•  

    pokaż komentarz

    1/1

    W Bombaju mierzyło się ze sobą ponad 260 najlepszych młodych fizyków z całego świata. Konkurs wygrał Koreańczyk, ale młodzi Polacy też mogą mówić o wielkim sukcesie - przywieźli złoto i dwa brązy. Cenne medale zdobyli też uczestnicy turnieju fizycznego w Tajlandii.
    Międzynarodowe olimpiady przedmiotowe to prestiżowe konkursy, w których od kilkudziesięciu lat mierzą się młodzi ludzie z całego świata. Zwykle odbywają się latem, co roku w innym zakątku globu.

    W tym roku młodzi fizycy mierzyli się w Indiach, a do rywalizacji stanęło 263 licealistów. Złote medale zdobyło 38 najlepszych spośród nich - wśród nich znalazł się Polak Adam Kucz, uczeń II Liceum Ogólnokształcącego w Rybniku.

    Lista osiągnięć Adama tylko z tego roku jest naprawdę imponująca. Nastolatek zdobył tytuł finalisty LVIII Olimpiady Astronomicznej, zajmując ósme miejsce w finale tej olimpiady, zajął też pierwsze miejsce w polsko-ukraińskim konkursie fizycznym "Lwiątko" oraz drugie miejsce w XXI Konkursie Fizycznym organizowanym przez Mazowieckie Kuratorium Oświaty i Wydział Fizyki Politechniki Warszawskiej.

    Ale nie tylko Adam może mówić o wielkim sukcesie. Reprezentanci Polski zdobyli również dwa brązowe medale - to Jan Krzysztof Marucha z XIV LO w Warszawie (zwycięzca olimpiady na szczeblu krajowym) oraz jego szkolny kolega Stanisław Kurdziałek.

    Elektrownia atomowa bez tajemnic

    Z czym mierzyli się nasi olimpijczycy? Zawody trwają dwa dni - pierwszy to część teoretyczna, drugi doświadczalna. Każdego dnia na zadania poświęcają pięć godzin.

    - Jednym z problemów teoretycznych było działanie reaktora atomowego. To, jak przebiegają w nim reakcje, od czego zależy ich prędkość, jaka musi być geometria reaktora, żeby sprawnie działał - opowiada Jan Marucha. - Inny problem dotyczył zasady najmniejszego działania. To wymagało poruszenia wielu mniejszych problemów - od mechaniki po wykorzystanie tej zasady w optyce i mechanice kwantowej. Jedno z zadań poświęcone było ogniwom słonecznym i temu, jaką muszą mieć przerwę energetyczną, by ich sprawność była największa.

    Jan twierdzi, że zadania nie były dla naszej drużyny dużą niespodzianką, ale były trudne. - Dobrze byłoby mieć na nie więcej czasu - mówi. - Na krajowym etapie mieliśmy go wystarczająco, tutaj biorąc pod uwagę liczbę zadań, trochę go zabrakło.

    Najwięcej punktów zdobył Koreańczyk Taehyoung Kim. Najwięcej złotych medali - pięć - zdobyli Chińczycy. Olimpiada zakończyła się 12 lipca, nasi zawodnicy już wrócili do Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      1/2

      Fenix też z medalami

      Ale sukcesów międzynarodowych młodych fizyków jest więcej. Tydzień przed olimpiadą w Indiach ogromny sukces odniosła też warszawska drużyna Klubu Naukowego "Fenix", która przywiozła medale z Międzynarodowego Turnieju Młodych Fizyków w Tajlandii.

      Nagrodzeni to uczniowie i absolwenci dwóch warszawskich liceów Batorego i Staszica: Radost Waszkiewicz, Frederic Grabowski, Oskar Grudziński, Bartłomiej Marchliński, Anna Wald, Karolina Wróbel oraz opiekun grupy Łukasz Gładczuk.

      Czym turniej różni się od olimpiady? Tutaj zawodnicy nie dostają zadań "na gorąco". Miesiącami rozwiązują wcześniej postawione zadania i problemy, by następnie wybrane z nich zaprezentować przed innymi drużynami. Turniejowa rozgrywka jest więc zwieńczeniem wcześniejszych przygotowań. Turniejowe walki to potyczki na dociekliwość i determinację. Trzeba umieć znaleźć błędy w rozwiązaniach innych drużyn. W jednym meczu-debacie uczestniczą trzy drużyny - pierwsza z nich to referent przedstawiający przyjęte rozwiązania w formie multimedialnej prezentacji. Wyniki własnych eksperymentów musi obronić przed zarzutami oponenta z przeciwnej drużyny, który ma zdemaskować słabe strony opracowania. A wtedy do dyskusji dołącza recenzent z trzeciej drużyny, który ocenia dyskusję poprzedników. Po ocenie dokonanej przez międzynarodowe jury drużyny zamieniają się rolami i emocje zaczynają się od nowa.

      Konkursy fizyczne to zapewne dopiero początek międzynarodowych sukcesów polskiej młodzieży. Przed nami jeszcze m.in. olimpiady: matematyczna, biologiczna i informatyczna. W zeszłym roku z międzynarodowych konkursów polskie nastolatki przywiozły ponad 30 medali.

      - Z tą młodzieżą liczą się na świecie. Na ich sukcesach zyskuje polska nauka i gospodarka - mówił wtedy o olimpijczykach prof. Krzysztof Diks, informatyk z Uniwersytetu Warszawskiego.