia, trochę tęsknie za tymi czasami, ale jako licealista mogłem sobie pozwolić, teraz praca, dom... nie już nie :D
      Chociaż pograłbym sobie tak, może kiedyś wezmę pół roczne wakacje i wznowię podobną inicjatywę.

      Wiem właśnie, że z boku może brzmieć idealistycznie, bo sam byłem we wielu gildiach ale tylko ta mi tak imponowała, później jeszcze chłopaki przeszli na inne gry, teraz chyba mają w WoTa gildię, a ja jeszcze z jednym kolegą z tamtej gildii próbowaliśmy na Globalu reanimować i nawet nam całkiem nieźle wyszło stosując tamte zasady, ale jednak brakowało nam tamtego Clan Leadera :(

    •  

      pokaż komentarz

      @barto1022: Jeszcze jedna taka rzecz, graliśmy na serwerze z ratami 5 (levele i wszystko się nabijało ciężko, tak jak w pierwszych wersjach oficjalnego serwera)
      CL klanu miał Draconic Bow S grade (najwyższy) http://mywishlist.ru/pic/i/wish/orig/002/887/593.jpeg
      wbiliśmy mu upgrade na +16 że świecił się jak psu jajca http://i474.photobucket.com/albums/rr101/BIGdeaal/ENCHANT5.jpg
      Nie było to by nic specjalnego gdyby nie to, że:
      - Draconiców w tamtych czasie może było z 3-4 na serwerze
      - większość osób miała swoje przedmioty max +6, niewiele +8 a co dopiero +16, reszta serwerowych Draconiców była +0
      - item do wbicia o jeden poziom kosztował gruby hajs (niektórzy by sobie życie za to ułożyli :D)
      no i ostatnie - każdy upgrade o jeden punkt mógł.... spalić przedmiot, po prostu zamieniłby się kryształy, alf fatima był przedmiot i go nima :D Z tego co pamiętam było tylko 66% szans po 4 poziomie, że Ci się uda, więc 12 razy ryzykowaliśmy utratą jednego z czterech najlepszych łuków na serwerze ;)
      Ale się udało, a łuk był kozacki bo praktycznie ściągał "na hita" każdego maga na maksymalnym poziomie.

    •  

      pokaż komentarz

      @barto1022: L2 to Lineage 2, Koreanskie MMO ktore mialo swego czasu wiecej graczy niz WoW :)

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: Grałeś w ogóle w Wowa, że wylewasz na niego takie pomyje? Mam dziwne wrażenie, że dużo osób które nigdy nie tykały Wowa natomiast grały w inne mmo z miejsca hejci produkt blizzarda, Wy tak macie z zasady? Bo nie potrafię zrozumieć. A stwierdzenie, że to gra dla idiotów, no k%@$a, wiesz co to mythic raid? Wbijanie ponad 2200 rata w pvp? Gwarantuje Ci, że po przesiadce z Twojego l2 przez rok nie byłbyś w stanie dojść do poziomu nawet top10% sceny. Ale tutaj nikt nie wyzywałby Cie od niepełnosprawnych. Fajnie jest być dobrym w danej grze, ale przesadny elitaryzm to troche żenada.

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: Bardzo podobają mi się Twoje opowieści z tej gry. Sam kiedyś grałem w "L2 i świetnie go wspominam, ale wowa tez. Jak coś to poopowiadaj coś jeszcze, bo fajnie się czyta. Mi nigdy nie udało się więcej niż +5, a podobno ruscy znali bugi i wszyscy mieli +20 :) . Albo tyle kasy...

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: Otototo. Wow to cioty. Tylko L2. Nie rozumiem jak można napieprzać w grę mmo, gdzie głównie wsio polega na bezpiecznym teamhunceniu potworków, a nie na PvP. W obie gry grałem, choć najdłużej grałem przy, że tak by się w Wasz słownik wpasować, "vanillę" tibii, gdzie pvp i umiejętności grały pierwsze skrzypce :P.

    •  

      pokaż komentarz

      @MATiASSek: Gralem w WoWa i tysiace innych MMO, jak wroce z imprezy to moge Ci wylistowac. Co do WoWa nie cztales mnie ze zrozumieniem.
      1. Pytasz o rajdy, mowilem ze PvE jest nudne i dlaczego
      2. PVP gralismy, ale nie porownuj aren WoWa do walki na kilka tys ludzi. Owszem szybkosc paluchow taka sama, ale nie masz taktyki, nie poczujesz sie jak Chyngis Chan ktory prowadzi legiony do zwyciestwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: @Re-volt: nie ma to porownywac jakiegos chinskiego metina do wowa xd ktos w ogole zna tą gre poza polska i chinami?

      jeśli jakiś istotny boss pojawiał się np o 4 w nocy to wartownik dzwonił do reszty i budził, żeby zrobić Bossa
      topkek

      MUSI BYC HARDKOROWO. WOW GUWNO BO NAWET CI ITEMY NIE WYPADAJA JAK PADASZ I RAIDY NIE TRWAJA 10 GODZIN. CHCESZ DO GILDII PISZ CV XD GRACZE WOWA KAZUALE j??%NE NIE CHCA WSTAWAC W NOCY I PEWNIE ODCHODZA OD KOMPUTERA NIEDORZWOJE Z NISKIM IQ

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: napisz mi tu lub na priv nazwę klanu bo grałem na każdym liczacym się privie i ofie jak jeszcze był abonament to może się znamy

      @SmugglerFan: l2 miało kiedyś więcej graczy niż wow. Tu nie chodzi o ilość graczy tylko o ich zaangażowanie w grę. L2 to taki trochę bardziej lajtowy eve

    •  

      pokaż komentarz

      @SmugglerFan: wow jest jak oglądanie meczu w tv. Nie każdemu to wystarczy i niektórzy wolą sami spróbować pograć. Lepszy jest multiplayer niż coop.

    •  

      pokaż komentarz

      @Re-volt: kiedys czyli kiedy? przed premiera wowa? przeciez to jest f2p, wiec normalne ze wiecej ludzi gra.
      srednia na metacritic lineage 2 62, wow 93 xd
      subreddit tibia - 542 czlonkow, metin 2 13, lineage 2 482, world of wacraft 230 796
      tak bardzo popularne xd
      znalazlem na necie to:

      Even so, Lineage II charged ahead to capture an impressive amount of players -- a reported 610,000 gamers were playing the title three years after launch
      potem przeszli na f2p to moglo byc i wiecej.

      wow ma pare milionow, w czasach wotlka to bylo nawet ponad 10 mln placacych abonament.

    •  

      pokaż komentarz

      @SmugglerFan: f2p jest od zaledwie 2 lub 3 lat i teraz jest tragicznie uproszczone. To są pewnie dane tylko z serwera US. Wow nie ma rywalizacji, ktoś wejdzie Ci na spota to co mu zrobisz? Ktoś Cię obrazi to jedynie odpiszesz. Zupełnie inny styl gry i inne wymagania. Lepsze jest jedynie eve

    •  

      pokaż komentarz

      @Re-volt: no pewnie w chinach najwiecej w to graja, bo w normalnym swiecie ta gra jest nieznana. moze nawet jest ten jeden milion aktywnych (zalogowanych w ostatnim miesiacu).

      sorry ze wow nie ma spotow gdzie sie siedzi 24\7 i bije ciagle potworki. ehh wymyslaja jakies instancje, raidy, areny, bg, world pvp, daily questy, scenariusze, questy, fabułe, cutscenki, profesje, achievementy, walki petow, eventy, garrisony. fucking casuals. prawdziwa gra to grindowanie cursed alpha grey wolfow i wstawanie o 4 w nocy zeby zabic bossa. co jeszcze, moze te niedorozwoje maja muzyke i animacje w tym wowie? grafike 3d?

    •  

      pokaż komentarz

      @SmugglerFan: Ale glupoty xD
      Tyle klamstw to nie widzialem dawno.
      Lineage 2 jest Koreanski.
      Lineage 2 byl platny i wtedy mial kilka milionow, ale ilosc prywatnych serwerow byla tak ogromna, ze dlugo WoW byl na rowni z L2. Jak ja gralem to liczba osob grajacych byla porownywalna.
      Tak wstac o 4 to hardcore.
      Itemy wypadaja jak masz PK, w WoW to PVE serwy sa popularne czyli tam gdzie nikt Cie nie atakuje.
      Oceny mnie nie obchodza, w WoW jest duzo casuali ktorzy nabijaja staty. Mysle ze Mario na Wii moze miec lepszy metacritic niz Penumbra np, a ktora gra trudniejsza kazdy wie.
      W L2 masz owszem spoty, ale najwazniejsze jest PVP, PVE jest marginalne.
      Reszte rzeczy ktore wymieniles to L2 w wiekszosci ma, ale nie ma jednej rzeczy - Siege ktore imho jest najlepszy end game w MMO wszystkich.
      Z reszta Twoje posty nie odpowiadaja na moj post, strzelasz do okola.
      Z reszta sam sobie zaprzeczasz, kazdy wie ze gry latwe sa najpopularniejsze. WoW jest najpopularniejszy nie bez kozery, to MMO dla totalnych casuali. Expi sie szybko, algorytmy na bossow sa na forach, gear to farmienie, a PVP... hmm... cos czego niema ;)
      Mialem wielu znajomych ktorzy migrowali z L2 na WoW i odwrotnie, na ich bazie potwierdzaja sie moje slowa, to jest inny poziom.

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: To sporo BEWS poszło na ten łuk.( ͡° ͜ʖ ͡°) W L2 dobre było to że PvE to był tylko wstęp do konkretnej zabawy. W WoWa może dużo nie grałem, ale również bawiłem się bardzo dobrze na low lvl walcząc sobie z inna frakcją podczas biegania od q do questu, które akurat były ciekawe, a świat gry nie wydawał się taki pusty, jak w L2 ze swoimi nudnymi questami.i rozciągniętymi na siłę lokacjami. Na L2 przesiadłem się z UO które jak dla mnie nadal jest najlepszym MMO jakie miałem okazję grać, tak jak Archage ale niestety brak czasu spowodował, że zrezygnowałem mimo, że grałem na koncie premium. Do L2 wróciłbym tylko mając konkretną ekipę do gry.

    •  

      pokaż komentarz

      Lineage 2 jest Koreanski.

      @loczyn: wiem tez ze nie nazywa sie metin. ale nazwalem to tak bo to wyglada jak obskurna chinska podrobka metina.

      Lineage 2 byl platny i wtedy mial kilka milionow, ale ilosc prywatnych serwerow byla tak ogromna, ze dlugo WoW byl na rowni z L2. Jak ja gralem to liczba osob grajacych byla porownywalna.

      popularna moze w azji. tam maja takie gry ktore poza azja sa nieznane a u nich graja w nie miliony, np. strzelanka crossfire, podrobka csa.

      Itemy wypadaja jak masz PK, w WoW to PVE serwy sa popularne czyli tam gdzie nikt Cie nie atakuje.
      na pvp serwerach tez sie gra.
      >Oceny mnie nie obchodza, w WoW jest duzo casuali ktorzy nabijaja staty. Mysle ze Mario na Wii moze miec lepszy metacritic niz Penumbra np, a ktora gra trudniejsza kazdy wie.
      to byly oceny od mediow, nie od graczy. mario z tego co wiem tez jest trudna gra (ale nie gram w to. sporo gier casualowych jest trudna, sprobuj zdobyc w angry birdsach wszedzie 3 stary i te ukryte rzeczy bez szukania pomocy na necie.). trudnosc nie jest najwazniejsza w grze, a wow jak na mmo jest przystepny a jednoczesnie trudny, tak jak ktos napisal wyzej, jak uwazasz ze latwe to ciekawe jakbys sobie poradzil na raidach na najtrudniejszym poziomie i na arenach, gdzie trudnosc zalezy od graczy. http://www.shamusyoung.com/twentysidedtale/images/wow_raid_interface.jpg
      tak wyglada latwa gra?

      W L2 masz owszem spoty, ale najwazniejsze jest PVP, PVE jest marginalne.
      Reszte rzeczy ktore wymieniles to L2 w wiekszosci ma, ale nie ma jednej rzeczy - Siege ktore imho jest najlepszy end game w MMO wszystkich.

      czyli pve jest marginalne, i polega na grindowaniu dzikich psow, mimo ze sa tez instancje, raidy, scenarios, questy?
      to jest to siege? https://www.youtube.com/watch?v=YX3fNNssZ7g czyli to co w wowie bg/world pvp/atakowanie miast, tylko ze w lineage 2 jest chinskie i metinowe i trzeba wstawac o 4 rano.

      Z reszta Twoje posty nie odpowiadaja na moj post, strzelasz do okola.
      nawet ich nie czytalem w calosci. na co mam odpowiadac, na to jaki macie ustroj w gildii, czy ze musicie pilnowac bossa 24h bo w ciapciowatym wowie wystarczy isc do instancji a lineage taki wspanialy gameplay, siedzisz obok bossa i pilnujesz by ktos inny ci go nie ukradl lolololl (btw w wowie tez sa world bossy ale to jest tylko dodatek do pve, raczej do robienia achievementow, niz glowna gra)
      "jakkolwiek nie dosrali by bossowi statów to i tak jest to do nauczenia/wyekspienia/zfarmienia. To tylko komputer, działą wg. algorytmów, jak ktoś zjadł zęby na MMO to PvE zaczyna nudzić, bo nie uczestniczysz w walce tylko w grze matematycznej w której szukasz algorytmów. Gracze WoWa szczycą się, że instancje są takie super, bo zróżnicowane, szkoda, że przejdziesz dwa razy i robisz to już na pamięć, a później czekasz aż twórcy znowu namieszają."
      no jaki casual, zrobili bossy ktore da sie zabic, no jaka prymitywna gra. nie to co mobki w lineage 2, one przeciez nie maja algorytmow co nie.
      "czytasz Sztukę Wojny Sun Tzu żeby zrozumieć psychologię pola bitwy"
      "PvE "dogoni" wrażeniami PvP dopiero jak pojawią się komputery kwantowe, tak żeby boss był równie trudnym przeciwnikiem jak żywy człowiek który myśli nie gorzej od Ciebie i musisz go pokonać wiedzą i sprytem"
      jak ja mam na cos takiego odpisywac XD

      Z reszta sam sobie zaprzeczasz, kazdy wie ze gry latwe sa najpopularniejsze.
      najpopularniejsze gry to cs, dota 2, lol, wow, world of tanks. to nie sa gry latwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn:

      WoW jest najpopularniejszy nie bez kozery, to MMO dla totalnych casuali.
      popularne, bo jest to gra z uniwersum warcrafta, tworzona przez blizzarda, z wysokim budzetem, a nie robiona gdzies w piwnicy przez chinczykow, rozbudowana, dla bardziej normalnych ludzi niz takich co lubia w grze pilnowac raid bosa, gra z fabula, dziesiatkami frakcji, ciekawymi questami, swietnymi lokacjami ze wspaniala muzyka, fajnym systemem walki.
      lineage 2 to patrzac na filmiki jest parodią wowa. nawet normalnej czcionki nie umieja dobrac. to tak jak porownywac crime life: gang wars do gta v. i jeszcze pisac ze crime life gang wars jest popularniejsze od gta v XD

      Expi sie szybko
      bo gra nie polega na expieniu. chociaz fajnie jakby dali mozliwosc zwolnienia expienia, bo fajnie w wowie sie questuje (tak, robi sie questy, poznaje sie nowe miejsca, postaci, rasy, frakcje. expienie nie polega na chodzeniu w kolko w jednym pustym miejscu i bicie tych samych mobow.)

      algorytmy na bossow sa na forach
      moze lineage 2 tego nie ma, bo pve ma marginalne i jak wczesniej ci pokazalem ta gra jest nieznana na zachodzie - subreddit jest praktycznie martwy

      gear to farmienie
      nie

      a PVP... hmm... cos czego niema ;)
      wez sie nie osmieszaj. jest parenascie roznych battlegrounds, pare aren, world pvp (obecnie Ashran island), duele, atakowanie miast przymierza/hordy, sa serwery pvp, osobne zestawy itemow do pvp, czesc abilities jest uzyteczna tylko w pvp, tak samo niektore spece klas nadaja sie tylko do pvp. sa nawet turnieje z nagrodami. faktycznie, pvp w wowie nie istnieje.

      Mialem wielu znajomych ktorzy migrowali z L2 na WoW i odwrotnie, na ich bazie potwierdzaja sie moje slowa, to jest inny poziom.
      dokladnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SmugglerFan: Nazywajac L2 drugim Metinem pokazujesz ze WoW byl Twoim jedynym MMO i jak wielkim ignorantem w tym temacie jestes :D
      O liczbie grajacych ludzi mialem na mysli sam zachod, serwery Azjatyckie nie liczyly sie do tego rankingu, z reszta serwy azjatyckie z WoWa tez chyba nie(?)

      Co do rajdow jak mowilem - to jest komputer i kwestia zebrania ekipy, gearu i spiecia posladow zeby zmiescic sie w czasie. Sorry ale to jest nudne, przynajmniej dla mnie. Nie jara mnie to i zrozum ze kogos faktycznie moze to nudzic. Lubisz RB w WoW - spoko, ale to ze PvP jest do dupy w WoW pokazuja fale odplywu i przyplywu ludzi przy patchach i dodatkach. W L2 niezaleznie od dodatkow ta liczba byla liniowa, albo stala, a nie jak cosinus.
      Co do expienia w L2 tak jest to grind (questow malo), ale urozmaicone bylo tym ze kazdy mogl Cie zaatakowac i zabic. Na high levelowych strefach caly czas trzeba bylo uwazac.
      Bossy maja algorytmy i w L2 ale nie są glownym endgame jak w wow wiec nie wiem czemu o tym mowisz.
      Ja ciagle mowie o tym ze lubilem L2 bo mialo swietne PvP.

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn:

      Nazywajac L2 drugim Metinem pokazujesz ze WoW byl Twoim jedynym MMO i jak wielkim ignorantem w tym temacie jestes :D
      gralem w pare roznych mmo, ale nigdy specjalnie sie nie interesowalem endgamem. nie mam na to czasu, wole normalne gry.

      O liczbie grajacych ludzi mialem na mysli sam zachod, serwery Azjatyckie nie liczyly sie do tego rankingu, z reszta serwy azjatyckie z WoWa tez chyba nie(?)
      niewazne, tak jak pisalem nikt nie gra w tego lineage 2. to sa wszystkie zachodnie serwery lineage 2? http://naia.kaifas.lt/
      lacznie nawet nie jest 10k graczy aktywnych. czyli z kilkadziesiat razy mniej niz w wowie. nie no ale chyba wiecej tych serwerow jest oprocz tych pieciu xd nie chce mi sie szukac. btw trailery wowa maja po parenascie mln wyswietlen https://www.youtube.com/watch?v=TLzhlsEFcVQ a te filmiki z painta https://www.youtube.com/user/lineage2us/videos tyle co filmy klocucha xd jak te gry mozna porownywac, crime life: gang wars XD kiedys tez byly klotnie co lepsze guild wars czy wow, byly jakies aiony, gry z matrixem, lotr online, age of conan, jakies runes of magic, wszystko to jest pozamykane albo praktycznie nie istnieje, a wow dalej jest silny, dalej gra wiecej ludzi po dziesieciu latach niz w rok po premierze w 2005-2006.

      ale to ze PvP jest do dupy w WoW pokazuja fale odplywu i przyplywu ludzi przy patchach i dodatkach.
      moze dlatego ze wiekszosc woli pve i jak juz zobacza nowy content to nie graja dalej az wyjdzie nastepny. a w lineage nie ma co odplywac XD zostala grupka nerdow, podobnie tibia czy jakies runescape tez pewnie takich fal nie ma bo to jakies piwnicowe gry. w ogole to cos nie widze tych danych o liczbie graczy w lineage, chyba nie maja czym sie chwalic. nie no swietny argument na slabe pvp, bo ludzie odchodza i wracaja, no kurde moze nie graja 24h na dobe i wola sobie zrobic przerwy, tym bardziej ze jest abonament miesieczny, co to ma wspolnego z pvp.

      Co do expienia w L2 tak jest to grind (questow malo), ale urozmaicone bylo tym ze kazdy mogl Cie zaatakowac i zabic. Na high levelowych strefach caly czas trzeba bylo uwazac.
      jak w tibii. po co robic cokolwiek, zreszta i tak te gry nie maja zadnego budzetu, dodamy do gry tracenie itemow po smierci i wiecej nic nie trzeba.

      Bossy maja algorytmy i w L2 ale nie są glownym endgame jak w wow wiec nie wiem czemu o tym mowisz.
      jak grasz pvp w wowie to tez cie bossy nie obchodza. z tym ze w wowie masz wybor bo i pve i pvp jest dobre, a w lineage 2 jak mowiles pve jest marginalne

    •  

      pokaż komentarz

      @SmugglerFan: W WoW właśnie PvP jest marginalne, nikt tam w to nie gra. Słabo zaprojektowane, nudne, brak balansu między klasami i cały czas coś muszą psuć. Ta gra NIE ma PvP, serio, porównując WoWa do innych MMO nawet jak to je nazwałeś "chińskich" to WoW wypada blado. Z resztą mam dwóch znajomych z tamtego klanu którzy przeszli do WoWa to młócą "tambylców" jak chcą.

  •  

    pokaż komentarz

    Mialem ponad 300 dni przegrane na jednej postaci, udało sie nawet byc w top200 rated bg w pierwszym sezonie od wejścia :)

    Piękna gra, teraz nie byłbym w stanie grać, za duzo niepotrzebnych zmian.