Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

Dochód podstawowy szansą rozwiązania problemu bezrobocia w gospodarce...

@p....k czystademagogia.wordpress.com #polityka #bezrobocie #ekonomia #pieniadze #dochodpodstawowy

Dochód podstawowy to pewna kwota pieniędzy, która powinna zapewniać minimum egzystencji. W polskojęzycznym obszarze internetu można spotkać się z pojęciem "Bezwarunkowy Dochód Podstawowy". Ja osobi...

  •  

    pokaż komentarz

    to po co robić ? nic tylko brac kase i smiac sie z leszczy ktorzy popylają do roboty

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      to po co robić ? nic tylko brac kase i smiac sie z leszczy ktorzy popylają do roboty

      @duzyy1:
      Jest spora względnie stała liczba ludzi na świecie (ponad 202miliony), która nie może znaleźć pracy pomimo chęci, bo jej po prostu nie ma. W gospodarce rynkowej zawsze jest bezrobocie.
      Globalne bezrobocie będzie powoli rosło w miarę rozwoju automatyzacji itp.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @duzyy1: Co do twojego zmartwienia odnośnie tych którzy by pracowali, to po wprowadzeniu takiego rozwiązania realnie wzrosła by pensje tych co zdecydowali by się realnie pracować, dlatego, że trudniej byłoby znaleźć pracownika za grosze i trudniej byłoby znaleźć takiego który by tyrał jak na swojego pracodawce.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: Bzdura, automatyzacja postępuje od tysięcy lat. Mimo to najniższe bezrobocie jest obecnie w najbardziej zautomatyzowanych gospodarkach: Japonia (2%) i Singapur (1,8%). Kiedyś 90% ludzi pracowało w przemyślę, dzisiaj 90% pracuje w usługach i handlu. Liczba miejsc pracy jest nieograniczona.
      Taki dochód to totalnie niesprawiedliwe rozwiązanie, no bo niby z jakiej paczki menel który cały dzień się alkoholizuje ma dostawać hajs za friko? Jan Sowa proponuje 1000 zł. 1000 zł *30 milionów (pełnoletnich obywateli) *12 = 360 MILIARDÓW, a budżet Polski, to ledwo 290 miliardów. Do tego trzeba dodać że nasza gospodarka by się potężnie skurczyła a dochody do budżetu jeszcze bardziej uszczupliły, bo po wprowadzeniu takiego "dochodu gwarantowanego", natychmiast 1/3 ludzi (pracująca za około 1000-1500 zł netto by w ogóle przestała pracować, bo te 1000 zł by im wystarczyło na skromne życie.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88: Gdyby taki kraj jak Korea Północna(czyli zamknięty na inne rynki), byłby zautomatyzowany i miał niskie bezrobocie i jednocześnie działałby na zasadach gospodarki rynkowej to bym ci uwierzył. Gdyby każdy kraj był tak samo zautomatyzowany jak Japonia, to globalne bezrobocie byłoby jeszcze większe niż obecnie. Pomyśl globalnie, a zrozumiesz.

      Jan Sowa proponuje 1000 zł. 1000 zł *30 milionów (pełnoletnich obywateli) *12 = 360 MILIARDÓW, a budżet Polski, to ledwo 290 miliardów..
      Budżet też by inaczej wyglądał przy wprowadzeniu rozwiązaniu.

      Taki dochód to totalnie niesprawiedliwe rozwiązanie, no bo niby z jakiej paczki menel który cały dzień się alkoholizuje ma dostawać hajs za friko?

      Nikt nikomu nie zakazuje być menelem :)
      Jest to sprawiedliwe rozwiązanie, bo każdemu - np. menelowi, kierownikowi przysługiwał by owy dochód.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: No właśnie Ci mówię o Tym, że w krajach rozwijających się 90% ludzi pracuje w rolnictwie/przemyśle, a w rozwiniętych 90% w usługach/handlu i pracy nigdy nie zabraknie, bo ludzki popyt jest nieograniczony.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88:
      Z tymi 90% przesadziłeś:
      Japonia:
      "Rolnictwo: 1,2% Przemysł: 25,2% Usługi: 73,6% (szac. 2010)"
      wikipedia.org.pl

      Singapur:
      "It is the service sector that drives the economy in Singapore. It provides jobs to 80% of 3.03 million workers and employees, and it creates over 70% of the gross domestic product."
      http://www.internations.org/singapore-expats/guide/16061-economy-finance/the-economy-of-singapore-16045
      /////////////////////////////////////////
      1.Singapur liczy niespełna 5mln mieszkańców - im mniejsza liczba ludności tym mniejszy odsetek bezrobocia.
      2.
      "Exports US$518.9 billion (2014 est.)[5]"
      "Imports US$463.8 billion (2014 est.)[5]"
      z czego wynika, że generalnie więcej pieniedzy wpływa do obrotu do Singapuru niż z niego wypływa, co ma duży wpływ na bezrobocie tego kraju.
      //////////////////////////////////
      Odnośnie Japonii:
      http://www.bankier.pl/wiadomosc/Dlug-Japonii-to-juz-1-025-000-000-000-000-jenow-3120253.html
      teraz już więcej:
      " ¥ 1,241,855,683,738,540 "
      http://www.nationaldebtclocks.org/debtclock/japan
      //////////////////////////////////////
      Niezależnie od tego wraz z postępem coraz więcej ludzi w usługach będzie można zastąpić maszynami i robotami.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: To Ciekawe, w Szwecji liczącej 10 milionów bezrobocie wynosi ponad 8%, w Belgii prawie 9% w Holandii ponad 7%, a np. w USA 5%, Chiny 4%, Japonia 3%, Kazachstan 5%, Rosja 5%.

      Pracy dla ludzi nigdy nie zabraknie, z postępem technologicznym mamy do czynienia od tysięcy lat, ludzie podawali sobie towary z rąk do rąk, później zastąpiono ich taśmociągiem, ludzi którzy pracowali w fabrykach zastąpiono zautomatyzowanymi maszynami, ale bezrobocie cały czas pozostaje niezmienne, ba nawet w dzisiejszych czasach (głównie przez łatwość dostępu do informacji- internet), bezrobocie jest niższe niż jeszcze kilkaset lat temu.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88:

      To Ciekawe, w Szwecji liczącej 10 milionów bezrobocie wynosi ponad 8%
      Jak się lami to można mieć wysokie bezrobocie przy 10milionach. Podejrzewam, że te bezrobocie wynika w dużej mierze z ilości imigrantów, żyjących w Szwecji i polityki socjalnej tego kraju.

      Pracy dla ludzi nigdy nie zabraknie, z postępem technologicznym mamy do czynienia od tysięcy lat, ludzie podawali sobie towary z rąk do rąk, później zastąpiono ich taśmociągiem, ludzi którzy pracowali w fabrykach zastąpiono zautomatyzowanymi maszynami, ale bezrobocie cały czas pozostaje niezmienne, ba nawet w dzisiejszych czasach (głównie przez łatwość dostępu do informacji- internet), bezrobocie jest niższe niż jeszcze kilkaset lat temu.

      Skoro nie zabraknie, to czemu już teraz brakuje???
      Bezrobocie technologiczne postępuje bardzo powoli, bo część miejsc pracy się amortyzuje(ktoś musi pisać ulepszone oprogramowanie, ktoś musi naprawiać, ktoś dowieźć na miejsc, ktoś musi wydobyć surowce itp.) a czasami nawet bezrobocie może się zmniejszyć po wprowadzeniu czegoś nowego, ale na dłuższą metę bezrobocie będzie rosnąć.
      W wielu fabrykach dalej mnóstwo rzeczy robią ludzie, a już dawno mogłyby robić to maszyny.
      Błędem jest patrzenie na bezrobocie poszczególnych krajów zamiast na globalne.
      Myślę też, że błędem jest podawanie bezrobocia w procentach.
      Lepiej jest podać, że ponad 202 mln osób na świecie jest bezrobotna:
      http://www.pulshr.pl/rekrutacja/202-mln-bezrobotnych-na-swiecie-i-na-tym-nie-koniec,17415.html
      i będzie rosnąć:
      http://www.theguardian.com/news/datablog/2015/jan/20/global-unemployment-forecast-to-hit-212m-country-by-country-breakdown

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: Tak, ale w krajach gdzie jest największy postęp technologiczny, jest jednocześnie najniższe bezrobocie.
      Gdzie jest najwyższe bezrobocie? W Afryce. A chyba nie powiesz mi że kraje afrykańskie żyją z importu i to dlatego mają takie bezrobocie?
      Największymi importerami (netto), z ujemnym bilansem handlowym są: Stany Zjednoczone (5%) Wielka Brytania (<5%) i Indie (<5%).
      Największymi eksporterami (netto), są: Chiny, Rosja, Niemcy z podobnym bezrobociem, do importerów.

      Czyli liczba osób bezrobotnych w ciągu 4 lat wzrośnie o 10 milionów- o 5%, co de facto oznacza, że bezrobocie ZMALEJE, bo populacja świata, znacznie bardziej wzrośnie.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88: W ujęciu procentowym na razie jeszcze może maleć, ale ważne jest to ile ludzi nie ma pracy a nie ile procent, bo ci poszczególni ludzie muszą się z czegoś utrzymać...

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: No bezrobocie właśnie mierzy się w ujęciu %, jeżeli coraz mniejszy % ludzi pozostaje bez pracy, to znaczy że bezrobocie spada i tyle.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88: Ale i tak bezrobocie w ujęciu procentowym będzie rosło. Porozmawiamy jak automatyzacja w USA się naprawdę rozwinie( na tyle, że inne kraje nie będą w stanie już konkurować ludźmi i cenami). A może już nie są??? Może to tylko kwestia podpisania przez UE umowy o wolnym handlu(TTIP), bo obecnie kupując coś z USA trzeba płacić cło.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: Skoro w USA jest bezrobocie na poziomie 5%, mimo że jest to największy importer netto, to w innych krajach też bezrobocie może być na tym poziomie. W Polsce obecnie 192 000 ofert pracy czeka, a chętnych brak, mimo że podobno mamy 10% bezrobocie.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88: ropa, gaz. Mówi ci to coś???
      Dodatkowo:
      "Stany Zjednoczone są największym producentem żywności na świecie."
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Gospodarka_Stan%C3%B3w_Zjednoczonych
      Najłatwiej jest tworzyć miejsca pracy na żywności, bo z żywności korzysta każdy, a z dóbr luksusowych nieliczni.
      Do tego USA ma całkiem wysoki dług publiczny.
      Idąc dalej:
      "Rządy stanowe są we wszystkich stanach największymi pracodawcami."
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Stany_Zjednoczone#Gospodarka
      W export chyba nie wlicza się turystyki:
      "W 2013 roku Stany Zjednoczone były drugim (po Francji) najchętniej odwiedzanym państwem na świecie; kraj ten odwiedziło 69,8 mln turystów (4,7% więcej niż w roku poprzednim). Pod względem przychodów z turystyki, kraj ten zajmuje pierwsze miejsce na świecie z wynikiem 139,6 mld dolarów[25]."
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Stany_Zjednoczone#Gospodarka
      Misji "pokojowych" po ropę też chyba nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: Tak tylko na ile mieszkańców, nie bierzesz w ogóle pod uwagę liczebności (330 mln oficjalnie, a pewnie 360 milionów razem z nielegalnymi imigrantami).
      Ropa i gaz... No tylko że ta ilość ropy biorąc pod uwagę liczebność jest niczym...
      Dług publiczny tylko spowalnia gospodarkę USA.

      Rządy stanowe są we wszystkich stanach największymi pracodawcami.
      Tak, ale biorąc pod uwagę tylko indywidualnych pracodawców vs rząd. A nie WSZYSTKICH PRACODAWCÓW INDYWIDUALNYCH.

      I znowu, turystyka, 0 uwzględnienia populacji. Francja 66 milionów vs 330 milionów w USA.
      Francja CZĘŚCIEJ odwiedzana niż USA, a mimo to Francja bezrobocie- 11%, USA bezrobocie- 5%.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88:
      Francja > Socjal > imigranci > bezrobocie
      W USA nie ma takiego socjalu dla bezrobotnych jak we Francji.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: A dochód gwarantowany to czym jest jak nie socjalem?

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88: Oczywiście, że jest. Ja tylko napisałem, dlaczego we Francji jest większe bezrobocie niż w USA - z powodu benefitów z tytułu bycia bezrobotnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: Dokładnie to samo by było gdybyśmy wprowadzili dochód podstawowy- 1/3 ludzi by natychmiast przestała pracować i PKB o 20% w dół.

    •  
      p....k

      -3

      pokaż komentarz

      @pant3k: Dokładnie to samo by było gdybyśmy wprowadzili dochód podstawowy- 1/3 ludzi by natychmiast przestała pracować i PKB o 20% w dół.

      @Bsx88:
      Nie zgadzam się. Większość by dalej pracowała, żeby mieć więcej kasy. A ci co nie pracują napędzili by gospodarkę zwiększając popyt. Dodatkowo pracodawcy wiedząc, że już tyle osób nie ma noża na gardle podniosłaby warunki pracy i wysokość płac.
      W Polsce jest bardzo niski tzw. udział płac w PKB.
      Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/138797,najnizsze-place-w-europie.html

      Nie ma pewności na ile dochód podstawowy by się sprawdził(zależy w jaki sposób był wprowadzony), ale to jedyne rozwiązanie jakie widzę, żeby trochę podleczyć chorą gospodarkę rynkową.

      Gospodarka Oparta na Zasobach jest ciekawą alternatywą.
      PS. PKB nie jest żadną miarą dobrobytu
      https://romanwlos.wordpress.com/2013/10/17/proste-pytanie-do-polglowkow-zwanych-profesorami-ekonomii/

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: No właśnie nie, większość nie chce się uczyć żeby mieć więcej kasy, większość nie chce awansować żeby mieć więcej kasy, większość ludzi zadowala, to co ma i u większości ludzi nie ma dążenia do tego żeby mieć więcej, gdyby tak było, to nie byłoby ludzi którzy od 20 lat pracują na kasie w hipermarkecie, albo zajmują jakieś równie nisko-opłacane stanowiska.

      Co do popytu, to jak niby ten popyt miałby się zwiększyć skoro produkcja by się zmniejszyła, mniej ludzi pracuje- mniej wytwarza dobra huh?
      PKB na osobę, dobrze oddaje dobrobyt w państwie, oczywiście pod warunkiem że bierzemy większe państwa pod uwagę np. >2 miliony, a nie jakieś Kajmany, co pokazuje ten wykres:

      źródło: pkbazarobki.png

    •  
      p....k

      -4

      pokaż komentarz

      @Bsx88:
      Z tym USA to dobry kawał:
      http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/843799,coraz-wiecej-biednych-w-ameryce.html
      http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/bieda-w-usa-najwieksza-od-polwiecza,276593.html

      Gdyby PKB per capita prawdziwe odwzorowywałoby dobrobyt do UK prawdopodobnie byłaby na 1 miejscu w tym zestawieniu.
      A gdzie jest Szwajcaria, Norwegia, Finlandia, Szwecja, Dania???

      No właśnie nie, większość nie chce się uczyć żeby mieć więcej kasy, większość nie chce awansować żeby mieć więcej kasy, większość ludzi zadowala, to co ma i u większości ludzi nie ma dążenia do tego żeby mieć więcej, gdyby tak było, to nie byłoby ludzi którzy od 20 lat pracują na kasie w hipermarkecie, albo zajmują jakieś równie nisko-opłacane stanowiska.
      Uczyć może nie(choć akurat Polska jest krajem on największym odsetku absolwentów w Europie?), ale być bogatszym większość chce. Większość nie umie sobie zorganizować wolnego czasu więc choćby z nudów pozostaną w pracy.
      Ludzie w Polsce po 20lat pracują na kasie bo nie mają perspektywy awansu?

      Co do popytu, to jak niby ten popyt miałby się zwiększyć skoro produkcja by się zmniejszyła, mniej ludzi pracuje- mniej wytwarza dobra huh?

      Popyt by się zwiększył a wraz z nim podaż lub co najmniej sprzedaż(często produkuje się o wiele więcej niż sprzedaje).
      Mnie ludzi by nie pracowało. Więcej ludzi byłoby potrzebnych do pracy kiedy zwiększyłby się popyt.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: UK ma pkb na osobę "tylko" 39 000$, Szwajcaria 57 000$, Stany Zjednoczone 55 000$,
      Szwecja 46 000$, Finlandia 40 000$, Dania 45 000$, Norwegia 67 000$.

      Co do liczby biednych w USA, to proponuje Ci spojrzeć jaki tam jest próg ubóstwa... Ponad 12 000 dolarów na osobę, czyli 45 000 zł rocznie/1 os. Jakby te same kryteria zastosować w Polsce, to poniżej granicy ubóstwa by żyło 90% społeczeństwa.
      Niestety jest to efekt socjalnej polityki rządu, "biedni" w USA mają wszystko zagwarantowane od państwa, to jest właściwie komunizm, bo mają wszystko za darmo.
      Jak ktoś znajduje się poniżej progu ubóstwa w USA, to dostaje telefon komórkowy od państwa, dostaje ubrania od państwa, państwo buduje mieszkania socjalne, państwo wydaje kartki żywnościowe (bodajże do 400$ na osobę).

      Popyt może się zwiększyć tylko ze wzrostem podaży- ze zwiększeniem produkcji o czym wyraźnie mówi Prawo Saya.

    •  
      p....k

      -2

      pokaż komentarz

      @Bsx88: Ten wykres jest zabawny z trzech powodów:
      - "średnie" roczne wynagrodzenie
      Pierwsza rzecz, to nie wiadomo o jakiej średniej mówimy. Średnich jest co najmniej kilka.
      Zakładam(ponieważ wykres jest niedokładny), że dla Polski jest to jakieś 42tys. zł
      42.0/12=3.5zł co jest wielce zabawne
      http://www.regiopraca.pl/portal/rynek-pracy/wiadomosci/oficjalne-dane-o-srednich-zarobkach-w-polsce-mozna-wlozyc-miedzy-bajki
      http://www.bankier.pl/wiadomosc/4-5-Polakow-zarabia-mniej-niz-3549-zl-netto-7228674.html
      czyli 80% polaków zarabia mniej niż wynosi tzw. "średnia.
      - ten wykres pomija sporo liczących się w tym śmiesznym zestawieniu krajów jak Ukraina(kraj liczący więcej obywateli niż Polska), Szwajcaria, Norwegia, Finlandia, Szwecja, Dania itp. zapewne dla tego, żeby można było uznać jakąś korelacje między PKB na osobę, a średnim wynagrodzeniem.
      - nawet pomimo, że na wykresie jest tylko 9 krajów, z wykresu można wyczytać brak korelacji miedzy tymi dwoma "wskaźnikami"
      Rosja przy większym PKB na osobę od Polski ma o około połowę mniejszą "średnią" wynagrodzeń.
      Niemcy z większym PKB per Capita mają o wiele mniejszą średnią wynagrodzeń od Francji. Gdyby dodać inne kraje, to wykres byłby jeszcze zabawniejszy.

      Co do USA, to nie wiem jakie są tam "średnie" roczne koszty życia, więc nie wiem czy te 45 000 zł rocznie to tak dużo.

      Co do Prawo Saya to uśmiałem się nieźle. Nawet Wikipedia uważa to twierdzenie za kontrowersyjne.
      Dodatkowo:
      "Współczesne teorie ekonomiczne wykazały fałszywość prawa rynku Saya."
      http://portalwiedzy.onet.pl/7594,,,,saya_prawo_rynku,haslo.html
      To popyt czyli np. konsumpcja w głównej mierze generuje podaż.
      Czasami się zdarza, że ktoś wymyśli coś nowego i wtedy jest na popyt, ale to promil całego popyt. W dodatku ta osoba/osoby najpewniej poczuła, że jest na to popyt. Każdy trochę bardziej rezolutny gimnazjalista to rozumie. Nawet jeden koleś z PSLu(bodajże zapytany odnośnie produkcji cydru) odpowiedział, że wyprodukować nie problem, trudniej znaleźć rynki zbytu.Zauważ, że wytwarza się za dużo dóbr, sporo, rzeczy idzie do śmieci/jest utylizowanych. Czyli podaż przewyższa popyt. Bardzo, rzadko jest żeby popyt przewyższał podaż - dotyczy to głownie nielegalnych dóbr lub usług

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: PKB na osobę liczone o parytet siły nabywczej, pokazuje realną zamożność obywateli danego kraju, to ile oni mogą kupić, za swoją średnią pensje, towarów.

      Co do tego popytu... To nawet gimnazjalista rozumie, że żeby komuś dać trzeba komuś zabrać, więc twierdzenie że zabierzesz mi (ja nie kupie tego tego i tamtego) i dasz komuś innemu i popyt wzrośnie to totalne bredzenie.
      W jednej branży popyt wzrośnie w innej spadnie.
      Do rozwoju gospodarki potrzebne są nierówności, żeby każda branża mogła się rozwijać.
      Wikipedia nie jest naukowym źródłem, to jest portal gdzie każdy może sobie dowolnie modyfikować wszystko.
      Ja mogę sobie napisać, że lądowanie amerykańskie na księżycu zostało spreparowane i pewnie część ciemnego ludu, by to skopiowała i powielała "bo wikipedia tak mówi".

      Pieniądz jest tylko miernikiem wartości. Żebyś to zrozumiał, wyobraź sobie że nie używamy pieniędzy, wymieniamy się dobrami (metoda bartera), towar za towar.
      Jak zwiększy ogólny popyt? Ano trzeba wyprodukować więcej, trzeba złowić więcej ryb, trzeba wyprodukować więcej samochodów, wydobyć złoto itd. itd. Samo zabranie ryb mnie i danie komuś innemu nie zwiększy w żaden sposób globalnego popytu, żebyśmy więcej kupowali, musimy więcej wytworzyć i tyle.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88:

      PKB na osobę liczone o parytet siły nabywczej, pokazuje realną zamożność obywateli danego kraju, to ile oni mogą kupić, za swoją średnią pensje, towarów.

      Ale wykres, który podałeś wyraźnie pokazał brak korelacji tych dwóch rzeczy.

      Co do tego popytu... To nawet gimnazjalista rozumie, że żeby komuś dać trzeba komuś zabrać, więc twierdzenie że zabierzesz mi (ja nie kupie tego tego i tamtego) i dasz komuś innemu i popyt wzrośnie to totalne bredzenie.
      W jednej branży popyt wzrośnie w innej spadnie.
      Do rozwoju gospodarki potrzebne są nierówności, żeby każda branża mogła się rozwijać.
      Wikipedia nie jest naukowym źródłem, to jest portal gdzie każdy może sobie dowolnie modyfikować wszystko.
      Ja mogę sobie napisać, że lądowanie amerykańskie na księżycu zostało spreparowane i pewnie część ciemnego ludu, by to skopiowała i powielała "bo wikipedia tak mówi".


      Ale zobacz co się dzieje z pieniędzmi, dużo pieniędzy nie ma w obiegu, są np. zamrażane na lokatach, przez co jest ich mniej w obiegu, w konsekwencji czego jest mnieszy popyt, a co za tym idzie mniejsza podaż. Dodatkowo, pozwala to bankom dawać o wiele większe niż suma tych pięniędzy kredyty z powietrza w konsekwencji czego maleje wartość danej waluty. Gdyby te pieniądze trafiły do ludzi, którzy nie mają na podstawowe potrzeby życiowe, z pewnością by je wydali przez co napędzili by gospodarkę. Przecież to takie proste. Jak dalej mi nie jesteś to obejrzyj film "Kokainowi kowboje". Miami to była kiedyś wiocha zabita dechami. Miasto wygląda obecnie jak wygląda tylko dlatego, że gangi narkotykowe wydawały lekką ręka ogromne ilości pieniędzy - nie trzymali ich w bankach czy innych skarpetach.

      Co do Wikipedii modne jest jej krytykowanie, ale zarzutów mało. Panują tam pewne zasady np. artykuł powinien być podparty źródłami(najlepiej jak największą ilością). I jest nie prawdą, że można modyfikować sobie dowolnie wszystko - jak nie wierzysz to spróbuj zmienić jakiś artykuł.
      Co ciekawe Wikipedia była wielokrotnie porównywana z Brytanniką:
      http://czajniczek-pana-russella.blogspot.co.uk/2013/11/wikipedia-kontratakuj.html

      Pieniądz jest tylko miernikiem wartości. Żebyś to zrozumiał, wyobraź sobie że nie używamy pieniędzy, wymieniamy się dobrami (metoda bartera), towar za towar.
      Jak zwiększy ogólny popyt? Ano trzeba wyprodukować więcej, trzeba złowić więcej ryb, trzeba wyprodukować więcej samochodów, wydobyć złoto itd. itd. Samo zabranie ryb mnie i danie komuś innemu nie zwiększy w żaden sposób globalnego popytu, żebyśmy więcej kupowali, musimy więcej wytworzyć i tyle.

      Tworzy się więcej kiedy jest na to popyt, czyli popyt tworzy podaż.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: A kiedy Ty miałeś popyt na samolot? Na samochód? Telefon? komputer? Internet? Był na to popyt, czy to zostało wytworzone i dopiero gdy zostało wytworzone to był na to popyt?
      Bez oszczędności nie ma inwestycji, a bez inwestycji stoimy w miejscu, to właśnie inwestycje wszystko napędzają i to jest główne zagrożenie dla Polski- polscy przedsiębiorcy, inwestorzy nie mają w ogóle oszczędności, bo wszystko na bieżąco wydają, co niestety powoduje że polska gospodarka jest mało innowacyjna.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88: To co wymieniles, to jest to co mowilem wczeczniej, ze czasem podaz tworzy popyt - wtedy kiedy ktos wymysli cos nowego i to sie spodoba, ale wiekszosc podazy nakreca popyt. Ludzie sa glodni wiec kupuja jedzenie, a nie dlatego, ze ktos to wyprodukowal.

      Co do oszczednosci, to nie zaprzeczam temu co teraz napisales, ale mi nie chodzilo o tych robaczkow co chomikuja zeby potem w cos zainwestowac tylko o tych co chomikuja miliardy i to lezy zamrozone(wyprowadzaja pieniedzace z obiegu).

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: Przecież najbogatsi najwięcej inwestują, zobacz sobie jaką ekspansje inwestycyjną prowadzi czy to Kulczyk, czy Czarnecki, czy Solorz i to nawet na zachód.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88: Ja nie mówie, to takich "plotkach" jak Kulczyk czy Solorz.
      Mam na mysli prawdziwych bogaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: Bill Gates nie inwestuje?
      Ostatnio jeden z rosyjskich miliarderów (fizyk z wykształcenia), zapowiedział że zainwestuje w badania kosmosu kilka MILIARDÓW.

    •  
      p....k

      -1

      pokaż komentarz

      @Bsx88: Ci najbogatsi inwestują grosze w porównaniu do tego ile trzymają w bankach.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: Mylisz się, większość bogatych nie trzyma pieniędzy w bankach, tylko właśnie przechowuje w postaci obligacji, akcji, nieruchomości, inwestycji.

    •  
      p....k

      -2

      pokaż komentarz

      @pant3k: Mylisz się, większość bogatych nie trzyma pieniędzy w bankach, tylko właśnie przechowuje w postaci obligacji, akcji, nieruchomości, inwestycji.

      @Bsx88: To dodaj jeszcze te obligacje i akcje.
      Skoro już mowa o papierach wartościowych, to giełda i inne forexy powinny być opodatkowane.
      Te sztuczne rynki nie wytwarzają niczego, a tylko szkodzą gospodarce.

    •  

      pokaż komentarz

      @pant3k: Giełda jest opodatkowana.

    •  
      p....k

      -2

      pokaż komentarz

      @Bsx88: Ale zapewne od tylko od zysków i mały na mały procent. Powinna być od transakcji.