•  

    pokaż komentarz

    Kolejny raz Polacy dają się rozgrywać w wojnie polsko-polskiej. Gdy są podzieleni, łatwiej nimi rządzić.
    To nie jest tak, że wszystkie "kredyty frankowe" są złe albo wszystkie dobre. Dlatego nie można dawać komuś pieniędzy na spłatę.
    Niemniej faktem jest, że część tych kredytów została przydzielona (lub też forma ich spłaty jest) nielegalna. Dwóch ludzi ma takie same umowy, Kowalski wygrał z bankiem w sądzie, ale Nowak też musi iść do sądu, bo bank bezczelnie stwierdza, że wyrok w sprawie Kowalski vs. Bank Nowaka nie dotyczy.
    I to jest granda.
    Więcej, mimo prawomocnych orzeczeń sądów, że określone warunki czy stwierdzenia są w umowach nielegalne, banki nadal je stosują.
    A zamiast widzieć istotę problemu, to Polacy podzielili się na dwa obozy wg osi: dać kasę "frankowiczom" czy nie dać.

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: Co tu dzielić? Ci którzy próbują wyłudzić pieniądze na spłatę kredytów, to tylko odsetek społeczeństwa. Tylko, prawdopodobnie, na tyle dobrze usytuowany na drabinie społecznej, że może lobbować o przepychanie aktów normatywnych tak, aby prawo stało po stronie - a jakże! - uciśnionych.

    •  
      u..........a

      +32

      pokaż komentarz

      @alosha: Oczywiście, że nie dawać. Jakby było dobrze to przecież frankowicze nie podzieliliby się zyskiem z innymi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      skejna

      +12

      pokaż komentarz

      Więcej, mimo prawomocnych orzeczeń sądów, że określone warunki czy stwierdzenia są w umowach nielegalne, banki nadal je stosują.A zamiast widzieć istotę problemu, to Polacy podzielili się na dwa obozy wg osi: dać kasę "frankowiczom" czy nie dać.

      @alosha: To niech idzie do sądu a nie przepychamy dla nich specjalne ustawy?

    •  

      pokaż komentarz

      Kowalski wygrał z bankiem w sądzie, ale Nowak też musi iść do sądu, bo bank bezczelnie stwierdza, że wyrok w sprawie Kowalski vs. Bank Nowaka nie dotyczy.

      @alosha: A od kiedy w Polsce obowiązuje precedens prawotwórczy?

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: nie miałeś zdolności na 200 tysiecy a miałeś zdolności na 400 w obcej walucie? skoro cie to nie zastanowiło to czemu mamy ci pomagać

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: ale to co mówisz to a to co chcą wprowadzić to są dwie różne kwestie, bo niezależnie od tej "pomocy frankowiczom" i tak taki stan rzeczy zostanie, że i Nowak i Kowalski będą musieli się sądzić jak coś się im w umowie podobać nie będzie

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: Pytałem dwóch znajomych którzy mająkredyty we frankach jak to jest.

      Obydwaj zgodnie przyznali że wiedząc to co dzisiaj i tak wzięliby kredyt we frankach.

      Nawet w momencie kiedy frank miał najbardziej niekorzystny kurs i tak rata była mniejsza niż gdyby wzięli kredyt. gotówkowy

      Jedyne co ich wkurza i sam przyznaje im rację to k!?!$skie zachowania banków które w nieuczciwy sposób zarabiają na spreadzie.

    •  

      pokaż komentarz

      k@$##skie zachowania banków które w nieuczciwy sposób zarabiają na spreadzie.

      @Kaindox: wszystkie te kredyty są waloryzowane we CHF i banki nigdy nie miały fizycznie tych franków, dlatego nie można mówić tu o jakiejkolwiek stracie tylko o tym, że banki nie zarobią tyle ile chciały zarobić

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: Co tu dzielić? Ci którzy próbują wyłudzić pieniądze na spłatę kredytów, to tylko odsetek społeczeństwa. Tylko, prawdopodobnie, na tyle dobrze usytuowany na drabinie społecznej, że może lobbować o przepychanie aktów normatywnych tak, aby prawo stało po stronie - a jakże! - uciśnionych.
      @Puszczyk1990: what? Ci którzy próbują wyłudzić i wyłudzają pieniądze od państwa wlasnie wygrali i śmieją sie Polakom twarz. A i tak zapłacą za to wszyscy milion ludzi zamiast oddać kasę na dobra z których idzie kasa do budżetu odda bankom w 90% nie polskim.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaindox: Ok, to inaczej. Banki udzielały kredytów w CHF chociaż w dniu podpisania umowy nie posiadały tych CHFów. O stracie banków można byłoby mówić, gdyby banki w chwili podpisania umowy z kredytobiorcą same kupiły CHF (np w innym banku) a one tego nie zrobiły, bo te kredyty są tylko przeliczane, czyli waloryzowane. Banki nie stracą 21 mld pln tylko ewentualnie nie zarobią, a to jest ogromna różnica.

    •  

      pokaż komentarz

      To niech idzie do sądu a nie przepychamy dla nich specjalne ustawy?

      @skejna: Zasadniczo ma Pan rację. Od tego są właśnie sądy.
      Kłopot z tą zasadą u nas jest taki, że wszyscy wiemy, w jakim tempie sądy działają. Proste sprawy, które powinny zająć dwa tygodnie, ciągną się latami.

    •  

      pokaż komentarz

      A od kiedy w Polsce obowiązuje precedens prawotwórczy

      @jacekKobr: Nie obowiązuje, to prawda. Ale jeśli SN albo NSA coś stwierdził, to wszystkie odwołania w zasadzie i tak będą tak samo brzmiały. Dlatego zakładanie kolejnych identycznych spraw przez kolejnych poszkodowanych to po prostu kpina. I nie interesuje mnie tutaj porządek prawny, tylko zdrowy rozsądek.

    •  

      pokaż komentarz

      @ver8: No właśnie ja o niebie Ty o chlebie. Najwidoczniej Twój komentarz powinien być skierowany do kogoś innego bo ja pisałem o sytuacji kredytobiorców a nie banków. Jedyne moje słowa o bankach odnosiły sie do tego, że przeliczały one raty po wyjątkowo niekorzystnym kursie dla klientów. Cena "rynkowa" franka to np 4,5zł a banki waliły 4,7zł (oczywiście przesadzam) dziędzi czemu raty do spłacenia były znacząco wyższe niż gdyby klient sam poszedł do kantoru wymienił złotówki i w banku spłacił kredyt we frankach. Zmienili ustawę i dali klientowi taką możliwość to banki zaczęły ich dymać na dodatkowych opłatach (nie jestem pewien czy nie chodziło o opłatę za wpłatę w obcej walucie)

    •  

      pokaż komentarz

      wszystkie te kredyty są waloryzowane we CHF

      @ver8: Ponoć niektóre jednak były oparte o faktyczne franki, a nie kurs z dnia zaciągnięcia. Dlatego rozwiązania "systemowe" średnio się sprawdzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @ver8:

      Banki udzielały kredytów w CHF chociaż w dniu podpisania umowy nie posiadały tych CHFów. O stracie banków można byłoby mówić, gdyby banki w chwili podpisania umowy z kredytobiorcą same kupiły CHF (np w innym banku) a one tego nie zrobiły, bo te kredyty są tylko przeliczane, czyli waloryzowane.

      bzdury piszesz.

      każdy bank musiał finansować taki kredyt w jakiś sposób, albo przez pożyczki międybankowe, albo przez swapy walutowe. tylko w ten sposób bank mógł udzielić klientowi kredytu na procent niższy niż najtańszy depozyt w PLN.

      Banki nie stracą 21 mld pln tylko ewentualnie nie zarobią, a to jest ogromna różnica.

      stracą, bo muszą zamknąć otwarte kontrakty albo oddać pożyczone CHF po aktualnym kursie, i nikogo nie będzie obchodziło co w Cebulandii przegłosowali politycy...

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha:

      Ponoć niektóre jednak były oparte o faktyczne franki

      nie niektóre tylko wszystkie. no chyba że wierzysz że bank udzielając kredytu zakładał się z klientem o 30-letni kurs CHF oraz wysokość LIBOR CHF.

    •  

      pokaż komentarz

      wszystkie te kredyty są waloryzowane we CHF i banki nigdy nie miały fizycznie tych franków, dlatego nie można mówić tu o jakiejkolwiek stracie tylko o tym, że banki nie zarobią tyle ile chciały zarobić
      @ver8: nie kłam albo nie rozpowszechniaj kłamstw, jesteś pewnie umoczony we frankach i starasz się innych przekonać, że byłeś jak dziecko we mgle podczas podpisywania korzystnej dla siebie umowy (w momencie podpisywania była korzystna)
      http://samcik.blox.pl/2015/01/Na-tropie-Yeti-Czy-banki-udzielajace-kredytow.html - Samcikowi ciężko tu coś zarzucić, to nawet zakładając że banki franków nie miały (mimo, że są w bilansach) to jaki interes dla banku miałoby pożyczanie złotówek (które są drogie w pozyskaniu), żeby sprzedać kredyt w tanim franku?

    •  

      pokaż komentarz

      @Neratin: Nie o to chodzi. Chodzi o to, czy w momencie udzielania kredytu bank posiadał franki "fizycznie". Wiele nie posiadało, tylko po prostu dawało równowartość złotówek "na frankowych warunkach".
      W tym momencie argument banku, że straci, bo musi sam spłacić franki (których nigdy nie było) jest z czapy.
      EDIT: po komentarzach wyżej widzę, że jest Pan odmiennego zdania. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      h..........a

      +1

      pokaż komentarz

      @alosha: Mam jedno pytanie, nurtuje mnie od jakiegoś czasu. Otóż, biorąc kredyt walutowy, świadomie piszesz się na ryzyko związane ze skokami tejże waluty, prawda? W gruncie rzeczy, przez lata ci ludzie płacili mniejsze raty niż płaciliby w złotówkach. Nie słyszałam wtedy prostestów, że oszczędzają... Z jakiej racji oni oczekują w tej chwili pomocy?

    •  

      pokaż komentarz

      @hemoglobinka: Więcej, nawet teraz wiele z tych kredytów jest tańsze, niż gdyby było w złotówkach.
      Dlaczego protestują, to warto pytać tych, co protestują. Ja nie protestuję, to nie wiem.
      Część z nich domaga się chyba państwa opiekuńczego, które nie pozwoli im samym zrobić sobie krzywdy.
      Część podnosi (moim zdaniem słusznie), że niektóre praktyki banków są de facto nielegalne, niestety nie de iure. Np. uznanie, że jakaś klauzula w umowie kredytowej Kowalskiego owszem, została przez sąd uznana za nielegalną. Ale już taka sama klauzula w takiej samej umowie Nowaka jest w porządku. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha:

      Nie o to chodzi. Chodzi o to, czy w momencie udzielania kredytu bank posiadał franki "fizycznie". Wiele nie posiadało, tylko po prostu dawało równowartość złotówek "na frankowych warunkach".

      ale te 'frankowe warunki' były GORSZE DLA BANKU bo koszt pozyskania złotówki był wyższy niż CHF. dlaczego bank miałby dawac w prezencie klientowi tańszy kredyt niż złotówkowy? chyba zgodzisz się że banki nie są instytucjami charytatywnymi?

      W tym momencie argument banku, że straci, bo musi sam spłacić franki (których nigdy nie było) jest z czapy.

      nie jest, bo bank musi spłacic franki, które sam pożyczył żeby udzielic klientowi kredytu oprocentowanego według LIBOR CHF.

    •  
      h..........a

      0

      pokaż komentarz

      @alosha: Możesz przybliżyć, jakie to są praktyki?

    •  
      h..........a

      0

      pokaż komentarz

      @alosha: Masakra, z tego wynika, że ci ludzie nie czytają umów lub podpisują coś czego nie rozumieją. Lub, co jeszcze gorsze, rozumieją ale liczą na to, że przez cały okres spłacania, będą mieli farta.

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: Dziel i rządź.
      Nic nowego pod słońcem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @hemoglobinka: To jedna rzecz. Ale inna sprawa, że bank nie ma prawa podsuwać do podpisu czegoś, co jest nielegalne. Dlatego rację mają po części i jedni, i drudzy. Dlatego nie można powiedzieć "banki mają rację" albo "frankowicze mają rację". A tymczasem Polska znów dzieli się na dwa obozy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neratin: Jest Pan chyba w błędzie. http://www.lex.pl/czytaj/-/artykul/frankowicze-moga-powolac-sie-na-wadliwosc-umowy:

      Po pierwsze – banki jedynie w niewielkim zakresie posiadały otwarte dla nich linie kredytowe w CHF lub papiery wartościowe denominowane w CHF, co wynika z ich prospektów. Po drugie udostępniały kredytobiorcom kwotę w PLN, a zgodnie z prawem bankowym kredyt to właśnie udostępniona do dyspozycji kredytobiorcy określona kwota środków pieniężnych, a nie zarejestrowana na wirtualnym koncie kredytobiorcy kwota w walucie CHF, do którego kredytobiorca ma jedynie podgląd. Po trzecie, sądy potwierdziły, że klauzule indeksacyjne są bezskuteczne. Oznacza to, że z prawnego punktu widzenia do spłaty pozostaje kwota udostępniona w PLN, oprocentowana wg stawki przewidzianej w tej pozostałej części umowy, tj. LIBOR plus marża.

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha:

      Po pierwsze – banki jedynie w niewielkim zakresie posiadały otwarte dla nich linie kredytowe w CHF lub papiery wartościowe denominowane w CHF, co wynika z ich prospektów.

      Po pierwsze nie wynika, bo zgodnie z polskim prawem księgość w Polsce prowadzi się w PLN. każde zobowiązanie banku musi być wyrażone w złotówkach, nawet jeśli jest to w rzeczywistości swap CHF/PLN który bank musi spłacać według kursu CHF.

      Po drugie udostępniały kredytobiorcom kwotę w PLN, a zgodnie z prawem bankowym kredyt to właśnie udostępniona do dyspozycji kredytobiorcy określona kwota środków pieniężnych, a nie zarejestrowana na wirtualnym koncie kredytobiorcy kwota w walucie CHF, do którego kredytobiorca ma jedynie podgląd.

      Po drugie prawo bankowe mówiło jedynie że

      Przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

      a umowa reguluje zasady i termin spłaty kredytu.

      Po trzecie, sądy potwierdziły, że klauzule indeksacyjne są bezskuteczne. Oznacza to, że z prawnego punktu widzenia do spłaty pozostaje kwota udostępniona w PLN, oprocentowana wg stawki przewidzianej w tej pozostałej części umowy, tj. LIBOR plus marża.

      Po trzecie, sądy potwierdziły, że klauzule indeksacyjne są bezskuteczne, ale NIE OZNACZA TO, że z prawnego punktu widzenia do spłaty pozostaje kwota udostępniona w PLN, oprocentowana wg stawki przewidzianej w tej pozostałej części umowy, tj. LIBOR plus marża. To tylko pobożne życzenia klientów, którzy chcieliby najlepszy możliwy kredyt, oprocentowany jak w CHF ale bez zmienności kursu CHF.

      Klauzule indeksacyjne odnosiły się tylko do sposobu przeliczania CHF na PLN (czyli nieuczciwego spreadu), a nie do tego czy klient ma spłacać zadłużenie w CHF.

      Po czwarte, żadna z tych kwestii nie odnosi się do meritum, czyli tego czy banki ponoszą stratę jeśli się im przewalutuje kredyty na PLN po niskim kursie. Jak już ci tłumaczyłem, ponoszą, bo mają zobowiązania w CHF. A mają te zobowiązania, bo udzielały kredytów "na frankowych warunkach", które nie byłyby możliwe gdyby banki finansowały kredyty przy pomocy złotówek.

    •  

      pokaż komentarz

      bo bank musi spłacic franki, które sam pożyczył żeby udzielic klientowi kredytu oprocentowanego według LIBOR CHF.

      @Neratin: Ty w to wierzysz?

    •  

      pokaż komentarz

      @jkrzyz:

      Ty w to wierzysz?

      hmmm pomyślmy, co jest bardziej prawdopodobne

      że bank pożyczał klientom pieniądze na wyższy procent niż koszty ich pozyskania
      czy że bank dopłacał klientom do kredytów

    •  

      pokaż komentarz

      bank musi spłacic franki, które sam pożyczył żeby udzielic klientowi kredytu

      @Neratin: no właśnie nie musi bo ich nigdy nie miał, poczytaj sobie o kredycie waloryzowanym

    •  

      pokaż komentarz

      że bank pożyczał klientom pieniądze na wyższy procent niż koszty ich pozyskania
      czy że bank dopłacał klientom do kredytów


      @Neratin: Teraz to można sobie pospekulować, bo większość kredytów jeszcze jest daleka do spłacenia. Ale jak się kiedyś na koniec zrobi bilans, to będziemy mogli podyskutować, czy bank zarobił i ile.

    •  

      pokaż komentarz

      @ver8:

      no właśnie nie musi bo ich nigdy nie miał, poczytaj sobie o kredycie waloryzowanym

      musiał mieć (pożyczyć na rynku międzybankowym, albo otworzyć swapy na odpowiednie kwoty), aby oferować klientom kredyt oprocentowany znacznie niżej niż PLN.

    •  

      pokaż komentarz

      @jkrzyz:

      Teraz to można sobie pospekulować, bo większość kredytów jeszcze jest daleka do spłacenia. Ale jak się kiedyś na koniec zrobi bilans, to będziemy mogli podyskutować, czy bank zarobił i ile.

      rotfl.

      banki nie muszą spekulować, bo dokładnie wiedzą ile zarobią: marża plus różnica pomiędzy kosztem pozyskania pieniądza oraz oprocentowaniem kredytu, plus do niedawna spread na walucie.

      ty natomiast wierzysz w to, że bank udzielając kredytu hipotecznego w CHF zakładał się z klientem jaki będzie kurs CHF i LIBOR CHF w ciągu kolejnych 20-30 lat.

      jeśli tacy ludzie jak ty biorą kredyty hipoteczne to ja się nie dziwię że potem jest płacz że nie wiedzieli co podpisują...

    •  

      pokaż komentarz

      banki nie muszą spekulować, bo dokładnie wiedzą ile zarobią: marża plus różnica pomiędzy kosztem pozyskania pieniądza oraz oprocentowaniem kredytu, plus do niedawna spread na walucie.

      @Neratin: Bank zarobi tyle, na ile ostrzyże klienta. Jestem klientem banków dostatecznie długo, żeby nie mieć żadnych wątpliwości co do tego punktu. Twoje wywody może i są zgode z tym, co pisze się w książkach o bankowości, ale jaka jest praktyka to wielu z nas poznało na własnej skórze. I nie mówię tu o kredycie, mówię o całokształcie.
      Jeśli bank próbował mnie orżnąć praktycznie na każdym kroku, a ty twierdzisz, że udzielając kredytu działał uczciwie i w dobrej wierze, to wybacz, ale taki naiwny to ja już nie jestem.

    •  

      pokaż komentarz

      @jkrzyz:

      Bank zarobi tyle, na ile ostrzyże klienta.

      według twoich, @alosha i @ver8 wyobrażeń bank zarobi tylko wtedy, jeśli będzie miał szczęście, bo kurs walut oraz stopy procentowe w Polsce i Szwajcarii się odpowiednio ułożą w czasie trwania kredytu.

      jeśli tak się nie stanie, to bank na takim interesie traci.

      Jeśli bank próbował mnie orżnąć praktycznie na każdym kroku, a ty twierdzisz, że udzielając kredytu działał uczciwie i w dobrej wierze, to wybacz, ale taki naiwny to ja już nie jestem.

      nie jesteś naiwny bo wierzysz że bank działał uczciwie i w dobrej wierze.

      jesteś naiwny, bo nie masz pojęcia na czym polegała akcja kredytowa w CHF i jak była finansowana, i wydaje ci się że kredyt hipoteczny w CHF to taki zakład o wysokość kursu walut i stóp procentowych.

    •  

      pokaż komentarz

      jesteś naiwny, bo nie masz pojęcia na czym polegała akcja kredytowa w CHF i jak była finansowana, i wydaje ci się że kredyt hipoteczny w CHF to taki zakład o wysokość kursu walut i stóp procentowych.

      @Neratin: Byłbym naiwny, gdybym uwierzył, że jakiś losowy toon na wykopie wie "na czym polegała akcja kredytowa w CHF i jak była finansowana" i właśnie mnie oświeca swoją mądrością.

      http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,13082118,Gigantyczna_kara_za_manipulowanie_LIBOR_em.html

      Daje do myślenia, nie sądzisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @jkrzyz:

      Byłbym naiwny, gdybym uwierzył, że jakiś losowy toon na wykopie wie "na czym polegała akcja kredytowa w CHF i jak była finansowana" i właśnie mnie oświeca swoją mądrością.

      skoro nie wierzysz podręcznikom bankowości, i nie wierzysz losowym toonom na wykopie, to komu byś uwierzył?

      własnej intuicji, opartej o przekonanie że "banki oszukujom"?

      albo wierzysz, że polskie banki są instytucjami charytatywnymi, i finansują klientom tańsze kredyty
      albo wierzysz, że polskie banki potrafią przewidziec kurs franka i stóp procentowych na 20-30 lat w przyszłosc
      albo po prostu nie ogarniasz na czym polegają kredyty hipoteczne. nie dziwi mnie to, większosc kredytobiorców tego nie wie, tylko na ślepo podpisują to co im doradcy podsuwają pod nos...

      Daje do myślenia, nie sądzisz?

      daje, ale wyjaśnij mi co to ma wspólnego z tematem rozmowy i kwestią finansowania kredytów hipotecznych w Polsce?

    •  

      pokaż komentarz

      Zasadniczo ma Pan rację. Od tego są właśnie sądy.
      Kłopot z tą zasadą u nas jest taki, że wszyscy wiemy, w jakim tempie sądy działają. Proste sprawy, które powinny zająć dwa tygodnie, ciągną się latami


      @alosha: A stare dobre palenie opon jest szybkie i skuteczne. Hosanna, podziękujmy im za szybką reakcję - nie to co sądy.

      Serio? Argument że ustawa jest ok bo jest SZYBSZA niż sąd?

    •  

      pokaż komentarz

      @skejna: Ja nie jestem ani za ustawą frankową, ani za paleniem opon w sprawie franka. Jestem za to za ruszeniem tego grajdołka, którym jest polski wymiar (nie)sprawiedliwości. Wszystkie sprawy powinny być rozpatrywane szybko i sprawnie. Obecna sytuacja (która jest przedłużeniem PRL) to kpina.

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: Spoko, jeden z wielu problemów. Powolne sądownictwo ma z tą sprawą tyle samo co problemy służby zdrowia.

    •  

      pokaż komentarz

      Spoko, jeden z wielu problemów. Powolne sądownictwo ma z tą sprawą tyle samo co problemy służby zdrowia.

      @skejna: Nie zgadzam się. Powolne i niewydolne sądownictwo ma bardzo wielki wpływ na życie gospodarcze Polski. Nie tylko frankowicze na nie psioczą. Rozmawiał Pan kiedyś z jakimś wierzycielem, który w sądzie dochodzi swoich praw i należności?

  •  

    pokaż komentarz

    Dobrze, każdy powinien podejmować konsekwencje swoich decyzji, a nie prywatyzować zyski i nacjonalizować strat. Ja też chciałbym żeby ktoś przelał mi na konto kilkadziesiąt tys złotych, a jakimś dziwnym trafem nikt tego nie zrobi. Może jednak powinienem podnieść larum? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @demagog: ale nie wiesz, że kredyt został zaciągnięty we frankach, ale spłacać go nie mogli we frankach, tylko po unikatowym przeliczniku banku ? szczuj dalej ludzi, którzy muszą bulić dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy, w ten sposób wspierasz banksterów i ich protekcję z rządu, prawdziwy zuch obywatel z ciebie

    •  
      P............a

      +50

      pokaż komentarz

      @Gom3z: Przecież dobrze o tym wiedzieli że będą go musieli spłacać w złotówkach przed podpisaniem umowy. Dobrze wiedzieli o ryzyku kursowym. Nikt ich nie zmuszał do brania. Podjęli ryzyko i przegrali. Gdyby frank spadł na łeb na szyje to by słowa nie powiedzieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gom3z: Nie, to zwyczajna selekcja naturalna w nowoczesnej odsłonie. Każdy w miarę rozumny człowiek podpisując kredyt na parędziesiąt lat powinien ją przeczytać i ocenić plusy i minusy. A że głupcy i naiwniacy nie czytali to tylko i wyłącznie ich wina, nie mieli noża na gardle w placówce banku, czyż nie?

      Jakoś nie widziałem, żeby ktoś bronił kretynów zaciągających pożyczki w providencie czy u innych lichwiarzy, a to ten sam sort ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @demagog: A wiesz co jest w tym wszystkim najlepsze? Jeśli zsumować dotychczasowe raty to wychodzi, że... i tak frankowicze są na plusie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @demagog: chyba, że umowa miała klauzule zakazane, od tego jest sąd, no ale sąd... w Polsce :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gom3z: Tylko przez chwile. Te praktyki banków zostały uznane za klauzy niedowolne i już od dawna kredytobiorca może przynieść do banku walutę i nią spłacać raty bez pośrednictwa banku. Ponadto same różnice miedzy bankowym kursem waluty a rynkowym tez zostały zmniejszone.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: I w ogólnym rozrachunku przy dzisiejszym kursie jeszcze długo będą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vejito: No to w takim wypadku bank powinien ponieść konsekwencje. W temacie nie jestem, był mi całkowicie obojętny do momentu w którym 'biedni' farnkowicze zapragnęli moich pieniędzy, zresztą zamiast mówić ogólnikami i siać defetyzm, proszę podaj przykład z rzetelnego źródła.

    •  

      pokaż komentarz

      @demagog: to jest różnie, bo:
      - nie każdy bank udzielał takich kredytów
      - nie każdy bank walił w ciula
      - niewielu klientów, którzy maja ten kredyt jest niezadowolonych
      - niektóre banki łamały prawo, nielegalne klauzule umowne
      - banki przeginały ze spredami lub ignorowały rekomendacje kredytowe
      - niektóre banki zgubiły :D regulaminy udziel. kredytów z tamtego okresu
      - NIE MA I NIE BYŁO MOWY O DOPŁACANIU Z PODATKÓW FRANKOWICZOM

      Najprościej rzecz ujmując - doradcy bankowi sprzedawali te kredyty jako 'panie,Niemiec płakał jak pożyczał', bo mieli od tego prowizje, pierwsze pokolenia kapitalistyczne w Polsce łykało kłamstwa, bo 'panie, taka firma znana, przecież muszą być uczciwi'.

      No i większość jest zadowolona z tych kredytów.

      Nie można oszustw ewidentnych instytucji finansowych ignorować tylko dlatego, że one kłamią, że podatnik za to zapłaci, bo dopiero zaczną kantować. A jak się jednego dla przykładu wychłosta, to będą grzeczni.

      Pamiętaj, że bank zawsze będzie się tak bronił - strasząc podatników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vejito: To nie banki zwróciły się z żądaniem o pomoc w spłacie kredytów, lecz kredytobiorcy. Mówisz, że nie z moich pieniędzy- w takim razie z czyich? Banków? Chyba kpisz. Zapłaciliby podatnicy, tak jak zawsze. Nie jestem fanem banków, ale jeszcze bardziej nie lubię kretynów którzy wszystkie swoje porażki zrzucają na innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @demagog: nie o pomoc w spłacie, bo żadnej $ nie dostaną od podatników, ustawa jest już, banki mają zapłacić

    •  

      pokaż komentarz

      @Gom3z: słuchaj podpisales bez zastanowienia bo chciałeś zyc ponad stan to teraz splacaj, skoro nie miałeś zdolności na 200 tysiecy zl tylko 400 w obcej walucie

    •  

      pokaż komentarz

      @marianekk: słaby jesteś, powiedz jeszcze ze jestem lewakiem i chce by podatnicy splacili frankowiczow

    •  

      pokaż komentarz

      ale nie wiesz, że kredyt został zaciągnięty we frankach, ale spłacać go nie mogli we frankach, tylko po unikatowym przeliczniku banku ?

      @Gom3z: To jest be, fakt. Ale widziały gały co brały?

    •  

      pokaż komentarz

      eśli zsumować dotychczasowe raty to wychodzi, że... i tak frankowicze są na plusie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Nicolai: Trzeba się cieszyć i zaciskać kciuki, żeby byli na plusie jeszcze bardziej. W końcu to nasi rodacy.
      Banki są zagraniczne i niech nas nie smuci jak stracą część swoich niebotycznych zysków.

    •  

      pokaż komentarz

      @jkrzyz: Retoryka Wikingów... Co z tego, że mamy dobrze? Złupmy zagranicznych, będziemy mieć jeszcze lepiej. Ogólnie jestem zwolennikiem dbania o interes narodowy, ale naprawdę... robienie szopek, zgrywanie poszkodowanych i wykręcanie się z umów, które podpisało w pełni władz umysłowych, kiedy tak naprawdę jest się na plusie to jakaś kpina z instytucji zagranicznych i własnych rodaków, którym robi się wodę z mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Bardzo mi przykro, że tak ten świat urządzony. Wszyscy na około to rozumieją, tylko nie Polacy. Dlatego u nas taka bieda.
      I jeszcze ta cebulakowa mentalność,: niech się dzieje co chce, tylko żeby sąsiad nie miał lepiej ode mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @jkrzyz: Jaka cebulakowatość? Jakie "tylko żeby sąsiad miał gorzej ode mnie"? Co to ma do sprawy? To, że jestem przeciwny ordynarnemu cwaniactwu nie znaczy, że jestem zazdrosny czy też zawistny. To właśnie takie podejście do franków to cebulactwo, bo to perfidny egoizm, poniżej granicy przywoitości. Miej w nosie skąd bierzesz franki, odczekaj aż kurs będzie mniej korzystny, zrób z siebie ofiarę, czekaj aż państwo wybuli Ci pomoc z moich podatków i pozwoli na zrobienie banków w ciula. I to jest dbanie o interes narodowy? Nie rozśmieszaj mnie... To tak jakby Polak ukradł Niemcowi auto, a ja miałbym się składać na kaucję dla niego, bo rodak na tym zyskuje, a nie wstrętny obcokrajowiec...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Twoja argumentacja jest tak niepoważna że aż śmieszna.
      Wiem że ci płacą za pisanie tego bełkotu.
      Mam nadzieję że czujesz się spełniony patrząc na stan konta.

  •  

    pokaż komentarz

    To może jeszcze szanowny KNF oświeci nas jeszcze gdzie był w szczycie bańki gdy ludzie na potęgę te kredyty zaciągali.

  •  
    t.............e

    +29

    pokaż komentarz

    A ludzie, którzy byli nazywani przez frankowiczow fejerami, za to ze biorą kredyt w walucie w której zarabiają, to co, gorsi? Ta ustawa nie moze przejsc, bo jest społecznie niesprawiedliwa, nie można faworyzować jakieś grupki ludzi. Czy wtedy, kiedy osoby z kredytami w pln miały sporo wyższe raty niż frankowiczow ktos sie nad nimi pochylił, zeby moze im ratke zmniejszyć?

  •  

    pokaż komentarz

    Wara od mojej kasy. Chciało się brać we frankach to teraz proszę spłacać