•  

    pokaż komentarz

    Nie Ty jeden masz taki problem. Zawilgocenie srajfona było argumentem nieuznania reklamacji telefonu ojca. Odpuścił.

    •  

      pokaż komentarz

      Być może Twój ojciec też trafił na Regenersis.

      "w Polsce nie ma innego "autoryzowanego" przez Apple serwisu"
      a co z największymi - Cortlandem i iSource ? Przecież to są pełną gębą autoryzowane serwisy Apple Inc. ? O ile kojarzę to sprzęt Apple można serwisować w dowolnym autoryzowanym serwisie (nie trzeba zanosić do Ery, można wysłać własnoręcznie), tak jest z Makami i iPodami więc pewnie z iPhonem też.

    •  

      pokaż komentarz

      Nigdy wiecej CRC. 3 miesiące mi telefon "wymieniali" po tym jak zaraz po otrzymaniu stwierdzili, że jest nienaprawialny. Dopiero interwencja w Nokii(również długo odwlekana ale przynajmniej była) i u operatora przyśpieszyła sprawę. Generalnie nigdy więcej gwarancji. Niech żyje "towar niezgodny z umową"!

    •  

      pokaż komentarz

      mam telefon wykupiony w abonamencie Ery, a era ma umowe z Regenersis. Jest naprawdę dobry MacLife, ale oni tylko pogwarancyjnie

    •  

      pokaż komentarz

      ale jak sie ma gwarancje producenta to chyba mozna od razu do producenta wyslac, bez posredniczenia salonow operatorskich

    •  

      pokaż komentarz

      Apple w 3G nie daje czegoś takiego jak "gwarancja producenta", dopiero w 3GS jest takowa. A druga sprawa, że w Polsce siedziby Apple'a nie uświadczysz..a szkoda

    •  

      pokaż komentarz

      Ja rozumiem że era ma umowę z Regenersis.
      Ale to oni mają umowę a nie Ty. Możesz nie oddawać telefonu do Ery (która związana umową wyśle go do Regenersis), możesz sam wysłać go do innego serwisu pomijając Erę.

      Gwarancja produktów Apple jest przypisana do numeru seryjnego. Tą gwarancję zapewnia producent Apple, i mówi że możesz dokonać naprawy w ramach tejże gwarancji w dowolnym autoryzowanym przez niego serwisie.
      Niestety numer seryjny Twojego telefonu już jest spalony (albo raczej zatopiony :/ ) i żaden inny serwis nie dokona już naprawy w ramach gwarancji.

      edit---
      Zarówno Apple 2G jak i 3G jak i 3GS ma gwarancję Apple. Każdy z tych telefonów możesz wysłać do autoryzowanego serwisu. Nie musi być to Apple, wystarczy właśnie autoryzowany serwis.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak kupuje za własne ciężko zarobione pieniądze telefon u operatora, to nie po to aby j$#ać się z innymi serwisami, tylko po to aby w razie problemów owy operator naprawił mi telefon tak jak się do tego ZOBOWIĄZUJE. Jeżeli więc serwis, z którym współpracują robi ludzi w wała, to może trzeba zmusić ich do jakiegoś działania?

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie jak reklamacja to tylko z NIEZGODNOŚCI TOWARU Z UMOWĄ bo w takich przypadkach sprawę muszą załatwić 14-21dni max jak nie odpowiedzą w terminie 14 dni czy uznają czy nie to znaczy że mamy żądania spisane w reklamacji uznane! (ja zawsze pisze ze chce nową sztukę)

    •  

      pokaż komentarz

      Ja miałem taki sam przypadek z moją Nokią E51 gdzieś w wakacje. Oddałem do salonu Play, gdyż mi się przywieszał.Po dwóch tygodniach, stwierdzili że telefon zalany jakąś cieczą i wbite 4 pieczątki "GWARANCJA NIEWAŻNA" w kartę. Wyczyściłem go sam po fakcie i telefon do tej pory działa bez zarzutu ;|

    •  

      pokaż komentarz

      Moloch99 - czyli proponujesz żeby ludzie dalej wysyłali telefony przez Erę do Regenrsis i dawali się robić na szaro z naprawą, tracili gwarancję, a po wszystkim wysyłali petycję ??

      Dla Ciebie wysłanie telefonu do innego serwisu do j***ie się z serwisem ?
      Przy okazji - operator ZOBOWIĄZUJE się tylko do rękojmi, a telefonu nie naprawia w ramach rękojmi tylko gwarancji producenta.

      To co ja zaproponowałem wyżej pozwoli uniknąć utarczek z Regenersis i pozbawienia gwarancji.
      Jak masz lepszy pomysł to pisz śmiało.

    •  

      pokaż komentarz

      Polecam serwis MacLife.pl zapłacisz za naprawę, ale na bank będzie to dobrze zrobione.

    •  

      pokaż komentarz

      Może warto pisać do centrali Regeneris za granicą? W Polsce często lokalne filie robią co chcą, ale czasami zagraniczna centrala potrafi przywrócić ich do porządku.

    •  

      pokaż komentarz

      Podałeś treść przykładowego maila i jakiś adres, osoby z tej oszukańczej firmy. Nie wydaje mi się, żeby wzięli sobie to do serca, nawet, jeśli przyszłoby milion wiadomości. Nie lepiej walić prosto do ich klienta? opisać (po angielsku) sytuację i pisać na adres firmy Apple?

    •  

      pokaż komentarz

      U nas w Amerika, we nie miec problems with iPhone, very fast gwarancja, sometimes telefon robic kaboom, gwarancja of iPhone was the reason do wyjechać z Polska.

      Ok, I gary muv aut do KFC
      Greetings from Massachusetts!

    •  

      pokaż komentarz

      Autoryzacje Apple przewidują podział na serwisy komputerów/iPodów/akcesoriów oraz osobno serwisy iPhone. W Polsce jedyną firmą posiadającą autoryzację Apple na naprawy gwarancyjne iPhonów (bez względu na generację) posiada firma Regenersis (dawne CRC). Jednak to sieci komórkowe występują do Apple z prośbą certyfikacji konkretnej firmy dla napraw iPhonów. Naturalną decyzją "komórkowców" było więc wybranie Regenersis'u które to serwisuje tym sieciom wszystkie inne marki.

      Należało by wywrzeć w jakiś sposób presję na operatorach, aby zmienili serwis, lub wpłynęli na jego jakość.

      Pozdrawiam,
      Jakub Żukowski (MacLife)

    •  

      pokaż komentarz

      @KrwawyRupert:
      Prawo rękojmi już nie obowiązuje. Teraz jest prawo niezgodności.

    •  

      pokaż komentarz

      Nokia w era - musiałem oddać do serwisu mój tel. i przysięgam nie przyszło mi do głowy iść do ery, wybrałem autoryzowany serwis Nokia który mi odpowiadał i po problemie. Więc może jak użytkownicy będą oddawać samodzielnie do serwisów (na pewno szybciej niż przez era czy orange itp.) i nie będą wybierać serwisu o którym mowa to coś się zmieni?

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro już wysyłamy maile proponuję również wysłać do certyfikującej ich firmy (standardy ISO):

      http://pokazywarka.pl/ygrsiq/

    •  

      pokaż komentarz

      Krótko: wysłałem do paru instytucji (m.in. rzecznik praw konsumenta mojego okręgu).
      Po takiej nagonce raczej sie długo nie utrzymają.

    •  

      pokaż komentarz

      rzecznik g... może bo mało mu płacą, inspekcja handlowa może pomóc w rozwiązaniu sporu, wystarczy się do nich zgłosić i poprosić o pomoc przy rozwiązaniu sporu miedzy konsumentem a firmą xxx wypełnia się formularz a oni wysyłają odpowiednie pismo do firmy, jak właściciel firmy lecącej w kulki zobaczy wielki napis INSPEKCJA HANDLOWA kupę paragrafów i błahostkę o którą poszło to dopłaci do załatwienia pozytywnie sprawy by mieć IH z głowy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma siedziby apple w Polsce ? Pare miesiecy temu bedac w warszaffffce wiozlem kolege do jakiegos oddzialu (?) apple. Cos zepsulo mu sie w iPodzie, zostawil go tam na amerykanska gwarancje i z tego co sie orientuje odeslali mu nowego kurierem.
      To tak odnosnie braku apple w Polszy.

    •  

      pokaż komentarz

      Zawiózł iPoda do siedziby Apple? Chyba masz na myśli serwis. W Polsce, w Warszawie, jest siedziba i Apple Polska i dystrybutora i serwisu komputerów. Ale to wszystko ma się nijak do przedstawionego tu problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      niestety ja mialem probelmy z innym serwiser RR oddawalem szajsunga sgh-z370 lacznie 7 razy do naprawy bo traciil zasieg i sie wylaczal i najpierw tewierdzili ze cos tam wyminiaja anaprawiaja tylko nic to nie dawalo a jak zazadalem wyminy na nowy to powiedzili ze usterki nie stwierdzono - nib mozna sie porcesowac ale kto to zrobi o te kilka stow:(

  •  

    pokaż komentarz

    Jeżeli chcecie to pro bono mogę napisać do nich pismo na papierze Kancelarii z prośbą o zaprzestanie dokonywania czynności niedozwolonych. W razie czego nawet mógłbym reprezentować w sądzie. Wkurzają mnie takie przypadki i sytuacje. Sam mam iPhone oraz Nokie i na szczęście jeszcze nie naprawiałem ale znajomi opowiadali, że mieli tego typu problemy..

    Więc jeśli autor jest zainteresowany oraz inni wykopowicze to proszę o kontakt.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja kiedyś miałem pewną motorolę wziętą na abonament z ery. Wszystko było ok do czasu aż zacząłem wgrywać coraz to nowsze firmware. W pewnym momencie coś poszło nie tak i telefon nie dawał znaku życia. Po wielu próbach zrobienia czegokolwiek zdecydowałem się go oddać na gwarancji. Jakie wielkie było moje zaskoczenie gdy otrzymałem odpowiedź, że mój telefon został rzekomo przeze mnie zalany. Nawet wysłali mi na maila zdjęcia płyty głównej, na której były ślady zalania, chociaż telefon nigdy nie miał kontaktu z wodą. Po odebraniu telefonu i otrzymaniu informacji, że straciłem gwarancję powróciłem do prób wgrania nowego softu. Po kilku próbach jakimś cudem udało mi się wrzucić jakiś firmware i telefon działał bez zarzutu. Wiem, że to moja wina, bo grzebałem w sofcie, ale oni nie dali sobie z tym rady albo im się nie chciało i mi wmówili, że zalałem telefon...

  •  

    pokaż komentarz

    A to ch%!ki. Mail wysłany i wykopane.

  •  

    pokaż komentarz

    Takie postępowanie serwisów jest na porzadku dziennym - ja oddałam 3miesięczna nokię bo nie miała komunikacji z komputerem (oprócz tego wszystko ok) odesłali niezreperowany, 2 raz to samo 3 raz to samo..a za czwartym odesłali całkiem zepsuty (czytaj nie nadajacy sie do użycia) z adnotacją-naprawa na koszt właściciela- zalany...no nóz w kieszeni sie otwiera

    •  

      pokaż komentarz

      Historia zaczyna się pod koniec sierpnia 2008, gdy mama postanowiła w ramach abonamentu dla firm wziąć mi iPhone, którego bardzo szybko nazwałam Badziewiak. Imię to dostał po części za to, że się często wieszał, po części z przekory, a tak naprawdę dlatego, że wszystkie rzeczy które polubię nazywam. Wiem, że nie jest to do końca normalne ale cóż poradzić wink

      We wrześniu 2009 gdy jechałam autobusem beztrosko słuchając muzyki Badziewiakowi odpadło uszko (przycisk głośniej- ciszej). Po prostu został mi w ręce. Telefon nie spadł, nie rzucałam nim po prostu chciałam ściszyć. Nie żyło mi się najlepiej bez możliwości kontrolowania głośności więc postanowiłam odnieść go do serwisu.
      Oczywiście od regenersis dowiedziałam się, że jest to uszkodzenie mechaniczne (o ja durna wiedziałam żeby nie ściszać muzyki tak gwałtownie !) więc gwarancja nawet gdyby była to mi nie przysługuje, dodatkowo telefon ma zepsuty port ładowania (że co kur**?!) i zalaną płytę główną ( piĘknie). Wisienką na torcie był fakt, że naprawa wyniesie prawie 1000 zł...

1 2 3 4 5 6 7 ... 24 25 następna