•  

    pokaż komentarz

    Zbiorowe samobójstwo grupy ludzi które było jednocześnie zabójstwem tysięcy cywilów...

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychonaut: to prawda, co nie znaczy, że nie można szanować bohaterstwa młodych ludzi walczących o swoją ojczyznę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychonaut: łatwo oceniać decyzję innych ludzi z perspektywy kilkudziesięciu lat, wielu oddało swoje życie za swoje przekonania, za Polskę, także trochę szacunku

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychonaut: ci ludzie mieli inne wartości niż ci co teraz mieć i chcieć. Nie nam ich oceniać. Chwała bohaterom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychonaut: niestety tacy jak ty nigdy tego nie docenią

    •  

      pokaż komentarz

      @tactic: ojej... że pomylili się bidoki co do rosjan?

      To może nie powinni dowodzić?

    •  

      pokaż komentarz

      @tactic: Cóż, jeśli pan generał nie widział różnic między motywacją aliantów zachodnich a tym do czego dążył Stalin, to niezbyt dobrze o nim świadczy. Wszyscy raczej szanują powstańców za ich bohaterstwo i poświęcenie ale decyzja podjęta przez dowództwo okazała się katastrofalnym w skutkach błędem, za który dziesiątki tysięcy cywilów zapłaciły życiem.

    •  
      A.....z

      +20

      pokaż komentarz

      @Psychonaut: Wszystkie dyskusje o powstaniu zamykają dwa cytaty Władysława Andersa:

      Byłem całkowicie zaskoczony wybuchem powstania w Warszawie. Uważam to za największe nieszczęście w naszej obecnej sytuacji. Nie miało ono najmniejszych szans powodzenia, a naraziło nie tylko naszą stolicę, ale i tę część Kraju, będącą pod okupacją niemiecką, na nowe straszliwe represje. (…) Chyba nikt uczciwy i nieślepy nie miał jednak złudzeń, że stanie się to, co się stało, to jest, że Sowiety nie tylko nie pomogą naszej ukochanej, bohaterskiej Warszawie, ale z największym zadowoleniem i radością będą czekać, aż się wyleje do dna najlepsza krew Narodu Polskiego.
      Byłem zawsze, a także wszyscy moi koledzy w Korpusie zdania, że w chwili, kiedy Niemcy wyraźnie się walą, kiedy bolszewicy tak samo wrogo weszli do Polski i niszczą tak jak w roku 1939 naszych najlepszych ludzi – powstanie w ogóle nie tylko nie miało żadnego sensu, ale było nawet zbrodnią. (…)


      (…) Jest oczywiście jasne, że nie ma słów, które by mogły wyrazić nasz najwyższy podziw i dumę z powodu bohaterstwa naszej Armii Krajowej i ludności stolicy. Jesteśmy z nimi każdym tętnem naszej krwi. Przeżywamy głęboko tę tragedię i naszą bezsilność w tej chwili, by im pomóc. Wszystkie nasze boje od Monte Cassino przez Ankonę do Linii Gotów wydają się nam małe wobec walki w stolicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @isztwan77: "Wartości" które pozwalają ci na popełnienie samobójstwa i przyczynienia się do śmierci innych są hóia warte.

      @miszcze12: Owszem. Tacy jak "ja" nigdy nie docenią wysiłków w zaoraniu stolicy której odbudowa oznaczała zaoranie wielu zabytków w innych miastach.
      Tacy jak "ja" nigdy nie docenią tego że kilku zakompleksionych idiotów bez instynktu samozachowawczego doprowadziło do śmierci tysięcy ludzi.

      Tylko polacy świętują największą porażkę i tragedię jak największe zwycięstwo...

    •  
      g.......n

      +3

      pokaż komentarz

      @Psychonaut: Zbiorowe samobójstwo grupy ludzi które było jednocześnie zabójstwem tysięcy cywilów...

      Zbiorowe p$!?!@%olenie gimbusa powielane przez grono gimbusow ktorych jedyna tragedia zyciowa jaka przezyl to brak zasiegu wifi lub awaria Internetu w domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychonaut: Pamięć o ludziach walczących w powstaniu jest świętowaniem porażki? #shitwykopsays

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychonaut: Kolejny mądrala który wszystko wie lepiej. Naczytał się GW.

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychonaut:

      Ja bym powiedział, że zbiorowa śmierć, która ocaliła nas...

      Czy pamiętacie skrajnie pesymistyczną "Lalkę", w której autor, zabierając nas do prosektorium, po to rozbiera na części polską dolę, aby - w miejsce serca uderzającego w rytm żołnierskiego pochodu - zaimplementować sztucznie idee postoświeceniowego, oślepiającego i paramagicznego zachodniego technokratyzmu z ideą postępu na czele? To coś, co warto przypomnieć z powodu rocznicy bohaterskiego powstania, a zarazem powszechnych drwin wymierzonych w kapitulanckich Francuzów, a powinno uświadomić niektórym ich schizofrenię, a przynajmniej drastyczną niekonsekwencje myślenia.

      Otóż, ponieważ na własne oczy mamy możliwość doglądać, co owa utopia ostatecznie przyniosła (choćby właśnie u Francuzów, którzy w dziele Prusa... mkną ku świetlanym czasom), a więc całkowite pobłądzenie, degeneracje człowieczeństwa i rozkład więzi społecznych, powinno dotrzeć do nas z perspektywy czasu, że Prus wcale nie wychodził w przyszłość, ale przeciwnie - okazał się niesamowitym naiwniakiem. A nadto, na ruinach popowstaniowego resentymentu - nie wchodząc w intencje - chciał cudzą chorobą zarazić polskie społeczeństwo.

      Jaki ma to związek z powstaniem warszawskim? Otóż powstańcy styczniowi dopisali rozdział do "Lalki", którego zabrakło w oryginale. Ten, w którym Wokulski, pokonując cynizm, powraca, aby walczyć w imię słusznych wartości, zamiast szukać ucieczki w urojoną miłość i urojony postęp, w ramach których duchowa pustka ma się rzekomo wypełnić, a natura człowieka ma się rzekomo doskonalić. Uświadomił sobie bowiem, że - wbrew pozorom zniknięcia - zaryte w ziemi ziarna... wystrzelą w przyszłości rozłożystym dębem, zaś to co pozornie ożywia, przez otwarcie na nihilizm, prowadzi nas na cmentarz.

      Cytując wiersz Baczyńskiego, poety i powstańca:

      "Ja rozmawiam z cieniami umarłych rycerzy
      nad grobowiskiem ziemi, sam jak krzyż zgorzały,
      i mówię: „O, przeklęty ten, który nie wierzy
      wystygłym prochom ludu i serc żywych grozie;
      bo kto na swojej klęsce — klęskę ducha mierzy,
      o! tego nie wybawi płomienisty orzeł."

      Cześć powstańcom! Choćby właśnie dlatego, że możemy drwić z oderwanych od rzeczywistości Francuzów, a sami wciąż pozostawać uzbrojeni w świadomość. Oby pamięć o tym zwalczyła zatruwającą nas niewiarę w sens duchowego zwycięstwa... To nie była więc prowokacja: rzeczywiście ich śmierć ocaliła nas.... Chwała!

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychonaut: nie świętują, tylko obchodzą rocznicę

    •  

      pokaż komentarz

      @Psychonaut: Dlaczego samobójcy? Myślisz że gdyby wiedzieli jak to się skończy to by poszli do walki? Byli przekonani że powstanie potrwa ze 3-4 dni i sowieci bez problemu przekroczą Wisłę. Plan się częściowo udał przez pierwsze dni powstania zaskakując niemców osiągnęli sporą przewagę zajmując prawie połowę warszawy. Nie wiem czy ktokolwiek przewidywał zachowanie armii czerwonej i czy powinien to przewidzieć, ale mając dzisiejszą wiedzę setki opracowań i książek, tysiące artykułów wiem że powinni.

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystkie dyskusje o powstaniu zamykają dwa cytaty Władysława Andersa

      @Aecjusz: Anders był na wschodzie prowadził "potyczki" ze stalinem o lepszy byt nowo tworzonej armii więc nietrudno mu było odgadnąć zamiary stalina. Ja się tylko zastanawiam czy ludność warszawy wiedziała/wierzyła o Katyniu o traktowaniu akowców. W 39 nie było przecież takiego przepływu informacji jak dziś. nie było polskich ogólnokrajowych gazet, fb, Radek nie tłitował...

  •  

    pokaż komentarz

    Fajne zdjęcia, co do oceny powstania to jedno jest pewne, było całkowitą klęska, przyczyniło się do tego Niemcy w odwecie zniszczyli stolicę do cna

  •  

    pokaż komentarz

    Młody powstaniec z Błyskawicą prezentuje się również ciekawie na koloryzowanym zdjęciu :)

    źródło: błyskawica.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora