•  
    p.......9

    +75

    pokaż komentarz

    Piękne miasto, piękna dzielnica - sam na niej mieszkam. Czar kapitalizmu zniszczony przez komunizm. Nawet dwie wojny światowe (nawet kwestia wymordowania Żydów) nie zniszczyły tak tego miasta, jak właśnie socjalizm i rozwój Łodzi na zewnątrz (8:10). Kiedyś każdy, czy to był robotnik, czy fabrykant, czy dobroduszny, czy oszust - każdy z nich chciał mieć swój american dream właśnie w Łodzi. Mimo korupcji i nieudolności carskiej administracji, ludziom wystarczyło kilka podziemnych rzek, dekret i nadzieje, by na polach i lasach zbudować drugie najszybciej rozwijające się miasto świata.

    Zakładając, że komunizm nie sięgnąłby Polski, to Łódź prawdopodobnie przetrwałaby ekspansję chińskiego szajsu na świat. A teraz nie dość, że Chiny nas dobiły, to i rodacy...
    Na szczęście Łódź wstaje z kolan, jeszcze nie w pełni sił, ale można ją poklepać po plecach za piękno, wytrzymałość i niezwykłość.

    Zapraszam wszystkich wykopków do mojego miasta - w tym połączeniu Wiednia i Nowego Jorku można zakochać się od pierwszego wejrzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @piksel169: o takich łódzkich mirków walczyłem ;). Nie sztuką jest zauważyć wady, sztuką jest znaleźć zalety i urok tego miasta. A przede wszystkim zacząć je promować zamiast sarkać jak to jest do dupy.

    •  
      l.....2 via Android

      -34

      pokaż komentarz

      @piksel169:

      Wiednia i Nowego Jorku

      Chyba miałeś na myśli Kazania i Magnitogorska.

    •  
      P......a

      +14

      pokaż komentarz

      @luksus2: W każdym znalezisku o Łodzi musisz jakiś idiotyczny tekst wstawić. co jest z tobą nie tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Na 100% koleś jest z "Warszafki" ale po akt urodzenia jeździ do Piaseczna. Leczy kompleksy w ten sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      @piksel169: Od jakichś dwóch lat miasto pięknieje nam w oczach bardzo szybko:) Nie mogę się doczekać realizacji programu rewitalizacji całych kwartałów w śródmieściu.

    •  
      l.....2 via Android

      -12

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Odpowiadam tekstami tego samego poziomu łódzkim hurraoptymistom. Prawda jest taka, że Łódź to miasto w każdym calu rosyjskie, zabytkowa część to czysto rosyjska architektura kamieniczna, praktycznie identyczna z tym, co jest w Kazaniu (nota bene bardzo ładne miasto, bez wątpienia drugie po Petersburgu), z Wiednia to tam nie ma za przeproszeniem nic, co widać chociażby po tym, że jedna kamienica nie pasuje do drugiej, jedna ma trzy piętra, druga pięć a pomiędzy nimi dziura, w której stoi jednopiętrowy domek - oto obraz Łodzi i najbardziej rosyjska cecha - brak spójności i chaos. A jeśli chodzi o Magnitogorsk, ten cały łódzki Manhattan, to typowy komunistyczny moloch, siedzący jak źdźbło w oku w centrum miasta, co chyba w oczywisty sposób przypomina miasto rosyjskie. A z Nowego Jorku to niby co w Łodzi jest, chociaż jeden porządny, nie-PRLowski wieżowiec tam macie? A może metro?

      A Warszawa też jest brzydka, piszę od razu, żeby wam żyłka nie pękła.

    •  
      P......a

      +10

      pokaż komentarz

      @luksus2: Architektura Łodzi to coś o czym uczą na całym świecie ale ty wiesz lepiej, nie wszystkie budynki trzymają ten sam poziom co jest naturalne w rozwijającym się naturalnie mieście ale wszystkie trzymają linie zabudowy i mają prostopadły układ. To jest ta cecha wspólna z Nowym Jorkiem itp
      Łódzki Manhattan to typowo komunistyczny wynalazek, blokowisko które zaburzyło mocno zabudowę i układ architektoniczny śródmieścia.
      Pomimo tego że Łódź była miastem wielokulturowym i kacapów mieliśmy dużo ich wpływów jest tu bardzo mało, wymyślasz bzdury na siłe

    •  

      pokaż komentarz

      @piksel169: @vakond

      Czar kapitalizmu zniszczony przez komunizm.

      Ja tradycyjnie przypomnę czar kapitalizmu, bo bełkotu nie zdzierżę.

      Materialne warunki życia większości mieszkańców Łodzi, przede wszystkim rodzin robotniczych, były bardzo trudne, na co wpływ miały bezrobocie i spadek płac, np. w 1931 roku odnotowano co najmniej 55 tys. bezrobotnych. Pod koniec 1932 roku przedsiębiorstwa z okręgu łódzkiego winne były robotnikom 10 mln zł. Trudna była też sytuacja mieszkaniowa. W porównaniu z innymi miastami w Łodzi było najwięcej mieszkań jednoizbowych. Przeciętnie w jednej izbie mieszkały cztery osoby, ale zdarzało się, że w jednym pomieszczeniu żyło 8 – 10 lokatorów. Wysokie było komorne, nasiliły się eksmisje, zwłaszcza od wiosny 1932 roku. Wiele rodzin mieszkało w komórkach, piwnicach i na strychach. Przeludnione mieszkania robotnicze miały niski standard. Tylko 10,2 proc. posiadało instalację kanalizacyjną, 20,8 proc. gazową, 25,2 proc. wodociągową, a 14,6 proc. nie posiadało żadnych udogodnień

      Wśród wszystkich lokali mieszkalnych odsetek mieszkań jednoizbowych wynosił aż 63,1%.

      (jednoizbowych, czyli 1 pokój spełniał funkcję kuchni sypialni łazienki i salonu).

      Nadal marzeniem wielu łodzian pozostawało posiadanie dwuizbowego mieszkania, czyli oddzielnej kuchni. Przepełnienie mieszkań sprzyjało szerzeniu się epidemii. Domy czynszowe były marnej jakości, ponieważ właściciele nie mogli liczyć na dobry zysk z czynszów od biednych najemców.

      W 1931 roku w zasięgu sieci kanalizacyjnej znalazło się około 2 tys. nieruchomości, ale dołączono do niej jedynie 300 domów, głównie w śródmieściu, natomiast tragicznie przedstawiała się sytuacja dzielnic robotniczych, szczególnie Bałut. Brak wygód i infrastruktury powodował szerzenie się gruźlicy oraz tyfusu, którego epidemia pojawiła się w Łodzi w 1931 i 1932 roku. Dezynfekcją i odwszeniem objęto wtedy 50 tys. osób. Żniwo zbierała gruźlica. W latach 1924 - 1931 wśród Zmarłych na gruźlicę wzrósł odsetek robotników z 31 proc. do 87 proc

      http://www.uml.lodz.pl/miasto/o_miescie/wydawnictwa_o_lodzi/ilustrowana_encyklopedia_historii_lodzi/

      Nawet dwie wojny światowe (nawet kwestia wymordowania Żydów) nie zniszczyły tak tego miasta, jak właśnie socjalizm

      Bełkotu ciąg dalszy. Warto orientować się mniej więcej w topografii i historii Łodzi, aby zrozumieć, jak mocno bredzi @piksel169 . Otóż przed wojną Łódź zamieszkiwało 670 tys ludzi. Mieszkali oni w - stosunkowo dużym - ale śródmieściu. Jednej jedynej dzielnicy. Zerknijcie na mapę. Śródmieście jest w centrum. Wyobraźcie sobie otóż że 670 tys ludzi mieszkało w tym Śródmieściu + malutkie kawałeczki Bałut, Górnej, Widzewa... dziś w Łodzi mieszka 717 tys ludzi, raptem 40 tys więcej. Mieszkają w tych wszystkich dobudowanych dzielnicach. W setkach tysięcy mieszkań na Widzewie, Górnej, Bałutach, Retkini. Gdzie ci wszyscy ludzie mieszkali za kapitalizmu? W j!%@nym śródmieściu, które teraz zajmuje pewnie z 15% miasta. Jak szczury na kupie. Czar kapitalizmu.

      Zakładając, że komunizm nie sięgnąłby Polski, to Łódź prawdopodobnie przetrwałaby ekspansję chińskiego szajsu na świat.

      Łódź za II RP dostała dramatycznie w dupsko, bo upadł cały rosyjski rynek. To stąd kilkudziesięcioprocentowe bezrobocie. Skąd wniosek że po wojnie byłoby lepiej? Dla Łodzi zawsze było lepiej, kiedy Polska nie była demokratyczna. Zapaść Łodzi to właśnie okres międzywojnia i po 1989 roku. W latach osiemdziesiątych za PRL obliczano, kiedy Łódź przekroczy milion. Dziś sp%#%!!!iło stąd 130 tys (z 850 tys na 717 tys) i końca sp$%!$?!ania nie widać. Wystarczy zerknąć w której lidze jest Widzew i ŁKS. Za komuny zawsze w ekstraklasie, Widzew walczący na szczycie pucharów. Teraz w jakichś ligach okręgowych.

      każdy z nich chciał mieć swój american dream właśnie w Łodzi.

      Chyba rat dream.

      Na szczęście Łódź wstaje z kolan,

      No... to akurat i na szczęscie prawda. Dzięki gigantycznym unijnym dotacjom. Gdyby nie te dotacje... wystarczy przypomnieć sobie lata 90-te.

      Łódź znam, bo mam tam rodzinę i studiowałem jakiś czas.

      źródło: przedszkola.edu.pl

    •  
      l.....2 via Android

      +2

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Uczyć można i o architekturze socmodernizmu, czyli w najbiedniejszym wydaniu - bloków z płyty, czy to uzasadnia porównania do Wiednia?

      W Łodzi to nietrzymanie poziomu jest wręcz immanentną cecha miasta, bo po prostu nie było tam takich regulacji jak w Austrii i budowano tyle, na ile kogo było stać bez przejmowania się przestrzenią publiczną, dlatego mówię, że Łódź to miasto na wskroś rosyjskie i z Wiedniem to ono nie wiem co ma wspólnego, nawet szerokość torów tramwajowych jest inna. Z Nowym Jorkiem też nie potrafię niczego zestawić, może mi podpowiesz, może macie jakiś co najmniej 150-metrowy wieżowiec w stylu art deco, który przeoczyłem. Bo spójna linia zabudowy w centrum to wybacz, ale Nowy Jork to ostatni przykład, który bym w tym względzie zestawił z Łodzią.

      To nie jest tak, że ja nie lubię Łodzi, ja lubię każde polskie miasto i życzę Łodzi jak najlepiej. Ale zaklinanie rzeczywistości przez takie wymyślne porównania nie ma sensu, tylko sobie szkodę robicie, bo jak komuś opowiecie, że Łódź to połączenie Wiednia z NY a on naprawdę kiedyś do tej Łodzi przyjedzie, to się najecie przed nim wstydu.

    •  
      P......a

      +1

      pokaż komentarz

      @luksus2: Czy ty wiesz o czym piszesz? Najpierw piszesz i linii zabudowy, potem o szerokości torów tramwajowych (unikalny 1m.) a potem o budynku powyżej 150 m. Sam wiesz o co ci chodzi? W zabytkowym centrum nie powinno być wysokościowców a unikalnych przykladów architektury są tu tysiące przykładów. Jak nie widzisz podobieństwa do Wiednia proponuję obejrzeć jakiekolwiek zdjęcie z lotu ptaka czy google maps

      źródło: cezaryskorka.pl

    •  
      l.....2 via Android

      +3

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Wiem o czym piszę - o tym, że szukanie porównania do NY w linii zabudowy to bezsens, bo na tej zasadzie każde miasto w Polsce można by było nazwać łączącym cechy Nowego Jorku, Kraków ma duży park w centrum, Warszawa ma wieżowce itd., tyle Nowych Jorkow ile miast.

      Co do torów, to był chyba oczywisty żart, żeby pokazać, że szukacie na siłę tych porównań w jakichś nieistotnych aspektach.

      Ok, załączam zdjęcie Łodzi z lotu ptaka, Wiedeń jak się patrzy.

      źródło: lodzulpiotrkowskawidokwry7.jpg

    •  
      P......a

      -1

      pokaż komentarz

      @Twardy__twardziel: W tym co napisałeś jest dużo prawdy ale w wielu miejscach się mylisz. Życie pracownika tkalni faktycznie nie było fajne ale nie mieszkali oni wszyscy w centrum. Wielu mieszkało w famułach które nie są tej samej klasy co większość kamienic ale znaczna część mieszkała w barakach poza granicami centrum i przyjeżdżało z okolic. Z tamtego czasu zachowało się bardzo niewiele ale można jeszcze te chatki znaleźć a w Zgierzu jest cała ulica domów tkaczy.
      https://www.google.pl/maps/@51.762544,19.472201,3a,75y,223.09h,87.54t/data=!3m6!1e1!3m4!1scANmwGe6DotopJlhZrNQwA!2e0!7i13312!8i6656

      Dla większości ludzi przybyłych ze wsi był to i tak awans społeczny a niektórzy z czasem awansowali i mieszkali w lepszych warunkach.

      Łódź strasznie dostała kilka razy ale powoli sie odbudowuje, nie chce mi się opisywać całej historii (mimo że jest fascynująca) ale wszystko idzie w dobrą stronę i niedługo nikt nie będzie próbował wstawiać głpupkowatych memów, może poza zakompleksionymi słoikami ale na nich nic się nie poradzi

    •  

      pokaż komentarz

      @Twardy__twardziel: @Przygoda: zawsze mnie śmieszy zachwyt nad 'czasami świetności' Łodzi, gdzie kilku żydów rządziło całym miastem, u Scheiblera czy Poznańskiego pracowały nawet dzieci a robotnicy mieszkali stłoczeni jak szczury w domach robotniczych. nawet teraz ciężko sobie wyobrazić dysproporcje społeczne jakie wtedy panowały.

    •  
      P......a

      0

      pokaż komentarz

      @luksus2: Wybrałeś słabe zdjęcie pod kątem które i tak pokazuje szeregową regularną zabudowę, do zrobienia również w Wiedniu czy innym mieście z logiczną zabudową.

      Łódź jest unikalna z wielu powodów, można o nich pisać choć wiem że nie każdego zainteresują ale na pewno nie można powiedzieć tego co próbujesz wciskać.

    •  
      P......a

      0

      pokaż komentarz

      @murinius: To były inne czasy i nie da się ich porównywać w dzisiejszych kategoriach. Byli ludzie których było stać na wszystko, mieszczanie żyjący na dobrym poziomie i robotnicy żyjący z dnia na dzień. razem tworzyli najszybciej rozwijającą się aglomerację na świecie, tylko Chicago rozwijało sie w podobnym tempie więc można to złotym okresem Łodzi

    •  
      l.....2 via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @Przygoda: To znaczy czego, że Łódź jest miastem bardziej rosyjskim niż austriacko-amerykańskim? Bo ja nic więcej nie twierdzę. A jak nie wierzysz, to zaproś kiedyś do Łodzi Rosjanina (z miasta, które było założone przed Stalinem), Amerykanina i Austriaka i oprowadz ich po całym mieście, potem zapytaj, który czuje się tam w miarę jak w domu. Jak myślisz, kto to będzie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: wyprosili go z koncertu comy i wali teraz hejtem ;-)

    •  
      P......a

      +1

      pokaż komentarz

      @luksus2: To miasto nie jest ani rosyjskie, ani austriackie itd, ma szczególny charakter choć pewne rzeczy można porównywać z największymi metropoliami bo często projektowali je ci sami, najsłynniejsi architekci a inni też pewnie się na kimś wzorowali. 100 lat temu fabrykantów było stać na wszystko i nie oszczędzali. Nikt nie poczuje się jak w domu ale każdy będzie zachwycony

    •  
      p.......9

      +1

      pokaż komentarz

      @Twardy__twardziel:

      Ale o czym chcesz tu gadać, to było i jest oczywiste, że przy takim "sztucznie" rozwijającym się mieście, stworzonym prawie na zawołanie, a zarazem bez większego planowania, istnieje wyższe ryzyko biedy, chorób i niedostatków ekonomicznych. Mowa jest o tym, że to były podwaliny do czegoś wielkiego - na podobnych zasadach rosły także inne miasta, które urosły jak grzyb po deszczu, a dziś są wielkimi metropoliami.

      Żeby nie być gołosłownym, Nowy Jork:

      "Do miasta licznie przybywali imigranci, pochodzący głównie z Irlandii, Niemiec oraz Skandynawii. Nie wszystkim się jednak powiodło i zmuszeni byli mieszkać w dzielnicach nędzy, i tak, w 1846 r., około 15% nowojorczyków stanowili nędzarze."

      "Co ciekawe, w ówczesnym Nowym Jorku większość ulic nawet w najbardziej ożywionej handlowo części miasta (w pobliżu doków) była niewybrukowana. W mieście nie było takøe kanalizacji ani odprowadzania wód opadowych, a otwarte rynsztoki były powszechne. W związku z rozwojem warsztatów zatrudniających coraz więcej pracowników zmienił się model mieszkania "przy warsztacie". Pracownicy zostali zmuszeni do poszukiwania mieszkań do wynajęcia poza miejscem zatrudnienia. Wielu nowojorczyków zaczęło wynajmować własne domy, głównie ubogim imigrantom. Ograniczone możliwości finansowe najemców spowodowały dramatyczne obniżenie standardu wynajmowanych lokali, w których często mieszkało razem po kilka rodzin.
      Około połowy XIX wieku tylko 6000 nowojorskich domów było przyłączonych do systemu wodociągowego zasilanego z rzeki Croton. Początkowo tylko najbogatsi korzystali z luksusu, jakim była własna łazienka. W większości domów pojawiła się dopiero 50 lat później."

      http://www.bryk.pl/wypracowania/geografia/geografia_spo%C5%82eczno_ekonomiczna/8278-nowy_jork_historia_i_charakterystyka_miasta.html
      https://suw.biblos.pk.edu.pl/resources/i5/i0/i3/i6/r5036/KusnierzKrupaD_NowyJork.pdf

      A teraz następne:

      Bełkotu ciąg dalszy. Warto orientować się mniej więcej w topografii i historii Łodzi, aby zrozumieć, jak mocno bredzi @piksel169 . Otóż przed wojną Łódź zamieszkiwało 670 tys ludzi. Mieszkali oni w - stosunkowo dużym - ale śródmieściu. Jednej jedynej dzielnicy. Zerknijcie na mapę. Śródmieście jest w centrum. Wyobraźcie sobie otóż że 670 tys ludzi mieszkało w tym Śródmieściu + malutkie kawałeczki Bałut, Górnej, Widzewa... dziś w Łodzi mieszka 717 tys ludzi, raptem 40 tys więcej. Mieszkają w tych wszystkich dobudowanych dzielnicach. W setkach tysięcy mieszkań na Widzewie, Górnej, Bałutach, Retkini. Gdzie ci wszyscy ludzie mieszkali za kapitalizmu? W j#$#nym śródmieściu, które teraz zajmuje pewnie z 15% miasta. Jak szczury na kupie. Czar kapitalizmu.

      Załamka. Stan, zakładając rok 1906, gdy liczba mieszkańców wynosiła prawie 350.000 jest stanem PO WŁĄCZENIU m.in. Żubardzia, Karolewa, Brusa. Do tego w 1915 dołączono miejscowości Bałuty, Chojny, Antoniew Stokowski, Dąbrowa, Radogoszcz, Rokicie Stare, Rokicie Wój­tostwo, Rokicie Nowe, Widzew, Zarzew i Żabieniec. Same Bałuty wtedy były osadą mającą ponad 100.000 mieszkańców, Chojny miały 30.000 i wtedy ilość mieszkańców wzrosła do 600k, ale spadła do 340k po wojnie. W 1939 roku, gdy liczba z powrotem urosła i osiągnęła wspomniane 670.000 mieszkańców, gęsto zasiedlona była cała strefa kolei obwodowej, czyli obszar kilka razy większy od samego śródmieścia. Nie mówiąc o zmianach pod koniec tego roku, o których poniżej.

      A teraz liczby, nie licząc apogeum przed IWŚ:

      1918
      Mieszkańców: 341 800
      Obszar miasta: 58,75km2
      co daje 5817os/km2

      Po rozpoczęciu IIWŚ, Niemcy powiększyły powierzchnię Łodzi pięciokrotnie (226,66km2), ludność czasowo także zwiększyła się do 788.000 mieszkańców (potem po wojnie zmalała i powróciła), przez co ilość osób na km2 była zbliżona do dzisiejszej. Jedynie w 1906 roku liczba mieszkańców na km2 krążyła koło dzisiejszej z Nowego Jorku, ale jak widać, dynamicznie się to zmieniało. A gdyby to był rat dream to pies z kulawą nogą by tu nie przyjechał, nikt nie sprowadzałby tu paryskich kreacji, nikt nie budowałby pięknych eklektycznych kamienic, ani sadził wielkich ogrodów.

      To nie upadek rosyjskiego rynku, a rozwój chińskiego spowodował całkowity upadek włókiennictwa w Łodzi. Tak czy siak, gdyby nie komunizm, to Łódź byłaby w stanie obejść się bez takiego szwanku, jak po 1989 roku, a do rozwoju Chin, potrafiłaby stać się ośrodkiem nie tylko włókienniczym. Biorąc pod uwagę rozwój chociażby kilkukrotnie mniejszy niż w XIX wieku (mówię o realnym rozwoju, a nie budowaniu centralnie planowanym), to znalazłaby balans. A tak czerwoni doprowadzili do krachu, a dziś niebiescy próbują nam wmówić, Ty również, że przez to, że należne nam pieniądze do nas wracają, to mamy niesamowity skok i rozwój.

      My dostajemy to, co oddaliśmy. O rozwoju praktycznym Łodzi, w stosunku do niegdysiejszego, nie ma nawet mowy.

    •  

      pokaż komentarz

      Życie pracownika tkalni faktycznie nie było fajne ale nie mieszkali oni wszyscy w centrum.

      @Przygoda: Mieszkali w dzisiejszym śródmieściu. Plus maleńkie skrawki innych dzielnic.

      Wielu mieszkało w famułach które nie są tej samej klasy co większość kamienic ale znaczna część mieszkała w barakach poza granicami centrum i przyjeżdżało z okolic.

      Piszemy o łodzianach, nie o dojeżdzających, nie o zgierzanach.

      Dla większości ludzi przybyłych ze wsi był to i tak awans społeczny a niektórzy z czasem awansowali i mieszkali w lepszych warunkach.

      Awans społeczny? Sp@%!@##ili ze wsi, bo nie było dla nich ziemi i czekała ich dramatyczna nędza. W Łodzi mieli nieco lepiej, co nie znaczy, że dobrze. Faktem jest, że gdy Łódź była pod zaborami, to praca była. Inna sprawa, na co pozwalały pensje.

    •  

      pokaż komentarz

      Byli ludzie których było stać na wszystko, mieszczanie żyjący na dobrym poziomie i robotnicy żyjący z dnia na dzień. razem tworzyli najszybciej rozwijającą się aglomerację na świecie,

      @Przygoda: dokładnie to samo dzieje się teraz w Chinach, tylko fabryki troche inne.
      architektura miasta która została z tamtych czasów może sie komuś podobać lub nie ale skończ te brednie o złotych czasach i dynamicznym rozwoju miasta który wynikał tylko i wyłącznie z wyzysku robotników którzy zjechali się do Łodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @piksel169: tez mieszkam na Starym Polesiu i to super dzielnica z wielkim potencjalem. fakt, jest zaniedbana i duzo jeszcze do zrobienia ale i tak dobrze sie tu zyje: wszedzie blisko: pietryna, manu, dobra komunikacja. brakuje niestety zieleni i dobrej jakosci przestrzeni publicznej. kamienice juz sa remontowane, famuły też. a opinie, ze jest tutaj bardziej niebezpiecznie niz w innych dzielnicach to mit, fakt, mieszka tu sporo dresow i pijaczkow ale w wiekszosci sa nieszkodliwi. :) mysle, ze za kilka-kilkanascie lat to bedzie wizytowka Łodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @piksel169: musieliśmy być sąsiadami przez lata. Dzisiaj już nie mieszkam w Łodzi, ale czasem odwiedzam mamę. Nawet jej blok jest sfilmowany. Mam sentyment do tej okolicy, często wracałem nocami z imprez, z Piotrkowskiej to 15 minut pieszo.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale o czym chcesz tu gadać, to było i jest oczywiste, że przy takim "sztucznie" rozwijającym się mieście, stworzonym prawie na zawołanie, a zarazem bez większego planowania, istnieje wyższe ryzyko biedy, chorób i niedostatków ekonomicznych.

      @piksel169: O k??%a! To już nie piszesz o cudzie kapitalizmu?

      Mowa jest o tym, że to były podwaliny do czegoś wielkiego - na podobnych zasadach rosły także inne miasta, które urosły jak grzyb po deszczu, a dziś są wielkimi metropoliami.

      Dziś to Łódź się zwija. 130 tys w 25 lat. Niezły rezultat. Za 100 lat będzie trochę większy Zgierz.

      Nie wszystkim się jednak powiodło i zmuszeni byli mieszkać w dzielnicach nędzy, i tak, w 1846 r., około 15% nowojorczyków stanowili nędzarze."

      Patrz statystyki wyżej. W Łodzi cudzie kapitalizmu na miano nędzarzy zasługiwało pewnie z 80-90% społeczeństwa. Niestety Łódź nie zamieniła się w Nowy York. Nawet w Manchester nie...

      Około połowy XIX wieku tylko 6000 nowojorskich domów było przyłączonych do systemu wodociągowego zasilanego z rzeki Croton. Początkowo tylko najbogatsi korzystali z luksusu, jakim była własna łazienka. W większości domów pojawiła się dopiero 50 lat później."

      W Łodzi łazienki pojawiły się za komuny (oczywiście wiadomo, że jakiś mały, wręcz pomijalny % miał łazienki przed wojną). Doskonale znam opowieści o hydrantach i studniach, których było mnóstwo. I o tym, jakim szokiem były własne łazienki w komunistycznych blokach.

      W 1939 roku, gdy liczba z powrotem urosła i osiągnęła wspomniane 670.000 mieszkańców, gęsto zasiedlona była cała strefa kolei obwodowej, czyli obszar kilka razy większy od samego śródmieścia.

      No z pewnością był zasiedlony gęsto. Kilka, kilkanaście osób w jednej izbie xD Cud kapitalizmu. Nie wiem jak przebiegał obszar kolei obwodowej, ale jesli po trasie Kaliska-Żabieniec, to z pewnością nie był on gęsto zasiedlony. Zubardź, Zabieniec to były pola przed wojną. Zresztą po wojnie też. Bloki powstawały w latach 60-tych. I tak jak pisałem wcześniej: Socjalizm w ramach rujnowania miasta dobudował setki tysięcy mieszkań na pustych przed tym wielkich obszarach Retkini, Radogoszcza, Widzewa, Teofilowa i innych. Mieszkań wraz z całą infrastrukturą typu szkoły, przedszkola, sklepy.

      To nie upadek rosyjskiego rynku, a rozwój chińskiego spowodował całkowity upadek włókiennictwa w Łodzi. Tak czy siak, gdyby nie komunizm, to Łódź byłaby w stanie obejść się bez takiego szwanku, jak po 1989 roku, a do rozwoju Chin, potrafiłaby stać się ośrodkiem nie tylko włókienniczym.

      Pobożne bajanie. Co w takim razie było przyczyną upadku Łodzi w międzywojniu? Odcięcie od rynków zbytu na wschodzie. Łódź powstała dzięki rosyjskim rynkom. Gdyby nie one, nie byłoby rozwoju Łodzi. Po II wś po raz drugi Łódź przeżyła boom, dzięki tym samym rynkom. Kolejne odcięcie w 89, tym razem na dobre, bo w lukę weszli Azjaci i miasto się zwija. I to w szybkim tempie. Cud że płynie deszcz pieniędzy z Unii. Być może odnowione miasto będzie w stanie zatrzymać ucieczkę i przyciągnąć jakieś miejsca pracy.

      A tak czerwoni doprowadzili do krachu,

      Krach już omawialiśmy. z około 300 tys po wojnie (670 tys - 240 tys Żydów - 50 tys Niemców - 15 tys Rosjan - straty wojenne) do 850 tys mieszkańców, plany budowy metra, wyliczanie kiedy pęknie milion mieszkańców, kluby piłkarskie na poziomie europejskim (no co najmniej 1), pobudowanie gigantycznych osiedli mieszkaniowych, setek szkół i przedszkoli.

      O rozwoju praktycznym Łodzi, w stosunku do niegdysiejszego,

      Tamten rozwój nigdy nie zaistniałby, gdyby nie wschodnie rynki.

    •  
      p.......9

      0

      pokaż komentarz

      @Twardy__twardziel:

      @piksel169: O k##?a! To już nie piszesz o cudzie kapitalizmu?

      Daj mi jeden przykład miasta czysto socjalistycznego, które wyrosło na światową metropolię. Jeśli sądzisz, że w kapitalizmie ludziom manna z nieba spada, to masz coś pod kopułą.

      Dziś to Łódź się zwija. 130 tys w 25 lat. Niezły rezultat. Za 100 lat będzie trochę większy Zgierz.

      Tak, a te które nie doświadczyły łaski czerwonych, czy innych skurczybyków, dzisiaj są właśnie tymi światowymi metropoliami.

      Patrz statystyki wyżej. W Łodzi cudzie kapitalizmu na miano nędzarzy zasługiwało pewnie z 80-90% społeczeństwa.

      Bierz mniej, bo na takie kocoboły nie ma nawet argumentów.

      W Łodzi łazienki pojawiły się za komuny (oczywiście wiadomo, że jakiś mały, wręcz pomijalny % miał łazienki przed wojną). Doskonale znam opowieści o hydrantach i studniach, których było mnóstwo. I o tym, jakim szokiem były własne łazienki w komunistycznych blokach.

      Zgadzam się w pełni. Dzięki tym ludziom, którzy harowali w pocie czoła bez podstawowych udogodnień w pracy i w domu, dziś mamy taki, a nie inny obraz rzeczy, od mikrofalówek, przez smartfony, kończąc na pachnącym papierze toaletowym.

      No z pewnością był zasiedlony gęsto. Kilka, kilkanaście osób w jednej izbie xD Cud kapitalizmu. Nie wiem jak przebiegał obszar kolei obwodowej, ale jesli po trasie Kaliska-Żabieniec, to z pewnością nie był on gęsto zasiedlony. Zubardź, Zabieniec to były pola przed wojną. Zresztą po wojnie też. Bloki powstawały w latach 60-tych. I tak jak pisałem wcześniej: Socjalizm w ramach rujnowania miasta dobudował setki tysięcy mieszkań na pustych przed tym wielkich obszarach Retkini, Radogoszcza, Widzewa, Teofilowa i innych. Mieszkań wraz z całą infrastrukturą typu szkoły, przedszkola, sklepy.

      Moja rodzina wychowała się na Żubardziu. Bloki tak, urosły w latach 60. ale pomiędzy domami i kamienicami. Część obszaru w okolicach Drewnowskiej/Kasprzaka, też w stronę kolei i Żabieńca, były polami. Północna część była gęsto zabudowana. I to o zabudowanie mi chodziło, nie o zasiedlenie. Tak samo np. Chojny, czy Widzew.

      I tak - w normalnym kraju zamiast rozstrzelenia budowy miasta na takie rejony jak Retkinia, Radogoszcz czy Chojny, powinno zadbać się przede wszystkim o rejon dzisiejszej strefy wielkomiejskiej, czyli w przybliżeniu otoczenie kolei obwodowej (która przecież istnieje do dziś, ale nie wiesz jak ona nawet biegnie). Zdrowy bieg czasu powinien udoskonalić kamienice do granic możliwości, otoczyć je szklanymi wieżowcami oraz ringiem autostradowym. Zamiast tego czerwoni podzielili miasto dwiema arteriami, rozwalając setki cennych budynków, na reszcie ocalałych kamienic uwalano gzymsy i zdobienia (bo to kapitalistyczny chłam był wg nich), w mieście upadła przedsiębiorczość, a na ww. osiedlach zbudowano oddzielne miasta, żyjące własnym życiem, co doprowadziło do kompletnej degrengolady w centrum (czyli wydano kasę na chłamową wielką płytę, którą spłacaliśmy jeszcze niedawno, a dziś płacimy za rzekome rewitalizacje obszarów śródmiejskich). Nie wspominając o gospodarce kraju. Marks z Engelsem, oraz cała zgraja bezideowych karierowiczów z lat 1945-89 powinna wisieć.

      Pobożne bajanie. Co w takim razie było przyczyną upadku Łodzi w międzywojniu? Odcięcie od rynków zbytu na wschodzie. Łódź powstała dzięki rosyjskim rynkom. Gdyby nie one, nie byłoby rozwoju Łodzi. Po II wś po raz drugi Łódź przeżyła boom, dzięki tym samym rynkom. Kolejne odcięcie w 89, tym razem na dobre, bo w lukę weszli Azjaci i miasto się zwija. I to w szybkim tempie. Cud że płynie deszcz pieniędzy z Unii. Być może odnowione miasto będzie w stanie zatrzymać ucieczkę i przyciągnąć jakieś miejsca pracy.

      Przyczyną upadku (nazwałbym to regresją) w międzywojniu była strasznie słaba gospodarka państwowa, zmiana wręcz państwa, oraz owszem, odcięcie rynków zbytu. W takiej sytuacji, a wtedy miasto miało jeszcze zasoby ludzkie i chęci, powinno znaleźć się nowy rynek, albo nową specjalizację. I gdyby IIRP nie wyglądała tak samo, jak dzisiejsze państwo, to może by coś odnaleziono.

      Od kiedy dopłaty do budowy dróg i dworców zwiększają miejsca pracy? Tu chyba chodzi o warunki dla przedsiębiorców, które są jeszcze tragiczniejsze, niż warunki dla tkaczek u Poznańskiego. Te chociaż izby dostawały po drugiej stronie ulicy, a dziś ZUS zabiera 1200 złotych, reszta podatków rujnuje kieszeń, a ludzie nie mają za co kupować. Tyle wygrać!
      Pomalujmy wszystkie elewacje, zróbmy jeszcze jeden dworzec, połatajmy dziury, a z pewnością przybędzie następny gros fabrykantów, którzy odbudują to miasto. Na pewno.

    •  
      p.......9

      0

      pokaż komentarz

      @Twardy__twardziel: > Krach już omawialiśmy. z około 300 tys po wojnie (670 tys - 240 tys Żydów - 50 tys Niemców - 15 tys Rosjan - straty wojenne) do 850 tys mieszkańców, plany budowy metra, wyliczanie kiedy pęknie milion mieszkańców, kluby piłkarskie na poziomie europejskim (no co najmniej 1), pobudowanie gigantycznych osiedli mieszkaniowych, setek szkół i przedszkoli.

      I teraz za to wszystko płacimy. To ja wolałbym, by przez te 50 lat Łódź się rozwijała powoli i statecznie, ale poprawnie. Ja też mogę ukraść/zdobyć/zarobić milion złotych i przeznaczać je na różne cuda. Problem w tym, że jak je wydam, będę w gorszym stanie niż przed zdobyciem ich. Czerwoni stawiali wóz przed koniem i dzieje się to nadal.

      Tamten rozwój nigdy nie zaistniałby, gdyby nie wschodnie rynki.

      Jasne, a teraz trzeba zrobić takie warunki przedsiębiorcom jak kiedyś, a oni sami rynek zbytu znajdą. W końcu mamy otwarte granice. Czy to będzie rynek stomatologiczny, biznesowy czy informatyczny, nieważne, ale na pewno znajdą. W końcu wymordowane przez Mao Chiny znalazły i w 30 lat z upadłego państwa stały się światowym mocarstwem. Japonia w 100 lat z państwa bez kompletnych perspektyw tak samo, chociaż z długami. Czy my jesteśmy gorsi?

      Kończę dyskusję, bo to jakieś jaja są.

    •  

      pokaż komentarz

      Daj mi jeden przykład miasta socjalistycznego, które wyrosło na światową metropolię.

      @piksel169: Daleko nie szukając - Warszawa. W 1945 zniszczone w 90%. Odbudowane całkowicie po wojnie. A wśród miast ZSRR czy w Chinach pewnie niejedno by się znalazło.

      Tak, a te które nie doświadczyły łaski czerwonych, dzisiaj są właśnie tymi światowymi metropoliami.

      A w Chinach czy byłym ZSRR nie ma metropolii?

      Patrz statystyki wyżej. W Łodzi cudzie kapitalizmu na miano nędzarzy zasługiwało pewnie z 80-90% społeczeństwa.

      na takie kocoboły nie ma nawet argumentów.

      W przeciwieństwie do ciebie posługuję się statystykami. Ponad 60% mieszkań jednoizbowych. To ten cud kapitalizmu. Sprawdźmy co pisze noblista (przecież że nie czerwony skurczybyk).

      ciągnęli z równin odległych, z gór, z zapadłych wiosek, ze stolic i z miasteczek, spod strzech i z pałaców, z wyżyn i z rynsztoków''. Ale niewdzięczne miasto okazało się ''polipem'', który ''w potężnych szczękach miażdżył i przeżuwał ludzi i dawał w zamian nielicznej garstce miliony bezużyteczne, a całej rzeszy głód i wysiłek''.

      Reymont, gdybyś nie kojarzył.

      Drewnowskiej/Kasprzaka, też w stronę kolei i Żabieńca, były polami.

      No i o tym piszę. Żabieniec to właściwie prawie centrum Łodzi. Za nim ciagnie się olbrzymia dzielnica Teofilów. Dobudowana po wojnie. Dzięki czemu ludzie mieszkający po kilkunastu w jednej izbie mieli wreszcie gdzie mieszkać.

      w normalnym kraju zamiast rozstrzelenia budowy miasta na takie rejony jak Retkinia, Radogoszcz czy Chojny, powinno zadbać się przede wszystkim o rejon dzisiejszej strefy wielkomiejskiej, czyli w przybliżeniu otoczenie kolei obwodowej

      W normalnym kraju ludzie nie mieszkają po kilkunastu w jednej izbie. Łódź przed wojną była WYJĄTKIEM w skali kraju. Nigdzie nie było tak dramatycznej sytuacji mieszkaniowej. Cud kapitalizmu. Na 1 elegancką kamienicę w Łodzi przypada kilkadziesiąt biedakamienic. Budowanych bylejak. Co mieli zrobić po wojnie? Zadbać o gzymsy i wykusze, podczas gdy ludzie nie mieli gdzie mieszkać? Po wojnie istniejąca zabudowa nie dawała pozostałym 300 tys ludzi wystarczających warunków do życia. A przed wojną mieszkało ich ponad 2x więcej!

      Zamiast tego czerwoni podzielili miasto dwiema arteriami, rozwalając setki cennych budynków

      Biedakamienic. Im dalej od Piotrkowskiej tym mniej owych cennych budynków.

      na reszcie ocalałych kamienic uwalano gzymsy i zdobienia (bo to kapitalistyczny chłam był )

      Bo groziły przechodzącym pod nim ludziom. Budowano wielką Łódź i setki tysięcy mieszkań, które przewyższały warunki życia w biedakamienicach o epokę. Faktycznie gzymsy priorytetem dla nich nie były.

      a na ww. osiedlach zbudowano oddzielne miasta, żyjące własnym życiem, co doprowadziło do kompletnej degrengolady w centrum

      No pewnie, lepiej budować jak dziś (nieliczne przykłady, ale jednak coś się buduje). Blok przy bloku bez infrastruktury, bez placów zabaw bez szkół i przedszkoli.

      czyli wydano kasę na chłamową wielką płytę,

      Chłamowa wielka płyta SZYBKO zapewniła PRZYZWOITE warunki życia setkom tysięcy ludzi. Wyprzedzając o lata świetlne biedakamienice oferujące jedną izbę dla kilkunastu,bez wygód.

      a dziś płacimy za rzekome rewitalizacje obszarów śródmiejskich).

      Unia płaci. Przed unią żadnej rewitalizacji nie było. Miasta nie było na to stać.

      Przyczyną upadku (nazwałbym to regresją) w międzywojniu była strasznie słaba gospodarka państwowa, zmiana wręcz państwa, oraz owszem, odcięcie rynków zbytu. W takiej sytuacji, a wtedy miasto miało jeszcze zasoby ludzkie i chęci, powinno znaleźć się nowy rynek, albo nową specjalizację. I gdyby IIRP nie wyglądała tak samo, jak dzisiejsze państwo, to może by coś odnaleziono.

      Ojej.... czyli Łodzi wolna Polska w międzywojniu nie pomogła jednak <płacze>. Cud kapitalizmu stanął przez nierozwiązywalnym dylematem. Zasoby ludzkie dziś sp%$%#%$ają i cud kapitalizmu po jego przywróceniu dynamicznie opuszczają miasto. 130 tys w 25 lat.

      I teraz za to wszystko płacimy. To ja wolałbym, by przez te 50 lat Łódź się rozwijała powoli i statecznie, ale poprawnie.

      Pobożnych życzeń ciąg dalszy. A skąd wiadomo, że by się rozwijała, a nie zwijała, jak dziś? Brak wschodniego rynku = zapaść Łodzi. Stała reguła.

      Czerwoni stawiali wóz przed koniem.

      Oni po prostu wdrożyli plan budowy mieszkań i infrastruktury dla setek tysięcy ludzi z biedakamienic. Ludzie przybywając do Łodzi i rozmnażając się tu głosowali za tym planem. Dziś znów głosują... tym razem sp%$%#%$ając.

      teraz trzeba zrobić takie warunki przedsiębiorcom jak kiedyś,

      Znaczy co? Wcielić Łódź do Rosji (lub ZSRR?). Nie ma ich już...

      a oni sami rynek zbytu znajdą. W końcu mamy otwarte granice.

      No czekamy... czekamy... nie wszyscy chcą czekać, wielu, bardzo wielu młodych opuściło okręt, to znaczy Łódź.

      Kończę dyskusję, bo to jakieś jaja są.

      Raczej zbiór pobożnych życzeń z twojej strony, kontra twarde dane i fakty.

    •  

      pokaż komentarz

      @piksel169: Przeprowadziłem się do Łodzi w kwietniu zeszłego roku, niewiele wiedząc o tym mieście. Muszę przyznać, że miasto ma niesamowity urok i klimat. Mieszkam teraz w UK, ale jeżeli kiedyś wrócę do Polski, to właśnie do Łodzi. Dane mi było również mieszkać na dzielnicy, o której mowa w filmie, konkretniej przy ulicy Więckowskiego. Polecam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Prościej jest napisać, że Łódź jest do dupy, niż napisać że jestem dumny bo mieszkam w Łodzi.

    Gdyby więc z filmu wyciąć napisy i lektora, wiele mirków powiedziałoby: co za ładne miasto. Ciekawe gdzie to jest. A jak wiadomo że jest mowa o Sosnowcu, Łodzi czy Radomiu to już Mirki zaszufladkują i włożą do jednego worka z napisem tam jest bleee.

    A na pytanie a byłeś w Łodzi... Mirki odpowiedzą. Nie byłem ... ale się wypowiem że jest blee.

    A Łódź jest nazwana małym Wiedniem i mimo że brak w tym mieście pieniędzy na rewitalizację to widać tutaj dużo perełek architektonicznych.

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  
    s........e via Wykop dla Windows Phone

    +9

    pokaż komentarz

    Stare Polesie to syf . Zapuszczone przez meneli i zapomniane przez władze. Na szczęście mamy program rewitalizacji i być może w przyszlosci to się zmieni pod warunkiem zmiany mentalności lub wymiany mieszkańców.

    Ps. Ida była kręcona na Legionów.

  •  

    pokaż komentarz

    Całe Polesie w jednakowym dresie XDDD

  •  

    pokaż komentarz

    A masz inna koncepcję zmiany tego oprócz więcej socjalu na chlanie ?