•  

    pokaż komentarz

    Nie przypominam sobie żebym jakoś w ostatnim czasie przekroczył prędkość w zabudowanym o 50km/h może ze 2-3 razy ale to na takiej prostej którą znam na pamięć i wiedziałem na 100% że policji tam nigdzie nie będzie.
    Naprawdę dla wiecznie sfrustrowanych januszy kierowców może to zabrzmi abstrakcyjnie ale 100km/h w mieście to naprawdę za dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      100km/h w mieście to naprawdę za dużo

      @Manniieekk: zależy w jakim mieście. Ogólnie 100 km/h to sporo ale nie oszukujmy się - np. w Warszawie jest wiele miejsc gdzie są po 3 pasy i bezpiecznie można się z taką prędkością poruszać a tymczasem jest dozwolone 50 km/h.

      Najpierw niech poprawią oznakowanie dróg a potem wprowadzają takie przepisy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Manniieekk: sam sobie zaprzeczasz. Raz mówisz, że to za dużo a chwilę wcześniej, że sam tak czasem jeździsz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Manniieekk: no wlasnie tych dokumentów nie zabiera się w mieście, tylko na wsi gdzie te 100 km/h inaczej sie odczuwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Manniieekk: Sama regulacja i środek karny jest słuszna. Ja bym był nawet za wprowadzeniem krótszych zatrzymań prawa do prowadzenia - np. na 7 dni, (zakładając istnienie skutecznego sposobu sprawdzania).

      Co nie zmienia faktu że sposób w jaki realizowane jest zatrzymanie prawa jazdy w obecnej sytuacji jest bezprawny. Bo jest to bez wątpienia kara, a realizowane jest to decyzją administracyjną, bez możliwości odwołania/weryfikacji/sprzeciwu.
      I pewnie przepis upadnie w TK. Ciekawe czy Dudarząd uchwali poprawioną wersję przepisów. Bo zadziałało w kwestii prędkości w miastach, pytanie czy przełoży się to na mniejszą liczbę przejechanych pieszych.

    •  
      M............a

      +11

      pokaż komentarz

      @Manniieekk: To poczekaj aż się na Ciebie zaczają mundurowi z felerną Iskrą. Wtedy możesz jechać 70 km/h, a radar pokaże 102 km/h i będziesz miał się z czego tłumaczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowik: No jak w ciągu pół roku przekroczyłem tak prędkość ze dwa trzy razy bo się bardzo gdzieś śpieszyłem to jednak nie robie tego nagminnie. Są kierowcy którzy permanentnie olewają wszystkie ograniczenia prędkości. Ograniczenie do 90 jadą 150, droga dwupasmowa? Można 200. I takich łebków powinno się usuwać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Manniieekk: Górczewska przed Wola parkiem, Kasprzaka, Bronisława Czecha, Wiadukt Gierdziejewskiego, Przyczółkowa itp. Wszędzie jest 50 albo 60 a można spokojnie się rozpędzić.

    •  

      pokaż komentarz

      w Warszawie jest wiele miejsc gdzie są po 3 pasy i bezpiecznie można się z taką prędkością poruszać a tymczasem jest dozwolone 50 km/h.

      @tejotte: W Berlinie albo Frankfurcie jest o wiele więcej takich miejsc a wszyscy jeżdżą 50km/h i nikt nie narzeka.

    •  

      pokaż komentarz

      @canto: Pamiętam jak np. na wylotówce z Lublina na Piaski było 50 pomimo tego, że droga była skończona. Paranoja.

    •  

      pokaż komentarz

      @tejotte: Możliwe. Jednak powinno się dążyć do zniesienia głupich zakazów lub przepisów a nie metod omijania i łamania prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @canto: no i właśnie o to mi chodzi. W tym kraju mamy wiele miejsc dziwnie oznakowanych, wiele ograniczeń nie ma sensu a często też oznakowanie poziome woła o pomstę do nieba.

    •  
      s.........i

      +3

      pokaż komentarz

      @Manniieekk: 100 kmh w miescie - owszem duzo. 100kmh w obszarze zabudowanym ? 100kmh w obszarze zabudowanym wyznaczonym przez znaki ?

    •  

      pokaż komentarz

      Naprawdę dla wiecznie sfrustrowanych januszy kierowców może to zabrzmi abstrakcyjnie ale 100km/h w mieście to naprawdę za dużo.

      @Manniieekk: Gdynia, miasto, Droga Gdyńska/Lotników, dwupasmówka rozdzielona pasem zieleni z barierkami w newralgicznych miejscach. Po jednej stronie ekrany dźwiękochłonne, a potem tyły magazynów (generalnie ściana płotu, za którą masz firmy i magazyny, dalej ulica, po jej drugiej stronie dalej firmy, potem las), a z drugiej strony wysoki płot, tory kolejowe (pendolino class), płot, 20 metrów stromej górki i dalej park naukowo techniczny/ogródki działkowe. Generalnie a) nie ma kto tam nawet próbować przechodzić, b) jak będzie próbował to dużo łatwiej kładkami nad torami i nad drogą, c) trzeba sobie zadać sporo trudu nawet chcąc, żeby tamtędy dostać się do drogi. Skutek jest taki, że jak od 4 lat jeżdżę tamtędy do pracy codziennie to ani razu nie widziałem nikogo próbującego przejść. Ograniczenie 70/50. Naprawdę uważasz, że w takim miejscu 100 to za dużo?

      Podsumowując: generalizacja poparta inwektywami szkodzi dyskusji.

    •  

      pokaż komentarz

      @tejotte: Górczewska w stronę centrum? Masz oznakowane przejście dla pieszych i do tego fotoradar, dalej jest wiadukt a za wiaduktem może być korek i nie zatrzymasz się w miejscu następnie masz wyjazd z stacji benzynowej i dalej z myjni, jak każdy by tam jechał 100 to nigdy byś nie wyjechał. Pozatym tam jest centrum handlowe a piesi też są ślepi a bo to autobus podjechał i zaraz ucieknie itp itd
      Edit: a przy Kasprzaka jest szpital i szkoła

    •  
      E.........o

      +3

      pokaż komentarz

      @tejotte: dokładnie tak a poza tym niech zamkną w końcu ring obwodnicy wyremontują Toruńską i otworzą Łazienkowską - to sprawi, że w Warszawie będzie można dojechać z jednego końca na drugi w sposób cywilizowany a nie pół godziny w korku i potem 120 km/h aby zdążyć - to jest chore

    •  

      pokaż komentarz

      @canto: Co z tego ze w berlinie jest wiele taki miejsc jak wyjedziesz sobie na autostrade i dojedziesz do miasta obok w chwile

    •  
      y.....o

      +4

      pokaż komentarz

      @Manniieekk:
      Ja bym dopiero zabierał od 60,70km/h ponad dozwolone.Za ponad 50 byłby mandat jak dotychczas w taryfikatorze.Bo ja po prostu wiem,że to by niczego nie zmieniło.Taki Boguś i tak się załapie na ten przykład.Powiedzmy sobie szczerze,że dla pirata drogowego jazda ponad 120 przez wioskę gdzie jest 50,czy ponad 200 na autostradzie to nie jest nic szczególnego.
      Ja sam przekraczam o 20,nie więcej(możecie już zacząć rzucać we mnie kamieniami,jako,że sami jesteście bez winy),ale rozumiem,że trzeba było upolować więcej jeleni.Moim zdaniem to powinna być zasada,która ma wyeliminować teoretycznie z drogi totalnych wariatów.Chociaż jeden plus tego widzę.Ruscy i inni ze wschodu zaczynają po dupie dostawać przez to.Zwłaszcza ci co to "kurica nie ptica,Polsza nie zagranica",czyli,że "ja się w Polsce będę zachowywał jak u siebie i jeździł jak debil,bo u siebie też jeżdżę jak debil".Kilku Ruskich z Obwodu Kaliningradzkiego już się o tym przekonało.Bo oni mają tylko jedną w miarę dobrą drogę,więc jak wyjadą u nas na jakąś klasy S albo A,to muszą sprawdzić ile im auto wyciąga.Na innych też się zresztą nie krępują.Jeden Rusek z Obwodu Kaliningradzkiego ostatnio przerżnął przez wioskę z prędkością ponad 120 km/h na 50 dozwolone i prawo jazdy stracił.Oczywiście zostanie one odesłane do miejsca gdzie zostanie wydane i może Ruski za łapówkę je odzyska,ale jeździć jak debil to będzie mógł już tylko u siebie,bo u nas będzie w systemie.W pewnym sensie jest to krok w dobrą stronę,bo utemperuje nie tylko Polaków,ale wszelkiej maści Ruskich,Ukraińców i podobnych,a może i innych z UE.

    •  

      pokaż komentarz

      Naprawdę dla wiecznie sfrustrowanych januszy kierowców może to zabrzmi abstrakcyjnie ale 100km/h w mieście to naprawdę za dużo.
      @Manniieekk: Czemu wy janusze zawsze przywołujecie miasto? Przecież miasta to ułamek terenów zabudowanych i tak naprawdę w miastach ten przepis jest najmniejszym problemem.

    •  

      pokaż komentarz

      Co z tego ze w berlinie jest wiele taki miejsc jak wyjedziesz sobie na autostrade i dojedziesz do miasta obok w chwile

      @mesrs123: na autostradach w obszarze Berlina masz ograniczenie do 80 km/h i praktycznie wszyscy trzymają się maks. 90 km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: tu nie chodzi o prędkość tylko o rodzaje dróg i ich strukturę

    •  

      pokaż komentarz

      @yaroooo: Uważasz, że jadąc 200km/h na autostradzie jest się piratem drogowym? Ciekawa teoria... jeżeli jedyne czym się w życiu jechało to fiat 125p lub trabant. Załatw sobie lepiej lepszy samochód, skoro ten obecny ma taki stan techniczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @mesrs123: no struktura jest taka, że zarówno wjeżdżając do Berlina jak i z niego wyjeżdżając stałem w korkach zanim do tych mitycznych autostrad się dopchałem/z nich zjechałem. Berlin nie ma nawet pełnej miejskiej obwodnicy, a autostradowa obwodnica Berlina jest daleko a połączenia centrum z nią jest zakorkowane non stop (ruch płynny, ale natężenie ogromne)

    •  

      pokaż komentarz

      Uważasz, że jadąc 200km/h na autostradzie jest się piratem drogowym? Ciekawa teoria... jeżeli jedyne czym się w życiu jechało to fiat 125p lub trabant. Załatw sobie lepiej lepszy samochód, skoro ten obecny ma taki stan techniczny.

      @package0x01: samochód jadący 200 km/h ma 2 razy dłuższą drogę hamowania niż ten jadący 140 km/h (co oznacza też, że po dystansie hamowania tego jadącego 140 km/h ten jadący szybciej dalej jedzie 140 km/h gdy wolniejszy już stoi).
      Co to oznacza, jeszcze nic, ale parametry drogi (widoczność pionowa i pozioma) są projektowane dla samochodów jadących 130 km/h czyli jak zobaczysz przeszkodę za łukiem jadąc 200 km/h to i tak wjedziesz w nią z prędkością bliską 140 km/h.
      PS żeby nie być gołosłownym, przeżyłem jako kierowca hamowanie awaryjne z 140 km/h do 0 - zdecydowanie nie polecam, nienależycie obserwowałem drogę na łuku przysłoniętym wiaduktem i wjechałem na zator drogowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Też przeżyłem gwałtowne hamowanie ze 120km/h (aż włączyły się same światła awaryjne). Ja doskonale rozumiem, że jadąc 200km/h mam mniej czasu na reakcję, ale gdy mamy prostą drogę na autostradzie(beż żadnych łuków), gdy nawierzchnia jest sucha i dobrej jakości to jadąc nowym samochodem nie jesteśmy piratami drogowymi, co najwyżej lekko przekraczamy prędkość.

      Zazwyczaj tyle i tak osiągam gdy po prostu widzę, że droga(autostrada, droga szybkiego ruchu) jest prawie pusta. W przypadku dużej ilości samochodów staram się nie przekraczać 170-180km/h bo dużo osób u nas nie potrafi jeździć i się wpycha przed rozpędzone samochody.

      A w przypadku np. obwodnicy warszawskiej jadę średnio 110-130km/h bo długofalowo nic mi to nie da (po 5km jest wjazd do miasta).

    •  

      pokaż komentarz

      @package0x01: ale nie ma autostrad bez łuków, nawet w idealnie płaskim i pustym terenie łuki celowo się dodaje ze względu na zwieszenie bezpieczeństwa (zmniejszenie monotonii żeby kierowca nam nie usnął).

      Zresztą z widocznością i łukami jest taki problem, że jak posłowie zwiększyli prędkość na drogach ekpresowych to zaprojektowana wcześniej S8 zawiera teraz las znaków, bo obiekty były przystosowane do 100-110 km/h i tyle należy tam jechać, a kierowcy usiłują jechać więcej mimo że nie widzą co za tunelem (przejściem dla zwierząt) jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Ale po statystykach widać, że na drogach z oznaczeniem S i A jest jednak najmniej wypadków. Co chyba oznacza, że to przekraczanie prędkości w takich miejscach jest o wiele mniej groźniejsze niż na zwykłych drogach.

      Osobiście wolę przekroczyć prędkość o 50km/h na eS'ce lub autostradzie niż przekraczać o 30km/h na zwykłej drodze krajowej, gdzie pełno dziur i tylko jeden pas w moim kierunku, o drzewach na poboczu nie wspominając.

    •  

      pokaż komentarz

      @package0x01: no bo nie ma zbyt wielu przyczyn dla których do wypadku miałoby dojść, a sama konstrukcja tego typu drogi znacznie ogranicza skutki.
      Kiedyś widziałem stłuczkę na autostradzie, kilka aut poniesionych, bariery też lekko ucierpiały. Na krajowej juz pogotowie i strażaków trzeba by wzywać, a tutaj wystarczy pomoc drogową bo nie było rannych. Pojechali po barierach i tyle, zamiast zdarzyć się z samochodem jadącym z przeciwka.

    •  

      pokaż komentarz

      @package0x01:
      Tak.Ja jadę góra 160km/h i nie narzekam,tym bardziej,że jeżdżę autostradą A4,która wiecznie jest zakorkowana ciężarówkami,ja lewym 160,a obok ciężarówki 90.Najgorzej jak mi raz taka jedna przed nosem do wyprzedzania wyszła.Ale wyhamowałem.Ale spokojnie 200 na 140 to też nie jest wielki wyczyn,na odcinku za Wrocławiem gdzie jest 110km/h,ludzie jadą powyżej 180 km/h często.Ostatnio mnie taki jadący grafitowym Porsche z rejestracją DW wyprzedzał to też musi taki każdemu pokazać,jaką ma super brykę.Ja jechałem 130,a on mi tylko śmignął.Ze 200 pewnie było,może więcej.Ch.. tam,że siatek nie ma,i że zwierzęta włażą na drogę (sarny i dziki sam tam widziałem),że pasa awaryjnego nie ma,trzeba dziadom pokazać jaki się ma fajny samochód.

    •  

      pokaż komentarz

      @yaroooo: Właśnie o to mi chodzi, normalny kierowca na takiej drodze jest w stanie samodzielnie ocenić ile może jechać, biorąc pod uwagę stan swojego pojazu, stan drogi, stan pogody, zakręty, ewentualną możliwość wpadnięcia zwierząt.

      Ja na przykład na zwykłych drogach krajowych jeżdżę w miarę zgodnie z przepisami 80-110 km/h, wyjątkiem jest wyprzedzanie tirów, bo tutaj nie ma się co bawić w przepisy, im się szybciej się wyprzedzi tym lepiej. Za to na autostradzie jadę trochę szybciej bo jest znacznie mniejsze niebezpieczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @MagnaPomerania: z niczego się nie trzeba tłumaczyć tylko zażądać świadectwa legalizacji. Jak nie ma albo jest stare to się nie przyjmuje mandatu. Mogą Ci w takiej sytuacji naskoczyć.

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo dobrze, ze taki przepis wszedl w zycie, ktos kto jedzie po miescie z taka predkoscia jest potencjalnym zabojca.

  •  

    pokaż komentarz

    W jednej ze stacji radiowych zaraz po wprowadzeniu w życie tego przepisu mówili o 67 już zabranych prawkach, w tym samym momencie wyprzedzał mnie gościu w zabudowanym, ja miałem 60-70 km/h on zbliżał się do stówy i chyba słuchał tej samej stacji bo odpuścił mimo że mógł bezpiecznie wykonać manewr.

    Reasumując pewnie bym się wkurzył gdyby mi kwity zabrali ale może niektórym to dało do myślenia i choć jedno życie ocaliło

  •  

    pokaż komentarz

    No i jak TK ustali, że jest to ustawa niezgodna z konstytucją to zarówno strażnik konstytucji (Bronisław K.) jak i wszyscy posłowie, którzy głosowali za tym bublem powinni ponieść konsekwencje - co najmniej finansowe.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja przepraszam najmocniej, czy ktoś w ogóle sprawdza proponowane zmiany w prawie z konstytucją, przed ich wprowadzeniem? Pytam poważnie, bo nie mam pojęcia. Wygląda trochę zabawnie fakt, że są wprowadzane zmiany, które na dobrą sprawę trzeba będzie cofać, bo są niezgodne z ustawą zasadniczą, nadrzędną. Kto za to odpowie? Pytanie retoryczne. Wiadomo, że nikt. Przecież cała droga administracyjno-legislacyjna pochłania pieniądze - jak się domyślam, są to pieniądze z budżetu państwa. Teraz odkręcenie tego, pochłonie kolejne, a efektu żadnego nie będzie. Abstrahując już od tego, czy te przepisy rzeczywiście poprawiają bezpieczeństwo, czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja przepraszam najmocniej, czy ktoś w ogóle sprawdza proponowane zmiany w prawie z konstytucją, przed ich wprowadzeniem? Pytam poważnie, bo nie mam pojęcia.

      @hehe_nie: tak, prawnicy w biurze analiz sejmowych - ale ich zdanie nie jest wiążące dla nikogo. W sprawie omawianego projektu podnieśli zastrzeżenia co do zgodności uchwalanego prawa z konstytucją, ale przecież wyborcy głosują na populistów i chcą "karania piratów drogowych, pijanych kierowców, itd." więc ekspertów słuchać nie warto. Bo przecież nie o bezpieczeństwo chodzi tylko o wyborców, jakby chodziło o bezpieczeństwo to 1/4 samochodów nie dostałaby pozytywnego wyniku badania technicznego.

      Sam pomysł czasowego odbierania uprawnień jest słuszny i sprawdzony, ale wprowadzenie go w naszym wymiarze sprawiedliwości w sposób w pełni cywilizowany (z pełną możliwością odwoływania się) przeczyłoby celowi wprowadzenia takiego rozwiązania, bo prawo jazdy byłoby zatrzymywane po miesiącach od popełnienia czynu.