•  

    pokaż komentarz

    Kurcze.. kiedyś to były czasy.. Bajtek, TS, SS, Gambler! Escape na polonii 1.. Czemu dziś nie robią takich czasopism/programów..

    Jak dziś oglądam wyrywkowy odcinek Escape to wszystkie hyper'y itp programy o grach się po prostu chowają!!

    Jak dziś biorę do ręki starego Gamblera to na losowej stronie tekst jest pisany z większym jajem niż wszystkie teksty cd-action razem wzięte..

    Na takie rzeczy popyt był jest i będzie, gdzie to się podziało..

    •  
      n.....e

      +4

      pokaż komentarz

      W internecie mój drogi, bo tak, dowcipy (na luzie) czy nawet AR przestało być śmieszne po podłączeniu się dzieciaków do sieci, jak patrze na CDA z 2003 roku i na to z 2009 to wałkują to samo ciasto, od zarania dziejów parę obrazków z lolcatów czy failbloga, prześmiewcze odpowiedzi na listy małoletnich ignorantów. ILE MOŻNA. Recenzje są pisane po łebkach, widać, że pasje dawno zastąpiono kasą i sponsorami, pół pisma to reklamy, co daje jednoznaczny osąd - nie jak twierdził kiedyś smugller (Więcej reklam świadczy o kondycji pisma!), jak dla mnie to gazeta południowa zostawiana co miesiąc na wycieraczce ma mniej reklam ( a to jest jej główne źródło utrzymania). Druga sprawa, że to ta sama ekipa, fakt to z jednej strony dobrze świadczy, ale potyczki słowne w AR 50 letniego pryka z 13 latkiem, gdzie zawsze górą jest ten pierwszy po prostu przestały być zabawne, wręcz momentami żałosne i niesmaczne. Trzecią sprawą są recenzje, te, a nawet lepsze można poczytać w sieci, dema gier na DVD, czy "łoryginały" można sobie ściągnąć. Po za drobnym liftingiem CDA od lat bębni to samo, jak Gala albo inny szmatławiec.

    •  
      A....o

      +15

      pokaż komentarz

      nonline - chyba nie zrozumiałeś gvs'a. CD-Action nie było nigdy tak kultowe jak reszta czasopism. Do mnie humor z CD-Action nigdy nie przemawiał. Już w latach 90 jak zetknąłem się z CDA to moja reakcja nie była spontaniczna jak w przypadku czytania innych czasopism komputerowych czy konsolowych. CDA po prostu nie było kultowe.
      A ci co chcą mnie zaminusować za to stwierdzenie niech robią to śmiało. Czytałem CD-Action (i kolekcjonowałem zresztą, mam wszystkie zakupione wtedy numery do dziś) ale to nie było to "COŚ".

      PS. A co sądzicie o reaktywowanym Top Secret bodajże w 2002 roku? Padło szybko ale i tak było na głowę CD-Action.

    •  
      n.....e

      +3

      pokaż komentarz

      Ja też nie powiedzialem ze bylo kultowe, po prostu niejako na przykladzie CDA chciałem pokazać ogólny mechanizm. No ale niech mi ktoś wytłumaczy spadek zainteresowania Gamblerem czy SS.
      Moim zdaniem ludzie przerzucili się na CDA, bo to było pismo dla wszystkich, jak telewizja Polsat, trafiało wtedy chyba w największą publikę. A spadek zainteresowania prasą czytaną jest spowodowany internetem, ja sam miałem prenumeratę CHIP, od 1993 roku do 2005. Odkąd mam stałe w miarę szybkie łącze to już mnie nie ciągnie do czytania czasopism, a zapas do wertowania na kibelku mam chyba do końca życia.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja wciaz mam kilka starych numerow CDA - i mimo wszystko one o niebo lepiej wypadaja niz obecne...

    •  

      pokaż komentarz

      bo dziś każdy komputerowiec ma dostęp do neta. Tam się przenosi cała wiedza/czasopisma. Nie te czasy poprostu.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem, czy pamięć mnie nie myli, ale ok. 2000 roku wprowadzono wysoki podatek na prasę i papier.Tutaj można szukać powodu, dlaczego tyle pism szybko w jednym momencie padło (nie tylko o grach). Poza tym na polskim rynku zaczęły sie pojawiać zagraniczne wydawnictwa, z większym kapitałem. Dlatego m.in. CD Action przetrwał, że został sprzedany (nawet dwukrotnie).

    •  

      pokaż komentarz

      @Axelio
      CDA po prostu nie było kultowe.

      Dla Ciebie może nie było, ale wiele osób zaczęło swoją przygodę z grami właśnie poprzez CD Action i dla nich to CDA pozostanie kultowym czasopismem

      ---
      Ja tam wolałem RESET. Resetowcy ręka do góry! ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Heh ja od dwóch lat, pomimo zaawansowanego wieku nie-tak-do-końca-młodzieżowego, z powrotem kupuję CD-Action co miesiąc, ale głównie dlatego, że mam maszynę na której bez stresu mogę pograć w świeże gry. Natomiast co do "kultowości" CDA - to faktycznie - zero niemal jej, pamiętam jak w 1995 bodaj roku zerkałem na tego bazyliszka z politowaniem, bo wtedy jeszcze żył SS, TS i niezastąpiony Gambler, którego uwielbiałem. A dziś? Dziś nie mam alternatywy po prostu. CD-Action jest jaki jest, ale dobrze, że chociaż jest. :) No umówmy się - jakieś szczególnie słabe CD-Action nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      A Click! Pamiętam że było niedawno takie pismo. Gamblera nic nie zastąpi... aż łezka się w oczku kręci...

    •  

      pokaż komentarz

      Dla mnie CDA też nie jest kultowe ale mimo wszystko kiedy je kupowałem lata 98-02 trzymało wyższy poziom niż obecnie. Dla mnie Secret Service rządził niepodzielnie. Świetne recenzje, super-supery i.t.p. Do dzisiaj mam też Kompendium wiedzy - pamięta ktoś tą książeczkę?:)

    •  

      pokaż komentarz

      Książeczek było w sumie trzy, z czego dwa pierwsze mam do dzisiaj. Jest to tytuł od którego zaczęło się moje szaleństwo wobec mangi i anime, tytuł który pisał z pasją o cyberpunku, tytuł, który trzymałem w ręce, gdy grałem w Colonization (pamięta ktoś taką grę?)

    •  

      pokaż komentarz

      "powrot Secret Service czyli maslo w spray'u" genialny tekst z okladki tego magazynu :D

  •  

    pokaż komentarz

    Krzyś Kubeczko na przerwach zwykle stoi z boku, wstydzi się przyznać, że ma Atari.
    Teksty z hyperów były tak kultowe, że niektóre pamiętam do dziś ;-)
    Najlepsza gazeta jaka istniała.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ten czas zap%##$!!a... Strzelam, że ponad połowa użytkowników wykopu nie potrafiła czytać, gdy TS wychodził.

    •  
      w.....i

      +15

      pokaż komentarz

      A tam gadasz. Do tej pory mam te gazetki :D sentyment jest ahhh

    •  

      pokaż komentarz

      tylko ile mozna to samo na kibelku czytac?

    •  

      pokaż komentarz

      mil0 dzis za kare trawnik naczelego strzyże

    •  

      pokaż komentarz

      @czarnyizly
      Strzelam, że kiedy ja (i pewnie jeszcze wiele innych osób) czytałem to: http://img31.imageshack.us/img31/5886/obraz001vc.jpg (aż zrobiłem skana) to pewnie też dopiero literki składałeś ;)

    •  

      pokaż komentarz

      "W szalonych latach 90-tych, gdy Polska została spuszczona z komunistycznego łańcucha, a jeszcze nie popadła w biurokrację brukselską"

      Po pierwsze trzeba dodać gdy w Polsce prawo było w totalnym rozkładzie, a ta "wolność" sprawiła że wielu ludzim odechciało się demokracji jak patrzyli na masowe przekręty i złodziejstwo.

      Po drugie "zanim nie popadła w biurokrację", ale swoją, bo dla przedsiębiorcy najgorsza jest nasza biurokracja, co jest widoczne we wszelkich rankingach dot. prowadzenia firmy, zatrudniania pracowników w różnych krajach Europy - zamykamy stawkę lub ciągniemy się w ogonie. I nie mów że się nie da przez unię bo jakoś choćby w Irlandii się da. Potwierdzają to Polacy zakłądający tam firmy,

      Da się też w innych krajach z "brukselską biurokracją" przykład z powyższej branży - wypowiadał się założyciel jednego z największych wydawnictw komputerowych - wydawnictwa Software (znanego znacznie bardziej za granicą niż w PL). Mówił że we Francji nie mogli zrozumieć dlaczego nasza faktura musi być taka zamotana. Informacje, regony, pieczatki, podpisy, U nich wystarczy mail lub kartka napisana odręcznie: "Ja ....... sprzedaję .... osobie/firmie .... za cenę ...." i to jest faktura. Jakbym ja pokazał coś takiego w urzędzie skarbowym to by mnie chyba wyprowadzono, i przed całym personelem wyśmiano i zlinczowano, albo w najlepszym razie zadzwoniliby do psychiatryka po karetkę ;) Da się we Francji? U nas się nie da i jak już Urzędnicy nie potrafią powiedzieć dlaczego to obcinają rozmowę stwierdzeniem "wymogi Uni Europejskiej" i tyle :P

    •  

      pokaż komentarz

      @mtmt: a po co podpiąłeś się do pierwszego komentarza skoro nie piszesz zgodnie z tematem? W ogóle nie czytam co masz do przekazania. Minus komentarza, bo syf na Wykopie robisz :).

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego powodu że pod 10 wątkami w których wszyscy się rozczulają nad starymi czasami prawie nikt i tak nie przeczyta, a opis znaleziska jest nieprawdziwy i sieje PR. Później słuchamy od ludzi jak to źle w Polsce przez tę Unijną biurokrację i wyjeżdzają do Irlandii :P

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj można poczytać stare numery TS, SS i wiele więcej :) Polecam - nostalgia gwarantowana ;)
      http://retroreaders.makii.pl/

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Kajko i Kokosz był beznadziejny i przereklamowany nawet jak na Polskę. Lotusa do dzisiaj czasem sobie ściągam i gram, bo to naprawdę świetna gra (ten soundtrack!), Prehistoryka głównie grałem w czasie, gdy brat rozłożył folder z Duke'em (coś nie poszło przy instalowaniu amatorskich plansz). Wolałem jedynkę, miała lepszy klimat.

      Przepraszam za brednie, ale wygląda na to, że jestem nostalgicznym geekiem ;).

  •  

    pokaż komentarz

    Tam stoi napisane, że Kopalny nie był prawdziwy! Już nie macie po co czytać... :'(